To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Admete - Śro 05 Lis, 2014 20:01

O jakiś nowy serialik? ;)
Kuszenie - ciąg dalszy:

Pan prokurator - potwierdza się teoria, że jak ktoś zagra odpowiednią ( dla mnie ) rolę, to od razu przystojny i w ogóle ;) A gość ma prawie 190 cm i już wiem, dlaczego główna bohaterka wygląda przy nim jak dziecko ;)



Pani prokurator na praktyce - chce wyjaśnić sprawę zabójstwa młodszego brata, które miało miejsce 15 lat temu.



Szef prokuratorów - mój osobisty faworyt ;)



Miejscowy drobny przestępca z ciekawą przeszłością - w opisach na soompi podali informację, że podobno jest dobrze wykształcony, ale wybrał życie niewiele lepsze od drobnego cwaniaczka:



Matka ( nieco zeschizowana ) bohaterki:



Młody śledczy, zadurzył się w pani prokurator:



To tylko część bohaterów, bo jest jeszcze taki młody prokurator wiecznie wiszący na swojej komórce, zaradna śledcza, stary detektyw - wyjadacz przed emeryturą, babcia tego młodego śledczego, u której towarzystwo mieszka w wynajmowanych pokojach. A teraz chyba dodali ślicznego dzieciaczka. Mamy więc komplecik ;)


Trzykrotka - Śro 05 Lis, 2014 20:43

Pewnie ostatnia rola pana Prokuratora - pracusia przed wojskiem :oklaski: Zbieramy, zbieramy. A dziś zaczęli nową dramę - Mr Back - z panną "ale jeszcze jest jasno" - tak mi się luźno skojarzyło z Jin Hyukiem - Danielem :lol:

Już dawno tak się nie cieszyłam na widok Junkiego jak dziś - wreszcie dzieciowe masakry :zalamka: się skończyły i nasz Geom pod postacią Yonga się objawił w nowym, tak z 18-19 letnim ciele. Alleluja! Drugi odcinku, idź sobie, giń-przepadnij, bo duzy Yong jakoś sobie w życiu poradzi - a to świerszczyka kupi, a to urządzi nalot mężów na tajny seks shop. A jak o wizerunek zatroskany!
Ma trochę overactingu, ale nic nie szkodzi - wielbię go, że się wreszcie pokazał :cheerleader2:
Jest szef Kim NaNa! A obecny tato Junkiego - złodziej, to ten mały przyboczny Króla z Empress Ki, prawda? Jednym był służący Sato z Arnag, ten jest drugi. I jeszcze plątał tam się cesarski eunuch - też z Empress. Sami znajomi, normalnie....

BeeMeR - Śro 05 Lis, 2014 21:28

Trzykrotka napisał/a:
obecny tato Junkiego - złodziej, to ten mały przyboczny Króla z Empress Ki, prawda? Jednym był służący Sato z Arnag, ten jest drugi. I jeszcze plątał tam się cesarski eunuch - też z Empress. Sami znajomi, normalnie....
Ano owszem - wszędzie już znajomi :mrgreen:
Skończyłam 10 odcinek Iljimae - to już połowa - szybko zleciało, no no.
Rozbrajają mnie takie akcje jak porwanie sobie panienki z lektyki na drzewno :rotfl:
Zachwyconam :banan:
Oczywiście pięknooki rozbójnik w masce, ale żeby nie poznać tych oczysk i czupryny to trzeba być niedorozwiniętym :P Albo bohaterem dramy ;)

Zachwycona jestem "randką" w lesie - nie dość, że panna została porwana to i pomógł jej przyjąć pozycję horyzontalną :lol:
I za rączkę chwycił - a to już przecież nie byle co ;)
Jestem pod wrażeniem :twisted: No i zachwycona :mrgreen:
Ja wiem, że to nie drama romantyczna, daleko jej od tego, ale ten akcent mi się podobał :serce:

Trzykrotka - Śro 05 Lis, 2014 23:14

BeeMeR napisał/a:

Oczywiście pięknooki rozbójnik w masce, ale żeby nie poznać tych oczysk i czupryny to trzeba być niedorozwiniętym :P Albo bohaterem dramy ;)


