To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Agn - Nie 18 Sty, 2015 18:44

BeeMeR napisał/a:
A to się tak panowie nie nosili dawnymi czasy? :lol:

A nosili??? :lol:
BeeMeR napisał/a:
I jestem absolutnie za "znoszeniem czegokolwiek (zwłaszcza nocnych wizyt itp) po damsku :twisted:

*kwiczy z uciechy* :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Aragonte - ani trochę nie jesteś mało kobieca, jakby co, mogę wyłuszczyć na pw co jest mało kobiece, a u Ciebie tego nie zauważam - na przykład masz jedną z najładniejszych kobiecych figur jakie znam :oklaski:

O, to to! To prawda.

Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 19:04

Dzięki, Dziewczyny, ale mnie w sumie chodziło najbardziej o cechy charakteru - zwłaszcza takie, które wychodzą ze mnie w relacji ja - facet (jakikolwiek), no i o to, że jednak 99 procent znanych mi facetów traktowało mnie co najwyżej po kumpelsku. No nic nie poradzę, że jakoś nie czuję się w pełni kobieco :-|

Co do ostatnich fotek - kto zgadnie, jaki komentarz (bardzo przewidywalny) mi się wymknął przy ostatnim, na którym Junki ziewa? :mrgreen:

A tak z innej beczki - ciągle zwlekam z obejrzeniem finału City Huntera, za to prawie obejrzałam do końca My Girl (no dobra, przewijając wszystkie sceny poza najbardziej istotnymi i szlochając w duchu nad biednym odrzuconym Jung Woo :cry2: ). Rany, jaka ta bohaterka jest durna :frustracja: Bohater Jun Ki ofiarował jej wszystko, co miał, w pewnym momencie zgodził się nawet świadomie "dać się wykorzystać" (bez skojarzeń :twisted: ), ale naturalnie guzik to dało i pannę dostał Pierwszy.
Biedny, biedny Jung Woo :(

Poza tym zaczęłam inną dramę - i mam morze czułości dla głównego bohatera :serduszkate:
Kto zgadnie, jaką dramę oglądam? :mrgreen:
Admete, nie podpowiadaj :wink:

Agn - Nie 18 Sty, 2015 19:11

Aragonte napisał/a:
Co do ostatnich fotek - kto zgadnie, jaki komentarz (bardzo przewidywalny) mi się wymknął przy ostatnim, na którym Junki ziewa? :mrgreen:

...że pora kłaść się do łóżka? ;)
Aragonte napisał/a:
A tak z innej beczki - ciągle zwlekam z obejrzeniem finału City Huntera, za to prawie obejrzałam do końca My Girl (no dobra, przewijając wszystkie sceny poza najbardziej istotnymi i szlochając w duchu nad biednym odrzuconym Jung Woo :cry2: ). Rany, jaka ta bohaterka jest durna :frustracja: Bohater Jun Ki ofiarował jej wszystko, co miał, w pewnym momencie zgodził się nawet świadomie "dać się wykorzystać" (bez skojarzeń :twisted: ), ale naturalnie guzik to dało i pannę dostał Pierwszy.
Biedny, biedny Jung Woo :(

Ech, będę musiała podgonić, by zakończyć przygodę z tą dramą i iść dalej. I chyba ją wywalę, nie chcę znów się z nią męczyć.
Aragonte napisał/a:
Poza tym zaczęłam inną dramę - i mam morze czułości dla głównego bohatera :serduszkate:
Kto zgadnie, jaką dramę oglądam? :mrgreen:
Admete, nie podpowiadaj :wink:

Misaeng?

*Agn wcale nie gania teraz po pintereście*
*i wcale nie znalazła kolejnego ślicznego obrazka Pięknych Oczu*
*i ani myśli nim was dręczyć*
:twisted: Jakbyście mnie nie znały... :twisted:

Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 19:16

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Co do ostatnich fotek - kto zgadnie, jaki komentarz (bardzo przewidywalny) mi się wymknął przy ostatnim, na którym Junki ziewa? :mrgreen:

...że pora kłaść się do łóżka? ;)

Komentarz był z kategorii banalnych - "jak on cudnie ziewa" :wink:

Agn napisał/a:
Ech, będę musiała podgonić, by zakończyć przygodę z tą dramą i iść dalej. I chyba ją wywalę, nie chcę znów się z nią męczyć.

