Filmy - Fajny film wczoraj widziałam VI
annmichelle - Śro 26 Sie, 2026 12:21
| RaczejRozwazna napisał/a: | Oglądam pierwszy raz |
Jak to mówią -lepiej późno niż wcale.
To co jeszcze masz w planie zobaczyć?
RaczejRozwazna - Czw 27 Sie, 2026 00:34
Na razie tyle 😁
BeeMeR - Pią 18 Wrz, 2026 20:53
Sprawa Gorgonowej (1977)
Dobry film, świetnie zagrany. I pięknie obrazuje mętne okoliczności śledztwa.
annmichelle - Sob 19 Wrz, 2026 10:08
I nawet z grubsza trzyma się faktów.
BeeMeR - Sob 19 Wrz, 2026 10:14
Tak, pozwala też widzowi samemu wyciągać wnioski, przedstawiając fakty i opinie z obu stron barykady, nie odpowiadając jednoznacznie czy na pewno zabiła Gorgonowa
annmichelle - Sob 19 Wrz, 2026 10:55
Niby tak, ale jednak sprawa była raczej jednoznaczna.
Film jest taki surowy, bez upiększania (także wizualnego) i dobra rola Dałkowskiej.
Pamiętam, że dawno temu kiedy go obejrzałam zainteresowałam się tą sprawą, a ponieważ to nie były jeszcze czasu internetu to dogrzebałam się w bibliotece uniwersyteckiej do materiałów prasowych z tamtego okresu. Czytanie prasy z dwudziestolecia międzywojennego jest już wyzwaniem samym w sobie
A kilka lat temu czytałam wywiad z córką Gorgonowej, którą urodziła w więzieniu. Dobry materiał dla psychologów i wszelkich detektywów-amatorów.
Ania Aga - Sob 19 Wrz, 2026 11:37
Świetny Aleksander Bardini w roli adwokata Gorgonowej, wiem że byłam wtedy zaskoczona, ponieważ kojarzyłam go z programem muzycznym, w którym doradzał wokalistom, nie wiedziałam, że jest aktorem.
annmichelle - Pią 25 Wrz, 2026 10:58
Komedie romantyczne czy romanse - od lat temat-rzeka, bo naprawdę ciężko trafić w tych gatunkach na filmy, które nie wywoływałyby uśmieszku, ale zażenowania, czy to scenariuszem, czy realizacją lub grą aktorską.
Pewnie na palcach mogłabym policzyć filmy z tych gatunków z ostatnich 30-40 lat, które mi się podobały.
Kilka lat temu zrobiłam sobie powtórkę kilku romntycznych filmów z lat 90-tych i, niestety, w większości zestarzały się okrutnie albo to mnie przestały bawić pewne żarty sytuacyjne i jest to dla mnie, jak to mówi dziś młodzież, cringe.
Też tak macie?
Jeśli możecie polecić jakieś fajne pozytywne romanse (nie dramaty) to poproszę o tytuły. Czasem mam ochotę zobaczyć coś miłego (bez ciężkich tematów), ale nieprzesłodzonego do bólu.
Ale do rzeczy.
Wczoraj potrzebowałam czegoś na odmóżdżenie i trafiłam na Prime na "Love Hypothesis".
Cha, wiedziałam, że skądś znam ten tytuł - kilka lat temu przeczytałam książkę pod tym tytułem. Taka typowa YA, niestety z dosyć dosadnymi scenami erotycznymi (na szczęście tylko jedną czy dwoma), co mocno zaniżyło moją ocenę, ale generalnie humor był lekki, bohaterowie sympatyczni. Ale książka na raz, nic wielkiego.
Film okazał się w porządku, co pewnie jest zasługą skrótów w stosunku do książki i dobrym castingiem.
Jak to się mówi: aktorzy dowieźli.
A że główny bohater ma głos i ekspresję Colina Firtha (z "Love actually" i "Bridget Jones") to też jakby na plus.
Czy polecam?
Jako lekki film romantyczny z motywem fake dating wśród naukowców plus wyścig szczurów w USA - tak.
Na pewno film nie dla każdego, bo nie jest to wielkie kino, ale sympatyczne, fajna przyjaźń między dwiema kobietami, jest też samotność i determinacja zawodowa.
P.S. Fajny motyw a la marsz imperialny ze Star Wars - biorąc pod uwagę, że książka była początkowo fanfikiem o Kylo Renie i Rey, a mąż aktorki grającej w SW właśnie Rey gra w "Love Hypothesis" główną rolę męską. Takie mrugnięcie okiem do widzów.
BeeMeR - Pią 25 Wrz, 2026 12:20
| annmichelle napisał/a: | | albo to mnie przestały bawić pewne żarty sytuacyjne | Tak, plus nie mam cierpliwości do umartwiania się w imię "czyjegoś dobra" bez konsultowania tego z nim, wszelkich odmian noble idiocy i marnowania czasu, zwłaszcza lat.