No proszę cię! :mrgreen: A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera? Ledwo zakładał niezwykle kryjącą maseczkę na twarz, już cała populacja robiła się ślepa i niedorozwinięta :mrgreen:
U mnie JunKi ciągle a to ląduje w jamie, a to jest ciągany po lodzie, wrzucany do przerębli, topiony w studni, wysyłany do walki na ringu.... Buuuu... :cry2: I na dokładkę Tatuś oraz mnichówna odcierpieli juz męki kibelkowe :confused3: (wiedziałam, czego się spodziewać, więc nie narzekam). Czekam na to, żeby chłopak się ogarnął w końcu.
Brat bardzo fajny - i postać i aktor. Natomiast panicz - niby-brat brata to gnida tak wielka, że aż przez małe 'g' :obrzydzenie:

Agn - Czw 06 Lis, 2014 00:42

Juuuueeeeoooo! :)

Iljimae i okolice

Aragonte napisał/a:
No właśnie nie do końca, bo ich szkolenie nieco się różni :wink: Miecze też będą mieli różne. Półbrat-niby-Sherlock jak najbardziej będzie tropił zajadle joseońskiego Robin Hooda i próbował go zabić, Iljimae raczej skupi się na obronie.

Domyślam się, ale też myślę, że Il Ji Mae któregoś pięknego dnia nie będzie mógł poprzestać na samoobronie.
Mam przykrą wizję. :cry2:
Aragonte napisał/a:
Motyw tego podwójnego szkolenia bardzo ciekawie wyszedł.

Bardzo mi się to spodobało. Ładnie skomponowane, ładnie sfilmowane. Dlatego m.in. przeczuwam, że bracia się w końcu zetną na śmierć i życie. Ciekawość tylko, czy się wcześniej dowiedzą o swoim pokrewieństwie.
Aragonte napisał/a:
Moim zdaniem do drugiej połowy dramy znacznie trudniej jest już się przyczepić - humoru kibelkowego nie ma, akcji jest dużo, Junki szaleje z mieczem i bez, rolę ma podwójną, więc zróżnicowaną, pozostałe postacie też wypadają dobrze. Najważniejsze to przetrwać do końca amnezji bohatera :wink:

Mnie się pierwsza część podobała, była czysto rozrywkowa, ale fakt, że najbardziej przylepiałam się do scen poważnych. Kiedy Junki nie błaznuje, tylko gra. Lubię to. :)
BeeMeR napisał/a:
Natomiast wyjątkowo ciężko mi wizualnie znieść tą fryzurę: :zalamka:

Tak, wiem co czujesz. I mnie się ciężko to oglądało. Tapirowi (z loczkiem :confused3: ) mówimy stanowcze: ANIYOOOO!!!
Trzykrotka napisał/a:
A jak o wizerunek zatroskany!

No słuchaj, imidża trzeba mieć. ;)
BeeMeR napisał/a:
Rozbrajają mnie takie akcje jak porwanie sobie panienki z lektyki na drzewno :rotfl:

Mnie też, ale z drugiej strony scena mi się spodobała. I później ta wymiana spojrzeń. *wachluje się gwałtownie swoim koreańskim wachlarzykiem*
*i bredzi coś bez ładu i składu*
BeeMeR napisał/a:
nie dość, że panna została porwana to i pomógł jej przyjąć pozycję horyzontalną :lol:

No co? Facet wie, co robi! Jak podbić serce panny wie. No co? Może mu się nie udało? Panna wzdycha do niego, mało dach nie zleci, a nawet buzi nie widziała.
Okej, widziała oczy. I w zasadzie resztę twarzy też, tylko nie wie, że to on.
Trzykrotka napisał/a:
A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera?

A to jego się w ogóle dało poznać? Weźcie, kilka razy oglądałam i nie poznawałam. ;)
Trzykrotka napisał/a:
U mnie JunKi ciągle a to ląduje w jamie, a to jest ciągany po lodzie, wrzucany do przerębli, topiony w studni, wysyłany do walki na ringu.... Buuuu... :cry2: I na dokładkę Tatuś oraz mnichówna odcierpieli juz męki kibelkowe :confused3: (wiedziałam, czego się spodziewać, więc nie narzekam). Czekam na to, żeby chłopak się ogarnął w końcu.

