Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
BeeMeR - Wto 08 Lip, 2014 12:58
| Eeva napisał/a: | Tadzia jakoś mam ciągłą ochotę strzelić łopata w twarz | Ja co najwyżej kopnąć w tyłek
Eeva - Wto 08 Lip, 2014 12:59
Kopnięcie w tyłek wydaje mi się zbyt słabe. On jest taką rozmemłaną popierdółką.
BeeMeR - Wto 08 Lip, 2014 20:23
| Eeva napisał/a: | | On jest taką rozmemłaną popierdółką. | No jest, ale jak mu przywalisz łopatą to mu twarz przestawisz, a Emilka go lubi - ja z kolei lubię Emilkę, więc niech już Tadzio ma twarz na miejscu - tyłek mu skopać i starczy
Eeva - Śro 09 Lip, 2014 08:27
Oj no już dobra, dobra
Eeva - Pią 29 Sie, 2014 08:23
Mam refleksję. Zastanawiam się nad sensem czytania pewnych książek ponownie w starszym wieku.
Zawsze wolałam Emilkę niż Anię. Teraz robię sobie powtórkę z Montgomery i ze smutkiem stwierdzam, że moje sympatie trochę sie przesuwają.
Po pierwsze Ania jestem nie jest taka głupia, i teraz jak jestem starsza, bardziej rozumiem i lubię dalsze części.
Po drugie nadal (jeszcze?) wolę Emilkę, ale tak jak zawsze uważałam, ze Tadzio jest rozmemłaną popierdółką (no dobra, nadal tak uważam) i shipowałam Emilkę i Deana, to teraz już nie za bardzo. Zawsze uważałam, że Emi powinna wybrać Deana, bo wydawał się dla niej bardziej odpowiedni i konkretny. No ale teraz tak czytam i myślę "jaki normalny 26latek zapatruje sie w 12latkę i stwierdza, ze bedzie na nią czekał? I tęskni do jej serca?". no rany, coś tu jest nie tak.
BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 08:37
| Eeva napisał/a: | | Tadzio jest rozmemłaną popierdółką (no dobra, nadal tak uważam) | I tu zawsze miałam takie same zdanie, jak dobrze już wiesz
| Eeva napisał/a: | | shipowałam Emilkę i Deana | Oj, ja nie do końca, bo to nie była "para stworzona w niebie" -ale ja bardzo chciałam spotkać odpowiednik takiego "Deana" w swoim życiu - jak miałam te naście lat
Eeva - Pią 29 Sie, 2014 08:41
| BeeMeR napisał/a: | | ale ja bardzo chciałam spotkać odpowiednik takiego "Deana" w swoim życiu - jak miałam te naście lat |
ja też
Agn - Pią 29 Sie, 2014 10:06
Sens jest właśnie w tym - by spojrzeć na książkę z innej perspektywy. Może nie zawsze jest to perspektywa dla człowieka radosna, ale bywa zaskakująca. Przez ten czas, kiedy nie czytałaś Montgomery, przybyło ci lat (sorki ), doświadczeń, przewartościowało ci się trochę życie i nie odczuwasz wszystkiego jak nastolatka. Moim zdaniem właśnie super jest móc zmienić zdanie o książce albo inaczej spojrzeć na bohaterów (jakim dla mnie było zaskoczeniem zupełnie inna opinia o Charlotcie z DiU, kiedy znów przeczytałam tę książkę!).
Eeva - Pią 29 Sie, 2014 10:28
Tak, masz rację, ale czuję się chyba odarta z dzieciństwa i moich wyobrażeń
Trzykrotka - Pią 29 Sie, 2014 11:45
| Eeva napisał/a: | | "jaki normalny 26latek zapatruje sie w 12latkę i stwierdza, ze bedzie na nią czekał? I tęskni do jej serca?". no rany, coś tu jest nie tak. |
Dokładnie Dean jest intrugujący sam w sobie, ale niepotrzebnie sparowany jest z Emilką w sensie romansowym, bo ma to jakiś dziwnie perwersyjny posmak. Czułam to czytając powieść po raz pierwszy. Ale wtedy już na to za dorosła byłam. Może dlatego wolałam Anię, że czytałam ją będąc naiwnym podlotkiem. Emilka mi już zgrzytała.
| Agn napisał/a: | (jakim dla mnie było zaskoczeniem zupełnie inna opinia o Charlotcie z DiU, kiedy znów przeczytałam tę książkę!). |
O! Pisałaś o tym? Napisz, albo daj linkę, jeśli pisałaś, bo Charlotta i opinia Elizabeth o niej to super temat.
