Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 15:08
Wdzianko w połączeniu ze stylizacją jest koszmarne, ale użyte właściwie - Yongee (moim zdaniem) miał w tej scenie wyglądać jak pajac, no i wyglądał
Co tam, i tak był uroczy
Agn - Wto 04 Lis, 2014 15:13
| BeeMeR napisał/a: | ale już Joon Gi z Joong Ki łatwiej a zapis bywa różny |
A owszem, owszem.
| BeeMeR napisał/a: | Widać ona skromnie tylko na twarz patrzy |
Tia... smerferere!
| BeeMeR napisał/a: | Eee, czepiasz się Trochę wyglądał jak pajacyk, trochę jak discopolowa wersja Piasta Kołodzieja mnie najbardziej irytował ten jeden loczek puszczony na czoło niż cały tapir |
Uprasza się Junkiego, by nie wyglądał jak Piast Kołodziej w wersji disco-koreano z loczkiem i tapirem.
| BeeMeR napisał/a: |
Do dramy mi pasuje - a drama mnie tak rozbananiła, że coś czuję, że szlochać będę strasznie jak coś mu się stanie |
Jemu się wiecznie coś dzieje - ktoś go ciągle bije, a krew wtedy leci całkiem pokaźnym chlustem.
Swoją szosą - niezmiernie mnie bawią odgłosy uderzeń.
| Aragonte napisał/a: | Yongee (moim zdaniem) miał w tej scenie wyglądać jak pajac, no i wyglądał |
To fakt... ale ja wolę Junkiego nie-pajacowego.
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 15:14
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | Nawet kątem oka jak byś rzuciła, to widać. | Widać ona skromnie tylko na twarz patrzy |
No pewnie! Zawsze a zawsze! A te dziwne esemesy do Agn to jakiś troll komórkowy wysyła, o!
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 15:20
| Agn napisał/a: | ja wolę Junkiego nie-pajacowego. | ja też
Jak on się rusza cudnie na tej akcji
| Aragonte napisał/a: | A te dziwne esemesy do Agn to jakiś troll komórkowy wysyła, o! | W to nie wnikam, bo dostępu nie mam
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 15:23
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | ja wolę Junkiego nie-pajacowego. | ja też
Jak on się rusza cudnie na tej akcji |
On ma to zawsze
I też wolę go w wersji niepajacowej, żeby było jasne, ale doceniam potencjał komediowy tamtej wersji
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 15:27
| Aragonte napisał/a: | On ma to zawsze | Zawsze jak chce
Bo tu jednak często się przewraca o własne nogi, skacze jak piłeczka czy pajacyk - bo też chce
W każdym razie - jak to szło? - kociozgrabny jest w ruchach (jak chce )
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 15:28
Pisałam, że jest "kociogibki"
No bo jest
Agn - Wto 04 Lis, 2014 15:40
| Cytat: | No pewnie! Zawsze a zawsze! A te dziwne esemesy do Agn to jakiś troll komórkowy wysyła, o! |
..............................to najbardziej elokwentny troll, z jakim miałam do czynienia.
| Cytat: | Jak on się rusza cudnie na tej akcji |
Ehe, tell me about it...
| Cytat: | Bo tu jednak często się przewraca o własne nogi, skacze jak piłeczka czy pajacyk - bo też chce |
Nie wiem, czy chce - na pewno mu kazali.
Usiłuję doszorować piekarnik i myślę o kocich ruchach Junkiego.
Nie wiem, czy to jest dobry pomysł... Coś czuję, że doszorowanie nie wchodzi w rachubę przy takich myślach.
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 15:43
Agn, wyobraź sobie, że to Jun Ki szoruje ten piekarnik
| Agn napisał/a: | | Cytat: | No pewnie! Zawsze a zawsze! A te dziwne esemesy do Agn to jakiś troll komórkowy wysyła, o! |
..............................to najbardziej elokwentny troll, z jakim miałam do czynienia. |
Mam wrażenie, że raczej analfabetyczny nieco
Admete - Wto 04 Lis, 2014 15:47
| Cytat: | Do dramy mi pasuje - a drama mnie tak rozbananiła, że coś czuję, że szlochać będę strasznie jak coś mu się stanie |
I to jest właśnie powód, że mnie końcówka rozłożyła całkowicie. Niewinność, uroda, wdzięk bohatera pokazane przez Junki sprawiły, że chciało się ratować jego postać za wszelką cenę. Ślicznie pisałyście. Szkoda, że w tygodniu mam tak mało czasu, by wam potowarzyszyć. Nie wiem, co zacznę oglądać. Liar's Game obejrzę, jak będzie całość. Dziś pewnie tylko odcinek P&P zdążę i nic poza tym.
