Muzyka - Cead Mile Failte, czyli kto spiewa w gaelicu i nie tylko...
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 10:56
Narozrabiałam w wątku serialowym, to się schowam tutaj.
Czasem w radiu celtyckim można znaleźć prawdziwe perełki...
Sileas - Seallaibh Curaidh Eoghain
Julian Gregory and Border Spirit - Distant Land Of Erin
Calipso - Sob 11 Paź, 2008 11:49
Chciałam poczytać Was z ukrycia,ale nie wyszło To przez Ciebie Praedziu,jak mogłaś wrzucić nowe linki? To ja tutaj siedzę i się umartwiam,a Ty ciągle kusisz nowymi smakołykami
| praedzio napisał/a: | | Sileas - Seallaibh Curaidh Eoghain |
Przynajmniej przesłuchałam z ukrycia Ciekawy głos przyznam się,że nigdy tego rodzaju nie słyszałam
| praedzio napisał/a: | | Julian Gregory and Border Spirit - Distant Land Of Erin |
A to.... zamknęłam oczy,wsłuchałam się i...zobaczyłam Del tańczącą wśród drzew Piękny i kojący utwór
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 12:06
Aragonte, słyszałaś?
Calipso - Sob 11 Paź, 2008 12:08
Idę się umartwiać do innego wątku
aneby - Sob 11 Paź, 2008 12:55
Dlaczego chcesz się umartwiać Cal?
Calipso - Sob 11 Paź, 2008 15:07
Zawsze się umartwiam przy praniu ręcznym,którego bardzo nie lubię.Ale dzisiaj było inaczej zapodałam sobie muzyczkę z tego tematu i
Sorry za focha
Aragonte - Sob 11 Paź, 2008 16:08
| Calipso napisał/a: | A to.... zamknęłam oczy,wsłuchałam się i...zobaczyłam Del tańczącą wśród drzew Piękny i kojący utwór |
No no
| praedzio napisał/a: | Aragonte, słyszałaś? |
Właśnie doczytałam
Calipso - Sob 11 Paź, 2008 19:49
I'm back
| Aragonte napisał/a: | No no |
Napisałam coś nie tak? Zawsze gdy coś czytam,to w wyobraźni układają mi się sceny.Chwilę przed przesłuchaniem utworu,skończyłam czytanie kolejnego rozdziału i jeszcze tak dla jasności,snów na ten temat nie mam
Aragonte - Sob 11 Paź, 2008 20:00
| Calipso napisał/a: | Napisałam coś nie tak? Zawsze gdy coś czytam,to w wyobraźni układają mi się sceny.Chwilę przed przesłuchaniem utworu,skończyłam czytanie kolejnego rozdziału i jeszcze tak dla jasności,snów na ten temat nie mam |
Nie, nie, wyrażałam tylko miłe zaskoczenie
Który rozdział czytasz? Ale to może już u mnie napisz, nie chcę tu śmiecić
Ja też nie mam snów na ten temat. Tzn. zdarzało mi się tylko słyszeć dialogi
praedzio - Sob 11 Paź, 2008 20:59
Kolejne perełki (z tego samego źródła):
Julian Gregory and Border Spirit - The Old Grey Gander
Open House - The Moth in the Lantern
Calipso - Nie 12 Paź, 2008 18:56
Nareszcie znalazłam wolną chwilę,jak nie goście to brat przeganiał mnie sprzed kompa Zapauzowane i czekam na przesłuchanie
Edit.Jak to powiedzieć...one są takie takie....inne niż poprzednie ehhh,nie wiem jak to nazwać,pierwotne to chyba złe określenie,ludowe?
Ale oczywiście to nie znaczy,że sa złe.Wprost przeciwnie
Anonymous - Pon 13 Paź, 2008 00:08
A ja dzisiaj zyje zywiolem:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Podłoga drżała, moje nogi same latały, a myslami byłam ciagle na mojej letniej irlandzkiej wloczedze. Rozmazalam sie jak diabli (ze niby uczulenie na kosmetyki - i tej wersji sie bede trzymac...) rzucilam chlopakow na kolana - w doslownym tego slowa znaczeniu (podpisywali plakat dla Praedwarda).
i ciagle jestem w innym swiecie i innym wymiarze. Tym lepszym, weselszym. Jak dlugo? Nie wiem. przede mna powazne decyzje...
praedzio - Pon 13 Paź, 2008 07:23
AAAAA!!! Kurczęęęęę!!! Aineeeeee!!!!
I jak??? I jak????
Jak grali? Co mówili? Jak tańce??? GADAJ ZE SZCZEGÓŁAMI!!!
