To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III

Agn - Wto 12 Wrz, 2017 00:01

Właśnie widziałam kiedyś film. Przypomniało mi się ostatnio, że nie czytałam książki, a od obejrzenia filmu minęło ładnych kilka lat, więc nie pamiętam już szczegółów i mogę spokojnie poczytać. :)
milenaj - Wto 12 Wrz, 2017 08:36

O, to fajnie, bo ja też wolę kolejność odwrotną, ale "Wołanie kukułki" mnie do książki zachęciło, więc jak skończę te pokazywane.
Agn - Wto 12 Wrz, 2017 11:50

To juz jest serial?! :shock: Jak rany, przegapilam!
milenaj - Wto 12 Wrz, 2017 12:21

Jest:-) Trzy odcinki, więc sobota wieczór poszedł. ;-)
Aragonte - Wto 12 Wrz, 2017 13:13

Admete napisał/a:
Zaczęłam książkę o historii książek czyli Książkę najpotężniejszy przedmiot zbadany od deski do deski. Dziś rano, 6.10 na przystanku uśmiechałam się błogo nad rozdziałem o papirusie i zapiskach Pliniusza ;) Nienormalna jestem ;)

Normalna, tylko inaczej :wink: Przeczytałam chyba połowę tej ksiązki, ta część o stronie technicznej książek trochę mniej mnie interesowała, więc odłożyłam ją na razie.
A teraz podczytuję sobie tomik o sędzim Di, niestety ze środka cyklu (ale już zamówiłam w Dedalusie to, czego mi brakowało :wink: ), czyli "Sędzia Di w labiryncie". Fajne, dobrze napisane :D Dzisiaj rano miałam dużo radości odkrywając aluzje do filozofii taoistycznej i konfucjańskiej :D

Deanariell - Wto 12 Wrz, 2017 19:25

Admete napisała:
Cytat:
Nie wiem, czy pożyczę, bo nie oddajesz po dobroci

Tere fere. :-P A kto miał moje "Od Valinoru do Mordoru" nie pamiętam jak długo? ;) I też grzecznie czekałam, aż do mnie wróci, nie spieszyło mi się, bo wiedziałam, że kiedyś w końcu przyjdzie ten dzień. :mrgreen:

ita - Wto 12 Wrz, 2017 19:57

Aragonte napisał/a:
Admete napisał/a:
Zaczęłam książkę o historii książek czyli Książkę najpotężniejszy przedmiot zbadany od deski do deski. Dziś rano, 6.10 na przystanku uśmiechałam się błogo nad rozdziałem o papirusie i zapiskach Pliniusza ;) Nienormalna jestem ;)

Normalna, tylko inaczej :wink:


Mi też się podoba ta forumowa "norma normalności" :-D

Admete - Wto 12 Wrz, 2017 20:00

Deanariell napisał/a:
A kto miał moje "Od Valinoru do Mordoru" nie pamiętam jak długo?


Jakieś 4 miesiące. Ty przetrzymujesz latami. Poza tym rzeczy u mnie są bezpieczniejsze niż u ciebie. Nie giną. Nie zmieniają dziwnie miejsca, amba ich nie zjada ;) Nawet kurzu nie zbierają ;) A ta akurat książka byłaby u mnie użytkowana , u ciebie tylko leży :-P Książki muszą żyć. Chętnie ją od ciebie kupię.

Szafran - Wto 12 Wrz, 2017 21:59

Rozdziało papirusie jest super:|D
Admete - Śro 13 Wrz, 2017 06:55

Zejdzie mi z ta książką, bo nie mam teraz czasu na czytanie. No i zmęczenie po pracy robi swoje.
Szafran - Śro 13 Wrz, 2017 07:51

Ja jeszcze nie skończyłam, czytam po kawałku pomiędzy innymi rzeczami:D
Tamara - Śro 13 Wrz, 2017 08:30

Admete napisał/a:
Wrzucę wam linka do wiersza pana, który teraz będzie w podstawie programowej liceum - pan Wacław Wencl - piewca krwi, przelanej dla ojczyzny - taadam - czytacie na własną odpowiedzialność:
Spoiler:

