To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dr House

trifle - Wto 05 Maj, 2009 23:40

O, ja jeszcze nie oglądałam.
Takie porcjowanie po odcinku w tygodniu w ogóle mi nie służy - primo: przeważnie zapominam, że miałam coś obejrzeć... Poza tym nie pamiętam, co się działo w poprzednich odcinkach, nawet jeśli był jakiś stres na końcu, to też mi się rozmywa w ciągu tygodnia i nijak się przejąć nie umiem. Albo znieczulica jakaś mnie dopadła, bo już nic mnie nie rusza. Jeszcze Chirurgów jako tako chętnie oglądam, bo chcę wiedzieć, jak skończą kilka wątków.
Chyba muszę skończyć z serialami i wrócić do filmów normalnych :mysle:

Alicja - Śro 06 Maj, 2009 07:53

trifle napisał/a:
wrócić do filmów normalnych

a są takie? :wink:

Mithiana - Śro 06 Maj, 2009 09:30

Alicja napisał/a:
trifle napisał/a:
wrócić do filmów normalnych


a są takie? :wink:


Podobno są :)

A ostatni odcinek (5x23) wbił mnie w fotel i przebojem zdobył miano najlepszego od paru sezonów. Jeśli nie w ogóle... :thud:

Alicja - Śro 06 Maj, 2009 13:16

jak was czytam to tracę skromne resztki nadziei na dobre zakończenia :-P
Anonymous - Śro 06 Maj, 2009 13:27

Nie czytam spojlerów i mam nadzieję na happy end
trifle - Śro 06 Maj, 2009 20:04

Mithiana napisał/a:
A ostatni odcinek (5x23) wbił mnie w fotel i przebojem zdobył miano najlepszego od paru sezonów. Jeśli nie w ogóle...


Zawsze jak czytam coś takiego, oglądam z nastawieniem na coś niesamowitego, a się okazuje, że pfiuuuuuu, jestem zimna jak lód i mnie nic nie rusza :roll:

Filmy normalne to dwugodzinne historie w jednej części, bez sezonów :P

Anonymous - Śro 06 Maj, 2009 21:26

trifle napisał/a:
Filmy normalne to dwugodzinne historie w jednej części, bez sezonów

no właśnie nie ma uzależnienia sie i uziemienia od sezonów
trifle napisał/a:
Zawsze jak czytam coś takiego, oglądam z nastawieniem na coś niesamowitego, a się okazuje, że pfiuuuuuu, jestem zimna jak lód i mnie nic nie rusza

mam tak samo. I dlatego PS. kocham Cię zupełnie mnie nie ruszyło.... :ops1:

Alicja - Czw 07 Maj, 2009 08:31

lady_kasiek napisał/a:
I dlatego PS. kocham Cię zupełnie mnie nie ruszyło....


pewne osoby są przejęte, inne zaś po tym odc. zimne jak lód :wink: dobrze, że nie mam zwyczaju obgryzać paznokci :mysle:

trifle - Czw 07 Maj, 2009 22:14

Obejrzałam odcinek 23. I nic mnie w fotel nie wcisnęło :roll:
Spoiler:
choć House'a mi strasznie było szkoda :-| Takie halucynacje to przecież koszmar jakiś. Widzieć osobę, której nie widzi nikt inny, słyszeć, co mówi, tak jakby to mówił człowiek tuż obok :? :? Średnio mi się podoba ten motyw, ale tutaj jest to prowadzone jakoś lepiej niż w GA..

Copycat - Wto 12 Maj, 2009 21:42

Uff.. właśnie skończyłam ostatni odcinek. Przeszedł mi przez myśl taki scenariusz (Cuddy-House) i całe szczęście, że się sprawdził. Uff.. Ciekawam jak to się potoczy dalej, ale tego emocjonalnego zaangażowania co w finałowych odcinkach np sezonu 2, już niestety nie ma.
Admete - Wto 12 Maj, 2009 21:53

Mnie się juz nie chce oglądać...Chyba w moim przypadku będzie jak z GA - przejadło mi się.
Anonymous - Wto 12 Maj, 2009 22:11

