Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
praedzio - Sob 29 Gru, 2007 21:30
| Gunia napisał/a: | | Nie, ona go w książce zharbuzowała, bo kochała Mikołaja. A on był wściekły i właśnie dlatego ograł Mikołaja na symboliczną kwotę 43 tysięcy rubli. |
*oklapła*
Eeee...
Gosia - Sob 29 Gru, 2007 21:30
ciekawe dlaczego tak nie zrobili? woleli uczynic Dolochova tym zlym? To by moglo sprawic, ze nie bylby taki jednowymiarowy.
Gunia - Sob 29 Gru, 2007 21:31
Praedzio, ale trafiłaś pytaniem. Cztery odpowiedzi.
praedzio - Sob 29 Gru, 2007 21:32
| Gosia napisał/a: | | To by moglo sprawic, ze nie bylby taki jednowymiarowy. |
W filmie czy książce? Izwinitie, już się trochę gubię...
W filmie Dolochov też miał swoje dobre momenty, albo to może ja go troszkę wybieliłam...
| Gunia napisał/a: | Praedzio, ale trafiłaś pytaniem. Cztery odpowiedzi. |
No, co? Tyle stron o miłości Andrzeja do Nataszy i na abarot, a o takiej ważnej kwestii mało kto się tu zająknął.
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:34
| Gosia napisał/a: | | ciekawe dlaczego tak nie zrobili? woleli uczynic Dolochova tym zlym? To by moglo sprawic, ze nie bylby taki jednowymiarowy. |
bo musieliby zbytnio chyba wątek rozbudowac. A przecież Dołochow to kochający syn i brat był
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 21:38
| Gosia napisał/a: | | ciekawe dlaczego tak nie zrobili? woleli uczynic Dolochova tym zlym? To by moglo sprawic, ze nie bylby taki jednowymiarowy. |
Nie wiem, czy to pokazałby, że Dołochow lepszy. Tak po prostu grać sobie i przypadkiem wygrać - to chyba lepiej niż mścić się, bo został odrzucony.
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 21:40
| Sofijufka napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | to i Dolochowowi należy się szacunek jedynie za to i też maleńki, ze poznał się na Soni |
Aaaaa!!! To mówicie, ze Dołochow chajtnie się z Sonią??? Superrrr!!!
Aha, kto zamawiał czołówkę w mp3? Jakość trochę nie bardzawo, bo przerabiana z tego filmu z youtube, ale w oczekiwaniu na oryginalny soundtrack dobre i to.
KLIK |
W książce się oświadczył, Sonia go odrzuciła [bo Mikołaj} i dlatego w zemście Dołocho w ograł Mikołaja. Nawet szantazyku próbował: że niby zapomni o wygranej jeśli kuzynka Mikołaja... A Mikołaj honorem [hehe] się uniósł i powiedział, że zapłaci |
A to w książce on zapłacił, czy także tatuś, wyprzedając rodzinne posiadłości?
praedzio - Sob 29 Gru, 2007 21:40
| nicol81 napisał/a: | | to chyba lepiej niż mścić się, bo został odrzucony. |
Ale pokazałoby, że również ma uczucia, choćby nie do końca takie święte. A w filmie wychodzi na cynicznego, zimnego drania. Nawet to jego zadurzenie Heleną (co on w niej widział?) wyglądało na wyrachowane.
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 21:41
| Gunia napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | w książce bardziej go scigał. |
A w ogóle to Pieta jakoś gwałtownie urósł - trzy sceny i dziesięć lat starszy, chłopak. |
Też zauważyłam Najpierw przez 2 i pół odcinka go grał jeden chłopak, a nagle zmienili...
Gunia - Sob 29 Gru, 2007 21:42
| nicol81 napisał/a: | A to w książce on zapłacił, czy także tatuś, wyprzedając rodzinne posiadłości? |
A z czego on miałby zapłacić, jak jego jedyne pieniądze to było kieszonkowe od taty i parę groszy z żołdu?
Gosia - Sob 29 Gru, 2007 21:42
Ale z drugiej strony milosc. Chec zemsty mozna by bylo zrozumiec, a tak jak jest to oznacza, ze wykorzystal naiwnego mlokosa.... i nie ma w nim krzty czlowieczenstwa.
Daje Kuraginowi pieniadze, uczestniczy w porwaniu Nataszy, uwodzi zone przyjaciela, strzela sie z jej mezem, wykorzystuje mlodzika. Wizerunek zaiste niezbyt uroczy. Jakby facet nie mial uczuc.
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:44
| nicol81 napisał/a: | | A to w książce on zapłacił, czy także tatuś, wyprzedając rodzinne posiadłości? |
zapłacił tatuś, ale potem Mikołaj wszka wzorowy syn, zaczął oszczędny tryb życia prowadzić. no i w rezultacie, staje się gospodarny i kochający ziemie, ojcowizne niczym Korczyński Benedykt
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 21:46
| Gosia napisał/a: | Ale z drugiej strony milosc. Chec zemsty mozna by bylo zrozumiec, a tak jak jest to oznacza, ze wykorzystal naiwnego mlokosa.... i nie ma w nim krzty czlowieczenstwa.