Wojciech Wencel
Calcium magnesium

Leżą w zbiorowej mogile
z przestrzelonymi głowami

ich utrudzone ciała
stopniowo tracą na wadze

rozkłada się wątroba
wiotczeją mózg i serce

w końcu pękają ścięgna
i kruszy się szkielet

legiony gnilnych bakterii
zostawiają za sobą

jedynie minerały
lżejsze niż szczypta prochu

po latach są już cząstkami
tablicy Mendelejewa

rozpływają się w ciemności
na cztery strony świata

jak było im obiecane
w Kazaniu na Górze

stają się

solą ziemi



No cóż, z merytorycznego punktu widzenia nawe trochę racji facet ma , może oprócz tego kruszenia sie szkieletu, no i tytuł idiotyczny - wapń magnez :roll: ? No chyba że to zbyt głembokie żebym mogła odczuć całą pienkność :lol: no i ni cholery nie stają się chlorkiem sodu na koniec, nie da rady :-P
Już widzę jak młodzież to przeżywa :angeldevil:

BeeMeR - Wto 19 Wrz, 2017 19:19

Razem na biegun - Marek Kamiński

Właściwie nie jest to książka podróżnicza jakiej oczekiwałam, (tj. opisująca trudy w przygotowaniu i wyprawie na biegun) a przynajmniej nie całkiem, bo powyższe jest, ale tylko w drugiej połowie :P
Pierwszą połowę zajmują liczne filozofie, plany niedoszłe i zrealizowane, dywagacje, przygotowania do ślubu autora z narzeczoną Kasią itp. (co mnie nie bardzo interesuje :P ) No i przedstawienie niepełnosprawnego chłopca - Jaśka Meli - który został na tenże biegun zabrany.
Tu kilka zdjęć i artykuł:
http://travelwall.pl/hist...azem-na-biegun/

Jest ta książka jednak dla mnie ciekawa nie ciekawa pod innym względem - bo teraz, kawał czasu po tamtej wyprawie tenże Jasiek zabiera innych niepełnosprawnych tam, gdzie sami by nie dotarli - Nasza siostra, Marysia, była w zeszłym (albo nawet tym :mysle: ) miesiącu na Rysach z podopiecznymi jego fundacji, wózkowicze i cięższe przypadki zostały nad którymśtam słowackim jeziorem, a lżej upośledzeni szli na Rysy - Marysiu podopieczny doszedł (ona więc też ;) ), przepinany dwoma karabinkami tam, gdzie były łańcuchy, więc trzeba było.

milenaj - Wto 19 Wrz, 2017 19:45

Złapałam w końcu rytm do Brzezińskiej. Bardzo dobrze się to czyta. Mnóstwo informacji historycznych i w to wpleciona fabuł, obie na równym planie. Na początku jest lekko trudno się przyzwyczaić, ale naprawdę jest ciekawie. :)
Agn - Wto 19 Wrz, 2017 21:06

Ja Brzezińską zacznę po powrocie z Londynu, bo za gruba, a jak się wciągnę, to będzie lipa z pakowaniem tego do samolotu.
Na razie pustkę po Służących (rany, jak mnie się ta książka podobała!) wypełniam Hardym.

Szafran - Wto 19 Wrz, 2017 21:26

Ja przeczytałam książkę o Wandzie Rutkiewicz wydaną teraz przez WL-kę, tej autorki co o Simonie Kossak pisała. Kopalnia informacji, których potrzebowałam, wiele takich, o których nie miałam pojęcia, ale tak po prawdzie to wolałam czytać książki Rutkiewicz opowiadające o ekspedycjach. Tutaj wyprawy są mocno pobieżnie potraktowane. I miejscami trochę się nudziłam.
Fibula - Wto 19 Wrz, 2017 22:33

Czytałam Służące zaraz po premierze i podchodziłam jak do jeża, bo wszędzie były ochy i achy (nie lubię tak :wink: ), a wciągnęła jak bagno.

