To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Agn - Pią 07 Lis, 2014 22:16

Apetycznie.
Wierz mi!

PS KWIK! Zakłady, kto wygra - Il Ji Mae czy pałac. :rotfl:

Agn - Pią 07 Lis, 2014 23:07

Po tym, jak ta drama robiła mi od czasu do czasu naprawdę brzydkie numery, tym razem podejrzewałam ją o najgorsze.
(Poniżej nie ma seksownych obrazków, tylko nisko latające spoilery!)
Spoiler:
Więc dałam się zaskoczyć z tym palcem jak dziecię na nocniku. Niby powinnam podejrzewam, że jak nie pokazali odciętego palca, to pewnie z jakiegoś powodu, ale dotychczasowe akcje uśpiły moją czujność.
No i przetłumaczyłam sobie, że to drama, niekoniecznie będę miała pokazane odcinane kończyny...
A tu proszę - brat nie dał rady. Swoją szosą że też ten jego Miszczu nie wyczuł sprawy już przy tym detalu, tylko jak jemioł dał się zaskoczyć dopiero w akcji (swoją szosą - przepiękna walka... nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać, jaki Junki jest sprawny).
No i oczywiście 18. odcinek kończy się w takim momencie, że zaraz mnie krew zaleje. No i co? Panna w końcu zobaczy jego twarz czy też nie? Coś / Ktoś im przeszkodzi?
Bong Soon punktuje dalej, odważnie przebierając się za Il Ji Mae i odciągając armię skrytobójców.
Swoją szosą - piękną niespodziankę jej Yong-ee zrobił. Wzruszającą, trochę romantyczną, ale przede wszystkim ciepłą. Jak dla mnie on ją trochę kocha, ale nie tak, jak ona by chciała. Raczej jak kocha się młodszą siostrę, z której jest się dumnym, taką trochę rozrabiarę, którą trzeba czasem zdjąć z drzewa. Gdyby nie Dobra Panienka, to kto wie, co by urosło na tym gruncie. Ale obawiam się, że jednak nic.
Jak rany, pierwsza połowa dramy była taką tam przygodówką z humorem, fajnie się oglądało, ale oglądało się też lepsze rzeczy. A teraz jest po prostu zajebiście! :mrgreen:


Nie dotykam nawet 19-tki. Idę spać.
Komuś kołysankę-usypiankę? :mrgreen:



Dobranoc!

Aragonte - Pią 07 Lis, 2014 23:08

Agn napisał/a:
"Niemal" to jest dobre słowo. Wszak jeszcze podziwiam Il Ji Mae.
Swoją szosą - Admete, mnie też się coś zdaje, że Jun Ki leciutko ochryple mówi.

Też to zauważyłam, ale jakoś sobie uroiłam, że pewnie miało to tak zabrzmieć, a nie, że ochrypł.

Agn, wyślesz jakiegoś esemeska z finału? :kwiatek: Bo jutro wieczorem będę na beznetowej pustyni, tj. u rodziców. I wracam dopiero we wtorek, buu.
Co nie oznacza, że tu nie zajrzę w tzw. międzyczasie :twisted:

Aragonte - Pią 07 Lis, 2014 23:11

Agn napisał/a:
PS KWIK! Zakłady, kto wygra - Il Ji Mae czy pałac. :rotfl:

O zakładach pisałam :-D

I co do tego w spoilerze - oj tak, druga połowa Iljimae jest mocno dramatyczna (choć nadal czasem zabawna) i choćby przez to ta drama mocno u mnie zapunktowała.

Agn - Pią 07 Lis, 2014 23:14

Aragonte napisał/a:
Agn, wyślesz jakiegoś esemeska z finału? :kwiatek:

Your wish is my command.
Zresztą z całą pewnością bym się nie powstrzymała. :mrgreen:
Skoro już wdepnęłaś w znajomość ze mną i podkusiłaś na fazę, to teraz cierp za miliony. :P

Aragonte - Pią 07 Lis, 2014 23:24

Agn napisał/a:
[Zresztą z całą pewnością bym się nie powstrzymała. :mrgreen:
Skoro już wdepnęłaś w znajomość ze mną i podkusiłaś na fazę, to teraz cierp za miliony. :P

Co do podkuszenia do fazy - musiałam się jakoś odegrać za zarażenie Lee Min Ho :-P

Aha, za Wilczki i Gunmany zabiorę się dopiero za jakieś dwa tygodnie - muszę w tym czasie (no muszę, tak się akurat złożyło :? ) zweryfikować w tym czasie tfurczość, zredagować, na ile mi się uda, żeby gdzieś wysłać. A więc pewnie będę dalej podglądać pojedyncze odcineczki Iljimae i Hero, dotrzymując wam towarzystwa.

