To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Spotkanie w Warszawie - 12 maja 2007

Harry_the_Cat - Nie 13 Maj, 2007 18:20

On i wszyscy jego koledzy, którzy przychodzili nas "dyskretnie" oglądać... :rumieniec:
Caitriona - Nie 13 Maj, 2007 18:27

Jak eksponat w muzeum :lol: Najlepszy był ten, który wszedł do sali, pobawił się menu na sąsiednim stoliku, oblukał nas i wyszedł :lol: :lol: :lol: Dobry był!
Gosia - Nie 13 Maj, 2007 18:31

Caitriona napisał/a:
Najlepszy był ten, który wszedł do sali, pobawił się menu na sąsiednim stoliku, oblukał nas i wyszedł :lol:

Naprawde nie wiem dlaczego :roll:
Co w tym bylo dziwnego ze stadko kilkunastu dziewczat gadalo i chichotalo przez pare godzin? :mrgreen:

Harry_the_Cat - Nie 13 Maj, 2007 18:33

No przecież powiedział nam "Nasz Pan", że jesteśmy idealnymi klientami :rotfl:
malmik - Nie 13 Maj, 2007 18:39

Caitriona napisał/a:
Jak eksponat w muzeum

Albo jak zwierzęta w ZOO :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Gosia - Nie 13 Maj, 2007 18:42

A na zakonczenie kiedy wychodzilysmy, Alison go uspokoila, ze nastepnym razem przyjdziemy dopiero za rok. A on na to: Czemu nie wczesniej? :thud:
malmik - Nie 13 Maj, 2007 19:05

Gosia napisał/a:
A on na to: Czemu

Widocznie był jeszce w szoku?? :rotfl:

Gosia - Nie 13 Maj, 2007 19:07

To fakt. Szok musial byc wielki :mrgreen:
miłosz - Nie 13 Maj, 2007 19:17

nie badzcie małpy i wklejcie jakie zdjecia albo wyszlijcie na priva ;) :bejsbol: bo żal serce ściska :hello:
Anonymous - Nie 13 Maj, 2007 19:21

Melduję, że jestem już w domciu.
Chciałam po raz kolejny podziekowacogromniaście Aragonte za gościnę. Będzie mi brakować uczucia bycia niczym autostrada.
Czułam się z deka oszołomniona, dopiero w pociągu miałam szanse przemyśleć to i owo :D
Dziekuje Wam za ten oszałamniający weekend pełen wrażeń. Przepraszam te z Dam, z którymi nie byłam w stanie intensywnie porozmawiać (ale ten stół był długi i chociaż mówię głośno, coś mi wybitnie siadło na uszy).

Dziękuję wszystkim Damom za cukier. Ogółem uzbierało mi się tego 20 dag :D


P.S. Teraz mogę się Wam przyznać, że ja moje regałki zostawiłam w domu - nie miałam jak się zebrać. Więc mam nadzieję, że pod koniec wakacji same je sobie odbierzecie na piecoznych u mnie :D

Marija - Nie 13 Maj, 2007 19:26

:hello: Dotarłam do domu o 23.30, po 5,5 godzinach kawaleryjskiej jazdy przez (na szczęście) dość puste drogi.
Jeszcze jestem oszołomiona czy co....
Przepraszam, ale ze względów pozaforumowych byłam troszkę nie w sosie :oops: ....Postaram się poprawić :rumieniec: , na przyszłość.
Melduję również, że glona na maseczkę zatrzymam na czarną godzinę i że w szale powrotu nie wypiłam wody morskiej zamiast mineralnej :lol: .

malmik - Nie 13 Maj, 2007 19:26

AineNiRigani napisał/a:
Czułam się z deka oszołomniona, dopiero w pociągu miałam szanse przemyśleć to i owo

Nieźle kobiety - oszołomić Aine to nie mały wyczyn :rotfl: :rotfl:
Cieszę się, że dotarłaś bezpiecznie do domu :hello:

Anonymous - Nie 13 Maj, 2007 19:27

Gosia napisał/a:
To fakt. Szok musial byc wielki :mrgreen:


No sam tak powiedział...

Gosia - Nie 13 Maj, 2007 19:40

Marijo, najwazniejsze, ze zdecydowalas sie przyjechac i mialysmy okazje Cie poznac :D

Aine, a skad wiesz ze on mial na imie Józef? :lol: To prawda? Czy to w ramach "huzia na Józia!" :mrgreen:

Anonymous - Nie 13 Maj, 2007 21:03

No, Gosieńko, Słońce Ty moje, Mati zawsze ma sprawdzone informacje.
Skoro pisze, że mu było Józef, to znaczy, że mu było Józef.
Poza tym - czyż nie jest to biblijne imię? :rotfl:

Anonymous - Nie 13 Maj, 2007 21:03

No, Gosieńko, Słońce Ty moje, Mati zawsze ma sprawdzone informacje.
Skoro pisze, że mu było Józef, to znaczy, że mu było Józef. Amen.

Poza tym - czyż nie jest to biblijne imię? :rotfl:

Matylda - Nie 13 Maj, 2007 21:13

AineNiRigani napisał/a:
No, Gosieńko, Słońce Ty moje, Mati zawsze ma sprawdzone informacje.
Skoro pisze, że mu było Józef, to znaczy, że mu było Józef. Amen.

