To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Robin Hood (Seria 1) 2006

Gosia - Pon 01 Sty, 2007 10:25

Trzeba bedzie ogladac wszystkie odcinki od nowa...
Tylko jak zniose znowu widok Robina? :roll:
Moze jak bedzie sie pojawial, zakryje monitor :mrgreen:
Gorzej ze i z Marian mam podobny problem.. :? ??:

Gosia - Pon 01 Sty, 2007 10:37

Obejrzalam wczoraj 10 odcinek RH. O Saracenach.
Te pomysły scenariuszowe mnie nieco powalają :roll:
Wiem, ze muszą cos wymyslac, bo byloby nudno, ale ....
Rys - Guy nie mial za wiele do grania, poza Marian konia podarowania... ;)
A ona oczywiscie go przyjela, choc przeciez go nie kocha. :? ??:
A potem mowią, że kobiety to materialistki...

Ale wlasciwie co sie z nim stalo na koncu tego odcinka? Czemu nie walczyl z tymi harpiami? Udal ze nie zyje i tak juz zostal na tej podlodze?

Harry_the_Cat - Pon 01 Sty, 2007 11:52

Tak chyba właśnie było Gosiu. Sprytne posunięcie :mrgreen:

Ja już obejrzałam odcinek 13 - spoilery.
Ogólnie, jak pewnie Wam wiadomo, ja się w sumie wciągnęlam w całą serię - teraz kiedy ogląda ją też Jacek, to pewnie jeszcze sporo RH będzie u mnie w domu (w wieczór sylwestrowy zobaczyliśmy w sumie 2 odcinki :shock: , i to wcale nie był koniec bytności Ryska u nas w domu... :thud: ).

Ale wracając do 13 odcinka - ogólnie obiektywnie nie był to zły odcinek, ale jestem przeraźliwie rozczarowana. Tak długo brałam udział w różnych spekulacjach nt. zakończenia, że sppodziewałam sie wiele. Czegoś, co mnie zaskoczy, zaintryguje, czym będzie sie można karmić przez kolejne 9 miesięcy. A tu takie zwyczajne, przewidywalne zakończenie... Scenarzyści poszli, moim zadanie, na łatwiznę, zostawiając w sumie niewielkie pole do popisu w serii 2.

Ryśka jest całkiem sporo, ale niestety w pewnym momencie wygląda naprawdę marnie - niemniej nawet wtedy :lovera: .
Ale ma tez kilka takich scena, że po prostu :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2: :serce2:
Jest mowa o odkupieniu, o zmazaniu win i zbrodni, których sie dopuści - trochę to sobie za łatwo wyobraża, ale tych kilka momentów jest naprawdę... :serduszkate:
No i wreszcie jakis kontakt "usta-usta" :rumieniec: Marian co prawda wygląda mniej więcej :obrzydzenie: , ale na Guy robi to naprawdę OGROMNE wrażnie... :thud:

Tylko to zakończenie naprawdę do bani...

Gosia - Pon 01 Sty, 2007 13:33

Harry, chyba "dopuścił", a nie "dopuści", mam nadzieję.
Chyba sobie zerkne na scene pocalunku, zeby sprawdzic jak mu sie udala.
Choc pewnie to bez zapału było z jego strony ;)

Jesli to byl ten fragmnet w 23 minucie, to prawie jej nie dotknal...
A w 27 minucie ujrzalam go w innej czarnej skorce, bardziej obcislej... :D

Harry_the_Cat - Pon 01 Sty, 2007 13:35

Z jego strony to zapału było sporo... I w tej sytuacji, to pewnie sie jeszcze dopuści..
Mogę zrobic klip tylko z pocałunkiem, jak chcesz... :wink:

Harry_the_Cat - Pon 01 Sty, 2007 13:44

No tak, prawie jej nie dotknął. A widziałaś co było po tym, jak ona juz poszła sobie weg?
Gosia - Pon 01 Sty, 2007 13:47

Ale jak powiedzial: "Stay"....... nogi się pode mną ugięly... ja bym na pewno nie wyszla :mrgreen:

Mowisz o oblizaniu warg ? ;)

Anonymous - Pon 01 Sty, 2007 14:01

Gosia napisał/a:
Ale jak powiedzial: "Stay"....... nogi się pode mną ugięly

Pode mną też :wink: Zresztą cała ta scena była full of passion :serce2:

Gosia - Pon 01 Sty, 2007 14:04

A moze "foolish passion" ;) w jego przypadku na pewno. Co on w niej widzi ? :? ??:
Harry_the_Cat - Pon 01 Sty, 2007 14:04

Gosia napisał/a:
Mowisz o oblizaniu warg ?


Nie, o całym kawałku - jak oddychał niespokojnie ;) , i ogólnie nie mógł sie opanować...

Anonymous - Pon 01 Sty, 2007 14:05

Gosia napisał/a:
Co on w niej widzi ?

No też się zastanawiam. Choć muszę przyznać że pod koniec odcinka, z tymi rozpuszczonymi lokami wyglądała bardzo ładnie...

