Komunikaty - Spotkanie w Warszawie - 12 maja 2007
Aragonte - Sob 12 Maj, 2007 21:21
Mati, huzia
Pan (Kelner) był słoooodki a Wy wszystkie absolutnie boskie. Więcej takich zlotów poproszę :grin:
Aragonte - Sob 12 Maj, 2007 21:30
To ja - Aine (nie chce mi sie wylogowywać i zalogować potem na nowo i w ogóle... Piszę za pozwoleniem właścicielki)
Czyli nasz Kelner nie jest już Bezimienny.
Józef mu było...
monika29.09 - Sob 12 Maj, 2007 21:55
Na spotkanie dotarłam jako ostatnia, ale i tak było warto Powtarzałam sobie co pewien czas Wasze nicki i imiona, niestety prawie do końca miałam z tym przejściowe problemy.
Spacer Krakowskim Przedmieściem, knajpa, piwo, jedzenie, no i.... kelner - świetne
Ale bez Was to wszystko nie było aż tak dobre i za to bardzo dziękuję.
moni
Anonymous - Sob 12 Maj, 2007 22:04
:cry: :cry:
Ej a ja siedzę i się uczę, zaprawdę nie ma sprawiedliwości
To mowicie, żeście się dobrze bawiły, i gitarra.
A jak inaczej mogą się bawić damy
Marta - Sob 12 Maj, 2007 22:52
Kobietki drogie!
Melduję, że my również dotarłyśmy do domu szczęśliwie i już skaczemy do łóżek (Mag już dawno śpi właściwie )
Osobiście dziękuję Wam baaaaardzo serdecznie za wspaniały czas, mnóstwo radości i wzruszeń i... więcej takich zlotów poproszę!!! (tylko w drugiej połowie września, jak już wrócę )
JESTEśCIE WSPANIAłE!!!
a nasz Pan to już w ogóle... :oops: Aine, zostawiłaś mu swój numer w koszyczku z rachunkiem?
Aragonte - Sob 12 Maj, 2007 23:44
| Marta napisał/a: | | a nasz Pan to już w ogóle... :oops: Aine, zostawiłaś mu swój numer w koszyczku z rachunkiem? |
Aaa, to tylko sama Aine może odpowiedzieć...
Anonymous - Sob 12 Maj, 2007 23:47
Martusiu - dobrze, że dotarłyście bezpiecznie.
No ba !!! Wpisałam na banknocie 100-złotowym obok Zygmunta S
Harry_the_Cat - Sob 12 Maj, 2007 23:50
| Cytat: | | GDZIE JEST NASZ PAN ???? |
Aine???
Caitriona - Nie 13 Maj, 2007 00:28
Melduję się po zlocie.
Dziewczyny, świetnie było Was znowu zobaczyć i fajnie było poznać nowe twarze
Dzięki za miłe chwile, dużo śmiechu i doskonałe towarzystwo :grin:
Kaziuta za przypinki; Mag i Marta za kwiatki; Mamcia za muszelkę.
Pozdrowienia dla Kikity - Mamcia nas wycałowała
A gdzie jest nasz pan?
Caroline - Nie 13 Maj, 2007 01:02
Dziewczynki, pięknie dziękuję za spotkanie, to była fajna sobota
Podziękowania specjalne dla:
Kaziuty za boskie przypinki, szacun! (może ktoś stechnologizowany zrobi zdjątko i wrzuci, to jest warte uwiecznienia)
Alison: za muszelki i opowieści
yyyy, wstyd, :oops: nie wiem komu za kwiatuszki, takie jak ten ale w realu
panu kelnerowi za cierpliwość i prezentację bicepsów
wszystkim obecnym za obecność
Dodam jeszcze: a gdzie jest nasz pan?
ps: kikito, potwierdzam, Alison nas wycałowała
migotka - Nie 13 Maj, 2007 08:00
Co za kelner???;)
teraz to już czekam tylko na zdjęcia;) miłego dnia niedzielnego!
malmik - Nie 13 Maj, 2007 08:09
Dzięki wam również wszystkim za spotkanie. Jeszcze wieczorem mnie bolała szczęka ze śmiechu. Mam madzieję, że uda nam się spotykać częściej. Pozdrawiam wszystkich
Aine - lody - nie ma sprawy (za duże niestety nie były - specjalnie się nie najadłaś)
PS. A nasz Pan dzisiaj jest pewnie w domku i leczy stargane nerwy
malmik - Nie 13 Maj, 2007 08:10
A zapomniałam. Kikito dzięki za buziaka.
Gosia - Nie 13 Maj, 2007 09:45
Dziewczynki, bardzo dziekuje za cudowne spotkanie!
Szczegolny szacunek nalezy się tym Damom, ktore przyjechaly z daleka!
Specjalne podziekowania dla Kaziutki za sliczne okolicznosciowe przypinki
Podziekowania za urocze kwiatuszki (to chyba Mag i Marta, dobrze pamietam?)
