To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Admete - Śro 21 Sty, 2015 11:04

Też nie zauważyłąm kurtek w healerze. Natomiast w Fly daddy jak najbardziej.
Agn - Śro 21 Sty, 2015 14:24

W FDF widziałam to Everlast, ale w ogóle mi nie przeszkadzało, że tam jest. Po Bollywoodach i wszechobecnej Pepsi i innych sponsorach Korea wyraje mi się wręcz delikatna w perswazji. ;)
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
One chyba nie są już żywe, tylko poćwiartowane. :mysle:
ja wiem, że poćwiartowane, ale się żwawo ruszają :shock:
Ośmiorniczki jadłam w Grecji ale smażone i były całkiem niezłe, na surowo bym nie przełknęła raczej :confused3:

To chyba nerwy ciągle działają. :mysle: No w każdym razie - miałabym dzikie opory przed zjedzeniem. :?

Trzykrotka - Śro 21 Sty, 2015 15:24

BeeMeR napisał/a:

Muszę sobie poczytać o tym całowaniu u Healera - tylko jak to wyłowić z tego miliona komentarzy :mysle:

Miałam wczoraj wrzucić, ale mnie zmęczenie pokonało i poszłam spać, zamiast pisać :kwiatek:
Tutaj
http://www.dramabeans.com...aler-episode-8/
komentarze do 8 odcinka po pocałunku z zasłoniętymi oczami. Czytałam od góry i nawet nie doszłam do końca.
BTW: komentatorzy ba dramabeans są naprawdę na poziomie i jak zwykle nie czytuję komentarzy, to u nich często się kuszę.

BeeMeR napisał/a:
NO i ciekawe, czy był ten kominek w Valid Love ;)

Prawie :lol: A prawie czyni wielką róznicę.
Odcinek 15 był absolutnie piękny i wracał do tego, co mnie w tej dramie zachwyciło. Miał po równo wymieszane porcje słodyczy, smutku i goryczy, oraz misternie zamotaną opowieść. Ma byc rzeczywiście 20 odcinków (czyli jeszcze 4), pisarka zapowiada niezwykłe zamknięcie dramy, a prowadzi akcję tak, że naprawdę - ni huhu nie wiem, co chce z tym wszystkim zrobić.

Tutaj jest streszczenie odcinka, które i tak wam zrobię jak dotrę do domu :mrgreen: ale można sobie obejrzeć 3 fragmenty z Il Ri i Cieślą Kimem, którzy mieli prawie-najazd na kominek.
Po kazdym filmikiem są rozpisane dialogi.
https://handrama.wordpress.com/2015/01/20/blurb-valid-love-15/

A propos ppl to w Valid Love z kolei reklamują w ten sposób sprzęt budowlany, farby i i materace, oraz - tradycyjnie - kawiarnię. Ponieważ i tak się nie wybieram niczego z tej dziedziny kupować, to mi to lata. Zauważam tylko dlatego, że BeeMer mnie uwrażliwiła na ppl :wink:

Trzykrotka - Śro 21 Sty, 2015 16:14

Wczoraj, mimo, że dzień należał do ciężkich, chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie :rotfl:
http://forum.northandsout...art=1450#410202
Pokazałam ją dziś Gosi i ją ugotowałam na cacy. Łzy ocierała, tak się strasznie śmiała. Poleciła Wam napisać, że nie da się hodować ziemniaka w kieliszku :mrgreen: Założyłyśmy w noworoczny poranek hodowlę ku czci Dokko i jego kwiatów, dobrawszy dorodny okaz. I co? Ziemniaczek rósł w niesamowitym tempie - i na oczach Gosi po prostu rozsadził kieliszek korzeniami. Dosłownie :paddotylu:

Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 16:33

Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj, mimo, że dzień należał do ciężkich, chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie :rotfl:

Jun Ki w Warszawie jest - duchem - na pewno, polatuje od września nad Ursusem i zsyła różne fantazje :rumieniec: chociaż sam w snach nie raczy się objawić :foch2:
Ściereczki i kokardki to tylko mały ułamek całości :-P

