Aktorzy - Piotr Fronczewski
lizzzi - Pią 08 Cze, 2007 20:55
Powtórzyłam wczoraj "Epokę lodowcową". Diego Piotrusia jest rewelacyjny. Pazura jest też wspaniały. Nasi w dubbingu są naprawdę dobrzy.
Marija - Pią 08 Cze, 2007 21:05
Ekhm :oops: ...Też obejrzałam jakby "większą połowę" Epoki...Fronczewski jako tygrys szablastozębny - .
Teraz czekamy na Shreka 3 ! Polski dubbing dla dzieci to przeważnie arcydzieła.
miłosz - Wto 12 Cze, 2007 17:51
a to wcielenie Piotra panie nieco młodsze inaczej pamietaja na pewno, a te młodsze poprostu niech poznawają
http://www.franekkimono.com/news.php
Alison - Wto 12 Cze, 2007 18:11
Muszę przyznać, że nie znosiłam go jako Franka Kimono. To chyba jedyne wcielenie pana Piotrusia, ktorego nie udalo mi sie strawić... :neutral:
lizzzi - Sob 16 Cze, 2007 21:18
Piotruś, jako młody aktor grywał w Kabereciku Olgi Lipińskiej (ostatnimi czasy tego nie oglądałam) i zachwycał mnie. Na rozpoczęcie kabareciku śpiewali piosenkę " Ten kosz to wszyskto moje" i ktoś spadał ze schodów z wielkim koszem wypełnionym jakimiś rupieciami. W jego wykonaniu pamiętam piosenkę "Panienka miała kota" z dość zawiłą pointą. Piotruś robił głupie miny, świetnie śpiewał. Tamten kabarecik bardzo mi się podobał.
miłosz - Nie 17 Cze, 2007 10:07
i ta jego pieśń wedle bodaj Gałczyńskiego:
Oto jest spowiedź kretyna, życie kretyna to łza
Któraż pokocha dziewczyna, takiego kretyna jak ja
Któraż pokocha rudego kretyna infernalnego
W ręku mam różę i uszy za duże
A w sercu Moniuszko mi gra
kochałam stary kabarecik...........
Alison - Nie 17 Cze, 2007 10:34
Ten najstarszy, czarno-biały był najfajniejszy - z Kobuszewskim, Leśniakiem, Marysiem Kociniakiem, duetem Wrzesińska-Sienkiewicz, mnóstwo w nim było Gałczyńskiego, pan Janeczek zapowiadający Hermenegildę Kociubińską był boski. Lubiłam też ten następny z młodym Markiem Kondratem, Gajosem-Tureckim, Pokorą-dyrektorem, z panem Piotrusiem gentelmanem w jedwabnym szaliku i cylindrze, z dymiącym cygarem. Potem starsi odeszli, pojawiło się mnóstwo szalonych młodych z piórami w tyłku, poza tym czasy zrobiły się takie jakie się zrobiły, to i Kabarecik musiał zrobić się mniej nostalgiczny, a bardziej wariacki.
Kaziuta - Nie 17 Cze, 2007 16:49
Też tak uważam.
Stary był super. Pamiętm (o dziwo) mnóstwo fragmentów z tych kabarecików gdzie królował Turecki. Gwiazda jednego z nich była sama Maryla Rodowicz, która śpiewała do Kobuszewskiego:
"Maleńki czekałam długo na Twój znak
Maleńki odpowiedz mi trzy razy tak
Maleńki, a ja już o ta sie postaram, aram, aram
I otoczę swym ramieniem i otoczę swym ramieniem
Twoja kibić"
Pan Janeczek odpowiadał:
"Nie jestem łatwy mnie już matka nauczyła się szanować,
Nie jestem łatwy mnie jest trudno nawet w czółko pocałować.."
Nie jestem łatwy, nie jestem łatwy,
Ty do portu mnie zaprowadź".
Z czarno-białych utkwiła mi w pamięci "foczka", którą robił Pan Piotruś.
A wogóle to "Belka chcesz cukerka?"
Alison - Nie 17 Cze, 2007 16:59
Oj piosenkę "Nie jestem łatwy" to śpiewałam nie raz i nie dwa na różnych kabaretach, ale Kobuszewski jest poza konkurencją. Tak się cudnie zwijał i przekładał z boku na bok, zakładając nogę na nogę, na tym krzesełeczku, 6 razy za długi jak na wymiar tegoż krzesełeczka, a Maryla go tak z każdej strony zaczepiała.
Z najstarszego kabaretu to ja pamiętam Kociniaka przytulonego do szklanego łabędzia i śpiewającego rozdzierająco: Abądziu móóóój!
Kaziuta - Nie 17 Cze, 2007 17:12
Abądzia niestety nie pamiętam
A Marylka to miała jeszcze taką cudną blond peruczką z lokami i białe futerko i podążala za Panem Janeczkiem krzesełko za krzesełkiem.
Przypomniało mi sie jeszcze jak Pan Janeczek chował w usta peta co by mu Turecki nie zabrał.
miłosz - Pon 18 Cze, 2007 18:39
| Kaziuta napisał/a: | Abądzia niestety nie pamiętam
A Marylka to miała jeszcze taką cudną blond peruczką z lokami i białe futerko i podążala za Panem Janeczkiem krzesełko za krzesełkiem.
