Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Admete - Śro 21 Sty, 2015 11:04
Też nie zauważyłąm kurtek w healerze. Natomiast w Fly daddy jak najbardziej.
Agn - Śro 21 Sty, 2015 14:24
W FDF widziałam to Everlast, ale w ogóle mi nie przeszkadzało, że tam jest. Po Bollywoodach i wszechobecnej Pepsi i innych sponsorach Korea wyraje mi się wręcz delikatna w perswazji.
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | One chyba nie są już żywe, tylko poćwiartowane.
| ja wiem, że poćwiartowane, ale się żwawo ruszają
Ośmiorniczki jadłam w Grecji ale smażone i były całkiem niezłe, na surowo bym nie przełknęła raczej |
To chyba nerwy ciągle działają. No w każdym razie - miałabym dzikie opory przed zjedzeniem.
Trzykrotka - Śro 21 Sty, 2015 15:24
| BeeMeR napisał/a: |
Muszę sobie poczytać o tym całowaniu u Healera - tylko jak to wyłowić z tego miliona komentarzy |
Miałam wczoraj wrzucić, ale mnie zmęczenie pokonało i poszłam spać, zamiast pisać
Tutaj
http://www.dramabeans.com...aler-episode-8/
komentarze do 8 odcinka po pocałunku z zasłoniętymi oczami. Czytałam od góry i nawet nie doszłam do końca.
BTW: komentatorzy ba dramabeans są naprawdę na poziomie i jak zwykle nie czytuję komentarzy, to u nich często się kuszę.
| BeeMeR napisał/a: | NO i ciekawe, czy był ten kominek w Valid Love |
Prawie A prawie czyni wielką róznicę.
Odcinek 15 był absolutnie piękny i wracał do tego, co mnie w tej dramie zachwyciło. Miał po równo wymieszane porcje słodyczy, smutku i goryczy, oraz misternie zamotaną opowieść. Ma byc rzeczywiście 20 odcinków (czyli jeszcze 4), pisarka zapowiada niezwykłe zamknięcie dramy, a prowadzi akcję tak, że naprawdę - ni huhu nie wiem, co chce z tym wszystkim zrobić.
Tutaj jest streszczenie odcinka, które i tak wam zrobię jak dotrę do domu ale można sobie obejrzeć 3 fragmenty z Il Ri i Cieślą Kimem, którzy mieli prawie-najazd na kominek.
Po kazdym filmikiem są rozpisane dialogi.
https://handrama.wordpress.com/2015/01/20/blurb-valid-love-15/
A propos ppl to w Valid Love z kolei reklamują w ten sposób sprzęt budowlany, farby i i materace, oraz - tradycyjnie - kawiarnię. Ponieważ i tak się nie wybieram niczego z tej dziedziny kupować, to mi to lata. Zauważam tylko dlatego, że BeeMer mnie uwrażliwiła na ppl
Trzykrotka - Śro 21 Sty, 2015 16:14
Wczoraj, mimo, że dzień należał do ciężkich, chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie
http://forum.northandsout...art=1450#410202
Pokazałam ją dziś Gosi i ją ugotowałam na cacy. Łzy ocierała, tak się strasznie śmiała. Poleciła Wam napisać, że nie da się hodować ziemniaka w kieliszku Założyłyśmy w noworoczny poranek hodowlę ku czci Dokko i jego kwiatów, dobrawszy dorodny okaz. I co? Ziemniaczek rósł w niesamowitym tempie - i na oczach Gosi po prostu rozsadził kieliszek korzeniami. Dosłownie
Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 16:33
| Trzykrotka napisał/a: | Wczoraj, mimo, że dzień należał do ciężkich, chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie |
Jun Ki w Warszawie jest - duchem - na pewno, polatuje od września nad Ursusem i zsyła różne fantazje chociaż sam w snach nie raczy się objawić
Ściereczki i kokardki to tylko mały ułamek całości
Admete - Śro 21 Sty, 2015 17:38
Nie wyrabiam czasowo. Nie mam czasu na nic i padam na pysk, więc nic nie oglądam. Jutro bym miała czas, ale znowu jedna z bratowych coś tam ma , wiec dzieci u mnie. Tradycyjnie.
