To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści - "Emancypantki" - wspólna lektura na forum

Aragonte - Czw 26 Kwi, 2007 23:54

Ja skończyłam drugi tom i staram się nie spoilerować :wink:
Prus ma świetny ironiczny styl :mrgreen:

Anonymous - Pią 27 Kwi, 2007 00:11

Ta Pani Latter to ma latorosle, jakie pasiożyty matko kochana. Nic ino daj daj. Muszę to moim podsunąć niech zobaczą różnice.
Ale swoją drogą ladne to czasy gdy jedynym wyjściem dla kobiety było małżeństwo.
Ale ta panna Howard to przegina, nie ma pojęcia o realiach i chce kijem rzekę zawracać.

Marija - Pią 27 Kwi, 2007 07:42

To się uspokoiłam :grin: . Wydaje mi się, że poczekamy, aż wszyscy skończą, bo się Damy strachają spoilerowania :mrgreen: . Wtedy sobie pojeździmy na Kaziu i Helence :bejsbol: ...
BeeMeR - Pią 27 Kwi, 2007 08:30

Czytam, czytam, ale trochę wolno idzie - bo dopiero jestem w pierwszym tomie - ale już za połową. Strasznie egzaltowane towarzystwo, zwłaszcza ta Howard - co dzień - to inny pomysł. A zauważyłyście, jakie ma interaktywne włosy? :shock: :rotfl:
Jak się czymś podnieci, to jej od razu: płowieją albo przybierają nijaki kolor, czy znowu coś się z nimi dzieje innego - i jak to cudnie opisane!

Marija - Pią 27 Kwi, 2007 08:34

W końcu czołowa emancypantka, to się musi wyróżniać technologicznie :roll: . Z opisu wyjątkowo nieciekawa jako kobieta :? ??: .
Aragonte - Pią 27 Kwi, 2007 08:36

Marija napisał/a:
W końcu czołowa emancypantka, to się musi wyróżniać technologicznie :roll: . Z opisu wyjątkowo nieciekawa jako kobieta :? ??: .

Prus jej ewidentnie nie lubił :roll: Ja też jej nie lubię, ale charakterystyka tej postaci wydaje mi się ciut przerysowana.

Marija - Pią 27 Kwi, 2007 08:38

Czy ja wiem...Tam wszystkie postacie są bardzo mocno zarysowane, jakaś satyra na społeczeństwo Prusowi wyszła. Ale bardzo się dobrze się czyta(ło) :grin: .
Aragonte - Pią 27 Kwi, 2007 08:42

Ooo, czyta się super. Przecież mówiłam, że styl jest kapitalny :mrgreen:
Muszę chyba poznajdywać te smaczki, które mnie urzekły...

Kaziuta - Pią 27 Kwi, 2007 12:51

Aragonte napisał/a:
Marija napisał/a:
W końcu czołowa emancypantka, to się musi wyróżniać technologicznie :roll: . Z opisu wyjątkowo nieciekawa jako kobieta :? ??: .

Prus jej ewidentnie nie lubił :roll: Ja też jej nie lubię, ale charakterystyka tej postaci wydaje mi się ciut przerysowana.


Prus jej zdecydowanie nie lubi. Ona jest wyrazem jego pogłądu na emancypacje i emancypantki. Przedstawia ją w sposón ironiczny i sarkastyczny. To jej uniesienie miłosne w stosunku do studenta, a potem robione mu wyrzuty. Śmiech i żałość.
"Od wzniosłości do śmieszności tylko jeden krok" (Napoleon Bonaparte)

trifle - Pią 27 Kwi, 2007 13:06

Bardzo mi się podoba to, jak Prus pisze. Chociaż żadnego z bohaterów nie ocenia wprost, właściwie nie mam wątpliwości, co o kim myślał, lubił czy nie lubił.

Panny Howard też nie lubię. Jest niesamowicie denerwująca.

trifle - Pią 27 Kwi, 2007 13:08

I uwielbiam wszystkie drobne złośliwości Prusa :mrgreen: Dalej w tekście - piszę teraz, póki pamiętam :roll: - będzie pan K., który oświadczał się już 10 razy, za każdym razem był odrzucany i Prus ładnie to nazywa "biegłością w niepowodzeniach matrymonialnych" :mrgreen:
Gosia - Pią 27 Kwi, 2007 14:59

Zapomnialysmy o harmonogramie ;)

XI: Znowu awantura
XII: Nudne święta
XIII: Stary i młody tego samego gatunku
XIV: Lekarstwo
XV: Pan Zgierski rozmarzony (super rozdzial) :mrgreen:
XVI: Pan Zgierski praktyczny


To mialo byc w zeszla niedziele.. Moze przyspieszymy :

XVII: Pierwszy uścisk
XVIII: Kara za niedołęstwo
XIX: Pierwszy smutek
XX: Widzenia
XXI: Rzeczywistość
XXII: Dlaczego synowie niekiedy wyjeżdżają za granicę
XXIII: Znowu pożegnanie