Też już skończyłam.
I wszystko jasne


Spoiler:
jestem dobijajaco przyziemna i nie lubię tak poprowadzonych wątków, gdzie zatarta jest granica rzeczywistość-ułuda. Wszystko jasne z wątkiem Huddy, ale nie do końco, no bo skoro House tak sobie to mocno wyobraźił to kto wie....
Bawił mnie bardzo ten odcinek na początku.... zapowiadało się po prostu szczęśliwe zakończenie... a naprawdę to zestawienie. Oni szczęśliwi w tej bajkowej kolorystyce, uśmiechnięci(z wyjątkiem Cuddy) i szarość w pozegnaniu z Willsonem House`a ten przygnębiający budynek zdawkowe spojrzenia i samotny Willson sterczący jak wmurowany... drugi sezon pod rząd James zostaje sam...

trifle - Wto 12 Maj, 2009 22:27

To ostatni odcinek sezonu? Wszystkie seriale się kończą...
I cynowy żołnierzyk... brrr...

Mnie się już chyba wszystko przejada jakoś :?

Anonymous - Czw 28 Maj, 2009 20:15

Dziewuszki dziś do telewizorów super odcinki są. Po pierwsze z wiecznie miłym gostkiem a po drugie chyba jeden z moich ukochanych. Gwiazdor plus kontrola plus Hałs :banan:
Alicja - Czw 28 Maj, 2009 20:21

lady_kasiek napisał/a:
Gwiazdor plus kontrola plus Hałs

i porwanie :rotfl:

Anonymous - Czw 28 Maj, 2009 20:24

i Hałs hasajacy jak małpa po fabryce bananów :rotfl:
Alicja - Czw 04 Cze, 2009 15:53

gdy widzę któregoś z bohaterów lub bohaterek serialu, który jakiś czas temu umarł, a teraz znowu hasa po ekranie to grrr.... wiadomo do czego to prowadzi albo śmierć albo szaleństwo :confused3: :confused3: Ciekawe co scenarzyści wybrali dla Housa. Coś musieli, bo podobno mają być dalsze odcinki.
Nie dość że jej nie trawiłam, to teraz znowu muszę ją oglądać :thud: Prawie jak Moda na sukces gdzie któraś z bohaterek umiera i ożywa co kilka lat :thud: :thud:
Przez cały 5 sezon miałam nadzieję na taki piękny wątek romantyczny z Housem w roli głównej i chociaż do końca sezonu 5 mam jeszcze kilka odcinków,przypuszczam że się nie doczekam :?

Anonymous - Czw 04 Cze, 2009 16:02

Alicja napisał/a:
Nie dość że jej nie trawiłam, to teraz znowu muszę ją oglądać

Siostrą Tyś mi... :przytul:

Alicja - Czw 04 Cze, 2009 16:13

wiadomo, nie ma jak rodzina :wink:
Anonymous - Czw 04 Cze, 2009 16:16

z którą najlepiej się wychodzi na zdjeciach. Oj zazdroszczę Ci, ze końcówka dopiero przed Tobą....
Alicja - Czw 04 Cze, 2009 19:19

dobrze, że nie jesteśmy na wspólnym zdjęciu :-P
Anonymous - Czw 04 Cze, 2009 19:30

zwłaszcza, ze jestem taka wielka, zajmuję cały kadr i nikt inny się ze mna nie zmieści :P
Anonymous - Czw 04 Cze, 2009 21:41

TVP jak zwykle sie nie sprawiła, Ci co widzieli wiedzą, ze dwa ostatnie odcinki IV sezonu są niejako jedną całością i TVP zawsze puszczała po dwa odcinki a dziś jak na ironię zapodała li i jedynie jeden. CO za bezsens przecież to jest całosć! jeden klimat a oni obcięli...
:idzie oglądać drugą cześć:

Alicja - Czw 04 Cze, 2009 23:14

dawkowanie radości nie zawsze wychodzi na dobre, powinni to wiedzieć :roll:
pozostały mi 2 odc. do końca, House robi się niebezpieczny dla siebie i otoczenia, a Ona przytyła od czasu gdy ją widziałam ostatnio :-P Dobrze, że House zdaje sobie sprawę iż jej obecnośc to nic dobrego.
Chase i Cameron na dobrej drodze :mrgreen:

Anonymous - Pią 05 Cze, 2009 11:25

Alicja napisał/a:
dawkowanie radości nie zawsze wychodzi na dobre, powinni to wiedzieć


a na pewno nie rozdziela się TAKIEGO odcinka, tu ważne są emocje... bo jest przez pierwszą część gradacja napięcia i jak się wczuć potem??
Alicjo to już powoli koniec sezonu... ciekawe jakie będziesz miała wrażenia :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group