BeeMeR - Śro 21 Sty, 2015 17:51
| Agn napisał/a: | | W FDF widziałam to Everlast, ale w ogóle mi nie przeszkadzało | Mi tam tez nie - bo je tam tylko noszą, a w Gumiho czy Healerze mam wrażenie podtykania pod nos "ach, jaką cudną ciepłą i wygodną kurtkę kupiłam synowi" itp. Ja rozumiem, że sponsorują moją dramę, ale co za dużo to niezdrowo
| Cytat: | | BTW: komentatorzy ba dramabeans są naprawdę na poziomie i jak zwykle nie czytuję komentarzy, to u nich często się kuszę. |
Ewentualnie są tendencyjni, ale to tez w absolutnej większości w sympatyczny sposób
| Trzykrotka napisał/a: | chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie | Ja się spłakałam ze śmiechu przy lekturze
Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 18:21
| Admete napisał/a: | | Nie wyrabiam czasowo. Nie mam czasu na nic i padam na pysk, więc nic nie oglądam. Jutro bym miała czas, ale znowu jedna z bratowych coś tam ma , wiec dzieci u mnie. Tradycyjnie. |
Ja dzisiaj też nie wyrabiam Siedzę w robocie do późna (wyjdę pewnie około 21-22.00), denerwuję się, stresuję, mam ochotę komuś przylać. A pół dnia miałam ochotę przespać, tak byłam nieprzytomna
Może wieczorem obejrzę chociaż odcinek jakiejś dramy, ale wątpię - musiałoby to być coś mocno kojącego, żeby mnie wyciszyć, więc pewnie prędzej padnie na Austen do poduszki niż dramę
Admete - Śro 21 Sty, 2015 18:36
O tej porze, to ja będę pewnie spać ( choćby po chemicznym wspomaganiu ). Chciałabym choć jednego Healera obejrzeć. Napisz mi czy przesyłka dotarła.
Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 19:24
Dotarła wczoraj, dziękuję
Nie miałam czasu do niej się dobrac, zresztą może jednak dokończę chociaż jedną dramę z pozaczynanych
BeeMeR - Śro 21 Sty, 2015 19:35
Ja wieczorem mam nadzieję na Healera 14 (chyba, że padnę bo 17 brało mnie spanie jak ta lala.
Jestem po 15 odc QoR
Ogromnie mi się podoba ta drama - i jest to dla mnie ogromna niespodzianka, bo ja się spodziewałam głupiutkiego guilty pleasure a dostałam niegłupi obyczaj toczący się w bardzo dobrym tempie - ani wolno ani szybko - i z wiarygodnymi emocjami. Żadna postać mnie (już) nie denerwuje, wątki póki co też. Zachwyconam niemalże
Asystentem zachwycona jestem całkowicie i chyba nawet przeżywam "third lead syndrome"
PSH jest ok w tej roli, uroczy, śmieszny i poważny kiedy trzeba, postać czarująca, mądra, durna i dziecinna na zmianę (ale widać tą zmianę trochę ), ale tak naprawdę rozbananiam się przy asystencie i to jemu najbardziej kibicuję by zyskał dziewczyną, którą podrywa - na razie bez powodzenia
Czego się nauczyłam z dramy?
