To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Klub Jane Austen The Jane Austen Book Club (2007)

Alison - Pią 16 Lis, 2007 20:49

Obejrzałam film. Hmmmmm :mysle: Nie jest porywający, ale jest bardzo miły w odbiorze. Zupełnie inny niż książka, ale nie powiem czy lepszy czy gorszy. Chwilami lekko denerwujący i strasznie przegadany. W książce lubiłam właściwie wszystkie postaci, choć najbardziej Bernadette, w filmie Prudie jest właściwie nie do zniesienia, za to filmowa Joycelyn jest o wiele sympatyczniejsza od książkowej. Hugh Dancy jako Grigg wypadł uroczo i chyba dokładnie tak go sobie wyobrażałam. Obawiam się, że film będzie miał niewielką publiczność, do tego zdecydowanie damską. Jakoś nie wyobrażam sobie faceta co by do końca zdzierżył oglądactwo. Poza tym myślę, że dla kogoś kto nie ma pojęcia kto zacz Jane Austen, nie przeczytał żadnej jej książki, a nawet jeśli przeczytał, ale nie ma do nich jakiegoś bardziej emocjonalnego stosunku, to chyba na tym filmie padnie, bo nie zrozumie połowy dialogów, większości gier słownych, skojarzeń i w ogóle będzie trochę się czuł jak na tureckim kazaniu. Ja tam spełniam wszystkie potrzebne warunki więc, mnie sie film podobał, ale jeśli ktoś ma twórczość Jane jeszcze przed sobą, a do tego lubi wartką akcję i żeby się dużo działo, to niech sobie lepiej daruje :wink:
Admete - Pią 16 Lis, 2007 22:03

To idealny film na forumowe spotkanie. Powinnyśmy się zjechać w jedno miejsce z transparentami "We love you Jane!" i obejrzeć film. To jeden z tych przypadków, gdy film jest lepszy niż książka. Paradoksalnie jest w nim więcej Jane niż w powieści. Przynajmniej ja mam takie odczucie. Hugh Dancy jest uroczy jako Grigg...
Alison - Pią 16 Lis, 2007 22:21

Admete napisał/a:
To idealny film na forumowe spotkanie. Powinnyśmy się zjechać w jedno miejsce z transparentami "We love you Jane!" i obejrzeć film. To jeden z tych przypadków, gdy film jest lepszy niż książka. Paradoksalnie jest w nim więcej Jane niż w powieści. Przynajmniej ja mam takie odczucie. Hugh Dancy jest uroczy jako Grigg...


Zgadzam się. To jest idealny film dla nas. Szersza publiczność może się nim znudzić, za to My bawiłybyśmy się świetnie :mrgreen:

Gitka - Pon 03 Gru, 2007 12:05

Wygraj bilety na pokazy dla kobiet w 12 miastach!
Powodzenia
http://www.filmweb.pl/Wyg...1,News,id=39221

Loana - Pon 03 Gru, 2007 13:12

Wzielam udzial, tylko jakos pytania konkursowego nie zauwazylam ?_?
Dziękuje Gitko!!!

Sofijufka - Pią 28 Gru, 2007 15:20

Moje Damy: a co byście powiedziały, żeby powybierać trochę cytatów z JA i zrobić sobie własne wrózby?

1, One half of the world cannot understand the pleasures of the others [Emma}
2. The sooner every party breaks up the better [Mr Knightley]
3. My sore throats are always worse than anyone's [Mary Musgrove]

Maryann - Pią 28 Gru, 2007 15:22

wróżby ? :wink:
Sofijufka - Pią 28 Gru, 2007 15:26

Maryann napisał/a:
wróżby ? :wink:

Jak w książce - można po angielsku, można po polsku :mrgreen:

Gunia - Pią 28 Gru, 2007 15:52

A ktoś umie zrobić tę magiczną kulkę?
Mój brat kupił kiedyś taką koleżance w prezencie ślubnym i trzeba przyznać, że to ciekawe urządzenie. ;)

maenka - Pią 28 Gru, 2007 17:06

A ja dzisiaj idę do kina trala la la.
Mąż mnie zabiera trala la la.
Przy trójce dzieci z koniecznościa ściagania opiekunki jest to naprawdę wydarzenie

Gunia - Pią 28 Gru, 2007 17:23

maenka napisał/a:
A ja dzisiaj idę do kina trala la la.
Mąż mnie zabiera trala la la.
Przy trójce dzieci z koniecznościa ściagania opiekunki jest to naprawdę wydarzenie

Gratuluję. ;) Tylko nie zapomnij się z nami podzielić wrażeniami. :D

maenka - Pią 28 Gru, 2007 22:18

Film jest uroczy.............UROCZY.