Harry_the_Cat - Pon 01 Sty, 2007 14:08

Ja nie wiem, co John widzi w Margaret, więc przestałam takie rzeczy roztrząsać...
Gosia - Pon 01 Sty, 2007 14:14

W N&S to akurat bylysmy zgodne, ze podobal mu się jej silny charakter.
Natomiast nie wiem jak to jest w tym przypadku...

Gosia - Pon 01 Sty, 2007 15:50

Obejrzalam 11 odcinek Robin Hooda ... Ten o torturach.
Jak Guy mogl nie poznac Robin Hooda w tym kiepskim przebraniu? Przeciez twarz mu bylo prawie cala widac :roll:
Z drugiej strony nie wyszedl na durnia tak do konca, bo jednak domyslil sie ze cos jest nie tak i worki sprawdzil. Zabawna scena z szeryfem na koncu,ja bym tak go parę godzin potrzymała :mrgreen:
Marian mnie jednak zdecydowanie wkurza :? ??: Nie dosc ze robi durne miny, to wykorzystuje tego naszego biednego Guya ;) Najlepiej to o niej nie swiadczy...
A Guy jak zwykle miał pare scen, w ktorych wygladal super, choc jak widac ma tendencje do siłowego rozwiazywania sprawy...

Harry_the_Cat - Pon 01 Sty, 2007 22:47

Jeśli ktoś jest zainteresowany, to na stronie Elviry jest wersja lepszej jakości mojego klipu do "Everything I Do" - http://www.sweeney3296.in...sic-videos.html

Plik jest dosyć duży - 54 MB.

Anonymous - Pon 01 Sty, 2007 22:54

I am interested. Of course I am! :grin: (ciekawe czy ktoś pamięta z jakiego to serialu :wink: )
Caitriona - Wto 02 Sty, 2007 17:36

Jestem po obejrzeniu 11 odcinka i poprzednich. Wrażenia:
- Marian to materialistka - Guy'a nie lubię ale konika wezmę
- uwielbiam Szeryfa, szczególnie gdy piszczy Mummy! :lol:
- Will jest zdecydowanie przystojny
- Much jako lord wyglądał cudownie :lol: :lol:
- niezły był ten odział zabójczych pań z mieczami
- Guy czasem wygląda tak że aż :thud:

Harry_the_Cat - Wto 02 Sty, 2007 17:43

BTW - na stronie YW jest nowy klip - Guy&Marian alternatywna historia - z dialogami :mrgreen: Właściwie to tylko dialogi z motywem muzycznym z American Beauty w tle.
Gosia - Wto 02 Sty, 2007 18:56

Obejrzalam odcinek 12. Prawdziwy wyciskacz łez :roll:
Z Marian jednak wyszla materialistka, i w ogole jak zwykle mnie wkurza.. :? ??:
A i Robin: niech ona lepiej w domu siedzi i haftuje? :? ??: ...
Will z Alanem poszli sobie? Dziwne...
A ten lekarz mial wierzyc, ze krol wyslucha banite ? Naiwny ten Robin..
A i dziwne, ze Guy nie rozpoznal w niej NightWoman, zwlaszcza po tej akrobacji, ktorą wykonala, no i pozniej gdy ją zobaczyl w tej masce..
Nie bardzo rozumiem: ona okrada Guya, choc przeciez ta forsa by byla jej, a zaletą Guya jest dla niej to ze jest bogaty... Kupy sie to nie trzyma.
Scena koncowa, tak jak mowilam: melodramat, ale niestety facet nie ten... gdyby to byl Guy, to rozumiem, nawet motylki by byly.. a tak... Zero wzruszeń.
Marian jakos tam jednak Guya jednak lubi (skoro nie chce by zostal powieszony), przynajmniej na to wyglada, co wkurza Robina.
A w ogole jak oni mowia: Robin Hood to i tamto, to mam takie wrazenie, jakby o innym Robin Hoodzie mowili, a nie o tym chlopcu :mrgreen:

Harry_the_Cat - Wto 02 Sty, 2007 19:00

I niby Robin płacze a łez jakos brak...
Caitriona - Wto 02 Sty, 2007 19:04

Harry_the_Cat napisał/a:
Bardzo się cieszę, że nadrabiasz...


Nawet nie wiesz jak ja się cieszę ;) Po tej przymusowej przerwie normalnie się stęskniłam nawet za Robinem ;)

Harry_the_Cat - Wto 02 Sty, 2007 19:09

Za Robinem?? :shock: Caitri, niedobrze z z Tobą, niedobrze...
Caitriona - Wto 02 Sty, 2007 19:16

No na głodzie byłam... to nawet za robinem i jego bandą zatęskniłam ;) Ale już mi przeszło :mrgreen:
Harry_the_Cat - Wto 02 Sty, 2007 19:25

Pomyśl, co będzie teraz - skończył sie Robin, skończył sie Vicar... 9 miesięcy głodu... :shock:
Caitriona - Wto 02 Sty, 2007 19:28

Harry_the_Cat napisał/a:
Pomyśl, co będzie teraz - skończył sie Robin, skończył sie Vicar... 9 miesięcy głodu... :shock:


Matko! To przerażające!! Znowu zacznę tęsknić za Robinem chłoptasiem.... nieeeeee.....



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group