Admete - Śro 21 Sty, 2015 17:38

Nie wyrabiam czasowo. Nie mam czasu na nic i padam na pysk, więc nic nie oglądam. Jutro bym miała czas, ale znowu jedna z bratowych coś tam ma , wiec dzieci u mnie. Tradycyjnie.
BeeMeR - Śro 21 Sty, 2015 17:51

Agn napisał/a:
W FDF widziałam to Everlast, ale w ogóle mi nie przeszkadzało
Mi tam tez nie - bo je tam tylko noszą, a w Gumiho czy Healerze mam wrażenie podtykania pod nos "ach, jaką cudną ciepłą i wygodną kurtkę kupiłam synowi" itp. Ja rozumiem, że sponsorują moją dramę, ale co za dużo to niezdrowo ;)

Cytat:
BTW: komentatorzy ba dramabeans są naprawdę na poziomie i jak zwykle nie czytuję komentarzy, to u nich często się kuszę.

Ewentualnie są tendencyjni, ale to tez w absolutnej większości w sympatyczny sposób :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie :rotfl:
Ja się spłakałam ze śmiechu przy lekturze :rotfl:
Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 18:21

Admete napisał/a:
Nie wyrabiam czasowo. Nie mam czasu na nic i padam na pysk, więc nic nie oglądam. Jutro bym miała czas, ale znowu jedna z bratowych coś tam ma , wiec dzieci u mnie. Tradycyjnie.

Ja dzisiaj też nie wyrabiam :? Siedzę w robocie do późna (wyjdę pewnie około 21-22.00), denerwuję się, stresuję, mam ochotę komuś przylać. A pół dnia miałam ochotę przespać, tak byłam nieprzytomna :?
Może wieczorem obejrzę chociaż odcinek jakiejś dramy, ale wątpię - musiałoby to być coś mocno kojącego, żeby mnie wyciszyć, więc pewnie prędzej padnie na Austen do poduszki niż dramę :?

Admete - Śro 21 Sty, 2015 18:36

O tej porze, to ja będę pewnie spać ( choćby po chemicznym wspomaganiu ). Chciałabym choć jednego Healera obejrzeć. Napisz mi czy przesyłka dotarła.
Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 19:24

Dotarła wczoraj, dziękuję :kwiatki_wyciaga: :love_shower: :thanx:
Nie miałam czasu do niej się dobrac, zresztą może jednak dokończę chociaż jedną dramę z pozaczynanych :wink:

BeeMeR - Śro 21 Sty, 2015 19:35

Ja wieczorem mam nadzieję na Healera 14 (chyba, że padnę bo 17 brało mnie spanie jak ta lala.

Jestem po 15 odc QoR

Ogromnie mi się podoba ta drama :serce: - i jest to dla mnie ogromna niespodzianka, bo ja się spodziewałam głupiutkiego guilty pleasure a dostałam niegłupi obyczaj toczący się w bardzo dobrym tempie - ani wolno ani szybko - i z wiarygodnymi emocjami. Żadna postać mnie (już) nie denerwuje, wątki póki co też. Zachwyconam niemalże :mrgreen:
Asystentem zachwycona jestem całkowicie i chyba nawet przeżywam "third lead syndrome" :mrgreen:
PSH jest ok w tej roli, uroczy, śmieszny i poważny kiedy trzeba, postać czarująca, mądra, durna i dziecinna na zmianę (ale widać tą zmianę trochę ;) ), ale tak naprawdę rozbananiam się przy asystencie i to jemu najbardziej kibicuję by zyskał dziewczyną, którą podrywa - na razie bez powodzenia ;)


Czego się nauczyłam z dramy?
Że w sejfie trzyma się złote garnki do ramenu :rotfl:


I że zaparkować można na środku ulicy na skrzyżowaniu i zniknąć na trzy godziny z hakiem bez najmniejszego problemu :lol: - absolutnie zachwyca mnie też to, ze wszędzie jest pod górkę i pochyło :serduszkate:


Z innego żarcia: bułki z nadzieniem warzywnym i pastą z czerwonej fasoli - ciekawe czemu wyglądają, jakby w ogóle nie były upieczone :mysle:
Bardzo mi się podoba ten kadr z donicami na planie pierwszym, taki cudnie nieuporządkowany i miała tam miejsce kolejna bardzo ładna rozmowa :oklaski:


