To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

Admete - Czw 04 Wrz, 2014 15:07

Aragonte przekazuje przeze mnie, że na razie odpoczywa od neta, ale ogląda TGL i się jej nadal podoba.
BeeMeR - Czw 04 Wrz, 2014 15:31

Trzykrotka napisał/a:
No nie, to ma być Gun na wakacjach? :zalamka:
Albo stylista na haju :frustracja:

Admete napisał/a:
ogląda TGL i się jej nadal podoba.
Miło wiedzieć :kwiatek:
Mnie się też dalej podoba :serce:

BeeMeR - Czw 04 Wrz, 2014 16:17

Końcówka Bodyguard też mnie nie zachwyca, ale tu przynajmniej od początku wiedziałam co oglądam ;) zaś od dłuższego czasu byłam nastawiona właśnie na taką końcówkę jaką dostałam, więc nie bardzo mogę narzekać :P
Jednocześnie nie da się ukryć, że bawiłam się przy niej przednio, emocji wzbudziła we mnie niemało, nawet jeśli w większej mierze irytację niż zachwyt ;)

Bodyguard odc. 21

Były Pracodawca próbuje udusić Protezę,coby nie wypaplał o wcześniejszych zabójstwach i ich powiązaniu z nim i ojcem, ale dzielni bohaterowie go powstrzymują więc trafia za kraty. Wszyscy sobie gratulują i nastaje ogólna szczęśliwość.


HKT idzie odespać zdarzenia do biura, trafia na niego wiadomo kto i cichcem próbuje dotknąć nie wiedzieć czemu ucha :shock: (ja to bym prędzej wybrała opcję z City Hall ;) )


Siostrzyczce udaje się zmolestować i wycałować ulubieńca, a Młodej rozmówić z ojcem, odmówić wszelkiej pomocy z jego strony po czym wyjeżdża na studia do Paryża (bez kasy i znajomości języka :frustracja: ) .


Rok później:
Para (albo i nie para :P ) agentów pracuje w Błękitnym Domu. Pewnego razu podczas rautu dochodzi do zamachu i dzielny bohater własną piersią chroni prezydenta, przy której to scenie dostałam nieziemskiej głupawki widząc jak HKT frunie :rotfl: .

Admete - Czw 04 Wrz, 2014 17:06

Trzeci odcinek Muszkieterów bardzo mi się podobał. Znów mieszanka scena zabawnych i poważnych, piękne zdjęcia, scenografia, kostiumy. Przepadam za tą dramą. To zostały mi jeszcze dwa ostatnie odcinki Joseon Gunman. Gdybym chciała znać zakończenie, to zajrzałabym na soompi.
BeeMeR - Czw 04 Wrz, 2014 17:39

Bodyguard odc. 22 (ostatni)

* spoilery finalne *

Spokojnie, to były tylko ćwiczenia, acz bohater pierwszy raz sam napomknął o ożenku -



Mamusia go zaś instruuje w kwestii oczekiwanych wnuków:


Młoda wraca jako sławna projektantka na chwilę na pokaz (po roku studiów, jasne :zalamka: ), i wracają na ławeczkę zwierzeń:


a Siostrzyczka widać szturmem dopięła swego bo jest szczęśliwą małżonką i przyszłą matką :mrgreen:


Były pracodawca (firma zbankrutowała jak poszedł siedzieć, a tatuś kojtnął na zawał wkrótce po aresztowaniu) wyszedł na wolność i odzyskał spokój ducha pracując niemal społecznie ;) , Modelka straciwszy poparcie rodzinki straciła i kontrakty


Kumple z agencji ćwiczą (wreszcie, przecież oni żadnego treningu nie mieli na ochroniarzy :zalamka: ) pod wodzą Szefunia (wiedziałam, że dołączy do Devotion ;) )


Agenci z Błękitnego Domu (w tym para, która nie jest parą, bo najwyraźniej agentka odzyskała rozsądek, niemniej utrzymują przyjacielskie kontakty) też przechodzą szkolenie: na skałkach, w błocie i na pontonach (absolutnie urocze :lol: ), po czym bohater stwierdza, że odchodzi, więc wszyscy przechodzą załamkę :zalamka: Bohater twierdzi, że chce być Ochroniarzem, ale po swojemu, a Błękitny Dom go mierzi sztywnością zasad.


A mamusia rzeczowo stwierdza:


Drama wycofała się więc rakiem ze wszystkiego co HKT zdobył, nauczył się i dostał w trakcie i wróciła go dokładnie do punktu wyjścia: jest bez pracy, bez dziewczyny, durny i narwany jak zawsze, i tylko starszy o rok czy dwa. :zalamka: Dobrze podsumowuje go ta fotka:

Tym to akurat mało jestem zachwycona :(

Acz nieco podoba mi się pomysł na niesztampowe wykreowanie głównego bohatera - (na poły z w/w irytacją ;) ), ogromnie mi się podoba rodzinka Hong i jej relacje oraz bromance panów :mrgreen:

Admete - Czw 04 Wrz, 2014 20:07

Podejrzałam na soompi i widzę, że chwalą zakończenie Joseon Gunman. No to mogę jutro spokojnie oglądać ;)
Trzykrotka - Czw 04 Wrz, 2014 23:35

