Muzyka - Cead Mile Failte, czyli kto spiewa w gaelicu i nie tylko...
Admete - Sob 20 Mar, 2010 19:19
Dawno już nie słuchałam jej utworów, a są magiczne.
Aragonte - Sob 20 Mar, 2010 22:22
Tego konkretnego kawałka słucham zawsze z mocno osobistym zaangażowaniem, bo jakoś wpasował się mi w tfurczość - chociaż chyba nie w ten jej etap, który miałaś okazję poznać, Admete
praedzio - Sob 20 Mar, 2010 22:36
The old ways kocham niemal tak samo jak Lullaby.
praedzio - Śro 24 Mar, 2010 05:34
Wciąż pozostaję w kręgu muzyki Shannon. Tym razem coś z płyty Celtic Dreams:
The Ending of the World
praedzio - Śro 31 Mar, 2010 23:50
Znalazłam fajną stronkę poświęconą ogólnie folkowi. Są tam m.in. wywiady z różnymi artystami. Właśnie dokopałam się do wywiadu z Cooleszem z Beltaine, który mówi o najnowszej, mającej się na przełomie kwietnia i maja ukazać płycie: http://www.folk24.pl/wywiady/podroze-inspiruja/
Anonymous - Czw 01 Kwi, 2010 23:28
edzia, a Ty slyszalas cos o tej katowcikiej premierze?
P.S. widze, ze jednak linki na forum beltainowym do czegos sluza
praedzio - Pią 02 Kwi, 2010 09:05
Nie, nie słyszałam. Ale ja się skupiłam na stołecznej premierze.
praedzio - Pon 05 Kwi, 2010 12:43
OK, Celtica się wygadała, że w Katowicach Beltaini grają 23.04, a ja szybciutko sprawdziłam, że tydzień wcześniej grają... w Grodzisku Mazowieckim!! Ha!
P.S. Tylko coś drogo ta impreza będzie kosztować, bo około 40 zeta, no ale w końcu z Comhlanem będą...
Tymczasem za mną od dwóch dni łazi Technogaita: http://www.youtube.com/watch?v=_msK2dyZiWEja
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 13:32
Juz sobie znalazlam - w Rialcie. Przeciez nie bede pytac publicznie na forum...
praedzio - Pon 05 Kwi, 2010 16:26
A czemu nie? Kolega Justyes jakoś nie ma obiekcji. Poza tym dział z koncertami dopiero niedawno Belmiśki zaktualizowali... Albo to ja taka gapa.
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 16:43
A jak ktos sie znowu zaofiaruje ze swoim towarzystwem? Bedzie chcial moj numer telefonu, adres, zarzuci mnie roznymi naleśnikami, pierogami, sernikami, szarlotkami. W dodatki w wersji dla krolików - ja nie chce. I jeszcze dlugo, dlugo nie bede chciala (i juz sie boje Bedzina).
praedzio - Pon 05 Kwi, 2010 20:46
Aaaaa.... no, tak...
Dlatego o Grodzisku piszę tutaj, a nie tam....
Aragonte - Wto 06 Kwi, 2010 19:10
A w który dzień tygodnia grają w tym Grodzisku? I o jakiej porze? Pamiętaj, Praedzio, że tam to kolejką trzeba podjechać
praedzio - Wto 06 Kwi, 2010 19:13
Ja tam jestem zadowolona, że mam bilet na drugą strefę - i wiem, że WKD trzeba jechać.
A dzień to 17.04 - niedziela, godz. 19.00. I nie mam wtedy zajęć na uczelni!!
Anonymous - Wto 06 Kwi, 2010 20:21
i tez sie pewnie nie przyznasz ?
praedzio - Wto 06 Kwi, 2010 20:29
Do czego?
Anaru - Wto 06 Kwi, 2010 21:05
| AineNiRigani napisał/a: | | A jak ktos sie znowu zaofiaruje ze swoim towarzystwem? Bedzie chcial moj numer telefonu, adres, zarzuci mnie roznymi naleśnikami, pierogami, sernikami, szarlotkami. W dodatki w wersji dla krolików - ja nie chce. |
Eeeee?
Co dla królików? Szarlotki????
praedzio - Wto 06 Kwi, 2010 21:13
Królicze żarcie=wegetariańskie żarcie.
Aragonte - Wto 06 Kwi, 2010 21:23
Anaru, nie próbuj tego wszystkiego zrozumieć - w tych postach aż grząsko od aluzji
Właśnie - może bym tak stąd coś wymiotła?
praedzio - Wto 06 Kwi, 2010 21:25
A zamiataj. Nie mam nic przeciwko.
Aragonte - Wto 06 Kwi, 2010 21:29
Zostawię to na jakiś inny dzień
praedzio - Pią 09 Kwi, 2010 07:27
Ostatnio w łapki wpadł mi album - uwaga! - nowozelandzkiej formacji o swojsko brzmiącej nazwie: Lothlorien ( ). Trio pochodzi z Auckland i gra celtycką muzykę głównie z Irlandii, Szkocji i Anglii. Inspiracje dla Lothlorien to głównie Clannad i Loreena McKennitt. Słucha mi się bardzo przyjemnie.
Lothlorien - Foggy Banks
Admete - Pią 09 Kwi, 2010 18:29
Bardzo fajne brzmienie Czasem się zastanwaiam co takiego jest w celtyckiej muzyce, że znana jest na całym świecie.
Anonymous - Pią 09 Kwi, 2010 18:47
Ja akurat Lothlorien znalam Pierwotna nuta, ktora dziala na zmysly, pobudza wyobraznie. To jednak jest dosc charakterystyczne, ze fascynaci muzyki celtyckiej lubia swiat bajek i fantasy Ale i tak najwiekszym zaskoczeniem dla mnie bylo to, ze najlepsze celtyki jakie slyszalam grali we Wloszech - w kraju niezwykle egocentycznym i pelnym megalomaniakow, reagujacym oburzeniem i obrzydzeniem na sniadanie skladajace sie z tostow i sadzonego jajka zamiast herbatnika do kawy. A tutaj pelne zaskoczenie. Potem mi minelo, bo wyszlo, ze w wielu przypadkach sa to emigranci lub dzieci emigrantow Ale nie zmienia to faktu - graja fantastycznie.
Pochwale sie jednoczesnie, ze nagle flash mi zaczal dzialac !!!
praedzio - Pią 09 Kwi, 2010 20:13
No, w końcu!
Cóż, w czasie Wielkiego Głodu i nie tylko Irlandczycy rozproszyli się po całym świecie niosąc ze sobą swoją kulturę. Nie wiem, jak jest z Nową Zelandią, ale np. w Australii mają swoją całkiem liczną reprezentację. No, chyba że się coś ostatnio zmieniło. Tu już może Aine będzie bardziej zorientowana.
|
|
|