Admete - Pią 25 Wrz, 2026 17:55
Mnie się nadal podoba "Ja cię kocham a ty śpisz".
annmichelle - Sob 26 Wrz, 2026 10:11
To jeden z tych, których odbiór mi się odmienił.
Bardzo go lubiłam jak wyszedł, czyli pod koniec lat 90-tych.
Po obejrzeniu po latach...
Tylko dla Bullock i Pullmana, którzy są absolutnie uroczy.
Natomiast ta cała rodzinka plus "narzeczony"- jest takie słówko, które oddaje moje odczucia do ich gry, dialogów - creepy.
Scenariusz też raczej leży i kwiczy i gdyby dziś to wyszło to ludzie nie zostawiliby na nim suchej nitki.
Ale podobnie mam z większością filmów z Meg Ryan. Sentyment gdzieś tam pozostał, ale rozsądek mówi "co to ma być?".
Admete - Sob 26 Wrz, 2026 10:58
Ale czy w takim filmie potrzebujemy realizmu? Ja nie, bo to bajka. I nadal mi się podoba.
annmichelle - Sob 26 Wrz, 2026 11:23
| Admete napisał/a: | | I nadal mi się podoba. |
I spoko.
Mnie nadal podoba się np. "Love Actually" , a z romansów chociażby "Dirty Dancing" czy "Dom nad jeziorem".
Tak samo przyjemnie ogląda mi się je dzisiaj jak x lat temu.
A "Love Hipothesis" obejrzałam sobie drugi raz . Tak, zdecydowanie u mnie na poprawę humoru (lepszy od bardzo miernej książki) i widać jak zmieniły się pewne mentalne rzeczy w ostatnich 20 latach.
I nie mam na myśli "silna feministyczna bohaterka kontra patriarchat" (bo to nie o tym ten film), ale bardziej wyczucie na pewne delikatne kwestie z punktu widzenia kobiet.
Admete - Nie 27 Wrz, 2026 11:32
"Dirty Dancing" też nadal lubię, ale dla mnie tam zawsze muzyka i taniec były najważniejsze.. "Domu nad jeziorem" dawno nie widziałam. "Love Hipotesis" może kiedyś obejrzę, na razie nie mam czasu.
annmichelle - Pon 28 Wrz, 2026 13:16
"Dirty dancing" podoba(ł) mi się za całokształt: historia (niby prosta, a jednak wciągająca), wakacyjny, letni nastrój, ten kilmacik początku lat 60-tych z namacalnym duchem lat 80-tych (dziś nie do odtworzenia), fajne aktorstwo i oczywiście muzyka.
BeeMeR - Pon 28 Wrz, 2026 14:55
Moja Anusia jest wielką fanką Vaiany, kreskówki, było więc tylko kwestią czasu kiedy damy szansę wersji aktorskiej - Moanie. Hmmm. Kreskówka wygrywa w przedbiegach
Film nie jest jakoś bardzo zły, ma swoje zalety, niemniej Maui jest totalną porażką - i to nie do końca kwestia obsadzenia Rockiem, choć po części na pewno też, tylko poprowadzenia. Aktorski Maui jest sztywny, zarozumiały, bucowaty nawet. Nie ma za grosz uśmiechu, ani tej pozytywnej, beztroskiej energii, którą emanował pierwotny Maui. No i niestety w zwiazku z tym jego relacja z Moaną nie mogła wypaść ani dobrze, ani wiarygodnie
annmichelle - Wto 29 Wrz, 2026 14:42
Widział ktoś Anatomię upadku (2023)?
Interesujący film, dobrze zrealizowany, zagrany.
Ciekawa analiza związku, która staje się ciekawsza od pytania "kto zabił".
Zabrakło mi przysłowiowej wisienki na torcie, żeby go uznać za wybitny, ale i tak było bardzo dobrze.
BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2026 17:38
Love Hypothesis
Bardzo przeciętny film, ani dobry ani zły, i to mimo, że lubię motyw "udawajmy, że jesteśmy z związku". Mnie osobiście dość szybko znudził, a najmocniejszą stroną wydaje mi się piękna, "siostrzana" relacja pań .
annmichelle - Sob 03 Paź, 2026 11:35
Jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy, dokument jaki widziałam w tym roku (jest dostępny na Netfliksie):
13 uwięzionych: Jak przetrwaliśmy w tajlandzkiej jaskini (2022)
https://www.filmweb.pl/fi...i-2022-10021109
Poruszająca historia, dzieci i trener byłi niesamowici, myślę, że ich pochodzenie, wychowanie odegrały ogromną rolę w tej historii.
Później obejrzałam sobie film fabularny z Viggo Mortensenem i Colinem Farrellem na podstawie tych wydarzeń (jest na Prime): Trzynastu (2022).
Również ciekawy, ale dokument u mnie wygrywa.
|
|
|