Podobało mi sie w nim wszystko lub prawie wszystko. Śmiałam się jak norka, siedziałam podescytowana, smutna jak trzeba było.

Film naprawdę dobrze zrobiony. Kiedy przeczytałam książkę nie byłam nią specjalnie zachwycona . Wydała mi się przegadana. Jak dowiedziałam sie , że na jej podstawie robią film nie wierzyłam, że wyjdzie z tego coś sensownego. Poszłam ze względu na Jane Austen, a tu taka niespodzianka. Gdybym jeszcze nie wyszła ze swojego Austenowskiego ciągu spowodowanego Becoming Jane to pewnie bym go teraz zaczęła tzn oglądanie na okrągło (za wyjątkiem MP 1983 i MP2007) ekranizacji książek JA i czytanie książek lub ich fragmentów.

Podobał mi się jeden zwrot z filmu, że ksiązki JA to antidotum na życie i myślę , że trochę to prawda dla każdej/każdego z nas.

Zresztą było tam więcej linijek które chciałabym usłyszeć raz jeszcze i móc zacytować poprawnie aby czegoś nie pokręcić. Jest to na pewno następna pozycja do mojej kolekcji oglądanych do zdarcia płyt :serce: :serce:

W przeciwieństwie do Alison ja polubiłam filmową Prudie. Jedynie przemiana jej męża nie do końca wydaje mi sie wiarygodna.

Gunia - Pią 28 Gru, 2007 22:24

No to trzeba zacząć się zbierać w sobie i jechać do jakiegoś porządnego kina, bo na mojej prowincji tego pewnie nigdy nie puszczą. :?
Anonymous - Pią 28 Gru, 2007 22:32

u mnie teraz zaczęli puszczać "Miłość w czasach zarazy" :roll: "Klub..." pewni puszczą w okolicach Walentynek. optymistycznie rzecz biorąc :roll:
snowdrop - Sob 29 Gru, 2007 21:06

Dzisiaj widziałam reklamę na TVN Style .... Muszę też to obejrzeć.
Matylda - Nie 30 Gru, 2007 21:59

Niestety Klub nie leci przynajmniej na razie w sieci Cinema - city. Leci w Multikinie a to juz inne miasto :?
praedzio - Nie 30 Gru, 2007 22:20

A u mnie leci od piątku... :shock: Patrzcie, patrzcie...
maenka - Pon 31 Gru, 2007 08:52

Matylda napisał/a:
Niestety Klub nie leci przynajmniej na razie w sieci Cinema - city. Leci w Multikinie a to juz inne miasto :?

Przynajmniej w W Warszawie leci w sieci Silver Screen a nie ma Cinema City.

migotka - Pon 31 Gru, 2007 12:40

ja film mam, ale nie moge znaleźć napisów , albo kompeltnie nie umiem szukać.
please o pomoc!
dzięki z góry!

miłosz - Czw 03 Sty, 2008 15:45

no oczywiście nie zauważyłam , że ten film ma swój wątek :zalamka: to przekleję:

a ja sie wybrałam na "jane Austen book club" - tytuł rozważni i romantyczni wydaje mi sie dziwacznym ukłonem, tylko nie wiem w czyja stronę, ale to pytanie do translatora - zdaje sobie sprawę, że historyjki opwiedziane w tym filmie są banalne, ale słodkie - i to słodki w taki ciepły sposób (choć zakóńczenie to już taki lukier, że szkoda gadać ;) ) - ale galeria postaci ciekawa - wielbiciel fantastyki ( Hugh Dancy jest tak słodki i czarujacy..... majtki same lecą.... :thud: ) , sześciokrotna rozwódka, młoda lesbijka i wielbicielka sportów ekstremalnych, kobieta, która po 20 latach opuszcza mąż, hodowczyni piesów, nauczycielka francuskiego, z lekka otumanina pociągającym uczniem;
kobiety w tem filmie sa ciekawe, z jajami, panowie mniej ale za to ładniutcy :)
co mi sie podoba!!!!!, że pewna granica subtelnosci nie zostaje w tym filmie przekroczona (i nie chodzi tylko o watek lesbijski ;) ) jest subtelnie, delikatnie i bezszelestnie. Dużo fajnego gadania. I chyba jakies takie pragnienia budzi we mnie ten film..................
a wogóle to pikanterii temu filmowi dodaje fakt, że wybrałam się na niego, z Basią, moją koleżanką, która jest rasową blondynką, wszystkie kawały o blondynkach są o niej!!!!!
Basia to dziewczyna, która przeżya kryzys wieku średniego ;) więc to film też o niej. A chodzenie do kina z Baśka jest efektownym doświadczeniei i całkiem niebanalnym... ale to temat na zupełnie inna historię :) np. przez pierwsze 10 minut filma gada i gada i gada i gada i nagle przerywa i mówi o kurcze tu napisy są to czytać trzeba :mrgreen:

taka chwilka

o to ja dodam że dużo lepiej mie sie ogladało film niż czytało książkę ;) która ma w sobie jakiś taki kaliber przyciężkości

Maryann - Pią 04 Sty, 2008 19:36

Obejrzałam dzisiaj. Lekki, łatwy, przyjemny. Tak, jak napisała Alison - zupełnie inny niż książka (dosyć dawno czytałam - chyba muszę sobie przypomnieć, ale z całkiem odmiennymi wrażeniami).
Szóstka fajnych ludzi - nawet Prudie (choć ona najpierw działała mi na nerwy, a potem było mi jej żal) i Allegra (którą w książce też odebrałam trochę inaczej) - ze szczególnym wskazaniem na Jocelyn, a nade wszystko na Grigga.
Alison napisał/a:
Obawiam się, że film będzie miał niewielką publiczność, do tego zdecydowanie damską.

Chyba masz rację - miałyśmy z kumpelą prywatny seans... :?
Alison napisał/a:
dla kogoś kto nie ma pojęcia kto zacz Jane Austen, nie przeczytał żadnej jej książki, a nawet jeśli przeczytał, ale nie ma do nich jakiegoś bardziej emocjonalnego stosunku, to chyba na tym filmie padnie, bo nie zrozumie połowy dialogów, większości gier słownych, skojarzeń i w ogóle będzie trochę się czuł jak na tureckim kazaniu

Dokładnie tak. :wink:

Loana - Nie 06 Sty, 2008 14:34

A ja obejrzalam film w sobote z Elbereth (siostra zaspala i nie dojechala -_-') i malo ludzi na sali bylo niestety. Co nie zmienia faktu, ze film podobal mi sie, bardziej niz ksiazka :) . Jest mily :) .
Troszke zmienili wiek postaci (w ksiazke Jocelynn ma okolo 52 lat, w filmie to byl jej dala maks 35), ale to nie szkodzi :) . Troche rozbudowali watek Prudi i jej romansu, jak dla mnie za bardzo, ale mimo wszystko dalo sie to przezyc. Naprawde polecam, lekki i zabawny film dla kobiet :) . O wiele przyjemniejszy niz ksiazka. Zakonczenie iscie amerykanskie, ale wiadomo, czego zadac od amerykanskiego filmu :P .

Maryann - Nie 06 Sty, 2008 14:35

Loana napisał/a:
malo ludzi na sali bylo niestety

My byłyśmy we dwie...

MiMi - Nie 06 Sty, 2008 20:06

Czyli u mnie dosć dużo, bo 7 osób (w tym 3 ze mną, troszeczkę zmuszone, ale film im się podobał). Nie będę pisała tego samego, co moje poprzedniczki. Film mi się bardzo podobał. Chciałabym sama należeć do takiego klubu, tylko kto z moich znajomych czyta JA... w sumie 5 osób już może bym miała, ale poczekam na prawo jazdy, to będzie się łatwiej spotkać. Polecam nie tylko kobietom, bo w końcu o facetach też dużo było...
Vasco - Nie 06 Sty, 2008 23:22

MiMi napisał/a:
tylko kto z moich znajomych czyta JA


A my to pies? ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group