To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Czytamy... polecamy... odradzamy

Fibula - Pią 22 Cze, 2012 20:25

asiek napisał/a:
Przyznam, że "Fionavarski gobelin" nudził mnie ogromnie i zarzuciłam lekturę. Natomiast Erikson brzmi ciekawie... chyba się rozejrzę.
Teraz kończę Gaimana...

Rozejrzyj się koniecznie i nie sugeruj się tym, że mnie FG nie znudził. ;) Którego Gaimana czytasz?

Fibula - Pią 22 Cze, 2012 20:37

Admete napisał/a:
A ja na razie zarzuciłam Ericksona - ujmę to tak. O ile u Martina jest za mało magii, to u Ericksona jest jej za dużo. Ilość postaci, wydarzeń - przytłacza.

A poznałaś już Podpalaczy Mostów?

asiek - Pią 22 Cze, 2012 21:24

Fibula napisał/a:
Którego Gaimana czytasz?

Amerykańskich bogów :-)

Fibula - Pią 22 Cze, 2012 21:51

Też mi się podobali. :)
Admete - Pią 22 Cze, 2012 23:00

Fibula napisał/a:
Admete napisał/a:
A ja na razie zarzuciłam Ericksona - ujmę to tak. O ile u Martina jest za mało magii, to u Ericksona jest jej za dużo. Ilość postaci, wydarzeń - przytłacza.

A poznałaś już Podpalaczy Mostów?


Poznałam. Dotarłam już do śmiertlenego wypadku Parana, który to wypadek zakończył się ostatecznie zmartwychwstaniem ;) Nie mówie, że nie wrócę, ale na razie nie mam siły na tak skomplikowane historie.
Asiek Chłopaków Ananasiego świetnie się czyta.

asiek - Sob 23 Cze, 2012 17:05

Mam na liście ten tytuł, Praedzio mi już poleciła. :-)
praedzio - Sob 23 Cze, 2012 18:29

Guilty! :wink:
RaczejRozwazna - Śro 15 Sie, 2012 18:25

Ostatnio wpadła mi w rękę antologia "W hołdzie mistrzowi" - ok. 20 opowiadań "w duchu Tolkiena", specjalnie zamówionych na którąś rocznicę tolkienowską u ponoc najwybitniejszych współczesnych pisarzy fantasy. Ok. połowę tych opowiadań bardzo dobrze się czytało. Najbardziej podobało mi sie opowiadanie "Czas miary" Paula i Karen Andersonów - wspaniałe, mroczne, w duchu skandynawskim, o goblinach porywających dzieci i bohaterskiej walce ludzi. Piękna opowieść. no ale w tomie znalazły się też takie kwiatki, że :roll: :?
Jedno z opowiadń niejakiej A. McKillip obfitował np. w takie dialogi (mniej więcej, bo cytuję z pamięci):
[bohaterka pozytywna]: patrzcie jakaś zjawa!
[przerażająca wiedźma]: doką idziecie przez moją posiadłość!
[BH]; szukamy zaginionego harfiarza
[PW]: Aha. :lol:

generalnie rzecz biorąc polecam, choć w większości z Tolkienem nie ma to wiele wspólnego.

http://lubimyczytac.pl/ks...ldzie-krolowi..

Caitriona - Śro 15 Sie, 2012 18:42

Miałam ten zbiór w ręku ale w końcu przeczytałam tylko opowiadanie Pratchetta. Może jeszcze kiedyś do tego wrócę.
Aragonte - Śro 15 Sie, 2012 19:01

Caitriona napisał/a:
Miałam ten zbiór w ręku ale w końcu przeczytałam tylko opowiadanie Pratchetta. Może jeszcze kiedyś do tego wrócę.

Ja czytałam chyba większość, ale nie wszystkie. Poza "Czasem miary" (przerażające, ale dobre) zapamiętałam "Srebro czy złoto", to o poszukiwaniu księcia :wink:

praedzio - Pon 01 Paź, 2012 18:53

Przeczytałam Grę o Ferrin Katarzyny Michalak. Chociaż słowo "przeczytałam" to za słabo powiedziane. ;) Ja tę książkę połknęłam, choć nie od razu się na to zanosiło. Czułyście kiedyś takie rozdarcie między niechęcią do stylu pisania a zaangażowaniem całym sobą w fabułę? No, właśnie tutaj coś mi się takiego przytrafiło. Narracja jest rodem z jakiegoś romansidła, co widać już po samych opisach typu "złotozielone oczy", "trzepot niezwykle długich rzęs" i takie tam. Główna bohaterka mimo dwudziestu siedmiu wiosen na karku naiwna jak dziecię i jak takie dziecię zachowująca się przez całą książkę. Mało tego - chyba rozkochała w sobie każdą postać z chromosomem Y pojawiającą się na kartach książki. W pewnym momencie już się pogubiłam, który tam aktualnie do niej wzdychał i dlaczego. :roll: Zarzut mam też do konstruowania intrygi: autorka najwyraźniej tak pragnęła umknąć wszelkim posądzeniom o schematyzm, że zwroty akcji są nie tyle zaskakujące, co absurdalne momentami. W ogóle niezgodne z prawdopodobieństwem psychologicznym. :?

