To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Sherlock Holmes - ekranizacje

zuza - Pon 30 Sty, 2012 21:07

Przesylam sherlockowe pozdrowienie i Watsonowy ciap dobrego humoru :)
Aragonte - Pon 30 Sty, 2012 21:39

Nie działa :(
Agn - Pon 30 Sty, 2012 21:55

To może coś pod rozwagę...
Patrzę na to zdjęcie i nabieram ochoty na jakąś miłą petycję, by obsadzono Benedicta w jakiejś kostiumowej produkcji, najchętniej by był tam postacią pozytywną i miał duuuuużo dialogów (clue: the voice!).


I coś na dobranoc, ku rozbudzeniu fantazji...

Aragonte - Pon 30 Sty, 2012 22:03

Niestety. Nie działa.
Ech, idę stąd.

Aragonte - Pon 30 Sty, 2012 23:33

Uffff - uratowałaś nas, Mag, końca świata w 2012 roku na bank nie będzie, skoro nam dwu nadal podobają się różne rzeczy :mrgreen:

I wracam do swojego Rowu Mariańskiego...

Anonymous - Wto 31 Sty, 2012 00:45

Jakby to rzec... Mag, tego typu posty zawsze przywracaja lad i porzadek w moim zyciu... :)
trifle - Wto 31 Sty, 2012 00:46

Mag113 napisał/a:
Z tymi loczkami i z taką twarzą to on mógłby występować w roli starej panny, przełożonej pensji żeńskiej w wiktoriańskiej Anglii.....


To jest po prostu przepiękne :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Mag113 napisał/a:
P.S. W pełni świadomam, że płynę pod prąd!


To też :rotfl:

Ja wiem, że można się przyczepić paru rzeczy i że w wielu momentach miał po prostu szczęście i trafił, ale przyjmuję konwencję i już ;)

Sherlock stara panna... :rotfl: Dzięki!

BeeMeR - Wto 31 Sty, 2012 06:21

Mag113 napisał/a:
to jak na razie irytuje mnie sam scenariusz - takie prostackie rozwiązanie problemu zapoznania się Holmesa i Watsona, niby przypadkowe spotkanie po 15 latach kolegi ze szkoły na ławce w parku. Mogli wpaść na lepszy pomysł...
oj, ten niezbyt pomysłowy sir Artur Conan Doyle, który tak to obmyślił :rotfl: Nawet Afganistan - zawsze na czasie :rotfl:

Mag13 - nie rozczarowałaś mnie, wiedziałam, że Ci się nie spodoba, a mimo to obejrzysz całość i po kawałku będziesz opisywać jak bardzo Ci się nie podobało :lol:
well done :kwiatki_wyciaga:
BTW - już jesteś trzecią osobą, którą znam, której się SH nie spodobał a mimo to ogląda :lol:

***

no ale, ja chciałam powiedzieć, że ostatnio prześladują mnie panowie z SH ;) , co wybiorę sobie film, to na któregoś trafiam: Martina Freemana w Edwinie Droodzie, a to na Benedicta w dopiero okropecznej IMHO fryzurze w Small Island, a to Moriarty (nie pamiętam nazwiska) w świeżo zaczętym the Hour :lol:

Agn - Wto 31 Sty, 2012 09:12

BeeMeR napisał/a:
a to Moriarty (nie pamiętam nazwiska) w świeżo zaczętym the Hour :lol:

Aż musiałam sprawdzić, bo go nie pamiętałam. Faktyyyycznie, grał tam! Ale numer.
A co to Small island?

Agn - Wto 31 Sty, 2012 09:18

Cytat:
to jak na razie irytuje mnie sam scenariusz - takie prostackie rozwiązanie problemu zapoznania się Holmesa i Watsona, niby przypadkowe spotkanie po 15 latach kolegi ze szkoły na ławce w parku. Mogli wpaść na lepszy pomysł...

