Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Aragonte - Pon 03 Lis, 2014 21:05
BeeMeR napisał/a:
*udaje, że nie widzi spoilerów jak woły*
Cóż, i tak wiadomo dokąd historia prowadzi
Nie no, są pewne poszlaki, że niekoniecznie jest to przesądzone, ale obie z Admete jesteśmy pesymistki I już siedzę cicho, chlip chlip.BeeMeR - Pon 03 Lis, 2014 21:05 Jeśli idzie o Arang nr 4 to ja bardzo lubię scenę jak ona, będąc już człowiekiem staje przed Sędzią cała w uśmiechach jak i wiele innych scen - np. wędrówkę w zaświaty
Admete napisał/a:
Wybór Junkiego do tej roli był strzałem w dziesiątkę
Tez tak uważam Jak i w każdej innej roli póki co - jego ewidentnie kamera kocha, w absolutnej większości przebieranek wygląda cudnie, ma ogromnie wymowne oczy, piękny uśmiech a grać też potrafi - om starszy tym lepiej. Tu overacting jest wpisany w rolę - ale i on nie drażni (przynajmniej mnie), zwłaszcza przetykany poważnymi scenami.Aragonte - Pon 03 Lis, 2014 21:07
Admete napisał/a:
Nie zmieniła Podręczcie ją trochę, to może nabierze motywacji do powrotu. Inaczej ten Mordor ja pochłonie normalnie...
Napisałam. Kuszę ją skośną stroną Mocy Admete - Pon 03 Lis, 2014 21:09
BeeMeR napisał/a:
jego ewidentnie kamera kocha, w absolutnej większości przebieranek wygląda cudnie, ma ogromnie wymowne oczy, piękny uśmiech a grać też potrafi - om starszy tym lepiej.
Masz rację - jest stworzony do grania i przekazywania innym emocji poprzez postacie.Agn - Pon 03 Lis, 2014 21:11
Anaru napisał/a:
albo jutro jak nie będę miała dzisiaj warunków na klepanie w klawiaturę bo klapciasta
To to zwijane coś?
Aragonte napisał/a:
Agn, potrzebuję czegoś więcej niż meliska - chociaż cudna jest - wymieniłam z Admete parę esemesów na temat końcówki Iljimae i zaliczam doła. Bo skoro Admete potwierdza moje domysły, to...
A to ty nie widziałaś końcówki czy jak?
Ja na pewno nie, dziś obejrzę dziewiątkę.
Choć zbieram się w sobie, by odrobić "obowiązek małżeński". I chyba dziś to w końcu zrobię.
Cytat:
Idę sobie popłakać albo co... Wiem, wiem, nienormalna jestem
Jesteś całkowicie normalna i kochana. Po prostu wzrusza cię drama, ale w tym nie ma niczego złego przecież.
Masz tu na pocieszkę Junkiego modlącego się do misiów (w absolutnie fantastycznym, podkreślającym jego zgrabność płaszczu):
Spoiler:
Cytat:
Ja też nieraz jestem tępa w takich sprawach
Bzdura - ty ciągle coś wyłapujesz, ja prawie nigdy.
Admete napisał/a:
Riella kazała was pozdrowić i powiedzieć, że idzie przez Mordor, bo we wsi Moskal stoi
Taaaa jeeee!
Admete napisał/a:
Podręczcie ją trochę, to może nabierze motywacji do powrotu. Inaczej ten Mordor ja pochłonie normalnie...
Wysłany SMSik.
BeeMeR napisał/a:
Tez tak uważam Jak i w każdej innej roli póki co - jego ewidentnie kamera kocha, w absolutnej większości przebieranek wygląda cudnie, ma ogromnie wymowne oczy, piękny uśmiech a grać też potrafi - om starszy tym lepiej. Tu overacting jest wpisany w rolę - ale i on nie drażni (przynajmniej mnie), zwłaszcza przetykany poważnymi scenami.
Uczono mnie, że to nieładnie komuś coś z buzi wyciągać, ale tym razem wybaczam, bo z ust mi to wyjęłaś.
Normalnie... w myślach mi czytasz? Tych niegrzecznych też?! BeeMeR - Pon 03 Lis, 2014 21:18
Cytat:
Bardzo chciałabym obejrzeć ponownie Arang - tym razem z Riellą, ale wydaje mi się coraz mniej możliwe, że wyjdzie swswojej skorupy. (...)
Riella kazała was pozdrowić i powiedzieć, że idzie przez Mordor, bo we wsi Moskal stoi
Martwię się o nią - serio. Smsem to ja nie umiem przekazać myśli, wolałabym Was kiedyś odwiedzić - dałoby się? Musiałabym z Anusią rzecz jasna.
Agn napisał/a:
w myślach mi czytasz? Tych niegrzecznych też?!
Tych to zwłaszcza Ale tylko niektórych
Cytat:
BeeMer ty tez dobrze wiesz, ze dobre historie, to także smutne historie.