Że w sejfie trzyma się złote garnki do ramenu
I że zaparkować można na środku ulicy na skrzyżowaniu i zniknąć na trzy godziny z hakiem bez najmniejszego problemu - absolutnie zachwyca mnie też to, ze wszędzie jest pod górkę i pochyło
Z innego żarcia: bułki z nadzieniem warzywnym i pastą z czerwonej fasoli - ciekawe czemu wyglądają, jakby w ogóle nie były upieczone
Bardzo mi się podoba ten kadr z donicami na planie pierwszym, taki cudnie nieuporządkowany i miała tam miejsce kolejna bardzo ładna rozmowa
Atmosfera niby romantycznieje, ale głównie niby przypadkowo (np. takie typowo dramowe przewrócenie się na przeciwnika na lodzie - swoją drogą była to doskonała puenta rozmowy o tym, czy jest dzieckiem czy mężczyzną ) - ajumma jest po rozwodzie a pojęcia nie ma, że Młody się w niej kocha (mgliste że ją lubi i wspiera pewnie tak), on zaś stara się zwalczyć to uczucie co skutkuje u niego upierdliwym dla otoczenia pmsem i maltretowaniem poduszki
Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 23:18
A jednak oglądam szósty odcinek Misaeng. Piąty zakończył się nietypowym przebudzeniem Sierotka
Czy to Young-yi przekazała kod do kasetki/sejfu panu Oh? Nie było to jasno pokazane, myslałam, że przekazała tylko informacje Sierotkowi Biedna jest teraz Dalej mam ochotę strzelać do jej szefa i sunbae Co za sukinsyny. Baek Ki zaczyna być dla mnie bardziej czytelny (rozumiem, że punkty widzenia w tej dramie będą się jeszcze zmieniać, tak?) i powoli go zaczynam lubić. Chyba jednak ma serce po właściwej stronie, choć nie zawsze go używa
Piękne sceny radości odchodziły w teamie pana Oh Baek Ki przyglądał się im z wyraźną zazdrością
Edit: a tak w ogóle to muszę się przyznać, że zostałam skrzywdzona pewną piosenką, która nie może się ode mnie odczepić - z dramy nie pochodził, ale skojarzyła mi się z pewnym panem I nie jest to Enrycze, wbrew temu, co sugeruje wideo poniżej
https://www.youtube.com/watch?v=sfYlrNIX9r4
Edit: coś nie wychodzi panu Oh odświeżenie znajomości z dawnym niby-przyjacielem. Nie podoba mi się, że tamten odgrywa się, upokarzając przy okazji Sierotka
Trzykrotka - Śro 21 Sty, 2015 23:43
Podpisuję się i zabieram do oglądania następnego odcinka. Piękna jet ta drama, bardzo interesująca obyczajowo, bo daje wgląd w rejony, w które dotąd się nie zapuszczałyśmy - czyli świat ajumm. Taki świat, w którym pani Kim Tae Hee, team leader, wynalazczyni kosmetyków, pełna pomysłów kobieta biznesu, nazywana jest "mamą So Ry." I oceniana według tego, czy wypuszcza męża do pracy w czystej koszuli, czy jest posłuszna teściowej i czy umie gotować. Temu garnkowi się nie dziw, to ludzki rys Sinoustej. Dobrze, że dali tę jej rozmowę z Lisicą nad ramenem. Garnek, choć stary i poobijany, jest skarbem, bo to towarzysz i świadek jej walki i przedzierania się na szczyt. Człowiek mniej się dziwi jej zaciętości kiedy wie, jak zaczynała. Bo - z całym szacunkiem - nasz PSH dostanie firmę na tacy... trochę się musi postarać, ale jak mu się nie uda, to najwyżej ambicja go zaboli - a za karę wsadzą mu w łapkę bilet do Stanów, a nie wilczy bilet.
Mam nadzieję, że skoro małżonkowie już podpisali i zapieczętowali papiery rozwodowe, to otrą łzy i powoli zaczną zbierać się do kupy - każde - że tak powiem swojej.
Zakochany na razie bez wzajemności PSH to jest ósmy cud świata. Jak chłopczyk momentani, zachwycony swoją urodą - kocham go po prostu: i za uśmiechy do Chudnącej Ajummy i wykład o całowaniu i za to, że zjadł to pełzające paskudztwo (będzie mi się sniło po nocach )
Asystent jest miodowy, zwłaszcza kiedy wybucha zazdrością, że szefu innych obdarza łaskami, a jego nie Zachwycona jestem, że aktor gra tego asystenta inaczej niż w TGL. Tam był stłamszony przez Dokko i posłuszny jak dziecko, tutaj po trochu rządzi szefem. A już na pewno nie jest mniej stylowy.