To już? No tak, drama zaczęła się, kiedy byłyśmy w Krościenku. Właśnie skompletowałam całość w takim razie :kwiatek:

Wróciłam do Atheny i to od razu po całości, bo wypadło mi obejrzeć legendarny odcinek 10. I właściwie mogłam sobie myśleć wcześniej, że wobec takiej sceny o temperaturze wrzenia. na pewno cała reszta była tylko marnym wypełniaczem czasu. Ale okazało się, że nie, całkiem sporo się działo - i wcale nie chodzi mi o ślimacze sceny z jedzeniem jajek na miękko i logów w Japonii.
Waszyngton podejrzewa swojego człowieka, który, prócz ratowania samotnie zalewających robaka agentek w opresji, wykonuje też nerwowe ruchy, każąc Ciapowej zlikwidować Ciapę, a potem przyprowadzić go na miejsce dogodne dla snajpera oraz zaduszając własną pracownicę. Własnymi rękami.
Nie powiem tego głośno, ale to wcielenie było także niesamowicie atrakcyjne.
Ciapa i Ciapowa w pościeli trochę mnie zaskoczyli - pewnie miało być sthhasznie hhomantycznie, a było nudno. Tak, chłopie, patrz i płacz

Poza pościelą i ZUyM CSW było dużo pięknych widoków.

(ale widoku Siwona mogło być wiecej)
A wiadoma scena - to jest w ogóle klasa sama dla siebie :serduszkate:

I ta dłoń na talii następnego dnia :serduszkate:

BeeMeR - Pią 05 Wrz, 2014 09:41

Admete napisał/a:
chwalą zakończenie Joseon Gunman. No to mogę jutro spokojnie oglądać ;)
Ciekawam bezspopilerowej (w ramach możliwości) :kwiatek:
Dziś kończę Fated i chyba właśnie za JG chwycę - zgodnie z planem ;)

Wczoraj zaś wsiąkłam w świat Joseońskich kłamstw, morderstw, giseang, a przede wszystkim czytającego z twarzy, co to rzutem oka rozpozna, czy ma przed sobą mordercę, kupca czy króla - i właśnie ten temat mnie fascynował że po film sięgnęłam i rozdałam komu się dało ;)

Face Reader
https://www.youtube.com/watch?v=lCKkvi1CLJY

Jak ktoś lubi filmy oferujące mniej blichtru i znanych twarzy, a więcej fabuły i świetnego aktorstwa to polecam. Wprawdzie niestety padłam w połowie, dopiero dziś dokończę, ale póki mi się oczy nie zaczęły zamykać to od seansu nie mogłam się oderwać więc już polecam :mrgreen:


Trzykrotka napisał/a:
Ciapa i Ciapowa w pościeli trochę mnie zaskoczyli - pewnie miało być sthhasznie hhomantycznie, a było nudno.
&
Trzykrotka napisał/a:
A wiadoma scena - to jest w ogóle klasa sama dla siebie :serduszkate:
To jest właśnie dla mnie nierozwiązana zagadka Atheny - już pomijając aktorów i nasze sympatie oraz antypatie te sceny wyglądają, jakby je kręcił zupełnie ktoś inny, jedna jest świetnie przemyślanym majstersztykiem z odpowiednią muzyką, a druga nie ma ładu i składu ani pomysłu. To, co głónie zostaje w pamięci to pacha :roll:

Trzykrotka napisał/a:
Nie powiem tego głośno, ale to wcielenie było także niesamowicie atrakcyjne.
Przecież nie rzucimy kamieniem, tu przecież sami swoi :twisted:

I głupotka na dziś:
http://www.dramafever.com...ll-me-heal-me-/

Zooshe, żyjesz? :mysle:
Agn - też miałam pytać, jak się czujesz, ale widziałam w innym wątku, że straciłaś głos i wyleżysz choć dwa dni - kuruj się :przytul:

Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2014 10:51

Mnie właśnie też teraz chyba Gunman wchodzi do kolejki. It's OK - skoro akurat się skończy zanim dojdę do połowy - też zacznę. Fated już właściwie uznaję za zamknięte. A The Night Watchman obejrzę albo nie - jestem gdzieś w połowie, bo z Gosią 10 odcinków zaliczyłyśmy. Doskonale przeciętna jest ta drama. Ani dobra, ani zła. Aczkolwiek wizualnie (kostiumy i wnętrza) podoba mi się bardziej niż Muszkieterowie.
Gdybyś oglądała Gunmana, to może mnie będzie też łatwiej wespół w zespół pociągnąć :kwiatek:

Masz rację, że dwie sceny łóżkowe z Atheny to bylo niebo a ziemia. I mogło być tak, że twórcy specjalnie tak to sobie umyślili: tu szybki i przypadkowy seks hotelowy (choć ja twierdzę, że między tą parą iskrzyło, niekoniecznie romansowo, ale iskrzyło), a tu wyczekany moment połączenia zakochanych. Wyszło jak wyszło, jak zestawienie mdłego budyniu z tequilą. Ktoś naprawdę wymyślił świetnie ten szybki, rwany montaż i kilka przelotnych, acz znaczących ujęć, zakończonych scenami uspokojenia, kiedy to najpierw od wychodzi spod prysznica i patrzy na nią, śpiącą, potem ona nad ranem przyglada się śpiącemu jemu. I nic dziwnego, że wydarzenia przewijają jej się potem w głowie. Cudo, naprawdę szacun.
Może zresztą faktycznie kto inny to kręcił. Pamiętam legendę, chyba nie potwierdzoną, że kiedy w KANK miala być scena łóżkowa, to Karan - reżyser - tak się przed nią stresował, że oddał ją do wyreżyserowania komu innemu. I wyszło równie ładnie, choć jeszcze mniej dosłownie.

