To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

Sofijufka - Sob 29 Gru, 2007 21:02

Alison napisał/a:
Spoiler:
Zależy kto patrzy i komu ją przeznaczył. Jak Andriejowi to źle, jak Pierrowi to wielce happyendowo :wink:

Spoiler:
No, a poza tym, jak patrzę co się w książce z Nataszy zrobiło, to nie wiem, czy Andrzej nie miał szczęścia, że zszedł bohatersko ze świata :mysle:

Gunia - Sob 29 Gru, 2007 21:05

lady_kasiek napisał/a:
w książce bardziej go scigał.

Uwielbiam ten fragment, po prostu namiętnie uwielbiam.
Ganiają się po całej Europie, a Andre i tak nie ma szans go dogonić, bo Pierre zawczasu usuwa mu go z drogi. :lol:
A tak a propos Europy: przy dzisiejszym odcinku prawie umarłam ze śmiechu. ekst o Uralu był cudny.
A w ogóle to Pieta jakoś gwałtownie urósł - trzy sceny i dziesięć lat starszy, chłopak. :roll:

Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:05

praedzio napisał/a:
dzi za mną ta melodia z początkowych napisów i co przypomnę sobie tę harfę, to znowu w ryk

Niechby wydali już to na płycie, bym sobie sluchała zasypiając. łkałabym do podusi. :cry2:

praedzio - Sob 29 Gru, 2007 21:06

A ja chyba zaraz to sobie zempetrójczę... :twisted:
Admete - Sob 29 Gru, 2007 21:07

Na samym początku to ja człówkę dla samej melodii chyba z 15 razy obejrzałam ;-) Muzyka jest w serialu bardzo wyraźna i naprawdę dobra.
Marija - Sob 29 Gru, 2007 21:07

Natasza po tych próbach otrucia, szlochach i ochach wygląda jak królik - futerko białawe, oczy czerwone....I pomyśleć, że taka niezmiernie atrakcyjna ona dla paru niezłych facetów :shock: . A biedna Sonia? :cry2:
Sofijufka - Sob 29 Gru, 2007 21:10

Marija napisał/a:
Natasza po tych próbach otrucia, szlochach i ochach wygląda jak królik - futerko białawe, oczy czerwone....I pomyśleć, że taka niezmiernie atrakcyjna ona dla paru niezłych facetów :shock: . A biedna Sonia? :cry2:

Przecież Natasza juz wcześniej wyglądała jak tchórzofretka. A za Sonię to :uzi:

Admete - Sob 29 Gru, 2007 21:11

To pamiętaj o mnie Praedzio :-)
Dorfi - Sob 29 Gru, 2007 21:11

Marija napisał/a:
A biedna Sonia? :cry2:


Gdyby nie byla biedna to z pewnością niejeden by się jej oświadczył.

praedzio - Sob 29 Gru, 2007 21:11

Admete napisał/a:
Muzyka jest w serialu bardzo wyraźna i naprawdę dobra.

Oj, co prawda, to prawda! *chlipie przy puszczanej wciąż od nowa czołówce*
Admete napisał/a:
To pamiętaj o mnie Praedzio :-)


Się wie! :D

Alison - Sob 29 Gru, 2007 21:15

praedzio napisał/a:
Alison napisał/a:
I jak skończył? :cry2:


Spoiler:
Wcale nie lepiej od Bołkońskiego...


Toż właśnie mówię...

Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:15

Gunia napisał/a:
Uwielbiam ten fragment, po prostu namiętnie uwielbiam.

ja namiętnie uwielbiam inny fragment. :serce2:
Spoiler:
Kiedy się ocknął, Natasza, ta właśnie żywa Natasza, którą pragnął najbardziej ze wszytskich ludzi na świecie kochać tą nową boską miłością, która mu sie teraz objawiła klęczała przed nim. Zrozumiał, że to była żywa prawdziwa Natasza, więc się nie zdziwił, zaznając spokojnej radości. Natasza klecząc z przerażenia lecz jak gdyby przykuta(nie mogła się ruszyć), patrzyła na niego i powstrzymywała łkanie. Twarz jej była blada i nieruchoma. Tylko w dolnej części twarzy coś drgało. Książe andrzej westchnął z ulgą uśmiechając się, i wyciągając rękę.
-To pani?-powiedział.- Jakie szczęście!
Natasza ruchem szybkim, lecz ostrożnym przysunęła się do niego na kolanach, ujęła ostrożnie jego rękę, pochyliła się nad nią i zaczęła ją całować ledwie dotykając jej ustami.
-Proszę mi przebaczyć-rzekła szeptem podniósłszy głowę i spoglądając na niego-proszę przebaczyć
-Kocham panią-rzekł książe Andrzej
-proszę przebaczyć...
-Co przebaczyć -zapytał książe Andrzej.
-proszę przebaczyć to, com zro...biła-(...)
-Kocham cię bardziej, lepiej niż przedtem- rzekł książe Andrzej i podniósł ręką jej twarz, aby móc patrzeć jej w oczy
:thud: :cry2: :thud:







dziś cały dzień się filmu doczekać nie mogłam. Na godzinę mogłam się na nauce skupić. Jutro pewnie podobnie będzie