A ja nie wywalę.
Bo mam na płytach :wink:
Jakimś filmikiem z najlepszymi scenami (wiadomo z Kim) bym nie pogardziła, ale wracać do tej dramy raczej nie będę.

Aragonte napisał/a:
Poza tym zaczęłam inną dramę - i mam morze czułości dla głównego bohatera :serduszkate:
Kto zgadnie, jaką dramę oglądam? :mrgreen:
Admete, nie podpowiadaj :wink:

Misaeng?[/quote]
Bingo :mrgreen:

Mam ochotę się dowiedzieć, jak się gra w baduk (baduka?).

Agn - Nie 18 Sty, 2015 19:19

Aragonte napisał/a:
Komentarz był z kategorii banalnych - "jak on cudnie ziewa" :wink:

*Agn parsknęła śmiechem* :rotfl:
Ubawiło mnie to jak nie wiem. :mrgreen:
Cytat:
Jakimś filmikiem z najlepszymi scenami (wiadomo z Kim) bym nie pogardziła, ale wracać do tej dramy raczej nie będę.

To chyba jednak ją sobie zostawię - coby móc wrócić a to do bałwanka, a to do okularków, a to do cudnej walki wśród świateł i dymu dyskotekowego...
Ale całości nie obejrzę nigdy. :P
Cytat:
Mam ochotę się dowiedzieć, jak się gra w baduk (baduka?).

Nie jestem sama! Hura! Ale podejrzewam, że to jedna z tych gier, w przypadku których okażę się nienauczalna. Jestem za tępa, by pojąć grę w szachy, choć mi tłumaczono już kilka razy, baduk pewnie też mnie pokona. Ech...
Najbardziej mnie jednak ciągnie do hwatu - o, to bym się strasznie chciała nauczyć! (I na pewno też mnie to pokona.)

Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 19:38

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Komentarz był z kategorii banalnych - "jak on cudnie ziewa" :wink:

*Agn parsknęła śmiechem* :rotfl:
Ubawiło mnie to jak nie wiem. :mrgreen:

Kompletnie nie wiem, czemu :-P

Jeszcze dwa filmiki, a potem pójdę poćwiczyć :)

Kolejny Arangowy :)
https://www.youtube.com/watch?v=rRetkoXugTo

I bazujący na sesji - niestety, Junki występuje tu i ówdzie z papierochem :?
https://www.youtube.com/watch?v=bttXE4AJOMc
No dobra, nie mam złudzeń, wiem, że pali, ale sama tego nie cierpię, więc... ech, no cóż.

Agn napisał/a:
Cytat:
Mam ochotę się dowiedzieć, jak się gra w baduk (baduka?).

Nie jestem sama! Hura! Ale podejrzewam, że to jedna z tych gier, w przypadku których okażę się nienauczalna. Jestem za tępa, by pojąć grę w szachy, choć mi tłumaczono już kilka razy, baduk pewnie też mnie pokona. Ech...
Najbardziej mnie jednak ciągnie do hwatu - o, to bym się strasznie chciała nauczyć! (I na pewno też mnie to pokona.)

Hwat pokonałby mnie na pewno. Baduk - nie wiem. W przypadku szachów jestem zbyt leniwa i niecierpliwa, żeby planować dokładnie strategię, więc nigdy się ich porządnie nie nauczyłam. Inna sprawa, że nie próbowałam za bardzo.
Prędzej nauczę się koreańskich literek, bo one faktycznie nie są aż tak trudne. Muszę tylko znaleźć dobrą stronkę z podkładem dźwiękowym poszczególnych głosek, a najlepiej i sylab.

BeeMeR - Nie 18 Sty, 2015 19:44

Aragonte napisał/a:
99 procent znanych mi facetów traktowało mnie co najwyżej po kumpelsku
A myślisz że mnie to inaczej? Niektórzy w ogóle traktowali mnie jak powietrze. :roll:
Nie narzekam jednak, bo trafiłam na swojego mężczyznę.

Narzekam jednak, że łeb mnie boli - chyba nici z oglądania dziś czegokolwiek

Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 19:50

BeeMeR napisał/a:
Nie narzekam jednak, bo trafiłam na swojego mężczyznę.

Cieszę się, że Ty trafiłaś :) Ja raczej już nie trafię.

