Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Admete - Śro 05 Lis, 2014 20:01
O jakiś nowy serialik?
Kuszenie - ciąg dalszy:
Pan prokurator - potwierdza się teoria, że jak ktoś zagra odpowiednią ( dla mnie ) rolę, to od razu przystojny i w ogóle A gość ma prawie 190 cm i już wiem, dlaczego główna bohaterka wygląda przy nim jak dziecko
Pani prokurator na praktyce - chce wyjaśnić sprawę zabójstwa młodszego brata, które miało miejsce 15 lat temu.
Szef prokuratorów - mój osobisty faworyt
Miejscowy drobny przestępca z ciekawą przeszłością - w opisach na soompi podali informację, że podobno jest dobrze wykształcony, ale wybrał życie niewiele lepsze od drobnego cwaniaczka:
Matka ( nieco zeschizowana ) bohaterki:
Młody śledczy, zadurzył się w pani prokurator:
To tylko część bohaterów, bo jest jeszcze taki młody prokurator wiecznie wiszący na swojej komórce, zaradna śledcza, stary detektyw - wyjadacz przed emeryturą, babcia tego młodego śledczego, u której towarzystwo mieszka w wynajmowanych pokojach. A teraz chyba dodali ślicznego dzieciaczka. Mamy więc komplecik
Trzykrotka - Śro 05 Lis, 2014 20:43
Pewnie ostatnia rola pana Prokuratora - pracusia przed wojskiem Zbieramy, zbieramy. A dziś zaczęli nową dramę - Mr Back - z panną "ale jeszcze jest jasno" - tak mi się luźno skojarzyło z Jin Hyukiem - Danielem
Już dawno tak się nie cieszyłam na widok Junkiego jak dziś - wreszcie dzieciowe masakry się skończyły i nasz Geom pod postacią Yonga się objawił w nowym, tak z 18-19 letnim ciele. Alleluja! Drugi odcinku, idź sobie, giń-przepadnij, bo duzy Yong jakoś sobie w życiu poradzi - a to świerszczyka kupi, a to urządzi nalot mężów na tajny seks shop. A jak o wizerunek zatroskany!
Ma trochę overactingu, ale nic nie szkodzi - wielbię go, że się wreszcie pokazał
Jest szef Kim NaNa! A obecny tato Junkiego - złodziej, to ten mały przyboczny Króla z Empress Ki, prawda? Jednym był służący Sato z Arnag, ten jest drugi. I jeszcze plątał tam się cesarski eunuch - też z Empress. Sami znajomi, normalnie....
BeeMeR - Śro 05 Lis, 2014 21:28
| Trzykrotka napisał/a: | | obecny tato Junkiego - złodziej, to ten mały przyboczny Króla z Empress Ki, prawda? Jednym był służący Sato z Arnag, ten jest drugi. I jeszcze plątał tam się cesarski eunuch - też z Empress. Sami znajomi, normalnie.... | Ano owszem - wszędzie już znajomi
Skończyłam 10 odcinek Iljimae - to już połowa - szybko zleciało, no no.
Rozbrajają mnie takie akcje jak porwanie sobie panienki z lektyki na drzewno
Zachwyconam
Oczywiście pięknooki rozbójnik w masce, ale żeby nie poznać tych oczysk i czupryny to trzeba być niedorozwiniętym Albo bohaterem dramy
Zachwycona jestem "randką" w lesie - nie dość, że panna została porwana to i pomógł jej przyjąć pozycję horyzontalną
I za rączkę chwycił - a to już przecież nie byle co
Jestem pod wrażeniem No i zachwycona
Ja wiem, że to nie drama romantyczna, daleko jej od tego, ale ten akcent mi się podobał
Trzykrotka - Śro 05 Lis, 2014 23:14
| BeeMeR napisał/a: |
Oczywiście pięknooki rozbójnik w masce, ale żeby nie poznać tych oczysk i czupryny to trzeba być niedorozwiniętym Albo bohaterem dramy
|
No proszę cię! A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera? Ledwo zakładał niezwykle kryjącą maseczkę na twarz, już cała populacja robiła się ślepa i niedorozwinięta
U mnie JunKi ciągle a to ląduje w jamie, a to jest ciągany po lodzie, wrzucany do przerębli, topiony w studni, wysyłany do walki na ringu.... Buuuu... I na dokładkę Tatuś oraz mnichówna odcierpieli juz męki kibelkowe (wiedziałam, czego się spodziewać, więc nie narzekam). Czekam na to, żeby chłopak się ogarnął w końcu.
