To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Muzyka - Muzyka Klasyczna...

RaczejRozwazna - Śro 22 Paź, 2025 11:31

Alexewicz też bez powiązań z jury

Jeszcze raz podkreślam - według mnie nie bylo pianisty, ktory we wszystkich etapach zagrałby równie dobrze. Sporo żalów wylewa się z powodu braku nagrody dla Gruzina - ale on miał genialny jedynie drugi etap. Jakoś nikt nie zauważa przy tym braku jakiejkolwiek nagrody dla Shindo (może dlatego, że on jest chmurny i męski a ona robiła miny :roll: ). Natomiast ona grała bardzo pięknie aż do finału, w którym niestety nie przekonała.
Reasumując - werdykt akceptuję, natomiast rzeczywiście wprowadziłabym zakaz startu dla wszystkich laureatów konkursu z przeszłości.

Tamara - Śro 22 Paź, 2025 11:49

Cały problem polega na tym ,że ludzie zapomnieli że to jest konkurs na najlepsze wykonania Chopina kontynuujące jego szkołę pianistyczną, a nie konkurs na interpretacje. Twórcą Konkursu był Żurawlew, który był uczniem Michałowskiego, który był uczniem Mikulego, który był jednym z najlepszych uczniów Chopina, i celem Konkursu było podtrzymanie tradycji chopinowskiej.
Tutaj nagrania Michałowskiego - stareńkie więc szumiące, ale co trzeba - słychać : precyzja dźwięku, linia melodyczna nie stłamszona przez akompaniament, co ma być na wierzchu - jest na wierzchu, co w tle - jest w tle, jest oddech, przestrzeń, spokój, nie ma gry sprinterskiej na czas , tak dzisiaj popularnej, fraza jest płynna, ma sens, jest jak opowieść dźwiękiem. O to chodzi w Chopinie
https://www.youtube.com/watch?v=-rr2yHgt9DY

annmichelle - Śro 22 Paź, 2025 11:54

Ale Alexewicz wygrał nagrodę publiczności. :wink: Nie wiem, kto i kiedy głosował - w ogóle mi się to nie pokrywa z moimi obserwacjami, czy to w reakcjach publiczności na sali po jego występach, czy w komentarzach w necie. Cudzoziemcy nie rozumieją takiego wyboru, szybciej już Prokopowicz czy Pawlak zjednali sobie ich sympatię, oprócz Gruzina i młodej Chinki, oczywiście.

RR - tak jak napisałam w pierwszym komentarzu po zwycięstwie - myślę, że on zagrał średnio na wszystkich etapach, pozbierał te punkty, nawet jak coś poszło mu słabiej (np. polonez, mazurki) to pomogła mu jego reputacja i nie dostał pewnie najsłabszych not (jak pewnie oceniano wpadki innych wykonawców punktując ich ostrzej).

Wygrał - mogł wygrać ktoś gorszy. :wink:

Ale nawet jeśli są to moje odczucia to jednak ta atmosfera po wynikach daje do myślenia.
Zawsze ktoś "się nie zgadza" po konkursach chopinowskich, ale tym razem to jest chyba jeszcze większy szok niż po zwycięstwie Awdiejewej.
Nie chodzi tylko o słuchaczy czy internautów (którymi można łatwo manipulować), ale i profesjonalych muzyków czy muzykologów siedzących mocno w temacie. Dziś poczytałam trochę opinii takich ludzi, niektóre idą już zbyt daleko z krytyką (zahaczając o hejt i wybielanie wpadek innych uczestników), ale kilka konkretnych pokrywa się z moimi odczuciami.
Chodzi mi o to, że Konkurs Chopinowski nie może sobie pozwolić na takie wpadki, zbyt wiele było ich w przeszłości.
O ile te z lat PRL czy tuż po można zganiać na "taki ustój", "ręka rękę myje", "mafia jurorska", to decyzje z 2010 i 2025 są ciężkie do obrony.
Nie chciałabym, że konkurs stracił prestiż, który powoli odbudował i stał się imprezą, gdzie jury i tak wybiera z góry wytypowanego jeszcze przed konkursem zwycięzcę mydląc oczy swoimi "ideami chopinowskimi" i "szukaniem ducha".

Tamara - Śro 22 Paź, 2025 12:02

RaczejRozwazna napisał/a:

Chińska gwiazdeczka jest dla mnie zaprzeczeniem chińskiego, maszynowego grania, ale jest jeszcze bardzo dziecinna i niedojrzała. Jakiegoś rysu tej głębi brakuje w tej grze, to jest wszystko genialne ale intuicyjne.

geniuszu tam nie widzę, widzę wykucie na blachę do bezbłędnego odtworzenia , i zgadzam się z brakiem głębi, niedojrzałością i dziecinnością. Jeżeli dostanie się w dobre ręce, które wyplenią jej gwiazdorzenie i naucza koncentracji na tym, co robi - może być z niej niezła pianistka. Na razie przypomina mi tę dziewczynkę ostro promowana przez rodziców jako cudowne dziecko, o której gadałyśmy parę lat temu, co to grała, komponowała, improwizowała, zadowolona z siebie była jak prosię w pepegach i zachowywała się tak, jakby była co najmniej Mozartem; rodzice ją sami uczyli, do żadnej szkoły nie chodziła, organizowali jej koncerty , na których grająca z nią orkiestra miała miny wściekłe i wkurzone :-P
Tu jest o tyle lepiej, ze z pewnością zna nuty :-P no i gra zdecydowanie lepiej, ale przy klawiaturze przede wszystkim przeżywa i odgrywa emocje, zamiast skupić się na tym, co robi, w przeciwieństwie do Lu, wyraźnie skoncentrowanego na własnych rękach i ich pracy, a nie na pokazywaniu jaki to on wzruszony i jak bardzo musi się kiwać i machać rękami.
Nota bene te wszystkie dodatkowe ruchy strasznie przeszkadzają i odbierają swobodę gry, no ale najwyraźniej show must go on, niezależnie od tego, czy wykonanie jest dobre czy złe, ważne co widać, a nie co słychać.

