Muzyka - Muzyka Klasyczna...
annmichelle - Nie 19 Paź, 2025 22:22
Piotr Alexewicz dobrze zgrany z orkiestrą.
RaczejRozwazna - Nie 19 Paź, 2025 22:27
Świetny!!! Ale się cieszę.
annmichelle - Nie 19 Paź, 2025 22:31
Zaskoczył mnie na plus po przeciętnym trzecim etapie.
Tak jak napisałam - słychać było, że to koncert, a nie orkiestra sobie, a pianista sobie.
Aragonte - Pon 20 Paź, 2025 16:31
Do posłuchania na zaś - bardzo przyjemny i zagrany z nerwem koncert (Vivaldi - Concertos fantastiques | Amandine Beyer & Gli Incogniti):
https://www.youtube.com/watch?v=1us-ZAm2u5E
annmichelle - Pon 20 Paź, 2025 18:35
RaczejRozważna - Twój ulubieniec jest na widowni.
RaczejRozwazna - Pon 20 Paź, 2025 20:24
Super
Niemniej David mnie nie zachwycił. Kevin Chen był bardziej ludzki, nie tak mechaniczny, ale bez rewelacji.
Jeśli ktoś by mi powiedział, że najbardziej mi się spodoba koncert Piotra Alexewicza, to bym nie uwierzyła
annmichelle - Pon 20 Paź, 2025 20:34
| RaczejRozwazna napisał/a: |
Jeśli ktoś by mi powiedział, że najbardziej mi się spodoba koncert Piotra Alexewicza, to bym nie uwierzyła |
Chen jest bardzo sympatyczny i nie gra tak mechanicznie i jeśli wybór do głównej wygranej ma być między nim a Amerykanami Yangiem i Lu to wybieram Changa.
Gruzin był dziś bardzo zestresowany, autentycznie było mi go szkoda. To jest świetny pianista i mam nadzieję, że zrobi karierę.
A tak ogólnie na wygraną to cały czas trzymam kciuki za Onga.
Nie wygra, bo w jego grze jest zbyt wiele ognia i własnej interpretacji, ale i tak .
Teraz ostatnia wykonawczyni - Japonka Kuwahara - typowana obok Yanga, Chenga, Lu i Chinki Liu do zwycięstwa.
Ciekawe czy rzeczywiście wygra ktoś z tej piątki.
RaczejRozwazna - Pon 20 Paź, 2025 20:39
Dla mnie mimo wszystko z tej piątki najbardziej podobał się Lu - obok gwiazdeczki oczywiście, ale nie wiem czy ona wygra.
Najmniej rzeczywiście Yang - gdy wygra się zdenerwuję i nie pojadę na koncert laureata do NOSPRu w przyszły piątek
EDIT. Japonka zaskakująco dobrze gra poloneza. No no no....
annmichelle - Pon 20 Paź, 2025 20:44
Nie chcę wyjść na złośliwca, ale pani Kuwahara już wygrała w kategorii najgorzej dobrany strój sceniczny.
RR - to kto jest Twoim kandydatem do zwycięstwa, oprócz Liu?
RaczejRozwazna - Pon 20 Paź, 2025 20:45
Ona mówiła, że muzyka Chopina się jej kojarzy z kwitnieniem wiśni - pewnie stąd ta sukienka.
Nie mam pojęcia kto wygra. Nie mam też swojego kandydata bo jednak nikt mi się na równi nie podobał w każdym etapie. Poza tym nie wszystkich słyszałam.
RaczejRozwazna - Pon 20 Paź, 2025 21:12
Jestem zachwycona koncertem Kuwahary
Czyli już nic nie wiem.
annmichelle - Pon 20 Paź, 2025 21:17
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Czyli już nic nie wiem. |
A może tak: w sumie obojętnie kto wygra, bo każde z nich na swój sposób zasługuje na pierwsze miejsce?
Finały naprawdę ciężko mi ocenić, chociażby, że trudno porównywać wykonania 1 i 2 koncertu - dla mnie one są bardzo różne.
Ja cieszę się, że przez te wszystkie dni 2, 3 i 4 etapu wysłuchałam tylu dobrych wykonań, często bardzo różnego podejścia do tego samego utworu.
Było super.
annmichelle - Wto 21 Paź, 2025 09:59
Wyniki.