Edit: aha, Hero też ma swoje wady, jak Iljimae, ale moim zdaniem tam też można odnaleźć to, o czym pisała Admete - prawdę emocji (w relacjach między Jin Do Hyukiem a Jae In, między Jin Do Hyukiem a jego siostrą, nim a a ex-gangsterem, między poszczególnymi członkami redakcji, Jae In a jej matką itd.). I to mnie m.in. ujęło :) Poza tym mamy też - jak w Iljimae - walkę o prawdę i sprawiedliwość, tylko toczoną w zupełnie inny sposób, a mam słabość do tego rodzaju wątków :mrgreen:

Agn - Sob 08 Lis, 2014 07:07

Cytat:
Co do podkuszenia do fazy - musiałam się jakoś odegrać za zarażenie Lee Min Ho :-P

Aaaa, czyli to w ramach zemsty? Okrutna jesteś, nie powiem, uderzyłaś z całym impetem i nie brałaś jeńców.
Ale chwali ci się to. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Aha, za Wilczki i Gunmany zabiorę się dopiero za jakieś dwa tygodnie - muszę w tym czasie (no muszę, tak się akurat złożyło :? ) zweryfikować w tym czasie tfurczość, zredagować, na ile mi się uda, żeby gdzieś wysłać. A więc pewnie będę dalej podglądać pojedyncze odcineczki Iljimae i Hero, dotrzymując wam towarzystwa.

Ooooo, ale już za 2 tygodnie będziesz mogła? :excited:
Aragonte napisał/a:
Edit: aha, Hero też ma swoje wady, jak Iljimae, ale moim zdaniem tam też można odnaleźć to, o czym pisała Admete - prawdę emocji (w relacjach między Jin Do Hyukiem a Jae In, między Jin Do Hyukiem a jego siostrą, nim a a ex-gangsterem, między poszczególnymi członkami redakcji, Jae In a jej matką itd.). I to mnie m.in. ujęło :) Poza tym mamy też - jak w Iljimae - walkę o prawdę i sprawiedliwość, tylko toczoną w zupełnie inny sposób, a mam słabość do tego rodzaju wątków :mrgreen:

Eeee tam, nie boję się jakichśtam drobiazgów. Słusznie prawicie - prawda emocjonalna najważniejsza. Jak postacie są papierowe i bez wyrazu, to się nie chce oglądać, a jak tu się dużo fajnego dzieje, to można przymknąć oko na jakieś niedociągnięcia.

Ja się boję dzisiejszego wieczoru. Finał Il Ji Mae... Może sobie nabędę dziś chusteczki? :mysle: Mogą się przydać...

Na razie jestem upiornie wręcz niewyspana. Coś mnie zbudziło o 2.00 w nocy (jakieś licho, nie wiem) i już potem nie zasnęłam.
Zatem przygotowałam wielki dzbanek pysznej kawy, bo jak rany potrzebuję rozbudzenia...



Dorzucam też jedną fotkę pasującą do sesji, którą chyba Trzykrotka kiedyś zarzuciła.


I idę się rychtować do roboty. Boru, spaaaaaaać... :(

Admete - Sob 08 Lis, 2014 08:45

Ja chyba byłam w płaczliwym nastroju przy końcu Iljimae, bo się mocno wzruszyłam. Na razie nadal nie mogę się zdecydować, co oglądać i dlatego najpierw skończę brytyjskie Grantchester. Śliczne zdjęcia :kwiatek: :serduszkate:
BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 08:50

Agn napisał/a:
Coś mnie zbudziło o 2.00 w nocy (jakieś licho, nie wiem) i już potem nie zasnęłam.
Pewnie moja Anusia - darła się cały wieczór i pół nocy (wszystko wskazuje na kolejne zęby), nie zdziwiłoby mnie gdyby i we Wrocławiu było słychać :P

Bardzo mi się podobają zdjęcia w kapeluszu :serce:

Aragonte - Sob 08 Lis, 2014 11:06

Admete napisał/a:
Ja chyba byłam w płaczliwym nastroju przy końcu Iljimae, bo się mocno wzruszyłam.

