Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Admete - Pon 18 Mar, 2013 20:30
Przeczytałam W kraju niewidzialnych kobiet - wspomnienia doktor Quanty Ahmed z 2-letniego pobytu w Arabii Saudyjskiej. Książka ciekawa ze względu na opis innego kręgu kulturowego prezentację życia w kraju totalitarnym opartym na religii. Jako ciekawostkę podam, że autorka wspomina o pobycie w Arabii lekarzy Polaków - najwyraźniej dobrze się jej z nimi współpracowało. Co ciekawe Polacy od razu zwracali uwagę na totalitaryzm kraju, w którym przebywali. Quanta Ahmed to postępowa muzułmanka, której trudno się było przystosować do zakazów i nakazów. Najwyraźniejsza cecha tamtejszych stosunków społecznych to wszechobecna hipokryzja - dla nas to nic dziwnego, z historycznego doświadczenia wiemy, że każda dyktatura polega na dwójmyśleniu. Ciekawą częścią książki jest opis pielgrzymki do Mekki, jaka odbyła autorka i narratorka oraz jej duchowych przeżyć. Pewnie nie to miała na myśli, gdy pisała te rozdziały, ale utwierdziły mnie one jeszcze bardziej w przekonaniu fałszywości islamu, jako religii zapożyczonej i wypaczonej u samych początków. Nie chcę tu wywoływać dyskusji religijnej, nie mam takiego zamiaru - jednak to wrażenie jest teraz po lekturze bardzo silne, więc jako element recenzji musiało się tutaj znaleźć.
Agn - Pon 18 Mar, 2013 23:12
Eeva, pierwsze primo - tytuł tego arcydzieUa prosza! I drugie primo - ja wiem, że ty lubisz się od czasu do czasu skatować jakimś szajsem, ale na bora, dlaczego akurat tym i wszystkimi tomami?
Admete, brzmi frapująco (no i literatura faktu, w której się teraz z lubością zaczytuję). Muszę sprawdzić, czy ja to mam. Chyba że to jakaś starsza książka...?
Eeva - Wto 19 Mar, 2013 08:38
| Agn napisał/a: | | Eeva, pierwsze primo - tytuł tego arcydzieUa prosza! I drugie primo - ja wiem, że ty lubisz się od czasu do czasu skatować jakimś szajsem, ale na bora, dlaczego akurat tym i wszystkimi tomami? |
To "Heku series". Tytuł każda książka ma oczywiście inny, aczkolwiek równie niepasujący do treści.
Oj no skoro wiesz, że lubię się skatować to powinnaś też wiedzieć, ze jak już zacznę to muszę dobrnąć do końca. Muszę. To jakiś taki wewnętrzny przymus.
Tak jak pisałam, czytam teraz 8 część "The Ancients and The Old Ones", w której Emily przypadkowo, ale też i przez swoje wścibstwo, budzi starożytnych Heku (The Ancients), przez co muszą zostać obudzeni inne stare wampiry (The Old Ones), oczywiście wszyscy chca zabić biedną Emily, ona sie ukrywa, starożytni zostają zabici, jednak Em znów postanawia nawiać bo sprowadza zagrożenie na tych których kocha. Bla bla bla. Do tego oczywiście obiecuje, że pozostawi sprawy heku im i nie będzie się w nie wtrącać, jednak łamie obietnicę już w następnym rozdziale próbując dowiedzieć się jakie brudne sekreciki mieli starożytni. Zakazuje mężowi węszyć po jej gabinecie, bo "przecież są rzeczy które sa prywatne". No hipokryzja już pełną gębą. Na razie nie wiem co dalej, bo utknęłam na momencie gdy Emily twierdzi, że musi się wynieść z pałacu, w którym mieszka, bo potrzebuje prywatności i przecież potrafi sama o siebie zadbać i jest wściekłą bo wszyscy traktują ją jak dziecko.