NAGRODY GŁÓWNE:
• I nagroda – Eric Lu (USA)
• II nagroda – Kevin Chen (Kanada)
• III nagroda – Zitong Wang (Chiny)
• IV nagroda – Tianyao Lyu (Chiny); Shiori Kuwahara (Japonia)
• V nagroda – Piotr Alexewicz (Polska); Vincent Ong (Malezja)
• VI nagroda – William Yang (USA)
NAGRODY SPECJALNE:
• Nagroda Polskiego Radia za najlepsze wykonanie mazurków – Jehuda Prokopowicz (Polska)
• Nagroda Filharmonii Narodowej za najlepsze wykonanie koncertu – Tianyao Lyu (Chiny)
• Nagroda Krystiana Zimermana za najlepsze wykonanie sonaty – Zitong Wang (Chiny)
• Nagroda Towarzystwa im. Fryderyka Chopina za najlepsze wykonanie poloneza – Tianyou Li (Chiny)
• Nagroda im. Belli Davidovich za najlepsze wykonanie ballady – Adam Kałduński (Polska)
annmichelle - Wto 21 Paź, 2025 10:54
Powiem tak - wygrał kto miał wygrać jeszcze zanim zaczęli konkurs.
Mam mieszane odczucia, żeby dopuszczać finalistów poprzednich edycji do kolejnej edycji.
Po co nagradzać pianistów, którzy robią kariery od lat - ten konkurs ma przecież otwierać drzwi młodym pianistom, to nie Oscar za całokształt pracy twórczej i za zasługi.
O moim zdaniu na temat nauczycieli zasiadających w jury już pisałam i nie będę się powtarzać. Nadmienię, że Lu był uczniem dwóch jurorów. Ale nie on jedyny.
Znamienne w tych wynikach jest dla mnie, że Eric Lu nie dostał żadnej nagrody specjalnej, czyli dla mnie nie wyróżnił się niczym podczas tego konkursu, po prostu przechodził przez kolejne etapy i na końcu te uzbierane punkty dały mu zwycięstwo.
Trochę słabe, bo wygrywa w takim razie pianista przeciętny, średniak wśród innych finalistów.
Czy tylko mnie przypomina to finał 2010 i zwycięstwo Awdiejewej?
A zastanawiające jest że Adam Kałduński, który wg jury nie zasługiwał nawet na etap 3, nie mówiąc o finale, zagrał również najlepiej ballady, czyli wyprzedził wszystkich 20 pianistów trzeciego etapu. Podobnie z nagrodą za mazurki - Prokopowicz zagrał je lepiej od wszystkich finalistów.
Wiem, że wg logicznego myślenia mogli zagrać super ballady i mazurki, a zawalić całą resztę, ale każdy kto oglądał wie, że tak nie było. Są to więc takie nagrody pocieszenia? Na otarcie łez?
Reakcje przy odczytywaniu wyników czym dalej tym bardziej powściągliwe, miny niektórych jurorów i pianistów mówiły więcej niż słowa.
Chyba nikt z finalistów, oprócz Onga i Alexewicza, nie wyglądał na zadowolonego.
A nagrodzony też nie wyglądał na przeszczęśliwego (bardziej zakłopotanego), ale może to taki typ człowieka.
Tamara - Wto 21 Paź, 2025 13:58
Konkurs już dawno zszedł na psy, nie pierwszy to raz z takim finałem. O ile kiedyś wygrywali najlepsi i najoryginalniejsi, którzy potem robili światowe kariery, to od ładnych paru konkursów nie ma ani indywidualności, ani naprawdę utalentowanych pianistów, poziom ogólny jest w dolnej strefie stanów średnich jak Bug we Włodawie, więc i zwycięzcy są jacy są.
A może Lu prezentował najbardziej wyrównany poziom umiejętności i dlatego dostał pierwszą nagrodę, jako najlepiej przygotowany i najlepiej prezentujący swoje wszystkie umiejętności?
annmichelle - Wto 21 Paź, 2025 14:38
| Tamara napisał/a: | | Konkurs już dawno zszedł na psy, nie pierwszy to raz z takim finałem. O ile kiedyś wygrywali najlepsi i najoryginalniejsi, którzy potem robili światowe kariery, to od ładnych paru konkursów nie ma ani indywidualności, ani naprawdę utalentowanych pianistów |
Nie zgodzę się,że kiedyś wygrywali najlepsi i najoryginalniejsi - wystarczy prześledzić zwycięzców wszystkich edycji i tych, którzy zajmowali dalsze miejsca. Dyskusyjne wygrane były już w pierwszych konkursach.