Nie prostackie, tylko proste. To jedno.
W czasach, gdy powstało, nie było oklepane - to drugie.
Scenarzyści po prostu to zachowali z oryginału i tyle. A takie rzeczy się zdarzają, czemu nie. Nie jest to niemożliwe.
Moim skromnym zdaniem o wiele gorzej by wypadło, gdyby wpadli na siebie w jakiejś knajpie i zaczęli bez powodu rozmawiać i doszli do wniosku, że mogliby razem wynajmować mieszkanie. Albo gdyby Watson odpowiedział na ogłoszenie na gumtree. :-P Na dobrą sprawę najczęściej tak się właśnie dzieje. Szukałam współlokatorki, to pytałam znajomych, czy oni nie znają kogoś, kto szuka pokoju, bo w ten sposób będę miała pod dachem zaufaną osobę, a nie kompletnie obcą. Równie dobrze Watson mógł się umówić z Mike'iem na piwie i tam w rozmowie wyjść, że jest taki jeden Sherlock, który szuka współlokatora.
Ale życie też składa się z przypadków, dlatego mnie to rozwiązanie nie razi absolutnie. Może dlatego, że sytuacja jest mi dość bliska.

BeeMeR - Wto 31 Sty, 2012 09:36

Agn napisał/a:
A co to Small island?
Bardzo dobry film, właściwie dwuodcinkowa mini-seria, o którym napiszę więcej w wątku filmowym, a w której Benedict wyglądał - pardon my french, ale takie było moje pierwsze i jedyne skojarzenie z jego wyglądem tam: :P - jak pół d. zza krzaka :paddotylu: , co jednakowoż świetnie korelowało z rolą, też bardzo dobrze zagraną :oklaski:

a jeszcze co do spotkania - też mnie nie razi, wręcz przeciwnie, podoba mi się skrótowość tego poznania, by przejść do sedna: wspólnych śledztw i relacji obu panów.

A co do zegarka ze śladami alkoholizmu to też z Doyla: i tam też był zegarek po śp. p. bracie alkoholiku, którego sprytnie zmieniono na żyjącą siostrę Watsona :lol:
jestem świeżo po Studium w szkarłacie, jak pisałam, bardzo, bardzo dużo jest z pierwowzoru (i o to przecież chodzi), tylko ubrano to w nowe szatki.

starkus - Wto 31 Sty, 2012 12:14

Chciałm sie przywitać, bo to początek mojej przygody na tym forum i zaczynam od Sherlokowego, jako fanka serialowej ekranizacji BBC. Faza jaką mam na ten mini-serial jest ogromna, wszystcy się stukaja w łepetynę, choć powinni sie przyzwyczaić, bo kiedy ostatnim razem oglądałam ekranizację "Dumy i Uprzedzenia" (stara bbc) to rozmawialiśmy w domu tym językiem przez miesiąc-moja "gorsza" połowa jest narodowości Brytyjskiej, więc się do moich fantazji znakomicie nadaje, jako że w domu gadamy po angielsku. Wracając do Mr.Holmesa, nie wiele mogę dodać, bo już większość opisana i przegadana. W każdym razie w mękach będę czekałą na kolejny sezon. A no i posłuchałabym głosu B.C. tym Casanovie o którym pisałyście, nie mogę na ustrojstwo natrafić nigdzie; a tak łączę się w szaleństwie;-)
Aragonte - Wto 31 Sty, 2012 12:20

Starkus, zapraszamy do Przywitalni :wink:
http://forum.northandsouth.info/2010,550.htm

A co do sceny z Study in Pink z smsem o treści "Wrong" (jeśli koniecznie chce się traktować to śmiertelnie serio i realistycznie :mrgreen: ) - no cóż, zakładam, że to było na bieżąco transmitowane w internecie :)

BeeMeR - Wto 31 Sty, 2012 13:30

Mag113 napisał/a:
przedstawiałam tu Small Island i nawet wkleiłam wowczas sporo zdjęć. Bardzo dobrą i prawie że główną rolę gra tam Ruth Wilson (Jane Eyre!) jako tytułowa bohaterka Queenie.
tytułową bohaterką to bym jednak nazwała Jamajkę, ew. Anglię, Queenie bynajmniej wyspą nie jest :P