BeeMeR - Pią 27 Kwi, 2007 18:18

Kazio okazał się blondynem - w dodatku ma loki - na widok blond loczków u facetów zawsze robi mi się tak:
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nie wiem czemu, ale skoro czytałam, że jest piękny - wyobrażałam sobie bruneta :cool:

a panią Howard podziwiam za tupet, z którym sama przeczy swoim własnym wcześniejszym żadaniom czy tezom :twisted:

Marija - Pią 27 Kwi, 2007 18:43

BeeMeR napisał/a:
Kazio okazał się blondynem - w dodatku ma loki - na widok blond loczków u facetów zawsze robi mi się tak:
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ostatnio wzruszamy się przecież pięknym blondynem, który niewątpliwie z charakteru jest gorącym brunetem :serce: :paddotylu:
BeeMeR - Pią 27 Kwi, 2007 18:53

on nie ma loków - i wygląda super :mrgreen: (a ja sobie zawsze wyobrażam takiego cherubinka - no jak mi się toto może podobać jako facet? :roll: )
trifle - Pią 27 Kwi, 2007 20:15

Ej no, skończyłam pierwszy tom i nie zanotowało mi się w umyśle, że Kaziu blondynek z loczkami jest :roll: Gdzież to było?
BeeMeR - Pią 27 Kwi, 2007 20:32

"...pan Kazimierz, elegancki, uśmiechnięty, z bukiecikiem fiołków w klapie żakieta (...)
I znowu biegał, i znowu targał sobie piękne blond włosy"
Ani chybi loki miał :? ??:
Rozdział XXII - Dlaczego synowie niekiedy wyjeżdżają za granicę

Aragonte - Pią 27 Kwi, 2007 21:59

BeeMeR napisał/a:
Kazio okazał się blondynem - w dodatku ma loki - na widok blond loczków u facetów zawsze robi mi się tak:
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nie wiem czemu, ale skoro czytałam, że jest piękny - wyobrażałam sobie bruneta :cool:

A może Kazio był śliczny - cytując Musierowicz - jak budyń z soczkiem? :twisted:
A Madzia ma sny z jego udziałem :obrzydzenie:

trifle - Pią 27 Kwi, 2007 23:33

Nooo, to jest defekt Madzi - podoba jej się Kazio i śni po nocach :evil:
A te loki to tak z wyobraźni jak rozumiem? Blondyn z tekstu, lokers z wyobraźni :lol:

O i jeszcze jedno lubię, słówko "tłomaczyć" we wszelakich formach :D wytłomaczyć, tłomaczyła, przetłomaczyć...

izek - Sob 28 Kwi, 2007 12:49

no to ja ewidentnie jestem spóźniona :neutral: bo dopiero o oświadczynach podwójnych czytałam :oops: coś się wyrobić nie mogę

Ale z tego co czytam, to czasem ręce opadają nad niektórymi sprawami. Ta naiwna wiara Madzi w Kazia :obrzydzenie:
Zgadzam się z Wami co do jego urody (wątpliwej :wink: ) choć nie kolor włosów mi przeszkadza, a modny wąsik i maniery...

BeeMeR - Nie 29 Kwi, 2007 12:35

Panna Howard to zdecydowanie moja ulubienica :mrgreen: (jeśli chodzi o absurdalnych bohaterów :cool: ):
"Natychmiast się stąd wyprowadzam... Mężczyzna piękny, który był w kryminale, chce tu nocować! Nigdy, za nic.... (...)
Piękny i.... był w kryminale... Ładnie bym jutro wyględała!... Przecie taki człowiek musi być zdeterminowany na wszystko."
Trochę, jakby miała jednak na tę "determinację" nadzieję :oops:
a te jej spostrzeżenia odnośnie małżeństwa :paddotylu:

czekam z niecierpliwością, co ona jeszcze wymyśli :mrgreen:

izek - Nie 29 Kwi, 2007 13:24

Niezły sen miała pani Latter po winku... winko prawdę ci powie... o dzieciach na ten przykład
Gosia - Nie 29 Kwi, 2007 13:56

Dla mnie tak jakos malo przekonujacy jest ten jej pociąg do winka ... i tego rezultaty.
Rozumiem ze trudna sytuacja, ze kiepskie perspektywy, ze przyszlosc niewiadoma, ze ruina finansowa, ale zeby od razu tak pić, a potem miec omamy?

trifle - Nie 29 Kwi, 2007 14:15

Ale ona to winko to tak dla zdrowia piła i 'na uspokojenie'. No i nie sama to wymyśliła, a pan Mielnicki jej podrzucił pomysł i obiecał realizację. A potem to już chyba uczepiła się jakbrzytwy tonący myśli, że to wino daje jej spokój. Dla mnie to wino to placebo. Ona po prostu bardzo chciała wierzyć, że jest COŚ, co jej pomaga.

A że była ogólnie wymęczona, to może i miała jakie omamy przez to.

trifle - Nie 29 Kwi, 2007 15:06

Ja bym chciała zobaczyć, co by zrobiła panna Howard, gdyby taki amant jak Kazio Norski postanowił ją zdobyć i zaczął motać swe sieci wokół niej :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group