To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Admete - Wto 04 Lis, 2014 06:47

To zdradź mi czy przeżył.
Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 07:44

Tyle zdradzę :-P
Spoiler:
przeżył

BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 08:36

Trzykrotka napisał/a:
Tyle zdradzę :-P
Ja jeszcze dodam
Spoiler:
że zmądrzał - tj. nauczył się nieco panować nad emocjami, a dla tej postaci to było kluczowe, bo mu rozwalało akcje i psychikę.

To świetna drama - obejrzyj sobie kiedyś. :kwiatek:

Trzykrotka, jak wrażenia z początku Iljimae? :kwiatek:

Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 08:54

Tutaj ładna opinia o Wilczku z bloga outsideseoul, który czasem podczytuję
Time between Dog and Wolf (2007). An action thriller with a heart, Time between Dog and Wolf is a high-tension exploration of the relationships between fathers and sons, whether they’re related by blood or not. This is the drama City Hunter should have been but wasn’t: a beautifully shot, thoughtfully written story of a young man’s quest for revenge against his mother’s murderer, and all the many things that get in the way—including his love for the murderer’s daughter (this is a Korean drama, after all).

Tutaj całość tekstu
http://outsideseoul.blogs...label/Favorites

Z krytyką City Huntera się nie zgadzam, ale całą resztą - owszem.

Iljimae
Zmęczenie mnie wczoraj pokonało i komputer, który zawisł po 20 minutach. Pokarało mnie, że chciałam zrobić zdjęcie pleców Jun Ki, które pokazał na mgnienie oka :wink: Obejrzałam pierwszą brawurową sekwencję zuchwałej kradzieży i kawałek dzieciowego zawiązania akcji.
Początek - jeeeejjjjj :serduszkate: jakie cudo. Wiadomo, że we fruwaniu po dachach pomagały linki, ale nawet na linkach trzeba umieć wisieć. Jak on fantastycznie zwinnie i płynnie się ruszał! W charakteryzacji handlarza lodem w ogóle nie poznałabym go, gdyby nie głos. Swoją drogą: uwielbiam te momenty w nowym filmie/dramie, w których po raz pierwszy słyszę głos aktora, na którego czekam :serduszkate:
Potem dzieci - no trudno, nastawiłam się, że musi być jakaś masakra (po cóż innego dają sekwencje z dziećmi w końcu :( :roll: Rozumiem, że poznaliśmy przyrodniego brata naszego Jun Ki? (mamusia to mama Kim Tana w segukowym wydaniu :wink: ). I znowu chłopczyk, który gra wszystkich bohaterów w dziecięcym wieku? Dopiero co był Chan Wookiem w Baek Dong Soo, już jest Junkim w Iljimae :mrgreen: Ale nie będę sie wyzłośliwiać, bo dzieciak naprawdę jest dobry, a nie zawsze to można powiedzieć o dziecięcych aktorach.
Tak więc obejrzałam do chwili, w którym mały znajduje prawdziwego złodzieja sakiewki.
Bardzo zachęconam do dalszego ciągu :excited:

Edit:
Agn napisał/a:

Nawet jeśli znów go czeszą w grzybka - w tym kombinezonie wygląda obłędnie.
Z drugiej strony w czym LMH nie wygląda obłędnie?

We wszystkim wygląda obłędnie! We wszystkim! I tej wersji się trzymajmy (*wypiera z pamięci różowy sweterek z angory, papużki i garnitur w kratę)
Ale w tym kombinezonie - mmmmm.... złego słowa nie powiem :slina:

BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 09:15

Trzykrotka napisał/a:
Time between Dog and Wolf (2007)

Co do CH ja się nawet spotkałam ze zdaniem, że CH jest o wiele lepszy niż Wilczek - widać nie da się dogodzić wszystkim - ale się też nie zgadzam z żadną wersja stopniującą, tylko z samym porównaniem, bo mnie się samo nasuwa, że trochę podobne w stylu, w napięciu, w przypadku punktu kulminacyjnego - wizualnie. Obie dramy są świetne, każda drama wykorzystuje własny potencjał bardzo, bardzo dobrze :oklaski:

Cytat:
Time Between Dog and Wolf
kakashi says (10/10): Excellent drama if you like revenge stories and action/spy stuff. Also used the amnesia trope in a good, creative way. No character was wasted, excellent writing, very good directing.

stąd (ciekawe, krótkie wrażenia z dram, nie czytałam wszystkich, ale z wieloma ocenami się zgadzam):
http://dr-myri-blog.blogs...ing-agency.html

BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 09:42

Właściwie to ja chciałam pobredzić jeszcze na temat Arang bo im dalej oglądam, tym więcej widzę "hintów" odnośnie późniejszych wydarzeń - i jestem coraz bardziej zachwycona :love_shower: bo uwielbiam dramy przemyślane na dziesiątą stronę - a ta wyraźnie taka jest. Widać, że doskonale wie dokąd i którędy zmierza, a do tego jest zabawna, nadprzyrodzona i urocza. :oklaski:

Chodzi mi głównie o dwie sprawy, które już w 4 odcinku wyraźnie nawiązują do finału, a do których przy pierwszym oglądaniu nie przywiązałam odpowiednio dużej wagi: (Aniu, spoiler dla Ciebie :kwiatek: )

Spoiler:

- pierwsze przymiarki Dol-Swe do przyszłego sędziowania - "dziś ty tu jesteś sędzią" mówi Sędzia ruszając na poszukiwanie swojej Amnezji, Dol-Swe sam rozważa, jak to nie chce i nigdy nie chciał sędziować ;)
- Sędzia właściwy, zaangażowany już znacznie bardziej niż by sam oczekiwał trzy odcinki wstecz (tym też jestem zachwycona ;) ) w rozmowie z szamanką na pytanie jak może "znikniętej" Arang pomóc dostaje informacje na temat piekła, które jej się należy oraz pytanie "czy pójdzie tam za nią" - widać w książkach taka opcja istniała ;)



I jeszcze ciekawostka na temat Ponurego Grabarza (db):
the “young” part of Mu-young is represented by the hanja character for shadow: “Mu-young can become Arang’s shadow, and he can also become the shadow to the Jade Emperor and the King of the Underworld. Officially, he’s the King of the Underworld’s shadow, but it seems like the Jade Emperor would like for him to become his shadow…”

Admete - Wto 04 Lis, 2014 10:01

Dzięki za wyjaśnienia - waham się między Hero a Wilczkiem.
BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 10:46

Ja mam nieśmiałą sugestię, byś poczekała z Hero aż skończymy Iljimae i też pewnie gremialnie się za Hero weźmiemy :kwiatek:
Z drugiej strony - każdy ma swoje tempo oglądania i sam wie najlepiej na co ma ochotę :kwiatek:

Admete - Wto 04 Lis, 2014 11:01

Mogę poczekać, choć na pewno nie będę oglądać za szybko - w sensie za dużo odcinków w tygodniu ( poza weekendem ).
Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 11:04

Dokładnie :kwiatek: ALe ja też sugerowałabym Wilczka. Drama jest bardzo dobra, nie sądzę, żeby przeorała cię tak, żebyś ją odchorowała. A potem sobie razem obejrzymy Hero.
Arang na pewno będę powtarzać, dla samego przypomnienia sobie wątków i posmakowania klimatu. No i nacieszenia się już w pełni świadomie rolą Jun Ki. Bo kiedy oglądałam po raz pierwszy, to był mój pierwszy raz także z Jun Ki. A do tego czasu może on coś nowego zacznie robić...
Przejrzałam pokrótce także filmy z Jun Ki. Najciekawszy wydaje mi się Fly Daddy Fly, w którym Jun Ki - młody i z długimi piórami na głowie - przygotowuje pewnego pulchnego i trochę zapuszczonego ajussiego do walki z młodym i sprawnym osiłkiem. Osiłek skrzywdził (na pewno pobił, a może i zgwałcił?) córkę ajussiego, a legalnymi środkami nie da się go ukarać. Ojciec przy pomocy Jun Ki bierze sprawy w swoje ręce.
Jest też wśród filmów coś, czego Jun Ki nie grał w dramie - czysty romans (romansował, ale zawsze przy okazji) i to międzynarodowy - Virgin Snow.

Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 11:05

Jeśli Admete chce się nieco zrelaksować po finale Iljimae, po jednak rekomendowałabym Hero, nie Wilczka. Z Wilczkiem może poczekać na mnie :kwiatek: :wink:

Caroline napisała mi, że jej się napisy do KoD rozjeżdżają nieco - ktoś ma jakąś radę?

BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 11:11

Admete napisał/a:
na pewno nie będę oglądać za szybko - w sensie za dużo odcinków w tygodniu ( poza weekendem ).
Wiem, toteż decyzja należy do Ciecie :mrgreen: :mrgreen:

Przy uśmiechach (licznych, oj, licznych :serduszkate: ) Wilczka też się można relaksować :serduszkate:

Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 12:12

Dorzucę co nieco do kawy od Agn :kwiatek:

Specjalnie dla Agn - bez aluzji do czarnych panter w klatkach :mrgreen:


I wampirów... :shock:


Nazywam się Bong. Jun Ki Bond



Często mylą w podpisach tych panów: jeden to Lee Jun, drugi - Lee Jun Ki

Po ramionach - dekolt


Zachęta do czytelnictwa


Taką sesją zapowiadano Gunmana w Harper's Bazaar. Gdyby nie podpisali, w życiu nie zgadałbym, kim jest ta pani :shock:

Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 12:26

Trzykrotko, niecierpliwie czekam na Twoje wrażenia z oglądania Iljimae, bo wiem, że byłaś lekko uprzedzona do tej dramy przez koleżankę (co do BeeMeR byłam niemal pewna, że jej przypadnie do gustu, w Twoim przypadku już tej pewności nie miałam).

Trzykrotka napisał/a:
Dorzucę co nieco do kawy od Agn :kwiatek:

Specjalnie dla Agn - bez aluzji do czarnych panter w klatkach :mrgreen:

Kompletnie bez aluzji, hue hue :wink:

Agn, jak tam J-Style? Ile razy dziennie oglądasz? :mrgreen:

Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 12:32

Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, niecierpliwie czekam na Twoje wrażenia z oglądania Iljimae, bo wiem, że byłaś lekko uprzedzona do tej dramy przez koleżankę

Fakt, że mnie zniechęcała. Ale na szczęście nei zniechęciła - my rzadko mamy takie samo zdanie o dramach i aktorach. Ona ma kompletnie inny gust i osąd. A Iljimae nie obejrzała - nie wyszła poza dzieciowe sceny.

Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 13:05

No to obejrzała max półtora odcinka, bo w połowie drugiego wraca Junki :wink: Niewiele więcej zostało zrecenzowane na dramabeans.
Agn - Wto 04 Lis, 2014 13:24

Admete napisał/a:
Ja dziś się obudziłam za wcześnie i nie bardzo się czuję.

Co mi przypomina, że powinnam nabyć yerba mate. Biedna - nie możesz spać?
Choć i mnie coś dzisiaj zbudziło po 5.00 rano. :?
Ale potem jakoś dospałam jeszcze. No ale ja mogłam. :mysle:
Admete napisał/a:
Zaspoilerujcie mi zakończenie Wilczka.

O, takiego! W życiu ci nie powiem!
Trzykrotka napisał/a:
Nie! Proszę, nie! Stracisz naprawdę masę dobrego oglądania. Końcówka Wilczka jest tak przemyślnie wpleciona w całość, że szkoda...

O, to to! Słuchaj Trzykrotki, gdy mądrze prawi. Lubisz dobre sensacje, nie psuj sobie Wilczka. :)
Trzykrotka napisał/a:
Agn, jesteś genialną baristą - lepszej kawy juz dawno nie piłam :serce: :kwiatek:

Cieszę się, że znajdujesz ją zacną. :)
Staram się wciąż ulepszać swoją, ahem, sztukę. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Z krytyką City Huntera się nie zgadzam, ale całą resztą - owszem.

