To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Admete - Czw 15 Mar, 2007 12:15

Nie znam tych ksiażek, ale wszystkie zapowiadają sie intrygująco. U mnie na biurku do czytania przygotowane - Królowe Afryki - o podróżniczkach po tym kontynencie i Joan Aiken Pokój pełen liści - zbiór pięknych, magiczno - tajemniczych opowiadań, które udało mi się kupić ( dzięki Riella :-) ) na Allegro.
Maryann - Czw 15 Mar, 2007 12:18

Trzykrotka napisał/a:
Wolę Miasteczko jak Alice Springs tego samego autora, choć Requiem też mi się podobało. Miasteczko też pokazuje ludzi przemielonych przez wojnę, ale w taki sposób, że kiedy wojna już się kończy, oni chcą budować, kochać i tworzyć.

A nie było kiedyś serialu na podstawie tej książki ?

Gitka - Czw 15 Mar, 2007 12:38

Maryann napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Wolę Miasteczko jak Alice Springs tego samego autora, choć Requiem też mi się podobało. Miasteczko też pokazuje ludzi przemielonych przez wojnę, ale w taki sposób, że kiedy wojna już się kończy, oni chcą budować, kochać i tworzyć.

A nie było kiedyś serialu na podstawie tej książki ?


Był, pisałyśmy już o nim z Gosią :lol:
Zagłosujcie na niego na stronce, bo są tylko Nasze głosy (2) :mrgreen:
http://www.filmweb.pl/Tow...,Film,id=247022

http://www.imdb.com/title/tt0081949/

QaHa - Czw 15 Mar, 2007 12:48

Z WIELKĄ OCHOTĄ, ALE ANI NIE OGLADAŁAM ANI NIE CZYTAŁAM, zatem proszę o jakieś mini streszczenie
Trzykrotka - Czw 15 Mar, 2007 13:15

Miasteczko jak Alice Springs opowiada historię dziewczyny, Angielki, wychowanej w koloniach, na Malajach. W chwili wybuchu wojny zostaje ona aresztowana przez Japończyków, wraz z grupą kobiet odesłana do obozu dla kobiet, gdzie mają spędzić wojnę. Idą piechotą, z japońskimi dozorcami, z miejsca na miejsce, bo nikt nie chce się przyznać, ze nie wie, co z nimi zrobić: mężczyźni mają miejsca odosobnienia, ale nie ma czegoś takiego dla kobiet, więc każdy po kolei komendant i nadzorca prowincji pozbywa się kłopotu, odsyłając Angielki dalej. W rezultacie kobiety idą coraz bardziej wyczerpane, wycieńczone, umierają na różne choroby, ale te, które przetrwały robią się twarde jak stal. Ulgą w tym piekle jest spotkanie z Australijczykami, jeńcami jak one, ale pracującymi dla Japończyków jako kierowcy. Dziewczyna zakochuje się z wzajemnością w jednym z nich, Joem, w cywilu poganiaczem bydła, słucha zafascynowana jego opowieści o egzotycznej Australii. Za próbę pomocy kobietom Joe zostaje okrutnie ukarany na ich oczach. Kobietom udaje się ostatecznie dotrwać do końca wojny, a pomoc okazują im mieszkańcy pewnej wsi. Po wojnie, która odebrała jej ukochanego i cała rodzinę, oswobodzona bohaterka wyjeżdża do Anglii, gdzie pracuje jako sekretarka. Po kilku latach dziedziczy spadek po nieznanym sobie wuju. postanawia obrócić pieniądze na coś dobrego: wraca na Malaje, witana jak bohaterka, zeby w podzięce ludziom z owej zbawiennej wioski wybudowac studnię. Tam spotyka ją wspaniała, niezwykła niespodzianka, która w rezultacie doprowadza ją do tytulowego austarlijskiego miasteczka jak Alice Springs.
Ufffff
Ksiązka jest naprawdę wspaniała.

Gosia - Czw 15 Mar, 2007 16:57

Dzieki za opis Trzykrotko, dobrze to opisalas. Serial mam przed oczami jak zywy wraz z Bryanem Brownem i Helen Morse.


