Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Agn - Nie 18 Sty, 2015 22:44
| Aragonte napisał/a: | Zignoruję tę uwagę i wrzucę następne linki - może ktoś inny ucieszy oczy, np. BeeMeRek albo Trzykrotka? |
Reszty mego wpisu oczywiście nie doczytałaś.
*w ramach przerwy między 22 a 23 odcinkiem TPM włącza sobie filmiki*
Oczywiście, że to prześliczne Virgin Snow.
Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 22:55
A, czyli to w Virgin Snow Junki walczył w stroju jakby samurajskim? Widziałam jakieś filmiki, nie byłam pewna, z czego to.
*Virgin Snow przeskakuje w górę listy "do obejrzenia"*
No dobra, spróbuję odrobinę zredukować fazę, bo będę miała problem z koncentracją w robocie, przestaję grzebać na YT (liczba filmików zmagazynowanych na dyszczku w odpowiednim folderze i tak już się zwiększyła) i włączam sobie w końcu 3. odcinek Misaeng.
Geu-Rae, czyli Sierotek, budzi we mnie absolutnie ciepłe uczucia, zostałam jego nooną jak nic, lubię Dong-Sika i Young-Yi, mam mieszane uczucia wobec Baek-Ki, bo mu jakoś nie ufam, Pies na Baby na razie mnie irytuje Niebawem pewnie zostanę fanką pana Oh, a na razie doceniam, że jest to świetnie zagrana postać
BeeMeR - Nie 18 Sty, 2015 22:58
| Aragonte napisał/a: | | Zignoruję tę uwagę i wrzucę następne linki | Bardzo słusznie
Muszę obejrzeć jutro
No, wreszcie znalazłam linki do ubiegłorocznego chińskiego filmu PSH (w Korei nie mógł jeszcze kręcić) - Scent
tu zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=87rvvMZ8Pzw
Będę jutro sprawdzać czy działają poprawnie
Pielęgnujemy fazę
Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 23:00
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | te moje rozkminy biorą się stąd, że czuję, jak się w tym zauroczeniu pogrążam i trochę mnie to przeraża |
Dlaczego? Zamiast dobrze się bawić? W życiu mamy od zarypania i trochę zmartwień, dlaczego martwić by nas miały nasze przyjemności? Nie upijasz się na umór każdego dnia, nie bierzesz heroiny, nie robisz nikomu krzywdy ani swoim hopelkiem, ani samą sobą - cińca, wdech-wydech i ciesz się tym, co ci sprawia frajdę bez wyrzutów sumienia. |
No cóż, bo powinnam mieć takie fazy jakieś 25 lat temu??
*wzdech*
| Agn napisał/a: | | Cytat: | *stara się nie włączać wyobraźni*
|
I tak wiem, że ty nie wiesz, gdzie jest wyłącznik do imaginacji! Nikt tego, tak po prawdzie, nie wie. |
Wystarczy mi unikać włącznika - tj. nie oglądać pewnych filmików albo fotek z pewnym uroczym posiadaczem ADHD Wtedy pewnie wyobraźnia nieco przestanie szaleć.
Edit: mam słabą silną wolę Oczywista klinęłam kolejny filmik, aaaaa, niech no ktoś mnie walnie
Część ujęć znam (jakieś zdjęcia reklamowe do Arang plus kadry z przygotowań), ale są też inne, nowe.
https://www.youtube.com/watch?v=95dh5SixCys
Agn - Nie 18 Sty, 2015 23:21
Obejrzałam i resztę.
*Agn poświęca się i ogląda, jak Junki musi założyć na głowę durszlak*
Jaki on tu jest szczawikowy, awwww!
Ale sztuczki są fajne, lubię takie robienie ludzkości w jajo. No wiem, że to kwestia sprawnych rąk, ale i tak mi się podoba.
Hihihi! "Paranoicy!"
No dobra, pośmiałam się. Filmik jednak fajny - nie kazali im robić absolutnie nic durnego... no dobra, ten durszlak był dziwaczny, ale przynajmniej nie był to teleturniej rodem z TGL.
O, rudy!