I Alison dziekuje za muszelki (dwie wzięlam ) oraz za czary, ktore zapewnily dobra pogode. Deszcz padal dopiero wtedy kiedy opuszczalysmy juz CK Oberże, a przez caly czas bylo ladnie i swiecilo slonce, a przeciez wczesniej spacerowalysmy po Nowym Swiecie i Krakowskim Przedmiesciu i siedzialysmy w kafejce na Staromiejskim Rynku.
Bardzo wszystkim Damom dziekuje za dobry humor i wesole rozmowy.
Strasznie fajnie Was bylo spotkac, i czulam, jakbysmy sie znaly wieki, bo czy tak w koncu nie jest? :grin:
Nie mialam zadnego problemu z rozpoznaniem wszystkich Dam, bo przeciez znamy sie i z forum i troche ze zdjec Identyfikatory nie byly potrzebne Ciesze sie, ze zobaczylam te Damy, ktorych osobiscie nie znalam. I ciesze sie ze moglam zobaczyc sie znowu z tymi Damami, ktore juz mialam przyjemnosc poznac.
Och, piekne to bylo spotkanie, i juz ciesze sie na kolejne. Mam nadzieje, ze nastepnym razem dołaczą do nas kolejne Damy, ktore odwaza sie z nami spotkac
Bawilam sie swietnie I do zobaczenia nastepnym razem
P.S. Gdzie jest nasz Pan?
Mag - Nie 13 Maj, 2007 11:36
Witam wszystkie "objawione i poszukujące" Damy :grin:
Było świetnie!!!!! Dzięki Kaziutko za piękne przypinki! i Matulkowi za muszelki (a Marija dostała wodę z oceanu z glonem na maseczki od Matki Podróżującej )
Warszawiankom za organizację i wybranie supermiejcsa na obiadek z superpanem podającym
Marta też dziękuje wszystkim za wszystko :grin:
Cieszę się ,że wszyscy się cieszą " A gdzie jest nasz pan?"
Monika - Nie 13 Maj, 2007 12:08
No właśnie, ja też strasznie dziękuję za prezenciki, Matulowe kamyki, Kaziutki przypineczka (boska), Mag i Marta dzięki za kwiatuszki I Kocie, za salę którą wybrałyście z Gosią - to był strzał w dziesiątkę, pomijając naszego Pana, nie wiem czy wiecie, ale siedziałyśmy w sali cesarskiej, ze zdjęciami Franciszka Józefa i Sissi
PS. (dołączam się ) Gdzie jest nasz Pan?
asiek - Nie 13 Maj, 2007 14:51
Łza wzruszenia się w oku kręciu, jak sie czyta Wasze posty.
Cieszę się Waszą radością. :grin:
| Monika napisał/a: | | PS. ... Gdzie jest nasz Pan? |
Uhmmm...brzmi intrygująco,....
.....aaa, to pewnie hasło, po którym się rozpoznawałyście.
Czy na spotkanie przybył jeden z naszych forumowych dżentelmenów ? :razz:
Gosia - Nie 13 Maj, 2007 15:33
Moniczko, salę wybraly: Kot (Harry), Caitriona, Aragonte i Malmik. Ja niestety nie mialam tej przyjemnosci, bo kiedy dziewczeta robily przeglad lokali, akurat bylam przeziebiona
Ale to byl strzal w dziesiatke: i sala i "nasz pan"
Asiek, "A gdzie nasz pan?" to byla kwestia dnia!
Chodzilo o sympatycznego kelnera, ktorego na chwile zastapil kolega
Harry_the_Cat - Nie 13 Maj, 2007 15:36
"Naszego Pana" (to teraz jeszcze bardziej biblijnie brzmi niż wczoraj), to chyba w ogóle tam nie było, jak robiłyśmy przegląd
Caitriona - Nie 13 Maj, 2007 16:52
Ja przynajmniej nie pamiętam Naszego Pana ze wstępnych oględzin lokalu Nie rzucił mi się w oczy
malmik - Nie 13 Maj, 2007 17:42
Bo to raczej typ nierzucający się w oczy w realnym świecie - to my wykreowałyśmy go na boga .
Mag - Nie 13 Maj, 2007 18:07
Trzeba przyznać ,ze "nasz pan" mężnie znósł grupę rozchichotanych i rozbawionych Dam, które musiał obsługiwać i wykazał się humorem i klasą. Zwłaszcza na intymną prośbę Matulka zareagował pytaniem "Jak baardzo intyyymną" (te przeciągnięcia mają służyć zobrazowaniu intonacji i tembru głosu )
malmik - Nie 13 Maj, 2007 18:15
O matko - tego nie załapłam I jak daleko nasza Matka posunęła się z intymnością?
Gosia - Nie 13 Maj, 2007 18:16
Chodzilo o podanie noża
malmik - Nie 13 Maj, 2007 18:18
Jednym słowem facet miał nawet mocniejsze wrażenia niż mi się wydawało
|
|
|