Eeva - Pią 29 Sie, 2014 11:57
| Trzykrotka napisał/a: | | bo ma to jakiś dziwnie perwersyjny posmak. Czułam to czytając powieść po raz pierwszy. Ale wtedy już na to za dorosła byłam. |
Ja to czuję dopiero teraz i jest mi tak strasznie z tym źle
BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 13:04
| Trzykrotka napisał/a: | Agn napisał/a:
(jakim dla mnie było zaskoczeniem zupełnie inna opinia o Charlotcie z DiU, kiedy znów przeczytałam tę książkę!).
O! Pisałaś o tym? Napisz, albo daj linkę, | Też jestem ciekawa
| Eeva napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
bo ma to jakiś dziwnie perwersyjny posmak. Czułam to czytając powieść po raz pierwszy. Ale wtedy już na to za dorosła byłam.
Ja to czuję dopiero teraz i jest mi tak strasznie z tym źle | Ja właśnie dlatego jak kiedyś ponownie sięgnęłam po Anię, to odłożyłam nie wychodząc za pierwszy rozdział, bo to już nie był styl, który do mnie przemawiał lata wcześniej i nie chciałam sobie psuć wspomnień.
Eeva - Pią 29 Sie, 2014 13:11
| BeeMeR napisał/a: | Ja właśnie dlatego jak kiedyś ponownie sięgnęłam po Anię, to odłożyłam nie wychodząc za pierwszy rozdział, bo to już nie był styl, który do mnie przemawiał lata wcześniej i nie chciałam sobie psuć wspomnień.
_________________ |
I mnie Ania akurat bardzo zyskała.
Poza tym przeczytałam też opowiadania i z przykrością muszę stwietrdzić, że nie lubię jej opowiadań. Słabe są.
Co do innych książek, Dziewczę z Sadu bardzo u mnie zyskało po latach, Błękitny Zamek tak samo, Jana ze Wzgórza Latarni MEGA mi się podobała, bo zupełnie nie pamiętałam tej książki. No ale Marigold już była tak bezdennie głupia, a Pat miałam ochotę wziąć i potrząsnąć, żeby sie ogarnęła. Z przykrośią tez stwierdzam, ze Dzban Ciotki Becky/w Pajęczynie życia nie podobało mi się aż tak jak kiedyś, co jest dla mnie tragedią
BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 13:15
Błękitny Zamek kocham nieodmiennie od lat, za każdym czytaniem chyba nawet bardziej
Trzykrotka - Pią 29 Sie, 2014 14:00
| Eeva napisał/a: | | Pat miałam ochotę wziąć i potrząsnąć, żeby sie ogarnęła. |
Czy to była ta, która była tak fanatycznie przywiązana do rodzinego domu?
| Eeva napisał/a: | Z przykrośią tez stwierdzam, ze Dzban Ciotki Becky/w Pajęczynie życia nie podobało mi się aż tak jak kiedyś, co jest dla mnie tragedią |
U Lucy Maud z perspektywy czasu i wieku uderzyła mnie niemiło tendencja do tworzenia bohaterek, które uparcie i na oślep marnują czas i życie. Ani Shirley ogarnięcie sie na temat Gilberta zabrało - o ile pamiętam - rok i wymagało niemal zagrożenia jego życia. Emilka całymi latami zaprzeczyała sama przed sobą, że kocha Tadzia. Nie wiadomo nawet, jak długo to trwało. W Dzbanie to samo - ta para ze wzgórza - Jocelyn i -nie pamiętam imienia - zmarnowała 10 lat małżeństwa - nie małżeństwa, bo jej się wydawało, że kocha kogo innego
Kiedy byłam nastolatką, to mi się to wydawało niesamowicie romantyczne, ale teraz już ani trochę.
Może dlatego tak lubię Błękitny Zamek, że Joanna/Valancy od kopa bierze sprawy w swoje ręce. Zrywa z toksyczną rodziną. Sama się oświadcza i sama zdobywa swoje szczęście.