W sumie na palcach JEDNEJ ręki można wymienić "zasłużone" wygrane, a reszta albo układy, manipulacje albo nietrafione wybory, co widać po późniejszych karierach, w wielu przypadkach "karierach".
Byli wybitni pianiści-chopiniści, którzy nie wygrali "bo nie".
Po kryzysach lat 80- i 90-tych konkurs odbił się zwycięstwem Blechacza, niestety 5 lat później kontrowersje (nazwijmy wprost: oszustwo) z Awdiejewą (pojawiły się naciski jurorów plus presja, że "wreszcie znowu musi wygrać kobieta", bo ostatnia była Martha Argerich), lata 2015 i 2021 pokazały wg mnie, że konkurs może przebiegać bez większych wpadek sędziowskich.
W tym roku to też nie wpadka, ale dla mnie Eric Lu nie był najlepszym chopenistą z tego grona, a przecież o to cały czas się rozbija. Sorry - jego polonez czy mazurki? Co Jabłoński na to?
Dlatego zawsze bardziej interesuje mnie śledzenie całego (lub prawie całego, bo pierwszy etap na ogół oglądam wyrywkowo, po prostu za dużo tego ) konkursu - dla muzyki, dla charyzmy pianistów, dla ich interpretacji.
A wynik jest dla mnie mniej ważny.
Wszędzie gdzie jest konkurs bazujący w głównej mierze na gustach nie będzie obiektywny: Oscary, Złota Piłka, Miss Swiata, Konkurs Chopinowski, itd.
A utalentowanych pianistów na pewno nie brakowało - w moim mniemaniu było ich może nawet zbyt wielu.
RaczejRozwazna - Wto 21 Paź, 2025 19:23
Bruce Liu - zwycięzca ostatniego konkursu - robi oszałamiającą karierę. Bilety ma wykupione wszędzie a koncertuje jak szalony. Poza tym - jaki inny pianista reklamuje Lexusa (albo cokolwiek innego)?
Ja nie jestem aż tak zszokowana wynikiem jak co poniektórzy. Szczerze - nie było pianisty, który jednoznacznie powinien wygrać. Będę na koncercie w piątek więc sama ocenię jak się prezentuje zwłaszcza jego dźwięk, bo mówiono że bywa ordynarny. Mnie jego interpretacje może nie tyle zachwyciły ale na pewno zaintrygowały.
Cieszę się z nagród dla Yehudy i Kałdunowicza, ale szczerze - jeżeli najlepsza ballada to jakim cudem pianista nie znalazł się nawet w III etapie?
annmichelle - Wto 21 Paź, 2025 20:38
Oglądam koncert laureatów.
Mój Boże - przemównie Hołowni i Nawrockiego - zdecydowanie za długie, przegadane, nudne.
Najlepsze zdjęcie grupowe: na pierwszym miejscu Trzaskowski, Nawrocki, Hołownia, Sikorski, a pianiści z boku, a zwycięzca z tyłu (widać mu czubek głowy).
Kwintesencja polityków vs artystów.
Garrick Ohlson - przewodniczący jury - wrócił do domu i nie ma go na gali. To jest po prostu zlekceważenie wszystkich: kolegów z jury, organizatorów, ale przede wszystkim pianistów i publiczności. Zenada.
RaczejRozwazna - Wto 21 Paź, 2025 21:13
I politycy i przewodniczący jury - rzeczywiście żenada.
Gra Kałduński - nie słyszałam go w konkursie. Strasznie wydziwia.
annmichelle - Wto 21 Paź, 2025 21:35
Właśnie się dowiedziałam, że dzisiejszy repertuar wybrało laureatom...jury.
Niezły zamordyzm, nawet laureaci nie mogą wybrać co chcą zagrać na gali pokonkursowej - rozumiem, żeby im dano ograniczenia czasowe, ale narzucenie konkretnego utworu?
Alexewicz zdobył nagrodę publiczności. W internecie wycie. Rozumiem.
Zdecydowanymi ulubieńcami publiki byli Pawlak i Gruzin David, a z pań "Marysia" (jak określa samą siebie Lyu ), ale Alexewicz?!
Edit: bardzo brakuje mi na tym koncercie radości. Prowadzący spięci, publiczność bardzo powściągliwa, pianiści w większości smutni/zmęczeni/rozczarowani.
