To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Filary ziemi

Caitriona - Śro 18 Sie, 2010 11:50

No właśnie za to: za znalezienie i się podzielenie. Lubię oglądać takie filimiki, ale jakoś nigdy sama ich nie znajduję :mrgreen: chyba z lenistwa :mrgreen:
praedzio - Śro 18 Sie, 2010 11:51

Aaaa.... To ja dziękuję za "dziękuję". :kwiatek: :mrgreen:
Caitriona - Śro 18 Sie, 2010 11:54

A, nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie ;)

Zapomniałam dodać, ze mi się muzyka bardzo podoba. Zdaje się że robił ją Trevor Morris, twórca świetnej ścieżki The Tudors.

praedzio - Śro 18 Sie, 2010 11:56

Ano właśnie. Szukałam na tubisiach scenki z piątego odcinka, w której Jack tańczył z Alieną. Muzykanci wygrywali tam znajomą dla mnie melodię, której, kurrrna, tytułu nie mogę sobie przypomnieć. Chciałam zarzucić linkiem tutaj, to któraś z Was by mnie może oświeciła...
Agn - Śro 18 Sie, 2010 18:16

praedzio napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Alfred jest okropnie okropniasty. Mam nadzieję, że nie spieprzy teraz niczego przy katedrze


Po obejrzeniu zajawki z szóstego odcinka niczego już nie jestem pewna. :-/

http://www.youtube.com/watch?v=vYcezUQ7vXI

*i już ślozy lecą* Nieeee... Aliena... nie...
Ale jak Jack wpadł do niej do chałupy... czeka mnie palpitacja serca. :mrgreen:

Praedwardzie, ja takoż dziękuję za współrzędne tego filmiku, albowiem także wielbię oglądać tego typu materiały. Jeszcze mi się YT ładuje, ale już niedługo obejrzę sobie. :mrgreen:

praedzio - Śro 18 Sie, 2010 18:46

W związku z powyższym postanowiłam sama samodzielnie wyciąć szukany przeze mnie fragment i wstawić na Tubisia. :mrgreen: *puchnie z dumy, jako że to jej pierwszy raz w tym temacie*

http://www.youtube.com/watch?v=HYpQ1sq4Suw

Sorki za jakość, przekombinowałam z kompresją, ale przyznam, że w tym momencie bardziej mi zależy na melodii niż wizji. ;)

Ktoś zna tytuł tej melodii? :kwiatek:

Aragonte - Śro 18 Sie, 2010 19:02

Praedzio, to ten kawałek czy mamut na ucho mi nadepnął?
Corvus Corax - Lamento Di Tristano

praedzio - Śro 18 Sie, 2010 19:04

Taaaak! To jest to! Ale w tym wykonaniu tego nie słyszałam. To oryginalny tytuł, czy został stworzony na potrzeby Corvus Corax?
Aragonte - Śro 18 Sie, 2010 19:08

Nie mam pojęcia, ale zakładam, że oryginalny, bo CC grają muzykę najbliższą muzyce dawnej :) Tzn. chyba nie grają własnych kompozycji... ale mogę się mylić.
Agn - Śro 18 Sie, 2010 19:15

Łaaa!!! Kocham CC!!!
Wydaje mi się, że kompozycje mają własne. Po prostu komponują je właśnie w taki sposób, by brzmiały jak w... hmm, tawernach za dawnych czasów?
Swoją szosą pasują do TPOTE jak ulał. :)

praedzio - Śro 18 Sie, 2010 19:20

Pogrzebałam trochę w sieci i na to wygląda, ze to faktycznie oryginalny tytuł średniowiecznej melodii/pieśni włoskiej. Dzięki, Aragonte! :cmok:

Znalazłam również to w innym wykonaniu, ale pójdę z tym do innego wątku, co by tu więcej nie śmiecić. :)

