To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Bluszcz

Gosia - Pon 03 Sie, 2009 17:38

Nabyłam dziś sierpniowy numer Bluszcza. Jest fragment "Północ Południe" z rozdziału XXXV Pokuta. Poświęcony sprawie kłamstwa Margaret. Thornton zastanawia się nad tym, co usłyszał od Watsona (Masona), potem pisze liścik do niego. Inspektor odwiedza Margaret i mówi jej, że nie będzie śledztwa. Ona czyta notatkę Thorntona.
Fragment jest zatytułowany: List.
Na ilustracji jest klęcząca kobieta, a nad nią pan (to ma być prawdopodobnie pan Hale) będący skrzyżowaniem Karola Marxa z Tołstojem, a może Mozartem? ;) Przynajmniej ja go tak odbieram


Ja ostatnio czytam więcej książek, ale moja mama czytała ostatnie numery Bluszcza z zainteresowaniem.
W tym numerze, po pobieżnym jego przejrzeniu, rzuciły mi się w oczy wywiady z Palikotem (nie bedę komentować postaci tego pana :roll: lansowanie go jest glupotą) i Żakowskim (jak dla mnie mówiąc delikatnie nierzetelny dziennikarz). Jednym słowem redakcja ma u mnie dwa ogromne minusy i zastanawiam się nad kupnem kolejnych numerów... :-|

Alicja - Wto 04 Sie, 2009 08:53

ilustracje do fragmentów N&S są powalające, na kolana właśnie :roll:
też kupiłam Bluszcz, przypuszczam, ze nadal będę kupować, bo na rynku nie znajduję gazety dla siebie :? wybieram nieliczne artukuły, które mnie ciekawią.

Tamara - Wto 04 Sie, 2009 23:25

Gosia napisał/a:

Na ilustracji jest klęcząca kobieta, a nad nią pan (to ma być prawdopodobnie pan Hale) będący skrzyżowaniem Karola Marxa z Tołstojem, a może Mozartem? ;)

Znam tę twarz :mysle: maska pośmiertna Norwida?
Na Marksa za chudy , na Mozarta za stary i zarośnięty... :olsnienie: już wiem ! podobny do Stanisława Witkiewicza , ojca Witkacego :mrgreen: ! Ale jednakowoż pośmiertnie , bo na żywego nie wygląda :-P :thud:
I trochę podobny do Paderewskiego , głównie z fryzury :mrgreen:
Przestałam Bluszcz kupować . Nudny .

Gosia - Wto 01 Wrz, 2009 17:22

Dla N&S kupiłam wrześniowy numer "Bluszcza". Jest zamieszczony kolejny fragment z rozdziału XXXV (Expiation) Pokuta.

Margaret dalej męczy sprawa kłamstwa, którego się dopuściła. Otrzymuje spóźniony list Fredericka więc już wie, że nic mu nie grozi. W związku z tym wydaje jej się, że niepotrzebnie skłamała, bo straciła w oczach Thorntona, a kłamstwem i tak nie pomogła bratu, bo jest już bezpieczny - opuścił Anglię.
Jak widzę rozdział Pokuta okazał się dla twórców Bluszcza ciekawy lub pragną przeciągnąć nieco publikację fragmentów tej powieści ;)

Anonymous - Wto 01 Wrz, 2009 18:23

ja w sierpniu przegapiłam Bluszcza zobaczę czy dorwę wrześniowego... mógłby ktoś zeskanować poprzedni odcinek... albo rozglądnąć się w jakimś magicznym miejscu ze zwrotową prasą? *uśmiecha się nieśmiało* :rumieniec:
Gosia - Czw 01 Paź, 2009 17:36

Nowy numer "Bluszcza", październikowy.
Fragment "Północ Południe" zatytułowany "Rozterki Margaret". Kolorystyka nieco ponura. Margaret wygląda jakby słabowała....
Fragment pochodzi z Rozdziału XXXV Pokuta. Jest to zakończenie poprzedniej scenki.