annmichelle - Śro 22 Paź, 2025 12:06

Tamara napisał/a:
Nota bene te wszystkie dodatkowe ruchy strasznie przeszkadzają i odbierają swobodę gry, no ale najwyraźniej show must go on, niezależnie od tego, czy wykonanie jest dobre czy złe, ważne co widać, a nie co słychać.

Możesz rozwinąć, szczególnie końcówkę?
Do którego konkretnie pianisty to odnosisz? :mysle:

Tamara - Śro 22 Paź, 2025 14:08

To jest kwestia czystej mechaniki ruchu. Żeby z pełną swobodą operować rękami w całym zakresie ruchu i z pełną kontrolą tego ruchu, kończyny górne muszą być swobodnie zawieszone na odpowiedniej równej wysokości, w odpowiedniej odległości od klawiatury. Prawidłowa pozycja przy fortepianie to trzy kąty proste i jeden rozwarty - całe stopy oparte o podłogę, kąt prosty w kostce, kąt prosty pod kolanem, kąt prosty w biodrach, łokcie wysunięte odrobinę do przodu w stosunku do osi ciała i ułożone nieco wyżej niż dłonie oparte na klawiaturze , czyli dłonie i przedramiona są do siebie pod kątem niecałych 180 stopni, głowa prosto. To jest pozycja naturalna ciała, optymalna dla stawów barkowych, w której ruch kończyny nie będzie w żaden sposób zaburzony czy ograniczony przez nadmierne napięcie czy rozluźnienie mięśni tułowia i szyi, i w tej pozycji jest najlepsza kontrola na d ruchem i największy zakres swobodnego ruchu rąk, od którego zależy sposób wydobycia dźwięku, jego jakość , głośność i tp, czyli można grać swobodnie, przy okazji najmniej męcząc aparat ruchu i do minimum zmniejszając ryzyko urazu przeciążeniowego, powstania przykurczów i innych takich przyjemności.
W tej pozycji siadając przy fortepianie pracuje się wyłącznie rękami plus konieczne wychylenia tułowia w bok przy grze na krańcach klawiatury. Ta pozycja pozwala również na optymalizację oddechu pianisty i minimalizację wkładanego w grę wysiłku, ograniczasz się tylko do kontroli pracy rąk i własnego oddechu, całkowicie skupiając sie na wydobyciu dźwięku.

I teraz tak: każdy ruch destabilizujący tę pozycję po pierwsze ogranicza ruch w stawach barkowych, ponieważ zmienia się napięcie mięśni stabilizujących obręcz barkową i i kość ramienną, czyli już mamy zakłócenie ruchu w punkcie przyczepu kończyny. Ponieważ układ ruchu to system naczyń połączonych, zakłócenie w jednym puncie powoduje łańcuch dalszych zakłóceń w jednostkach podrzędnych, czyli w dalszych częściach kończyny, więc mamy już nieprawidłową ruchomość i pracę mięśni przedramienia, a przedramię to nie tylko ruch w łokciu, ale ruchy nadgarstka i praca palców, które np robią się zbyt spięte, zmniejsza im się zakres ruchu, pogarsza się kontrola siły uderzenia w klawisz , rzecz kluczowa dla gry.
Po drugie dodatkowe ruchy tułowia , te wszystkie pochylenia, odchylenia, garbienia, wyprosty, podskoki zużywają energie mięśni, która powinna iść w ręce, ponadto są zwyczajnie męczące, to jest dodatkowa fizyczna praca ciała. Po trzecie, musisz się dodatkowo kontrolować żeby np nie spaść ze stołka, czy nie skręcić sobie karku, kiedy artystycznie i w natchnieniu rzucasz głową we wszystkie strony, a przez to wszystko poświęcasz mniej uwagi grze, bo musisz cały czas kontrolować non stop poruszające się ciało. Generalnie im mniej dodatkowych ruchów, tym lepsza gra i w drugą stronę - im wiecej skakania, tym bardziej nie ma czego słuchać.
Kiedy się ogląda zarejestrowane występy mistrzów fortepianu i uczniów starej, tradycyjnej szkoły pianistycznej, widać, że oni po prostu siedzą prosto i pracują rekami po klawiaturze, wykonując tylko niezbędne ruchy. Natomiast kiedy się patrzy na większość pianistów młodych pokoleń - no to nie wiadomo czy to stołek przy fortepianie czy trampolina, tyle wykonują tych dodatkowych ruchów wszystkimi dostępnymi częściami ciała. Szczytowym przykładem jest chyba Lang Lang, który podczas recitali niemalże staje na głowie i dostaje drgawek.
I taki styl gry ma dwa powiedzmy źródła, tutaj sięgnę do Cudzoziemki, o ile ją pamiętasz - scena u mistrza skrzypiec w Paryżu, gdzie okazuje się, że Róża nie jest dostatecznie dobrze przygotowana technicznie, aby podjąć u niego naukę, i on pocieszając ją uczy, jak maskować niedostatki gry - zachowaniem na estradzie : białe ramię, dramatycznie wyrzucające smyczek do góry, wstrząsanie włosami, robienie natchnionych min itp, i to jest to, o czym piszę, że czego się nie dogra, to się dowyglada, i takie odwracanie uwagi od gry zachowaniem jest stosowane od dawna przez wszystkich artystów wystepujących na scenie, przy czym o ile część stosuje to świadomie, część przyswoiła to sobie jako należyty sposób zachowania na estradzie i przekazuje swoim uczniom.
A drugie źródło jest czysto komercyjne - duża część ludzi nie wie co słyszy i co powinno być słychać, za to widzi zachowanie artysty skoordynowane z grą i jest przekonana, że tak trzeba, że to objaw talentu, muzykalności, wrażliwości, boskiego natchnienia i diabli wiedzą czego, więc fałsze i kiepskie wykonania im nie przeszkadzają, za to im bardziej artysta się szasta tym jest genialniejszy.