Zanim polecę do jeszcze jednego odcinka powiem, że Valid Love całe zaczyna być podporządkowane opowieści o rodzinie Jang - czyli rodzinie męża. Teściowa coraz bardziej pogrąża się w demencji. A jej objawem jest to, że w chwilach ataków ma znów 20 lat i zakochana jest głęboko i po raz pierwszy w panu Jang (za którego wyszła potem za mąż). Tyle, że pan Jang z jej marzeń i pragnień, to nie brzuchaty i siwowłosy mąż, tylko wysoki, smukły Cieśla Kim o sarnich oczach. Pani Go przychodzi do jego warsztatu z termosem kawy, z zupą, siada w ogródku, kręci brzeg szala w palcach, flirtuje z nim, uśmiecha się, pomaga mu szlifowac deski. Na widok Il Ri mówi do niego: proszę nie zapraszać tu każdej kobiety. Kobiety dziś to lisice. Zdezorientowany początkowo, a potem przepełniony współczuciem Kim jest dla niej dobry i miły. Dzwoni do Męża, zawiadamiając go, że matka jest u niego, oprowadza kobietę po swoich włościach, którymi zachwyca się, jakby miała tam zaraz zamieszkać, pozwala się prowadzić za rękę przez ulicę. I wyczekuje godzinami pod bramą Jangów czekając, aż wyjdzie z niej Il Ri. Bo Il Ri, wbrew woli męża, Cieśli a także własnej matki, wprowadziła się do domu teściów ("na chwilę," jak mówi), żeby być przy przerażonej kobiecie. Teściowa w chwilach trzeźwości odchodzi od zmysłów z przerażenia i Il Ri postanawia, że spełni jej prośbę, będzie przy niej żeby jej przypomnieć, jak się nazywa. Kiedy już zapomni i tego.
Przygnieciony ciężarem wszystkiego, co na niego spadło mąż dostaje jeszcze jeden cios w serce. Patrzy, jak jego matka, cała w rumieńcach, prowadzi ulicą Cieślę Kima i zastanawia się, co za czar ten facet rzucił na kobiety z jego rodziny.
| Aragonte napisał/a: |
Edit: coś nie wychodzi panu Oh odświeżenie znajomości z dawnym niby-przyjacielem. Nie podoba mi się, że tamten odgrywa się, upokarzając przy okazji Sierotka |
Oj, to było bolesne
A czy już miałaś odcinek, w którym cały team nr 3 pił zepsute mleko, żeby tylko nie musieć dobijać interesów z pewnym klientem?
Czy piosenka ma jakiś związek z Pięknymi Oczami? Tekst na przykład?
Mnie kiedyś - w taki właśnie sposób skrzywdziła ta piosenka;
https://www.youtube.com/watch?v=I1S4N1atqB8
BeeMeR - Śro 21 Sty, 2015 23:57
Healer 14 jest IMHO lepszy niż 13, lepiej by mi było razem obejrzeć oba odcinki bo nie mogłam wejść w ten.
Śliczne sceny kolejnego rozwoju emocjonalnego bohaterów - piękne wtulenie i kissu.
A co do QoR - dla mnie naprawdę okrutne jest to, że kobieta aby naprawdę się liczyć w firmie musi pozbawić się rodziny, męża i dzieci bo inaczej jest już przede wszystkim matką i żoną a nie sobą. Ja się nie dziwię że Szefowa walczy o swoje - zwłaszcza, że YS się jeszcze do szefowania nie nadaje, zbyt szybko traci głowę w sytuacjach kryzysowych, daje nieprzemyślane obietnice no i nie każdą wpadkę firmową będzie w stanie pokryć z własnej kieszeni Ale uczy się i ciekawam co druga część dramy przyniesie - jutro
| Trzykrotka napisał/a: | | Zachwycona jestem, że aktor gra tego asystenta inaczej niż w TGL. | Aktor ma duży talent komediowy i kradnie PSH sceny - ale biorąc pod uwagę że PSH ukradł sobie całą dramę to nie powinien mieć z tym problemu Zwłaszcza, że generalnie obaj nieźle dają czadu
A postać asystenta jako jedyna - do czasu ajummy - mówiła do YS prawdę prosto z mostu - brutalnie szczerze prosto między oczy - i za to też go kocham
Aragonte - Czw 22 Sty, 2015 00:06
| Trzykrotka napisał/a: | A czy już miałaś odcinek, w którym cały team nr 3 pił zepsute mleko, żeby tylko nie musieć dobijać interesów z pewnym klientem? |
Jeszcze nie, na razie Sierotek i Baek Ki jadą z tym ofermowatym nieco pracownikiem firmy, Baek Ki przewraca nieziemsko oczami na tylnym siedzeniu samochodu a Sierotek udaje jeszcze, że słucha
Ja wiem, że w Misaeng sporo jest smutnych scen, ale urzekają mnie różne drobne, zabawne epizody powplatane w życie salarymanów, czasem czyjaś gra aktorska, czasem kac pana Oh To wszystko jest takie gorzko-słodkie, czasem tragikomiczne.
