To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Muzyka - Soundtracki

Admete - Sob 22 Sty, 2011 14:41

Widziałam wszystkie - Casablanka i Przeminęło z wiatrem - dobre są. Love story - wolę książkę.
Anonymous - Sob 22 Sty, 2011 16:05

Ksiażka po filmie dla mnie była marna.
I ścieżka dźwiękowa z Love story jest cudowna. Ładnie też Sośnicka zaśpiewała to :)

aneby - Sob 22 Sty, 2011 17:21

U mnie film Love story skończył się niepohamowanym szlochem. Uryczałam się jak głupia :rumieniec: A i przy piosence Sośnickiej łezka mi się zakręciła http://www.youtube.com/wa...feature=related
milenaj - Sob 22 Sty, 2011 17:35

"Love story" nigdy nie obejrzałam do końca. "Casablancę" tak, ale nie mam uwielbienia dla tego filmu. "Przeminęło z wiatrem" kocham.
Agn - Sob 22 Sty, 2011 19:53

Jeśli chodzi o Love Story, to ja książki nie mogłam przebrnąć. No nijak nie dawałam rady.
Filmu nie widziałam, ale chyba powinnam z oczywistych względów.
Casablanki nie widziałam.
Przeminęło z wiatrem mogę w kółko.

Anonymous - Nie 23 Sty, 2011 22:15

Trifle ja posłuchałam Twoich polecanek i jestem zachwycona, rzucaj następnymi propozycjami proszę :)
Caitriona - Nie 23 Sty, 2011 22:23

Właśnie przesłuchałam muzykę z Downton Abbey, bardzo dobra.
trifle - Nie 23 Sty, 2011 22:28

lady_kasiek napisał/a:
Trifle ja posłuchałam Twoich polecanek i jestem zachwycona, rzucaj następnymi propozycjami proszę :)


Moi Norwedzy Ci się podobają? Ja ich :serce2:
A tak generalnie, jak czytam i coś produkuję to zasłuchuję się w ścieżce z Single man, która jest prze-ge-nial-na!
http://www.youtube.com/wa...3CB9590&index=2

A jeszcze dziś odkryłam sympatyczną piosenkę z Chirurgów:
http://www.youtube.com/wa...feature=feedlik
Joy Williams - Speaking a Dead Language

Anonymous - Nie 23 Sty, 2011 22:30

Single mana musze znaleźć i oglądnąć :|


bardzo mi się podobają :)

Anonymous - Pon 24 Sty, 2011 16:43

Zabieram się do pracy i zapuszczam muzykę z Piratków. Jejku jak ja lubię ten soundtrack....
Nawet fragment mam jako dźwięk sms`a

trifle - Nie 30 Sty, 2011 01:11

Serce mnie boli jak tego słucham. Jaka moc!
Oblivate - ścieżka z HP 7.
http://www.youtube.com/wa...=1&feature=fvwp

I z komentarza czyjegoś:
When I sat in the cinema and this theme played as the WB logo screeched towards us, I knew that it was the beginning of the end. Once part 2 is over I shall become depressed as the greatest movies of our generation have come to a close leaving behind children that grew to adults, learning the stories of these 3 students and their magical adventure. J.K, I tip my hat to you, thank you for eleven years of reading and viewing and it is now at an end and I have to say. It was fantastic.

Depresji to ja może nie będę mieć z powodu HP, ale to racja - przygoda to była niesamowita, to czekanie na książki, potem filmy. Ja chcę znowu coś takiego!