Atmosfera niby romantycznieje, ale głównie niby przypadkowo (np. takie typowo dramowe przewrócenie się na przeciwnika na lodzie ;) - swoją drogą była to doskonała puenta rozmowy o tym, czy jest dzieckiem czy mężczyzną ;) ) - ajumma jest po rozwodzie a pojęcia nie ma, że Młody się w niej kocha (mgliste że ją lubi i wspiera pewnie tak), on zaś stara się zwalczyć to uczucie co skutkuje u niego upierdliwym dla otoczenia pmsem i maltretowaniem poduszki ;)

Aragonte - Śro 21 Sty, 2015 23:18

A jednak oglądam szósty odcinek Misaeng. Piąty zakończył się nietypowym przebudzeniem Sierotka :lol:
Czy to Young-yi przekazała kod do kasetki/sejfu panu Oh? Nie było to jasno pokazane, myslałam, że przekazała tylko informacje Sierotkowi :mysle: Biedna jest teraz :? Dalej mam ochotę strzelać do jej szefa i sunbae :uzi: :uzi: Co za sukinsyny. Baek Ki zaczyna być dla mnie bardziej czytelny (rozumiem, że punkty widzenia w tej dramie będą się jeszcze zmieniać, tak?) i powoli go zaczynam lubić. Chyba jednak ma serce po właściwej stronie, choć nie zawsze go używa :wink:
Piękne sceny radości odchodziły w teamie pana Oh :-D Baek Ki przyglądał się im z wyraźną zazdrością :wink:

Edit: a tak w ogóle to muszę się przyznać, że zostałam skrzywdzona pewną piosenką, która nie może się ode mnie odczepić - z dramy nie pochodził, ale skojarzyła mi się z pewnym panem :rumieniec: I nie jest to Enrycze, wbrew temu, co sugeruje wideo poniżej :twisted:
https://www.youtube.com/watch?v=sfYlrNIX9r4

Edit: coś nie wychodzi panu Oh odświeżenie znajomości z dawnym niby-przyjacielem. Nie podoba mi się, że tamten odgrywa się, upokarzając przy okazji Sierotka :roll:

Trzykrotka - Śro 21 Sty, 2015 23:43

Podpisuję się i zabieram do oglądania następnego odcinka. Piękna jet ta drama, bardzo interesująca obyczajowo, bo daje wgląd w rejony, w które dotąd się nie zapuszczałyśmy - czyli świat ajumm. Taki świat, w którym pani Kim Tae Hee, team leader, wynalazczyni kosmetyków, pełna pomysłów kobieta biznesu, nazywana jest "mamą So Ry." I oceniana według tego, czy wypuszcza męża do pracy w czystej koszuli, czy jest posłuszna teściowej i czy umie gotować. Temu garnkowi się nie dziw, to ludzki rys Sinoustej. Dobrze, że dali tę jej rozmowę z Lisicą nad ramenem. Garnek, choć stary i poobijany, jest skarbem, bo to towarzysz i świadek jej walki i przedzierania się na szczyt. Człowiek mniej się dziwi jej zaciętości kiedy wie, jak zaczynała. Bo - z całym szacunkiem - nasz PSH dostanie firmę na tacy... trochę się musi postarać, ale jak mu się nie uda, to najwyżej ambicja go zaboli - a za karę wsadzą mu w łapkę bilet do Stanów, a nie wilczy bilet.
Mam nadzieję, że skoro małżonkowie już podpisali i zapieczętowali papiery rozwodowe, to otrą łzy i powoli zaczną zbierać się do kupy - każde - że tak powiem swojej.
Zakochany na razie bez wzajemności PSH to jest ósmy cud świata. Jak chłopczyk momentani, zachwycony swoją urodą - kocham go po prostu: i za uśmiechy do Chudnącej Ajummy i wykład o całowaniu i za to, że zjadł to pełzające paskudztwo :obrzydzenie: :obrzydzenie: (będzie mi się sniło po nocach :cry2: )
Asystent jest miodowy, zwłaszcza kiedy wybucha zazdrością, że szefu innych obdarza łaskami, a jego nie :rotfl: Zachwycona jestem, że aktor gra tego asystenta inaczej niż w TGL. Tam był stłamszony przez Dokko i posłuszny jak dziecko, tutaj po trochu rządzi szefem. A już na pewno nie jest mniej stylowy.