A mimo to... Wciągnął mnie świat przedstawiony; zaintrygował motyw stary jak świat o bogach rzucających kośćmi o losy podległego im świata oraz jego mieszkańców. Zainteresowali mnie bohaterowie ludzcy i nie-ludzcy (za wyjątkiem oczywiście głupiej jak but naszej bohaterki). Michalak nieźle porusza się w świecie ludzkich namiętności, a przynajmniej tak buduje niektórych bohaterów, że czytelnik z wypiekami czyta o ich decyzjach, błędach czy tęsknotach. Szkoda tylko, że czytelnik na wzmiankę o Annaeli ma odruch klepnięcia się z rozpaczą w czoło. :roll:

W jednej z recenzji ktoś napisał, że nie poleca tej książki fanom fantastyki. W sumie mu się nie dziwię. :lol: Schematyzm schematyzmem, ale pewnych rzeczy się nie wybacza w powieściach pretendujących do miana fantastycznych. ;)

Aragonte - Pon 01 Paź, 2012 19:56

Hmm, może kiedyś przekartkuję, czy przeczytam, to wątpię :wink:
W dodatku zastanawiałam się momentami, czy pewnych Twoich uwag nie brać do siebie :-P

praedzio - Pon 01 Paź, 2012 20:09

Ty jeszcze się mieścisz w normie absurdalności. :P

Nieee, noooo... Żartowałam. ;) Fajnie, jak pisarz kombinuje, jakby odświeżyć gatunek, zaskoczyć czytelnika, dać mu do myślenia - ale stanowczo protestuję przeciwko waleniu go taboretem w łeb. :confused3:

Aragonte - Pon 01 Paź, 2012 20:43

praedzio napisał/a:
Ty jeszcze się mieścisz w normie absurdalności. :P

Zapamiętam sobie :twisted:
Nadal rozważam po cichu, czy przypadkiem nie tkwi szpila pod moim adresem w tym, co napisałaś :foch2: :wink:

Znalazłam jedną recenzję... O rany :zalamka:
http://efantastyka.pl/con...arzyna-michalak

praedzio - Pon 01 Paź, 2012 21:57

Auć. To musiało boleć. :lol:

W jednym na pewno się zgodzę z recenzentką: zakończenie było totalnie do.... powiedzcie sobie sami. ;) No, od czapy po prostu. :roll: Wiecie, co - ja rozumiem, że autorka może darzyć szczególnym uczuciem tę książkę. To nawet widać. Sama uległam urokowi świata przedstawionego. Jednakowoż reszta, to jak w kiepskim romansidle. :roll:

Aragonte - Pon 01 Paź, 2012 22:36

A wiesz, że podobno mają być tego ze cztery tomy? :twisted:
praedzio - Wto 02 Paź, 2012 04:32

Zobaczymy, czy będzie mi się chciało dalej czytać. ;)
Anaru - Śro 03 Paź, 2012 00:29

:omg: Sądząc po recenzjach książka jest straszna :mrgreen:
milenaj - Śro 10 Paź, 2012 20:30

Nowe wydanie "Jonathan Strange i pan Norrell". Bardzo mi się podobała ta książka, a teraz wydają chyba w jednym tomie, tak jak powinno być od początku:

http://www.empik.com/jona...24900,ksiazka-p

Admete - Nie 04 Lis, 2012 10:22

czytam sobie teraz kryminały retro Lewandowskiego i przyszło mi do głowy poczytać, co porabia sam autor. Pamiętałam z przeszłych czasów, że nazywali go Przewodas i lubił czasami zmącić stojąca wodę w różnych stawach i jeziorkach fantastycznych. Teraz już w polskiej i żadnej innej fantastyce nie siedzę, bo jakoś nie umiem nic ciekawego dla siebie odszukac. Na półce nadal stoją moje "zajdle" i jak pzobyłam się wielu rzeczy, tak to zawsze u mnie zostanie. Tutaj długi wywiad z Lewandowskim sprzed paru lat:

http://www.qfant.pl/index...d-t-lewandowski

Sofijufka - Nie 04 Lis, 2012 16:42

wiesz, 'zajdle' mogą się utrzymac na stałe...
a znasz Parowskiego? Na przykład "Twarzą ku ziemi (Czytelnik 1982)"

Admete - Nie 04 Lis, 2012 16:56

Sofi znam chyba wszystko z lat 80 i 90 :) Cała klasykę. Wychowałam się na tym.
Sofijufka - Nie 04 Lis, 2012 17:04

siostro! :party:
Admete - Nie 04 Lis, 2012 17:24

Pisałam magisterkę z fantastyki socjologicznej na przykładzie Zajdla.
Sofijufka - Nie 04 Lis, 2012 17:30

aaaa! Brat dał magistrantce podobny temat


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group