Agn - Wto 19 Mar, 2013 11:06
Wiesz, na miejscu owych innych nie traktowałabym jej jak dziecko, tylko jak osobę niepełnosprawną umysłowo. Mnie się widzi, że Emily to taki bohater RPG z inteligencją 7, który stoi z maczugą na środku drogi, ślina kapie mu z pyska, a na obliczu ma wymalowany wybitnie tępy wyraz twarzy.
Podziwiam odporność.
Eeva - Wto 19 Mar, 2013 13:04
| Agn napisał/a: | | tylko jak osobę niepełnosprawną umysłowo. |
O tak tak, to dokładnie ona.
| Agn napisał/a: | | Podziwiam odporność. |
Nie ma co podziwiać. Ja po prostu jestem ciekawa co będzie dalej. Straciłam nadzieję, że Emily ogarnie się psychicznie to chociaż się dowiem czy wszyscy na końcu umrą czy nie
Agn - Wto 19 Mar, 2013 14:39
| Eeva napisał/a: | | Nie ma co podziwiać. Ja po prostu jestem ciekawa co będzie dalej. |
Jest, jest. Mimo to, że książka jest po prostu perfidnie zła od początku przez kilka tomów, ty wciąż się ciekawisz, co będzie dalej.
Eeva - Wto 19 Mar, 2013 14:44
| Agn napisał/a: | | ty wciąż się ciekawisz, co będzie dalej. |
Tak wiem, jestem powalona w głowę;-)
Agn - Wto 19 Mar, 2013 14:51
Albo masz odporność psychiczną z betonu, dodatkowo wzmocnioną metalem.
Eeva - Wto 19 Mar, 2013 15:30
Nie, zdecydowanie jestem powalona;-) No ale co ja poradzę, ze się wkręcam w każdy (no prawie) shit
Agn - Wto 19 Mar, 2013 15:53
Nie, nie radź nic na to. Ja wolę mieć człowieka wtajemniczonego, który mnie w razie Niemca ostrzeże przed jakąś lYteraturą.
Admete - Wto 19 Mar, 2013 19:06
A mnie dalej siedzi w głowie ta książka o życiu w Arabii Saudyjskiej - jak można było pozwolić na takie ograniczenie roli kobiet, takie poniżenie i brak szacunku. Powiedzcie mi - może ja jakaś głupia jestem, ale w jaki sposób zasłanianie włosów i zasłanianie całej kobiety ma zapewnić wyższa moralność?
Anonymous - Wto 19 Mar, 2013 19:18
Bo skoro jest własnością męża? To można schować pod korcem. Zasłanianie ciała bo należy ono dla męża, to dorozumiana zgoda na uprzedmiotowienie samej siebie. Ja tak to widzę. Są kobiety, które nie mają wyjścia i MUSZA, ale te które jeszcze uważają, że to dowód miłości szacunku męża to już dla mnie po prostu zagadka stulecia. Ja tego Admete też nie ogarniam. Ale baby bywają głupie. I tyle.
Mężczyzna zawsze będzie próbował, mniej lub bardziej narzucić swoje zdanie, jako najpierwsze, ale małżeństwo opiera się na dialogu, na kompromisach. A tu masz kompromis super. Ty żono zakrywaj się od stó do głów ja sobie dobiorę jeszcze kilka żon. Bo posiadanie kolejnej żony, pewnie w ich dziwnym świecie też jest dowodem miłości.
Admete - Wto 19 Mar, 2013 19:30
To prawda - tamte kobiety w większości nie mają żadnego wyboru ( piszę o Saudyjkach ) - policja obyczajowa może je publicznie upokorzyć, potępić, skazać na areszt domowy, a nawet coś gorszego. Najgorsze jest to, że są tam takie, którym już tak mózg wyprano, iż uważają, że tak musi być. Z drugiej strony zawsze tak jest, że im bardziej opresyjne społeczeństwo, tym bardziej ludzie próbują oszukać system. Tak więc tutaj ideologia, czy religia ulega całkowitemu wypaczeniu. Masz też rację z tym uprzedmiotowieniem.