Zanim polecę do jeszcze jednego odcinka powiem, że Valid Love całe zaczyna być podporządkowane opowieści o rodzinie Jang - czyli rodzinie męża. Teściowa coraz bardziej pogrąża się w demencji. A jej objawem jest to, że w chwilach ataków ma znów 20 lat i zakochana jest głęboko i po raz pierwszy w panu Jang (za którego wyszła potem za mąż). Tyle, że pan Jang z jej marzeń i pragnień, to nie brzuchaty i siwowłosy mąż, tylko wysoki, smukły Cieśla Kim o sarnich oczach. Pani Go przychodzi do jego warsztatu z termosem kawy, z zupą, siada w ogródku, kręci brzeg szala w palcach, flirtuje z nim, uśmiecha się, pomaga mu szlifowac deski. Na widok Il Ri mówi do niego: proszę nie zapraszać tu każdej kobiety. Kobiety dziś to lisice. Zdezorientowany początkowo, a potem przepełniony współczuciem Kim jest dla niej dobry i miły. Dzwoni do Męża, zawiadamiając go, że matka jest u niego, oprowadza kobietę po swoich włościach, którymi zachwyca się, jakby miała tam zaraz zamieszkać, pozwala się prowadzić za rękę przez ulicę. I wyczekuje godzinami pod bramą Jangów czekając, aż wyjdzie z niej Il Ri. Bo Il Ri, wbrew woli męża, Cieśli a także własnej matki, wprowadziła się do domu teściów ("na chwilę," jak mówi), żeby być przy przerażonej kobiecie. Teściowa w chwilach trzeźwości odchodzi od zmysłów z przerażenia i Il Ri postanawia, że spełni jej prośbę, będzie przy niej żeby jej przypomnieć, jak się nazywa. Kiedy już zapomni i tego.
Przygnieciony ciężarem wszystkiego, co na niego spadło mąż dostaje jeszcze jeden cios w serce. Patrzy, jak jego matka, cała w rumieńcach, prowadzi ulicą Cieślę Kima i zastanawia się, co za czar ten facet rzucił na kobiety z jego rodziny.

Aragonte napisał/a:

Edit: coś nie wychodzi panu Oh odświeżenie znajomości z dawnym niby-przyjacielem. Nie podoba mi się, że tamten odgrywa się, upokarzając przy okazji Sierotka :roll:

Oj, to było bolesne :-|
A czy już miałaś odcinek, w którym cały team nr 3 pił zepsute mleko, żeby tylko nie musieć dobijać interesów z pewnym klientem? :rotfl:

Czy piosenka ma jakiś związek z Pięknymi Oczami? Tekst na przykład? :flirtuje2:
Mnie kiedyś - w taki właśnie sposób skrzywdziła ta piosenka;
https://www.youtube.com/watch?v=I1S4N1atqB8

BeeMeR - Śro 21 Sty, 2015 23:57

Healer 14 jest IMHO lepszy niż 13, lepiej by mi było razem obejrzeć oba odcinki bo nie mogłam wejść w ten.
Śliczne sceny kolejnego rozwoju emocjonalnego bohaterów - piękne wtulenie i kissu. :serduszkate:

A co do QoR - dla mnie naprawdę okrutne jest to, że kobieta aby naprawdę się liczyć w firmie musi pozbawić się rodziny, męża i dzieci bo inaczej jest już przede wszystkim matką i żoną a nie sobą. Ja się nie dziwię że Szefowa walczy o swoje - zwłaszcza, że YS się jeszcze do szefowania nie nadaje, zbyt szybko traci głowę w sytuacjach kryzysowych, daje nieprzemyślane obietnice no i nie każdą wpadkę firmową będzie w stanie pokryć z własnej kieszeni :P Ale uczy się i ciekawam co druga część dramy przyniesie - jutro :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Zachwycona jestem, że aktor gra tego asystenta inaczej niż w TGL.
Aktor ma duży talent komediowy i kradnie PSH sceny :twisted: - ale biorąc pod uwagę że PSH ukradł sobie całą dramę to nie powinien mieć z tym problemu :mrgreen: Zwłaszcza, że generalnie obaj nieźle dają czadu :oklaski:
A postać asystenta jako jedyna - do czasu ajummy - mówiła do YS prawdę prosto z mostu - brutalnie szczerze prosto między oczy - i za to też go kocham :mrgreen:

Aragonte - Czw 22 Sty, 2015 00:06

Trzykrotka napisał/a:
A czy już miałaś odcinek, w którym cały team nr 3 pił zepsute mleko, żeby tylko nie musieć dobijać interesów z pewnym klientem? :rotfl:

Jeszcze nie, na razie Sierotek i Baek Ki jadą z tym ofermowatym nieco pracownikiem firmy, Baek Ki przewraca nieziemsko oczami na tylnym siedzeniu samochodu :lol: a Sierotek udaje jeszcze, że słucha :lol:
Ja wiem, że w Misaeng sporo jest smutnych scen, ale urzekają mnie różne drobne, zabawne epizody powplatane w życie salarymanów, czasem czyjaś gra aktorska, czasem kac pana Oh :wink: To wszystko jest takie gorzko-słodkie, czasem tragikomiczne.

Trzykrotka napisał/a:
Czy piosenka ma jakiś związek z Pięknymi Oczami? Tekst na przykład? :flirtuje2:

No, tekst to tak poniekąd :wink: ale posłużyła jako podkład do jednego z filmików z Junkim, do tego z niedawnego wręczania nagród, kiedy to Junki wyglądał na milion dolarów :serduszkate:

Edit: uwielbiam Sierotka za tę jego pozytywną energię :serce: Właśnie czaruje :lol:

Edit: rany, Sierotek jest genialny :-D Wiedział, kiedy zostawić drzwi otwarte, żeby wszyscy słyszeli jego rozmowę telefoniczną :-P No i dostał się na jakieś super-hiper spotkanie, wszyscy ex-stażyści mu zazdroszczą :cheerleader2: A Pies na Baby (Plotkarz) strzyże uszami i usiłuje dalej być na bieżąco z wiadomościami w firmie, właśnie robi brzuszki, żeby wyładować energię, bo go roznosi :lol: Cudne jest to wszystko, strasznie mnie bawią te zderzenia charakterów, i nawet fakt, że części dialogów nie rozumiem, tego nie zmienia :wink: No i te skrzydła jak u Castiela :rotfl:

Edit: skrzydła co prawda opadły (pierze leciało, oj), ale i tak udało się naprawić sytuację. A pan Oh dostał piękne nagranie z superbohaterem :lol:
Sporo ciepła jest w tym odcinku. I nieco surrealizmu :wink:

Admete - Czw 22 Sty, 2015 05:42

Surrealizm ma swoje żródło w komiksie, na podstawie którego nakręcono serial. Dobrze się czyta wasze wrażenia. Moje niestety będą wyrażone krótko, bo padam na pysk i nie mam na nic siły. Na dodatek niefajne rzeczy wychodzą...Ech to przy okazji. Bardzo mi się podobały odcinki 13 i 14 Healera. Rozwój akcji, retrospekcje, gra aktorów, rozwój postaci. Zachwycona jestem Ji Chang-Wookiem. Wyjątkowo dobrze wypada z PMY i z aktorem grającym Reportera.
BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 07:47

Admete napisał/a:
Zachwycona jestem Ji Chang-Wookiem.
Jako i ja - od superbohatera po zaszczutego, zdezorientowanego dzieciaka z rozbieganymi oczami - wszystko pięknie zagrał :serduszkate:
Prześliczna scena łóżkowa była :serduszkate: - bez tego dramowego trzymania się sztywno metr od siebie a jednocześnie niewinna - bardzo mi się podobała i bardzo potrzebna bohaterom - zwłaszcza jemu.
Hakerką też jestem zachwycona - szczególnie upodobaniem do motywu trupiej czachy - czy to na szalu czy gdzieś indziej ;)

a o całusach doczytałam db - tu spostrzeżenia mam podobne - dolna warga ;)
(nie zauważyłabym pewnie sama ;) )

Trzykrotka - Czw 22 Sty, 2015 08:55

Ja też jakoś do tej pory nie przyuważylam technicznej strony pocałunków z k-dram - a widzisz - dramabeans uczy, dramabeans radzi, dramabeans nigdy cię nie zdradzi :banan: a dziś chwili - póki co - pierwszy odcinek Jekyll, Hyde and Me :oklaski:

A ponieważ zbliża się premiera Dragon Blade, pojawiły się i plakaty promujące


Siwon ghhhoźny i ZUy w ładnej tonacji... Plakaty z innymi też są, rzecz jasna.

