To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - "Spacer w chmurach"

Alison - Wto 27 Lis, 2007 13:48

Marta napisał/a:
Dobrze prawisz, Matulu, film z Keanu dobry na wszystko, zwłaszcza na taką ponurą pogodę :wink:


Właśnie sobie oglądam, narazie dziadek jest najlepszy ze wszystkiego i to stado kobiet, które niby są podporządkowane mężczyznom, a w rzeczywistości kręcą wszystkim jak się im podoba. Ja z tego filmu zresztą zawsze najbardziej kochałam Antosia Quinna :lol:
I jakoś pierwszy raz zwróciłam uwagę na muzykę w tym filmie... Maurice Jarre dostał za nią Złoty Glob w 1995 roku. No to wracam do Napa :wink:
Tylko kto za mnie obiad ugotuje... :?

Alison - Wto 27 Lis, 2007 16:13

No i obejrzałam. Nadal nie mogę strawić tej końcówki, jest tak beznadziejna, że aż mnie szczypie wszystko. Te żywe zielone krzewy, które palą się jak suche siano, w dodatku polane benzyną. Oni z tymi umorusanymi obliczami i tragicznymi minami, rodem z filmu niemego, no niedobrze się robi po prostu. Właściwie kocham ten film do momentu powrotu Paula, potem już nie mogę. Najcudniejszy jest dziadek Pedro, kiedy ululany w trupa tłumaczy tę serenadę na angielski, to ja po prostu płaczę ze śmiechu. On tak cudnie tuli tego biednego, zniewolonego Keanu, że mam wrażenie, że to nie do końca gra, kiedy Keanu rży od tych tulików i pocałunków ojcowskich. No bo kiedy on sam całuje Aitanę :serduszkate: .... to chyba najładniejsze pocałunki w całej kinematografii...
No cóż, miło było ale pora wracać do rzeczywistości ... :?

miłosz - Wto 27 Lis, 2007 16:36

a ja lubie ten film i niewiele mnie rzeczy w nim drażni. keanu Keanem a ja też to dzieło ogladałam zawsze dla Antka Queena i Giancarla Gianniniego. :serce2: i
http://pl.youtube.com/wat...feature=related i ta serenada - wysoko nie mieszkam, mógłby mi ja kto pospiewać.......
a co do ubijania wina stopami to mi ryro

poza tym uwielbiam takigo podróżnika - gawędziarza, okrutnie flejtuchowatego podróżnika Keitha Floyda ;) więc tym bardziej mi ryro :mrgreen:

Alison - Wto 27 Lis, 2007 16:57

miłosz napisał/a:
poza tym uwielbiam takigo podróżnika - gawędziarza, okrutnie flejtuchowatego podróżnika Keitha Floyda ;) więc tym bardziej mi ryro :mrgreen:


A że się tak wyrażę, co ma piernik do wiatraka? Czy on podróżując, w przerwach brudnym stopem wina kisi? :wink:

Co do serenady, to ja Ci mogę w sobotę zaśpiewać "Mia amooooor...", wiem, że to nie to samo, ale jak my sobie nie zaśpiewamy, to kto nam zaśpiewa? :wink:

Alison - Wto 27 Lis, 2007 17:04

A tu znalazłam super reklamę wyborczą z wykorzystaniem Mariachi i Cyrano de Bergerac w jednym :wink:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Ach, jak już o śpiewajacych kochankach mowa ... :-P

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

RaczejRozwazna - Pon 03 Lis, 2008 10:32

Widziałam! Świetny Keanu, własnie sobie po raz kolejny uświadomiłam jak lubię tego aktora, niekoniecznie w wersji matrixowej. Wspaniałe zdjęcia (to "przyczerwienione" swiatło!) i klimat, już zaczęłam się nakręcać, ale końcówka mnie trochę ostudziła. Dawno nie widziałam tak spartolonego zakończenia... :obrzydzenie:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group