No właśnie też chciałam napisać, że CH jest jedną z dram doskonałych (Wilczek też już wpisał się na tę listę). Hell, nie oglądałam jej tyle razy od A do Z z poczucia obowiązku czy masochizmu. :P
Trzykrotka napisał/a:
Pokarało mnie, że chciałam zrobić zdjęcie pleców Jun Ki, które pokazał na mgnienie oka :wink:

Bardzo, bardzo ci się chwali, że chciałaś to ujęcie zatrzymać w czasie. Jeśli ci się uda - nie wahaj się nam go pokazać. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Początek - jeeeejjjjj :serduszkate: jakie cudo. Wiadomo, że we fruwaniu po dachach pomagały linki, ale nawet na linkach trzeba umieć wisieć. Jak on fantastycznie zwinnie i płynnie się ruszał!

O tym, jak się Junki porusza można pisać doktoraty, poematy, pieśni i fraszki.
Z linami czy bez.
Trzykrotka napisał/a:
W charakteryzacji handlarza lodem w ogóle nie poznałabym go, gdyby nie głos.

Ja go poznałam. Zdradziły go charakterystyczne oczy i, oczywiście, obezwładniający uśmiech.
Trzykrotka napisał/a:
Swoją drogą: uwielbiam te momenty w nowym filmie/dramie, w których po raz pierwszy słyszę głos aktora, na którego czekam :serduszkate:

Zwłaszcza jeśli ma dobre wejście, czyż nie? :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
no trudno, nastawiłam się, że musi być jakaś masakra

Jeśli mam być szczera, to te dzieciowe odcinki nie było moim zdaniem takie złe. Ograniczyli je w zasadzie do minimum, zaznaczając w sumie tylko kto jest kim i jaka roszada nastąpiła.
Trzykrotka napisał/a:
(mamusia to mama Kim Tana w segukowym wydaniu :wink: )

Kurde, zachodziłam w głowę, gdzie ja tą panią już widziałam!
Trzykrotka napisał/a:
We wszystkim wygląda obłędnie! We wszystkim!

Cieszę się, że tak uważasz, bo też postanowiłam przyjąć tę wersję. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Co do CH ja się nawet spotkałam ze zdaniem, że CH jest o wiele lepszy niż Wilczek - widać nie da się dogodzić wszystkim - ale się też nie zgadzam z żadną wersja stopniującą, tylko z samym porównaniem, bo mnie się samo nasuwa, że trochę podobne w stylu, w napięciu, w przypadku punktu kulminacyjnego - wizualnie. Obie dramy są świetne, każda drama wykorzystuje własny potencjał bardzo, bardzo dobrze :oklaski:

Ot i mądrego przyjemnie poczytać. :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
Właściwie to ja chciałam pobredzić jeszcze na temat Arang bo im dalej oglądam, tym więcej widzę "hintów" odnośnie późniejszych wydarzeń - i jestem coraz bardziej zachwycona :love_shower:

Bredź, proszę. Nie powstrzymuj się, ja chętnie przeczytam, co ci przyszło do głowy. :)
BeeMeR napisał/a:
Widać, że doskonale wie dokąd i którędy zmierza, a do tego jest zabawna, nadprzyrodzona i urocza. :oklaski:

Owszem. I to też mi się w niej podobało. Aczkolwiek by wyłapać wszystkie smaczki będę musiała ją jeszcze kilka razy obejrzeć. :D
Admete napisał/a:
Dzięki za wyjaśnienia - waham się między Hero a Wilczkiem.

Ja mam w planach Hero po Iljimae, ale jeśli zaczniesz wcześniej, to się chętnie dołączę.
Cytat:
Przejrzałam pokrótce także filmy z Jun Ki. Najciekawszy wydaje mi się Fly Daddy Fly, w którym Jun Ki - młody i z długimi piórami na głowie - przygotowuje pewnego pulchnego i trochę zapuszczonego ajussiego do walki z młodym i sprawnym osiłkiem. Osiłek skrzywdził (na pewno pobił, a może i zgwałcił?) córkę ajussiego, a legalnymi środkami nie da się go ukarać. Ojciec przy pomocy Jun Ki bierze sprawy w swoje ręce.

Też już ostrzę sobie na to zęby. Pewnie między jedną dramą a drugą to w końcu połknę. :)
Tak samo jak i romans. :)
Cytat:
Przy uśmiechach (licznych, oj, licznych :serduszkate: ) Wilczka też się można relaksować :serduszkate:

Przy okazji zaliczając kolejne zawały serca, podskoki pod sufit i okrzyki: "Nieeee!!!"
Aragonte napisał/a:
Caroline napisała mi, że jej się napisy do KoD rozjeżdżają nieco - ktoś ma jakąś radę?