Dziewczyny :kwiatek: w ogóle pozdrowienia i uściski dla wszystkich, chorej Agn, zasuwającej już w nowym roku Admete, podobnie zooshe w nowej pracy :kwiatek: :kwiatek: Fighting! I Aragonta rzecz jasna - niech Dokko będzie z tobą :przytul:

BeeMeR napisał/a:

I głupotka na dziś:
http://www.dramafever.com...ll-me-heal-me-/


Mmmm..... :serce: Jakie piękne zdjęcie Siwona (*post absolutnie oczywisty i nic nie wnoszący do ogólenej wiedzy wszechświata)
Nie wiedziałam, że Hyun Bin był w marines! O-ho-ho! :oklaski:

Admete - Pią 05 Wrz, 2014 11:03

Dzięki za pozdrowienia. Zrobiłam sobie przerwę na śniadanie, bo od rana latam i umawiam godziny. Poza tym wkurzam się na dzieci, na rodziców i na wszystko. Z tamtej listy to w roli chorego na rozszczepienie osobowości widziałabym oczywiście Shin Sung Roka :) Należy mu się główna rola, tak jak naszemu Tal Talowi. Kończy mi się JG, więc pewnie spróbuję Plus Nine Boys ( zaopatrzonam ) i coś z kostiumowych. Do Chuno się ostatnio zniechęciłam, za poważne. Może The Moon That Embraces The Sun? :mysle:
Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2014 11:16

Moon cię raczej znudzi :mysle: choć mogę się mylić. Pamiętaj jakby co, że tam jest 5 odcinków z dziećmi, zanim pojawią się dorośli aktorzy.
SSRok zasługuje na rolę z roszczepieniem osobowiści, a jestem pewna, że dałby sobie z nią świetnie radę. Choć moje dramowe serce widzialoby też Woo Bina w takiej roli. I Hyun Bina. O Siwonie nawet nie mówię, choć w tę możliwość akurat watpię.

Admete, daj znać, gdyby Plus Nine Boys okazała się warta grzechu :kwiatek: tak jak hotelik.
Przegladam jeszcze raz 6 odcinek i oderwać się nie mogę. Oni są tak oszczędni w grze, a produkują tyle emocji!

Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2014 12:11

Z dramabeans: w Pinokiu będzie Park Shin Hye, ale bez Woo BIna :( za to (jeszcze nie potwierdzone) z jego przyjacielem, Lee Joong Seokiem (tym chłopięciem od Oski z Ogródka). Buuu, szkoda :cry2:
http://www.dramabeans.com...r-who-cant-lie/

Podają też obsadę Pride and Prejudice, pisząc, że to nie ma nic wspólnego z powieścią Jane Austem - będzie to drama prawnicza
http://www.dramabeans.com...-and-prejudice/
http://www.dramabeans.com...-prejudice/[/i]

BeeMeR - Pią 05 Wrz, 2014 12:46

Trzykrotka napisał/a:
Gdybyś oglądała Gunmana, to może mnie będzie też łatwiej wespół w zespół pociągnąć :kwiatek:
Czemu by nie - ja zacznę w pn :kwiatek: Do tego czasu chciałabym pokończyć zaczęte filmy: Musę i Czytającego z twarzy.

Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam legendę, chyba nie potwierdzoną, że kiedy w KANK miala być scena łóżkowa, to Karan - reżyser - tak się przed nią stresował, że oddał ją do wyreżyserowania komu innemu. I wyszło równie ładnie
Chyba nawet potwierdzoną, tez coś o tym słyszałam :mysle:
Ale scena jest też piękna :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
najpierw od wychodzi spod prysznica i patrzy na nią, śpiącą, potem ona nad ranem przyglada się śpiącemu jemu. I nic dziwnego, że wydarzenia przewijają jej się potem w głowie. Cudo, naprawdę szacun.
Właśnie :serduszkate: I to wszystko delikatnie a bez zdziwiania, którego nie lubię (jak np. w Fated, które właśnie domęczam, ale o tym niżej). I bez udawania, że nic się nie stało - ani on ani ona nie ucieka w panice i nie udaje, że nic się nie stało i będziemy milczeć forever. Było, pamiętamy - a on to potem ładnie podsumowuje - dojdziesz i do tego wkrótce :kwiatek:
A mnie się też podoba jak on więzi jej ręce :serduszkate:


Fated - finał
w którym niby tona lukru, a dla mnie zakalec.
Pewnie miało być zabawnie, zwłaszcza w kwestii "spieszmy się ach spieszmy, wszystko na ostatnią chwilę i w pośpiechu" a jeszcze bardziej w przypadku "misji Makao" - ale wyszło jak wyszło - mnie się odcinek dłużył i wszystko wołało we mnie "nie nie nie" :zalamka:
- ja całkiem rozumiem racjonalny plan Guna i wkurzyłaby mnie mocno interwencja rodzinki, tudzież odebranie wspomnień z nocy poślubnej :bejsbol: no ale to drama, a sprawa potraktowana klamrowo. Ok.
- A seks? Wyłącznie po zmroku i pod kołdrą, najlepiej jeszcze przy zgaszonym świetle :roll: że tylko po ślubie, to już nie wspomnę, oczywiście za wyjątkiem wpadki ;)
- a na dodatek Gun cały czas wygląda jak pół d*** zza krzaka :zalamka:

Pinokia to ja sobie zdecydowanie odpuszczam w takim razie.

Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2014 14:07

BeeMeR napisał/a:

I to wszystko delikatnie a bez zdziwiania, którego nie lubię (jak np. w Fated, które właśnie domęczam, ale o tym niżej). I bez udawania, że nic się nie stało

No właśnie - to też było fajne w tej scenie, że spotkali się w niej dorośli ludzie.
Mmm... te ręce :serduszkate: widać, jaka to dominująca bestia. A przy tym jednakowoż po ludzku przyjazna. To, że się nią zajął w tym barze (mogła trafić na gorszego opiekuna), że wynajął ten pokój. Nie sądzę, żeby planował ciąg dalszy - wygladał na szczerze zdziwionego jej zaproszeniem. I nie omówił damie :serduszkate: :oklaski:

Skoro już tak o seksie sobie gadulimy :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:


Fated - finał
- A seks? Wyłącznie po zmroku i pod kołdrą, najlepiej jeszcze przy zgaszonym świetle :roll: że tylko po ślubie, to już nie wspomnę, oczywiście za wyjątkiem wpadki ;)

Miałam to już dawno napisać, że Mi Young jest typem wiecznego dziewczatka, równie niewinnego, jak jej obrazki. Gdzie to, zeby po trzech latach rozłąki z człowiekiem, którego kocha (jak sama deklaruje publicznie) kłaść się z nim do łóżka w odległości kija od miotły na długość i zasypiać, kiedy on tylko na chwilę wychodzi z telefonem :roll:
Domęczę dwa ostatnie odcinki i pożegnam się z dramą - szkoda, bo zapowiadała się na tegoroczny hit.

Ja na Pinokia zerknę ze względu na PSH - ciekawi mnie, czy ona wyszczuplała i dorosła tak, jak sugerują to jej sesje zdjęciowe i reklamowe (veri seksi z wiecznie uchylonymi ustami), czy to tylko pic na wodę. Ale obsada do oglądania raczej nie zachęca...

Agn - Pią 05 Wrz, 2014 14:41

No i padłam jak długa, więc teraz dopiero nadrabiam sobie zaległości.
Potrzebuję witaminek, więc aplikuję sobie 2 odcineczek TGL z witaminą Dokko Jina. Jedzie sobie nasz rozkoszny Dokko (wstrzymam się od szerokiego komentowania jego sceny prysznicowej czy jak ładnie wyglądał w scenie po rozmowie telefonicznej z Ding Dongiem, bo możecie tego nie wytrzymać) samochodem i gada sam do siebie: "Najprzystojniejszy aktor w Korei? Jang Dong Gun? Nie! Cha Seung Won? Nieee" - jak ryknęłam śmiechem...! :rotfl: Skończyło się to potwornym atakiem kaszlu i wypluwaniem gardła, ale cóż poradzę - teraz, gdy ogladam tę dramę drugi raz i wyrwana ze snu w nocy o północy wydeklamuję, jak się nazywa aktor, który gra Dokko, to dotarł do mnie dowcip (zresztą go nie pamiętałam). :rotfl:
I w ogóle kocham tę dramę, musicie mi wybaczyć. :mrgreen:
Znaczy się nie musicie, ale i tak mi wybaczycie. :P

No dobrze, a teraz zerknę, co naprodukowałyście przez moją chwilową nieobecność... :-D

Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2014 15:22

Agn napisał/a:
Cha Seung Won? Nieee" - jak ryknęłam śmiechem...!

:rotfl: Miałam tam w tłumaczeniu dać jakieś oczko, ale zostawiłam rzecz dla znających. Śliczne to było :lol:
Wyłapałam potem jeszcze, że Pil Yoo pyta recepconistkę, czy zapisała się na wizytę pacjentka Kim Eun Suk - aż sobie wyguglowałam, czy dobrze pamiętam, że to pani od Heirs.
No i z aktorkami, spośród których każą Dokko wybierać idealną kobietę - większość to oczywiście panie z dram sióstr Hong :mrgreen:

BeeMeR - Pią 05 Wrz, 2014 15:31

Agn napisał/a:
I w ogóle kocham tę dramę, musicie mi wybaczyć. :mrgreen:
Znaczy się nie musicie, ale i tak mi wybaczycie. :P
Ja tam nie widzę powodu do wybaczania, sama jestem obecnie w 8 odcinku :mrgreen:
Ta drama już dawno jest na mojej liście "mogę oglądać zawsze wszędzie i od każdej sceny" :serce2: (co najwyżej scenę przewinę do kolejnej wybranej :P "