Hah, tekst jako żywo pasuje. A jaki Junki cudnie wyszczerzony!!!
| Aragonte napisał/a: | | A, czyli to w Virgin Snow Junki walczył w stroju jakby samurajskim? Widziałam jakieś filmiki, nie byłam pewna, z czego to. |
W tym rzecz, że to nie były ujęcia z VS. Do dziś nie wiem, co to było.
| Aragonte napisał/a: | | *Virgin Snow przeskakuje w górę listy "do obejrzenia"* |
Koniecznie. To taki słodki, uroczy, naprawdę śliczny film.
| Aragonte napisał/a: | | mam mieszane uczucia wobec Baek-Ki |
Ja go na swój sposób lubię. Poza tym aktor każdorazowo robi na mnie piorunujące wrażenie.
| BeeMeR napisał/a: | Pielęgnujemy fazę |
Słusznie. Ja swoją dopieszczam należycie.
| BeeMeR napisał/a: | | (w Korei nie mógł jeszcze kręcić) |
W związku ze skandalem nie mógł czy jak?
Film wygląda fajnie. Rozejrzę się.
| Aragonte napisał/a: | No cóż, może powinnam mieć takie fazy jakieś 25 lat temu??
*wzdech* |
Dlaczego? Tylko smarkateria może się dobrze bawić? Kobietom absolutnie nie wolno marzyć, mieć fantazji, dobrze się bawić i odprężać? Jak piszę - wychodzę z założenia, że o ile nikomu nie robię tym krzywdy, a wręcz mi to pomaga przetrwać naprawdę trudne chwile - nie zamierzam się ani tłumaczyć, ani wstydzić, ani mieć poczucia winy i się pozbywać czegoś, co sprawia mi frajdę. Bez hobby czy jakiegoś fajnego fioła życie jest o wiele smutniejsze.
| Aragonte napisał/a: | Wystarczy mi unikać włącznika - tj. nie oglądać pewnych filmików albo fotek z pewnym uroczym posiadaczem ADHD Wtedy pewnie wyobraźnia nieco przestanie szaleć. |
Prowokujesz mnie, bym ci wpakowała przed oczy jakąś ładną fotkę.
| Aragonte napisał/a: | Edit: mam słabą silną wolę |
Masz bardzo silną wolę - silniejszą od ciebie.
| Aragonte napisał/a: | Oczywista klinęłam kolejny filmik, aaaaa, niech no ktoś mnie walnie |
Na mnie nie licz - jako pasożyt pijawkuję sobie na tych filmkach ile wlezie.
W tym filmiku musiałam wyłączyć fonię - koszmarna piosenka. Aż łeb pęka. Ale Junki ładny.
Edycja: TPM nr 23 - ile czasu minęło od śmierci Jonga? Bo księżniczka już konkretny brzuch przed sobą nosi, a niedawno jeszcze była płaska jak deska.
Edycja II: Suyong każe wymazać imię Se Ryung ze wszystkich dokumentów - tak bardzo chce się pozbyć córki. Okej, byleś potem nie żałował. Nie żebyś właśnie stracił syna, jeszcze córkę wywal z rodziny, co tam! Dobrze, że w zapasie ma jeszcze jedną córeczkę i najwyraźniej jakiegoś pokątnego syna, po którego umyślał kiedyś posłać. Bo ktoś musi odziedziczyć po nim tron, a na pewno nie będzie to głupiutka młodsza córka. Zresztą jest kobietą, więc już zupełnie odpada.
Oczywiście w tle leci Destinado, które mi już bokiem wyłazi.
BeeMeR - Pon 19 Sty, 2015 00:07
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
(w Korei nie mógł jeszcze kręcić)
W związku ze skandalem nie mógł czy jak? | No pewnie że ze skandalem - tj. w tv go nie chcieli, film zapewne mógłby nakręcić ale uciekł przed nagonką reporterów do USA a potem Chin, żeby przycichło - jakoś się nie dziwię szczególnie.
QoR odc.9
Znowuż mi się podobał odcinek i zdrowo się pośmiałam chwilami
Yong Shik wie do czego służą krawaty - koniec świata Ona zaś o wiele bardziej podoba mi się ze związanymi włosami.