Admete - praca, co? Współczuję :przytul:

BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 09:02

Admete - też przytulam :przytul:
Trzykrtoka - dyszczek dotarł :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
dramabeans uczy, dramabeans radzi, dramabeans nigdy cię nie zdradzi :banan:
czasem tylko herezje wypisuje o dramach, ale jest faktycznie źródłem wiedzy i radości - czasem bardziej komentarze niż artykuły - ale najczęściej jedno i drugie :mrgreen:

Siwon piękny i groźny :serduszkate:

Jestem w QoR 16

i wszystko wyraźnie wskazuje na planowane inne zakończenie serii :wink:
Ex-mąż się stara wynagrodzić ex-żonie trudności z przeszłości, ogólnie ex-małżonkom trudno wykorzenić nawyki wzywania się na pomoc (podaj szklankę wody itp.) - i to tez jest dla mnie bardzo naturalne, trudno się odciąć natychmiastowo. No i żyją w koreańskim piekiełku - ściana w ścianę, dzięki sprytnej interwencji teściowej (żeby syn do dziecka miał blisko).
teściowa robi co może by ich ponownie spinkąć - najchętniej zamknęła by ich razem w ciemnej piwnicy ;)
A Lisicy właśnie podsunięto sympatycznego, zainteresowanego policjanta :mrgreen:
I tylko YS zostałby sam - a nie bardzo mi się ta opcja podoba :roll: .

Brązowe garnitury nie służą PSH w tych włosach :roll: (jak bym nie marudziła od czasu do czasu to bym nie była sobą :P ) ale postać i tak jest do zakochania się :serce: I palnięcia w łeb chwilami ;)
Asystent jeszcze bardziej do zakochania się :serce: i ma o wiele lepszą fryzurę - sam fakt, że jest czarna i nie zaczesana gładko na czoło działa cuda :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 22 Sty, 2015 11:52

Dzięki za info o dyszczku - wyrzucam w takim razie kwitek z portfela :kwiatek:
Planuję dziś dwa odcinki Healera, ale i do QoR mnie ciągnie, więc zobaczymy :banan:

Kilka zdjęć:
Jun Ki z Min Young wyglądają razem równie dobrze, jak Jun Ki z Sin Ah


Piękne Oczy - nawet konturówka im nie zaszkodziła


Śpię na siedząco przy tej pogodzie :(

BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 12:00

Trzykrotka napisał/a:
Śpię na siedząco przy tej pogodzie :(
Ja też :roll:

Obejrzałaś już 16 odcinek QoR?
Właśnie kończę - spłakałam się ze śmiechu jak Young Shik tańczył :rotfl:
Byłby z PSH niezły chippendales *leży i kwiczy*
I jest to oryginalna alternatywa dla typowych karaoke popisów dramowych bohaterów :lol:
Tj. zdaję sobie sprawę, że tu głównie zagrała odpowiednia praca kamery, zbliżenia na sześciopak, dekolt, selektywnie i tendencyjnie wybrane ruchy itd. ale podstawę czyli ładne ciało ma :serduszkate:

Ajumma nawet nie zerknęła :zalamka: , cóż, wiem, że ma inne sprawy na głowie i zupełnie jej do YS nie ciągnie, ale... :roll:
Piszczące panny za to omdlewają iście jak te trzy panny wzdychające do Gastona w animowanej Pięknej i Bestii :rotfl:
I co jedna to krótszą sukienkę dla niego ubiera - czego z kolei on nawet nie zauważa :-P .

Tak szczerze to ja tego sparowania ajummy z YS dalej nie widzę, ech. No ale ona potrzebuje jeszcze zamknięcia tematu małżeństwa w sercu by ruszyć dalej - i może mnie drama przekona w dalszym swym biegu - ma jeszcze sporo czasu :mrgreen: Na obecnym etapie jednak nie pogniewałabym się jakoś bardzo, gdyby małżonkowie nawet wrócili do siebie - skoro właśnie odkrywają ponownie swoją wartość. Z drugiej strony to wszystko należy już do przeszłości i pewnych rzeczy zapomnieć się nie da.