| Trzykrotka napisał/a: | Czy piosenka ma jakiś związek z Pięknymi Oczami? Tekst na przykład? |
No, tekst to tak poniekąd ale posłużyła jako podkład do jednego z filmików z Junkim, do tego z niedawnego wręczania nagród, kiedy to Junki wyglądał na milion dolarów
Edit: uwielbiam Sierotka za tę jego pozytywną energię Właśnie czaruje
Edit: rany, Sierotek jest genialny Wiedział, kiedy zostawić drzwi otwarte, żeby wszyscy słyszeli jego rozmowę telefoniczną No i dostał się na jakieś super-hiper spotkanie, wszyscy ex-stażyści mu zazdroszczą A Pies na Baby (Plotkarz) strzyże uszami i usiłuje dalej być na bieżąco z wiadomościami w firmie, właśnie robi brzuszki, żeby wyładować energię, bo go roznosi Cudne jest to wszystko, strasznie mnie bawią te zderzenia charakterów, i nawet fakt, że części dialogów nie rozumiem, tego nie zmienia No i te skrzydła jak u Castiela
Edit: skrzydła co prawda opadły (pierze leciało, oj), ale i tak udało się naprawić sytuację. A pan Oh dostał piękne nagranie z superbohaterem
Sporo ciepła jest w tym odcinku. I nieco surrealizmu
Admete - Czw 22 Sty, 2015 05:42
Surrealizm ma swoje żródło w komiksie, na podstawie którego nakręcono serial. Dobrze się czyta wasze wrażenia. Moje niestety będą wyrażone krótko, bo padam na pysk i nie mam na nic siły. Na dodatek niefajne rzeczy wychodzą...Ech to przy okazji. Bardzo mi się podobały odcinki 13 i 14 Healera. Rozwój akcji, retrospekcje, gra aktorów, rozwój postaci. Zachwycona jestem Ji Chang-Wookiem. Wyjątkowo dobrze wypada z PMY i z aktorem grającym Reportera.
BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 07:47
| Admete napisał/a: | | Zachwycona jestem Ji Chang-Wookiem. | Jako i ja - od superbohatera po zaszczutego, zdezorientowanego dzieciaka z rozbieganymi oczami - wszystko pięknie zagrał
Prześliczna scena łóżkowa była - bez tego dramowego trzymania się sztywno metr od siebie a jednocześnie niewinna - bardzo mi się podobała i bardzo potrzebna bohaterom - zwłaszcza jemu.
Hakerką też jestem zachwycona - szczególnie upodobaniem do motywu trupiej czachy - czy to na szalu czy gdzieś indziej
a o całusach doczytałam db - tu spostrzeżenia mam podobne - dolna warga
(nie zauważyłabym pewnie sama )
Trzykrotka - Czw 22 Sty, 2015 08:55
Ja też jakoś do tej pory nie przyuważylam technicznej strony pocałunków z k-dram - a widzisz - dramabeans uczy, dramabeans radzi, dramabeans nigdy cię nie zdradzi a dziś chwili - póki co - pierwszy odcinek Jekyll, Hyde and Me
A ponieważ zbliża się premiera Dragon Blade, pojawiły się i plakaty promujące
Siwon ghhhoźny i ZUy w ładnej tonacji... Plakaty z innymi też są, rzecz jasna.