Anonymous - Wto 19 Mar, 2013 19:51
Nie wiem czy czytałaś "Tysiąc wspaniałych słońc" rzecz się dzieje w Afganistanie i po prostu ziemno się robi jak się o tym czyta. Połknęłam tę książkę w jedno popołudnie zamiast się uczyć i byłam zszokowana. Jak może istnieć prawo, religia, w ogóle jakikolwiek system, który sankcjonuje takie praktyki. Przecież to jest chore. I tak jestem zamknięta na argumenty z przeciwnej strony, "że naprawdę jest inaczej", bo jednak nie jest. Są kobiety i w Polsce które uważają, że to normalne, że mężczyzna ma prawo bić i nie uważają małżeńskiego gwałtu za gwałt. "bo przecież mąż ma prawo". I nie winię tych kobiet, ja im wspołczuję traumy i życia w koszmarze. Ale nikt obiektywnie nie powie. "To jest normalne, dlaczego Cię to dziwi, to dowód troski i miłości męża".
w najnowszej książce Hołowni jest poruszający rozdział w którym kobieta, która urodziła się muzułmanką w pewnym momencie z przyjaciółką postanowiła zastanowić się nad wiarą i sprawdzić, czy islam jest spójny i porównywała z innymi wyznaniami, różnymi obrządkami i porzuciła islam, przeszła bodajże do koptystów i CUDEM uciekła, do dziś się ukrywa, zmieniła imię i nazwisko bo jest na nią wyrok śmierci.
I przepraszam, nikt mi nie wmówi, że to jest normalne.
A mówią, ze my Katole jesteśmy tacy radykalni, normalnie aż mi wstyd, u Nas maksymalna kara to ekskomunika. Ale oczywiście, dla wierzącego człowieka to okrutna kara. I wypływająca z Pisma.
Ania Aga - Wto 19 Mar, 2013 20:03
Mnie się czasem wydaje, że gdybym urodziła się w rodzinie bezwyznaniowej (bez wyznaniowej?, nie wiem, jak się to pisze) nie umiałabym przyjąć żadnej religii.
Anonymous - Wto 19 Mar, 2013 20:23
Ja nie ukrywam, że jestem szczęśliwa, że jestem katoliczką. Bo to wyznanie daje mi szeroki wachlarz możliwości, wierząc w jednego Boga, mogę wybrać taki sposób odnalezienia się w rzeczywistości wspólnotowej, że bez względu na charakter coś mi podpasuje.
Podobają mi się elementy innych religii, ale to są elementy. Lubię oglądać, czytać o świętach i związanej z tym tradycji, ale całościowo kupuję Katolicyzm.
I uwielbiam nowego papieża, który mnie wzrusza. Znowu dziś się popłakałam.
Eeva - Czw 21 Mar, 2013 11:20
| Agn napisał/a: | | Nie, nie radź nic na to. Ja wolę mieć człowieka wtajemniczonego, |
Skończyłam część 8, zabieram się za 9 i ostatnią.
Po tym jak Emily wyniosła się z pałacu, bo przecież potrafi o siebie sama zadbać, została znów porwana i torturowana, zostały jej wszczepione jakies dziwne wspomienia, potem znów została potorturowana i wypuszczona gdzieś w Czechach żeby się błąkała bez celu. Została odnaleziona w Irlandii gdzie popadła w alkoholizm, zaczęła palić papierosy (o nie!) oraz brać jakieś śmieszne prochy. Na szczęście powróciła na łono swej frakcji, potem generalnie nic ciekawego się nie działo poza tym, ze postanowiła urodzić dziecko dla swojej córki (która nie może mieć własnych dzieci) ale w końcu pomysl upadł. Na sam koniec przywódca wrogiej frakcji, który stał za porwaniami, torturami i wszczepianiem dziwnych wspomień, został wygnany ("banished") co oznacza, że został zamieniony w proch i zakopany na 800 lat zeby istnial zawieszony w próżni, głodny i umęczony, a ta idiotka jak się o tym dowiedziała zaczęła rwać włosy z głowy, ze przeciez tak nie można, to okrutne, to jej przyjaciel, trzeba go uratować.
Litości.
