To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Kicz czy literatura ?

Alison - Czw 22 Mar, 2007 16:09

Marija napisał/a:
Który człowiek miał gorączkę przy tej obietnicy? :rotfl: :rotfl: :rotfl:


No jak to KTÓRY?! ORDYNAT do ciężkiej...!!! Żona mu umiera, dziedzic może mu też kipnąć, zostaje chłop na lodzie, raz już ją śmierci wyrwał, i ma na spokojnie kombinować, co może obiecać, co nie?! Ty chyba nigdy w prawdziwym stresie nie byłaś, w strachu o czyjeś życie? Człowiek wtedy daje z siebie wszystko żeby tylko los oszukać. No nie spodziewałam się u szanownego czytelnictwa takiego braku zrozumienia! Chyba Wam już nie dam obcować z prawdziwą literaturą, prawdziwego kiczu, boście z uczuć do cna wyzute!!! :razz:

Marija - Czw 22 Mar, 2007 16:26

Alison napisał/a:
Chyba Wam już nie dam obcować z prawdziwą literaturą, prawdziwego kiczu, boście z uczuć do cna wyzute!!! :razz:
Po takiej groźbie - kajam się, korzę, obiecuję pokutę, tylko nie odbieraj mi obcowania z literaturą!! :thud: :wink:
Anaru - Czw 22 Mar, 2007 17:11

Marija napisał/a:
Alison napisał/a:
Chyba Wam już nie dam obcować z prawdziwą literaturą, prawdziwego kiczu, boście z uczuć do cna wyzute!!! :razz:
Po takiej groźbie - kajam się, korzę, obiecuję pokutę, tylko nie odbieraj mi obcowania z literaturą!! :thud: :wink:

I prawdziwym kiczem :serce:

No co wy? Oczywiscie, ze nie moze dotrzymac obietnicy - no jakze to tak.... :? ??:
Mloda zona, wyteskniona, prawie utracona, cudem odzyskana - i mialby dotrzymac takiego zobowiazania przy tych swoich pelzajacych zmyslach? No przecie to czlek goracokrwisty, jak mu nozdrza falowaly i zmysly wypelzaly jeszcze zanim Stefcie zdobyl :twisted: toc nie bedzie sie we wlosienice ubieral i za klasztorne mury pakowal jak juz rozkoszy rajskich zakosztowal. :mrgreen: To by nieludzkie bylo :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Niech na jaka pielgrzymke idzie - na kolanach czy cos w tym stylu :mrgreen:
Albo cosik ufunduje w podziece :twisted:

Alison - Czw 22 Mar, 2007 18:33

Skąd Wam w ogóle ten klasztor i pokuty do głowy przychodzą? Co to nie może sobie człowiek czegoś palnąć w nerwach, żeby go zaraz za słowa nie łapali i nie kazali ponosic konsekwencji całe życie... Co za świat, co za ludzie, co za czytelniczki!! Zrywam z tym procederem! Bo nie mam siły Wam zadanie po zdaniu tłumaczyć, co bohater miał na myśli mówiąc to czy tamto, czy bełkocząc w stresie :roll: Idę dziergać skarpetki...
Anonymous - Czw 22 Mar, 2007 19:04

Ależ Mateczko to takie sztubackie żarty dla rozładowania atmosefry.
Give me more :razz:

Marija - Czw 22 Mar, 2007 19:04

Alison napisał/a:
Idę dziergać skarpetki...
....i co? Naprawdę dziergasz? :wink:
Anaru - Czw 22 Mar, 2007 19:34

Zostaw skarpetki, to marnotrawstwo czasu i talentu... :kwiatek:
Prosimy o wiecej.... :serce:
Odstresuj Ordynata :D

Alison - Czw 22 Mar, 2007 21:16

Marija napisał/a:
Alison napisał/a:
Idę dziergać skarpetki...
....i co? Naprawdę dziergasz? :wink:


A co? Wątpiłaś, że dziergam? :wink:
W ogóle to dziergam i to wcale nie byle jak :razz: ale teraz zadziergiwuję się na śmierć przy końcówce VII rozdziału fanfika o Darcym. :thud: Jezusie nazareński jakbym miała te Pamele pod ręką, to bym ją lipową pałką bez łeb, jak Jean Baptiste Grenouille te rude babki. Nie dosyć, że jakieś religijne wtręty, na których ja się nic a nic nie wyznawam, to jeszcze on je na czynniki pierwsze rozbiera, inwigiluje myśli tej biednej Georgiany, zastanawia się nad każdym mrugnięciem jej powieki. Mamooooooooooo, heeeeeeelp!
Póki nie zamorduję Darcy'ego ordynackie dzieciatko musi trochę poprzybierać na wadze, zanim je pokażę ordynatowi. Czy mały może mieć po dziadziu na imię Maciej, czy będziecie wydziwiały, że eeee Maciek, to już lepiej Ździsiek. Proszę mi tu jakieś wytyczne dać, to we weekend coś wybujam. Ale to tylko do zakończenia wątku co miał być w podzięce za wasze duchowe wsparcie. Przecie nie będę książki pisać, bo już był epilog!
No chyba, że mnie znowu jakis stres dopadnie, wtedy to już nie ma zmiłuj, samo leci :wink:

Gosia - Czw 22 Mar, 2007 21:18

Ja proponuje Rys :mrgreen:
Alison - Czw 22 Mar, 2007 21:22

Gosia napisał/a:
Ja proponuje Rys :mrgreen:


Gdzieś już dzisiaj czytałam, że Ryszard to paskudne imię. :wink: Dlatego najpierw przeprowadzam wywiad marketingowy :cool: Czy w ogóle to imię było nadawane wśród polskiej arystokracji? Jakoś nikogo sobie o takim imieniu nie przypominam.

