To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - "Jeżycjada"

Trzykrotka - Pon 05 Lip, 2010 22:38

W drzewie brakuje jeszcze Kazimierza Pałysa, syna Idy i Marka, oraz dwóch pasierbic - Gabrysinej - Elki Stryby, córki Grzegorza i Arabelli Rojek, której macochą jest Natalia.
Hortensja - Wto 13 Lip, 2010 11:57

Aragonte napisał/a:
Eeee... Wyjdę na starego zgreda, ale jakoś nie czuję się zachęcona do nowej Jeżycjady :wink: Telenowelowato mi to jakoś wygląda... Ogółem z MM jest mi ostatnio mocno nie po drodze, chociaż sentyment mi pozostał - ale do tych najstarszych książek, może pierwszych pięciu.


Witam w gronie starych zgredow :wink: Ja kiedys naprawde uwielbialam Jezycjade. Uwazam, ze te starsze ksiazki to naprawde swietna literatura na pewien wiek. A teraz mozna je czytac dla przyjemnosci. Ale...no wlasnie, ostatnio nie mam ochoty nawet na stare. Np wiedzac co sie stalo z Ignacym pozniej (teraz) bardziej przeszkadzaja mi jego wady w przeszlosci itd. Przeszkadzaja mi niektore motywy, ktore coraz bardziej sie nachalnie pojawiaja. I znajac troche wypowiedzi autorki wiem ze to te najbardziej osobiste jej przemyslenia. No coz, szkoda :-| . Ale siegne po "Sprezyne" aby wiedziec co sie stalo :)

Trzykrotka - Wto 27 Lip, 2010 11:47

A ja sobie kiedyś ot tak sięgnęłam po lubianą kiedyś Pulpecję - - nie mogłam... nie podobała mi się, nie wzięła mnie. Starość, starość, mówię Wam :-|
Anonymous - Wto 27 Lip, 2010 12:12

Pulpecja nigdy mi sie nie podobala - moze dlatego, ze dorosla Patrycja jest dla mnie niestrawna? Tutaj tez czytalam, ze chodzilo o zarzuty wobec pisarki o to, ze Borejkowie sa tacy idealni. Patrycja byla niejako pierwsza proba "czarnej owcy". Potem powstal Tygrys w calej swojej okazalosci.
BeeMeR - Wto 27 Lip, 2010 12:32

Pulpecję akurat lubiłam :mrgreen:
Trzykrotka - Wto 27 Lip, 2010 12:49

BeeMeR napisał/a:
Pulpecję akurat lubiłam :mrgreen:

Ja też lubiłam - była mniej idealna niż Gabrysia, a nie prezetowała takich skosków wizerunku jak "postrzelona" Ida. I ksiązka mi się podobała - kiedyś. A teraz wydała mi się odległa, wydumana. Ale wina chyba leży po mojej stronie - już nie jestem targetem.

Anonymous - Wto 27 Lip, 2010 13:08

Dla mnie wlasnie od poczatku ksiązka byla jakby sztuczna - chyba pierwsza tak poważna zmiana. To wlasnie w Pulpecji zaczela sie ta walka z kultura masową (chociaz jeszcze lekko widoczna). Poza tym zamiana sangwinika w feministke byl dla mnie troche sztuczny. No i drażnily mnie nerki Florka.
A moze i tak nie lubie Pulpecji, bo czytalam tuz przed matura? Biore taka ewentualnosc pod uwage :twisted:

BeeMeR - Wto 27 Lip, 2010 13:11

Ja wolę nie wracać do niektórych książek - nie czytałabym już np. Ani z Zielonego Wzgórza - wolę dobrze wspominać :serduszkate:

Ja lubiłam Pulpecję - postać i i książkę - podobały mi się jej bzdurki i nie idealni bohaterowie, tylko tacy, którzy tez się złoszczą, czegoś nie zdają, tylko finał wątku romansowego wydawał mi się zawsze (z tym pocałunkiem na drodze) "veri filmi" ;)

Trzykrotka - Wto 27 Lip, 2010 13:39

BeeMeR napisał/a:
tylko finał wątku romansowego wydawał mi się zawsze (z tym pocałunkiem na drodze) "veri filmi" ;)

To prawda :wink: . Ale ja zawsze lubiłam takie efekty. Moje ulubione z Musierowicz to:
- koszyczek, za pomocą którego Cesia zamknięta w wieży romansuje z Hajdukiem
- szaleńczy bieg Bebe za pociągiem uwożącym Damba
- wszystkie róże z ogrodu Preszczepa przysłane Belli ciężarówką
- jazda Nutrii bez prawa jazdy za oddalającym się na zawsze Robrojkiem

Wszystko mało prawdopodobne, ale jakie plastyczne i uśmiechogenne!

