To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Muzyka - Soundtracki

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 16:27

Niech się ktoś podzieli "Niebem" to film z mojego rocznika. Czyli rolka filmowa prawie nówka :P
Agn - Pon 31 Sty, 2011 16:31

Ty wiesz, że w momencie, jak leci ten kawałek, za każdym razem - bez względu na to, z kim oglądam film / słucham tej muzyki - momentalnie zapada cisza? A oglądałam LOTRa już na wiele sposobów - na poważnie, na śmiechy-chichy... i ilekroć Gandalf spada w Morii w przepaść i zaczyna się ta krótka melodia, wszyscy cichną.
A powiadają, że magia nie istnieje...

trifle - Pon 31 Sty, 2011 16:31

lady_kasiek napisał/a:
Mi właśnie towarzyszą takie uczucia przy zalinkowanej muzyczce. Niemalże tak jak przy końcówce Bridge of Khazad-Dum. z LOTRa to jest ta scena, kiedy Drużyna
Spoiler:
straciła Gandalfa i wychodzą z Morii tacy rozbici.

Swego czasu z Aine rozmawiałyśmy na temat muzyki LOTRa i owszem może nie każdy kawałek jest tam idelany do słuchania bez obrazu, ale i tak jest to jeden z moich ulubieńszych soundtracków...


Ja mam mój ulubiony moment, rozdzierający serce z LOTRa

Spoiler:
pod sam koniec, kiedy Frodo ucieka i stoi nad brzegiem rzeki, wiedząc, że sam musi wsiąść do łódki i odejść. I przypominają mu się jego własne słowa "Chciałbym, żeby to się nigdy nie wydarzyło". Ja wtedy cierpię razem z nim :(

Agn - Pon 31 Sty, 2011 16:33

Życiowa chwila - chciałbym, by było inaczej, chciałbym nie musieć czegoś robić, ale muszę...
Kocham też moment, gdy Sam za nim biegnie i ostatecznie idą we dwóch do Mordoru. Uwielbiam Sama. Jest taki... życiowo mądry. O filozofii nie pogadasz, ale można na niego liczyć w każdej sytuacji.

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 16:50

Agn napisał/a:
Uwielbiam Sama. Jest taki... życiowo mądry. O filozofii nie pogadasz, ale można na niego liczyć w każdej sytuacji.

Mężczyzna idealny. Może nie bóg seksu, ale facet, którego dobrze mieć przy sobie. Ja lubię jeszcze
Spoiler:
moment kiedy Elrond namawia Arwenę do wyjazdu i to pytanie czy ona go nie kocha. Wkurza mnie Elrond a z drugiej strony go rozumiem, przecież ta wyprawa to szaleństwo, szanse Aragorna na happy end są znikome, a Elf wie, że to zło wysysa życie z jego córki, więc kurczę nic dziwnego, ze chce wysłać Arwenę do bezpiecznego miejsca. Ale ją też rozumiem jest rozdarta tak niesamowicie, ze nawet mój brak serca to odczuwa.

Ale muzyka po wyjściu z Morii to rozpacz w czystej postaci, smutek tak zaraźliwy i wpełzający w każdy kawałek duszy, że nie można reagować inaczej.

Agn - Pon 31 Sty, 2011 16:56

Ja z kolei nie przepadam za tą sceną. W ogóle jej w książce nie było. Jak jeszcze rozumiem, że Arwena wystąpiła zamiast Glorfindela, tak już później miałam wrażenie, że Arwenę wciskają na siłę, żeby widz przypadkiem nie zapomniał, że Aragorn owszem, ma kogoś. :roll:
Zresztą Elronda chyba mądrość zawiodła, gdy mówił córce, by popłynęła do Valinoru i tam żyła wspomnieniem miłości do Aragorna (czy jakoś tak). Pff! Co to było?
Książkowy Elrond, owszem, nie piał z zachwytu, że jego córka związała się z człowiekiem, ale nie gadał jej przynajmniej takich rzeczy.
Rozumiem jego niepokój, w końcu żaden rodzic nie chce grzebać swego dziecka (a Elronda przy tym miało nie być, o ile pamiętam), ale propozycja, by usychać całą wieczność za niespełnioną miłością? Zaćmiło gościa...

A z takich momentów, w których mi serce przyspieszyło - Faramir i Eowina na murach Minas Tirith. Ciemne włosy splatające się z jasnymi. Symbolizm i piękno. A mój głęboko ukryty romantyzm świętuje. Aczkolwiek rzecz jasna w filmie tego nie było. Trochę żałuję...

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 17:03

Agn napisał/a:
A z takich momentów, w których mi serce przyspieszyło - Faramir i Eowina na murach Minas Tirith. Ciemne włosy splatające się z jasnymi. Symbolizm i piękno. A mój głęboko ukryty romantyzm świętuje.

O taaaak.
Agn napisał/a:
Ja z kolei nie przepadam za tą sceną. W ogóle jej w książce nie było.

Wiem, ze w książce nie było, ale ja lubię Aragorna i Arwenę... i jeszcze ta muzyka chwilkę wvcześniej, gdy Aragorn płynie z nurtem rzeki. Jestem pokićkana.


Dlatego piszę, że Elrond mnie wkurza, ale jednocześnie go rozumie... troszkę.

Biorę się do pisania wiec soundtracki pójdą w ruch...
Natomiast chcę nawrócić Mamę i mam zamira zabrać laptoka do niej dziś wieczór i nawracać. Obiecałam, że oglądniemy 1/3 filmu, jak nie załapie to koniec prób :twisted:

Agn - Pon 31 Sty, 2011 17:05

A na co chcesz mamę nawrócić? Na LOTRa? To najpierw dyskretnie włącz jej soundtrack, tak przygotowawczo. ;-) A potem uderzenie z grubej rury. :twisted:

Przyjemnego pisania!