Brat bardzo fajny - i postać i aktor. Natomiast panicz - niby-brat brata to gnida tak wielka, że aż przez małe 'g'
Agn - Czw 06 Lis, 2014 00:42
Juuuueeeeoooo!
Iljimae i okolice
| Aragonte napisał/a: | No właśnie nie do końca, bo ich szkolenie nieco się różni Miecze też będą mieli różne. Półbrat-niby-Sherlock jak najbardziej będzie tropił zajadle joseońskiego Robin Hooda i próbował go zabić, Iljimae raczej skupi się na obronie. |
Domyślam się, ale też myślę, że Il Ji Mae któregoś pięknego dnia nie będzie mógł poprzestać na samoobronie.
Mam przykrą wizję.
| Aragonte napisał/a: | | Motyw tego podwójnego szkolenia bardzo ciekawie wyszedł. |
Bardzo mi się to spodobało. Ładnie skomponowane, ładnie sfilmowane. Dlatego m.in. przeczuwam, że bracia się w końcu zetną na śmierć i życie. Ciekawość tylko, czy się wcześniej dowiedzą o swoim pokrewieństwie.
| Aragonte napisał/a: | Moim zdaniem do drugiej połowy dramy znacznie trudniej jest już się przyczepić - humoru kibelkowego nie ma, akcji jest dużo, Junki szaleje z mieczem i bez, rolę ma podwójną, więc zróżnicowaną, pozostałe postacie też wypadają dobrze. Najważniejsze to przetrwać do końca amnezji bohatera |
Mnie się pierwsza część podobała, była czysto rozrywkowa, ale fakt, że najbardziej przylepiałam się do scen poważnych. Kiedy Junki nie błaznuje, tylko gra. Lubię to.
| BeeMeR napisał/a: | Natomiast wyjątkowo ciężko mi wizualnie znieść tą fryzurę: |
Tak, wiem co czujesz. I mnie się ciężko to oglądało. Tapirowi (z loczkiem ) mówimy stanowcze: ANIYOOOO!!!
| Trzykrotka napisał/a: | | A jak o wizerunek zatroskany! |
No słuchaj, imidża trzeba mieć.
| BeeMeR napisał/a: | Rozbrajają mnie takie akcje jak porwanie sobie panienki z lektyki na drzewno |
Mnie też, ale z drugiej strony scena mi się spodobała. I później ta wymiana spojrzeń. *wachluje się gwałtownie swoim koreańskim wachlarzykiem*
*i bredzi coś bez ładu i składu*
| BeeMeR napisał/a: | nie dość, że panna została porwana to i pomógł jej przyjąć pozycję horyzontalną |
No co? Facet wie, co robi! Jak podbić serce panny wie. No co? Może mu się nie udało? Panna wzdycha do niego, mało dach nie zleci, a nawet buzi nie widziała.
Okej, widziała oczy. I w zasadzie resztę twarzy też, tylko nie wie, że to on.
| Trzykrotka napisał/a: | | A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera? |
A to jego się w ogóle dało poznać? Weźcie, kilka razy oglądałam i nie poznawałam.
| Trzykrotka napisał/a: | U mnie JunKi ciągle a to ląduje w jamie, a to jest ciągany po lodzie, wrzucany do przerębli, topiony w studni, wysyłany do walki na ringu.... Buuuu... I na dokładkę Tatuś oraz mnichówna odcierpieli juz męki kibelkowe (wiedziałam, czego się spodziewać, więc nie narzekam). Czekam na to, żeby chłopak się ogarnął w końcu. |
Musisz się trochę uzbroić w cierpliwość. Ale powiem ci, że warto czekać. Po prostu jednak dobrze jest przejść z przyszłym Il Ji Mae tę piekielną drogę od zabijania się o własne kończyny, po te kocie ganianie po dachach...