BeeMeR - Wto 27 Lip, 2010 14:03

Oj, ja też to lubiłam, odsuwając ewidentną ckliwość na dalsze poziomy świadomości, by nie dochodziła do głosu :P

Koszyczek też lubiłam - poza tym Cesię, taką zwykłą, a nie żadną piękność czy mądrość światową, lubiłam bardzo :)
Ale wszelkie pościgi szaleńcze - filmowe i książkowe to nie dla mnie :roll:
Nie lubię ich - a już zwłaszcza biegów przez lotnisko bo ktośtam odjeżdża na zawsze - a jakie tam na zawsze bo to teraz telefonów nie ma? internetu? :roll:

W zasadzie chyba jedyną taką sceną biegu za ukochaną by powstrzymać ją przed odjazdem w siną dal to lubię w Haremie :serduszkate: ale to już zupełnie inna bajka :mrgreen: (no i ani internet ani telefon nie wchodziły w rachubę ;) )

Alicja - Wto 27 Lip, 2010 19:07

Trzykrotka napisał/a:
koszyczek, za pomocą którego Cesia zamknięta w wieży romansuje z Hajdukiem

wraz z Bobkiem obserwującym ruchy koszyczka :wink:

ta para była moją ulubioną od zawsze i przez kolejne części żadna inna jej nie dorównała

Anonymous - Wto 27 Lip, 2010 21:00

A wiesz, ze u mnie tez? W sumie bardzo lubilam tez pare Gabrysia - Pyziak. Moze dlatego nie podoba mi sie to, co sie z nimi stalo. Nagle Pyziak stal sie "be".
Zreszta to czytajac Szosta klepke dowiedzialam sie, ze ludzie miewaja chandre i co zacz :P

nicol81 - Nie 01 Sie, 2010 14:11

Cytat:
- koszyczek, za pomocą którego Cesia zamknięta w wieży romansuje z Hajdukiem

Mnie akurat ta ich rozmowa w koszyczku wydała się nieprawdopodobna- ledwo parę słów wcześniej zamienili, a na piśmie sobie gawędzą? A tak ogólnie to moja ulubiona para... :?

BeeMeR napisał/a:
Ale wszelkie pościgi szaleńcze - filmowe i książkowe to nie dla mnie
Nie lubię ich - a już zwłaszcza biegów przez lotnisko bo ktośtam odjeżdża na zawsze - a jakie tam na zawsze bo to teraz telefonów nie ma? internetu?

Ogólnie się zgadzam całkowicie. Ale akurat w przypadku Nutrii to nie chodziło, że Robrojek odjeżdża na zawsze, ale że ona wreszcie stała się mężczyzną, że wie, czego chce i ma odwagę do tego dążyć.

Admete - Nie 01 Sie, 2010 15:08

Na pismie czasem łatwiej niż twarzą w twarz :)
Ania Aga - Nie 01 Sie, 2010 19:09

BeeMeR napisał/a:
Ja wolę nie wracać do niektórych książek - nie czytałabym już np. Ani z Zielonego Wzgórza - wolę dobrze wspominać
kilka lat temu nagle i niespodziewanie naszła mnie chęć powrotu do Ani. Przeczytałam ponownie prawie wszystkie tomy (jednego nie mogłam zanleźć) i nie rozczarowałm się! Z ogromną przyjemnością wróciłam na Zielone Wzgórze, do Doliny Tęczy...Do Ani mam duży sentyment - dawno temu, w czasie rozmowy kwalifikacyjnej na studia, na pytanie pani profesor o ulubiną książkę odpowiedziałam, że jest to właśnie Ania i dzięki temu wywiązała się bardzo przyjemna dyskusja i dostałam dużo punktów...
nicol81 - Nie 01 Sie, 2010 19:59

Admete napisał/a:
Na pismie czasem łatwiej niż twarzą w twarz :)

Taki był pewnie zamiar autorki- ale ja akurat bardzo lubię ich interakcje pełne napięcia i to przejście do otwartej pogawędki jest dla mnie nieco nieuzasadnione...
A już Danusia mówiąca Hajdukowi, że Cesia jest o niego zazdrosna, to istne s-f :?