Coraz piękniej rozkwita jego bromance z asystentem - jestem za
Z szefową zaś spotyka się na siłowni i przy kieliszku
Z mężem z kolei powstała bardzo interesująca rywalizacja - i to przede wszystkim nie jako zazdrość o kobietę, a to dla mnie ogromny plus (no, tak trochę owszem, bo się mąż burzy, że ona pracuje dla YS, jak i żona się burzy, że mąż pracuje dla Lisicy, ale głównie chodzi o wojsko, zwolnienie z pracy i ogólną niechęć). Jak tu pięknie po lesie i górach biegali
Specjalnie dla Agn: skóry i motóry: (mówiłam, że się obraz rozmywa)
Z życia wzięte: warunki mycia garów i rządek butów gości w tle:
Praca w przeciwnych drużynach i próba podejścia przeciwnika:
No i pierwszy kissu dramy:
BeeMeR - Pon 19 Sty, 2015 00:14
| Agn napisał/a: | | Suyong każe wymazać imię Se Ryung ze wszystkich dokumentów | Jakoś musieli ją "zniknąć" z dokumentów, w końcu SR jest postacią abstrakcyjną (a może apokryficzną) - jak i KSY - a ich rodzice i rodziny jak najbardziej historyczni.
Czas jest tam dość względny - mam wrażenie, że mija inaczej dla jednej, a inaczej dla drugiej księżniczki Gorzej i tak było w Empress
Agn - Pon 19 Sty, 2015 00:16
| BeeMeR napisał/a: | | No pewnie że ze skandalem - tj. w tv go nie chcieli, film zapewne mógłby nakręcić ale uciekł przed nagonką reporterów do USA a potem Chin, żeby przycichło - jakoś się nie dziwię szczególnie. |
Kurde, a Księciunio to jakoś się zaszyć nie myśli.
| BeeMeR napisał/a: | | Specjalnie dla Agn: skóry i motóry: (mówiłam, że się obraz rozmywa) |
No! I żadnych więcej wykrętów nie chcę czytać.
Dziękować.
Mmm, jak on ładnie na motorze wygląda.
(A u mnie właśnie jakiegoś kolesia w namiocie zaszlachtował - też mu z tym do twarzy.)
| BeeMeR napisał/a: | | No i pierwszy kissu dramy: |
Czy to Lisica przykleiła mu się do oblicza?
Aragonte - Pon 19 Sty, 2015 00:31
Jestem w szoku
Sierotek właśnie dał po gębie Psu na Baby, sam też oberwał, a teraz się tłucze na dachu w obronie honoru pana Oh
Ulala!
A potem obaj dostali esemeski z informacją, jakie mają zadanie podczas wspólnej prezentacji: what item would you sell to your partner and why?
W następnej scence (jak rozumiem, pan Oh chciał wtedy spotkać swego firmowego wroga) muzyczka była prawie jak z Morricone
Edit: a wcześniej pan Oh podłożył Psu na Baby nogę
Powinnam wstać i wysuszyć włosy, ale mam dwa koty na nogach, więc zapuszczę sobie początek następnego odcinka Misaeng
Trzykrotka - Pon 19 Sty, 2015 00:38
| Agn napisał/a: |
Czy to Lisica przykleiła mu się do oblicza? |
Lisica, ale mężulkowi, BeeMer podpuszcza Przy urodzinach ja też miałam zdrową głupawkę, bo on cieszył się jak dziecko z lizaka, a jej kazał śpiewać, palić świeczki i zjeść z nim tort. Wykonała wszystko, a jakże. Ale minę miała tak pełną entuzjazmu, jak przy targowaniu się o ryby
PSH demonstruje ładnie wysklepioną klatę i mięsień
I wreszcie nie ma natapirowanych włosów
Zgrabnie go ubierają, co widac, kiedy odchodzi (ładnie też chodzi)
Wszystko przez BeeMer - gapię się teraz na każde jego spodznie (czy aby nie ciasne)
ładnie się uśmiecha
... i podziwia swą urodę (Lustereczko, powiedz przecie)
Ale co się dziwić, skoro nawet w plasterku na głowie mu ładnie
Robi się coraz zacieklej. W pracy przeciwnik naszego Dyrektora i jego Tae Hee nie zawaha się nawet przed oszustwem i plagiatem, na każdym kroku na dodatek słownie podkreślając, jak beznadziejny jest zespół specjalny i jego działania. Lisica rwie męża Tae Hee wręcz na jej oczach, pod pretekstem działań służbowych. Do wszystkich przykrych rzeczy dołącza się jeszcze teściowa, która na gwałt chce ściągnąć naszą parę na imprezę z okazji rocznicy śmierci dziadka. Oboje pracują nad ważnym projektem, więc synuś jest usprawiedliwiony i może się nie odrywać, ale nie znająca nawet dziadka synowa przyjechać musi. I zmywać gary po całej rodzinie
A najgorsza jest sprawa pana Mok (albo Bok, co odcinek, to inaczej go nazywają), który dogorywa na raka watroby, ale zdecydowany jest umrzeć za biurkiem, żeby rodzina w Kanadzie dostała pieniądze z polisy. Nawet nie może się z nimi pożegnać. Bo, jak mówi (i jest w tym jakaś okrutna racja), żona sama nie da rady wykształcić dzieci, nie mając zawodu. Okropne, az mi się oczy zaszkliły.