A co do bólu głowy - męczył mnie wczoraj przez większość dnia, dzisiaj też trochę :?

Jeszcze jeden filmik z wydurniającym się na planie Junkim - ja nie mogę z tym facetem, jego ekspresja mnie rozwala :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=ebYMfvIhlz4
Aż sobie screena z jednego z ujęć zrobiłam :mrgreen:

Admete - Nie 18 Sty, 2015 19:55

Aragonte napisał/a:
Admete, nie podpowiadaj :wink:


Dobrze, że napisałaś, bo właśnie miałam napisać o co chodzi z tymi esemesami ;) Mnie to nawet nie miał kto nie zauważać. Przyzwyczaiłam się. Punch na dziś planuję. Może z jeden odciek obejrzę.

Agn - Nie 18 Sty, 2015 20:21

Aragonte napisał/a:
Jeszcze dwa filmiki, a potem pójdę poćwiczyć :)

Ja się już boję włączać te filmiki. Raz, że omdleję i nie będę mogła omdlona gapić się na Junki. ;) A dwa - już mam w głowie jedną z piosenek z tych filmików (konkretnie Jaya Seana Ride it), martwię się, czym to się skończy. :frustracja:
Ale przecież się nie oprę...
Cytat:

Kolejny Arangowy :)
https://www.youtube.com/watch?v=rRetkoXugTo

Ile ujęć na Piękne Oczy! :serce: Może to dziwne i tylko coś mi się we łbie poprzestawiało, ale jako sędzia ma jakby... bardziej wąskie oczy.
Ale to może tylko mnie się tak wydaje.
I te kości policzkowe... :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
I bazujący na sesji - niestety, Junki występuje tu i ówdzie z papierochem :?
https://www.youtube.com/watch?v=bttXE4AJOMc
No dobra, nie mam złudzeń, wiem, że pali, ale sama tego nie cierpię, więc... ech, no cóż.

Jak on ślicznie wydmuchuje dym...
Nawet z petem mi się podoba, nic nie poradzę.
Ale ten filmik mi nie przypadł do gustu. Owszem, niektóre z tych zdjęć bardzo bym chciała mieć, ale sam filmik jest taki, że powinien mieć ostrzeżenie dla ludzi z epilepsją. :?
Admete napisał/a:
Dobrze, że napisałaś, bo właśnie miałam napisać o co chodzi z tymi esemesami ;)

I tak zgadłam. ;) *Agn dumna z siebie*

Agn - Nie 18 Sty, 2015 20:53

Podziwiam 22. odcinek TPM (i spoileruję bez opamiętania!).

Spoiler:
ŁAAAAAAAAAAAA!!! Nieźle się porobiło, Seung Yoo strzelił do Shin Myuna. Żebyż tak jeszcze bohaterowie dram wbili sobie do głów, że jak ci ktoś wrzeszczy, byś zjeżdżał, to masz brać tyłek w troki i zjeżdżać i się nie zastanawiać. A w akcjach ratowania kogokolwiek nie marnować czasu na rozmowy typu:
- Oraboni!
- Daesang!
- Oraboni!
- Daesang!!!
Shin Myun leci ze swoją postawą metodą na upartego osła. Tudzież zeźlił się dokumentnie. :( Chyba już nie ma szans na ludzkie odruchy. Zwłaszcza, że właśnie pożarł się z Jongiem (wspominałam już kiedyś, że bardzo lubię Jonga???), Jong machnął ręką i... NO MÓWIŁAM, ŻE GO Z TYM SKICHANYM LISTEM ZŁAPIĄ!!! :wsciekla: To nie, musiał się pochwalić małżonce. Słownie nie mógł?! :evil:


Trzykrotka - Nie 18 Sty, 2015 21:08

Aygooo! Wchodzę ci ja niewinnie na forum, a tu az duszno i parno od kissów, za ciasnych spodni i terapii alternatywnych! Toście koleżanki poszalały!

Spy i tak zasysam, więc popróbować, czy mi się spodoba nie omieszkam (fotki w śniegu piękne i argumentacja ustna jak najbardziej do mnie przemawia), ale Admete wyczaiła takiego pana psychiatrę, że sama nie wiem, czy nie założę katalożku na nową dramę :-D Ale serio - chyba nie założę, bo wszystkiego przecież i tak się nie da obejrzeć. A mnie ta pani niezbyt się podobała w Protect the Boss.
Ale te spodnie PSH... o matko kochana :lol: Na materiale chyba przyoszczędzili :lol:
Zaraz lecę oglądać. Tylko najpierw...