Ja tak tylko wspomnę, że lecę przez 13. odcinek i najwyraźniej zaraz będzie bunt, o którym dziewczyny pisały. Tak sobie tylko wspomnę (do spoilera wchodzicie na własną odpowiedzialność!):
Junki
| Aragonte napisał/a: | No cóż, veritaserum nie będzie potrzebne w moim przypadku |
To dobrze, bo Severusowi się skończyło.
| BeeMeR napisał/a: | Może woli aktywny sposób spędzania czasu - pakowanie to jednak mechaniczne jest i nudne
No i rzeźbi sylwetkę, ale daje pewnej ciężkości kroku - więc ja absolutnie nie narzekam, że on ma inny charakter |
O, to to! Właśnie to mnie chodziło po głowie, tylko się jak zwykle wyklawiaturzyć nie umiałam.
Basiu, rozkoszny avek. Że o sygnaturce nie wspomnę.
*patrzy*
*oczka przeciera*
*znów patrzy*
OOooooo maaaattttkkooooooo!!! Trzykrotka, toś mnie pobiła... jak ty teraz na lud dramalandowy patrzysz.
Last but not least...
Będzie czysta rozrywka.
| Admete napisał/a: | Pan prokurator - potwierdza się teoria, że jak ktoś zagra odpowiednią ( dla mnie ) rolę, to od razu przystojny i w ogóle A gość ma prawie 190 cm i już wiem, dlaczego główna bohaterka wygląda przy nim jak dziecko |
A jak sobie radzi aktorsko? Bo z nim to tak, z tego co piszecie, średnio...
A ja znalazłam taką głupotkę: http://www.dramafever.com...-to-each-other/
Edycja:
Ostawiam was, drogie panie, w sidłach tego spojrzenia (tak wygląda ostatnie ujęcie 13. odcinka).
Admete - Czw 06 Lis, 2014 05:18
| Agn napisał/a: | | A jak sobie radzi aktorsko? Bo z nim to tak, z tego co piszecie, średnio... |
Daje chłopak radę, nie jest tragicznie. Drama jako całość jest interesująca.
BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 08:21
| Trzykrotka napisał/a: | A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera? Ledwo zakładał niezwykle kryjącą maseczkę na twarz, już cała populacja robiła się ślepa i niedorozwinięta | To czysty motyw Zorro - minimalna maseczka i wszyscy niedowidzą i niedosłyszą
Ja tam lubię takie motywy Nawet bardzo Kradzenie panny na drzewo (jeszcze z podmianą na co trzeba) tudzież kładzenie jej w liściach - jeszcze bardziej Toż ta scena była jak dla mnie szyta
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Rozbrajają mnie takie akcje jak porwanie sobie panienki z lektyki na drzewno
Mnie też, ale z drugiej strony scena mi się spodobała. I później ta wymiana spojrzeń. *wachluje się gwałtownie swoim koreańskim wachlarzykiem*
*i bredzi coś bez ładu i składu* | No właśnie - cudna scena - o takie "rozbrojenie" mi chodziło
Nawet mi scena od razu na avek wskoczyła na nocne podziwianie Iljimae - ale życie chciało inaczej.
| Agn napisał/a: | najbardziej przylepiałam się do scen poważnych. Kiedy Junki nie błaznuje, tylko gra. Lubię to. | Ja też wolę - jeszcze i teraz - w połowie dramy - overacting się zdarza, zwłaszcza jak się bohater czemuś nader dziwi, ale ten dualizm postaci już się pięknie wyklarował.
| Trzykrotka napisał/a: | | U mnie JunKi ciągle a to ląduje w jamie, a to jest ciągany po lodzie, wrzucany do przerębli, topiony w studni, wysyłany do walki na ringu.... | Tym tez byłam zachwycona - raz: pomysłem, dwa: że bohater sam by z tej przerębli nie wyszedł, a z dołu wiele go kosztowało wyjście - teraz to by wyskoczył siłą woli zapewne
| Admete napisał/a: | Agn napisał/a:
A jak sobie radzi aktorsko? Bo z nim to tak, z tego co piszecie, średnio...