Trzykrotka napisał/a:
Miałam to już dawno napisać, że Mi Young jest typem wiecznego dziewczatka, równie niewinnego, jak jej obrazki. Gdzie to, zeby po trzech latach rozłąki z człowiekiem, którego kocha (jak sama deklaruje publicznie) kłaść się z nim do łóżka w odległości kija od miotły na długość i zasypiać, kiedy on tylko na chwilę wychodzi z telefonem :roll:
Niestety - właśnie tak jest. Aż westchnęłam przy scenie, gdy Gun sugeruje, by może poszli "uwić gniazdko miłości" a ta mu na to "przecież jeszcze jest jasno" :zalamka:
No tak, to wyklucza sprawę oczywiście. :zalamka:

Agn - Pią 05 Wrz, 2014 15:33

Trzykrotka napisał/a:
i tak dobrze zagrane, że ma się ochotę wracać do scen

Ja na pewno nie pozbędę się tak łatwo tej dramy, bo będę ją chciała za jakiś czas obejrzeć od początku do końca. :D
Trzykrotka napisał/a:
Pół na pół romansu i kryminału - to są dobre proporcje. Wink wink znów w akcji, szantaż wreszcie jawny i otwarty (ta mała jest naprawdę żmiją - choć nie lubię Panny Młodej, to szantażystkę miałam ochotę zdzielić).

Czy słyszałyście ten wielki huk? Czy poczułyście to trzesięnie ziemi? Bez paniki - to tylko wielki kamień spadł z mego serca. Uff... Jak tak piszesz, znaczy, że z dramą wszystko w porządku. :serce2:
Admete napisał/a:
To jest dziwna postać i dziwna aktorka. Mogliby się jej pozbyć, bo nie pasuje do całości.

Też uważam, że ona jest tak trochę... z d. wzięta. Ni przypiął, ni przyłatał, a drama bez niej świetnie dałaby sobie radę. Na dobrą sprawę ja o tej postaci często zapominam, a potem jak się pojawia, to mam takie: "A, jest jeszcze ona..." i w zasadzie wnerwa mam, bo postać mnie drażni - i całą sobą, i tym, że jest na siłę wciśnięta.
BeeMeR napisał/a:
Ogromnie mnie kusicie tym SH :kwiatek:

Come to the Dark Side... we have cookies... and Jin Lee Han! :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Dostał idiotyczną fryzurę i nagle wygląda jak bezdomny :confused3:
Co z tego, że głównej parze jest słodko, jak wizualnie mnie odpycha :cry2:

*chowa się za sofą i cicho zza niej piszczy* Tak Eru a prawdą to dla mnie on w tej krótkiej z grzyweczką (ale nie grzybem aż po brwi!) wygląda zdecydowanie lepiej. Ewentualnie atrakcyjne capsy wybrałaś...
Admete napisał/a:
Aragonte przekazuje przeze mnie, że na razie odpoczywa od neta, ale ogląda TGL i się jej nadal podoba.

To zaiste wspaniałe wieści! :D
BeeMeR napisał/a:
wyjeżdża na studia do Paryża (bez kasy i znajomości języka :frustracja: ) .

Ale za to z otwartością na świat i nadzieją przygody! Czepiasz się. ;) :P
BeeMeR napisał/a:
dzielny bohater własną piersią chroni prezydenta, przy której to scenie dostałam nieziemskiej głupawki widząc jak HKT frunie :rotfl: .

:rotfl: No co? Shah Rukh Khan mógł, to CSW nie może? :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
Mamusia go zaś instruuje w kwestii oczekiwanych wnuków:

Po twoich (pierwszorzędnych! :mrgreen: ) opisach śmiem powątpiewać, czy w ogóle do jakichkolwiek wnuków dojdzie. Do kissu zabierał się jak pies do jeża, to jak miałby spłodzić potomka?
BeeMeR napisał/a:
po czym bohater stwierdza, że odchodzi, więc wszyscy przechodzą załamkę :zalamka:

Widzę, że i ty się załamałaś. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
właściwie mogłam sobie myśleć wcześniej, że wobec takiej sceny o temperaturze wrzenia. na pewno cała reszta była tylko marnym wypełniaczem czasu. Ale okazało się, że nie, całkiem sporo się działo - i wcale nie chodzi mi o ślimacze sceny z jedzeniem jajek na miękko i logów w Japonii.

Ależ myśleć sobie mogłaś. ;) Natomiast prawdą jest, że Athena oferuje parę naprawdę niezłych akcji. Pomijając Ciapę i Ciapową - jest na co patrzeć (i nie mówię tu tylko o sześciopaku CSW! ;) ).
Trzykrotka napisał/a:
Nie powiem tego głośno, ale to wcielenie było także niesamowicie atrakcyjne.