Repertuar dla mnie ok, ale dla osób niesłuchających Chopina (czyli pewnie ponad połowa publiczności dzisiaj) pewnie lepiej byłoby posłuchać czegoś lżejszego lub znanego (etiuda rewolucyjna, preludium deszczowe, najbardziej znane walce i polonezy).
RaczejRozwazna - Śro 22 Paź, 2025 00:23
Zgadzam się. Patrzę też z lekkim niepokojem na zwycięzcę - wygląda na wyczerpanego, wywalił się też spektakularnie w pierwszej części koncertu, mimo że ogólnie grał pięknie. Nie wiem, jak on zniesie trudy morderczej trasy koncertowej, która właśnie się zaczyna.
Tamara - Śro 22 Paź, 2025 09:20
| RaczejRozwazna napisał/a: | | wygląda na wyczerpanego, |
Przecież chorował w trakcie przesłuchań, ma prawo, zwłaszcza, że gra jest wyczerpująca i fizycznie i psychicznie.
Obejrzałam finałowy występ Erica i Marysi i śmiem twierdzić, że Eric jest bardzo dobrym pianistą, podtrzymującym klasyczną tradycję chopinowską. Natomiast Lyu jest niewątpliwie utalentowana, ale póki co jest to chińska maszynka do grania, ja bym jej zmieniła nauczyciela, tym bardziej, że ma kiepsko ustawioną rękę i w ogóle złą postawę przy klawiaturze.
annmichelle - Śro 22 Paź, 2025 09:47
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Zgadzam się. Patrzę też z lekkim niepokojem na zwycięzcę - wygląda na wyczerpanego |
Powiem Ci, że on od początku konkursu wygląda mi na zmęczonego, schorowanego, jakby za chwilę miał zemdleć.
Mam nadzieję, że nie kryje się za tym jakaś poważna choroba.
A co myślisz na temat walca na bis? Najpierw się ucieszyłam, bo to chyba mój ulubiony walc Chopina, a po chwili jak zaczął zmieniać tempo - zdecydowanie nie.
Chopinisty szukali, taaa Jego polonezy mają dla mnie niewiele wspólnego z tym co wiecznie podkreślają "duchem Chopina".
Po co paplać czego szukają,a później wybierają i tak osobę która jest daleko od tych "idei".
Jury i ich pożal się panie Boże szef Ohlsson wyglądali podczas ogłaszania wyników i wczoraj jakby najedli się cytryn z octem.
Przynajmniej Paleczny trzymał fason, choć musiał przejąć niewdzięczną rolę gwiazdy Ohlssona.
Tak jak cały konkurs mi się podobał (nadrobię sobie jeszcze występy z pierwszego etapu, szczególnie cieszę się na walce i etiudy) to końcówka zostawia niesmak.
Widziałaś zbiorowe wywiady z uczestnikami z Benem Laude podczas czekania na wyniki?
Dowiedziałam się tam sporo ciekawych rzeczy, między innymi kto z nich naprawdę lubi muzykę Chopina (pewnie byś była zaskoczona ) , a kto po prostu dostał e-mail od organizatorów z prośbą, żeby przyjechać i wziąć udział.
Podali też swoje ulubione utwory kompozytora i wielka szkoda, że jury narzuciło im repertuar na galę, bo z tych "kawałków", które są bliskie im sercu wyszedłby pewnie dużo ciekawszy i pełen pasji koncert. Ciekawe były też interakcje między uczestnikami. Polecam!
| Tamara napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | wygląda na wyczerpanego, |
Przecież chorował w trakcie przesłuchań, ma prawo, zwłaszcza, że gra jest wyczerpująca i fizycznie i psychicznie. |
Każdy z tych pianistów ma być prawo wykończonym, Ong grał w trzecim etapie z porządnym choróbskiem, Eric Lu przełożył występ z powodu palca, a nie wirusa.
| Tamara napisał/a: | | Eric jest bardzo dobrym pianistą, podtrzymującym klasyczną tradycję chopinowską. |
Polecam więc posłuchać polonezów i mazurków w jego wykonaniu. Z jednym polonezem tak pojechał, że szkoda gadać. I nie, nie chodzi o fałsze, ale o sposób grania.
Mazurki (słabe) przemilczę, bo na nich wyłożyli się prawie wszyscy w trzecim etapie, może z 5 pianistów wiedziało o co w nich chodzi.