Agn - Wto 04 Lis, 2014 15:56
| Cytat: | Agn, wyobraź sobie, że to Jun Ki szoruje ten piekarnik |
Na razie znowu spryskałam to cholerstwo cilitem, bo doszorować nie mogę.
W ramach oczekiwania na przeżarcie tego i owego - włączyłam sobie 10. odcinek Iljimae - no tu to jest dopiero piękna akcja! Przebieranka (i to jaka!!!), zmyła i kradzież cudeńka bardzo sprytnie przemyślana.
Plus braciszek popisał się umiejętnościami strzeleckimi.
A jakie napięcie było. Wypsnęło mi się kilka razy: "Nie, tylko nie to!" i nawet wstrzymałam oddech.
| Cytat: | Mam wrażenie, że raczej analfabetyczny nieco |
E tam, przecież wiem, co mówię.
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 16:03
Próbuję sobie przypomnieć, w którym odcinku była akcja z ośmiorniczką
Edit: I chyba nie obraziłabym się za jakieś wspólne oglądanie fragmentów Iljimae w przyszłości (na jakimś spędzie najlepiej ), jeśli całość dramy zadowoli Wasze wybredne gusta
Agn - Wto 04 Lis, 2014 16:11
Ośmorniczką?
Na razie przy okazji tej Yong-ee znalazł papiór, który mu coś powiedział (ale mnie niewiele).
Córka mnicha skapnęła się, że Yong-ee to TEN chłopiec, zaś Ajik przegina w środkach, by Yong-ee porzucił bandę. Noż kurde, jak bym go trzepnęła... bawił mnie z lusterkiem, nie powiem, ale to co on robi nie sprawia, bym miała zapałać do niego sympatią. Zaś w Yong-eem budzi się chyba Robin Hood pełną gębą, jak to widzi...
| Cytat: | Edit: I chyba nie obraziłabym się za jakieś wspólne oglądanie fragmentów Iljimae w przyszłości (na jakimś spędzie najlepiej ), jeśli całość dramy zadowoli Wasze wybredne gusta |
Żaluzju paniali.
Edycja: AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!! NIEMOŻLIWE!!!!!!!!!!!!!!!! Powiedzcie, że on nie uderzył tego dzieciaka...
Mniejsza, że obie panienki to widzą. Po prostu w to nie wierzę...
Edycja 2 sekundy później: Uff...
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 16:17
Więcej wiary w dobre serduszko Yongee
Ośmiorniczka będzie później
Agn - Wto 04 Lis, 2014 16:20
Przepraszam, zwątpiłam. Myślałam, że mi serce wyskoczy i padnie na ziemię.
Dobra, przerwa, czas obadać, co cilit nawyczyniał w piekarniku...
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 18:00
| Cytat: | | I to jest właśnie powód, że mnie końcówka rozłożyła całkowicie. Niewinność, uroda, wdzięk bohatera pokazane przez Junki sprawiły, że chciało się ratować jego postać za wszelką cenę. | No właśnie...
| Aragonte napisał/a: | Więcej wiary w dobre serduszko Yongee | Nawet podniósł przewrócony stół i kapustę zbierał
Ja się nie dziwię planom matrymonialnym dziewczynki
Admete - Wto 04 Lis, 2014 19:03
| BeeMeR napisał/a: | Ja się nie dziwię planom matrymonialnym dziewczynki |
Dziewczynka jeszcze będzie ważna.
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 19:44
| Admete napisał/a: | | Dziewczynka jeszcze będzie ważna. | Jako i odpowiednia panna w Muszkieterach, jak sądzę - w następnej serii oczywiście
Admete - Wto 04 Lis, 2014 19:49
W inny sposób, ale nie będę spoilerować.