Jeszcze kiedy uczyłam się grać, z ciekawości próbowałam też tak poprzeżywać przy klawiaturze - i powiem uczciwie , ze było to tak cholernie męczące i przeszkadzające, że dałam spokój. Nie dawało się grać. Pomijam oczywiście że nauczycielka mnie opieprzyła za wygłupy :wink:
Dlatego tak mnie wkurzają wszystkie natchnione przeżywania, bo po prostu wiem jakie jest źródło i jak to oddziałuje na grę. I wiem, że gdyby przestali się kiwać i skakać albo zaczęli by grać dużo lepiej - albo musieliby rzucić fortepian, bo juz nic nie odwracałoby uwagi od ich miernej gry.

annmichelle - Śro 22 Paź, 2025 14:46

Tamara, nie pytałam o wyjaśnienie techniczne, :wink: tylko o to, który pianista czy pianistka na konkursie "robił show" i "ważne co widać, a nie co słychać"?

W domyśle, jak rozumiem, słabo grał ("nieważne co słychać"), ale "robił dobre show" ("ważne co widać"). Cytując z Twojego wpisu: czego się nie dogra, to się dowyglada

Bo ja nawet u tych, którzy wg Ciebie "robili show" słyszałam dobrą/bardzo dobrą technikę. :-)
Dlatego dopytuję o konkretne nazwiska.

annmichelle - Śro 22 Paź, 2025 17:08

https://www.youtube.com/watch?v=o-7-0y3B7Cs
Prokopowicz wymigał się od spotkania z Nawrockim? :-P
Współczuję tym artystom - nawet jednego dnia nie mają spokoju od tych oficjalnych spotkań z politykami.
Siedzą, nic nie rozumieją, klaszczą kiedy inni klaszczą, ustawiają ich do zdjęć. :roll:
Nie można tego jakoś zorganizować bez podkreślania co drugie słowo "polski", "Polska" i "wielkim artystą był"?
Nawrocki taką narodową gadkę zaserwował Alexowiczowi... :zalamka:
To wygląda jak apel okolicznościowy w podstawówce w latach PRL-u. :cool:

Daję głowę, że finaliści wiedzą więcej o Chopinie i jego życiu niż ci wszyscy obecni politycy razem wzięci. :wink:

EDIT:
Trwa koncert w filharmonii.
Dziś będą wszyscy laureaci nagród (wczoraj zabrakło Chińczyka Li nagrodzonego za polonezy).
Nokturny po prostu piękne. :serce: Vincent Ong. :serce2:
Także William Yang dobrze w nich brzmi. I Zitong Wang.
Shiori Kuwahara ma dziś piękną suknię :serce: Idealnie do niej pasuje i ładnie się układa.
Orkiestra dziś dobrze akompaniuje Ericowi Lu. :-) Najlepszy chyba z jego koncertów, zagrany z większą swobodą i uśmiechem od czasu do czasu.

Generalnie pianiści bardziej rozluźnieni niż wczoraj. :-)

Publiczność - do wymiany, niestety... :evil: Oklasków jak na lekarstwo (nie czekają nawet do czasu jak pianista zejdzie ze sceny), wychodzenie podczas kłaniania się Kevina Chena...

EDIT 2.
Ale Eric Lu dał im nauczkę. :-P Po naprawdę dobrym koncercie publika domagała się bisa. Na bis zagrał... MARSZ POGRZEBOWY. :shock:
Czegoś takiego jeszcze nie widziałam, żeby zagrać taki bis. :cool:
No, chyba podziałało, bo brawa wciąż były i doczekaliśmy się drugiego bisa i tym razem był to walc.

Ciekawa jestem jak będzie interpretowany ten pierwszy bis. :angeldevil:
I komu lub czemu miał być dedykowany. :cool:

Tamara - Czw 23 Paź, 2025 00:40

annmichelle napisał/a:
Bo ja nawet u tych, którzy wg Ciebie "robili show" słyszałam dobrą/bardzo dobrą technikę.
Dlatego dopytuję o konkretne nazwiska.