Admete, nie masz powodu się tłumaczyć :)
Mam wrażenie (ale może ja się nie znam...), że dramy są po to, by wzruszać (i żeby twardo stąpający po ziemi Koreańczycy mogli sobie choć w dramie poprzeżywać jakieś romantyczne uniesienia :-P ), więc jeśli to się dzieje, to wszystko w najlepszym porządku.

Agn, pyszna kawka :serce:
Zabieram do rodziców laptopa (jak zwykle), więc pewnie w wolnych chwilach będę sobie zerkać na ekran.
Chociaż w sumie to powinnam grzecznie redagować swoje dzieuo życia, bo koleżanka z WAB pracuje tylko do końca miesiąca i jeśli sie nie pośpieszę, to nie będę tam miała już żadnej życzliwej duszy, która szepnie komuś, żeby dany plik przeczytał, a nie skasował razem ze spamem.

Trzykrotka - Sob 08 Lis, 2014 14:39

Aragonte napisał/a:


Agn, pyszna kawka :serce:

Pyszna! Od rana daje zastrzyk energii.
BeeMer :kwiatek: mnie co prawda nic nie obudziło o 2, ale z całego serca współczuję ząbkowania i innych matczynych udręczeń :przytul:

U mnie narodzil się w końcu Iljimae :excited: Co za ulga.... po radosnej działalności dygnitarskiego wypierdka, po historii siostry (to juz naprawdę można zwątpić we wszystko :cry2: ) byłam na granicy wytrzymałości. Ale okazało się, że warto bylo :serduszkate:

Spotkanie z panienką na murku - było :wink: Nauka złodziejstwa z rąk tatusia - była (cudo!), a teraz list gończy i oczy jak skarb narodowy :serduszkate: :serduszkate:
Czuję, jakby drama zaczynała mi się od nowa :excited:

BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 14:50

Przyznam Wam, że dziś - po ciężkiej nocy - jakoś nie mam ochoty na Iljimae (spokojnie, to tylko chwilowo ;) )
Coraz wyraźniej widzę, co w tej dramie może zachwycać ale i co może się nie podobać - na pewno nie polecałabym jej wszystkim, bo:
- overacting i hiperakywaność głównego bohatera (znów uderza z mocą)
- absurd na absurdzie (osobiście zachwyconam :cheerleader2: )
- cośtam mi się jeszcze wczoraj widziało ale nie pamiętam już teraz :mysle:

W każdym razie ja upatruję potrzeby wytchnienia obecnie w overactingu Yonga i masce Iljimae :P

za to wsiąknęłam chętnie Arang nr 5
Jaka to śliczna drama :serduszkate:
Kolorowa w miły dla oka sposób, a nie pstrokaty :serduszkate:
No i cudna w ogóle, ach i och :serduszkate:

Trzykrotka - Sob 08 Lis, 2014 16:49

O tak Iljaimae to zdecydowanie drama dla zaprawionych w bojach, momentami zatrącająca o guilty pleasure. Niemniej pleasure jest znaczna, więc łyka się ją jak gęś kluski - po przymrużeniu oka.
Ja sobie robię od niej małe przerywniki - ostatnio do King 2 Hearts zaglądam i po 4 odcinkach stwierdzam, że to zaskakująco dobra drama (póki co). Napisał(a) ją ta sama osoba, co Beethoven Virus i Marry Him If You Dare i - podobnie jak w tamtych dramach - nie o romanse tutaj chodzi.
Napisze więcej w wolnej chwili. Będę miała przez weekend trochę gorszy dostęp do pisania - ale nie oglądania :banan:
Napoczęłam 11 odcinek - ach, ach, na drzewko ja sobie porwał, a potem bardzo szybko sprowadził do parteru :lol: :serduszkate: To ci.... :serce:

Agn - Sob 08 Lis, 2014 17:37

BeeMeR napisał/a:
Pewnie moja Anusia - darła się cały wieczór i pół nocy (wszystko wskazuje na kolejne zęby), nie zdziwiłoby mnie gdyby i we Wrocławiu było słychać :P