Swoją drogą ona chyba jest m/w w moim wieku, może troszkę starsza - ale mówiła, że 40-tki ma jeszcze kilka lat. :mysle: Stawiam, że może jakieś 3 :mysle:

Z ploteczek:
Odkryłam dziś, że aktorem którego PSH przeskakuje w Perfect Neighbor jest właśnie osobisty prywatny mąż aktorki z QoR - dalibóg nie poznałam :lol:
Czyli najpierw zwinął mu sprzed nosa dramową pannę w jednej dramie, a potem w drugiej dostał żonę? Nieźle :rotfl:

Trzykrotka - Czw 22 Sty, 2015 13:17

BeeMeR napisał/a:
[
Odkryłam dziś, że aktorem którego PSH przeskakuje w Perfect Neighbor jest właśnie osobisty prywatny mąż aktorki z QoR - dalibóg nie poznałam :lol:
Czyli najpierw zwinął mu sprzed nosa dramową pannę w jednej dramie, a potem w drugiej dostał żonę? Nieźle :rotfl:

O biedak :rotfl: Ma z PSH przechlapane.
Ja skończyłam wczoraj na wywrotce w śniegu na stromej uliczce, czyli chyba 15 to była, bo na pewno tańczącego PSH nie widziałam :excited:

Agn - Czw 22 Sty, 2015 13:37

Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj, mimo, że dzień należał do ciężkich, chichotałam jak głupia na każde wspomnienie konwersacji o strzelbie, ściereczce, kokardce i generalnie - Jun Ki w Warszawie

Mnie też zapewniło lepsze odprężenie niż podwójny Mg Forte z wit. B. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Pokazałam ją dziś Gosi i ją ugotowałam na cacy. Łzy ocierała, tak się strasznie śmiała. Poleciła Wam napisać, że nie da się hodować ziemniaka w kieliszku Założyłyśmy w noworoczny poranek hodowlę ku czci Dokko i jego kwiatów, dobrawszy dorodny okaz. I co? Ziemniaczek rósł w niesamowitym tempie - i na oczach Gosi po prostu rozsadził kieliszek korzeniami. Dosłownie

Bo to był Dokko-ziemniaczek, a nie jakaś bulwiasta popierdółka. Kieliszek nie miał szans w starciu z jego osobowością wyrażoną w korzeniach. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Może wieczorem obejrzę chociaż odcinek jakiejś dramy, ale wątpię - musiałoby to być coś mocno kojącego, żeby mnie wyciszyć, więc pewnie prędzej padnie na Austen do poduszki niż dramę

Ja wczoraj w drodze do domu połykałam Healera nr 13 (zachwyconam, że Young Shin już wie, kim jest Healer - miłe dla oka były momenty, kiedy skojarzyła kolejne fakty, choć uścisk ręki to dla mnie naciągana sprawa, ale pozostałe chwile - miodzio). Potem wieczór spędziłam z mamą na rozmowie. Jak każda poszła spać, to stwierdziłam, że potrzebuję odprężenia. Pojawił się polski sos do Strzelca nr 18, to sobie obejrzałam... się odprężyłam, jak nie wiem.
Spoiler:
Kanemaruuuu!!! :cry2:
:?
Ale poza tym Junki wyrabiający cuda nogami i idący w nocy przez deszcz ze strzelbą w rękach - o rany... ugotowałam się jak Healer w towarzystwie Young Shin. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Czego się nauczyłam z dramy?

Że w sejfie trzyma się złote garnki do ramenu

Eeee...? Może one faktycznie są ze złota? :lol:
BeeMeR napisał/a:
on zaś stara się zwalczyć to uczucie co skutkuje u niego upierdliwym dla otoczenia pmsem i maltretowaniem poduszki

W jakim sensie: maltretowaniem poduszki? *ma cokolwiek... ahem, interesujące skojarzenia*
Aragonte napisał/a:
Edit: coś nie wychodzi panu Oh odświeżenie znajomości z dawnym niby-przyjacielem. Nie podoba mi się, że tamten odgrywa się, upokarzając przy okazji Sierotka

Taaaa... wiem, co czujesz. Dziecinada i tyle. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
A czy już miałaś odcinek, w którym cały team nr 3 pił zepsute mleko, żeby tylko nie musieć dobijać interesów z pewnym klientem?