Myślę , że na co innego zwracamy uwagę, co innego widzimy i słyszymy i inaczej to odbieramy.
Obejrzałam finalistów i dwóch Polaków i poza Lu niestety wszyscy mieli złą postawę, niepotrzebne dodatkowe ruchy albo nadmierne usztywnienie, a to wszystko odbija się w grze. Mam tego pecha, że słyszę i widzę więcej niż przeciętny człowiek, więc i moje zarzuty są innej natury i z boku mogą wyglądać na nieuzasadnione czepiactwo.

Ktoś w tym roku grał poloneza heroicznego? tak w ramach wspomnień Blechacz
https://www.youtube.com/w...OLhzoA&index=18

Tamara - Czw 23 Paź, 2025 00:41

annmichelle napisał/a:
Ale Eric Lu dał im nauczkę. Po naprawdę dobrym koncercie publika domagała się bisa. Na bis zagrał... MARSZ POGRZEBOWY.

Bomba :rotfl: :rotfl: :rotfl: podoba mi się ten chłopak.

annmichelle - Czw 23 Paź, 2025 11:15

Tamara napisał/a:
Myślę , że na co innego zwracamy uwagę, co innego widzimy i słyszymy i inaczej to odbieramy.

Oczywista oczywistość. :wink: Nie jesteśmy jedną osobą.

Tamara napisał/a:
Obejrzałam finalistów i dwóch Polaków i poza Lu niestety wszyscy mieli złą postawę, niepotrzebne dodatkowe ruchy albo nadmierne usztywnienie, a to wszystko odbija się w grze. Mam tego pecha, że słyszę i widzę więcej niż przeciętny człowiek, więc i moje zarzuty są innej natury i z boku mogą wyglądać na nieuzasadnione czepiactwo.

Tak to wygląda "z boku". :-P
10 z 11 finalistów plus 2 Polaków miało wg Ciebie złą postawę.
Bardzo odważne i ryzykowne stwierdzenie mając na uwadze, że to nie są przypadkowi ludzie z łapanki, ale profesjonalni muzycy "najlepsi z najlepszych" szkoleni przez wieeeelu nauczycieli na przestrzeni przynajmniej kilkunastu lat każdy, szkoleni - podkreślam - przez mistrzów fortepianu i to tych podanych przez Ciebie jako przykład prawidłowej postawy.
I naprawdę nikt z tych kilkudziesięciu (kilkuset?) specjalistów nie zwrócił tym pianistom uwagi, że ich postawa nie jest prawidłowa i przez nią grają gorzej niż by mogli?
A może ci nauczyciele profesorowie specjalnie nie zwracali na to uwagi, żeby ich uczniowie nigdy nie osiągnęli tego wspaniałego poziomu jacy mieli ci starcy? :cool:
Tak z czystej zazdrości, bo "kiedyś to były czasy, a teraz nie ma czasów". :lol:

Ciebie nauczycielka strofowała za postawę, a myślisz, że u tych wybitnych pianistów nikt by tego nie zrobił, gdyby coś było nie tak?
Na żadnym etapie edukacji muzycznej? W żadnej szkole? Warsztatach? Konkursach?
Miałaś tak wybitną nauczycielkę zwracającą na to uwagę, czy oni tak słabych, którym to umknęło przez tyle lat?

Sorry, po prostu tego nie kupuję. :wink:

A może zabawię się w adwokata diabła :banan_czerwony: i powiem tak: wow, 10 z 11 finalistów i dwóch Polaków mimo, że mieli wg Ciebie złą postawę zaszło najwyżej w konkursie pianistycznym. :mrgreen:
Gdzie są ci o prawidłowej postawie :mysle: , oczywiście, oprócz siedzącego właściwie wg Ciebie Erica Lu?
BTW - jako jedyny ma problemy z kręgosłupem z tego grona i zmieniał krzesła podczas finału. Może więc ta "prawidłowa postawa" nie jest taka zdrowa i taka dobra dla gry, wbrew temu co napisałaś:
Tamara napisał/a:
I wiem, że gdyby przestali się kiwać i skakać albo zaczęli by grać dużo lepiej - albo musieliby rzucić fortepian, bo juz nic nie odwracałoby uwagi od ich miernej gry.

Miernej gry? Serio? :roll:

Tamara napisał/a:
Ktoś w tym roku grał poloneza heroicznego?

Tak. Pisałam w tym temacie kilka razy na gorąco po wystąpieniach. :-)

Tamara - Czw 23 Paź, 2025 14:01

Nie jest to stwierdzenie ani ryzykowne ani odważne, bo kto ma oczy ten widzi, jak siedzą. Ze złą postawą oczywiście też można grać, tylko że jest trudnej, jest gorszy efekt i łatwiej o urazy i kontuzje.

annmichelle napisał/a:
szkoleni przez wieeeelu nauczycieli na przestrzeni przynajmniej kilkunastu lat każdy, szkoleni - podkreślam - przez mistrzów fortepianu i to tych podanych przez Ciebie jako przykład prawidłowej postawy.

annmichelle napisał/a:
u tych wybitnych pianistów nikt by tego nie zrobił, gdyby coś było nie tak?
Na żadnym etapie edukacji muzycznej? W żadnej szkole? Warsztatach? Konkursach?