Aha! Nie ma na końcu liter: cdn. (!!!)

Jako ciekawostkę podam, że znana już nam ilustracja z "panem Rzeckim" i Margaret z innej epoki pojawiła się w tym numerze w innym kontekście ;)


Tamara - Czw 01 Paź, 2009 22:46

No , tym razem na obrazku mamy piękność w stylu Botticellego :mrgreen: czy oni naprawdę nie maja tam kogoś , kto miałby chociaż blade pojęcie o dopasowywaniu ilustracji do tekstu ? :confused3:
Alicja - Pią 02 Paź, 2009 12:12

Margaret wygląda jak umierająca matka, a może to jest matka?

Gosia napisał/a:
znana już nam ilustracja z "panem Rzeckim" i Margaret z innej epoki pojawiła się w tym numerze w innym kontekście

czyżby Thornton czytajacy Bluszcz? :wink:


Gosia napisał/a:
Nie ma na końcu liter: cdn. (!!!)

być może wybrali, w ich mniemaniu , najciekawsze fragmenty powieści i na tym zakończą :mysle:

Gosia - Pią 02 Paź, 2009 17:13

Alicja napisał/a:
czyżby Thornton czytajacy Bluszcz? :wink:

Gdyby Thornton czytał nasze forum to bym się nie zdziwiła ;)

Tamara - Pią 02 Paź, 2009 17:50

Ciekawe , jakby się odniósł do wiadomego tematu :rumieniec: :mrgreen:
Alicja - Pią 02 Paź, 2009 20:08

wysmarowałby duuży list w obronie męskiego honoru :mrgreen:
Tamara - Pią 02 Paź, 2009 22:40

A może osobiście zechciałby przekonać nieprzekonane , a przekonanym zademonstrować gwoli utwierdzenia i nagrody za niezłomne przekonanie w wiadomym temacie :ops1: :wink:
Tamara - Czw 08 Paź, 2009 11:04

Przyzwoitość nie ma nic wspólnego z plemnikami :mrgreen: taki przyzwoity co to nic zupełnie to raczej plemników nie ma :-P a skoro nie ma , trudno go uznać za pełnowartościowego mężczyznę , c.b.d.u. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Gosia - Czw 08 Paź, 2009 15:32

Tak nawiasem, ciekawa jestem, czy to naprawdę już koniec tłumaczeń "N&S" w Bluszczu.
Gosia - Pon 02 Lis, 2009 17:13

Pamiętacie takie pismo "Bluszcz? ;)
Otóż zajrzałam dzisiaj do punktu z gazetami i poprosiłam o "Bluszcz", żeby przewertować zawartość. I znalazłam dalszy ciąg powieści "North and South".
Tym razem nie ma żadnej notki o autorce - Elizabeth Gaskell, ani informacji kto przetłumaczył fragment. Dziwne, czyżby zapomnieli? :mysle:
Nie ma też na końcu liter c.d. więc nie wiadomo czy będzie kontynuacja...

Fragment ma tytuł "Wątpliwość" i pochodzi z Rozdziału XXXVIII Spełnione obietnice.
Dotyczy rozterek Thorntona po tym, jak zobaczył Margaret w nocy, na peronie z nieznajomym mężczyzną. Potem jest rozmowa Thorntona z matką.


Tłumaczeniu towarzyszy ilustracja podpisana: W. Mandlick, która ma chyba przedstawiać panią Thornton. Trzeba powiedzieć, że wygląda surowiej od pani Thornton w wykonaniu Sinead Cusack.

Alicja - Pon 02 Lis, 2009 18:28

Gosia napisał/a:
Dotyczy rozterek Thorntona po tym, jak zobaczył Margaret w nocy, na peronie z nieznajomym mężczyzną. Potem jest rozmowa Thorntona z matką.

planowałam dzisiaj pierwsza wstrzelić się z informacją, ale Gosia mnie ubiegła :mrgreen:

Ilustracja spowodowała u mnie wybuch śmiechu w poczekalni u okulisty i wiadomą reakcję pozostałych czekających. Jak dla mnie jest to portret królowej Wiktorii w najgorszej fazie wytrzeszczu oczu. Na jaki widok nie wiadomo. Tło w kolorze zieleni więc może była chora.