Daje chłopak radę, nie jest tragicznie. Drama jako całość jest interesująca. | Bo z nim to jest tak, że jak ma postać stonowaną to sobie spokojnie poradzi - czego nie zagra to prezencją i głosem doda, ale postaci typu "wioskowy głupek" albo w super-hiper energetycznej, nie wiadomo zabawnej to niestety nie dźwignie.
Agn - Czw 06 Lis, 2014 10:41
| Admete napisał/a: | | Drama jako całość jest interesująca. |
Widzę właśnie. Miło czytać twoje wpisy.
| BeeMeR napisał/a: | | ten dualizm postaci już się pięknie wyklarował. |
Zaiste. I teraz łykam wszystko jak pelikan cegłę.
| BeeMeR napisał/a: | Tym tez byłam zachwycona - raz: pomysłem, dwa: że bohater sam by z tej przerębli nie wyszedł, a z dołu wiele go kosztowało wyjście - teraz to by wyskoczył siłą woli zapewne |
Tak swoją szosą, to ten dół był tak filmowany, jak by wystarczyło nieco podskoczyć i nieco tylko wspinając się można by było wyjść.
| BeeMeR napisał/a: | | albo w super-hiper energetycznej, nie wiadomo zabawnej to niestety nie dźwignie. |
Może to i dobrze? Takie dynamiczne postacie niech zostawi Junkiemu.
Kawy?
Z tymi oczami jako skarb narodowy to naprawdę nie była przesada.
Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 10:47
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | A pamiętasz, żeby ktoś rozpoznał City Huntera? Ledwo zakładał niezwykle kryjącą maseczkę na twarz, już cała populacja robiła się ślepa i niedorozwinięta | To czysty motyw Zorro - minimalna maseczka i wszyscy niedowidzą i niedosłyszą
Ja tam lubię takie motywy Nawet bardzo Kradzenie panny na drzewo (jeszcze z podmianą na co trzeba) tudzież kładzenie jej w liściach - jeszcze bardziej Toż ta scena była jak dla mnie szyta |
Ja też bardzo lubię takie motywy ale zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś podejdzie to tego całkowicie serio, to będzie marudził, że to absurdalne i niewiarygodne (jak większość wyczynów Iljimae). I stąd pewnie to marudzenie na dramabeans.
Iljimae dramą romansową nie jest, ale jakieś tam miłosne wątki się przewijają (i to nie tylko dotyczące głownego bohatera).
Jakie śliczne avki i podpisy
Edit: aaaaaaaaaa! Agn, co to za sesja? Chcesz mnie o zawał w pracy przyprawić, wrzucając takie zdjęcia bez uprzedzenia?
Agn - Czw 06 Lis, 2014 10:52
| Aragonte napisał/a: | | zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś podejdzie to tego całkowicie serio, to będzie marudził, że to absurdalne i niewiarygodne (jak większość wyczynów Iljimae). I stąd pewnie to marudzenie na dramabeans. |
Pies z niemi tańcował, od pierwszych scen było wiadomo, że nie wszystko tu będzie serio i realne od A do Z.