Ściągnąć z subscene inne napisy? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
I wampirów... :shock:

Nigdy nie zrozumiem zamiłowania fanów do przerabiania koreańskich aktorów na wampióry. Z LMH też mieli kiedyś na to fazę, szczególnie jak się pojawiło jakieś zdjęcie okrwawionego generała - dawaj wampirzyć. A wszyscy na modłę Edwardowską / Pamiętnikiwampirowską. :obrzydzenie: Nie lubię tego.
Trzykrotka napisał/a:
Nazywam się Bong. Jun Ki Bond

Ostatnio przy oglądaniu którejś (wcześniej) sceny w Iljimae, chciałam zostać pałeczkami, którymi Junki jadł.
Myślę, że bycie tym kieliszkiem też nie byłoby najgorszą drogą kariery...
Trzykrotka napisał/a:

Często mylą w podpisach tych panów: jeden to Lee Jun, drugi - Lee Jun Ki

A niepodobni. Ani sylwetką, ani ramionami, ani urodą.
Ach, Wilczek! :)
Trzykrotka napisał/a:
Taką sesją zapowiadano Gunmana w Harper's Bazaar. Gdyby nie podpisali, w życiu nie zgadałbym, kim jest ta pani :shock:

Ja też. Ona zupełnie inaczej wygląda w wersji na współczesną babeczkę, a inaczej z naturalnym makijażem pasującym w dramach.

No... przy takim zestawie kawuś to ja przepraszam, ale chowam się. Wypadłam jak amator serwujący wyłącznie kawę rozpuszczalną. :rumieniec:

Aragonte napisał/a:
Agn, jak tam J-Style? Ile razy dziennie oglądasz? :mrgreen:

Spytaj raczej, ile razy dziennie słucham, toż wrzuciłam na telefon...
Mówiłam, że jeśli zostanę fanką tej piosenki, to będzie wasza wina. :foch2: :P
Należy was pokarać. Np. takim obrazkiem.



(Czy tylko ja na fotosiku, nim dostąpię zaszczytu obejrzenia zdjęcia właściwego, najpierw muszę pozamykać 3-4 reklamy we flashu? :evil: )

Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 13:37

Aragonte napisał/a:
No to obejrzała max półtora odcinka, bo w połowie drugiego wraca Junki :wink: Niewiele więcej zostało zrecenzowane na dramabeans.


Dokładnie - nie widziała dramy i chyba to w ogóle Iljimae to nie było to, czego szukała. Myślę, że dla niej lepszy byłby Gunman, ale nie obejrzy - bo nie lubi tej epoki :czekam2:
Cóż, czasami trzeba odpuścić...
A propos Jun Ki, Gunmana i okolic - czekając wczoraj na coś innego zapuściłam sobie kawałek odcinka My Girl, wychodząc słusznie z założenia, że akurat to mogę oglądać jednym okiem.
Pamiętacie tego skrzeczącego ministra z prawicy, który kazał torturować Heroinę i jej ojca? Takiego skrzeczącego ajussi? Otóż on w My Girl gra amanta... :twisted: Co prawda cioci amanta, ale całkiem jest do rzeczy :banan:
Jun KI jak panieneczka, Próchenko jako amant... a nie taka stara ta drama jest...

My tu o Jun Ki gadu - gadu, a inni też nie śpią.
Nowiuśka sesja Siwona do magazynu Leon


Absy w bonusie

Zmężniał....

Agn - Wto 04 Lis, 2014 13:47

Jestem wielką, ogromną fanką fryzury, którą nosi Siwon. Bosko w niej wygląda. Nie na każdym facecie się to sprawdzi, ale na Siwonie? Mucha nie siada! :)
A te tatuaże są prawdziwe czy tylko do sesji? :mysle:

Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 14:03

Chyba tylko do sesji... Sporo się przecież rozbiera :mrgreen: a żadnego tatuażu na nim widać dotąd nie było.