Poprzednim razem też nie było literek c.d, a jednak mamy kolejny fragment.

Zastanowił mnie rozmyślania Thortona, gdy porównuje siebie w myśłach do postaci mężczyny, którego widział z Margaret. Tamten - smukły, smagły, przystojny. O sobie Thornton myśli: ponury, zwalisty, nieokrzesany. Zastanawiałam się nad słowem - zwalisty. czy naprawdę dobrze je przetlumaczono? Thornton był zwalisty :shock: Cóż, Richard na takiego nie wyglada :-P

Gosia - Pon 02 Lis, 2009 18:33

No właśnie, ostra teściowa, co? :mrgreen:
Ja kupuję dla N&S tak naprawdę. Od tego uzależniłam kupno tego numeru.
Daję też Bluszcz mojej mamie do czytania.


Mnie rozbawiło zgrzytanie zębami. My to przełożyliśmy jako zaciskanie zębów - myślę, że nasza wersja ładniejsza.

Zdanie o którym mówisz w naszej wersji brzmi:

To kłamstwo, którym się splamiła, dowodziło, jak ślepo była zakochana w innym – w tym ciemnowłosym, szczupłym, eleganckim i przystojnym mężczyźnie – podczas gdy on sam był szorstki, surowy i mocno zbudowany.

Anonymous - Pon 02 Lis, 2009 18:59

w pewnym momencie niestety zaprzestałam kupowania Bluszcza... nie wiem czy nie zacząc.... Mama też to czytywała... ale ja nawet z N&S nie byłam na bieżąco bo nie miałam kiedy... a i Mami miała braki w lekturze.... nie jest t o rewelacyjne pismo :(
Anaru - Pon 02 Lis, 2009 20:05

Alicja napisał/a:
Thornton był zwalisty :shock:

Gosia napisał/a:
był szorstki, surowy i mocno zbudowany.

To drugie brzmi o niebo lepiej. Zwalisty nijak nie kojarzy mi się eleganckim dżentelmenem, to kwestia doboru słów. ;)

Alicja - Pon 02 Lis, 2009 20:26

tak samo wyraz użyty w waszym tłumaczeniu jako ciemnowłosy tu wyszedł jako smagły. Usilny dobór słów do okresu w którym pisano?

Kupuję Bluszcz nie tylko dla N&S. Czytam jeszcze Chmielewską, Wołoszańskiego, w obecnym - Monikę Piątkowską - bardzo lubię jej felietony oraz książki pisane wspólnie z mężem jako Talkowie ( mój ulubieniec, ich syn Pitulek :mrgreen: ). Nadal czytam i kupuję. Jak długo, nie wiem. Nie mam w chwili obecnej lepszego pisma na rynku dla siebie. Żadnego niestety

Gosia - Pon 02 Lis, 2009 20:32

Może smagły, bo przebywał w Hiszpanii i opalił się? Musiałabym zerknąć do oryginału...
Sofijufka - Pon 02 Lis, 2009 20:55

The very falsehood that stained her,
was a proof how blindly she loved another--this dark, slight,
elegant, handsome man--while he himself was rough, and stern, and
strongly made.

Gosia - Pon 02 Lis, 2009 21:52

No to chyba jest okay nasze tłumaczenie. Tak mi się wydaje.

Ten rozdział tłumaczyła Alison, a jakąś jego część Caroline.
Tak wynika z moich zapisków.

Anonymous - Pon 02 Lis, 2009 23:47

Mag13 napisał/a:
Czy Anglik może być smagły? Na Północy?

może być smagły jak na Anglika z Północy :mrgreen:

Anonymous - Wto 03 Lis, 2009 00:18

rozważania i odpowiedź typowa jak na historyka z Pólnocy :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group