Dla mnie to taka bajka jest. I jako bajkę łykam. A nawet jeśli nie bajkę, to - heh, też oglądam z radością.
| Aragonte napisał/a: | | Iljimae dramą romansową nie jest, ale jakieś tam miłosne wątki się przewijają (i to nie tylko dotyczące głownego bohatera). |
Mnie się bardzo podoba wątek jego "ojczulka" i "matki".
| Aragonte napisał/a: | Edit: aaaaaaaaaa! Agn, co to za sesja? |
Nie wiem, ale wrzuciłam wszystkie fotki, jakie z tej okazji znalazłam. Widzisz, jaka jestem fajna?
| Aragonte napisał/a: | Chcesz mnie o zawał w pracy przyprawić, wrzucając takie zdjęcia bez uprzedzenia? |
Dobrze, już więcej nie wrzucę.
BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 11:04
| Agn napisał/a: | Tak swoją szosą, to ten dół był tak filmowany, jak by wystarczyło nieco podskoczyć i nieco tylko wspinając się można by było wyjść. | Z jednej strony tak, z drugiej nie - ziemia się osuwała (a przynajmniej tak mi wyglądała), niemniej gdy znalazł łopatę to myślałam, że sobie stopnie wydłubie i wyjdzie - ja bym tak zrobiła
| Agn napisał/a: | Zaiste. I teraz łykam wszystko jak pelikan cegłę. | Albo ośmiornica dzbanek W każdym razie ja też - właśnie doszłam do akcji z ośmiornicą i pijackiego widu tatusia
bardzo mi się to podoba: raz, że po pijaku to można wszystko zobaczyć lub sobie dośpiewać, dwa, że tatuś ten jest wybitnie udany
szalenie mi się podoba jak broni synka przed każdym podejrzeniem, że nie jest jego, zwłaszcza jak się powołuje na rodzinne podobieństwo W ogóle mi się bardzo ich relacja tato-syn podoba
Co do oczu - pewnie, że takie oczy skarb narodowy (widać tak już jest, że u jednego skarbem narodowym są oczy, u innego pupa ) śliczna sesja
a Iljimae przepięknie je podkreśla - maseczką zwłaszcza
no i gdy sam JunKi je cudnie ograł - jakie to skośne i w ogóle ach i och
I jeszcze nie wiem jak Wy - ale ja się czują tą dramą wyjątkowo zachęcona do czytelnictwa Tu tylko kilka przykładów
Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:11
| BeeMeR napisał/a: | Z jednej strony tak, z drugiej nie - ziemia się osuwała (a przynajmniej tak mi wyglądała), niemniej gdy znalazł łopatę to myślałam, że sobie stopnie wydłubie i wyjdzie - ja bym tak zrobiła |
Ja też bym tak zrobiła, ale to drama jest.
| BeeMeR napisał/a: | szalenie mi się podoba jak broni synka przed każdym podejrzeniem, że nie jest jego, zwłaszcza jak się powołuje na rodzinne podobieństwo W ogóle mi się bardzo ich relacja tato-syn podoba |
Bo jest rozkoszna. Jak pisałaś (chyba ty?) - zguby poszuka w najciemniejszym lesie, przed podejrzeniami obroni, fachu nauczy... ino go miotłą czasem zleje.
"Tato, dopiero ranek, a ty już mnie bijesz!" <--- Jak ja lałam z tego tekstu.
| BeeMeR napisał/a: | (widać tak już jest, że u jednego skarbem narodowym są oczy, u innego pupa ) |
Czekaj... czyja pupa jest skarbem narodowym?
| BeeMeR napisał/a: | no i gdy sam JunKi je cudnie ograł - jakie to skośne i w ogóle ach i och |
Też mi się to podobało. Rozbrajająca scena.
| BeeMeR napisał/a: | I jeszcze nie wiem jak Wy - ale ja się czują tą dramą wyjątkowo zachęcona do czytelnictwa Tu tylko kilka przykładów |
Ja też. Czasem to nawet świerszczyków.
A poważnie - no niby tak, ale to głównie dokumenta jakieś tajne odczytują albo podręczniki do filozofii konfucjańskiej, mniemam. Tudzież coś z obrazkami, hem hem.
BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 11:25
| Agn napisał/a: | jest rozkoszna. Jak pisałaś (chyba ty?) - zguby poszuka w najciemniejszym lesie, przed podejrzeniami obroni, fachu nauczy... ino go miotłą czasem zleje. | Ano ja - jeszcze mi się ogromnie podoba jak się wzajem strzegą przed wiedzą (i wszystkim innym) - bo tatuś synkowi gamoniowi nie powie, że adoptowany, a synek nie powie, że dawno już pamięta, a gamoniowatość udaje - także wobec panny. Oj, podobała mi się scena "jeszcze padniesz przede mną na kolana
Owszem, ale nie w tej wersji wizualno-behawioralnej
Opatrywanie ran musowo musiało być przez koszulę, wrr. No nic, koreańska medycyna panieńsko-ludowa skromną jest nade wszystko
| Agn napisał/a: | to głównie dokumenta jakieś tajne odczytują albo podręczniki do filozofii konfucjańskiej, mniemam. Tudzież coś z obrazkami, hem hem. | Ale i obrazki zacne Nawet współczesna karykatura się zaplątała
Bardzo mi się podoba motyw kwiatów titi
| Agn napisał/a: | czyja pupa jest skarbem narodowym? | JSW przecież
Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:35
| BeeMeR napisał/a: | JSW przecież |
Boru wszechszumiący, jaka ja jestem durna...
| Cytat: | | Ano ja - jeszcze mi się ogromnie podoba jak się wzajem strzegą przed wiedzą (i wszystkim innym) - bo tatuś synkowi gamoniowi nie powie, że adoptowany, a synek nie powie, że dawno już pamięta, a gamoniowatość udaje - także wobec panny. |
To też jest rozkoszne. Ale w sumie też pokazuje, że może nie są spokrewnieni, ale i tak kochają się jak syn i ojciec. Cudne to jest.
| BeeMeR napisał/a: | Oj, podobała mi się scena "jeszcze padniesz przede mną na kolana Owszem, ale nie w tej wersji wizualnej |
Zupełnie nie wiem czemu. Junkiemu niczego wszak nie brakuje. No ale skoro panna woli pół twarzy nie oglądać.
Pewnie się kiedyś jednakowoż dowie... Nie mogę się doczekać jej miny.
| Cytat: | Bardzo mi się podoba motyw kwiatów titi |
Mnie też. Szczególnie to, dlaczego Il Ji Mae rysuje je czerwone. Taki drobiazg niby, ale podoba mi się.
BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 11:42
| Agn napisał/a: | | Zupełnie nie wiem czemu. Junkiemu niczego wszak nie brakuje | oprócz rozsądku (błaznuje) i serca (wydawało się jej, że widzi jak katuje dzieciaka). Ja mam pewną wizję rozwoju ich relacji acz pewnie błędną
| Agn napisał/a: | No ale skoro panna woli pół twarzy nie oglądać. | A czy słyszałaś jakim głębokim głosem on wtedy mówi?
Jako Yong-ee zupełnie inne tony wydaje - po co komu widzieć twarz jak ma taki głos i oczy
Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:54
| BeeMeR napisał/a: | A czy słyszałaś jakim głębokim głosem on wtedy mówi? |
No BA!
| BeeMeR napisał/a: | Jako Yong-ee zupełnie inne tony wydaje - po co komu widzieć twarz jak ma taki głos i oczy |
Coby dokonać operacji "kisu"? Co najmniej usta by się przydały.
Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 11:55
Czytam was, czytam, i cieszę oczy waszymi zachwytami nad Iljimae
Wygląda na to, że jesteśmy zgodne co do relacji tatusia i syna, no i przede wszystkim co do odbioru Junkiego w podwójnej roli
Ach, te jego cudownie miękkie, pełne niedbałej swobody ruchy
Agn - Czw 06 Lis, 2014 11:58
Moja droga, drama jest zwyczajnie fajna. Może nie arcydzieło, ale fajnie i sympatycznie się ogląda. I miewa MOMENTY.