Anonymous - Pon 13 Paź, 2008 17:35
Jak grali i co mowili - uslyszysz jak Ci przesle pliki (razem z poprzednimi. Wiedzialam, ze nie ma sensu przesylac na raty. Odrobine cierpliwosci, musze tylko kompa ostatecznie odpalic, bo mam po reinstalacji)
Szczegoly? Panowie C jak zawsze perfekcyjni i tacy szalenie mili.
Nie wszystko mnie powalilo na kolana - np. dziewczyny z Reelandii - nawet ja, lejek w dziedzinie tanca, zauwazylam pomylki i pewnego rodzaju niedopracowanie. No i publicznosc - glupio mi troche bylo, bo raczej taka pol-aktywna. No ale statycznie wiek publicznosci byl na granicy 45 lat - widzialam kilka kolezanek mojej mamy, znajome 60-tki. A mlodzi, siedzieli z tylu - nie ma sie co dziwic, ze ciezko bylo zespolowi zlapac kontakt z publicznoscia. Solowki taneczne olaskiwalysmy z Justyna niemal same w naszej czesci sali, jedynie po utworach klaskali wszyscy.
Dodam, ze sytuacja z autografem wpedzila mnie w pewne zaklopotanie z powodu tytularyzacji. No bo co? Panowie C sa ode mnie starsi, niby tylko o jakies 5-10 lat, ale juz dla smarkatej siusmajtki byli dla mnie wielkimi panami C. No i mialam problem z tytulatura. Wodki razem nie pilismy, wiec zasady kultury wymuszaly zachowanie jakichs zasad i form szacunku (no tak zostalam po prostu wychowana - samoistnie nie wyrywam sie imiennie, czesto nawet do osob mlodszych). Zawodowo, to co innego (chociaz nawet na lekcjach mowilam normalnie) , a przeciez na koncercie bylam prywatnie. No a "panowanie" wymusza z kole formy jezykowe sprzeczne z moim sposobem bycia, no takie buzi-buzi, cmok-cmok. Czulam sie jak palant.
Calipso - Pon 13 Paź, 2008 19:18
Pomimo tego cmok-cmok i starszyzny przed Tobą,jak było?
Powiedz tylko jedno słowo
Anonymous - Pon 13 Paź, 2008 20:55
No ba !!! Czadersko. To jest naprawde genialny zespol - muzycznie podobalo mi sie bardziej niz DVD
Calipso - Pon 13 Paź, 2008 20:58
Teraz to Ci wierzę jak bym cyk cyk
praedzio - Wto 14 Paź, 2008 08:24
Zastanawia mnie ta dedykacja imienna... Chyba nie kazałaś im napisać: Z pozdrowieniami dla Praedatora?!
Anonymous - Wto 14 Paź, 2008 11:56
Nie, dla Praedwarda. Bogdan trzy razy sie pytal czy aby na pewno dobrze uslyszal
praedzio - Wto 14 Paź, 2008 12:05
OMG....
Calipso - Wto 14 Paź, 2008 22:10
Szkoda że nie mogłam zobaczyć miny Bogdana
Anonymous - Wto 14 Paź, 2008 23:23
zalujcie, zalujcie...
W ogole naprawde szalenie sympatyczni - tylko Adam sie dystansowal. I cholera - znowu nie wiem, czy Adam, czy pan Adam...
praedzio - Śro 15 Paź, 2008 08:00
Adam Drewniok? Kurczę... Pamiętam go z koncertu białostockiego jako totalnego luzaka... Raczej Zbyszek tak na uboczu wtedy był, a może miał po prostu wtedy taki dzień.
Ja nie miałam wtedy problemów z tytułowaniem Carrantuohilli. Mówiłam po prostu: Cześć, chłopaki! Byliście świetni!
Anonymous - Śro 15 Paź, 2008 15:19
Praedwardzie, ja nie mowie o koncercie, ale o sytuacji pokoncertowej, gdy zagadywalam w trakcie skladania sprzetu. Siedzialam tam ponad pol godziny. No i nie byl to moj pierwszy raz. Nawet nie drugi i nie trzeci
Z Carrantuohillami "znam sie" zbyt dlugo, poznalam ich w podstawowce, gdy bylam siusmajtką mówiąca po imieniu jedynie rowiesnikom, a wszystkim powyzej 25 roku zycia panowało sie. Szczegolnie takim, ktorzy stanowia pewien autorytet. Sie po prostu przyzwyczailam i po blisko 17 latach bez wodki sie nie moge przemoc
Po 20-tce jest rzeczywiscie bardziej bezproblemowo operuje sie imionami.
praedzio - Sob 25 Paź, 2008 18:48
W tygodniu towarzyszyła mi muzyka holenderskiego zespołu Omnia. Tak się pomaleńku z nim zapoznaję i... pogrążam coraz głębiej.
To tak a propos nadchodzącego Samhain.
Dúlamán
The Well
Etrezomp-Ni-Kelted
i na deser:
Tine Bealtaine
|
|
|