Piękne oczy

Rany, jaki on jest uroczy! I z długimi piórkami na młodych zdjęciach i kiedy szaleje w joseońskim kapelutku i boski jak diabli na gali (widzicie, jak on troskliwie zajmuje się partnerką? Jak jest świadomy, że ona idzie obok i chyba niełatwo jej jest ruszać się w tej kiecy? I jak zgiął ramię żeby ona mogła położyć na nim dłoń? Azjatyccy panowie nie robią tego, kobieta zawsze jakoś sama czepia się rękawa, u Indusów jest to samo...)
Co do tego, o czym Aragonte napisała małymi literkami, to ja też po pierwsze protestuję, że jesteś niekobieca. Nic bardziej mylnego. Pamiętam, jak mnie zamurowało z podziwu na Twój widok, kiedy widziałyśmy się po raz pierwszy (2005 rok? 2006? Zlot w Krakowie to był). Byłaś taka smukła, taka wdzięczna, tak wyraźnie na plus wybijałaś się z naszego tłumku :przytul: ćinća, mówię w tej chwili jak było, wierzaj mi.
I z tym zauroczeniem masz pełną rację - najmocniej trzymają takie, na jakie nie pozwoliłybyśmy sobie w prawdziwym życiu. A które pewnie gdzieś tajemnie w nas tkwią. I w tym ich cudowność - Junk Ki, taki egzotyczny, kolorowy ptak, w którym jest sporo miękkości - przy całej twardej męskości (taekwondo, silny kop, mocna pięść), jest twój, po prostu twój. I jest dla ciebie po to, żebyś w trudnych czasach była szczęśliwsza. Czego Ci życzę - nie tłumacz się z tego zauroczenia, ani go sobie nie żałuj :kwiatek:
A do Jun Ki postulujemy, żeby nasze bziki karmił jeszcze dłuuuugo.


Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
I jestem absolutnie za "znoszeniem czegokolwiek (zwłaszcza nocnych wizyt itp) po damsku :twisted:

*kwiczy z uciechy* :mrgreen:

I ja! *Dołacza się do kwiku. I do przyjmowania ich (wizyt znaczy) w pozycji z góry wielbiącej (żeby za bardzo siebie i odwiedzającego nie fatygować)
Agn :kwiatek: jak mi tylko znów zwiększą transmisję danych, to sobie też Line zainstaluję

Edit: Jun Ki nawet papierosa jest w stanie zaczarować :serduszkate: Obejrzałam i zeszłam slodką śmiercią....

Agn - Nie 18 Sty, 2015 21:17

Trzykrotka napisał/a:
Aygooo! Wchodzę ci ja niewinnie na forum, a tu az duszno i parno od kissów, za ciasnych spodni i terapii alternatywnych! Toście koleżanki poszalały!

No jakbyś nas nie znała. Aragonte wróciła, Trzykrotka wparowała... jeszcze tylko by się Zooshe objawiła i byłby komplet i pełnia szczęścia. :mrgreen:
Cytat:
Spy i tak zasysam, więc popróbować, czy mi się spodoba nie omieszkam (fotki w śniegu piękne i argumentacja ustna jak najbardziej do mnie przemawia), ale Admete wyczaiła takiego pana psychiatrę, że sama nie wiem, czy nie założę katalożku na nową dramę :-D Ale serio - chyba nie założę, bo wszystkiego przecież i tak się nie da obejrzeć. A mnie ta pani niezbyt się podobała w Protect the Boss.

Głównie przez nią przestałam oglądać PTB.
Trzykrotka napisał/a:
Ale te spodnie PSH... o matko kochana :lol: Na materiale chyba przyoszczędzili :lol:

To są tzw. "cięcia budżetowe". :lol:
Trzykrotka napisał/a:
(widzicie, jak on troskliwie zajmuje się partnerką? Jak jest świadomy, że ona idzie obok i chyba niełatwo jej jest ruszać się w tej kiecy? I jak zgiął ramię żeby ona mogła położyć na nim dłoń? Azjatyccy panowie nie robią tego, kobieta zawsze jakoś sama czepia się rękawa, u Indusów jest to samo...)