Niekoniecznie. Śnił mi się mój prezes, a potem dyrektorka. To pewnie to licho. Sen uznał, że dosyć się nacierpiałam i już potem nie zezwolił na objęcia Morfeusza.
Rany, ja dzisiaj w pracy to normalnie... do niczego byłam. Szefowi powiedziałam, by mówił do mnie wolno, wyraźnie i dał mi czas na przyswojenie informacji. ;)
Biedna Anusia z tym ząbkowaniem. I biedna jej mama, bo nie dośpi. Utulam was obie! :przytul:
Aragonte napisał/a:
Agn, pyszna kawka :serce:

Starałam się przygotować należycie apetyczną. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Chociaż w sumie to powinnam grzecznie redagować swoje dzieuo życia, bo koleżanka z WAB pracuje tylko do końca miesiąca i jeśli sie nie pośpieszę, to nie będę tam miała już żadnej życzliwej duszy, która szepnie komuś, żeby dany plik przeczytał, a nie skasował razem ze spamem.

O rany, to ja trzymam kciuki za sprawną redakcję, Aragonte! :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:
Trzykrotka napisał/a:
Pyszna! Od rana daje zastrzyk energii.

No ba! Utrzymała mnie w pionie, bym nie zasnęła w autobusie. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Czuję, jakby drama zaczynała mi się od nowa :excited:

Prawda? Jest w tym coś - jak by kapkę zmieniła kierunek. Druga połowa dramy nabrała naprawdę niesamowitego tempa i się wygładziła.
:D
BeeMeR napisał/a:
na pewno nie polecałabym jej wszystkim, bo:

Ja też nie. A już na pewno nie na pierwszy ogień poznania dramalandu. Raczej komuś zaprawionemu w bojach, kto lubi legendy i nie zrazi się tym, co wymieniłaś.
Trzykrotka napisał/a:
O tak Iljaimae to zdecydowanie drama dla zaprawionych w bojach

No i masz! Great minds think alike!

Okej... Herbatka jest... z lękiem w sercu i duszą na ramieniu inauguruję 19. odcinek Il Ji Mae...
(Oraz szykuję Hero na tablecik. :mrgreen: )

Tak jeszcze wspomnę spoilerowo:
Spoiler:
Odnośnie walk braci - dwa razy już się ścięli i dwa razy to Yong-ee wygrał na miecze. Zastanawiam się, czy jest sprytniejszy w te klocki od swego brata-maszyny-do-zabijania czy tez starszego brata hamuje świadomość, że to ta sama krew. :mysle:

BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 18:07

Trzykrotka napisał/a:
ach, ach, na drzewko ja sobie porwał, a potem bardzo szybko sprowadził do parteru :lol: :serduszkate: To ci.... :serce:
Prawda? :serduszkate:
Sprawny, szybki i mmmm... :serduszkate:
Tym bardziej zaczęło mi doskwierać nadmierne przerysowanie postaci Yonga, ale tylko chwilami :P

Ania skończyła, a ja napoczęłam 6 odc. Arang :serce:

Agn - Sob 08 Lis, 2014 18:13

Cytat:
Ania skończyła, a ja napoczęłam 6 odc. Arang :serce:

:excited:
Ale jak tylko znajdzie jakąś minutkę, to napisze coś od siebie? :excited:

Odnośnie Il Ji Mae...

ŻE JAK?!!!

(Nie zaglądać, bo dam po łapach.)
Spoiler:
Bong Soon zginęła razem z mnichem w tych odmętach?!!!!!

BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 18:17

Agn napisał/a:
Ale jak tylko znajdzie jakąś minutkę, to napisze coś od siebie? :excited:
tak mówiła - ale wiesz jak jest. Pożyjemy-zobaczymy :trzyma_kciuki:
w każdym razie drama jej się podoba - dziwne, nie? ;)

Agn - Sob 08 Lis, 2014 18:25

BeeMeR napisał/a:
w każdym razie drama jej się podoba - dziwne, nie? ;)

Ja się bardzo z tego cieszę. I czekam na wpisy!
Choć szkoda, że minęły te czasy, gdy miała chwilkę, by jeszcze robić fotki. Zawsze swoje zachwyty bogato ilustruje. Zwłaszcza, że cyknie a to fotkę jakiegoś ładnego detalu, a to coś, czego w ogóle nie zauważyłam.
To chyba u was rodzinne, też tak potrafisz. :mrgreen:

Oglądam dalej. :)

Agn - Sob 08 Lis, 2014 19:16

Zachwyconam! :serce:

(Nie dotykać, bo ręka uschnie!)
Spoiler:
Szajka się stworzyła i mamy dream team, który wspomaga Il Ji Mae. Wespół w zespół szykują skok na pałac.
Matka przyszykowała zaś ciuch dla swego syna, prawiąc mu, że skoro jest Il Ji Mae, to musi dbać o swojego imidża. :rotfl:
Nie no, to jest piękne! :mrgreen:

Admete - Sob 08 Lis, 2014 19:28

Nie miałam czasu i obejrzałam tylko Miseang.
BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 19:41

ja to już dawno nie czytam spoilerów Iljimae - i nawet po prawdzie straciłam nadzieję, że je wszystkie doczytam - nie tylko odnośnie Iljimae, ale ogólnie, odnośnie wszystkiego co uda się obejrzeć...

w 6 odc Arang jest rozmowa Arang z Sędzią
(Aniu spoiler finalny schowany dla Ciebie :kwiatek: )
Spoiler:
gdy ona zarzuca mu, że nigdy nie umarł więc nie wie jaki to terror - heh, i kto tu jest prawdziwą Amnezją ;)


Strasznie lubię tą dramę, wiecie? :serduszkate: I odkrywanie ile smaczków mi umknęło za pierwszym razem lub zupełnie inaczej je odebrałam :mrgreen:

Agn - Sob 08 Lis, 2014 20:07

BeeMeR napisał/a:
Strasznie lubię tą dramę, wiecie? :serduszkate:

Troszeczkę się domyślałyśmy. ;)
BeeMeR napisał/a:
I odkrywanie ile smaczków mi umknęło za pierwszym razem lub zupełnie inaczej je odebrałam :mrgreen:

Pisz o nich, jak ci tylko który wpadnie w oko.

Odnośnie spoilera
Spoiler:
mnie się wydaje, że on w ogóle nie poczuł, że wtedy umarł. Po prostu kontynuował życie. Jak by nigdy nic. A dopiero potem się skapnął, że spotkanie Nefrytowego Cesarza z czymś się wiąże i nikt go bez odpowiednich okoliczności przyrody nie spotyka.


Jestem po 19. odcinku Il Ji Mae - cudowny! No to teraz prawdziwy finał. Szczękam zębami...

BeeMeR - Sob 08 Lis, 2014 20:36

Agn napisał/a:
Troszeczkę się domyślałyśmy. ;)
A tak się kryłam ;)

Aniu - Arang :kwiatek:
Spoiler:
ja myślę, że poczuł, przecież cierpiał dotkliwie z pragnienia a może i głodu, gdy matka się opędzała od niego, tylko Nefrytowy Cesarz zadał mu niepamięć - no i teraz nawet nie wie, że czegoś nie pamięta :P
No i oczywiście trzecią Amnezją jest panicz - któremu demonica wymazała to i owo ze wspomnień

Nadmienię jeszcze, że bardzo podoba mi się to, jak Sędzia udaje nonszalancję i brak zainteresowania wyczynami Arang, a jak mu znika z horyzontu na nocną wycieczkę lub na samą myśl, że może zniknąć albo pójść do piekła to się wyraźnie martwi i wypatruje powrotu. Lubię Sędziego :serce: (bo a nuż nie zauważyłyście ;) )

Agn - Sob 08 Lis, 2014 20:43

BeeMeR napisał/a:
A tak się kryłam ;)

I tak cię wykryłyśmy. :sprytny:

Komuś dekolcik na wieczór? :mrgreen:

Agn - Sob 08 Lis, 2014 20:54

BeeMeR napisał/a:
Nadmienię jeszcze, że bardzo podoba mi się to, jak Sędzia udaje nonszalancję i brak zainteresowania wyczynami Arang, a jak mu znika z horyzontu na nocną wycieczkę lub na samą myśl, że może zniknąć albo pójść do piekła to się wyraźnie martwi i wypatruje powrotu. Lubię Sędziego :serce: (bo a nuż nie zauważyłyście ;) )

Mam kiepską pamięć - przypominaj o tym często. :mrgreen: :serduszkate: :flirtuje1:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group