Mag13, ależ te dedukcje od czapy to cały Sherlock :lol: nie ma co oczekiwać, że będzie inaczej, bo nie będzie :P zwłaszcza z tą raną Watsona, co odkryjesz jak dotrwasz do końca o0dcinka :P
Ja tam absurdy lubię, i w powieści Znak czterech urzekło mnie np. to, że SH wydedukował wysokość klienta po podstawie śladów stóp (długości kroku) oraz narodowość drugiego :mrgreen: i wcale nie było to wrong ;)

* poniżej SPOILER Small Island *

BeeMeR - Wto 31 Sty, 2012 13:58

Sherlock odgadł wzrost po długości śladów, a narodowość po wielkości śladu stopy :mrgreen:

Mag13 - litości, nie spoileruj końcówki Small Island (tj. jak już coś wrzuć w spoiler, zmiejsz czy oznakuj), właśnie zachęcamy innych do obejrzenia tegoż :kwiatek: (zaraz wysmaruję recenzję w stosownym wątku by tu już nie offtopować) Ja to chyba nawet dostałam od Ciebie :kwiatek:
Ale w tytule dalej widzę tylko Small Island - to Queenie jest Small, a Hortensja Island czy na odwrót? ;)

Anonymous - Wto 31 Sty, 2012 14:45

Mag, jest scena, w ktorej Watson podaje telefon i uchyla sie rabek rekawa odslaniajac brak opalenizny w dalszej czesci reki.
Po drugie - nie wiemy jak powaznie byl ranny Watson, ani z czego pochodzi trauma. Trauma nie musi pochodzic z samej rany, ale z momentu jej zadawania. Nie znamy dokladnych okolicznosci, a zalamywali sie zolnierze, ktorzy nie zostali nawet drasnieci, a co dopiero ranni. Skoro rana Watsona nie byla powazna, zraniona byla jego dusza, a co za tym idzie nie przebywal w szpitalu. Sa ludzie, ktorym wystarczy niewielka ilosc slonca lapia opalenizne na caly rok (np. ma szanowna rodzicielka). W dodatku byla ona stale utrwalana - taka opalenizna nie znika przez ladnych kilka miesiecy. Ergo? Watson moze miec ciagle swoja afganistanska opalenizne - szczegolnie, ze pomiedzy zranieniem, a wydarzeniami moze istniec wylacznie okres biurokratyczny z przyznaniem emerytury wlacznie (a w Anglii trwa on naprawde krotko, szczegolnie w przypadku wojskowych).

Akurat to, co piszesz jest prawdopodobne, a brak blizszych informacji dziala wlasnie na korzysc :P
Mnie zawsze zastanawialy jego rachunki przy takiej ilosci smsow - szczegolnie tych hurtowych, ale poznawszy angielskie ceny za wiadomosci zmienilam zdanie :P

Anonymous - Wto 31 Sty, 2012 17:53

Mag, a niby lekarz wojskowy nie jest zolnierzem? Jest. Bierze udzial w akcjach, dojezdza do pacjentow, ktorych nie mozna eskortowac, a czesto jedzie po to, aby wlasnie ich eskortowac. I w tym czasie chodzi w mundurze - bo jest zolnierzem, bo mundur jest tak skonstruowany, aby go chronil, maskowal i umozliwial odpowiednie wyekwipunkowanie wojskowe. I wbrew pozorom - tam wlasnie chodzi sie czestoi zapietym pod szyje, a czesto nawet i z szyja i twarza, bo chroni to przed wiatrem,piaskiem i sloncem. A przede wszystkim - przed upalem :P Tylko osoba kompletnie niedoswiadczona w cieplych krajach chodzi rozneglizowana i naraza sie na poparzenia i udar.
Sadze, ze nie wyjdziesz poza I odcinek pierwszej serii, ale e I odcinku drugiej Watson wyraznie mowi, ze jest zolnierzem i zabijal ludzi. Nie sadze, ze chodzilo mu o "swoich" na stole operacyjnym. Poza tym gdy skonczysz juz w/w odcinek, dowiesz sie, ze Watson rowniez jest doskonalym strzelcem. Nie sadze rowniez, ze te umiejetnosc nabyl na strzelnicy sportowej :P