niestety nie trafiłaś z ciosem :wink: postawy przy fortepianie uczy pierwszy nauczyciel , z którym dziecko ma kontakt, to jest coś od czego zaczyna się naukę gry. Na studiach, warsztatach czy kursach mistrzowskich uczy się stylu gry, rozumienia kompozytora, niuansów technicznych, przekazywania w grze emocji, a nie postawy. Tutaj nauczyciel operuje na materiale mającym już wykształcone że tak powiem odruchy, i jego rolą jest szlifowanie umiejętności materiału dysponującego takimi, a nie innymi możliwościami fizycznymi. Inaczej mówiąc - kształtowanie fizyczne pianisty odbywa się w pierwszych latach nauki i zostaje na całe życie, chyba że ktoś miał tak fatalnego nauczyciela początkowego, że np w szkole średniej trzeba ucznia przeprogramowywać i korygować złe nawyki, to się też zdarza.

annmichelle napisał/a:
A może ci nauczyciele profesorowie specjalnie nie zwracali na to uwagi, żeby ich uczniowie nigdy nie osiągnęli tego wspaniałego poziomu jacy mieli ci starcy? :cool:

myślisz, że można wyhodować drugiego Paderewskiego czy Rubinsteina? No nie da się. Ale nie zostanie sie wybitnym pianistą nie mając dobrej techniki, a możliwości techniczne zależą od postawy, zakładając oczywiście, że mamy uzdolnionego , wybitnie muzykalnego ucznia.

annmichelle napisał/a:
Miernej gry? Serio?

Naprawdę uważasz, że nie ma miernych instrumentalistów-efekciarzy ? Ludzie takie coś kupują, bo ogół nie ma nawet podstaw wykształcenia muzycznego, nie wie, czego słucha i co słyszy, i wyobraża sobie, że jeżeli ktoś się przy instrumencie szasta, to jest super hiper muzykalny i utalentowany. Chociażby ci wszyscy estradowcy grający na instrumentach elektrycznych , jakieś tria wiolonczelowe w rozpiętych koszulach, jakieś skrzypaczki elektryczne potrząsające grzywą włosów itd. Do takich występów wystarczy podstawówka muzyczna, ewentualnie szkoła średnia czy II stopnia.

annmichelle napisał/a:
wow, 10 z 11 finalistów i dwóch Polaków mimo, że mieli wg Ciebie złą postawę zaszło najwyżej w konkursie pianistycznym.

a wygrał ten, co miał dobrą, bo najlepiej grał. Oczywiście nie jest to tylko kwestia postawy, ale postawa to warsztat, to baza techniczna, na której buduje się resztę występu. Jak baza jest do bani, nic dobrego się na niej nie zbuduje. Poza tym Lu grał najdojrzalej z nich wszystkich.

annmichelle - Czw 23 Paź, 2025 14:27

Tamara napisał/a:
Nie jest to stwierdzenie ani ryzykowne ani odważne, bo kto ma oczy ten widzi, jak siedzą. Ze złą postawą oczywiście też można grać, tylko że jest trudnej, jest gorszy efekt i łatwiej o urazy i kontuzje.

Odważne i ryzykowne w odniesieniu do 10 finalistów i 2 Polaków (tak przy okazji - których masz na myśli?), bo o nich się tu toczy spór, a nie o anonimowych ktosiach.

Tamara napisał/a:
annmichelle napisał/a:
szkoleni przez wieeeelu nauczycieli na przestrzeni przynajmniej kilkunastu lat każdy, szkoleni - podkreślam - przez mistrzów fortepianu i to tych podanych przez Ciebie jako przykład prawidłowej postawy.

annmichelle napisał/a:
u tych wybitnych pianistów nikt by tego nie zrobił, gdyby coś było nie tak?
Na żadnym etapie edukacji muzycznej? W żadnej szkole? Warsztatach? Konkursach?

niestety nie trafiłaś z ciosem :wink: postawy przy fortepianie uczy pierwszy nauczyciel , z którym dziecko ma kontakt, to jest coś od czego zaczyna się naukę gry. Na studiach, warsztatach czy kursach mistrzowskich uczy się stylu gry, rozumienia kompozytora, niuansów technicznych, przekazywania w grze emocji, a nie postawy. Tutaj nauczyciel operuje na materiale mającym już wykształcone że tak powiem odruchy, i jego rolą jest szlifowanie umiejętności materiału dysponującego takimi, a nie innymi możliwościami fizycznymi.

I gdy widzą, że uczeń robi błędy, krzywo siedzi, wygina się niezdrowo - to nie poprawiają go, nie zwracają uwagi, bo po co? :roll: Ich praca to nie jest hobby, oni też mają swoje obowiązki i ambicje, także żeby pokazać swój narybek przed innymi profesorami, chodzi też o rywalizację.
Ciekawe by było poznać co na temat Twojej tezy twierdzą nauczyciele pianiści, w tym akademiccy.

Tamara napisał/a:
Inaczej mówiąc - kształtowanie fizyczne pianisty odbywa się w pierwszych latach nauki i zostaje na całe życie, chyba że ktoś miał tak fatalnego nauczyciela początkowego, że np w szkole średniej trzeba ucznia przeprogramowywać i korygować złe nawyki, to się też zdarza.

