Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2026 12:43
Wymęczyłam z 1/3 Royal Betrothal i po najdruniejszym niby - kissu jaki widziałam dałam sobie spokój. Nie ma w tym żadnej przyjemności, nawet guilty.
A co do guilty pleasures, to z braku laku zapuściłam sobie Key To Phoenix Heart. Niczego się nie spodziewałam, a po pierwszych scenach (patetyczne przemowy głównego do jego wojska, wielce sztuczna bitwa, efekty typu peleryna powiewająca w slow motion ) nastawiłam się z uciechą na niezłą guilty pleasure. No ale po trzecim odcinku oglądanym znad robótki prasowania wreszcie wpadłam, czym ta dziwna drama jest. Otóż - przedłużoną reklamą chińskiej sztuki chirurgii plastycznej Tylu napompowanych, wyoperowanych, lalkowatych twarzy męskich i żeńskich to ja jeszcze na jednym ekranie nie widziałam. Tego się po prostu nie da oglądać ze względów czysto estetycznych. A jak się jeszcze doda aktorstwo klasy D, to już naprawdę nie ma się co martwić wiekiem głównej aktorki. Która zresztą ewidentnie dołożyła sobie lat ciężkim, jaskrawym makijażem.
edit: doczytałam, że Pierwszy i Drugi to idole - to już się nie dziwię, że takie z nich męskie lale
Mam jeszcze cień nadziei na dramę (nie pamiętam tytułu) z panią z Haftu i miecza oraz panem z Kill Me Love Me i tę drugą, z księciem Su
RaczejRozwazna - Pon 24 Sie, 2026 12:49
Loana - Pon 24 Sie, 2026 20:12
| Trzykrotka napisał/a: | A co do guilty pleasures, to z braku laku zapuściłam sobie Key To Phoenix Heart. (...) wpadłam, czym ta dziwna drama jest. Otóż - przedłużoną reklamą chińskiej sztuki chirurgii plastycznej Tylu napompowanych, wyoperowanych, lalkowatych twarzy męskich i żeńskich to ja jeszcze na jednym ekranie nie widziałam. Tego się po prostu nie da oglądać ze względów czysto estetycznych. |
LOL to musi być męka dla oczu, trochę jak oglądanie czegoś stworzonego przez AI, niby czasami wydaje się, że jest okej, ale coś mega nie pasuje w całości i drażni
Skończyłam "Spooky in love"! I jestem zadowolona, mimo wielu nielogiczności, głupio wplecionych reklam i zmiany kierunku z historii z duchami na wojny chebolowe oraz głupich klisz (white truck of a doom! jeee ;P) to jednak będę do tej dramy wracała, bo interakcje głównej pary były mega słodkie i miłe! Uśmiechałam się na każdej ich randce, bo to było takie przyjemne po prostu I do tego będę wracała, przewijając całą niewygodną resztę Chociaż tu plus dla jeszcze jednych scen - wyjątkowo dobrze bawiłam się na scenach Prokuratora Ma z kolegami z pracy - były zabawne i też takie po prostu miłe Ogólnie dramę polecam, zwłaszcza jak ktoś lubi głównych aktorów - dobrze zagrali! Wizualnie to też całkiem dobrze wyszło, minus stroje w ostatnim odcinku Yeori, bo kostiumografka chyba już sobie odpuściła i brała co jej wpadło do ręki z wieszaka -_-'
No i teraz się zastanawiam, co włączyć, żeby sobie nie popsuć dobrego humoru
Może zaczniemy wspólną powtórkę "The Double"?
Admete - Pon 24 Sie, 2026 20:37
Też obejrzałam do końca - opuściłam tylko odcinek 10, bo to po prostu reklama.
BeeMeR - Pon 24 Sie, 2026 22:10
| Trzykrotka napisał/a: | | wreszcie wpadłam, czym ta dziwna drama jest. Otóż - przedłużoną reklamą chińskiej sztuki chirurgii plastycznej | Jak wiele innych dram również
Our Sticky love - Próbowałam, ale nie moja bajka. Pani prokurator jest zagrożona, traci pamięć, ktośtam wywozi ją do Koziej Wólki i wmawia jej, że są parą - dla mnie pani jest "za bardzo" Za bardzo się śmieje, szczerzy, rzuca, dyktuje innym co powinni i co ona powinna.