Przypomniało mi sie jeszcze jak Pan Janeczek chował w usta peta co by mu Turecki nie zabrał. |
i jak rozdawał kartki na majtki...... ale tylko dla kobiet pracujących na drabinie
Anaru - Pon 18 Cze, 2007 20:12
| miłosz napisał/a: | i jak rozdawał kartki na majtki...... ale tylko dla kobiet pracujących na drabinie |
noooo.... zupełnie nie kojarzę, ale brzmi kusząco
lizzzi - Pon 18 Cze, 2007 20:46
| Anaru napisał/a: | | miłosz napisał/a: | i jak rozdawał kartki na majtki...... ale tylko dla kobiet pracujących na drabinie |
noooo.... zupełnie nie kojarzę, ale brzmi kusząco |
Tak, tak było coś takiego. Wtedy wywoływało to salwy śmiechu
przecinek - Pon 18 Cze, 2007 21:19
Z Kabareciku pamiętam zwłaszcza piosenkę Maryli Rodowicz, o wariatce która tańczy (nie pamiętam tytułu), chyba z tekstem Osieckiej. Było też kilka innych niesamowitych momentów - pani Basieńka, która zgubiła wygrany kupon z totolotka, Turecki mielący kawę w zębach, Misiek i cukierki, Konrad śpiewający po francusku, a z nowszych produkcji lubiłam te fragmenty, które działy się na wsi - idź przez pole we wsi Moskal stoi.
Ulka - Pon 18 Cze, 2007 23:18
Właśnie, idźcie przez zboże, we wsi moskal stoi! Mój ulubiony tekst Czy to był jakiś cytat?
Marija - Wto 19 Cze, 2007 07:41
Z tym Moskalem we wsi to podobno pomysł Lipińskiej, żaden cytat (ale brzmi, co?)
A pamiętacie, jak Kondrat odziany w tunikę cedził piosenkę "Na skraju lasu w miejscu wytwornym tralalarum, tralalala, miałam się spotkać z Janem Pokornym...." ?
miłosz - Wto 19 Cze, 2007 09:02
"Człowiek rodzi się aktorem, tak jak rodzi się księciem. - mówi Fronczewski - Nie gra się po to, żeby zarabiać na życie. Gra się po to, żeby kłamać, żeby siebie okłamywać, żeby można było być tym, kim nie można być, ponieważ ma się dosyć bycia tym, kim się jest. Gra się dobrych, bo jest się złym, świętych, bo jest się podłym, morderców, bo jest się kłamcą z urodzenia. Gra się, aby się nie znać, i gra się, ponieważ zna się siebie za dobrze. Gra się, bo kocha się prawdę, i gra się, ponieważ nienawidzi się prawdy. Gra się, bo zwariowałoby się nie grając. To nie moje! Ale jest w tym styl, i szyk i dużo racji." (cytat z wywiadu w "Przkroju"1996)
aktor z klasą
Alison - Wto 19 Cze, 2007 10:34
mówi Fronczewski - Nie gra się po to, żeby zarabiać na życie.
Trochę mi to nie pasuje do tego grania w miernych reklamach, ale cytat fajny...
miłosz - Wto 19 Cze, 2007 10:59
| Alison napisał/a: | mówi Fronczewski - Nie gra się po to, żeby zarabiać na życie.
Trochę mi to nie pasuje do tego grania w miernych reklamach, ale cytat fajny... |
ali ale mówił to11 lat temu
Alison - Wto 19 Cze, 2007 11:21
| miłosz napisał/a: | | Alison napisał/a: | mówi Fronczewski - Nie gra się po to, żeby zarabiać na życie.
Trochę mi to nie pasuje do tego grania w miernych reklamach, ale cytat fajny... |
ali ale mówił to11 lat temu |
Aaaa to wszystko jasne. Casy siem zmnienili, ja juz też nie jestem taka ideowa jak 20 czy 10 lat temu. Niestety :-(
Ulka - Wto 19 Cze, 2007 17:30
| Alison napisał/a: | mówi Fronczewski - Nie gra się po to, żeby zarabiać na życie.
Trochę mi to nie pasuje do tego grania w miernych reklamach, ale cytat fajny... |
Grania w reklamach nie uznaje za granie, to chałtura
lizzzi - Wto 19 Cze, 2007 20:50
No i tu dochodzimy do punktu wyjścia, czyli dlaczego Piotruś pojawił się w reklamie?
Nie znam tego wywiadu, ale faktycznie było to 11 lat temu. Wiele się przez te lata zmieniło, nawet podejście do wykonywanego zawodu. Tylko krowa nie zmienia poglądów. Czy zaczynam bronić teraz Piotrusia?
Marija - Śro 20 Cze, 2007 07:40
Bez przesady - aktor nie ksiądz . A pecunia nie olet, co?
Kaziuta - Śro 20 Cze, 2007 16:34
A ja będę Go bronić z uporem maniaka.
Może miał bardzo czyste intencje i te pieniądze przeznaczył na jakiś szczytny cel tylko nie trąbi o tym na prawo i lewo, a może na czyjeś leczenie. Powodów może być tysiące, a to nie zmieni faktu, że "wielkim aktorem jest".
bezpaznokcianka - Śro 20 Cze, 2007 20:54
się czepiacie. Też musi z czegoś żyć, a Polska to nie Hollywood i nie kręci się wielkich milionowych produkcji. Ja bym tam nie miała oporów żeby zagrać w reklamie. przynajmniej nie gra w telenoweli....
|
|
|