I tej najlepszej dziesiątki i dwóch Polaków nikt nie "przeprogramował" - mieli pecha i to tak zbiorowo na różnych uczelniach, wśród różnych nauczycieli.... zaczyna to brzmieć jak teoria spiskowa. :wink:

Tamara napisał/a:
annmichelle napisał/a:
A może ci nauczyciele profesorowie specjalnie nie zwracali na to uwagi, żeby ich uczniowie nigdy nie osiągnęli tego wspaniałego poziomu jacy mieli ci starcy? :cool:

myślisz, że można wyhodować drugiego Paderewskiego czy Rubinsteina? No nie da się. Ale nie zostanie sie wybitnym pianistą nie mając dobrej techniki, a możliwości techniczne zależą od postawy, zakładając oczywiście, że mamy uzdolnionego , wybitnie muzykalnego ucznia.

Oczywiście, że trzeba mieć dobrą technikę.
Ja podważam to co Ty uważasz za złą postawę finalistów Konkursu Chopinowskiego. :wink:
Bierzesz pod uwagę, że się mylisz co do tego?
I oni grają poprawnie ustawieni fizycznie, jest im tak po prostu najwygodniej, tak nauczyli ich inni pianiści?

Szczerze - jest mi to tak obojętne jak pianista siedzi, jak schyla głowę, wygina się, wznosi oczy do nieba czy na publiczność, czy płacze, czy śpiewa czy się śmieje - liczy się to co słyszę i czy mi się to podoba. :-) Może zagrać palcami od stóp :-P - liczy się to co wyjdzie z jego gry.

Tamara napisał/a:
annmichelle napisał/a:
Miernej gry? Serio?

Naprawdę uważasz, że nie ma miernych instrumentalistów-efekciarzy ?

Pisałyśmy o 10 finalistach i dwóch Polakach, a nie o anonimowych miernych instrumentalistach-efekciarzach. :roll:
I żaden z tej dwunastki nie zasługuje wg mnie na określenie mierny.

Tamara napisał/a:
Ludzie takie coś kupują, bo ogół nie ma nawet podstaw wykształcenia muzycznego, nie wie, czego słucha i co słyszy, i wyobraża sobie, że jeżeli ktoś się przy instrumencie szasta, to jest super hiper muzykalny i utalentowany. Chociażby ci wszyscy estradowcy grający na instrumentach elektrycznych , jakieś tria wiolonczelowe w rozpiętych koszulach, jakieś skrzypaczki elektryczne potrząsające grzywą włosów itd. Do takich występów wystarczy podstawówka muzyczna, ewentualnie szkoła średnia czy II stopnia.

Tamara - jak to się ma do dyskusji o 10 finalistach i dwóch Polakach w Konkursie Chopinowskim?
Bo tego dotyczy ta wymiana opinii, a nie jakichś grających chałtury do kotleta.

Tamara napisał/a:
annmichelle napisał/a:
wow, 10 z 11 finalistów i dwóch Polaków mimo, że mieli wg Ciebie złą postawę zaszło najwyżej w konkursie pianistycznym.

a wygrał ten, co miał dobrą, bo najlepiej grał.

Acha, ok, rozumiem.
To takie proste jest. :lol:

Eric Lu ma problemy z kręgosłupem (to nie żadna tajemnica) o czym też wyraźnie wspomniałam wcześniej i może to stąd wynika jego inna postawa przy grze?


Naczytałam się wczoraj skrajnych opinii i w jedną i w drugą stronę: Lu-masakra, Lu-wybitny, David- okradziony, Pawlak powinien wygrać, nic nie rozumiesz,bo jesteś głuchy, tylko ja wiem najlepiej, bo się znam, itd.
Internet nie przestaje mnie zaskakiwać. :mrgreen:

Tamara - Czw 23 Paź, 2025 15:21

annmichelle napisał/a:
liczy się to co słyszę i czy mi się to podoba.

I jako meloman-amator masz święte prawo do takiej oceny, natomiast od strony pianistycznej ocenia się to inaczej i na co innego zwraca się uwagę, i dlatego tutaj postawiłabym kropkę, ponieważ poruszamy się w dwóch niezazębiających się obszarach.

annmichelle - Czw 23 Paź, 2025 15:46

Tamara napisał/a:
natomiast od strony pianistycznej ocenia się to inaczej i na co innego zwraca się uwagę,

Jeśli przytoczyłabyś tu opinię np. pedagogów muzycznych, że w/w pianiści mają złą postawę, która wpływa na ich gorszą grę to nie byłoby dyskusji, bo byłby to konkretny, udowodniony fakt.
A tak to jest po prostu Twoje zdanie, bo uważasz, że mają nieprawidłową postawę, która wpływa negatywnie na ich grę.
Masz prawo do takiej opinii, a ja mam prawo do wątpliwości.
Przedmiotem naszej dyskusji NIE BYŁO co się podobało muzycznie Tobie, a co mnie, bo o gustach się podobno nie dyskutuje. :wink:

Poruszyłyśmy konkretną kwestię złego wg Ciebie siedzenia/poruszania się finalistów podczas grania i jej wpływu na ich gorszą jakość wykonania, a ja wyraziłam wątpliwość co do tego i że jeśli tak rzeczywiście jest to nikt tego u tej dwunastki nie zauważyl i nie skorygował. Tyle.

Tamara napisał/a:
dlatego tutaj postawiłabym kropkę

Ja też.