Agn - Nie 30 Sty, 2011 09:05

Mam ten soundtrack. Jak wszystkie z serii HP. Bardzo jest ładny, choć brakuje mu takiego momentu, jaki był przy muzyce z szóstej części - In Noctem: http://www.youtube.com/watch?v=xVeEVD_k3w0
Mogę tego utworu słuchać godzinami i mi się nie nudzi. :serce:

- Nie 30 Sty, 2011 10:02

trifle napisał/a:
Serce mnie boli jak tego słucham. Jaka moc!
Oblivate - ścieżka z HP 7.
http://www.youtube.com/wa...=1&feature=fvwp

a mnie zawsze 'ciary' przechodzą i mam wrażenie, że zaraz wydarzy się coś złego. do tego te odgłosy grzmotów/burzy (nie wiem jak to opisać dokładniej) na początku... uwielbiam ten utwór!! chyba na równi z muzyką jak Ron odchodzi... ( http://www.youtube.com/watch?v=B4dBKrhF-9c )

za to z HBP podoba mi się to: http://www.youtube.com/wa...n_order&list=UL

EDIT
po przesłuchaniu muzyki po raz kolejny, stwierdzam, że jednak 'Ron leaves' uwielbiam bardziej :mrgreen: :-P

Calipso - Nie 30 Sty, 2011 10:14

Agn napisał/a:
Mam ten soundtrack.

:shock: :shock: No wiesz koleżanko.... :roll:

Agn - Nie 30 Sty, 2011 13:47

Lubisz? Nie wiedziałam, że muzyka z HP jest w kręgu twoich zainteresowań...
trifle - Nie 30 Sty, 2011 13:57

Ja też bym nie pomyślała ;)

Sama nigdy nie słuchałam ścieżek z HP, jakoś nie wiem, czemu. Zacznę!

Agn - Nie 30 Sty, 2011 14:48

Ta muzyka się zmieniała z filmu na film. Zasadniczo uważam, że najsłabsze są dwa pierwsze soundtracki (choć mają swoje momenty, np. znany już wszystkim Hedwig's Theme). W trzecim zaczęła się dla mnie prawdziwa muzyczna magia. Nagle John Williams sie ocknął i stworzył taką muzykę, że proszę siadać. A dalej byli już różni kompozytorzy, z różnym skutkiem. Do GoF podobał mi się soundtrack, nie powiem, ale następnym razem poczułam dreszcze przy OOtP (polecam Possession, niesamowite jest!). HBP też dobry, choć przydałoby mu się więcej pazurów. A DH1 jakie jest, każdy widzi. :mrgreen:
trifle - Pon 31 Sty, 2011 01:46

aś napisał/a:
stwierdzam, że jednak 'Ron leaves' uwielbiam bardziej


Borze wielki i szumiący, cudowne to jest. Też mnie serce boli. Cudne. To mój nowy soundtrack naukowy :cheerleader2:

Hortensja - Pon 31 Sty, 2011 11:12

Agn napisał/a:
On śpiewa na granicy fałszu? No proszę, nie wiedziałam, że fałsz może być tak przyjemny dla ucha.


Jako "specjalista" (ekhem ekhem) potwierdzam, ze owszem, mozna spiewac na granicy falszu, ba wielu wokalistow falszuje (np Nick Cave) i na tym wlasnie polega ich urok i styl. Bo to jednak co innego jak falszuje Britney czy Enrique, a c o innego jak bardzo dobry artysta, ktory moze nie jest perfekcyjnym wokalista, ale spiewa to co czuje i dlatego to pasuje do jego stylu i jest naturalne.

Poza tym, tak naprawde, jesli tylko wysokosc dzwieku moze byc modulowana (nie jak w przypadku fortepianu, ale np skrzypce, glos ludzki) zawsze lekko "naciagamy intonacje. Tonacje durowe, z krzyzykami "ciagniemy" do gory, dlatego sa one "jasniejsze". Bemole "ciagniemy" w dol. Ten sam niby dzwiek, np As istniejacy jako gis bedzie mial minimalnie minimalnie inna wysokosc. Dlatego tez ludzie o sluchu idealnym nie beda raczej dobrymi muzykami, bo beda sie strasznie meczyc chcac grac perfekcyjnie.

lady_kasiek napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Iris Goo Goo Dolls uwielbiam, mam zawsze na mp3, a filmu jeszcze nie widziałam w całości...