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 17:09

Soundtrack leci z małymi przerwami non stop. W okresie sylwestrowym po maratonie leciało bez przerwy. No i mama owszem przyznaje, że przyjemna, ale na próby namówienia słyszę(już podniesionym głosem) "Czy ty nie rozumiesz, że to nie jest mój gatunek"??

Nie dziękuję, ale i tak uważam, że przyjemne pisanie magisterki to oksymoron.

Hortensja - Pon 31 Sty, 2011 22:55

lady_kasiek napisał/a:
Niech się ktoś podzieli "Niebem"


Kaśku, poszukam, miałam, ale nie wiem gdzie się teraz znajduje :wink:

Agn napisał/a:
Życiowa chwila - chciałbym, by było inaczej, chciałbym nie musieć czegoś robić, ale muszę...
Kocham też moment, gdy Sam za nim biegnie


Ja w ogóle uwielbiam całą końcówkę I cz. od momentu przybicia do brzegu, wszystko co się dzieje potem, do momentu gdy wchodzi Enya...mogę oglądać bez końca.

I co do soundtracku- zawsze ryczę jak leci ostatnia piosenka i słyszę Night is falling
You've come to journey's end
. Po prostu mam gulę w gardle i nie mogę się powstrzymać i potem już ryczę na całego jak jest

What can you see
On the horizon?
Why do the white gulls call?


Eh.....

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 23:02

Z Niebem się nie spieszy. Najpierw muszę przebrnąć przez swoje piekło. Ale będę wdzięczna...

Piosenki są cudne... Oj miałam ja niedawno fazę i te dwie leciały przy każdej okazji...

trifle - Pon 31 Sty, 2011 23:05

Hortensja napisał/a:
I co do soundtracku- zawsze ryczę jak leci ostatnia piosenka i słyszę Night is falling
You've come to journey's end. Po prostu mam gulę w gardle i nie mogę się powstrzymać i potem już ryczę na całego jak jest

What can you see
On the horizon?
Why do the white gulls call?


To już koniec końców?
Wlepcie linkę :kwiatek:
Ja jestem obeznana właściwie najlepiej z OST z pierwszej części, bo mam na kasecie ;) Pozostałych kiedyś słuchałam, ale nie pamiętam szczegółów żadnych...

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 23:08

http://www.youtube.com/watch?v=JgcoBKWTW14
Proszę

Admete - Pon 31 Sty, 2011 23:10

Chcecie mnie doprowadzić do łez...
Aragonte - Pon 31 Sty, 2011 23:22

Ale nie wszystkie łzy są złe :wink:
Admete - Pon 31 Sty, 2011 23:37

Aragonte napisał/a:
Ale nie wszystkie łzy są złe :wink:


Wiem :) I mam od jutra wolne. Tolkien wzywa mnie już od dawna ;)

Aragonte - Pon 31 Sty, 2011 23:47

Wolne - zasługujesz na nie w pełni, więc dobrze wykorzystaj :D
Ja niestety idę do roboty :-|

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 23:49

Admete zazdraszczam, ale uczciwie muszę przyznać za Aragonte(mym Guru) że zasłużyłaś, odpocznij od młodzianków i relaksuj się upajając oczy boskim Aragornem i... no pozostałymi.
Aragonte - Pon 31 Sty, 2011 23:50

Admete to raczej Faramirem (zwłaszcza książkowym) :wink:
Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 23:51

No, co kto lubi. Jak mawiali w pracy u Mamy. Jeden lubi róże, drugi piwo duże...
primavera - Wto 01 Lut, 2011 06:41

a mnie jakoś wzięło na Billy Elliota i słucham tych fantastycnych piosenek ofd wczoraj
Agn - Wto 01 Lut, 2011 22:11

Do LOTR w ogóle były przepiękne piosenki. Gollum's song mi się najmniej podobało, ale nie znaczy to, że jest zła. Jest... inna, wyjątkowa.
Admete napisał/a:
Wiem :) I mam od jutra wolne. Tolkien wzywa mnie już od dawna ;)

Urlopik? ODPOCZYWAJ!!! Należy ci się! I odprężaj się w Śródziemiu... Ech, Patron! I jego młodszy braciszek. I ich ojczulek też miał swoje momenty. I Aragorn. I Eomer. I... ech... co będę gadać... tylu super facetów to tylko w dobrych książkach. :serce:
lady_kasiek napisał/a:
No, co kto lubi. Jak mawiali w pracy u Mamy. Jeden lubi róże, drugi piwo duże...

:rotfl:
primavera napisał/a:
a mnie jakoś wzięło na Billy Elliota i słucham tych fantastycnych piosenek ofd wczoraj

Czyżby T-Rex na tapecie? :mrgreen:

Anonymous - Wto 01 Lut, 2011 22:22

Władca jest muzycznie niesamowity, te przestrzenie, ogrom uczuć. Magia.

Dziś do kawy rano oglądałam. Na noc się boję... Bo czeka mnie Moria... A wcześniej Rada u Elronda i wyjście z Rivendell.


Agn. moja Mama jest skarbnicą metafor. Homer niech się schowa.

Admete - Wto 01 Lut, 2011 22:42

W związku z muzyką filmową - zmarł John Barry - autor muzyki do Tańczącego z wilkami...Kocham ten soundtrack...
Agn - Wto 01 Lut, 2011 22:45

No nie... :cry2:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group