Admete - praca, co? Współczuję
BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 09:02
Admete - też przytulam
Trzykrtoka - dyszczek dotarł
| Trzykrotka napisał/a: | dramabeans uczy, dramabeans radzi, dramabeans nigdy cię nie zdradzi | czasem tylko herezje wypisuje o dramach, ale jest faktycznie źródłem wiedzy i radości - czasem bardziej komentarze niż artykuły - ale najczęściej jedno i drugie
Siwon piękny i groźny
Jestem w QoR 16
i wszystko wyraźnie wskazuje na planowane inne zakończenie serii
Ex-mąż się stara wynagrodzić ex-żonie trudności z przeszłości, ogólnie ex-małżonkom trudno wykorzenić nawyki wzywania się na pomoc (podaj szklankę wody itp.) - i to tez jest dla mnie bardzo naturalne, trudno się odciąć natychmiastowo. No i żyją w koreańskim piekiełku - ściana w ścianę, dzięki sprytnej interwencji teściowej (żeby syn do dziecka miał blisko).
teściowa robi co może by ich ponownie spinkąć - najchętniej zamknęła by ich razem w ciemnej piwnicy
A Lisicy właśnie podsunięto sympatycznego, zainteresowanego policjanta
I tylko YS zostałby sam - a nie bardzo mi się ta opcja podoba .
Brązowe garnitury nie służą PSH w tych włosach (jak bym nie marudziła od czasu do czasu to bym nie była sobą ) ale postać i tak jest do zakochania się I palnięcia w łeb chwilami
Asystent jeszcze bardziej do zakochania się i ma o wiele lepszą fryzurę - sam fakt, że jest czarna i nie zaczesana gładko na czoło działa cuda
Trzykrotka - Czw 22 Sty, 2015 11:52
Dzięki za info o dyszczku - wyrzucam w takim razie kwitek z portfela
Planuję dziś dwa odcinki Healera, ale i do QoR mnie ciągnie, więc zobaczymy
Kilka zdjęć:
Jun Ki z Min Young wyglądają razem równie dobrze, jak Jun Ki z Sin Ah

Piękne Oczy - nawet konturówka im nie zaszkodziła
Śpię na siedząco przy tej pogodzie
BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 12:00
| Trzykrotka napisał/a: | Śpię na siedząco przy tej pogodzie | Ja też
Obejrzałaś już 16 odcinek QoR?
Właśnie kończę - spłakałam się ze śmiechu jak Young Shik tańczył
Byłby z PSH niezły chippendales *leży i kwiczy*
I jest to oryginalna alternatywa dla typowych karaoke popisów dramowych bohaterów
Tj. zdaję sobie sprawę, że tu głównie zagrała odpowiednia praca kamery, zbliżenia na sześciopak, dekolt, selektywnie i tendencyjnie wybrane ruchy itd. ale podstawę czyli ładne ciało ma
Ajumma nawet nie zerknęła , cóż, wiem, że ma inne sprawy na głowie i zupełnie jej do YS nie ciągnie, ale...
Piszczące panny za to omdlewają iście jak te trzy panny wzdychające do Gastona w animowanej Pięknej i Bestii
I co jedna to krótszą sukienkę dla niego ubiera - czego z kolei on nawet nie zauważa .
Tak szczerze to ja tego sparowania ajummy z YS dalej nie widzę, ech. No ale ona potrzebuje jeszcze zamknięcia tematu małżeństwa w sercu by ruszyć dalej - i może mnie drama przekona w dalszym swym biegu - ma jeszcze sporo czasu Na obecnym etapie jednak nie pogniewałabym się jakoś bardzo, gdyby małżonkowie nawet wrócili do siebie - skoro właśnie odkrywają ponownie swoją wartość. Z drugiej strony to wszystko należy już do przeszłości i pewnych rzeczy zapomnieć się nie da.