Ale mimo tych wszystkich klimatów, drama nadal jest super miła w oglądaniu.
c.d.n
Aragonte - Pon 19 Sty, 2015 00:48
| Trzykrotka napisał/a: | | Wszystko przez BeeMer - gapię się teraz na każde jego spodnie (czy aby nie ciasne) |
Bardzo dbasz o, ekhm, wygodę PSH
Edti: lubię pana Oh
Agn - Pon 19 Sty, 2015 00:51
| Cytat: | Stawiam na rękawice bokserskie albo truciznę |
Nie wiem, jak by się udało Sierotkowi sprzedać truciznę, ale jako że talent ma, to może...
| Trzykrotka napisał/a: | Lisica, ale mężulkowi, BeeMer podpuszcza |
Ja o kobitkę pytam, bo nie mogłam jej rozpoznać. Pana Małżonka to owszem.
Rozumiem, że to w ramach romansu Lisicy z Panem Małżonkiem?
| Trzykrotka napisał/a: | | PSH demonstruje ładnie wysklepioną klatę i mięsień |
...oraz talię osy.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wszystko przez BeeMer - gapię się teraz na każde jego spodznie (czy aby nie ciasne) |
Hłehłehłe donoś o kolejnych spodenkowych przypadkach.
| Trzykrotka napisał/a: | | ... i podziwia swą urodę (Lustereczko, powiedz przecie) |
*rechocze cichaczem* Przez chwilę myślałam, że przegląda się w smartfonie, ale to nie te czasy, by były te wielkie smartfony... czy to już byłby raczej fablet?
Ja zostawiam sobie kawalątek 23-ego odcinka TPM na śniadanie, bo już powinnam grzecznie położyć się spać. Przerywam w trakcie rozmowy księżniczki i Se Ryung (SR niańczy w tym czasie syna księżniczki).
Zostawiam wieczorno-nocnego Junki i spływam sprawdzić, czy nie leżę w łóżku.

Dobranoc!
Aragonte - Pon 19 Sty, 2015 01:37
Uch, ma się zacząć test czy też prezentacje, a Sierotek jest w sumie na stopie wojennej ze swoim partnerem
Edit: który chyba w dodatku zapomniał o materiałach czy czymś tam innym, a na pewno zapomniał języka w gębie
Edit: on przyjmuje jakieś lekarstwa? Jest chory?
Edit: klapek pana Oh! Padłam.
Edit: Sierotek ma kontrakt!
Admete - Pon 19 Sty, 2015 05:35
Klapek pana Oh ma moc Cudny ten odcinek, prawda? I jak była bójka to będzie i bromance BeeMer fajnie wygląda ten chiński film. Ja też mam na Liście Virgin Snow i ten film o mordercy z PSH. Ale na razie nadal ograniczona jestem czasowo i na razie lepiej nie będzie.