Aragonte - Śro 18 Sie, 2010 19:30

Nie ma sprawy :)
praedzio - Czw 19 Sie, 2010 07:18

Sneak Peek z odcinka szóstego: http://www.youtube.com/watch?v=YdYp1olDJeU

:cry2: :cry2: :cry2:

i...

http://www.youtube.com/wa...feature=channel

Agn - Czw 19 Sie, 2010 20:29

Piękna scena! Ale w zwiastunie zawalił się ten piekielny sufit... może strzeli Alfreda w łeb albo co? Albo się zawali i przerwie ceremonię, tak, że małżeństwo nie zostanie jeszcze ogłoszone.
Philip mi się podobał w tej scenie. Jest mądry, choć także surowy. Ale sorry - życie mnicha nie jest usłane różami. Jack wpakował się w habit. Choć ślubów chyba nie składał...
Alfredowi to bym najchętniej wzięła i cegłówką palnęła między oczy. Widzieliście ten cwaniacki uśmieszek, kiedy Jack się rzucił z krzykiem "NIE!"??? Noż strzelić szmaciara w ryj tylko... :evil: Swoją szosą w książce Alfreda nie znoszę jeszcze bardziej, bo gnębił siostrę i dokuczał Jackowi, a poza tym był samolubnym, ograniczonym uczuciowo gnojkiem.

Odnośnie drugiego fragmentu - co by nie powiedzieć o lady Hamleigh, sprytna z niej kobieta. W książce zresztą też taka była. Percy Hamleigh to był jej mąż i tytuł, który ładnie brzmiał, synek przystojny, ale też nie za mocny w planowaniu. Mózgiem tej rodziny była właśnie ona. Nie lubię, ale nie potrafię też nie podziwiać. I tu super wykorzystała fakt, że przecież Waleran odpuścił Williamowi wszystkie grzechy. Brawo!

Ehtele - Czw 19 Sie, 2010 20:57

Agn napisał/a:
może strzeli Alfreda w łeb albo co?


Och, a nawet gdyby w niego nie walnęło to ja bardzo chętnie bym tam polazła i mu przyłożyła tymi resztkami sufitu... Najchętniej to tak tylko do momentu aż jego mózg zacznie bryzgać po ścianach :twisted:
On naprawdę działa mi na nerwy jak chyba nikt inny w tym serialu. Tylko jakim cudem Aliena zgodziła się za niego wyjść? Albo nie, nie mówicie. Ja sobie poczekam. Tylko Jack, naprawdę mi go szkoda. Mam nadzieję, że pójdzie w ślady mamusi i rzuci tym habitem, że tak powiem, w diabły. A później się okaże, że Alfred nic nie umie i Philip będzie zmuszony znieść banicję z Jacka :trzyma_kciuki: Po za tym sadząc po rozmowie w alkowie Alieny, chyba na serio odejdzie. I tak jeszcze wnioskując po zwiastunie, gdzie widać go w jeszcze niebyłej scenie, jak grozi arcybiskupowi, to chyba jednak potoczy się to niejako po mojej myśli :-D
Zaś co do Lady Hamleigh to muszę się zgodzić, sprytna i mądra kobieta. Tylko żeby się kiedyś nie przekombinowała. Bo wtedy może bardzo marnie skończyć. Baaardzo marnie.

Praedzio stokrotne dzięki za filmiki :kwiatek: :kwiatek:

Agn - Czw 19 Sie, 2010 21:09

Ehtele, ja myślę, że lady Hamleigh i tak skończy bardzo marnie. Razem z Waleranem i swoim synkiem. Za cwana jest, by ją zostawić przy życiu.