I Sierotek mówiący panu Oh: "Jeszcze panu zostało!" :rotfl:
Aragonte napisał/a:
No i te skrzydła jak u Castiela



Edit: skrzydła co prawda opadły (pierze leciało, oj), ale i tak udało się naprawić sytuację. A pan Oh dostał piękne nagranie z superbohaterem

Sporo ciepła jest w tym odcinku. I nieco surrealizmu

Mnie się podobały te skrzydełka, ale też i cudownie zrobiona scena, kiedy fajtłapowaty pracownik przemawiał i w każdym widział siebie - wszyscy mieli jego twarz. Niesamowite wrażenie. :D
Aragonte napisał/a:
No, tekst to tak poniekąd ale posłużyła jako podkład do jednego z filmików z Junkim, do tego z niedawnego wręczania nagród, kiedy to Junki wyglądał na milion dolarów

Tiaaa, ja się wciąż nie mogę uwolnić od Ride it, bo też posłużyło za podkład do jednego z filmików. Nie pamiętam którego, ale...
Admete napisał/a:
Zachwycona jestem Ji Chang-Wookiem. Wyjątkowo dobrze wypada z PMY i z aktorem grającym Reportera.

Ta trójka jest dobrana jak w korcu maku. Bardzo mi się podobają, jak razem rezonują. :)
Cytat:
A ponieważ zbliża się premiera Dragon Blade, pojawiły się i plakaty promujące

Siwon ghhhoźny i ZUy w ładnej tonacji...

Aaaaach!!! :excited: Jest tego więcej?! Prezentuje się jak... jak... jak... *brak jej stosownego porównania* JAK! :excited:
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki z Min Young wyglądają razem równie dobrze, jak Jun Ki z Sin Ah

Och, tego drugiego zdjęcia nie znałam! Pierwsze i trzecie - jak najbardziej.
Stanowczo fantazjuję, by ta dwójka razem zagrała w dramie. Byłoby cudnie. :)
A ujęcie konturówkowe jest w ogóle chyba z tej samej okazji, co któryś filmik od Aragonte, jak mu tak ładnie roztrzepywali włosy i w ogóle. :serduszkate:

BeeMeR - Czw 22 Sty, 2015 14:04

Trzykrotka napisał/a:
na pewno tańczącego PSH nie widziałam :excited:
to już wkrótce na pewno zobaczysz jak śmiało wygina ciało :twisted: Ale wcześniej na rękach noszenie ;)

Agn napisał/a:
Eeee...? Może one faktycznie są ze złota? :lol:
bardziej tak jak pisała Trzykrotka - ma wartość emocjonalną dla posiadaczki.

Agn napisał/a:
W jakim sensie: maltretowaniem poduszki? *ma cokolwiek... ahem, interesujące skojarzenia*
Jak na ostatnim zamieszczonym powyżej obrazku - skojarzenia masz nie odbiegające za bardzo od moich ;)

W odc. 17
było ponowne nawiązanie do aktorki z PP :) - czytałam, że w jej dramie z kolei PSH zrobił cameo głosowe - tj "omyłkowo" zadzwonił jako Seo In Woo pytając o Ma Hye Ri - o dziwo jeszcze imiona pamiętam ;)
Jedno co mi ciężko przełknąć to hemoroidy - absolutnie nie śmieszne. To nie jest temat do żartu - przynajmniej dla mnie. :confused3:
Na szczęście to kropla w morzu innych tematów.

Agn - Czw 22 Sty, 2015 17:02

BeeMeR napisał/a:
bardziej tak jak pisała Trzykrotka - ma wartość emocjonalną dla posiadaczki.

Ja sobie właśnie wyimaginowałam wrednego złodzieja dybiącego na garnek do ramenu. :lol:

Na tablet kiedyś wrzuciłam pierwsze odcinki Wilczka i teraz krążę wokół tych plików jak tygrys po klatce. Kuszą! A obiecałam sobie nie tykać, dopóki Aragonte się za to nie weźmie.
Ech...
Tymczasem pinterest mnie kocha...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group