Mnie się też obecny Siwon bardzo podoba

BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 14:06

Trzykrotka napisał/a:
Taką sesją zapowiadano Gunmana w Harper's Bazaar.
Stylizacja bardzo ciekawa - pani też bym w życiu nie poznała :shock:
Acz jej makijażu w Gunmanie nie uznałam za "naturalny", w początkowych odcinkach mnei irytował. Natomiast w Wilczku wyglądała ślicznie :oklaski:
On zaś ma interesujący schowek na pistolet w tej sesji ;)

Trzykrotka napisał/a:
Często mylą w podpisach tych panów: jeden to Lee Jun, drugi - Lee Jun Ki
Mnie się jeszcze - ale tylko przez chwilę - mylił Song Joong Ki - oczywiście tylko imieniem :mrgreen:

Agn napisał/a:
No... przy takim zestawie kawuś to ja przepraszam, ale chowam się. Wypadłam jak amator serwujący wyłącznie kawę rozpuszczalną. :rumieniec:
Ja tam lubię rozpuszczalną :serduszkate:
Aragonte - Wto 04 Lis, 2014 14:27

BeeMeR napisał/a:
On zaś ma interesujący schowek na pistolet w tej sesji ;)

Chyba zacznę dokładniej oglądać te zdjęcia, bo na razie tylko rzuciłam okiem :twisted:

BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 14:29

Jeszcze sobie pofaflunię :mrgreen: - dokończyłam z bananem odc. 4 Arang:
pogrzeb w trakcie którego zaczyna padać, a potem się przejaśnia

oraz zaczęłam 8 odcinek Iljimae - też z najwyższym bananem obserwuję naukę włażenia na murki :rotfl:
Tak, na linach trzeba umieć lata, na murki wskakiwać albo i spadać na tyłek - byle z takim wdziękiem :lol:


Zachwyconam :banan:

Agn - Wto 04 Lis, 2014 14:50

Trzykrotka napisał/a:
Chyba tylko do sesji... Sporo się przecież rozbiera :mrgreen: a żadnego tatuażu na nim widać dotąd nie było.

Dlatego pytam, czy się może dorobił.
BeeMeR napisał/a:
Acz jej makijażu w Gunmanie nie uznałam za "naturalny"

W sensie nie jak reklama Avonu na wieczór, tylko taki "dzienny", jak najbardziej naturalny. Mnie się podobał. :)
BeeMeR napisał/a:
On zaś ma interesujący schowek na pistolet w tej sesji ;)

Mam tylko nadzieję, że spluwa nie jest odbezpieczona. :P
BeeMeR napisał/a:
Mnie się jeszcze - ale tylko przez chwilę - mylił Song Joong Ki - oczywiście tylko imieniem :mrgreen:

Ciężko Junkiego z Wachlarzem pomylić wizualnie. :D
Aragonte napisał/a:
Chyba zacznę dokładniej oglądać te zdjęcia, bo na razie tylko rzuciłam okiem :twisted:

Nawet kątem oka jak byś rzuciła, to widać. :lol:
BeeMeR napisał/a:
na murki wskakiwać albo i spadać na tyłek - byle z takim wdziękiem :lol:

Ale nie powiesz - przeplatanka z akcją pokazuje, że opanował sztukę do perfekcji. A Junki i zajączek? :serce:
To różowe wdzianko w połączeniu z tapirem to było... trudne do zniesienia. Na szczęście krótkotrwałe.

BeeMeR - Wto 04 Lis, 2014 15:00

Agn napisał/a:
Junkiego z Wachlarzem pomylić wizualnie. :D
ale już Joon Gi z Joong Ki łatwiej ;) a zapis bywa różny :mrgreen:

Agn napisał/a:
Nawet kątem oka jak byś rzuciła, to widać. :lol:
Widać ona skromnie tylko na twarz patrzy :twisted:

Agn napisał/a:
To różowe wdzianko w połączeniu z tapirem to było... trudne do zniesienia.
Eee, czepiasz się :P Trochę wyglądał jak pajacyk, trochę jak discopolowa wersja Piasta Kołodzieja :P mnie najbardziej irytował ten jeden loczek puszczony na czoło niż cały tapir :P

Do dramy mi pasuje - a drama mnie tak rozbananiła, że coś czuję, że szlochać będę strasznie jak coś mu się stanie :(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group