Nirvana in fire - to dopiero zaczęłam ale chyba będę sobie powoli oglądać. Mamy tu dwóch głównych panów i panią - nie, to nie jest trójkąt ani bl, tylko porządna, długa drama kostiumowa,
https://www.youtube.com/watch?v=DzgmrIFXmQ4
Road to splendor - Też zaczęłam i pierwsze dwa odcinki mnie znudziły, ale od trzeciego mi się podoba Intryga wreszcie zaskoczyła i jest odpowiednio wredna dla pani
Bo niestety główni są ok, ale tak sobie aktorsko, nie przeszkadzają zbytnio, szału wszakże nie ma Drugi plan gra znacznie lepiej
Tu też - jak i wcześniej - spotykają się juz na początku dwie procesje - żałobna i weselna - tyle, że bohaterką obu jest ta sama pani
https://www.youtube.com/w...t=PLddX-SuoRTaA
Trzykrotka - Wto 25 Sie, 2026 10:22
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | wreszcie wpadłam, czym ta dziwna drama jest. Otóż - przedłużoną reklamą chińskiej sztuki chirurgii plastycznej | Jak wiele innych dram również
|
O nie, nie w takim natężeniu. Dobijający był już widok matek z botoksowymi ustami. Ale niektóre panie i obaj główni panowie wyglądają, zwłaszcza z dalszej perspektywy, jak nie-ludzie. Szkoda, bo i tak moim zdaniem urodę i tak mają, bez poprawiania. A skośne oczy są piękne, jak nam to niejeden k-pan udowodnił.
O, Road to Splendor też miałam w planach Panią kojarzę głównie z drugoplanowych ról, chętnie zobaczę ją jako główną, a pana całkiem lubię.
BeeMeR - Wto 25 Sie, 2026 10:56
| Cytat: | | pana całkiem lubię | on jest sympatyczny ale aktor z niego niestety mierny. Jakoś to jednak leci przyznaję, ze chwilami się gubię - albo coś mi ucieknie, gdy się rozkojarzę albo drama robi wielkie skróty i przeskoki ale ogląda się nieźle. Do tego są piękne plenery a nue blue boxy, przynajmniej tak mi się wydaje więc jestem kupiona .
| Cytat: | | O nie, nie w takim natężeniu | może ja za szybko odpadłam by ocenic sztukę chirurgii plastycznej
doceniam, ze nastolatkę grała nastolatka, a nie wyraźnie starsza aktorka, co nie zmienia faktu, że całokształt był kompletnie nie mój.
Trzykrotka - Wto 25 Sie, 2026 11:03
Ten cały Key to był ból dla oczu. Bo jeszcze reszta aktorów miała nałożone filtry i ich twarze też momentami wyglądały nieludzko. Jeśli ktoś chciał zrobić dobrą promocję tej młodej aktorce, to może się udało, ale w stosunku do bardzo młodej publiczności, która docenia ładne buzie.
Admete - Śro 26 Sie, 2026 09:06
| BeeMeR napisał/a: | | Za bardzo się śmieje, szczerzy, rzuca, dyktuje innym co powinni i co ona powinna. |
Potem jej przechodzi. Na początku trudno ja znieść. Skończyłam Spooky in love i nic nie oglądam.
BeeMeR - Śro 26 Sie, 2026 10:42
Ja nie lubię gdy mnie postać irytuje,nie mam do takich cierpliwości. Co innego gdy "nie przeszkadza" i nie drażni, choć jest słaba aktorsko, jak główny z Road of Splendor - on jest zdecydowanie najsłabszym.ogniwem dramy, byłaby ona znacznie lepsza gdyby obsadzić tu kogoś innego, kto cokolwiek umie zagrać - ten tylko umie być i patrzeć z jedną miną i półuśmiechem. Zaiste koń głównego gra lepiej niż on - bo tu obydwaj grali jak bardzo są chorzy i koń był bardziej wiarygodny
No ale drama jest przede wszystkim o kobiecych relacjach, władzy i bezsilności bez oparcia w mężczyźnie - ojcu, mężu, narzeczonym (na tym etapie historii i pewnie jeszcze długo), zrealizowane w ten dobry sposób, tj. mnie się podoba. Główna też, może nie od razu, bo ona jako postać musiała dojrzeć, przejść najgorsze chwile swego życia by rozkwitnąć - mnie to kliknęło w trzecim odcinku i jest dobrze.