Myślę, że Aliena będzie kiedyś z Jackiem. A czemu zgodziła się chajtnąć z Alfredem? Nie wiem. Myślę, że zakochana jest w Jacku (ktoś ma jakieś wątpliwości?), choć ewidentnie boi się zbliżenia z nim (czemu się nie dziwię, ale sądzę, że jej kiedyś przejdzie). Alfred... cóż, Jack w habicie to Jack stracony wg niej. A Alfred deklarował, że ją kocha. Może ona jego nie, ale... może spędzić życie z kimś, kto darzy ją jakimś uczuciem. Nawet jeśli nie jest to Jack, ale zawsze jakaś namiastka. Tylko... Alfred? Ten szemrany pacan? W książce odrzuciła zaloty Williama, wywrzaskując mu, że go nie lubi, ponieważ jest ograniczony, nudny, samolubny, interesują go tylko jego konie i jego psy, a w dodatku ledwie umie czytać. Nie wiem więc, co widzi w Alfredzie, który jest synem Toma, który właściwie był analfabetą, jego syn na pewno czytać nie umie. To Jack umiał czytać, a poza tym umiał mówić po francusku, czyli miał jakieś (choć niekonwencjonalne) wykształcenie. I od razu też widać, że to facet, w którym jest dużo czułości. Jak ktoś w to wątpi, to proponuję obejrzeć jeszcze raz ujęcie z chwili, w której chowa kwiatka, który spadł z włosów Alieny. Alfred przy nim to nieokrzesany gbur. Zresztą on nim jest nawet bez porównywania do Jacka. Swoją szosą Jack potrafi rzeźbić w kamieniu, a opowiadał o tym naprawdę pięknie (czwarty odcinek!). To podziałało na dziewczynę (czemu się wcale nie dziwię - ja też lubię, jak spod rąk faceta wychodzi coś pięknego).

Tak btw Filary ziemi doczekały się książkowej kontynuacji (acz to jest chyba historia już o potomkach bohaterów, których znamy). Ciekawe, czy to też zekranizują... :mysle:

praedzio - Czw 19 Sie, 2010 21:15

Kto wie... ;) Akcja tej kontynuacji dzieje się 200 lat później, jeśli dobrze pamiętam. :)

Alfred jest dobry w kłamaniu, mógł też zaszantażować emocjonalnie Alienę (typu: zrobię sobie coś, jeśli mnie odrzucisz) - ten skamlący sukinkot jest zdolny do takiego postępowania. :roll: Myślę też, że Aliena mogłaby poczuć do niego chęć odwdzięczenia się za uratowanie od ognia (patrz: odc. 5).

Zresztą - te z nas, które nie czytały książki, mogą sobie gdybać. ;)

Agn - Czw 19 Sie, 2010 21:24

Ja i tak w książce jestem na ok. 200 stronie, ale nie sprawdzę, jak to będzie. Książka się różni w paru momentach, może w filmie inaczej to rozwiążą, nigdy nie wiadomo. Poza tym chcę się nadal dygać o Alienę i Jacka, a jak będę wiedziała... to nie to samo. :)
Swoją szosą ja się strasznie dygałam po czwartym odcinku o Philipa. Normalnie cała się w sobie zapadłam, jak zobaczyłam tę pętlę. Nie wiem, czy taki zbieg okoliczności (o imieniu Francis) będzie i w książce, choć możliwe. Ale poczułam niesamowitą ulgę. Mam nadzieję, że Philip dożyje końca tej historii i że zobaczy skończoną katedrę. Naprawdę bardzo bym chciała. Lubię i szanuję tego bohatera.

Admete - Czw 19 Sie, 2010 21:26

Praedzio masz tu streszczenie - wydaje mi się, że w serialu to wszystko poskracają.

http://en.wikipedia.org/w...rs_of_the_Earth

A tu coś na temat fikcyjnej katedry w Kingsbridge.

http://www.ken-follett.com/pote/kingsbridge.html

praedzio - Czw 19 Sie, 2010 21:39

Dzięki, ale wolę nie czytać streszczenia, zanim nie obejrzę serialu. ;) Wczułam się w tę historię i wolę sobie podywagować. :mrgreen:
Admete - Czw 19 Sie, 2010 21:42

Mnie tam wszytsko jedno - gdyby mi się podobało, to i tak wolałabym wiedzieć, a ponieważ mam do serialu stosunek bardzo letni, to nie muszę wiedzieć ;)
Ehtele - Czw 19 Sie, 2010 21:44