Daje Kuraginowi pieniadze, uczestniczy w porwaniu Nataszy, uwodzi zone przyjaciela, strzela sie z jej mezem, wykorzystuje mlodzika. Wizerunek zaiste niezbyt uroczy. Jakby facet nie mial uczuc. |
Czy wykorzystał? Młokosowi chyba pistoletu do łba nkt nie przystawiał. Gdyby celowo chciał z nim wygrać z zemsty za odrzucenie- moim zdaniem, to gorsze.
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 21:46
| lady_kasiek napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | A to w książce on zapłacił, czy także tatuś, wyprzedając rodzinne posiadłości? |
zapłacił tatuś, ale potem Mikołaj wszka wzorowy syn, zaczął oszczędny tryb życia prowadzić. no i w rezultacie, staje się gospodarny i kochający ziemie, ojcowizne niczym Korczyński Benedykt |
Ale chyba mu ojcowizny dużo nie zostało...
Kaziuta - Sob 29 Gru, 2007 21:46
Nie, no człowiek sie nawet "ukulturalnić" nie może. Zostawić Was na 2 godzinki i ledwo nadążam z czytaniem.
Boże, takie emocje to ja ostatni przy N&S przeżywałam. Jestem nawet skłonna avatarek zdradzić
Odcinek oglądałam późną noca do 3,00 nad ranem. Dzisiaj zrobię to samo. Nikt mi nie przeszkadza i emocjom moge dac upust.
Mam podobne uczycia do Waszych. W pierwszych porywach myślałam, że rozszarpię Nataszke, ale jak się zastanowiłam i pomyślałam o tym jaka byłam mając 17 lat (bo chyba tyle miała Natasza) szczerze mi jej było żal. Oszołomiły ją piekne słowa. Andrzej tak do niej nie mówił, ona nigdy takich słów nie słyszała. Dała się ponieść pierwszym emocjom. My jesteśmy niby nowoczesne, niby z XXI wieku, a ile z nas ma na swoim koncie takie źle ulokowane uczucia.
Piotr jest cudowny. Ciepły i przyjacielski. Żałowałam, że ma takiego kiepskieco "cela" i nie trafił tym zielonym blacikiem. Ten jasny strój na polu bitwy był trochę groteskowy, ale dla sceny końcowej jestem skłonna o wszystkim zapomnieć.
Wogóle mam w tym wypadku tak miękkie serce, że zapominam wszystko wszystkim
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:50
| nicol81 napisał/a: | | Ale chyba mu ojcowizny dużo nie zostało... |
dużo nie zostało, ale coś zawsze. Tołstoj go prawie pod niebiosa wynosi. Za ekhm gospodarność
Gunia - Sob 29 Gru, 2007 21:52
Przez to wszystko mam ochotę powtórzyć sobie WiP, tym razem bez tych głupot Tołstoja. Może w ogóle zrobimy wspólne czytanie?
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 21:52
Mikołaj to ilustracja tezy, że nie każdy o Tołstoja ma to, na co zasłużył.
Kaziuta - Sob 29 Gru, 2007 21:57
| Gunia napisał/a: | Przez to wszystko mam ochotę powtórzyć sobie WiP, tym razem bez tych głupot Tołstoja. Może w ogóle zrobimy wspólne czytanie? |
To może lepiej Anne Kareninę, bo w Wojnie... za dużo tej batalistyki.
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:57
| Gunia napisał/a: | Przez to wszystko mam ochotę powtórzyć sobie WiP, tym razem bez tych głupot Tołstoja. Może w ogóle zrobimy wspólne czytanie? |
good idea.
Nicol.
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 22:00
| lady_kasiek napisał/a: | | Gunia napisał/a: | Przez to wszystko mam ochotę powtórzyć sobie WiP, tym razem bez tych głupot Tołstoja. Może w ogóle zrobimy wspólne czytanie? |
good idea.
Nicol. |
Nio, jaki kochany
Dorfi - Sob 29 Gru, 2007 22:04
| Kaziuta napisał/a: | | Gunia napisał/a: | Przez to wszystko mam ochotę powtórzyć sobie WiP, tym razem bez tych głupot Tołstoja. Może w ogóle zrobimy wspólne czytanie? |
To może lepiej Anne Kareninę, bo w Wojnie... za dużo tej batalistyki. |
No to się szybko decydujcie, bo ja te książki mam ponad 200 km u mamy. A mama przyjeżdża we środę, to musi wiedzieć co ma mi przydźwigać. Obu mi nie przywiezie, bo za ciężko będzie miała.
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 22:07
| nicol81 napisał/a: | | Nio, jaki kochany |
ideał po prostu.
Zawsze mówiłam cwanym w życiu najlepiej
Marija - Sob 29 Gru, 2007 22:49
| Kaziuta napisał/a: | | Piotr jest cudowny. Ciepły i przyjacielski. Żałowałam, że ma takiego kiepskieco "cela" i nie trafił tym zielonym blacikiem. | Jakby trafił, to by tata Kuragin się lekko wściekł był ...
trifle - Nie 30 Gru, 2007 00:09
| Marija napisał/a: | | Kaziuta napisał/a: | | Piotr jest cudowny. Ciepły i przyjacielski. Żałowałam, że ma takiego kiepskieco "cela" i nie trafił tym zielonym blacikiem. | Jakby trafił, to by tata Kuragin się lekko wściekł był ... |
A niechby się wściekł.. Taki sam żmijowaty jak i dzieci Całą rodzinę najlepiej razem w kosmos..
|
|
|