A poza tym - gra Junki.
| Aragonte napisał/a: | Wygląda na to, że jesteśmy zgodne co do relacji tatusia i syna, no i przede wszystkim co do odbioru Junkiego w podwójnej roli |
Na to wygląda.
| Aragonte napisał/a: | Ach, te jego cudownie miękkie, pełne niedbałej swobody ruchy |
Nie mogę się doczekać chwili, w której będziesz mogła zacząć oglądać te jego dramy, których jeszcze nie widziałaś. Rany, dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie.
BeeMeR - Czw 06 Lis, 2014 12:16
| Agn napisał/a: | Coby dokonać operacji "kisu"? Co najmniej usta by się przydały. | O ile wiem oni sobie doskonale poradzą z tym tematem
| Agn napisał/a: | dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie. | A ja obok - może nie pochlastać, ale dużo
Skończyłam 11 odcinek - dotąd zdecydowanie najlepszy
Zachwyty później, na razie zbiorowy zachwyt:
czas mi znikać.
Agn - Czw 06 Lis, 2014 12:17
| BeeMeR napisał/a: |
Skończyłam 11 odcinek - dotąd zdecydowanie najlepszy |
Ha! Ja też się nim zachwycałam!
I ja też czmycham. Ech... *niechcemiś*
Trzykrotka - Czw 06 Lis, 2014 12:27
| Agn napisał/a: |
Nie mogę się doczekać chwili, w której będziesz mogła zacząć oglądać te jego dramy, których jeszcze nie widziałaś. Rany, dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie. |
Oj, to to Jak sobie własny ślinotok przypomnę...
Ten Jun Ki...!
Jaka piękna ta czarno-biała sesja! Ktoś na szczęście wiedział, że przy takim modelu nie trzeba cudować z pozami i śmiesznymi ciuszkami. Oczy - skarb narodowy - wystarczą.
Gosi dziś powiedziałam, że oglądamy Iljimae i strasznie wywracała oczami .
Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 12:37
| Trzykrotka napisał/a: | Gosi dziś powiedziałam, że oglądamy Iljimae i strasznie wywracała oczami . |
Powiedz jej, że podziwiamy z nabożeństwem dwa koreańskie skarby narodowe, tj. ślepia Jun Ki
Trzykrotka - Czw 06 Lis, 2014 13:01
Powiem Ona zresztą bardzo go lubi, tylko przez wstępne odcinki Iljimae nie przebrnęła.
Od tamtego czasu nie tylko Jun Ki dorósł i wydoroślał
"mały Jun Ki" też

Jeszcze trzeci pan, który ma uśmiech - skarb narodowy
Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 13:09
| Trzykrotka napisał/a: | Powiem Ona zresztą bardzo go lubi, tylko przez wstępne odcinki Iljimae nie przebrnęła. |
Moim zdaniem sporo straciła, bo Junki jest tam naprawdę uroczy i - pomijając overacting od czasu do czasu - dobrze gra, a drama jest w sumie niezła (choć ma swoje usterki). Nie bez powodu wracam co jakiś czas do niektórych odcinków
Aragonte - Czw 06 Lis, 2014 13:18
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | Jako Yong-ee zupełnie inne tony wydaje - po co komu widzieć twarz jak ma taki głos i oczy |
Coby dokonać operacji "kisu"? Co najmniej usta by się przydały. |
Więcej wiary w Iljimae
| Agn napisał/a: | Nie mogę się doczekać chwili, w której będziesz mogła zacząć oglądać te jego dramy, których jeszcze nie widziałaś. Rany, dałabym się pochlastać, by siedzieć wtedy obok ciebie. |
No niestety, nie obiecuję, że poczekam z oglądaniem Joseon Gunman, aż przyjedziesz do W-wy, ale możemy się umówić na jakieś wspólne oglądanie np. paru odcineczków Iljimae/Gunmana
Mogę nawet jakieś klęczniki przed telewizorem zainstalować albo maty do padania plackiem na widok Junki, żebyśmy się nie kontuzjowały przypadkiem
|
|
|