To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III

Ania Aga - Sob 30 Gru, 2017 08:57

Kamieńska jest zdecydowanie na poważnie. Warto zacząć od pierwszego tomu, czyli Kolacji z zabójcą. Marinina pisze dobre kryminały, pracowała w milicji, zna się na rzeczy. I najważniejsze, umie pisać.
Trzykrotka - Sob 30 Gru, 2017 08:59

Marynina jest na serio, bardzo serio. Te kryminały są ciekawe jak chodzi o same sprawy, ale i całą siermieżną otoczkę rzeczywistości roboty milicyjnej i życia codziennego w Rosji. Ja czytałam dla tego drugiego. Rosja to dla mnie kraina 'tam żyją smoki,' więc do Akunina dołożyłam Maryninę. Przyznaję się bez bicia, otczestwa mnie gubią. W połowie powieści już nie wiem, kto to był Pietia Fiodorowicz, a kto Fiodor Aleksandrowicz :zawstydzona2:
Agn - Sob 30 Gru, 2017 09:46

Znaczy się mam spróbować. Zachęciłyście mnie. :mrgreen:
Trzykrotka - Sob 30 Gru, 2017 10:13

Poprobuj, warto. Najwyżej stwierdzisz sama, że to nie dla ciebie :kwiatek:
Admete - Sob 30 Gru, 2017 10:19

Do mnie rosyjska literatura nigdy nie przemawiała, więc i kryminały mi nie pasowały. Bohaterka Maryniny była tak niesympatyczna, że nie byłam w stanie czytać powieści, a u Akunina nie było wystarczających zagadek. Ale mojej przyjaciółce się Akunin bardzo podobał. Mnie z Rosjanami mentalnie nie po drodze. Brak słowiańskiej duszy ;)
Trzykrotka - Sob 30 Gru, 2017 10:33

Akunin nie cały jest dobry. Ja czytalam głównie cykl o Fandorinie, tym carskim. Ten cykl, ktory zaczynal się Azazelem, a kończył Czarnym miastem. Bo z powieści o jego wnuku podobała mi się tylko Skrzynia na złoto i Lektura obowiązkowa. No i Pelagię, kryminały z myszką.
Bohaterka Maryninej niesympatyczna? Nie bardziej niż Skandynawowie, u których w ogóle nie da się nawiązać więzi emocjonalnej ani polubić żadnego z detektywów. Dla mnie jest absolutnie obojętna. Może akurat kryminał ze słowiańską duszą sposoba się Agn :wink:

Admete - Sob 30 Gru, 2017 11:14

Nie przepadam za skandynawskimi, czytałam tylko Wallandera ( jak najbardziej można z nim nawiązać więź emocjonalną ) i islandzkie - te, które i ty czytałaś. Moje ulubione to angielskie, szkockie - takie klasyczne. Ian Rankin - seria o Rebusie ( ten bohater ma polskie korzenie :) ) i seria o Malcolmie Foxie. Lubię też Verę książkową i serialową. Dodałabym jeszcze Marthę Grimes i serię o Richardzie Jurym. Do tego seria Stuarta McBride'a z sierżantem Loganem McRae. Poza tym jakieś pojedyncze kryminały, które się czasem trafią. Ale ostatnio nic mi się już nie podoba z powieści. Z polskich to tylko Lewandowski, bo mnie jego książki bawiły. Mam do niego sentyment po Notece i Półmisku ( to opowiadania drukowane kiedyś w NF ). Próbowałam książek naszych rodzimych pisarzy, ale mnie nudzą. Zwykle mają przekombinowanych bohaterów, którzy cierpią za miliony i miałkie zagadki. Za bardzo też skupiają się na przestępcach. Z książek Kuźmińskich podobała mi się tylko ta pierwsza o pani antropolog i dziennikarzu. Potem znielubiłam bohaterów i nudziłam się jak mops przy wątkach pseudo miłosnych ;) Czy ja w kryminale muszę mieć rozterki łóżkowe bohaterów? Mnie to nudzi. Ja chcę śledztwo, a nie rozkminy romansowe.
Bohaterka Maryniny nie pasowała mi zupełnie, a ja muszę komuś w kryminale kibicować. Akunin przestylizowany i nie ma w nim prawdziwych zagadek.

milenaj - Sob 30 Gru, 2017 11:21

Admete napisał/a:
Dodałabym jeszcze Marthę Grimes


Szkoda tylko, że wydawnictwo nie ma zamiaru kontynuować :(
A Marynina i dla mnie była nie do bliższego poznania ;)