Ja ostatnio przeczytałam dwie polskie współczesne powieści. I jestem w szoku, bo mi się podobały. :wink: Pierwsza to Winda Magdaleny Knedler (o autorce słyszałam, ale poza kryminałem o zmarłym panu Darcym :mrgreen: , który mam zakolejkowany od dawna, pozostała twórczość nie wydała mi się interesująca). No i trafiła mi się przypadkiem ta Winda - opowieść o mieszkańcach pewnego wrocławskiego dziesięciopiętrowca. Historie zwyczajne i mniej zwyczajne, bohaterki (i bohaterowie) sympatyczni i nie, ale jak to jest napisane! Wrocławianki, jeśli czytałyście/przeczytacie, napiszcie, gdzie stoi ten blok, bo topografii miasta nie znam. :wink:
P. S. Czytając myślałam, że gdyby nie informacja, że stoi gdzieś w okolicy rynku, mógłby to być blok Anaru. :lol:

Druga to Pieczeń dla Amfy Salci Hałas. Tu miałam większy opór czytelniczy, bo jeszcze przed lekturą zgrzytnęła mi Salcia na okładce i sama okładka. :ops1: I początek też, bo napisana jest specyficznym językiem, a opowiada o dwóch mieszkankach gdańskiego falowca (i dziewczynce zombie). Miejscami zabawna, ale jednak bardzo gorzka w wymowie.

Agn - Wto 19 Wrz, 2017 23:16

Fibulo, jak bede miala okazje, to chyba az sprawdze te Winde. :)

Poddalam sie z Hardym. Nie wiem, czy cos mu strzelilo do glowy przy tej ksiazce czy to tlumacza ponioslo, ale jak dla mnie Z dala od zgielku nie da sie czytac. Zdania sa tak skonstruowane, ze musze kazde po kilka razy czytac, zeby zrozumiec, o co chodzi.
Na szczescie z biblioteki szarpnelam tez Kacpra Ryxa i jeszcze 2 inne ksiazki, wiec mam w czym wybierac.

Szafran - Wto 19 Wrz, 2017 23:52

[quote="Agn"]
Poddalam sie z Hardym. Nie wiem, czy cos mu strzelilo do glowy przy tej ksiazce czy to tlumacza ponioslo, ale jak dla mnie Z dala od zgielku nie da sie czytac. Zdania sa tak skonstruowane, ze musze kazde po kilka razy czytac, zeby zrozumiec, o co chodzi.
[quote]

To to nasze wydanie? Przekład jest leciwy, Czekańskiej-Heymanowej, pani żyła w latach 1887-1968.

Fibula - Śro 20 Wrz, 2017 00:05

Agn napisał/a:
Fibulo, jak bede miala okazje, to chyba az sprawdze te Winde. :)

I napisz później, czy się podobała. :-)

Admete - Śro 20 Wrz, 2017 07:23

Ja nadal czytam książkę o książkach, teraz jestem przy iluminacjach. Mam kilka książek zamówionych w bibliotece, ale muszę poczekać.
Agn - Śro 20 Wrz, 2017 09:03

Szafran napisał/a:
To to nasze wydanie? Przekład jest leciwy, Czekańskiej-Heymanowej, pani żyła w latach 1887-1968.

Tak, to wasze. Nie mam nic przeciw starym tłumaczeniom, ale te konstrukcje zdań są koszmarne. Szkoda, miałam ochotę na lekką książkę, a tu w okolicach 4. strony zaczęłam z niepokojem sprawdzać, ile mnie jeszcze czeka. Może później spróbuję jeszcze raz. :?
Fibula napisał/a:
I napisz później, czy się podobała.

Dam znać. :)
Edycja: O, u mnie w pracy nie ma. Może w bibliotece będzie. Stara ta książka?

Szafran - Śro 20 Wrz, 2017 09:23

A ja dziś od kolegi w pracy, który miał do oddania, wzięłam tę Salcię. Normalnie bym tego nie tknęła, straszna okładka i okropna nota okładkowa:).
Aragonte - Śro 20 Wrz, 2017 12:41

A ja sobie dalej bezpretensjonalnie czytam Sędziego Di, chyba już piąty tomik z rzędu :wink:
Właśnie kończę "Sędzia Di i tajemnica jeziora" :)

Fibula - Śro 20 Wrz, 2017 21:35

Agn napisał/a:
Fibula napisał/a:
I napisz później, czy się podobała.

Dam znać. :)
Edycja: O, u mnie w pracy nie ma. Może w bibliotece będzie. Stara ta książka?

Z 2016.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group