Tamara - Czw 23 Paź, 2025 21:10

Bardzo polecam Ci tę książkę https://allegro.pl/oferta/o-grze-na-fortepianie-g-sandor-17950217842
tutaj notka z wiki o autorze
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gy%C3%B6rgy_S%C3%A1ndor
To jest świetny, łopatologicznie napisany i bogato ilustrowany podręcznik dla pedagogów i uczniów szkół muzycznych, bardzo przystępnie i szczegółowo wyjaśniający problemy związane z techniką i jej wpływem na wykonywanie muzyki. Zacytuję kawałek wstępu:
"Jedynym usprawiedliwieniem dodania jeszcze jednej książki do tak wielkiej liczby już napisanych o grze na fortepianie było przeświadczenie autora, że tradycje, będąc tym czym są w istocie, przekazują nam często zniekształcony obraz oryginalnych wartości, a także błędną interpretację ich pierwotnego znaczenia. Jest rzeczą zastanawiającą, że na całej kuli ziemskiej obserwujemy wzrost popularności gry na fortepianie, co musi wiązać się bezpośrednio z praktycznymi zagadnieniami uprawiania tej dyscypliny. Tymczasem mamy do czynienia z bardzo licznymi przypadkami dolegliwości, zapaleń mięśni, ścięgien itp., będących niekiedy udziałem nawet znakomitych wykonawców, a obok tego , także z przerażająco wysoką liczbą studentów i nauczycieli hołdujących ewidentnie szkodliwym nawykom ćwiczeń."
Myślę, że to może stanowić odpowiedź na Twoje pytanie, czemu -wg mnie - tylu ma zła postawę. Po prostu jest ogromna ilość nauczycieli , którzy sami byli źle nauczeni i przekazują to dalej. I nie omija to również studentów konserwatoriów , startujących w międzynarodowych konkursach.

Mam jeszcze drugą publikację, napisaną przez polską pianistkę i pedagożkę, która zajmuje się przywracaniem sprawności rąk i całego aparatu wykonawczego pianistom - często studentom - którzy na skutek wpojonej złej techniki doznali kontuzji, urazów bądź stracili sprawność w stopniu uniemożliwiającym im regularne ćwiczenia. Niestety gdzieś ją bardzo dobrze schowałam, więc muszę pokopać , ale jak wygrzebię, to ją wrzucę.
Moja Mama miała też rewelacyjną książkę o technice pianistycznej, gdzie były m.in. świetne ćwiczenia usprawniające palce i dłonie, były też zdjęcia odlewów rąk wielkich pianistów i kompozytorów - Chopina, Liszta i jeszcze innych, niestety ojciec po śmierci mamy wypuścił ja gdzieś w świat, a to był biały kruk, nie do zdobycia, wydanie z lat 50. Pamiętam wygląd okładki, ale nie pamiętam ani autora, ani tytułu niestety.

Tamara - Czw 23 Paź, 2025 21:52

Tutaj w wykonaniu Sandora Liszt - różnica techniki w porównaniu z konkursowiczami widoczna gołym okiem https://www.youtube.com/watch?v=eK_2aSieiDU


Pytałaś Rozważną, czy któryś czy któreś utwory są tak strasznie trudne, bo wykonawcy wstawali od fortepianu zmęczeni jak z krzyża zdjęci. W tej książce i na to pytanie znajdziesz odpowiedź - nieprawidłowa postawa, nieprawidłowa technika. Pianista zgarbiony , którą to postawę przyjmuje większość dzisiejszych wykonawców, zmniejsza pojemność klatki piersiowej, bo ogranicza ruchomość przepony. Nieruchoma przepona - płytszy oddech - niższy poziom tlenu we krwi - nadnercza odbierają to jako zagrożenie dla organizmu i zaczynają produkować hormony stresu , więc wyrzut kortyzolu i adrenaliny - ciach, zwiększenie napięcia mięśni - zmiana pracy rąk - zmiana sposobu wydobywania dźwięku, a przede wszystkim po zakończeniu gry ogromne zmęczenie po wyrzucie katecholamin i z powodu niedotlenienia, tudzież z powodu zwiększonego napięcia mięśni.

annmichelle - Czw 23 Paź, 2025 23:12

Tamaro, czy nie miałyśmy skończyć? :wink:

Dziękuję za linki i propozycje.
Powtórzę po raz kolejny - nie kwestionuję, że są pianiści, którzy mają złą postawę.
Nie o tym jest ta rozmowa. :-)
Przeczytaj może jeszcze raz swój post od którego się to zaczęło.
Chodzi mi o konkretnych 12 pianistów, o których napisałaś, że mają złą postawę i gdyby mieli prawidłową, jaką wg Ciebie ma Eric Lu, to graliby lepiej.
Nie natrafiłam na żadne informacje, że np. Prokopowicz/Lye/Wang/David/Alexewicz/Chen/Li i inni finaliści grają w złej pozycji, utrudniającą im grę, czy przez swoje nieprawidłowe ułożenie ciała obniżają jakość swojej gry grając gorzej, miernie.
Wrzucenie wszystkich 12 osób do jednego worka, że siedzą niepoprawnie i źle się poruszają i przez to ich gra jest gorsza - o to mi chodzi. Tylko o to.

Jedyny z pianistów, który mi pasuje do opisu pianisty z kontuzjami (palca i kręgosłupa) to...Eric Lu.
Wiem, brzmi to ironicznie, ale taka jest prawda.