BeeMeR - Śro 26 Sie, 2026 12:14
Odkryłam, że główni z Road to Splendor grali razem w Melody of Golden Age (które mnie znudziło, chyba znowu głównie pan miał w tym udział a może całokształt, w każdym razie pamiętam tytuł, że próbowałam to obejrzeć ale kompletnie nie wiem o czym to było - co tylko dowodzi, że to nie była drama dla mnie no chyba, ze nawet nie zaczęłam tylko odrzuciłam dramę w przedbiegach, to też możliwe ) - co wiele tłumaczy
https://www.youtube.com/shorts/GBsVKBwBTyw
Aragonte - Pią 28 Sie, 2026 01:17
| Loana napisał/a: | | Może zaczniemy wspólną powtórkę "The Double"? |
Czemu nie, Trzykrotka już coś tam o tym pisnęła
Spooky in Love puściłam wstępnie, bo aktorkę bardzo lubię, ale na razie jeszcze zachowuję dystans. Może coś innego sobie z Park Eun-bin zapuszczę? W sumie w seguku jeszcze jej nie widziałam
A propos seguków - co jakiś czas oglądam sobie fragmenty "My Dearest", bo mimo paru durnych rozwiązań to dobra drama i całkiem realistyczna w warstwie historycznej, no i w czwartym odcinku jest scena, która nie jest jednoznacznie humorystyczna, ale mnie bawi
Pamiętacie cnotliwą przyjaciółkę głównej bohaterki, koreańską Melanię? Otóż jest tam scenka, kiedy modli się ona tam żarliwie za życie i zdrowie tych, którzy poszli chronić króla Joseonu przed barbarzyńcami. Brzmi to mniej więcej tak:
Drodzy Bogowie, którzy obserwujecie nas z wysoka, ochrońcie naszych kawalerów przed zimnem,
oświetlcie ich drogę i zasłońcie przed mieczami wrogów. Błagamy Was!
A kiedy natkną się na barbarzyńców, pomóżcie im skruszyć członki i kości wrogów, wypalić i wyłupić mózgi oraz skręcić karki.
Spojrzenie koreańskiej Scarlett wiele mówiło
Puenta oczywiście dotyczy tego, że to ochrona przed powtórną inwazją, ale koreańska Melania i tak brzmiała drapieżnie
BeeMeR - Pią 28 Sie, 2026 21:04
Dotarłam do połowy Road to Splendor i jak dla mnie wystarczy - mam wrażenie, że wszystko co najładniejsze i najciekawsze już widziałam, teraz nastąpiła 5-letnia przerwa w czasie której pan był na wojnie i wrócił zupełnie innym człowiekiem - jak po Wietnamie. Jest oschły i niemiły, zabija ludzi bez mrugnięcia okiem - i niekoniecznie chcę to oglądać, zwłaszcza biorąc pod uwagę niezbyt zachwycające mnie aktorstwo. No niestety, ja cały czas widzę, ze on gra, że jest przebrany w kostium, nie mogę uwierzyć w bajkę. A potem jeszcze skrzywdzili głównego idiotycznym wąsikiem - pewnie był kolejny przeskok czasowy i chcieli mu dodać powagi - a wyszło jak zawsze
https://www.youtube.com/shorts/y9kqbhd1enc
Pani mi się podoba i wredny drugi też (on grał słodkiego drugiego w Blossoms of Power )
Ich chętnie zobaczę ponownie.