Anonymous - Czw 21 Mar, 2013 11:24
Eeva, Ty to masz szczęście do takich arcydzieł
Eeva - Czw 21 Mar, 2013 11:26
Taaak, albo one mają szczęście do mnie, bo każda inna myśląca istota odrzuciłaby je juz po 5 stronach
Anonymous - Czw 21 Mar, 2013 11:34
A książki chcą być czytane tak jak Pierścień, chce być noszony
arlekin - Czw 21 Mar, 2013 15:06
Dzięki dziewczyny. Zaraz zacznę szukać informacji na temat Małych kobietek.
A co do mahometan i roli kobiety, to wydaje mi się, że nie mamy do końca prawa oceniać ich kultury i wiary, bo europejczycy (niewierni) nigdy tego nie zrozumieją tak jak Polak nie pojmie niektórych zachowań Rosjan. Ale co do roli kobiety w tamtym społeczeństwie macie rację, rzeczywiście sa uprzedmiotawiane, tylko z tego co czytałam (już nie pamiętam gdzie) to nie wynika to z religii a ściślej z praw zawartych w Koranie, ale z błędnej jego interpretacji i wypaczeniu praw w nim wskazanych.
Oczywiście kobiety powinny chodzić okryte(chodzi o przeświadczenie, ze swoje piękno może okazywać tylko mężowi czy coś w tym guście) i facet ma prawo do wielu żon - ale nie ma prawa jej bić, gwałcić itp., ma obowiązek każdej zonie zapewnić taki sam status, a wiec wielożeństwo winno dotyczyć tylko Panów z dużym majątkiem.
Ale nie czytałam nigdy Koranu, więc to tylko informacje z drugiej ręki.
Ale niestety prawda jest taka, że radykałowie traktują kobiety tak jak opisałyście w swoich postach i nikt z tym nie walczy zwłaszcza one same, a to jest przykre.
Anonymous - Czw 21 Mar, 2013 15:12
| arlekin napisał/a: | | A co do mahometan i roli kobiety, to wydaje mi się, że nie mamy do końca prawa oceniać ich kultury i wiary, |
Ja mogę być nazywana ciemniakiem i zacofańcem a nie mogę oceniać innych? Co to za relatywizm?
Arlekin, ja wyrażam swoje zdanie na ten temat, nie głoszę swoich dogmatów ex cathedra.
Uważam, że ta religia podle traktuje kobiety i niesie świadectwo przemocy.
Coś na temat tego islamu wiem, bo miałam wykłady na studiach, opowiadał mi o tym czlowiek, który ma u mnie ogromny autorytet. Nie mam powodów by mu nie wierzyć
Admete - Czw 21 Mar, 2013 18:55
Ja tyle rozumiem, że nie chciałabym być częścią tamtej kultury i tez uważam, że mogę wypowiadać opinie. I nie sądzę, żebyśmy aż tak bardzo nie rozumieli Rosjan Arlekin ja się wypowiadałam konkretnie na temat Arabii Saudyjskiej, w której prawa kobiet są bardzo ograniczone, bo to państwo totalitarne oparte na islamie. Wiem, że są różne odłamy islamu - takie bardziej liberalne także, ale mnie chodziło konkretnie o ten kraj. Wiesz, że tam kobieta musi zawsze mieć męskiego opiekuna? Nie może podróżować za granicę bez zgody męża, brata, ojca? Ostatnio chyba uchylili zakaz ( lub mają uchylić ) o tym, że kobiety nie mogą prowadzić samochodu. A opis tego, jak lekarka, wykształcona kobieta biega po szpitalu całkowicie zakutana w abaję jest z jednej strony groteskowy, a z drugiej przerażający. Gdzie tu rozum, gdzie logika?
Agn - Czw 21 Mar, 2013 21:54
Eeva, odłóż ten szajs, ja cię bardzo proszę. Mózgu szkoda. Reading is feeding your mind, be careful what you eat!
Anonymous - Pią 22 Mar, 2013 00:29
Evea poczytaj "Ruth" to jest grejt buk
|
|
|