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 20:01
Za co Ci chwała i cześć
Chodziło mi o sam fakt wykorzystania postaci, a nie sposób - i tu i tam tylko domniemuję co będzie
Admete - Wto 04 Lis, 2014 21:25
Chyba zacznę wam zachwalać Pride and Prejudice O ile Liar's Game obejrzę, jak będzie całość, to P&P podobnie jak Misaeng oglądam na bieżąco. Podobają mi się bohaterowie. Każdy jest konkretny, nawet postacie drugoplanowe. Sprawy ciekawe, dotyczące ludzi, a nie przewałek finansowych. Panna choć chyba jak szczapa i jakaś taka mała , to ma niezłą chemię z bohaterem. Podoba mi się, ze jest w tym wszystkim jakiś konkret, dobre dialogi, tajemnica odnośnie przeszłości bohaterów. Świetny jest ten szef prokuratorów, ten aktor rewelacyjnie wypada w rolach takich nieobliczalnych trochę
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 22:37
To ja tylko nadmienię że w Iljimae
- król jest jak z bajki - dobry a wspaniałomyślny
- wóz a pole kapusty to bajka sama w sobie
- brat Sherlockuje
- panna sobie znalazła ślicznego chłopca śpiącego na murku
- tak, oczy ma piękne - skarb narodowy, hihi
Agn - Wto 04 Lis, 2014 22:44
| BeeMeR napisał/a: | Ja się nie dziwię planom matrymonialnym dziewczynki |
Ja się im nigdy nie dziwiłam ani na jotę.
| Admete napisał/a: | | tajemnica odnośnie przeszłości bohaterów. |
Tajemnica narodzin?
| Admete napisał/a: | Świetny jest ten szef prokuratorów, ten aktor rewelacyjnie wypada w rolach takich nieobliczalnych trochę |
Kto gra, przypomnij?
| Cytat: | - wóz a pole kapusty to bajka sama w sobie |
Mnie szczęka opadła w tym momencie. Il Ji Mae to trochę Robin Hood, trochę Batman czasem.
| BeeMeR napisał/a: | - panna sobie znalazła ślicznego chłopca śpiącego na murku |
I prawidłowo niemal z drzewa zleciała.
| Cytat: | - tak, oczy ma piękne - skarb narodowy, hihi |
Tiaaa... jestem po końcówce 10. odcinka, gdzie tylko te oczy widać, a reszta twarzy zasłonięta maską. 200% seksowności w spojrzeniu, imaginuję sobie, ile procent zawiera reszta.
Dobra, czas na bajkę na dobranoc. To lecimy z 11-tką.
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 22:58
| Agn napisał/a: | I prawidłowo niemal z drzewa zleciała. | Jak taki łapie to nic tylko spadać (mu w ramiona )
- czy Wam też się wydawało, że było tam nawiązanie do Króla i klauna? Te maski, akrobacje na linie?
Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 23:27
Mnie się już w 1 odcinku pomyślało o Królu i klaunie. Maska bohatera i jego małpia zręczność - a nawet moment z przeszłości, kiedy mały chłopczyk ogląda jakieś jarmarczne przedstawienie u boku ojca.
No, zaczęłam 2 odcinek (wróciłam niedawno do domu, więcej się nie dało). Dzieciaki - sami znajomi - ta śliczna panieneczka, która siedziała z małym naszym bohaterem na drzewie i słuchała kosa, jak trochę podrosła, zagrała jego narzeczoną w The Moon That Embraces The Sun. A on potem, kiedy urósł, w Koszmita się wcielił (a raczej Koszmit w niego ). A znowu przyrodni brat - to chyba brat żony Tysiącletniego Demona z Gu Family Book? Tego, który umarł za pomoc siostrze w ucieczce z domu gisaeng?
Jeszcze nie koniec wątków dzieciowych, ale już jesteśmy bliżej Jun Ki niż dalej
Rozpoznaję lokacje - tam gra budynek z Arang i drzewo z Zapachu kobiety Może to nawet to samo drzewo, pod którym Generał Choi oczekiwał na swoją Doktorkę?
W Iljimae się porobiło Dzieci pozamieniały domy, ojców i w ogóle... Czuję, że będzie z tego ładny bigos.... I niech już będzie, byle z Jun Kim!
Ale muszę przyznać, że mały jun Ki jest świetny - urodzony aktor
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | I prawidłowo niemal z drzewa zleciała. | Jak taki łapie to nic tylko spadać (mu w ramiona )
|
Dokładnie! I sprawdzać, czy się dobrze celuje, żeby sobie krzywdy łapiąc nie zrobił.
W godzinnej przerwie między pracą za zajęciami popracowymi obejrzałam sobie dziś prawie cały odcinek 3 King 2 Hearts. Było bardzo śmiechawo (nie ma to jak między żołnierzami, zabawy i gry mundurowego ludu koreańskiego - miodzio ), ale też - nieoczekiwanie - ufff.... gorąco.
Ja wam powiem - ten Żabul.... seksowna bestia
|
|
|