Komunikaty - Spotkanie w Warszawie - 12 maja 2007
malmik - Czw 12 Kwi, 2007 20:27
A w którym sphinksie?
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 20:36
No to już chyba drugorzędna sprawa...
Caitriona - Czw 12 Kwi, 2007 20:43
To już lepiej Shinks, tylko czy będą mieli miejsca na taką większa, hałaśliwą grupę?
malmik - Czw 12 Kwi, 2007 21:30
| Harry_the_Cat napisał/a: | | No to już chyba drugorzędna sprawa... |
Tak się pytam, bo może sprawdzę w międzyczasie
Gosia - Czw 12 Kwi, 2007 21:43
Moze Sphinx na Szpitalnej? Chyba nie jest az tak oblegany jak pozostale, bo teoretycznie troche na uboczu ...
Panienki w bawarskich strojach, to faktycznie nie ten teges. ...
Aragonte - Czw 12 Kwi, 2007 21:56
A może coś po prawej stronie Wisły? Np. Restauracja Budapeszt? Znam ten lokal, choć dawno w nim nie byłam, wspominam go dość miło :smile:
<Budapeszt, ul. Zwycięzców 15, tel. 617 08 17
Czynne: codz. od godz. 10 do ost. gościa
Pachnącą suszoną kiełbasą restauracyjkę, w której panuje bardzo niezobowiązująca atmosfera (Budapest jest czymś między restauracją a barem) prowadzi rodowity Węgier, który z myślą o swoich klientach sprowadza wódkę palinkę i węgierskie wino. Jedzenie też jest węgierskie, czyli trzeba nastawić się na ostre, palące smaki - przykładem zupa gulaszowa, gulasz wołowy z kluskami (14 zł) czy leczo (12 zł), albo talerz węgierskich kiełbas. Jest ogródek. Najwięcej amatorów kuchni węgierskiej zjeżdża tu z całej Warszawy w weekendy.>
Ale na żarcie wyda się więcej niż wynika z tego przelicznika Może ktoś z Pragi sprawdziłby, jaka jest jego pojemność? Kojarzę fajne klimatyczne miejsce i parę sporych stołów.
Gosia - Czw 12 Kwi, 2007 21:57
Ja mam z pewnoscia najblizej
Ale zupelnie nie znam tego miejsca
Budapeszt to mi sie kojarzy z Cristalem na Marszlkowskiej
Info:
http://serwisy.gazeta.pl/cjg/1,33251,2224669.html
Węgierska zupa gulaszowa - 8,00 PLN
Talerz węgierskich kiełbas - 7,00 PLN
Papryka faszerowana - 8,00 PLN
Łazanki z kapustą na ostro - 9,00 PLN
Naleśniki z ajerkoniakiem - 6,00 PLN
Herbata - 3,00 PLN
Budapeszt
Adres:
Ul. Zwycięzców 7
Zwycięzców to jedna z niewielu ulic w Warszawie, gdzie w jednym miejscu można znaleźć kuchnie ze wszystkich stron świata. Zaczynamy od restauracji Budapeszt. Miły dla oka wystrój, papryczki na parapetach i pyszna kuchnia. To chyba najbardziej bliski węgierskiej tradycji lokal. Zjemy tu pyszny gulasz lub gęstą fasolową (8 zł). Polecamy gorąco niesamowite naleśniki z orzechami lub mięsem (12 zł) oraz fantastyczny placek po węgiersku (14 zł).
Aragonte - Czw 12 Kwi, 2007 21:59
Gosiu, fajne jest, moim zdaniem I obok jest kebabiarnia, więc mozna pożreć kebab, a potem zamówić sobie w Budapeszcie lekką sałatkę i piwo, żeby nie szaleć
Gosia - Czw 12 Kwi, 2007 22:09
Tyle ze to jest dosc daleko od centrum ...