Musisz się trochę uzbroić w cierpliwość. Ale powiem ci, że warto czekać. Po prostu jednak dobrze jest przejść z przyszłym Il Ji Mae tę piekielną drogę od zabijania się o własne kończyny, po te kocie ganianie po dachach...

Ja tak tylko wspomnę, że lecę przez 13. odcinek i najwyraźniej zaraz będzie bunt, o którym dziewczyny pisały. Tak sobie tylko wspomnę (do spoilera wchodzicie na własną odpowiedzialność!):
Spoiler:
Szkoda mi tej dziewczynki. Polubiłam tę postać. Była może skromna, ale rozkoszna. I uwielbiałam słuchać, jak gada, miała taki specyficzny głos, jak by trochę przez nos mówiła... Śmierć miała okropną. Nie dziwota, że ludzi szlag trafił.



Junki

Aragonte napisał/a:
No cóż, veritaserum nie będzie potrzebne w moim przypadku :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

To dobrze, bo Severusowi się skończyło. ;)
BeeMeR napisał/a:
Może woli aktywny sposób spędzania czasu - pakowanie to jednak mechaniczne jest i nudne :P
No i rzeźbi sylwetkę, ale daje pewnej ciężkości kroku - więc ja absolutnie nie narzekam, że on ma inny charakter ;)

O, to to! Właśnie to mnie chodziło po głowie, tylko się jak zwykle wyklawiaturzyć nie umiałam.
Basiu, rozkoszny avek. :mrgreen: Że o sygnaturce nie wspomnę. :serduszkate:

*patrzy*
*oczka przeciera*
*znów patrzy*

OOooooo maaaattttkkooooooo!!! Trzykrotka, toś mnie pobiła... jak ty teraz na lud dramalandowy patrzysz. :serduszkate:


Last but not least...


BeeMeR napisał/a:
[Trailer Pl] The Technicians
http://www.dailymotion.co...ians_shortfilms

Będzie czysta rozrywka. :mrgreen:
Admete napisał/a:
Pan prokurator - potwierdza się teoria, że jak ktoś zagra odpowiednią ( dla mnie ) rolę, to od razu przystojny i w ogóle ;) A gość ma prawie 190 cm i już wiem, dlaczego główna bohaterka wygląda przy nim jak dziecko ;)

A jak sobie radzi aktorsko? Bo z nim to tak, z tego co piszecie, średnio...

A ja znalazłam taką głupotkę: http://www.dramafever.com...-to-each-other/
:lol:

Edycja:
Ostawiam was, drogie panie, w sidłach tego spojrzenia (tak wygląda ostatnie ujęcie 13. odcinka). :serce:
Spoiler:


Admete - Czw 06 Lis, 2014 05:18

Agn napisał/a:
A jak sobie radzi aktorsko? Bo z nim to tak, z tego co piszecie, średnio...


Daje chłopak radę, nie jest tragicznie. Drama jako całość jest interesująca.

BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 08:21

Trzykrotka napisał/a:
A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera? Ledwo zakładał niezwykle kryjącą maseczkę na twarz, już cała populacja robiła się ślepa i niedorozwinięta :mrgreen:
To czysty motyw Zorro - minimalna maseczka i wszyscy niedowidzą i niedosłyszą ;)
Ja tam lubię takie motywy :banan: Nawet bardzo :banan_czerwony: Kradzenie panny na drzewo (jeszcze z podmianą na co trzeba) tudzież kładzenie jej w liściach - jeszcze bardziej :banan_czerwony: Toż ta scena była jak dla mnie szyta :mrgreen:

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Rozbrajają mnie takie akcje jak porwanie sobie panienki z lektyki na drzewno :rotfl:

Mnie też, ale z drugiej strony scena mi się spodobała. I później ta wymiana spojrzeń. *wachluje się gwałtownie swoim koreańskim wachlarzykiem*
*i bredzi coś bez ładu i składu*
No właśnie - cudna scena - o takie "rozbrojenie" mi chodziło :serduszkate:
Nawet mi scena od razu na avek wskoczyła na nocne podziwianie Iljimae - ale życie chciało inaczej.

Agn napisał/a:
najbardziej przylepiałam się do scen poważnych. Kiedy Junki nie błaznuje, tylko gra. Lubię to. :)
Ja też wolę - jeszcze i teraz - w połowie dramy - overacting się zdarza, zwłaszcza jak się bohater czemuś nader dziwi, ale ten dualizm postaci już się pięknie wyklarował.