Ale absurdalny labirynt tak trochę w typie Więźnia labiryntu, zmienny i z pułapkami był całkiem udany
Zerknę na końcówkę i czas szukać innej dramy
Aragonte - Śro 02 Wrz, 2026 00:40
Tak tylko zaznaczę, że jednak oglądam dalej Spooky in Love i jest to całkiem sympatyczny seans, czasem się śmieję, czasem trochę wzruszam.
Miła letnia drama
Loana - Śro 02 Wrz, 2026 15:03
| Aragonte napisał/a: | Tak tylko zaznaczę, że jednak oglądam dalej Spooky in Love i jest to całkiem sympatyczny seans, czasem się śmieję, czasem trochę wzruszam.
Miła letnia drama |
Dokładnie, miła letnia drama Trochę jak zwykle zjadą na końcowych odcinkach, ale główna para będzie na szczęścia dalej taka sama! I za to ten serial lubię, za główną parę Obejrzałam tym razem również dużo btsów (zwykle nie oglądam, bo jakoś mi zaburzają odbiór), bo super było widzieć, jak dobrze się grało głównym aktorom ze sobą
A tu ktoś zrobił ładne zestawienie wszystkich strojów Yeori w całej dramie - szkoda, że tylko takie krótkie urywki dał i brakuje trochę w całości tych ubrań, bo będę musiała inaczej zlokalizować moją ulubioną sukienkę
https://www.youtube.com/watch?v=u_D-2AKPXJs
Loana - Śro 02 Wrz, 2026 15:16
W ogóle będą chyba niedługo dwie dramy z JiChangWookiem i jestem ciekawa, jak wyjdą oglądane obok siebie, bo jedna wygląda na 100% cukru w cukrze "Merry berry love" https://news.mydramalist.com/article/ji-chang-wook-imada-mio-s-j-drama-merry-berry-love-announces-premiere-date, a druga to historia oparta na "Niebezpiecznych związkach", więc będzie on tam grał niezbyt pozytywną postać "The scandal" https://news.mydramalist.com/article/ji-chang-wook-son-ye-jin-nana-s-netflix-k-drama-the-scandal-announces-premiere-date
BeeMeR - Śro 02 Wrz, 2026 21:33
The Legend of Demon Hunter
mini drama 6x10-15min, obraz wygenerowany przez AI. Zerknęłam jako na ciekawostkę, bardzo komiksowe, trochę horrorzaste fantasy, ale nie moja bajka - nie umiem się przejąć postaciami zrobionymi AI - już lepiej mi idzie przy kreskówkach
Tu zwiastun innej dramy w tym samym stylu.
https://www.youtube.com/watch?v=Yba215606Mc
Aragonte - Czw 03 Wrz, 2026 02:03
Ja czekam na The Scandal, czyli koreańskie Niebezpieczne Związki
BeeMeR - Czw 03 Wrz, 2026 14:00
Zaczęłam The East Palace - na razie dwa odcinki, podoba mi się, aczkolwiek bardziej ta kameralna część dotycząca ludzi niż potworów
Aragonte - Czw 03 Wrz, 2026 23:43
Daj szansę, naprawdę dobrze się to ogląda
A ja dojechałam do 10. odcinka Spooky in Love i robię przerwę, bo faktycznie nudnawe te czebolskie walki o władzę. Nie leży mi też pomysł z tą transplantacją, mogliby coś bardziej wiarygodnego wymyślić, no ale czego ja się spodziewam po letniej dramie z duchami Para urocza nadal i dla niej to obejrzę.
W ramach płodozmianu puściłam sobie pierwszy odcinek Missing, ale drugiego sezonu (bo jesień idzie i dramy z duchami będą mnie kręcić). Mam bardzo pozytywne skojarzenia z pierwszym, zobaczymy, czy ten mnie nie zawiedzie.
Loana - Wczoraj 11:20
| Aragonte napisał/a: | | Loana napisał/a: | | Może zaczniemy wspólną powtórkę "The Double"? |
Czemu nie, Trzykrotka już coś tam o tym pisnęła |
Tu fajne omówienie do przeczytania na bieżąco przy oglądaniu
https://mydramalist.com/736749-di-jia-qian-jin/discussions/126863-main-couple-scenes-clever-dialogues-and-relationship-progression
|
|
|