Anonymous - Czw 12 Kwi, 2007 22:14
Mnie tez Podwale sie podoba- ja jestem na tak - dostosuje się do reszty :grin:
Mag - Czw 12 Kwi, 2007 22:15
To byłam ja - jarząbek- jako gość do stolicy :grin:
Marija - Czw 12 Kwi, 2007 22:26
Jeżu malusieńki, a jak tam trafić, za Wisłę? Tak się chociaż teoretycznie przymierzam i się przeraziłam.
Gosia - Czw 12 Kwi, 2007 22:34
Dlatego uwazam, ze lepiej spotkac sie w centrum.
A zeby sie dostac na Zwyciezcow są autobusiki różne np. 151 z centrum (tyle ze jezdzi rzadko, co pol godziny...).
Anonymous - Czw 12 Kwi, 2007 22:34
Wiecie, z opisu to ten Budapest straszliwie mi sie spodobał. Kocham takie knajpy !!
Marija - Czw 12 Kwi, 2007 22:36
To może jedźmy od razu do Budapesztu? Ze Śląska mamy bliżej :razz:.
Jak tu po tej Warszawie się szastać, człowiek ze wsi...No, ale Wam powiem, że w mojej mieścinie wyłącznie ruch samochodowy, a łońskiego lata w Warszawie na Długiej koń by mnie przejechał .
Aragonte - Czw 12 Kwi, 2007 22:48
Ja się dopasuję ale podrzuciłam ten namiar, bo jest fajny.
A tak w ogóle to żółci sobie uleję w tym wątku, bo nie mam gdzie - kisnę w pracy w tej chwili i grozi mi pracująca sobota, właśnie musiałam odwoływać seans z Upiorem w sobotę
Harry_the_Cat - Czw 12 Kwi, 2007 23:06
| Aragonte napisał/a: | Ja się dopasuję ale podrzuciłam ten namiar, bo jest fajny.
A tak w ogóle to żółci sobie uleję w tym wątku, bo nie mam gdzie - kisnę w pracy w tej chwili i grozi mi pracująca sobota, właśnie musiałam odwoływać seans z Upiorem w sobotę |
migotka - Pią 13 Kwi, 2007 07:18
ja też jestem za centrum, bliżej do pkp jakby co, a tak człowiek musiałby lecieć....
Anonymous - Pią 13 Kwi, 2007 07:19
Precz z pracującą sobotą, niech żyje miodek dziegciowy !!!!
malmik - Pią 13 Kwi, 2007 19:47
| Aragonte napisał/a: | | tak w ogóle to żółci sobie uleję w tym wątku, bo nie mam gdzie - kisnę w pracy w tej chwili i grozi mi pracująca sobota, właśnie musiałam odwoływać seans z Upiorem w sobotę |
Mogłabyś zacząć pracować w jakiejś "przyzwoitszej" firmie
malmik - Pią 13 Kwi, 2007 19:48
| Gosia napisał/a: | | Moze Sphinx na Szpitalnej? Chyba nie jest az tak oblegany jak pozostale, bo teoretycznie troche na uboczu ... |
O tym zapomniałam - sympatyczne wygląda...
Caitriona - Pią 13 Kwi, 2007 22:14
Gdzie jest Szpitalna?
Gosia - Pią 13 Kwi, 2007 22:17
Szpitalna przy Chmielnej. Obok jest Traffic Club.
Caitriona - Pią 13 Kwi, 2007 22:19
A, oki, to już wiem gdzie Dzięki!
Aragonte - Sob 14 Kwi, 2007 03:50
| malmik napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | tak w ogóle to żółci sobie uleję w tym wątku, bo nie mam gdzie - kisnę w pracy w tej chwili i grozi mi pracująca sobota, właśnie musiałam odwoływać seans z Upiorem w sobotę |
Mogłabyś zacząć pracować w jakiejś "przyzwoitszej" firmie |
Oj, przydałoby się
|
|
|