Swoją drogą ona chyba jest m/w w moim wieku, może troszkę starsza - ale mówiła, że 40-tki ma jeszcze kilka lat. Stawiam, że może jakieś 3
Z ploteczek:
Odkryłam dziś, że aktorem którego PSH przeskakuje w Perfect Neighbor jest właśnie osobisty prywatny mąż aktorki z QoR - dalibóg nie poznałam
Czyli najpierw zwinął mu sprzed nosa dramową pannę w jednej dramie, a potem w drugiej dostał żonę? Nieźle
Trzykrotka - Czw 22 Sty, 2015 13:17
| BeeMeR napisał/a: | [
Odkryłam dziś, że aktorem którego PSH przeskakuje w Perfect Neighbor jest właśnie osobisty prywatny mąż aktorki z QoR - dalibóg nie poznałam
Czyli najpierw zwinął mu sprzed nosa dramową pannę w jednej dramie, a potem w drugiej dostał żonę? Nieźle |
O biedak Ma z PSH przechlapane.
Ja skończyłam wczoraj na wywrotce w śniegu na stromej uliczce, czyli chyba 15 to była, bo na pewno tańczącego PSH nie widziałam
Agn - Czw 22 Sty, 2015 13:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Wczoraj, mimo, że dzień należał do ciężkich, chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie |
Mnie też zapewniło lepsze odprężenie niż podwójny Mg Forte z wit. B.
| Trzykrotka napisał/a: | | Pokazałam ją dziś Gosi i ją ugotowałam na cacy. Łzy ocierała, tak się strasznie śmiała. Poleciła Wam napisać, że nie da się hodować ziemniaka w kieliszku Założyłyśmy w noworoczny poranek hodowlę ku czci Dokko i jego kwiatów, dobrawszy dorodny okaz. I co? Ziemniaczek rósł w niesamowitym tempie - i na oczach Gosi po prostu rozsadził kieliszek korzeniami. Dosłownie |
Bo to był Dokko-ziemniaczek, a nie jakaś bulwiasta popierdółka. Kieliszek nie miał szans w starciu z jego osobowością wyrażoną w korzeniach.
| Aragonte napisał/a: | | Może wieczorem obejrzę chociaż odcinek jakiejś dramy, ale wątpię - musiałoby to być coś mocno kojącego, żeby mnie wyciszyć, więc pewnie prędzej padnie na Austen do poduszki niż dramę |
Ja wczoraj w drodze do domu połykałam Healera nr 13 (zachwyconam, że Young Shin już wie, kim jest Healer - miłe dla oka były momenty, kiedy skojarzyła kolejne fakty, choć uścisk ręki to dla mnie naciągana sprawa, ale pozostałe chwile - miodzio). Potem wieczór spędziłam z mamą na rozmowie. Jak każda poszła spać, to stwierdziłam, że potrzebuję odprężenia. Pojawił się polski sos do Strzelca nr 18, to sobie obejrzałam... się odprężyłam, jak nie wiem.
Ale poza tym Junki wyrabiający cuda nogami i idący w nocy przez deszcz ze strzelbą w rękach - o rany... ugotowałam się jak Healer w towarzystwie Young Shin.
| BeeMeR napisał/a: | Czego się nauczyłam z dramy?
Że w sejfie trzyma się złote garnki do ramenu |
Eeee...? Może one faktycznie są ze złota?
| BeeMeR napisał/a: | | on zaś stara się zwalczyć to uczucie co skutkuje u niego upierdliwym dla otoczenia pmsem i maltretowaniem poduszki |
W jakim sensie: maltretowaniem poduszki? *ma cokolwiek... ahem, interesujące skojarzenia*
| Aragonte napisał/a: | | Edit: coś nie wychodzi panu Oh odświeżenie znajomości z dawnym niby-przyjacielem. Nie podoba mi się, że tamten odgrywa się, upokarzając przy okazji Sierotka |
Taaaa... wiem, co czujesz. Dziecinada i tyle.