Owszem. Właśnie odcinek nr 7 Iljimae złamał mi serce
Genialnie poprowadzono motyw
Spoiler:
siostry i braci, którzy chcą pomóc, każdy na swój sposób, a nie mogą, spotkania nieświadomego i poznania prawdy najpierw przez jedno, potem drugie, drugiego brata pozostawiając w nieświadomości. No i właśnie w takich momentach błazenada, pokrywająca wewnętrzny płacz i rozpacz bohatera boli jak cholera
Aragonte - Pon 03 Lis, 2014 21:21
Agn napisał/a:
A to ty nie widziałaś końcówki czy jak?
Widziałam, widziałam, ale teraz dostroiłam się do Admete. Trudne to nie było, zwłaszcza że Iljimae jeszcze mi się nie uleżało za bardzo, więc jakoś bardziej intensywnie przezywam Wasze oglądanie, zwłaszcza że postacie Junkiego jakoś są mi bliskie, a już jego robinhoodowa postać (z tą dwoistością i dramatem skrywanym pod maską udawanej beztroski) przywołała mi mnóstwo wspomnień z wczesnej młodości, jak się Robina z Sherwood oglądało, więc trochę mi się to pewnie nakłada.
Omatkoicórko, że zacytuję kogoś, jak to wszystko durnie brzmi Niech no kto mi przypomni, ile latek kończę w tym roku, hę? Bo mnie aż wstyd zerkać w dowód Admete - Pon 03 Lis, 2014 21:22
BeeMeR napisał/a:
Martwię się o nią - serio. Smsem to ja nie umiem przekazać myśli, wolałabym Was kiedyś odwiedzić - dałoby się? Musiałabym z Anusią rzecz jasna.
Myślę, ze tak, tylko musiałabyś z Riellą obgadać termin i szczegóły.Aragonte - Pon 03 Lis, 2014 21:27
BeeMeR napisał/a:
Cytat:
BeeMer ty tez dobrze wiesz, ze dobre historie, to także smutne historie.
Owszem. Właśnie odcinek nr 7 Iljimae złamał mi serce
Genialnie poprowadzono motyw
Spoiler:
siostry i braci, którzy chcą pomóc, każdy na swój sposób, a nie mogą, spotkania nieświadomego i poznania prawdy najpierw przez jedno, potem drugie, drugiego brata pozostawiając w nieświadomości. No i właśnie w takich momentach błazenada, pokrywająca wewnętrzny płacz i rozpacz bohatera boli jak cholera
Ja się spłakałam przy tym wątku
Spoiler:
W dodatku to przyrodni brat Yongee, Shi Hoo, wydał swoją siostrę na śmierć - nie chciał tego, ale ostatecznie do tego doprowadził. A co czuł Yongee, który musiał ukrywać, żeby nie wyjść z roli i przeżyć Nie no, bolało to naprawdę I jeszcze te reminiscencje ze wspólnego siedzenia w celi z siostrą i jego spóźniony żal Dlatego overacting Junkiego w tej roli jakoś mnie nie razi, nie ma dla mnie możliwości, żeby wypaść naturalnie, jeśli ciągle trzeba coś udawać, ukrywać ból
Admete - Pon 03 Lis, 2014 21:30
BeeMeR napisał/a:
Właśnie odcinek nr 7 Iljimae złamał mi serce
Od tego momentu zaczęłam w pełni kupować ten serial.Agn - Pon 03 Lis, 2014 21:32
BeeMeR napisał/a:
Tych to zwłaszcza Ale tylko niektórych
No to mam pozamiatane...
BeeMeR napisał/a:
Właśnie odcinek nr 7 Iljimae złamał mi serce
Tia, wiem, co czujesz... Nie mogłam uwierzyć, że coś takiego zrobiono w dość wesołej jednak dramie. Mało się tabletem nie udławiłam...
Aragonte napisał/a:
Niech no kto mi przypomni, ile latek kończę w tym roku, hę? Bo mnie aż wstyd zerkać w dowód
A to już masz dowód osobisty? Bo mnie się zawsze wydawało, że go wydają dopiero po uzyskaniu pełnoletności.
No i zabrałam się za swój "obowiązek".
16. odcinek MSH...BeeMeR - Pon 03 Lis, 2014 21:35
Aragonte napisał/a:
Niech no kto mi przypomni, ile latek kończę w tym roku, hę? Bo mnie aż wstyd zerkać w dowód
Weź nie żartuj, bo takie same rzeczy wypisuję ja, matka dzieciom itd.
Cytat:
Myślę, ze tak, tylko musiałabyś z Riellą obgadać termin i szczegóły.
Muszę przemyśleć kiedy i jak się z nią skontaktować - generalnie to ja się mogę dostosować - jakbyś miała okazję to zacznij ją urabiać pod tym kątem Admete - Pon 03 Lis, 2014 21:39
Aragonte napisał/a:
Muszę przemyśleć kiedy i jak się z nią skontaktować - generalnie to ja się mogę dostosować - jakbyś miała okazję to zacznij ją urabiać pod tym kątem
Dobrze Zacznę.Aragonte - Pon 03 Lis, 2014 21:43
Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Muszę przemyśleć kiedy i jak się z nią skontaktować - generalnie to ja się mogę dostosować - jakbyś miała okazję to zacznij ją urabiać pod tym kątem
Dobrze Zacznę.