Inni byli lepsi w interpretacji Chopina i myślę, że gdy ujawnione będą wyniki jury wyjdzie, że wygrała czysta matematyka (już są takie przecieki od niektórych jurorów), po prostu uzbierał te średnie punkty na poszczególnych etapach i w efekcie średniak wygrał przy błogosławieństwie swoich dwóch nauczycieli w jury i rodaka Ohlssona, który zaznaczył, że wreszcie po 55 latach wygrał Amerykanin.
Nie nazwałabym Lyu "chińską maszynką do grania" , ale co ja się tam znam.
Powiem tak - inaczej słucha się pojedynczych utworów, ainaczej gdy ogląda się całe sesje "ciągiem". Wtedy naprawdę widać różnice między uczestnikami: wpada się jako słuchacz w taki "tunel słuchowy" , jest się wtedy wrażliwym na wszystkie niuanse, wyłapuje się zarówno genialne fragmenty jak i wpadki. Przynajmniej ja tak miałam.
Wszystkie sesje będą jeszcze dostępne przez jakiś czas na youtube na kanale Instytutu Chopina.
Osobiście najbardziej polecam etap 2, było kilka naprawdę genialnych wykonań, kilka oryginalnych (ci raczej nie przeszli do etapu 3) i wiele poprawnych.
Czterdziestka utalentowanych ludzi pełnych energii (większość oklapła ze zmęczenia i stresu później w 3 i 4 etapie), wizji i pięknej muzyki.
RaczejRozwazna - Śro 22 Paź, 2025 10:52
Walc to nie byla moja bajka. Ale ma prawo do swojej interpretacji. Rozchwytywany i wychwalany ppd niebiosa Bruce Liu też nie prezentuje Chopina, który byłby mi jakoś szczególnie bliski.
Chińska gwiazdeczka jest dla mnie zaprzeczeniem chińskiego, maszynowego grania, ale jest jeszcze bardzo dziecinna i niedojrzała. Jakiegoś rysu tej głębi brakuje w tej grze, to jest wszystko genialne ale intuicyjne. Wywiady fragmentarycznie widziałam, wiem, że chociażby Kuwahara była zaproszona do udziału. Nawet nie wiedziałam, że takie zaproszenia są praktykowane. Poza finałem ona dla mnie grała za ciężko
annmichelle - Śro 22 Paź, 2025 11:16
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Walc to nie byla moja bajka. Ale ma prawo do swojej interpretacji. Rozchwytywany i wychwalany ppd niebiosa Bruce Liu też nie prezentuje Chopina, który byłby mi jakoś szczególnie bliski. |
Dlatego przestałam rozumieć o co jury chodzi.
Z jednej strony wiele gadania o szukaniu chopinisty (z wyraźnym zastrzeżeniem - nie wybitnego pianisty!), który zrozumie jego utwory i będzie grał "tak jak jest zapisane w nutach, listach, pamiętnikach", ratowanie dziedzictwa przed udziwnieniami, zbyt daleko idącymi interpretacjami (Pogorelich), drogami na skróty (Jabłoński w wywiadzie), trzymania się "ducha Chopina".
Zrozumiałabym więc, że np. Strata odpadł, że Ong czy Wang nie wygrali, ale dlaczego nie wybrali osoby, która grała Chopina "po bożemu" tak jak "jest w nutach" - nie do końca pojmuję. Byli przecież tacy pianiści.
Ale tak jak napisałam jeszcze przed ogłoszeniem wyników - nieważne w sumie kto wygra, bo wybór na pewno nie był łatwy.
Podejrzewam jednak, że ten cały kwas jest stąd, że Lu przyjechał po wygraną (też wspomniałam, że każde inne miejsce byłoby odebrane jako porażka), są te niejasne kontakty z jury (ale nie on jedyny, w sumie z finalistów chyba tylko Ong i Shindo nie mieli swojego człowieka w jury) i że przede wszystkim nie zachwycił swoją grą ani pod względem czysto technicznym (co pogardliwie punktuje się Chińczykom i Yangowi) ani artystycznym ani charyzmatycznym (nie porwał słuchaczy).
Ludzie chcą drugiego Zimermana, Blechacza, Polliniego czy Argerich.
Każdy by chciał!
Dziś drugi koncert na żywo - też będzie na youtube.
|
|
|