Gosia - Czw 22 Mar, 2007 21:26

Ale ordynat moze tak nazwac potomka przez wzglad na tę doskonala angielską bawełnę z Milton i wlasciciela przedzalni (a nie to raczej by byl John :roll: , no moze potomek Johna i Margaret mial na imie Richard :mrgreen: )
Bo to na bawelnie z Milton lezala Stefcia w czasie rozwiazania ;)

Marija - Czw 22 Mar, 2007 21:26

Już lepiej Ryś niż Maciej; jakoś się Maciej nie zasłużył w ogólności :roll: . Może tyż Waldemar? :rumieniec: Waldemar II Michorowski z matki Stefanii de domo Rudecka.
To zrób(my) tak: dziecię zasysa i przybiera, Waldemar kwili ze szczęścia, Stefcia wypoczywa (bo pieluch to się nie napierze :evil: ) i przypomina sobie miesiące miodowe :serduszkate: . Zaraz oberwę skarpetką z czystej bawełny :bejsbol: ...

Alison - Czw 22 Mar, 2007 21:31

:roll: Boooże... Nie wiem czy to czytasz, ale wiem, że nie grzmisz. Zatem co mam o tym myśleć? :wink:
Marija - Czw 22 Mar, 2007 21:33

Alison napisał/a:
Zatem co mam o tym myśleć? :wink:
Dobra, niech będzie Ryszard :cool: .
Gosia - Czw 22 Mar, 2007 21:33

Ali, z tego wynika, ze nie masz wyjscia :mrgreen:
Alison - Czw 22 Mar, 2007 21:37

Ryszard Michorowski... :? ??: To brzmi okropnie.
Może Adam (jak książę Czartoryski?), albo Michał jak hrabia Tyszkiewicz, albo Ksawery jak Branicki? Ksawcio mi się podobuje :razz:

Gosia - Czw 22 Mar, 2007 21:42

Ksawcio brzmi sto razy gorzej niz Ryszard :? ??:
Marija - Czw 22 Mar, 2007 21:42

Alison napisał/a:
Może Adam (jak książę Czartoryski?), albo Michał jak hrabia Tyszkiewicz, albo Ksawery jak Branicki? Ksawcio mi się podobuje :razz:
Do Adama Czartoryskiego miałam niejaką słabość, konspira na Bałkanach, Mordplan gegen Preussen, i synem był Repnina :roll: . Taki przyjemniaczek.
Anonymous - Czw 22 Mar, 2007 21:42

Oczywiście Ryszar Michorowski XIII ordynat Głębowicz :D
Cudownie na drugie możźe myć Jaśko bo Guy to chyba nie bardzo

Gosia - Czw 22 Mar, 2007 21:43

lady_kasiek napisał/a:
na drugie możźe myć Jaśko bo Guy to chyba nie bardzo

:rotfl:

Alison - Czw 22 Mar, 2007 21:52

Przykro mi, ale nie mogę zaakceptować Ryszarda, bo mię się niedobrze robi. Muszę w tej sprawie popłynąć pod prąd. Adaś może być po Mickiewiczu :wink: albo Edi, po wujku Trestce :cool: a poza tym, to chyba wypada dać dziecku imię po dziadku Macieju, poprzednim ordynacie. Zresztą co ja się pytam, to ja wymysliłam tego dzieciaczka, więc ja go ochrzczę. Amen.
Gosia - Czw 22 Mar, 2007 21:55

A kto tu pisal:
Cytat:
Czy mały może mieć po dziadziu na imię Maciej, czy będziecie wydziwiały, że eeee Maciek, to już lepiej Ździsiek. Proszę mi tu jakieś wytyczne dać, to we weekend coś wybujam

Wiec podalysmy wytyczne :mrgreen:

Admete - Czw 22 Mar, 2007 21:56

Popieram - żaden Rysiek ( z całym szacunkiem ;-) ). Może Michał? Jan? Stanisław? Nawet Ksawery już lepszy ;-)
Marija - Czw 22 Mar, 2007 21:59

Maciej Ksawery Michorowski, kropka. Alison syta i ordynacja cala.
Alison - Czw 22 Mar, 2007 21:59

Admete napisał/a:
Popieram - żaden Rysiek ( z całym szacunkiem ;-) ). Może Michał? Jan? Stanisław? Nawet Ksawery już lepszy ;-)


O proszę! Nareszcie jakiś rozsądny głos! Stasio mi sie też podoba, bo przecież trzeba go jakoś zdrabniać, póki mały. Porozglądam się jeszcze po różnych pamiętnikach i może coś wypatrzę, ale sie też do Ksawcia zdążyłam przyzwyczaić troszeczkę :wink:
No nic, muszę wracać do kościoła St Lawrence :wsciekla:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group