Dzisiaj zabieram się za Brzezińską. Muszę ją w końcu skończyć. :)

Admete - Sob 30 Gru, 2017 11:27

Zrobiłam ostatnio podejście do tej całej Grzegorzewskiej - jaki to kicz i sztampa straszna. Choć odrobinę lepsza od Mroza, który grafomanem jest ;)
Agn - Sob 30 Gru, 2017 11:49

Ja ze skandynawskich to uwielbiam Jo Nesbo, jak wiadomo. Marininę spróbuję, rosyjska klasyka jest dla mnie jak najbardziej ok, fantastyka przeważnie też, zobaczymy jak kryminały. :)
Martha Grimes z serią o Richardzie Jurym też podbiła moje serce.
Szkoda, że z polskimi kryminałami jest tak różnie. Mamy dobrych pisarzy, ale najgłośniej jest o cieniasach typu Bonda, Mróz czy teraz taka nowa pani nazwiskiem Świst - zerknęłam do środka i nie polecam - te książki wywołują raka. :confused3:

Admete - Sob 30 Gru, 2017 11:53

A są jakieś dobre polskie kryminały? ;) Wrona pisze nieźle, ale nie przepadam za nim. Nesbo to nie moje klimaty. Bratu się podobało, a ja nie dałam rady przeczytać.
milenaj - Sob 30 Gru, 2017 12:13

Przyjemnie mi się czytało Katarzynę Kwiatkowską :) Ale pewnie też czytałyście ;)
Agn - Sob 30 Gru, 2017 12:43

Miloszewski tez jest dobry. Kantochowa sama czytalas i chwalilas, wiec wiesz, ze sa. :P ;)
Admete - Sob 30 Gru, 2017 16:06

Kwiatkowska mnie nudzi :wink: Kantoch pierwszą opowieść miała lepszą.
Trzykrotka - Sob 30 Gru, 2017 17:19

A ta Grzegorzewska co popełniła?
Admete - Sob 30 Gru, 2017 17:29

Nie pamiętam już tytułu. Pisałam gdzieś wcześniej.
Admete - Sob 06 Sty, 2018 17:54

Przeczytałam właśnie Uczone siostry, rodzinna historia Marii i Broni Skłodowskich autorstwa Nataschy Henry i szczerze polecam. Bardzo interesująca i dobrze napisana.
Admete - Śro 10 Sty, 2018 09:22

Wczoraj w poczekalni do USG skończyłam Wszystkie szaleństwo Anglików Rybarczyka. Sporo ciekawostek mniej lub bardziej znanych. Czytało się nieźle. Teraz czekam aż lekarz przyjdzie i czytam Dom w Ulsan czyli nasze Rozlewisko Kalicinskiej i jej męża, partnera Vlada Millera.
Agn - Śro 10 Sty, 2018 10:52

O, tę książkę Kalicińskiej mam. Wstęp był przeokrutnie nudny, ale jak już on zaczął opisywać swoje doświadczenia i ogólnie przeszli do opisu Korei, to zrobiła się z tego fajna książka.
Aczkolwiek wiem, czemu są ludzie, którzy pióra Małgorzaty Kalicińskiej nie lubią.

Ja powtarzam Harry'ego Pottera. Rany, jak ja lubię te książki! :serce2:

Admete - Śro 10 Sty, 2018 12:48

Wstęp ominęłam i wszystkie sentymentalne wtręty na temat uczuć ( ale miło, że im się wiedzie ;) ). Reszta czyta się całkiem przyzwoicie.
Aragonte - Czw 11 Sty, 2018 22:14

Mnie się czytało całkiem dobrze. Wstępu nie omijałam, ale nie będę do niego raczej wracac :wink:
A dzisiaj w autobusie zaczęłam czytać (pewnie jako ostatnia z ostatnich) "Gottland" Szczygła. Bardzo mi się podoba.

Admete - Pią 12 Sty, 2018 06:54

Ja nie czytałam. Teraz mam kryminał Rankina.
praedzio - Pią 12 Sty, 2018 07:47

Też nie czytałam. ;) W tej chwili na tapecie mam Modyfikowany węgiel Richarda Morgana. Może zdążę przeczytać przed premierą serialu (2.02.2018). ;)
Aragonte - Pią 12 Sty, 2018 13:10

Admete napisał/a:
Ja nie czytałam. Teraz mam kryminał Rankina.

Gottland może ci się spodobac. To non fiction. O Czechach :)

Admete - Pią 12 Sty, 2018 14:51

To kiedyś przy okazji. Tylko Czechy to mało interesujące dość ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group