Dla angielskojezycznych:
Set against the brutal chaos of World War II, a love story begins that will take two lovers through a living nightmare of captivity, across three continents and two decades. From the steamy jungles of Malaya to the dusty and desolate outback of Australia Based on Nevil Shute' international bestselling novel A TOWN LIKE ALICE follows the lives of Jean Paget and Joe Harman. Meeting in Malaya--sh an attractive young English captive and he a cheerful Australian POW tortured for a simple act of kindness. Separated first by their captors then by the distance of passing years, the two are finally reunited in the rugged outback of Australia-to face a challenge every bit as demanding as their wartime trials.

Trzykrotka - Pią 16 Mar, 2007 13:41

Właśnie, po serialu ukazała się książka. Mnie się w niej podobała jej konstruktywna, nie destrukcyjna wizja świata. Bohaterowie przeżyli straszne rzeczy, wojna ich mocno dotknęła, ale kiedy minęła, ich doświadczenia nie zniszczyły ich, jak w Śmierci i dziewczynie. Jane (czy Janet? nie pamiętam) praktycznie buduje od podstaw całe miasto - z miejsca zapomnianego przez wszystkich, kilku zakurzonych ulic i baru, tworzy miejsce, w którym chce się mieszkać.

Czytam teraz książkę, która o dziwo bardzo mi się podoba, choć nie przepadam za biografiami. Martha F. Rosen Nicolle jest zbeletryzowaną biografią Marty Freud, żony Zygmunta. Czyta się świetnie!

QaHa - Pią 16 Mar, 2007 14:11

Trzykrotko :kwiatek: wielgachne dzięki za opis , pozostaje mi tylko skąś te książke wytargać bo zapałałam chęcia przeczytania
:przytul: jeszcze raz dziękuję
(może mają w bibliotece :mrgreen: dzisiaj - jak co tydzień się wybieram, to już u mnie rytuał)

Marija - Pią 16 Mar, 2007 14:19

Qaha, i widzisz, wyjdziesz na dziwadło jak nic: przyszła do biblioteki i książki chce :shock: :rotfl:
QaHa - Pią 16 Mar, 2007 14:23

Marija napisał/a:
Qaha, i widzisz, wyjdziesz na dziwadło jak nic: przyszła do biblioteki i książki chce

dziwadło bierze 4 szt na tydzień :-) połowe z tego czyta w nocy zaraz po pozyczeniu (póżniej w pracy umiera, ale co tam :-) )

Marija - Pią 16 Mar, 2007 14:49

Przecież to ponad 200 książek rocznie! To może być groźne dla zdrowia, a nawet życia :shock: . Sąsiedzi doniosą gdzie trzeba :cool: , siedzi taka w nocy i nie wiadomo co robi :rotfl: .
QaHa - Pią 16 Mar, 2007 15:00

Marija napisał/a:
Przecież to ponad 200 książek rocznie! To może być groźne dla zdrowia, a nawet życia . Sąsiedzi doniosą gdzie trzeba , siedzi taka w nocy i nie wiadomo co robi .

toz przecież nie wiercę wiartarkąa udarową w ścianie, tylko czytam grzecznie cichutko ... no dobra od czasu do czasu rechotam jak jest coś śmiesznego.
normy 200 nie wyrobię bo od kwietnia żadnej książki tylko ustawy, rozporządzenia i normy ni ni chuchu czegokolwiek innego

Caitriona - Czw 22 Mar, 2007 11:38

Łyknęłam Więzy krwi autorstwa Maji Lidii Kossakowskiej. Dobra, mocna rzecz. Jest to zbiór opowiadań - mrocznych, ciemnych, czasem nawet ciężkich tekstów. Pełno w nich przemocy i cierpienia. Polecam szczególnie 'Więzy krwi' i 'Zwireciadło'.
Lubię Fabrykę Słów... ;)

Marija - Śro 28 Mar, 2007 10:15

Czytam "Gottland" Mariusza Szczygła - ludzkie losy w ponurym knedlikowym komunizmie. Kto przeczyta, przestanie na hasło "Czesi" widzieć dobroduszne oblicze dobrego wojaka Szwejka. Nieźle napisane.
recenzja http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=89159