Alison - Sob 29 Gru, 2007 21:17

Sofijufka napisał/a:
Alison napisał/a:
Spoiler:
Zależy kto patrzy i komu ją przeznaczył. Jak Andriejowi to źle, jak Pierrowi to wielce happyendowo :wink:

Spoiler:
No, a poza tym, jak patrzę co się w książce z Nataszy zrobiło, to nie wiem, czy Andrzej nie miał szczęścia, że zszedł bohatersko ze świata :mysle:


Co prawda to prawda :rotfl:

Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:17

praedzio napisał/a:
A ja chyba zaraz to sobie zempetrójczę... :twisted:

i o mnie nie zapomnij też również.
bardzo proszę :)

Gunia - Sob 29 Gru, 2007 21:17

lady_kasiek napisał/a:
Gunia napisał/a:
Uwielbiam ten fragment, po prostu namiętnie uwielbiam.

Moje uwielbienie ma w tym przypadku nieco złośliwy charakter. ;)

Gosia - Sob 29 Gru, 2007 21:18

Spoiler:
Oj, juz mam oczy w mokrym miejscu :cry2: A gdy sobie przypomne scene z filmu i twarz Andrieja w tej scenie w namiocie z Natasza

Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:19

Dorfi napisał/a:
Marija napisał/a:
A biedna Sonia? :cry2:


Gdyby nie byla biedna to z pewnością niejeden by się jej oświadczył.

to i Dolochowowi należy się szacunek jedynie za to i też maleńki, ze poznał się na Soni

Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:21

Gunia napisał/a:
Moje uwielbienie ma w tym przypadku nieco złośliwy charakter.

hm czyżby uroda co poniektórych? :wink:


Twarz Andrzeja, ze niby jutro?

Gosia - Sob 29 Gru, 2007 21:26

Spoiler:
Ja tak nie chce zeby on zginal! Jak mogl Tolstoj cos takiego wymyslec! Przez to wlasnie - zakonczenie mi sie nie podoba!!! Andriej ma zyc i cieszyc sie szczesciem! Jak mi go bylo strasznie żal :cry2: Ten fragment ksiazki, ktory zacytowalas byl taki poruszajacy :(

praedzio - Sob 29 Gru, 2007 21:26

lady_kasiek napisał/a:
to i Dolochowowi należy się szacunek jedynie za to i też maleńki, ze poznał się na Soni

Aaaaa!!! To mówicie, ze Dołochow chajtnie się z Sonią??? Superrrr!!! :banan:

Aha, kto zamawiał czołówkę w mp3? Jakość trochę nie bardzawo, bo przerabiana z tego filmu z youtube, ale w oczekiwaniu na oryginalny soundtrack dobre i to. :D

KLIK

Gosia - Sob 29 Gru, 2007 21:27

W filmie tak nie jest ...
Gunia - Sob 29 Gru, 2007 21:28

praedzio napisał/a:
Aaaaa!!! To mówicie, ze Dołochow chajtnie się z Sonią??? Superrrr!!! :banan:

Nie, ona go w książce zharbuzowała, bo kochała Mikołaja. A on był wściekły i właśnie dlatego ograł Mikołaja na symboliczną kwotę 43 tysięcy rubli.

Sofijufka - Sob 29 Gru, 2007 21:29

praedzio napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
to i Dolochowowi należy się szacunek jedynie za to i też maleńki, ze poznał się na Soni

Aaaaa!!! To mówicie, ze Dołochow chajtnie się z Sonią??? Superrrr!!! :banan:

Aha, kto zamawiał czołówkę w mp3? Jakość trochę nie bardzawo, bo przerabiana z tego filmu z youtube, ale w oczekiwaniu na oryginalny soundtrack dobre i to. :D

KLIK

W książce się oświadczył, Sonia go odrzuciła [bo Mikołaj} i dlatego w zemście Dołocho w ograł Mikołaja. Nawet szantazyku próbował: że niby zapomni o wygranej jeśli kuzynka Mikołaja... A Mikołaj honorem [hehe] się uniósł i powiedział, że zapłaci :obrzydzenie:

Admete - Sob 29 Gru, 2007 21:29

Nie ożeni się. To w powieści było, nie w filmie. Oświadczył sie, ale go odrzuciła. Głupia. W powieści nie lubiłam Soni.
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 21:30

praedzio napisał/a:
aaaa!!! To mówicie, ze Dołochow chajtnie się z Sonią??? Superrrr!!!

no nie bardzo, ale on chciał się z nią hajtać, w książce, ale relacja Sonia Mikołaj ich miłość itp. No i dlatego Dołohow chciał od Mikołaja wygrać 43 tysiaki, bo to była suma lat,. jego i Soni.


o czyli hajtać pisze się przez "ch" nie wiedziałam nawet :ops1:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group