Taką mam nadzieję. Zwłaszcza jeśli Waleran skończy krwawo (i tak, tak, coś ostatnio bierze mnie na sadyzm, ale co ja poradzę, że on mnie tak na nerwy działa?). A William, w sumie mogliby go przy życiu pozostawić, ale w nędzy. Niech się poczuje jak ci, którymi pogardzał. I których mordował. Niech się poczuje jak Aliena po tym jak ją zgwałcił... Taaaak... (chyba jednak już mi przeszła sympatia do niego).
Wątpliwości odnośnie wzajemnej miłości Jacka i Alieny? Ktoś chyba musiałby nie oglądać serialu żeby wątpić :wink: Ja rozumiem, ze Jack jak na razie jest dla niej stracony ale na ma miłość, Alfred!? Ja już bym zrozumiała każdego innego palanta z wioski, bo intelektem to chyba niczym się od Alfreda by nie różnił, a może by i był lepszy z charakteru. Ale Alfred!? I już zapomniała jak perfidnie ja podglądał podczas kąpieli w jeziorze? Ugh...
Taaak, tą scenę jak opowiada Alienie o rzeźbieniu to ja mogłabym bez końca przewijać :serce: Aż mnie się robiło słabo, to co dopiero Alienie?
O, kontynuacja? 200 lat później? Ale wydaje mi się, że chyba poprzestaną na tej jednej ekranizacji :-)

Szantaż emocjonalny, no byłby do tego zdolny, szczur podły, i ja rozumiem wdzięczność i fakt, ze to jest średniowiecze i kobieta niezamężna nie miała żadnych praw, blabla... Ale Aliena i tak już sobie nieźle poradziła, jeśli chodzi o utrzymanie. Choć w sumie racja, ostatnio Wiliam spalił jej cały dorobek. Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, ze Alfred byłby w stanie ją utrzymać. I ewentualne potomstwo. A i tak a'propos potomstwa, Alfred nie wygląda mi na takiego co przyjąłby grzecznie odmowę wspólnej nocy zaraz po ślubie. A zważywszy na to, co przeszła Aliena, nie wydaje mi się żeby zapałała jakąś pozytywną emocją do niego, gdyby ją do tego zmuszał. Ech... ale chyba wybiegam zbyt daleko w przód.
I racja, praedzio, możemy sobie gdybać, a inni co najwyżej mogą się podśmiewać z błędnych wniosków :wink:

praedzio - Czw 19 Sie, 2010 21:47

Ja tam czerpię wielką przyjemność z gdybania. :D

Nieee... ja dzisiaj nie jestem zdolna do konstruktywnych wniosków ani opinii. ;) Idę sobie poszukać fajnych fotek Eddiego i policzę jego piegi, o. :wink:

aneby - Czw 19 Sie, 2010 21:51

praedzio napisał/a:
Ja tam czerpię wielką przyjemność z gdybania. :D

To samo miałam powiedzieć :wink: Książki na pewno nie tknę przed końcem serialu, o ile w ogóle. Czasem się można rozczarować wersją "pisaną".
Ja myślę, że Jack ślubów jeszcze nie złożył i mam nadzieję, że nie złoży :wink: A Philip pewnie zmięknie, bo to co powiedział, to był podły szantaż :evil:

Ehtele - Czw 19 Sie, 2010 21:58

I ja się podpisuję łapkami pod przyjemnością gdybania. I tej niewiadomej jak skończą bohaterowie. I wiedziałam, że zapomniałam o czymś wcześniej wspomnieć... Jack na pewno nie złożył ślubów. Żeby wstąpić do zakonu musiałby mieć jeśli nie rok, to przynajmniej kilka miesięcy żeby zapoznać się z regułami, etc. Po za tym w filmiku od Praedzia Philip wyraźnie daje Jackowi wybór, a gdyby złożył śluby, to po prostu by go zamknął, albo wysłał do innego klasztoru żeby nie zbliżał się do Alieny :-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group