Dodatkowo jedna osoba z tego grona cierpi wg mnie na wadę postawy i to było szczególnie widać przy wręczaniu nagród oraz jak się porusza. Nie wiem, czy to skutek nieprawidłowej postawy przy grze na fortepianie czy ma tak od urodzenia lub z innych powodów.
Jak to wpływa na grę tej KONKRETNEJ osoby na fortepianie?
Można także zapytać jaki wpływ na grę na fortepianie ma np. bardzo poważna wada wzroku Williama Yanga?
Albo lekka nadwaga Japonki?
Lub 2 metry wzrostu Gao?
Lub 150 cm (lub mniej) Onga?
To są z mojej strony pytania retoryczne. :-)
Nie oczekuję na nie odpowiedzi czy rozkładania na czynniki pierwsze.

Wszystko do czego się odnosiłam zamieściłam w moich postach powyżej, myślę, że dosyć konkretnie wyjaśniłam o co mi chodzi i do której wypowiedzi się odnoszę podając cytaty.

Pozdrawiam i miłego wieczoru. :-)

Admete - Pią 24 Paź, 2025 06:29

To ja tylko dodam tak zupełnie jako laik, ale z obserwacji życiowej. Moja bratanica skończyła muzyczne liceum i w trakcie nauki miała korygowaną postawę i chwyt instrumentu. Grała na altówce i korygowała jej te rzeczy altwiolinistka z Akademii Muzycznej w Warszawie - ta, która była akompaniatorką na konkursie Wieniawskiego. Przed skorygowaniem miala spore problemy z ręką i barkiem. Wpływało to na jej grę. Teraz studiuje psychologię i gra tylko dla przyjemności.
annmichelle - Pią 24 Paź, 2025 10:38

RaczejRozważna - to dziś idziesz na koncert, prawda? :-)
Jeśli tak, to baw się dobrze i ciekawa jestem Twoich wrażeń.

RaczejRozwazna - Pią 24 Paź, 2025 11:14

Admete - bratanica w końcu zrezygnowała z planów pójścia na Akademię?

Tak dzisiaj koncert w Katowicach i właśnie wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że w pierwszej jego części recital zagra David Khrikuli! :excited: Między innymi to Scherzo cis, które mnie tak zachwyciło w jego wykonaniu w drugim etapie. Cieszę się bardzo :banan:

Co do wad postawy - Bogiem a prawdą ja też widzialam, że niektórzy pianiści dziwnie układają rękę przy graniu i w głowę razem z siostrą - nauczycielem fortepianu - zachodzilyśmy, dlaczego w takim razie tak dobrze grają. Kuwahara w ogóle nie gra opuszkami tylko niższą częścią palca (może dlatego brzmi tak ciężko dla mnie), sporo innych dziwnie wygina ręce. Być może powinno zostać zrewidowane w takim razie, że wytłaczanie dzieciom teoretycznie prawidłowego ustawienia jest bezcelowe i wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji? W każdym razie siostra, która konkursu słuchała wraz z uczniami szczególnie zwracając uwagę na ustawienie ręki - powiedziała mi, że poza Erykiem nie umiała wskazać dzieciom żadnego teoretycznie porządnego ustawienia wśród finalistów, wręcz niektórzy robią to, za co się dzieci "tępi". Eryk natomiast ma strasznie długie palce więc to ustawienie ginie wizualnie, zatem niczego nie mogła wykorzystać dla dydaktyki.

annmichelle - Pią 24 Paź, 2025 11:27

Powiem Ci, że poważnie się zastanawiałam, czy nie pojechać w środę do Berlina do filharmonii, bo będą grać zdobywcy 3 pierwszych miejsc (a są jeszcze wolne miejsca), ale jednak nie - raz że to środek tygodnia, dwa jednak musiałabym przejechać całe Niemcy. :(

Ze Gruzin będzie dziś grał też dowiedziałam się wczoraj - więc miłego wieczoru. :-)

Admete - Pią 24 Paź, 2025 11:45

Tak, Hania zrezygnowała z muzyki. Ma jednak zamiar znaleźć sobie jakąś orkiestrę lub zespół na którejś uczelni. Jest na warszawskim i na razie bardzo zadowolona. Mówi, że po szkole muzycznej studia to fraszka 😆, a biblioteka UW to niebo.
RaczejRozwazna - Pią 24 Paź, 2025 11:53

Taaaak, po szkole muzycznej sporo innej działalności wydaje się fraszką :lol:
Tamara - Pią 24 Paź, 2025 13:24

annmichelle napisał/a:
Nie wiem, czy to skutek nieprawidłowej postawy przy grze na fortepianie czy ma tak od urodzenia lub z innych powodów.
Jak to wpływa na grę tej KONKRETNEJ osoby na fortepianie?

Wada mogła powstać podczas skoku wzrostowego w okresie dojrzewania, bo z widoczną wadą postawy dziecka by do szkoły raczej nie przyjęli, natomiast wpływa tak, że ma stale jedną rękę niżej drugą wyżej, ma inny zasięg ramion i inne napięcie mięśni w obu rekach. Teraz, póki organizm jest młody, ze względu na duże możliwości kompensacyjne nie odczuwa jeszcze spowodowanym tych dolegliwości, ale za parę lat zacznie, to raz, dwa- przy wadzie nie ma mowy o prawidłowej technice gry, co się przekłada na sposób wydobywania dźwięku, jego jakość i całą resztę składowych wykonania utworu. Dzieci chcące zacząć naukę w szkołach muzycznych muszą mieć zaświadczenie o dobrym stanie zdrowia czyli m.in. o braku wady postawy, bądź mogą zostać dopuszczone pod warunkiem podjęcia korekcji wady.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group