Mag - Pią 30 Mar, 2007 21:51

Drogie Damy, potrzebuję pomocy w namierzeniu ksiązki. Nie pamiętam autorki, ani tytułu. Czytałam ją w 2001-2002 roku, ale chyba była z końcówki lat'90 (97-99)
Książka z gatunku sensacyjna/thiler/kryminał. Przetłumaczona z angielskiego

Opowiada historię młodej dziewczyny, policjanki, niezwykle skutecznej. Ta dziewczyna wychowywała sie na ulicach i była do tego stopnia zaadaptowana ,że potrafiła gwizdem naśladować dzwięk w automacie telefonicznym, który umozliwiał połączenia za darmo. Adoptował ja chyba policjant, starsze małżeństwo i ona dlatego też zaczęła pracę w policji. Później jest motyw zabójstwa jakiejś blondynki, którą początkowo identyfikują jako główna bohaterkę i ściągają jej opiekuna na miejsce zbrodni, potem okazuje się, że ofiara była podobna, i ubrana w marynarkę, którą tamta oddała dla biednych.

Więcej nie pamiętam ( i tak jakoś dziwnie ją zapamiętałam :roll: ) ale ogólne wrazenie mam takie, że ta książkę dobrze sie czytało i chciałabym do niej dotrzeć. Nie mogę wrócić do tamtej biblioteki, bo już tam nie mieszkam. liczę na Waszą pomoc. :hello:

trifle - Pon 02 Kwi, 2007 15:23

Przez weekend przeczytałam sobie książkę Marty Madery "Przyjaciele". Nie czuję się dziś w mocy pisać własną recenzję, więc wlepiam z okładki ;)

„Przyjaciele" to historia grupy bliskich sobie krakowian, opowiedziana w wielu odsłonach. Łączy ich przyjaźń, a przede wszystkim Kazimierz i knajpka Banaś - właściwie Smutny Banaś - w której spotykają się często, by komentować codzienne życie i miłosne rozterki. Tu podejmują - wzajem i za siebie - ważne decyzje i wspierają się w walce z nałogiem nikotynowym. „Zwyczajne" noce na Kazimierzu, błyskotliwe dialogi, świetny humor sytuacyjny i absurdy dzisiejszej polskiej rzeczywistości to materia tej książki.

Oczywiście wszelkie podobieństwo do realnych zdarzeń oraz osób są jak najbardziej przypadkowe - jeśli w ogóle możliwe. Bo czy może istnieć ktoś taki jak Duduś: „człowiek o bliżej nieokreślonej profesji aktualnej i ściśle określonych potencjalnych możliwościach".


Dawno się tak nie uśmiałam przy czytaniu książki. Opisy zachowań małych dzieciątek, zwierzątek - kotów ;) są rozbrajające, ludzi zresztą też :mrgreen:
Lekka, przyjemna lektura, idealna na wiosnę - np ja wiosną to tak mało ambitnie dobieram książki :rumieniec: ta mi przypadkiem wpadła w ręce w bibliotece. Polecam na poprawę humoru.

nadzieja - Pon 02 Kwi, 2007 17:33

Właśnie skonczyłam książkę Janet Fitch "Biały oleander". Opowiada o dziewczynie, której matka-poetka zabiła kochanka i teraz siedzi w więzieniu a córka tuła się po rodzinach zastępczych. Lektura jednocześnie przyjemna (lekki język) jak i ciężka, bo opowiada o przykrych odczuciach, m.in. braku miłości oraz poszukiwaniu jej. Narrację prowadzi właśnie córka, której uwagi, aluzje oraz spostrzeżenia łatwo przechodzą jedna w drugą, są trafne i często niejednoznaczne.
Admete - Pon 02 Kwi, 2007 19:16

To bardzo dobra książka i na jej podstawie nakręcono równie dobry film :-)
nadzieja - Pon 02 Kwi, 2007 21:13

Wiem, widziałam go najpierw i dlatego nie mogłam przejść obojętnie wobec tej książki kiedy tak stała na regale w bibliotece... :roll:
Gunia - Wto 03 Kwi, 2007 21:29