BeeMeR - Pon 19 Sty, 2015 08:46
| Agn napisał/a: | Mmm, jak on ładnie na motorze wygląda. | No to jeszcze fotka jak zsiada
Zgrabne ma nogi, o reszcie (np talii osy ) nie wspominając
A z mężem wymieniają coraz bardziej nienawistne spojrzenia - oj, porobiło się w tym czworokącie miłosnym - drama coraz bardziej nabiera charakteru rom-komu jednak
Coraz więcej ciągania za nadgarstek (już chyba ze trzy razy ) i takich tam
| Trzykrotka napisał/a: | | Zgrabnie go ubierają, co widac, kiedy odchodzi (ładnie też chodzi) | A jak cudnie gonią się z asystentem po korytarzach albo kopia po kostkach czy walczą o pilota Ale i tak najładniej się śmieje - plasterek widziałam w zapowiedzi, ale uśmiech miał znów ewidentnie dookoła głowy
| Trzykrotka napisał/a: | | Wszystko przez BeeMer - gapię się teraz na każde jego spodznie (czy aby nie ciasne) | Jasne, tak sobie tłumacz - mogę spokojnie służyć za wymówkę Kontroluj spodnie
| Trzykrotka napisał/a: | | A najgorsza jest sprawa pana Mok | Mnie ścisnęło w gardle już jak zobaczyliśmy jego mieszkanie - takie kawalerskie, z rozgardiaszem, wiszącymi wszędzie koszulami i masą ulotek żarcia na wynos i z dostawą
Bo rodzina daleko w Kanadzie
Mnie ostatnie coraz bardziej żal męża - on wprawdzie palant i okresowo szuja, ale ona mu takie kołki ciosa na głowie i tak zniechęca do wszelkiego działania, że facet nie miał szans się zmienić na lepsze przy niej. No ale ona ma większe jaja w tym stadle, przy czym jest dość apodyktyczna. Ja jej chyba nie lubię jednak i nie bardzo wiem co w niej młody widzi
To elegancka kobieta, profesjonalistka w swym, zawodzie, ale...
BeeMeR - Pon 19 Sty, 2015 09:19
Like Father like son
Bardzo spokojny, nostalgiczny film. Przykry, bo i temat trudny. Trochę dłużyzn ma, ale to nie kino akcji. Polecam.
Rodzice 7-latków odkrywają, że dzieci zostały zamienione po porodzie - tj. szpital ich nagle informuje, bo nawet nie jestem pewna czy przeprasza. I ustalone życie leci w gruzy - a na plan pierwszy wysuwa się pytanie, kto jest bardziej dzieckiem/rodzicem: biologiczny, czy ten, z kim się żyło od urodzenia, który kocha i zna od podszewki wszystkie przyzwyczajenia, zalety i słabości - i obawiam się, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, całkiem też rozumiem bohatera, że najlepiej chciałby zachować obu synków, co oczywiście nie jest możliwe, bo druga rodzina ma dokładnie ten sam problem.
Plus niektórzy rodzice mają dużą trudność w dogadaniu się z własnym dzieckiem - tak odmiennie wychowanym i nieznanym.
https://www.youtube.com/watch?v=d9ZU0_RFiDQ
Aragonte - Pon 19 Sty, 2015 10:07
| Admete napisał/a: | Klapek pana Oh ma moc Cudny ten odcinek, prawda? I jak była bójka to będzie i bromance |
Nie mam nic przeciwko bromance - Pies na Baby bardzo ładnie - i szczerze! - się ucieszył, kiedy zobaczył, że Sierotek ma kontrakt (widziałaś to jego "yeeesss!", Admete? ). Chyba zaczynam go lubić
Admete - Pon 19 Sty, 2015 11:04
Widziałam On jest szczery. Czasem nawet za bardzo. Trafi na wyjątkowo głupiego szefa.
Agn - Pon 19 Sty, 2015 11:20
| Aragonte napisał/a: | Uch, ma się zacząć test czy też prezentacje, a Sierotek jest w sumie na stopie wojennej ze swoim partnerem |
Och, pamiętam, to był jedwabisty odcinek.
| Aragonte napisał/a: | Edit: klapek pana Oh! Padłam. |
Ale genialne w swej prostocie, nieprawdaż? Sierotek to właśnie taka cicha woda, a ma kapitalne pomysły.
| BeeMeR napisał/a: | No to jeszcze fotka jak zsiada |
Podoba mi się, że zamiast wypasionym samochodem zasuwa na motorku.
| BeeMeR napisał/a: | Jasne, tak sobie tłumacz - mogę spokojnie służyć za wymówkę Kontroluj spodnie |
| BeeMeR napisał/a: | | Like Father like son |
Chyba to skubnęłam przy okazji...
| Aragonte napisał/a: | Pies na Baby bardzo ładnie - i szczerze! - się ucieszył, kiedy zobaczył, że Sierotek ma kontrakt (widziałaś to jego "yeeesss!", Admete? ). Chyba zaczynam go lubić |
Bo on jest taki niby wnerwiający, ale ma swoje dobre strony i mimowolnie nie wiesz kiedy zaczynasz go lubić.