| Trzykrotka napisał/a: | | A czy już miałaś odcinek, w którym cały team nr 3 pił zepsute mleko, żeby tylko nie musieć dobijać interesów z pewnym klientem? |
I Sierotek mówiący panu Oh: "Jeszcze panu zostało!"
| Aragonte napisał/a: | No i te skrzydła jak u Castiela
Edit: skrzydła co prawda opadły (pierze leciało, oj), ale i tak udało się naprawić sytuację. A pan Oh dostał piękne nagranie z superbohaterem
Sporo ciepła jest w tym odcinku. I nieco surrealizmu |
Mnie się podobały te skrzydełka, ale też i cudownie zrobiona scena, kiedy fajtłapowaty pracownik przemawiał i w każdym widział siebie - wszyscy mieli jego twarz. Niesamowite wrażenie.
| Aragonte napisał/a: | | No, tekst to tak poniekąd ale posłużyła jako podkład do jednego z filmików z Junkim, do tego z niedawnego wręczania nagród, kiedy to Junki wyglądał na milion dolarów |
Tiaaa, ja się wciąż nie mogę uwolnić od Ride it, bo też posłużyło za podkład do jednego z filmików. Nie pamiętam którego, ale...
| Admete napisał/a: | | Zachwycona jestem Ji Chang-Wookiem. Wyjątkowo dobrze wypada z PMY i z aktorem grającym Reportera. |
Ta trójka jest dobrana jak w korcu maku. Bardzo mi się podobają, jak razem rezonują.
| Cytat: | A ponieważ zbliża się premiera Dragon Blade, pojawiły się i plakaty promujące
Siwon ghhhoźny i ZUy w ładnej tonacji... |
Aaaaach!!! Jest tego więcej?! Prezentuje się jak... jak... jak... *brak jej stosownego porównania* JAK!
| Trzykrotka napisał/a: | | Jun Ki z Min Young wyglądają razem równie dobrze, jak Jun Ki z Sin Ah |
Och, tego drugiego zdjęcia nie znałam! Pierwsze i trzecie - jak najbardziej.
Stanowczo fantazjuję, by ta dwójka razem zagrała w dramie. Byłoby cudnie.
A ujęcie konturówkowe jest w ogóle chyba z tej samej okazji, co któryś filmik od Aragonte, jak mu tak ładnie roztrzepywali włosy i w ogóle.
BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 14:04
| Trzykrotka napisał/a: | na pewno tańczącego PSH nie widziałam | to już wkrótce na pewno zobaczysz jak śmiało wygina ciało Ale wcześniej na rękach noszenie
| Agn napisał/a: | Eeee...? Może one faktycznie są ze złota? | bardziej tak jak pisała Trzykrotka - ma wartość emocjonalną dla posiadaczki.
| Agn napisał/a: | | W jakim sensie: maltretowaniem poduszki? *ma cokolwiek... ahem, interesujące skojarzenia* | Jak na ostatnim zamieszczonym powyżej obrazku - skojarzenia masz nie odbiegające za bardzo od moich
W odc. 17
było ponowne nawiązanie do aktorki z PP - czytałam, że w jej dramie z kolei PSH zrobił cameo głosowe - tj "omyłkowo" zadzwonił jako Seo In Woo pytając o Ma Hye Ri - o dziwo jeszcze imiona pamiętam
Jedno co mi ciężko przełknąć to hemoroidy - absolutnie nie śmieszne. To nie jest temat do żartu - przynajmniej dla mnie.
Na szczęście to kropla w morzu innych tematów.
Agn - Czw 22 Sty, 2015 17:02
| BeeMeR napisał/a: | | bardziej tak jak pisała Trzykrotka - ma wartość emocjonalną dla posiadaczki. |
Ja sobie właśnie wyimaginowałam wrednego złodzieja dybiącego na garnek do ramenu.
Na tablet kiedyś wrzuciłam pierwsze odcinki Wilczka i teraz krążę wokół tych plików jak tygrys po klatce. Kuszą! A obiecałam sobie nie tykać, dopóki Aragonte się za to nie weźmie.
Ech...
Tymczasem pinterest mnie kocha...
 
|
|
|