Widzicie, podziwiacie i robicie: Awwww! :serce: Dodajemy też dzięki temu dodatkowe punkty w skali zajebistości Pięknym Oczom. :serduszkate: Ale już dawno straciłam rachubę, ile on ich w sumie ma...
Trzykrotka napisał/a:
nie tłumacz się z tego zauroczenia, ani go sobie nie żałuj :kwiatek:

Oto prawidłowa, godna reklamowania postawa zauroczeniowa. Faza służy szczęściu. :)
Trzykrotka napisał/a:
Agn :kwiatek: jak mi tylko znów zwiększą transmisję danych, to sobie też Line zainstaluję

Kiedy? Kiedy to nastąpi??? :excited:

Podziwiam nadal 22. odcinek TPM... *zanosi się szlochem* :cry2:

BeeMeR - Nie 18 Sty, 2015 21:25

Agn napisał/a:
Żebyż tak jeszcze bohaterowie dram wbili sobie do głów, że jak ci ktoś wrzeszczy, byś zjeżdżał, to masz brać tyłek w troki i zjeżdżać i się nie zastanawiać. A w akcjach ratowania kogokolwiek nie marnować czasu na rozmowy typu:
- Oraboni!
- Daesang!
- Oraboni!
- Daesang!!!
:rotfl:
Nie za dużo wymagasz od dram? :lol:

QoR odc. 8

Young Shik się zaczął angażować w sprawy zawodowe - trochę na zasadzie przekory, trochę ryzykanckiego szukania guza, ale trochę "na moich ludzi mogę krzyczeć tylko ja" - dobre i to na początek.
Absolutnie cudne przyjęcie urodzinowe :rotfl:
Aż mi łzy stanęły w oczach ze śmiechu :rotfl:
Szkoda, że nie powiedzieli ile ma lat bom ciekawa... :mysle:


No i mamy mistera mokrego garnituru :lol:

A feralne spodnie w pionie wyglądają ok - bo chyba te same miał w urodziny - najwyraźniej tylko trzeba uważać jak się siada ;)

Dla równowagi była melancholijna rozmowa z ojcem i śmierć matki.

Plus cudny pająk u szefowej :lol:


i drugi pająk jakby sztuczny ;)

Agn - Nie 18 Sty, 2015 21:28

Cytat:
:rotfl:
Nie za dużo wymagasz od dram? :lol:

No co? :lol:
Cytat:
Szkoda, że nie powiedzieli ile ma lat bom ciekawa... :mysle:

Może to wyjdzie, jak już się parka spiknie i pani stwierdzi, że jest od bohatera starsza.
BeeMeR napisał/a:
No i mamy mistera mokrego garnituru :lol:

Mhmmm... kto mu wylał (i dlaczego?) coś na łebek?
Pająk to okropieństwo. *wieje gdzie pieprz rośnie*

*beczy przy TPM nr 22* Niech mnie ktoś przytuli... :(

Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 21:44

Agn napisał/a:
*beczy przy TPM nr 22* Niech mnie ktoś przytuli... :(

:przytul: :przytul:

Muszę się zebrać i wleźć pod prysznic, może też zastosować jakieś mazidło do włosów, a potem obejrzeć drugą połowę trzeciego odcinka Misaeng. Ciekawe, czy dzisiaj będę miała ochotę kolejny raz przytulić Sierotka, czy też go lekko szturchnąć :wink: Na razie zazwyczaj mnie rozczula :wink:

BeeMeR - Nie 18 Sty, 2015 21:56

Trzykrotka napisał/a:
nie tłumacz się z tego zauroczenia, ani go sobie nie żałuj :kwiatek:
Bardzo dobre podejście, popieram :oklaski:

Agn, przytulam bardzo.
Też go kochałam :przytul:

Agn napisał/a:
No co? :lol:
no nic, tylko musiałam się chwilę zastanowić, żeby zamiast Desang wstawić dongseng ;)

A wodą oblała go ona, bo kto - taki mały urodzinowy pożar się zrobił, a ona nie trafiła wodą w ogień :mrgreen:

Agn - Nie 18 Sty, 2015 22:07

Aragonte napisał/a:
a razie zazwyczaj mnie rozczula :wink:

On jest rozczulający, ale im dalej w las tym większy podziw wzbudza.
No dobra, to ja może jak najszybciej sfiniszuję z TPM, to będziemy razem oglądały Misaeng. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Agn, przytulam bardzo.
Też go kochałam :przytul:

Ja ich wszystkich kocham. :cry2:
Spoiler:
Rozpacz Seung Yoo, pijący w sztok Shin Myun i martwy Jong - kiedy to się do cholery stało?! :cry2:

BeeMeR napisał/a:
no nic, tylko musiałam się chwilę zastanowić, żeby zamiast Desang wstawić dongseng ;)

Mnie się zawsze to merda. Sowwy! :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
taki mały urodzinowy pożar się zrobił, a ona nie trafiła wodą w ogień :mrgreen:

A, w sensie naprawdę było coś podpalonego? Bo ja od razu zaczęłam rozumieć metaforycznie i już chciałam wypytywać, jak gorąco było na tych urodzinach. :twisted:

*wraca do beczenia przy TPM*

BeeMeR - Nie 18 Sty, 2015 22:15

Agn napisał/a:
Ja ich wszystkich kocham. :cry2:
No właśnie, ech...

Agn napisał/a:
A, w sensie naprawdę było coś podpalonego? Bo ja od razu zaczęłam rozumieć metaforycznie i już chciałam wypytywać, jak gorąco było na tych urodzinach. :twisted:
w sensie naprawdę, YS chciał świeczek na torcie, sam zapalił, a od zapałki rzuconej do kosza zapaliły się papiery w tymże - no to gasili jak i czym umieli - nogą (przy tym już leżałam ze śmiechu :rotfl: ), sokiem, gaśnicą, wodą. No i ta woda właśnie nie trafiła - co dało pretekst do podwózki, bo jakże tak mokrym na motorze wracać - toż to zapalenie płuc gotowe ;)
Cudna scena - na samo wspomnienie chce mi się śmiać. :lol:

Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 22:22

Trzykrotka napisał/a:
Co do tego, o czym Aragonte napisała małymi literkami, to ja też po pierwsze protestuję, że jesteś niekobieca. Nic bardziej mylnego. Pamiętam, jak mnie zamurowało z podziwu na Twój widok, kiedy widziałyśmy się po raz pierwszy (2005 rok? 2006? Zlot w Krakowie to był). Byłaś taka smukła, taka wdzięczna, tak wyraźnie na plus wybijałaś się z naszego tłumku :przytul: ćinća, mówię w tej chwili jak było, wierzaj mi.

Stawiam na 2007 rok.
A więc to było ładne kilka lat i ładne parę kilo temu :-P
Zresztą, jak już pisałam - nie chodzi o sam wygląd, tylko o poczucie, że jest jak jest :-|
Z dramowymi kobietkami nawet nie próbuję się porównywać, żeby się nie dobijać.
No nic, Jun Ki ma aegyo za nas dwoje :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
I z tym zauroczeniem masz pełną rację - najmocniej trzymają takie, na jakie nie pozwoliłybyśmy sobie w prawdziwym życiu. A które pewnie gdzieś tajemnie w nas tkwią. I w tym ich cudowność - Junk Ki, taki egzotyczny, kolorowy ptak, w którym jest sporo miękkości - przy całej twardej męskości (taekwondo, silny kop, mocna pięść), jest twój, po prostu twój. I jest dla ciebie po to, żebyś w trudnych czasach była szczęśliwsza. Czego Ci życzę - nie tłumacz się z tego zauroczenia, ani go sobie nie żałuj :kwiatek:
A do Jun Ki postulujemy, żeby nasze bziki karmił jeszcze dłuuuugo.

Po pierwsze primo :wink: - jak Ty pięknie piszesz o Junkim :serce:
Po drugie primo :wink: - te moje rozkminy biorą się stąd, że czuję, jak się w tym zauroczeniu pogrążam i trochę mnie to przeraża :zawstydzona2: :frustracja:

Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
I jestem absolutnie za "znoszeniem czegokolwiek (zwłaszcza nocnych wizyt itp) po damsku :twisted:

*kwiczy z uciechy* :mrgreen:

I ja! *Dołacza się do kwiku. I do przyjmowania ich (wizyt znaczy) w pozycji z góry wielbiącej (żeby za bardzo siebie i odwiedzającego nie fatygować)

*stara się nie włączać wyobraźni*
:rumieniec:

Agn - Nie 18 Sty, 2015 22:22

BeeMeR napisał/a:
w sensie naprawdę, YS chciał świeczek na torcie, sam zapalił, a od zapałki rzuconej do kosza zapaliły się papiery w tymże - no to gasili jak i czym umieli - nogą (przy tym już leżałam ze śmiechu :rotfl: ), sokiem, gaśnicą, wodą. No i ta woda właśnie nie trafiła

Usiłuję wykoncypować, jak można tak nie trafić do kosza, by wcelować komuś w głowę i cosik nie mogę do tego dojść. :lol:
BeeMeR napisał/a:
co dało pretekst do podwózki, bo jakże tak mokrym na motorze wracać

Aaaa, to tutaj na motorze sobie jeździł! Fotkę od czasu do czasu cyknij, faceci na motorach to ładny widok. :mrgreen:

Agn - Nie 18 Sty, 2015 22:26

Aragonte napisał/a:
te moje rozkminy biorą się stąd, że czuję, jak się w tym zauroczeniu pogrążam i trochę mnie to przeraża :zawstydzona2: :frustracja:

Dlaczego? Zamiast dobrze się bawić? W życiu mamy od zarypania i trochę zmartwień, dlaczego martwić by nas miały nasze przyjemności? Nie upijasz się na umór każdego dnia, nie bierzesz heroiny, nie robisz nikomu krzywdy ani swoim hopelkiem, ani samą sobą - cińca, wdech-wydech i ciesz się tym, co ci sprawia frajdę bez wyrzutów sumienia. :mrgreen:
Cytat:
*stara się nie włączać wyobraźni*
:rumieniec:

I tak wiem, że ty nie wiesz, gdzie jest wyłącznik do imaginacji! :twisted: Nikt tego, tak po prawdzie, nie wie. :lol:

BeeMeR - Nie 18 Sty, 2015 22:35

Aragonte napisał/a:
I ja! *Dołacza się do kwiku. I do przyjmowania ich (wizyt znaczy) w pozycji z góry wielbiącej (żeby za bardzo siebie i odwiedzającego nie fatygować)

*stara się nie włączać wyobraźni* [/quote]Ależ włączaj- to eee... inspirujące :mrgreen:
I na pewno przyjemniejsze niż odmawianie sobie radości

Agn napisał/a:
Usiłuję wykoncypować, jak można tak nie trafić do kosza, by wcelować komuś w głowę i cosik nie mogę do tego dojść. :lol:
Jak ktoś stoi nad koszem to wiesz - ręka się może omsknąć ;)
Że nie wspomnę o tym, że w dramach nie takie cuda są możliwe :mrgreen:

Zdjęć na motorze to za wiele nie ma - no i jakość taka se.

Aragonte - Nie 18 Sty, 2015 22:40

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Jeszcze dwa filmiki, a potem pójdę poćwiczyć :)

Ja się już boję włączać te filmiki.

Zignoruję tę uwagę i wrzucę następne linki - może ktoś inny ucieszy oczy, np. BeeMeRek albo Trzykrotka? :flirtuje2:

Oto nasze młodziutkie ADHD :serduszkate: Nie wiem, czy to nie ujęcia z planu jakiegoś filmu, Virgin Snow? Nie widziałam tego jeszcze, więc zgaduję tylko:
https://www.youtube.com/watch?v=VAT9Aertc1Y

Hyhy, a tutaj będą obaj panowie z My Girl :-P Dla zachęty dodam, że są tu angielskie napisy:
https://www.youtube.com/watch?v=jWu6N6QHayw

Edit: a ten filmik wpasowuje się w nasze rozważania :wink: Wsłuchajcie się w tekst piosenki "When I See Your Smile" :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=vxqFURHuNsk

Agn - Nie 18 Sty, 2015 22:42

BeeMeR napisał/a:
Ależ włączaj- to eee... inspirujące :mrgreen:
I na pewno przyjemniejsze niż odmawianie sobie radości

O! Słuchaj koleżanki BeeMeR, bo to mądra kobieta! :)
Cytat:
Jak ktoś stoi nad koszem to wiesz - ręka się może omsknąć ;)

To niezły rozmach ma to omsknięcie. :P
Cytat:
Zdjęć na motorze to za wiele nie ma - no i jakość taka se.

Nędzne wykręty... :foch2:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group