Jeszcze tylko fotki o poranku i kontynuuję 23 TPM (a wieczorem chyba finał zrobię).

Edycja: KWIIIIK!!! Se Ryung pojechała konno do swego męża, w lesie zdybali ją żołnierze. Co robi Se Ryung?
- Jesteście może żołnierzami rebelii? Bo mam wiadomość dla przywódcy, Kim Seung Yoo.
Nie ma jak konspiracja.
Aragonte - Pon 19 Sty, 2015 11:39
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Edit: klapek pana Oh! Padłam. |
Ale genialne w swej prostocie, nieprawdaż? Sierotek to właśnie taka cicha woda, a ma kapitalne pomysły. |
A propos relacji pana Oh i Sierotka - prawie zjechałam ze śmiechu przed monitorem, kiedy Sierotek wystartował do szefa z propozycją masażu karku Pan Oh był wręcz zniesmaczony
Aragonte - Pon 19 Sty, 2015 11:43
Co do fotek o poranku - mina Junkiego przednia, ale sweterek... specyficzny I w imieniu psinki nr 2 czuję się zazdrosna, że została pominięta w trzymaniu w objęciach przez LJK
Agn - Pon 19 Sty, 2015 11:47
| Aragonte napisał/a: | - prawie zjechałam ze śmiechu przed monitorem, kiedy Sierotek wystartował do szefa z propozycją masażu karku Pan Oh był wręcz zniesmaczony |
Boski moment.
| Aragonte napisał/a: | mina Junkiego przednia, ale sweterek... specyficzny |
Osobliwy, wiem, ale nie taki najgorszy, już brzydsze rzeczy się na koreańskich facetach oglądało. A w razie czego - można zdjąć.
Natomiast pani jesteś chyba w trakcie przebierania i po salonach z gołym zadkiem ganiasz... Odziej się jakoś, coby zgorszenia nie było.
BeeMeR - Pon 19 Sty, 2015 11:53
| Agn napisał/a: | - Jesteście może żołnierzami rebelii? Bo mam wiadomość dla przywódcy, Kim Seung Yoo.
Nie ma jak konspiracja. | Przecież wszyscy wiedzieli kto jest przywódcą rebelii, z Suyangiem włącznie a kogo innego mogła spotkać w lesie Mnie tam bardziej rozwala inna dramowość
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Like Father like son
Chyba to skubnęłam przy okazji... | Ania na pewno.
Agn - Pon 19 Sty, 2015 11:57
| BeeMeR napisał/a: | Przecież wszyscy wiedzieli kto jest przywódcą rebelii, z Suyangiem włącznie |
Chodzi mi o to pytanie żołnierzy, czy są przypadkiem rebeliantami. Normalnie szpieg z Krainy Deszczowców, karramba.
BeeMeR - Pon 19 Sty, 2015 12:17
| Agn napisał/a: | | Chodzi mi o to pytanie żołnierzy, czy są przypadkiem rebeliantami | Mogli być jeszcze drwalami, przygodnymi porządnymi obywatelami kochającymi Suyanga, brygadą Robin Hooda, przyjaciółmi Kubusia Puchatka - trzeba się upewnić
A w QoR pijemy i rozmawiamy o miłości, zwłaszcza tej pierwszej:
YS z obłędnym uśmiechem wyznaje, że nie przeżył jeszcze pierwszej miłości (pewnie wkrótce odkryje, że ma już pewne jej symptomy ) ale był uznawany za takową - tupetu to mu nie brakuje i przyznaję, że charakterem to on może i bardziej do Żony opasuje, bo stłamsić ani sfrustrować by się nie dał, jak Mąż.
I tak jednak uważam, że z Lisicą stworzyli by bardzo ładną parę (np. w innej dramie)
|
|
|