To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce

Deanariell - Czw 30 Sie, 2012 21:26

Eeva napisał/a:
Uuuu, Akaterine, to jest mocne. Izabela jako cyborg, w którym zakochał się wrażliwy sklepikarz, jednak ona niewrażliwa na jego awanse myśli tylko o tym jak skolonizować nasza planetę innymi cyborgami i zniewolić rase ludzką!

:rotfl: No mocne, mocne. :lol: Wokulski jako taka polska wersja Łowcy androidów... :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Co do Tolkiena, to też jestem zdecydowanie przeciwna wersji porno... :roll: Czy nie może istnieć nic czystego i pięknego, czego ludzie nie przerobiliby na szambo? :-|

Btw a czy ktoś zastanawiał się kiedykolwiek nad kwestią, co powiedziałyby na ten temat postacie z książek, gdyby naturalnie mogły się wypowiedzieć (analogicznie do zmarłego autora ;) )? Wątpię, żeby taki np. Aragorn był zachwycony slashem z sobą w roli głównej. :roll: :-P Pomijając rubaszne poczucie humoru części fanów Tolkiena, wyrażające się tworzeniem mniej lub bardziej udanych żartów w postaci historyjek obrazkowych w internecie, obawiam się, że tak na serio, to Gimli bardzo chętnie z pewnością, a wręcz z rozkoszą odrąbałby swoim krasnoludzkim toporem głowy autorom tych fanfików, gdzie każe mu się spółkować z Legolasem. :roll: :-P A sam Legolas, ten książkowy naturalnie - nie wypaczony przez postać filmowego bląd Legosia (choć w sumie i tak go lubię w tej wersji ;) ) - dołożyłby strzałą w sam środek tylnej części ciała, tak, aby autor takiego slasha miał okazję poczuć na własnej skórze podobną "przyjemność", co bohaterowie, o których życiu intymnym snuł chore, grafomańskie fantazje... :roll: :rotfl: Nie chcę nawet myśleć, co zrobiłby w podobnej sytuacji profesor Snape za głupie insynuacje i przypisywanie mu fizycznego związku z Potterem :confused3: :lol: - nie dość, że to relacja nauczyciel-uczeń (czyli tabu z założenia), to jeszcze w początkowych tomach zahacza o pedofilię... Ale w tym ostatnim przypadku autorka jeszcze w sumie ciepła jest, szczęśliwie nie umarła, więc w zasadzie można by ją spytać, co ona na to... :mysle: :cool:

Podobnie przeciwna jestem parowaniu w fanfikach rodzeństwa tej samej płci :obrzydzenie: - żarty żartami, ale pisanie na serio o seksie między braćmi czy siostrami jest prawie tak samo obrzydliwe, co stosunki fizyczne brata z siostrą czy rodziców z dziećmi. Nie widzę w tym nic zabawnego. :roll: Pewne granice powinny pozostać nieprzekraczalne...

Agn - Czw 30 Sie, 2012 23:23

Eeeeej, czemu uważasz, że wersja filmowa Legolasa jest wypaczona? Wypaczyły go rozkochane w Orlando panienki, ale filmowy Legolas prezentował się należycie - był śliczny, wiotki, zwinny. I miał ładne noże. I łuk. I strzały. :-)
Deanariell - Pią 31 Sie, 2012 00:46

Agn napisał/a:
filmowy Legolas prezentował się należycie - był śliczny, wiotki, zwinny. I miał ładne noże. I łuk. I strzały.

Z naciskiem na "szczały"... :rotfl: No właśnie dokładnie to samiuśko miałam na myśli z tym wypaczeniem, co Ty. ;) Mnie się na początku bardzo spodobał - generalnie z definicji mam słabość do elfów :lol: (ja sem sama lolf, tatinku - do tego blondi :mrgreen: ) - dopiero później zaczęły się te wszystkie nabijanki z Orlando, a Legolas oberwał jakby rykoszetem. :roll: Ale noże zaiste miał śliczne... :slina:

Btw nie do końca rozumiem, po co w filmie utleniono mu włosy, skoro postać w książce ma chyba ciemne... :mysle: Może nie chcieli robić konkurencji Arwenie? Bali się, że Liv zbyt blado wypadnie wtedy na tle Orliego? :mysle: :rotfl:

Agn - Pią 31 Sie, 2012 09:20

Jest to opisane raz w ten sposób.
Cytat:
Legolas odłożył wiosła i chwycił łuk, który dostał w Lorien. Skoczył na brzeg
i kilku susami wspiął się na skarpę. Naciągnął łuk, założył strzałę i poprzez szerokość rzeki wbił wzrok w ciemności. Zza wody buchnęły przeraźliwe wrzaski, lecz
dostrzec nic nie było można. Frodo spojrzał w górę na smukłego elfa stojącego na
zboczu i wpatrzonego w mrok, jakby wybierał cel dla strzały. Jego ciemną głowę otaczała korona jaskrawobiałych gwiazd, migocących w czarnej topieli nieba.

Niemniej rzecz się dzieje w nocy, kiedy wszystko jest ciemne, więc nie opierałabym się na tym. Muszę poszukać gdzieś, bo mnie całe życie się wydawało z kolei, że Legolas ma włosy jasne (dlatego nie protestowałam, gdy zobaczyłam po raz pierwszy filmowego, że coś jest nie tak).
Ale skoro nie przeszkadzał jasnowłosy Boromir, to i jasnowłosy Legolas nie wadzi.

Admete - Pią 31 Sie, 2012 10:03

Ekhem oftop ;) A ja jeszcze jestem cienka z przeklejania ;)
Tamara - Śro 05 Wrz, 2012 20:58

Agn napisał/a:
Akaterine napisał/a:
Sądzę, że Trylogia jest bardziej zagrożona ;) .

Ja tak nie sądzę. Sienkiewicza jakoś nikt teraz nie czyta poza ludźmi starszymi (z sentymentu) i młodymi (z przymusu, bo inaczej madame gilotyna urwie łeb przy samej......................). Tak przynajmniej wyglądają klienci na tę książkę. Ja już nie kupuję, bo mam, więc ewentualnie sobie poczytam swoje egzemplarze, ale po pornola nie sięgnę. Nie sądzę, by dopisanie scenek coś by zmieniło w kwestii popularności Heńka. Znam też sporo osób, które zwyczajnie Sienkiewicza nie znosi i wyrażają się o jego twórczości w obelżywych słowach. Cierpi wtedy me serce...

Ha ! I tu Was (być może) zaskoczę - otóż pierwotnie znaczy w trakcie tworzenia , w "Bez dogmatu" Heniek umieścił dość ostre jak na owe czasy sceny erotyczne , ale usunął je pod wpływem siostry swojej nieżyjącej ukochanej żony Maryni , Jadwigi z Szetkiewiczów Janczewskiej , z którą do końca życia pozostawał w bliskich stosunkach ( nie seksualnych jednakowoż :-P ) , a która była pierwszym cenzorem i recenzentem jego utworów i z której zdaniem bardzo się liczył :-P I ona to uznała , że to "nie uchodzi" takie rzeczy pisać a tym bardziej publikować :-P
Info zaczerpnięte z "Onegdaj . Opowieść o Henryku Sienkiewiczu i ludziach mu bliskich" Marii Korniłowiczówny , rodzonej wnuczki Heńka .

Admete - Czw 06 Wrz, 2012 06:57

Ale to wtedy by był sam autor i nam nic do tego. Jego wola. Nam chodzi o dopisywanie.
Admete - Czw 06 Wrz, 2012 06:57

Ale to wtedy by był sam autor i nam nic do tego. Jego wola. Nam chodzi o dopisywanie.
Tamara - Czw 06 Wrz, 2012 14:56

Tak , ale tez była dyskusja o tym , co autor byłby umieścił :wink: więc gdyby nie pani Jadwiga , Bez dogmatu wyglądąłoby inaczej :-P
Agn - Sob 15 Wrz, 2012 18:43