Trzykrotka napisał/a:
U mnie JunKi ciągle a to ląduje w jamie, a to jest ciągany po lodzie, wrzucany do przerębli, topiony w studni, wysyłany do walki na ringu....
Tym tez byłam zachwycona - raz: pomysłem, dwa: że bohater sam by z tej przerębli nie wyszedł, a z dołu wiele go kosztowało wyjście - teraz to by wyskoczył siłą woli zapewne ;)

Admete napisał/a:
Agn napisał/a:
A jak sobie radzi aktorsko? Bo z nim to tak, z tego co piszecie, średnio...

Daje chłopak radę, nie jest tragicznie. Drama jako całość jest interesująca.
Bo z nim to jest tak, że jak ma postać stonowaną to sobie spokojnie poradzi - czego nie zagra to prezencją i głosem doda, ale postaci typu "wioskowy głupek" albo w super-hiper energetycznej, nie wiadomo zabawnej to niestety nie dźwignie.
Agn - Czw 06 Lis, 2014 10:41

Admete napisał/a:
Drama jako całość jest interesująca.

Widzę właśnie. :) Miło czytać twoje wpisy. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
ten dualizm postaci już się pięknie wyklarował.

Zaiste. I teraz łykam wszystko jak pelikan cegłę. :)
BeeMeR napisał/a:
Tym tez byłam zachwycona - raz: pomysłem, dwa: że bohater sam by z tej przerębli nie wyszedł, a z dołu wiele go kosztowało wyjście - teraz to by wyskoczył siłą woli zapewne ;)

Tak swoją szosą, to ten dół był tak filmowany, jak by wystarczyło nieco podskoczyć i nieco tylko wspinając się można by było wyjść. ;)
BeeMeR napisał/a:
albo w super-hiper energetycznej, nie wiadomo zabawnej to niestety nie dźwignie.

Może to i dobrze? Takie dynamiczne postacie niech zostawi Junkiemu. :serduszkate:

Kawy?



Z tymi oczami jako skarb narodowy to naprawdę nie była przesada. :mrgreen:

Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 10:47

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera? Ledwo zakładał niezwykle kryjącą maseczkę na twarz, już cała populacja robiła się ślepa i niedorozwinięta :mrgreen:
To czysty motyw Zorro - minimalna maseczka i wszyscy niedowidzą i niedosłyszą ;)
Ja tam lubię takie motywy :banan: Nawet bardzo :banan_czerwony: Kradzenie panny na drzewo (jeszcze z podmianą na co trzeba) tudzież kładzenie jej w liściach - jeszcze bardziej :banan_czerwony: Toż ta scena była jak dla mnie szyta :mrgreen:

Ja też bardzo lubię takie motywy :banan_czerwony: :love_shower: ale zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś podejdzie to tego całkowicie serio, to będzie marudził, że to absurdalne i niewiarygodne (jak większość wyczynów Iljimae). I stąd pewnie to marudzenie na dramabeans.
Iljimae dramą romansową nie jest, ale jakieś tam miłosne wątki się przewijają (i to nie tylko dotyczące głownego bohatera).

Jakie śliczne avki i podpisy :serce:

Edit: aaaaaaaaaa! Agn, co to za sesja? :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Chcesz mnie o zawał w pracy przyprawić, wrzucając takie zdjęcia bez uprzedzenia? :serce:

Agn - Czw 06 Lis, 2014 10:52

Aragonte napisał/a:
zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś podejdzie to tego całkowicie serio, to będzie marudził, że to absurdalne i niewiarygodne (jak większość wyczynów Iljimae). I stąd pewnie to marudzenie na dramabeans.

Pies z niemi tańcował, od pierwszych scen było wiadomo, że nie wszystko tu będzie serio i realne od A do Z. :P
Dla mnie to taka bajka jest. I jako bajkę łykam. A nawet jeśli nie bajkę, to - heh, też oglądam z radością. :D
Aragonte napisał/a:
Iljimae dramą romansową nie jest, ale jakieś tam miłosne wątki się przewijają (i to nie tylko dotyczące głownego bohatera).