Widziałam ten film dawno temu i pamiętam, że mi się podobał.
trifle - Nie 08 Kwi, 2007 23:37

Przeczytałam sobie ostatnio dwie książki: "Dewajtis" Rodziewiczówny i "Proroka" Gibrana. Ta pierwsza to powieść, której klimat bardzo mi się skojarzył z "Nad Niemnem", jeśli komuś NN się podobało, to myślę, że ta książka również się spodoba. Główny bohater - Marek Czertwan - traci ojca, który swoją ostatnią wolą nakazuje mu pilnować majątku dawnego przyjaciela, który wyjechał i nie wiadomo, czy wróci i kiedy wróci. Mimo że Marek otrzymuje również swój skromny majątek, przyjmuje życzenie ojca.
Nie będę więcej pisać, bo wtedy wygadam, co więcej było ;) Mi osobiście bardzo się Dewajtis podobało. A tytułowy Dewajtis to stary dąb, który jest dla Marka swego rodzają opoką i hmm przyjacielem.
A "Prorok" to opowieść człowieka który wyjechał z ziemi rodzinnej i na obczyźnie wyczekiwał chwili nadpłynięcia statku, który zabierze go z powrotem. Kiedy statek przypływa nadchodzi trudna chwila rozstania z mieszkańcami, z którymi zdążył się zżyć i zaprzyjaźnić. Oni proszą go o wypowiedzi na konkretne tematy. Jest to zbiór mądrości, które mogą się przydać każdemu, skłaniają do refleksji nad różnymi sprawami - miłością, pięknem, dobrem i złem, przyjaźnią i wieloma innymi.

Tu znalazłam stronę z fragmentami Proroka: http://www.zosia.piasta.pl/rozne/prorok.htm

Pemberley - Czw 26 Kwi, 2007 10:51

A ja polecam ksiazke dladzieci (?) " Atramentowe serce" autorstwa Corneli Funke:
O autorce:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cornelia_Funke
i ksiazce
http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=38967
mozna wiele poczytac, ja dopiero zaczelam poznawac ten swiat , wiec jeszcze nie mam zbyt wiele do powiedzenia, ale zaczynam podejrzewac, ze bedzie mi sie duzo bardziej podobac niz Harry Potter. Jak dotad styl i jezyk ksiazki calkiem calkiem ....


W przyszlym roku premiera filmu do ksiazki http://forum.northandsout...p?p=82653#82653
Autorka przeprowadzila sie z rodzina do Hollywood, by czuwac nad ekranizacja, z wlasnej kieszeni dolozyla pol miliona dolarow, by przekonac Paula Bettanego do zagrania no i przeforsowala osobe Frasiera, ktorego nikt nie chcial w tym filmie. A biorac pod uwage, ze w tym samym czasie u jej meza zdiagnostowano raka i ze maz po 4 tygodniach od diagnozy zmarl, to jestem pelna podziwu dla osoby, ktora w obcym kraju sama z dwojka dzieci jest w stanie tyle osiagnac ...

praedzio - Czw 26 Kwi, 2007 16:52

Ostatnio buszowałam po księgarniach i wzrok mój padł na pozycję niejakiego Alexandra McCalla Smitha pt. "Angus od snów". Niewiele myśląc, kupiłam ją. Jest to pozycja z serii MITY (mity opowiedziane na nowo). Książka jest zbiorem opowiadań, w których postacią wiążącą jest Angus - celtycki bóg snów. W opowiadaniach współczesność przeplata się z zamierzchłymi, mitycznymi czasami. I tak naprawdę, nie czujemy jakiegoś wielkiego rozłamu między TERAZ a KIEDYŚ. Wciąż śnimy, a problemy, które dotykają nas na co dzień, jak się okazuje, są (były?) udziałem również bogów.

Książeczka jest nieduża (151 s.), można spokojnie przeczytać ją w jeden ciepły, wiosenny wieczór :cool:

Aragonte - Czw 26 Kwi, 2007 19:18

Praedzio, dzięki za ten namiar, na pewno jej poszukam w Merlinie :smile:
Dorfi - Czw 26 Kwi, 2007 19:21

Mnie ostatnio naszło na epokę napoleońską, więc czytam Panią Walewską :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group