Usiłowałam szczerze i bardzo rzetelnie przeczytać 50 twarzy Greya E L James, ale się nie da. To Zmierzch, tylko gorzej. Prostackie powieścidło z prymitywną historyjką. Nuda, że krew zalewa, nie dobrnęłam do końca, bo przysypiałam. Omijajcie szerokim łukiem, chyba że chcecie się dowiedzieć, czym się teraz podniecają niewyżyte babki.
Ania Aga - Sob 15 Wrz, 2012 20:09

Na jednym z blogów przeczytałam, że tego Greya jest trzy części.
Agn - Sob 15 Wrz, 2012 20:34

Owszem. Pod kapturem mi się nie mieści, by taki szajs miał się tak długo ciągnąć. :roll: I jeszcze lud twierdzi, że to "literackie wydarzenie". Raczej tfu!rczość przez duże TFU! :roll:
MalaMi - Nie 16 Wrz, 2012 08:42

Agn napisał/a:
Usiłowałam szczerze i bardzo rzetelnie przeczytać 50 twarzy Greya E L James, ale się nie da.

wczoraj miałam nabyć, ale kupowałam cos innego a to dzieło kosztuje cztery dychy :roll:

Agn - Nie 16 Wrz, 2012 10:11

U nas jest z rabatem i kosztuje 31,92. Ale to i tak za wiele jak na ten tytuł.
Eeva - Wto 18 Wrz, 2012 15:01

Och rany rany, w zeszłym tygodniu widziałam w londyńskim metrze reklamę nowej książki "Jane Eyre laid bare" czyli nowa erotyczna wersja Jane.
Bez kitu, jeszcze kilka takich wersji i zacznę wyć i to bynajmniej nie z rozkoszy:/

Admete - Wto 18 Wrz, 2012 17:12

Bo jak widać ludziska niczego innego nie są w stanie przeczytać :roll: :-|
Agn - Wto 18 Wrz, 2012 21:40

Zajrzałam dziś do podręczników do polskiego dla licealistów (potencjalnie dorosłych ludzi). I chyba nic innego im do łbów nie wejdzie. Jak nie ma - z przeproszeniem - pieprzenia, to dłuższy tekst za nic w świecie nie wejdzie im do głów.
Akaterine - Śro 19 Wrz, 2012 15:17

"50 twarzy Greya" to najczęściej porzucana książka w UK.
„Pięćdziesiąt twarzy Greya” E. L. Jamesa to książka, z którą można rozstać się bez żalu. Tak przynajmniej wynika z obserwacji Travelodge – sieci tanich brytyjskich hoteli. W ostatnich miesiącach w pokojach znaleziono ponad 7 tysięcy egzemplarzy tej książki. :lol:

Admete - Śro 19 Wrz, 2012 19:50

Jakoś mnie to nie dziwi ;) To w ogóle nie jest ksiązka.
Agn - Śro 19 Wrz, 2012 21:37

I masz bestseller, panie... :lol:
Agn - Czw 04 Paź, 2012 08:42

Yyy... zaczęło się.
Pamiętacie, jak po Zmierzchu zrobiła się jazda z coraz durniejszymi książkami o wampirach, wilkołakach, strzygach, ghulach i zakochanych zombiakach? No to po 50 twarzach Greya chyba też coś drgnęło...
Osiemdziesiąt dni żółtych
Bardzo możliwe, że to parodia, choć coś mi się nie zdaje. Łapie mnie obrzydzenie na samą myśl, że teraz będą masowo wychodziły produkty z tanią pornografią nawet nie udającą literatury... :(

BeeMeR - Czw 04 Paź, 2012 09:21

:zalamka:
Teraz pewnie pojawią się wszystkie kolory tęczy :confused3:

Agn - Czw 04 Paź, 2012 09:33

Czekam na różowy... :-|
Eeva - Czw 04 Paź, 2012 09:35

może "70 odcieni różowego"? Albo "130 nocy pomarańczowych"? ew. "3276432 spojrzeń zielonych".
Ech... załamka

Agn - Czw 04 Paź, 2012 09:42

Ja proponuję "69 fioletowych fantazji" - myślę, że tytuł by pobudzał wyobraźnię na kilka sposobów. :-P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group