Mnie się bardzo podoba wątek jego "ojczulka" i "matki". :)
Aragonte napisał/a:
Edit: aaaaaaaaaa! Agn, co to za sesja? :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

Nie wiem, ale wrzuciłam wszystkie fotki, jakie z tej okazji znalazłam. Widzisz, jaka jestem fajna? :)
Aragonte napisał/a:
Chcesz mnie o zawał w pracy przyprawić, wrzucając takie zdjęcia bez uprzedzenia? :serce:

Dobrze, już więcej nie wrzucę. :twisted:

BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 11:04

Agn napisał/a:
Tak swoją szosą, to ten dół był tak filmowany, jak by wystarczyło nieco podskoczyć i nieco tylko wspinając się można by było wyjść. ;)
Z jednej strony tak, z drugiej nie - ziemia się osuwała (a przynajmniej tak mi wyglądała), niemniej gdy znalazł łopatę to myślałam, że sobie stopnie wydłubie i wyjdzie - ja bym tak zrobiła ;)

Agn napisał/a:
Zaiste. I teraz łykam wszystko jak pelikan cegłę. :)
Albo ośmiornica dzbanek ;) W każdym razie ja też - właśnie doszłam do akcji z ośmiornicą :rotfl: i pijackiego widu tatusia :lol:
bardzo mi się to podoba: raz, że po pijaku to można wszystko zobaczyć lub sobie dośpiewać, dwa, że tatuś ten jest wybitnie udany :mrgreen:
szalenie mi się podoba jak broni synka przed każdym podejrzeniem, że nie jest jego, zwłaszcza jak się powołuje na rodzinne podobieństwo :rotfl: W ogóle mi się bardzo ich relacja tato-syn podoba :oklaski:

Co do oczu - pewnie, że takie oczy skarb narodowy :serduszkate: (widać tak już jest, że u jednego skarbem narodowym są oczy, u innego pupa :P ) śliczna sesja :serduszkate:
a Iljimae przepięknie je podkreśla - maseczką zwłaszcza :serduszkate:


no i gdy sam JunKi je cudnie ograł - jakie to skośne i w ogóle ach i och :lol:


I jeszcze nie wiem jak Wy - ale ja się czują tą dramą wyjątkowo zachęcona do czytelnictwa :mrgreen: Tu tylko kilka przykładów :mrgreen:

Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:11

BeeMeR napisał/a:
Z jednej strony tak, z drugiej nie - ziemia się osuwała (a przynajmniej tak mi wyglądała), niemniej gdy znalazł łopatę to myślałam, że sobie stopnie wydłubie i wyjdzie - ja bym tak zrobiła ;)

Ja też bym tak zrobiła, ale to drama jest. :lol:
BeeMeR napisał/a:
szalenie mi się podoba jak broni synka przed każdym podejrzeniem, że nie jest jego, zwłaszcza jak się powołuje na rodzinne podobieństwo :rotfl: W ogóle mi się bardzo ich relacja tato-syn podoba :oklaski:

Bo jest rozkoszna. Jak pisałaś (chyba ty?) - zguby poszuka w najciemniejszym lesie, przed podejrzeniami obroni, fachu nauczy... ino go miotłą czasem zleje. ;)
"Tato, dopiero ranek, a ty już mnie bijesz!" <--- :rotfl: Jak ja lałam z tego tekstu. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
(widać tak już jest, że u jednego skarbem narodowym są oczy, u innego pupa ;) )

Czekaj... czyja pupa jest skarbem narodowym? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
no i gdy sam JunKi je cudnie ograł - jakie to skośne i w ogóle ach i och :lol:

Też mi się to podobało. Rozbrajająca scena. :lol:
BeeMeR napisał/a:
I jeszcze nie wiem jak Wy - ale ja się czują tą dramą wyjątkowo zachęcona do czytelnictwa :mrgreen: Tu tylko kilka przykładów :mrgreen:

Ja też. Czasem to nawet świerszczyków. :rotfl:
A poważnie - no niby tak, ale to głównie dokumenta jakieś tajne odczytują albo podręczniki do filozofii konfucjańskiej, mniemam. Tudzież coś z obrazkami, hem hem. :twisted:

BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 11:25

Agn napisał/a:
jest rozkoszna. Jak pisałaś (chyba ty?) - zguby poszuka w najciemniejszym lesie, przed podejrzeniami obroni, fachu nauczy... ino go miotłą czasem zleje. ;)
Ano ja - jeszcze mi się ogromnie podoba jak się wzajem strzegą przed wiedzą (i wszystkim innym) - bo tatuś synkowi gamoniowi nie powie, że adoptowany, a synek nie powie, że dawno już pamięta, a gamoniowatość udaje - także wobec panny. Oj, podobała mi się scena "jeszcze padniesz przede mną na kolana :lol:


Owszem, ale nie w tej wersji wizualno-behawioralnej :P


Opatrywanie ran musowo musiało być przez koszulę, wrr. No nic, koreańska medycyna panieńsko-ludowa skromną jest nade wszystko ;)

Agn napisał/a:
to głównie dokumenta jakieś tajne odczytują albo podręczniki do filozofii konfucjańskiej, mniemam. Tudzież coś z obrazkami, hem hem. :twisted:
Ale i obrazki zacne :mrgreen: Nawet współczesna karykatura się zaplątała :rotfl:
Bardzo mi się podoba motyw kwiatów titi :serduszkate:

Agn napisał/a:
czyja pupa jest skarbem narodowym? :mysle:
JSW przecież :mrgreen:
Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:35

BeeMeR napisał/a:
JSW przecież :mrgreen:

:zalamka: Boru wszechszumiący, jaka ja jestem durna...
Cytat:
Ano ja - jeszcze mi się ogromnie podoba jak się wzajem strzegą przed wiedzą (i wszystkim innym) - bo tatuś synkowi gamoniowi nie powie, że adoptowany, a synek nie powie, że dawno już pamięta, a gamoniowatość udaje - także wobec panny.

To też jest rozkoszne. Ale w sumie też pokazuje, że może nie są spokrewnieni, ale i tak kochają się jak syn i ojciec. Cudne to jest. :)
BeeMeR napisał/a:
Oj, podobała mi się scena "jeszcze padniesz przede mną na kolana :lol: Owszem, ale nie w tej wersji wizualnej :P

Zupełnie nie wiem czemu. Junkiemu niczego wszak nie brakuje. No ale skoro panna woli pół twarzy nie oglądać. :P
Pewnie się kiedyś jednakowoż dowie... Nie mogę się doczekać jej miny. :mrgreen:
Cytat:
Bardzo mi się podoba motyw kwiatów titi :serduszkate:

Mnie też. Szczególnie to, dlaczego Il Ji Mae rysuje je czerwone. Taki drobiazg niby, ale podoba mi się. :)

BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 11:42

Agn napisał/a:
Zupełnie nie wiem czemu. Junkiemu niczego wszak nie brakuje
oprócz rozsądku (błaznuje) i serca (wydawało się jej, że widzi jak katuje dzieciaka). Ja mam pewną wizję rozwoju ich relacji acz pewnie błędną ;)
Agn napisał/a:
No ale skoro panna woli pół twarzy nie oglądać. :P
A czy słyszałaś jakim głębokim głosem on wtedy mówi? :serduszkate:
Jako Yong-ee zupełnie inne tony wydaje - po co komu widzieć twarz jak ma taki głos i oczy :serduszkate: :serce2:

Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:54

BeeMeR napisał/a:
A czy słyszałaś jakim głębokim głosem on wtedy mówi? :serduszkate:

No BA!
BeeMeR napisał/a:
Jako Yong-ee zupełnie inne tony wydaje - po co komu widzieć twarz jak ma taki głos i oczy :serduszkate: :serce2:

Coby dokonać operacji "kisu"? Co najmniej usta by się przydały. :sprytny:

Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 11:55

Czytam was, czytam, i cieszę oczy waszymi zachwytami nad Iljimae :love_shower:
Wygląda na to, że jesteśmy zgodne co do relacji tatusia i syna, no i przede wszystkim co do odbioru Junkiego w podwójnej roli :mrgreen:
Ach, te jego cudownie miękkie, pełne niedbałej swobody ruchy :serduszkate: :serduszkate:

Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:58

Moja droga, drama jest zwyczajnie fajna. Może nie arcydzieło, ale fajnie i sympatycznie się ogląda. I miewa MOMENTY. :serduszkate:
A poza tym - gra Junki. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Wygląda na to, że jesteśmy zgodne co do relacji tatusia i syna, no i przede wszystkim co do odbioru Junkiego w podwójnej roli :mrgreen:

Na to wygląda. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Ach, te jego cudownie miękkie, pełne niedbałej swobody ruchy :serduszkate: :serduszkate:

Nie mogę się doczekać chwili, w której będziesz mogła zacząć oglądać te jego dramy, których jeszcze nie widziałaś. Rany, dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie. :mrgreen:

BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 12:16

Agn napisał/a:
Coby dokonać operacji "kisu"? Co najmniej usta by się przydały. :sprytny:
O ile wiem oni sobie doskonale poradzą z tym tematem ;)

Agn napisał/a:
dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie. :mrgreen:
A ja obok - może nie pochlastać, ale dużo :kwiatek:

Skończyłam 11 odcinek - dotąd zdecydowanie najlepszy :oklaski:

Zachwyty później, na razie zbiorowy zachwyt: :excited: :excited: :excited:
czas mi znikać.

Agn - Czw 06 Lis, 2014 12:17

BeeMeR napisał/a:

Skończyłam 11 odcinek - dotąd zdecydowanie najlepszy :oklaski:

Ha! Ja też się nim zachwycałam!
I ja też czmycham. Ech... *niechcemiś*

Trzykrotka - Czw 06 Lis, 2014 12:27

Agn napisał/a:

Nie mogę się doczekać chwili, w której będziesz mogła zacząć oglądać te jego dramy, których jeszcze nie widziałaś. Rany, dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie. :mrgreen:

Oj, to to :excited: Jak sobie własny ślinotok przypomnę... :serduszkate:
Ten Jun Ki...!

Jaka piękna ta czarno-biała sesja! Ktoś na szczęście wiedział, że przy takim modelu nie trzeba cudować z pozami i śmiesznymi ciuszkami. Oczy - skarb narodowy - wystarczą.

Gosi dziś powiedziałam, że oglądamy Iljimae i strasznie wywracała oczami :lol: .

Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 12:37

Trzykrotka napisał/a:
Gosi dziś powiedziałam, że oglądamy Iljimae i strasznie wywracała oczami :lol: .

Powiedz jej, że podziwiamy z nabożeństwem dwa koreańskie skarby narodowe, tj. ślepia Jun Ki :wink:

Trzykrotka - Czw 06 Lis, 2014 13:01

Powiem :banan: Ona zresztą bardzo go lubi, tylko przez wstępne odcinki Iljimae nie przebrnęła.

Od tamtego czasu nie tylko Jun Ki dorósł i wydoroślał

"mały Jun Ki" też


Jeszcze trzeci pan, który ma uśmiech - skarb narodowy :serduszkate:

Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 13:09

Trzykrotka napisał/a:
Powiem :banan: Ona zresztą bardzo go lubi, tylko przez wstępne odcinki Iljimae nie przebrnęła.

Moim zdaniem sporo straciła, bo Junki jest tam naprawdę uroczy i - pomijając overacting od czasu do czasu - dobrze gra, a drama jest w sumie niezła (choć ma swoje usterki). Nie bez powodu wracam co jakiś czas do niektórych odcinków :wink:

Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 13:18

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Jako Yong-ee zupełnie inne tony wydaje - po co komu widzieć twarz jak ma taki głos i oczy :serduszkate: :serce2:

Coby dokonać operacji "kisu"? Co najmniej usta by się przydały. :sprytny:

Więcej wiary w Iljimae :banan_czerwony:

Agn napisał/a:
Nie mogę się doczekać chwili, w której będziesz mogła zacząć oglądać te jego dramy, których jeszcze nie widziałaś. Rany, dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie. :mrgreen:

No niestety, nie obiecuję, że poczekam z oglądaniem Joseon Gunman, aż przyjedziesz do W-wy, ale możemy się umówić na jakieś wspólne oglądanie np. paru odcineczków Iljimae/Gunmana :flirtuje1:
Mogę nawet jakieś klęczniki przed telewizorem zainstalować :mrgreen: albo maty do padania plackiem na widok Junki, żebyśmy się nie kontuzjowały przypadkiem :-P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group