:serduszkate: I tak wszyscy słyszeli. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
I ta dłoń na talii następnego dnia :serduszkate:

Mówiłam, że to zUa seksowna bestia. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Przecież nie rzucimy kamieniem, tu przecież sami swoi :twisted:

Khy khy khy no pewnie, że nie rzucimy. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
I głupotka na dziś:
http://www.dramafever.com...ll-me-heal-me-/

Fiu fiuuuu, jaki zestaw pięknych panów!
WIDZIAŁYŚCIE TO ZDJĘCIE SIWONA NA MOTORZE?!!! *wachluje się* :serce:
BeeMeR napisał/a:
Agn - też miałam pytać, jak się czujesz, ale widziałam w innym wątku, że straciłaś głos i wyleżysz choć dwa dni - kuruj się :przytul:

No straciłam. A jeszcze poryczałam jak młody łoś do TGL 2, to już zupełnie nie wydobywam z siebie niczego.
Dokarmiam się herbatką z miodem, cytryną i prawdziwym imbirem. Do tego witaminki Dokko Jin oraz, za chwil parę, Jin Lee Han. Jakoś do poniedziałku głos odzyskam. :D Istnieje także, oczywiście, ewentualność, że zaniemówię z wrażenia, ale to mój permanentny stan dramowy, więc się nie przejmuję. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Doskonale przeciętna jest ta drama. Ani dobra, ani zła. Aczkolwiek wizualnie (kostiumy i wnętrza) podoba mi się bardziej niż Muszkieterowie.

Ja jej jeszcze dam szansę, choć powiem szczerze, chętniej bym chyba oglądała Jeoson Gunman, do której tak ładnie zachęca Admete.
Trzykrotka napisał/a:
Gdybyś oglądała Gunmana, to może mnie będzie też łatwiej wespół w zespół pociągnąć :kwiatek:

*wpycha się na trzeciego* Mam martini! :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
I mogło być tak, że twórcy specjalnie tak to sobie umyślili: tu szybki i przypadkowy seks hotelowy (choć ja twierdzę, że między tą parą iskrzyło, niekoniecznie romansowo, ale iskrzyło), a tu wyczekany moment połączenia zakochanych.

Przepraszam, ale wypowiem się prosto z mostu - scena z terrorystą kojarzy mi się z orgazmem. Scena z Ciapą bardziej z "Kończ, waść, wstydu (sobie) oszczędź!". Nie czekałam, aż ta dwójka wyląduje razem w łóżku. W zasadzie w ogóle mnie nie obchodzili, chyba że Ciapa akurat zajmował terroryście czas antenowy. :P
Trzykrotka napisał/a:
Mmmm..... :serce: Jakie piękne zdjęcie Siwona (*post absolutnie oczywisty i nic nie wnoszący do ogólenej wiedzy wszechświata)

Prawda? Prawda?! :excited:
Trzykrotka napisał/a:
Nie wiedziałam, że Hyun Bin był w marines! O-ho-ho! :oklaski:

A chyba na skośnym blogu było, że poszedł do woja z przytupem - od razu do marines (czyli pozbawił swe fanki widoku na dłużej, bo piechotka morska trwa 24 miesiące, a nie, jak każde inne, "marne" 22 miesiące).
Admete napisał/a:
Z tamtej listy to w roli chorego na rozszczepienie osobowości widziałabym oczywiście Shin Sung Roka :) Należy mu się główna rola, tak jak naszemu Tal Talowi.

I ja myślę, że kiedyś mu się taka trafi, może już niedługo. Przecież co ten facet potrafi wyprawiać na drugim planie to ludzkie pojęcie przechodzi. To co by było, gdyby rozniósł plan pierwszy? Chętnie bym to zobaczyła własnymi oczkami. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Z dramabeans: w Pinokiu będzie Park Shin Hye, ale bez Woo BIna :( za to (jeszcze nie potwierdzone) z jego przyjacielem, Lee Joong Seokiem (tym chłopięciem od Oski z Ogródka). Buuu, szkoda :cry2:

A nie miało być odwrotnie? Nie było Park Shin Hye, za to miał być Kim Woo Bin? :mysle:
I jeszcze z tym chłoptasiem, którego nie trawię. To nie mam na co czekać. :P
Trzykrotka napisał/a:
Podają też obsadę Pride and Prejudice, pisząc, że to nie ma nic wspólnego z powieścią Jane Austem - będzie to drama prawnicza

Chyba na razie mam dość dram prawniczych. Chyba że obsada by mnie skusiła, ale niedawno jedna już była. :)
Trzykrotka napisał/a:
Mmm... te ręce :serduszkate: widać, jaka to dominująca bestia.

Przestań*, bo mi gorąco...
To na pewno ten imbir w herbacie, tak tak...
(*nie waż się przestawać! :twisted: )

O, skończyły mi się posty... :shock: ;)

Edycja:
A-ha!
Trzykrotka napisał/a:
:rotfl: Miałam tam w tłumaczeniu dać jakieś oczko, ale zostawiłam rzecz dla znających.

Jednakowoż bardzo się cieszę, że tego nie zrobiłaś - ja tego strasznie nie lubię. Tak jak denerwują mnie komentarze w tłumaczeniach.

I żeby zrobiło się już zupełnie słodziutko...

:serce:

Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2014 16:04

BeeMeR napisał/a:
Gun sugeruje, by może poszli "uwić gniazdko miłości" a ta mu na to "przecież jeszcze jest jasno" :zalamka:
No tak, to wyklucza sprawę oczywiście. :zalamka:


Olaboga :zalamka: To już nic dziwnego, że żeby zmajstrować dzidziusia musieli byc oboje na haju :zalamka:
Nie, zaraz, oni ubijali ciasto ryżowe? Jak to leciało? Wrrr, a zapowiadała się taka smiechowa drama.