Anonymous - Wto 31 Sty, 2012 17:56

Drogie Panie, oglaszam pierwsza na naszym forum Wielka Sherlokiade. Umowmy sie na ktorys dzien i wspolnie bedziemy ogladac Sherlocka - albo odcinek po odcinku, albo maratonem cala serie, ale przy polaczeniu konferencyjnym na skypie. Bedziem komentowac na zywca, pauzowac w celu omowienia wszystkich pierdol, tego na co zwrocilysmy uwage i w ogole.
Uprzedzam, ze ja moge wylacznie w weekendy i w srody - za to w tych dniach dostosuje sie do Was w pelni :)


P.S. Mialam ogladac dzis z Kaskiem, ale chyba sie na mnie obrazil :mysle: :twisted:

BeeMeR - Wto 31 Sty, 2012 18:22

Ja to bym mogła oglądać w środę - pewnie z jeden odcinek na raz, a bardziej na dwa razy max.
Anonymous - Wto 31 Sty, 2012 18:26

AineNiRigani napisał/a:
P.S. Mialam ogladac dzis z Kaskiem, ale chyba sie na mnie obrazil

Wyłącznie w celu sprostowania. Wydawalo mu się, że oglądanie zaplanowano na środę i nawet na fejsie ustaliśmy środę, a na skypie cisza.

Agn - Wto 31 Sty, 2012 21:27

Starkus, witaj w zagłębiu Sherlocznym!
Ja bym pewnie mogła raczej w weekendy, ale najpierw muszę sobie zainstalować skype'a (skąd to coś wziąć? :mysle: ). I nabyć doń słuchawki, a to dopiero po wypłaczy, bo chwilowo jestem pod krechą jak stąd na Wiedeń (z tym że przez Suwałki).
Ale ja baaaardzo chętnie bym się na coś takiego umówiła. Jeżu, naprawdę! To jest do zrobienia! Aaaaa, zbiorowe szaleństwo!!! :excited:

Aragonte - Wto 31 Sty, 2012 21:31

Agn napisał/a:
Ja bym pewnie mogła raczej w weekendy, ale najpierw muszę sobie zainstalować skype'a (skąd to coś wziąć? :mysle: ).

Ja też raczej obstawiam weekendy, środy to tylko niektóre mi pasują. I wtedy dałabym radę obejrzeć tylko jeden odcinek (bo rano do pracy). I też nie mam Skype'a (chociaż to akurat mniejszy problem).

Ale jestem za :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Aragonte - Wto 31 Sty, 2012 21:35

lady_kasiek napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
P.S. Mialam ogladac dzis z Kaskiem, ale chyba sie na mnie obrazil

Wyłącznie w celu sprostowania.

Kaśku, zmartwiłaś mnie :(

Anonymous - Wto 31 Sty, 2012 21:53

lady_kasiek napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
P.S. Mialam ogladac dzis z Kaskiem, ale chyba sie na mnie obrazil

Wyłącznie w celu sprostowania. Wydawalo mu się, że oglądanie zaplanowano na środę i nawet na fejsie ustaliśmy środę, a na skypie cisza.


Ze tak powiem - jestem w pracy. Dostep mam wylacznie do forum (bo nawet fb odpada). Jakos caly dzien mowie @dzis@ myslac @jutro@

Caitriona - Wto 31 Sty, 2012 22:59

Mój świat wrócił raptem do normy :mrgreen:

AineNiRigani napisał/a:
Drogie Panie, oglaszam pierwsza na naszym forum Wielka Sherlokiade

Jestem za, ale raczej w weekendy i jeden odcinek na raz i muszę je zdobyć i nie mam skype'a, ale jestem na tak :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group