Admete - Nie 01 Sie, 2010 21:17

Nigdy tego tak nie odbierałam :) Dla mnie to było takie młodzieńcze i naturalne.
Trzykrotka - Pon 02 Sie, 2010 08:40

Admete napisał/a:
Nigdy tego tak nie odbierałam :) Dla mnie to było takie młodzieńcze i naturalne.

To jest naturalne dla ludzi bardzo młodych, niezgrabnych w zachowaniu i nieśmiałych. Mówię to jak eks - nieśmiała nastolatka. Rozmowa twarzą w twarz jest trudna, prawie niemożliwa. Pozostają formy pośrednie.

BeeMeR - Pon 02 Sie, 2010 12:04

Admete napisał/a:
Nigdy tego tak nie odbierałam :) Dla mnie to było takie młodzieńcze i naturalne.
Dla mnie też - bo to jak takie nagłe otwarcie oczu "podobam mu się" to i otwierają się inne formy rozmowy/flirtu - teraz np. smsem ;)
Anonymous - Śro 04 Sie, 2010 16:07

nicol81 napisał/a:
Cytat:
- koszyczek, za pomocą którego Cesia zamknięta w wieży romansuje z Hajdukiem

Mnie akurat ta ich rozmowa w koszyczku wydała się nieprawdopodobna- ledwo parę słów wcześniej zamienili, a na piśmie sobie gawędzą?


A to jest akurat bardzo prawdopodobne - nie tylko psychologicznie. W dodatku znam 2 podobne przypadki z autopsji :)

nicol81 - Śro 04 Sie, 2010 21:25

Niech wam będzie, że prawdopodobne- choć ja wolę, np. jak go odwiedza lub jak siedzą na oknie :serduszkate: Ale Danusia mówiąca Hajdukowi o zazdrości Cesip- nie przejdzie.
Anonymous - Śro 04 Sie, 2010 22:38

a niby dlaczego?
Trzykrotka - Czw 05 Sie, 2010 00:30

Ależ przejdzie. Dziewczyny i chłopaki też - mają w sobie masę bezinteresownego okrucieństwa, złośliwości - można to dowolnie nazwać. Ale Danusia mogła to zrobić bez mrugnięcia okiem. Moim zdaniem Musierowicz pisząc swoje wczesne książki, miała świetne psychologiczne wyczucie nastoletniej duszy. Potem już chyba za bardzo dorosła.
Anaru - Czw 05 Sie, 2010 01:25

AineNiRigani napisał/a:
A to jest akurat bardzo prawdopodobne - nie tylko psychologicznie. W dodatku znam 2 podobne przypadki z autopsji :)

My sobie kiedyś z koleżanką koszyczkowałśmy przez okno w sanatorium z kolegami piętro wyżej, przesyłając karteczki z liścikami :mrgreen: , w 6 klasie podstawówki. Więc to nie jest takie znów nietypowe. ;)

Anonymous - Czw 05 Sie, 2010 01:28

Trzykrotko - wyciagnelas mi to z ust (chociaz to troche takie dziwne, ze mi z nich cos wyciagasz bezkarnie :) ) - chociaz i ja to wielokrotnie powtarzalam. Pierwsze powiesci Musierowicz byly wierne - nastolatki byly prawdziwymi nastolatkami. Musierowicz czula jak mysli 17-20 latek, nawet jesli dzis to slekka traca myszka. Ale to bylo przedwczoraj. To wczoraj i dzis nie potrafi juz wykreowac wiernego mlodego bohatera. Zawsze stwarza jakis spizowy pomnik, ktory chce wyposazyc we wszystkie najwspanialsze i najszlachetniejsze swoim zdaniem cechy - przez co ten pomnik tak glosno zgrzypi. A jednoczesnie aby uniknac zarzutow o to idealizowanie - ciagle obrzuca zgnilymi jajami juz kiedys postawione. I to tez jest falszem.
I dlatego tak bardzo lubie te stare, pierwsze powiesci. Musierowicz chociaz dojrzala pisarka, mentalnie nie dorosla do konca. Wszystkie postaci sa idealne pod wzgledem psychologicznym. Nawet Paulinka i Krzysio.
A ja sie kochalam w Hajduku - nosz zawsze mialam slabosc do umyslow scislych. To taki typ, ktorego totalnie nie rozumiem, ale masochistycznie mnie pociaga jak diabli. :) :) :)
Musierowicz chyba tego nie pisze, ale ja jestem pewna, ze Hajduk byl leworeczny ...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group