Eeva - Pią 29 Sie, 2014 14:17
| Trzykrotka napisał/a: | | Czy to była ta, która była tak fanatycznie przywiązana do rodzinego domu? |
Taaaaaaaaak
| Trzykrotka napisał/a: | | W Dzbanie to samo - ta para ze wzgórza - Jocelyn i -nie pamiętam imienia - zmarnowała 10 lat małżeństwa - nie małżeństwa, bo jej się wydawało, że kocha kogo innego |
Ale zwróć uwagę jak przyszło otrzeźwienie.. spotkała swoją "miłość" sprzed dziesieciu lat, wyglądającego jak tłuste prosię i przez to stwierdza, ze nieeee, jednak kocha męża.
| Trzykrotka napisał/a: | | U Lucy Maud z perspektywy czasu i wieku uderzyła mnie niemiło tendencja do tworzenia bohaterek, które uparcie i na oślep marnują czas i życie. |
A mnie tendencja tworzenia dobrych, cierpliwych istot, które poniewierane przez los i bliskich nadaj ich kochają. Np w jednym z opowiadań bohaterką była dziewuszka, która bardzo kochała swojego brata i przysięgli sobie że będą zawsze mieszkać razem bezżennie. Ona odmówiła mężczyźnie który ja kochał i którego ona kochała, bo przecież przysięgła bratu że będzie się nim opiekować. Po czym brat się ożenił, zona nienawidziła naszej bohaterki, więc brat wyrzucił ją z rodzinnego domu, zachorował na ospę, ona go z poświęceniem pielęgnowała, ale na nic się to nie zdało bo umarli oboje. Po czym wiatr hulał nad jej smutną mogiłą. Dobija mnie gloryfikowanie takiego poświęcenia, czekania, zapominania o sobie.
Trzykrotka - Pią 29 Sie, 2014 21:37
| Eeva napisał/a: | | Po czym wiatr hulał nad jej smutną mogiłą. Dobija mnie gloryfikowanie takiego poświęcenia, czekania, zapominania o sobie. |
O matko kochana Było coś takiego, rzeczywiście,
Masz rację, do opowiadań chyba lepiej nie wracać,
Agn - Pią 29 Sie, 2014 22:18
| Trzykrotka napisał/a: | O! Pisałaś o tym? Napisz, albo daj linkę, jeśli pisałaś, bo Charlotta i opinia Elizabeth o niej to super temat. |
Gdzieś pisałam, właśnie szukam, gdzie... Nie mogę znaleźć. Może tylko myślałam, by napisać? Pojęcia nie mam!
Idę do wątku odpowiedniego i postaram się spisać, co mi się w głowie kotłuje.
Anaru - Sob 30 Sie, 2014 00:01
| BeeMeR napisał/a: | Błękitny Zamek kocham nieodmiennie od lat, za każdym czytaniem chyba nawet bardziej |
Własnie Błękitny Zamek Asia ma teraz od kilku dni na mp3. Chyba sobie też wysłucham.
BeeMeR - Sob 30 Sie, 2014 00:05
Wysłuchaj - ja słuchałam i też mi się podobał
Agn - Sob 30 Sie, 2014 14:19
Kocham tę książkę. Hmm... chyba Loana ma wciąż mój egzemplarz. Ale teraz i tak czytam co innego.
Harry_the_Cat - Sob 30 Sie, 2014 18:18
Wlasnie tydzien temu zrobilam sobie powtorki z Blekitnego Zamku. To jedna z moich ukochanych ksiazek. Dla mnie ten rok na Mistawis to taka wizja magiczna, i mimo uplywu czasu przemawia do mnie za kazdym razem. Czytalam tez gdzies ze jest jakas australijska autorka, ktora praktycznie plagiat popelnija, ale nazwiska nie pamietam teraz (to taka informacja w sumie nie zwiazana... )
Anaru - Wto 02 Wrz, 2014 00:17
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Czytalam tez gdzies ze jest jakas australijska autorka, ktora praktycznie plagiat popelnija, ale nazwiska nie pamietam teraz (to taka informacja w sumie nie zwiazana... ) |
Wujek Google wie wszystko
"Panie z Missalonghi" Colleen Colleen McCullough
http://forum.eksiazki.org...amek-t6481.html
http://forum.gazeta.pl/fo...zamku_.html?v=2
Agn - Wto 02 Wrz, 2014 20:10
Dla zainteresowanych - w kioskach będzie można kupić wszystko Montgomerry! Ania z Zielonego Wzgórza, oczywiście, w promocyjnej cenie (jakieś 6 zł), kolejne pewnie będą droższe, ale nie dość, że będzie cała Ania, to jeszcze inne książki tej autorki - Emilki, Pat, Sary, Błękitne zamki etc.
http://dodatkiwkiosku.blo...-zapowiedz.html
Joy - Wto 02 Wrz, 2014 22:41
Dzięki za info! Inaczej pewnie bym przegapiła. Wreszcie będę miała własny ,,Błękitny zamek" i ,,Dzban ciotki Becky"!
|
|
|