Agn napisał/a:

Przestań*, bo mi gorąco...
To na pewno ten imbir w herbacie, tak tak...
(*nie waż się przestawać! :twisted: )

Imbir, ani chybi imbir! :kwiatki_wyciaga: Ja w ogóle sobie myślę, że sceny pościelowe, mimo, że wyreżyserowane jak każde inne, zdradzają i tak dużo z prywatnych nawyków osób w nie zaangażowanych. Jeszcze nie widziałam aktora - samca alfa, który nie dominowałby partnerki w ten sposób :rumieniec:
Yaaa... chyba sobie jeszcze raz popatrzę na wiadomy fragment, żeby się upewnić... :flirtuje2:

Jakie zdjęcie z dzieciakiem :excited: Sama słodycz i ciepło.

Agn napisał/a:

Jednakowoż bardzo się cieszę, że tego nie zrobiłaś - ja tego strasznie nie lubię. Tak jak denerwują mnie komentarze w tłumaczeniach.

Buu... nie wiem, czy się pohamowałam przy tej scenie w klinice :kwiatek: Jak coś, to sobie skasuj uśmieszka :kwiatek:

Podobno w Pinokiu Woo Bin był juz prawie zakelpany, ale się wycofał. I PSH sama z wielkoustym została. Gdzie tam wielkoustemu do KWB...

Acha, chciałam jeszcze powiedzieć zakatarzonym i bez głosu :przytul: że Hotelik nr 6 też bardzo rozgrzewa :serduszkate:

BeeMeR - Pią 05 Wrz, 2014 16:07

Agn napisał/a:
Come to the Dark Side... we have cookies... and Jin Lee Han! :twisted:
Nie wiem, czy nie zachęca mnie bardziej ten drugi pan :serduszkate: , acz Tal Tal również jest interesujący, hmm, mus obadać sprawę osobiście :mysle:

Agn napisał/a:
*chowa się za sofą i cicho zza niej piszczy*
Nie chowaj się de gustibus i te sprawy :kwiatek: Ta początkowa grzywa też mi nie leżała, zaczesanie na czoło znacznie bardziej.
Jak dla mnie nawet garnitur ślubny i mucha nie ratują tej fryzury, ale komuś się podobać musiała skoro ją dali :mysle: Mnie ona pasuje do kilkulatków a nie trzydziestokilkulatków :mysle: Ona przynajmniej wyglądała ślicznie.


Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
I mogło być tak, że twórcy specjalnie tak to sobie umyślili: tu szybki i przypadkowy seks hotelowy (choć ja twierdzę, że między tą parą iskrzyło, niekoniecznie romansowo, ale iskrzyło), a tu wyczekany moment połączenia zakochanych.

Przepraszam, ale wypowiem się prosto z mostu - scena z terrorystą kojarzy mi się z orgazmem. Scena z Ciapą bardziej z "Kończ, waść, wstydu (sobie) oszczędź!". Nie czekałam, aż ta dwójka wyląduje razem w łóżku. W zasadzie w ogóle mnie nie obchodzili, chyba że Ciapa akurat zajmował terroryście czas antenowy. :P
Ja też nie czekałam na Ciapy - dla nich pewnie było to wyczekane - zwłaszcza dla niego, bo bezwarunkowa miłość kazała mu się ślinić całą dramę. Niemniej wyszło nijako.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Mmm... te ręce :serduszkate: widać, jaka to dominująca bestia.

Przestań*, bo mi gorąco...
To na pewno ten imbir w herbacie, tak tak...
(*nie waż się przestawać! :twisted: )
Tak, na pewno imbir... ;)

Oj, widać :serduszkate:
i ja dalej twierdzę że jej właśnie tego zdominowania było trzeba :twisted:
(zresztą jak ona ledwo na nogach stała to chciał-nie chciał i tak musiał odwalić większość roboty ;) )

Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2014 16:13

BeeMeR napisał/a:
Nie wiem, czy nie zachęca mnie bardziej ten drugi pan :serduszkate: , acz Tal Tal również jest interesujący, hmm, mus obadać sprawę osobiście :mysle:

:banan: To właśnie w Hoteliku jest fajne, że obaj panowie są obdarzeni urokiem w proporcjach takich, że powinno go zabraknąć dla innych z ich rocznika (1978, obaj, sprawdziłam) i że można z rozkoszą się na nich zagapiać bez konieczności decydowania "kogo wolę." Wszystko dla nas, siostry :hug_grupowy: Sunbae mnie rozbraja i trzyma na muszce - absolutnie i bez reszty, ale kiedy pojawia się Tal tal, jego skupiona intensywność nie pozwala oderwać od niego oczu. Pięknie gra oczami, no w ogóle - pięknie jest i jeszcze sporo przed nami :banan_Bablu:

BeeMeR - Pią 05 Wrz, 2014 16:15

Trzykrotka napisał/a:
Yaaa... chyba sobie jeszcze raz popatrzę na wiadomy fragment, żeby się upewnić... :flirtuje2:
Służę uprzejmie:
https://www.youtube.com/watch?v=Vhz3zA58_JA