Poza tym - czyż nie jest to biblijne imię? :rotfl:


A skąd to zawsze ??? :? ??:

Anonymous - Nie 13 Maj, 2007 21:29

To wynika z logiki :D
Mag - Nie 13 Maj, 2007 21:30

Powiem Wam jeszcze, że jak wychodziłyśmy z Martą rozchichotane- ja odruchowo poleciałam w stronę wc, a Marta w druga , po czym obie zawróciłyśmy i ja poleciałam w druga, a Marta do wc. Stanęłyśmy oszołomione i Marta się pyta, "to gdzie?" ja zrobiłam wielkie oczy,i mówię, " nie wiem!'.
Na to "nasz pan" z kolegą wybuchneli śmiechem, ja znowu ruszyłam w stronę wc- tam były zamknięte schody, Marta za mną i pyta w biegu kelnerów, "czy to tam?" Nasz "TAK" , a ten drugi " jeśli chodzi paniom o nasze piwnice to tak"
Stanęłyśmy w miejscu jak wryte i pytamy o wyjście, a panowie z uśmiechem" a która część Wa-wy panie interesuje?" Dopiero "dworzec centralny" spowodował wybuch śmiechu i pokazali nam wyjście. Na dole stało trzech panów kelnerów, którzy również wybuchnęli śmiechem na nasz widok i zaczęli się wylewnie z nami żegnać tekstami" do zobaczenia wkrótce", " zapraszamy częściej" "wracajcie szybko" :shock:

Normalnie chyba będziemy ulubionymi klientkami ckoberży :rotfl: :banan:

Ckoberża ma u mnie duży plus za obsługę :banan:

Gosia - Nie 13 Maj, 2007 22:02

Mag napisał/a:
czy to tam?" Nasz "TAK" , a ten drugi " jeśli chodzi paniom o nasze piwnice to tak"
:rotfl:

Aine, no tak, w sensie biblijnym to musi miec na imie Józef :mrgreen:

Anonymous - Nie 13 Maj, 2007 22:18

Poza tym, jak to pisała L.M. Mongomery ludzie się dzielą na tych, co znają i tych co nie znają Józefa.
A MY ZNAMY JÓZEFA !!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Alison - Nie 13 Maj, 2007 22:19

Dziewczynki i ja już w domku. Boże jesteście wszystkie takie fajne, wesołe, pełne energii, śliczne i co tam jeszcze chcecie, że akumulatory ładujecie starszym paniom na cały następny rok :wink: . Dziękuję Wam wszystkim za to spotkanie, obśmiałam się, nacieszyłam się i w ogóle okropnie wyluzowałam. Co do pana, NASZ ci on jest i tylko NASZ. Jak se go dziś rano obejrzałam na powiększeniu w aparacie, to on zwyczajnie i po prostu przystojny jest, pomijając że ma mnóstwo wdzięku i poczucia humoru. Kurna, szkoda, że taki młody :neutral: :wink:
Chyba nie wypada zamieszczać jego portretu na stronie, ale walnę prezentacyjkę ze spotkanka i tam Józia (niech już Józiem zostanie, również przez wzgląd na miłościwie nam panującego onegdaj Franza Josepha) wyeksponuję najładniej jak potrafię, a następnie roześlę Wszystkim paniom i pannom.
Kaziutko, jak patrzę na przypinkę to płaczę ze wzruszenia, że jechała do nas z tak dalekich rubieży, i że jest taka piękna, i że będzie na wieczną pamiątkę.
Gosiałku piję teraz herbatkę z prześlicznej filiżaneczki, a motylki z niej jak wejdą mi do brzunia, to już nigdy go nie opuszczą i niech już tak zostanie.
Kati, mój wnuś jest najśliczniejszym dzieckiem na tej szerokości geograficznej!
Kikito, Twój telefon przyprawił mnie prawie o zawał serca, ale już wiesz, że wszystkie ucałowałam, wedle Twego życzenia.
Aragonte muszę Cię zaprosić na jakąś pieszą wędrówkę, boś mi druh, by nie powiedzieć druhna w pokonywaniu kilometrów.
Matyśka, masz już świnkę? Jedziemy! To postanowione!
Eeech, mogłabym tak bez końca, ale GDZIE JEST NASZ PAAAAN?!!!!

Harry_the_Cat - Nie 13 Maj, 2007 22:23

AineNiRigani napisał/a:
A MY ZNAMY JÓZEFA !!!!


:thud:

Marija - Nie 13 Maj, 2007 22:23

Alison napisał/a:
jesteście wszystkie takie fajne, wesołe, pełne energii, śliczne i co tam jeszcze chcecie, że akumulatory ładujecie starszym paniom na cały następny rok :wink: .
- powiedziała "starsza pani" :paddotylu: :rotfl: :rotfl: .
Gosia - Nie 13 Maj, 2007 22:24

Och, motylki moglyby nigdy nas nie opuszczac :serduszkate:
Dzieki Ali, ze bylas z nami :przytul:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group