Cait jak mogłaś. Przecież to jest... po prostu katharsis. Zwłaszcza pierwszy raz. Wyje się strasznie. Prawie jak Love story.


Zawsze agituje do obejrzenia "Nieba nad Berlinem". Niby pierwowzor, a jednak nomen omen niebo a ziemia. A zeby bylo w temacie- sciezka dzwiekowa tez nieziemska (no i Nick Cave na koncercie berlinskim na okrase :serce: ).

Agn - Pon 31 Sty, 2011 13:31

Hortensja napisał/a:
Poza tym, tak naprawde, jesli tylko wysokosc dzwieku moze byc modulowana (nie jak w przypadku fortepianu, ale np skrzypce, glos ludzki) zawsze lekko "naciagamy intonacje. Tonacje durowe, z krzyzykami "ciagniemy" do gory, dlatego sa one "jasniejsze". Bemole "ciagniemy" w dol. Ten sam niby dzwiek, np As istniejacy jako gis bedzie mial minimalnie minimalnie inna wysokosc. Dlatego tez ludzie o sluchu idealnym nie beda raczej dobrymi muzykami, bo beda sie strasznie meczyc chcac grac perfekcyjnie.

*robi uczoną minę do muzycznego suahili*
Acz to prawda - jest spora różnica między fałszowaniem Nicka Cave'a (TAK fałszować to i ja bym chciała!), a Baśki Dzidy. A nie ma z tym wspólnego także rodzaj muzyki, jaką się wykonuje?

trifle - Pon 31 Sty, 2011 15:43

Agn napisał/a:
Baśki Dzidy


Kogo? :mysle:

"Niebo nad Berlinem" było dla mnie nie do zniesienia ;)

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 16:14

http://www.youtube.com/watch?v=GhtZB96yWNQ
Ja z Pottera uwielbiam ten kawałek. Świetnie muzyka jest... modelowana. Podoba mi się ta teęsknota, smutek, melancholia.

trifle - Pon 31 Sty, 2011 16:17

lady_kasiek napisał/a:
Podoba mi się ta teęsknota, smutek, melancholia.


Mnie też :) Uwielbiam ścieżkę z ostatniej części (bo w sumie tylko tej słuchałam w całości, ale cały film ma taki klimat, dlatego mi pasuje). Jest przecudna. Przy Obliviate i Ron leaves pęka mi serce.

Anonymous - Pon 31 Sty, 2011 16:21

Mi właśnie towarzyszą takie uczucia przy zalinkowanej muzyczce. Niemalże tak jak przy końcówce Bridge of Khazad-Dum. z LOTRa to jest ta scena, kiedy Drużyna
Spoiler:
straciła Gandalfa i wychodzą z Morii tacy rozbici.

Swego czasu z Aine rozmawiałyśmy na temat muzyki LOTRa i owszem może nie każdy kawałek jest tam idelany do słuchania bez obrazu, ale i tak jest to jeden z moich ulubieńszych soundtracków...

Hortensja - Pon 31 Sty, 2011 16:25

Agn napisał/a:
A nie ma z tym wspólnego także rodzaj muzyki, jaką się wykonuje?


Na pewno, inne sa standardy w klasycznej muzyce skrzypcowej i np rockowej czy soulowej.

A propos soulowej- polecam to:

http://www.youtube.com/wa...hQU&feature=fvw

Jak on spiewa to there were tiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimes to przez dlugi czas jest gdzies "pomiedzy" dzwiekami, ale to jest absolutne mistrzostwo! Baska dzida raczej nie da rady :wink:

trifle napisał/a:
"Niebo nad Berlinem" było dla mnie nie do zniesienia ;)


A mnie ten film po prostu wgniata...w nie wiem, we wszystko, w fotel, w podloge itd :paddotylu:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group