Trzykrotka napisał/a:
Gdzie tam wielkoustemu do KWB...
No ba... A onego wielkoustego (czy tylko mnie on się z Pattisonem kojarzy?) odkryłam również w Face Readerze :mrgreen: Wszyscy są wszędzie :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Nie, zaraz, oni ubijali ciasto ryżowe?
Chyba tak, i to było akurat słodkie, bo przecież nie o dosłowność chodzi, ale już ten tekst "jest jeszcze jasno" to mnie zabił tak jak analogiczna do początku Fated scena w Emergency, gdy ex-małżonkowie po pijaku trafiają razem do łóżka i następnego dnia reagują na siebie wrzaskiem. :zalamka: Bo to straszna trauma zobaczyć nagiego współmałżonka jak się jest te kilka lat po rozwodzie :zalamka:
No ale ja nie znoszę wrzasku jako reakcji na cokolwiek.

Agn - Pią 05 Wrz, 2014 17:07

Trzykrotka napisał/a:
To już nic dziwnego, że żeby zmajstrować dzidziusia musieli byc oboje na haju :zalamka:

Może lepiej niech wyrobią sobie kartę stałego klienta u jakiegoś zaufanego dilera. :P
Trzykrotka napisał/a:
Ja w ogóle sobie myślę, że sceny pościelowe, mimo, że wyreżyserowane jak każde inne, zdradzają i tak dużo z prywatnych nawyków osób w nie zaangażowanych. Jeszcze nie widziałam aktora - samca alfa, który nie dominowałby partnerki w ten sposób :rumieniec:
Yaaa... chyba sobie jeszcze raz popatrzę na wiadomy fragment, żeby się upewnić... :flirtuje2:

Koniecznie podziel się wnioskami z naukowego badania! I żebyś tam ważnych szczegółów nie ominęła. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Jakie zdjęcie z dzieciakiem :excited: Sama słodycz i ciepło.

Ten chłopczyk zagrał tragicznie zmarłego synka Pan Seoka w YAAS.
Trzykrotka napisał/a:
Hotelik nr 6 też bardzo rozgrzewa :serduszkate:

To dobrze. Przełożyłam jednak seans na wieczór po pracy, bo teraz odkleiłam się od kompa celem poczytania książki.
Cytat:
Nie wiem, czy nie zachęca mnie bardziej ten drugi pan :serduszkate: , acz Tal Tal również jest interesujący, hmm, mus obadać sprawę osobiście :mysle:

Kochana, zbadaj ich sobie obu, bo obaj są warci niejednego grzechu. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
bezwarunkowa miłość kazała mu się ślinić całą dramę.

Oraz zachowywać się jak idiota, pardon, elitarny superagent chciałam powiedzieć. :obrzydzenie:
BeeMeR napisał/a:
i ja dalej twierdzę że jej właśnie tego zdominowania było trzeba :twisted:

Zwłaszcza gdy facet wie co czyni. :D
Trzykrotka napisał/a:
To właśnie w Hoteliku jest fajne, że obaj panowie są obdarzeni urokiem w proporcjach takich, że powinno go zabraknąć dla innych z ich rocznika (1978, obaj, sprawdziłam) i że można z rozkoszą się na nich zagapiać bez konieczności decydowania "kogo wolę." Wszystko dla nas, siostry :hug_grupowy: Sunbae mnie rozbraja i trzyma na muszce - absolutnie i bez reszty, ale kiedy pojawia się Tal tal, jego skupiona intensywność nie pozwala oderwać od niego oczu. Pięknie gra oczami, no w ogóle - pięknie jest i jeszcze sporo przed nami :banan_Bablu:

A wiesz, co jest moim zdaniem naprawdę mega jedwabiste? Że do tych dwóch fascynujących facetów przyczepiona jest naprawdę świetna kobietka, więc tam iskrzy na całego i całość pięknie współgra. :)
BeeMeR napisał/a:
czy tylko mnie on się z Pattisonem kojarzy?

Eeee...? :co_stracilam:
BeeMeR napisał/a:
No ale ja nie znoszę wrzasku jako reakcji na cokolwiek.

Mam nadzieję, że nigdy się nie znajdziesz w pobliżu mnie, kiedy widzę pająka. :?

zooshe - Pią 05 Wrz, 2014 18:15

BeeMeR napisał/a:

Zooshe, żyjesz? :mysle:


Jeszcze dycham tylko czasu brak. Jutro nie muszę wstawać rano więc wieczorkiem nadrobię posty. A teraz wybaczcie moje uzależnienie czyli It's OK wzywa.

Aragonte - Pią 05 Wrz, 2014 18:36

Admete napisał/a:
Aragonte przekazuje przeze mnie, że na razie odpoczywa od neta, ale ogląda TGL i się jej nadal podoba.

Niedokładnie przekazałaś mego esemeska :wink: Zapomniałaś dodać, że pisałam go w trakcie powtórki TGL. Za pierwszym razem łyknęłam całość w dwóch chapnięciach,
a dzisiaj, korzystając z L4, skończyłam na spokojnie powtórkę :mrgreen:

Czy zasłużyłam na order z ziemniaka? :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group