To nie ja pisałam, ale mam nadzieję, że uda mi się jeszcze przyjechać do Tarnowa Agn - Pon 03 Lis, 2014 21:48 Oglądam dalej...
To nie ja pisałam, ale mam nadzieję, że uda mi się jeszcze przyjechać do Tarnowa
Znowu cytowanie się myli Ale trzymam za słowo. Obejrzałam sobie na dokładkę końcówkę z Wojownika Baek Dong Soo i znów się wzruszam.Agn - Pon 03 Lis, 2014 22:23 Hej, skończyłam MSH!!!
Bez komentarza. Nawet rozwiązanie, kto ostatecznie stał za zabójstwami, mnie nie podeszło. Agn - Pon 03 Lis, 2014 22:32 Uch, odparowałam.
Zabieram się za Iljimae nr 9, a wam pokażę nową zdobycz fotkową.
Nie wiem, czy to jakieś wyścigi czy coś, ale...
Nawet jeśli znów go czeszą w grzybka - w tym kombinezonie wygląda obłędnie.
Z drugiej strony w czym LMH nie wygląda obłędnie?
...nie, nie przypominajcie mi. Trzykrotka - Pon 03 Lis, 2014 22:34
Aragonte napisał/a:
Zacytuję chyba fragmenty opisu z dramabeans - ewentualne spoilery dotyczą 1. i 2. odcinka, więc mało komu będą straszne - żeby ukazać, jak Iljimae zostało tam zjechane.
Buu, BeeMer ma rację na całej linii - po co oglądać coś, od czego masz ochotę rozwalić ekran? Mam wrażenie, że recenzentki z dramabeans niestety gubi czasami to, że muszą coś dorecenzować do końca, a straciły serce do dramy. Tak to jest, jak się robi coś na siłę. Pamiętam, co było z Heirs - drama miała prawo się przestać podobać, my też miałyśmy to i owo do powiedzenia, ale one zachowywały się paskudnie. Tu jest to samo.
Ja lubię dramabeans, bo czasami pomagają dorozumieć niektóre rzeczy, jak na przykład koncepcję postaci Hyun Bina z Ogródka - bez nich nie dałabym rady obejrzeć tej dramy. No i siedzą w tej kulturze, więc konteksty, dopowiedzenia, tło, którego my nie łapiemy - tam to wszystko jest. Ale nie jest tak, że wierzę w ich opinie. Opinia jest jak d**** - każdy ma swoją (że zacytuję).
BeeMeR napisał/a:
pewnych rzeczy nie domyśliłabym się do końca świata np. że Nefrytowy Cesarz i Yama to bliźniacy
A tacy niepodobni
Żartujesz?
No ale właśnie - do takich rzeczy dramabeans jest
Weszłam - zachwyciłam się waszymi avkami - rany! Trzebaby zrobić jakąś galerię, żeby nie przepadły te śliczne sukienki z Jun Ki i Basi Muszkieterowie Ja się też przebrałam na chwilkę na cześć dokończonych wczoraj X-Files.
Zaraz zaczynam Iljimae, więc już na szybko:
Admete napisał/a:
To także mój typ opowieści. I Aragonte. Właśnie obie sobie przypomniałyśmy, jak opłakiwałyśmy lata temu śmierć Czarnego Robina.
Rany, przez tydzień chodziłam spuchnięta z płaczu Dlatego może końcówka Iljimae, (którą sobie już dawno temu zaspoilerowałam) mi nie straszna.
Agn napisał/a:
Hej, skończyłam MSH!!!
Bez komentarza. Nawet rozwiązanie, kto ostatecznie stał za zabójstwami, mnie nie podeszło.
Jesteś dzielny miś, że dałaś radę.
I mnie nie podeszło, bo nade wszystko nie znoszę zdania - wytrychu: to wszystko było z miłości - tjaaaa, jasne
Gorszego, nudniejszego ostatniego odcinka czegokolwiek nie widziałam. Nawet FTLY lepiej się z nami pożegnało.
Weszłam - zachwyciłam się waszymi avkami - rany! Trzebaby zrobić jakąś galerię, żeby nie przepadły te śliczne sukienki z Jun Ki i Basi Muszkieterowie Ja się też przebrałam na chwilkę na cześć dokończonych wczoraj X-Files.
Ja mam wszystkie avki zachowane na dyszczku (co do jednego dramowego, którego kiedykolwiek użyłam).
Trzykrotka napisał/a:
Ja się też przebrałam na chwilkę na cześć dokończonych wczoraj X-Files.
Ja zaś przywdziałam Tae Sana... tęskni mi się do niego i czasem intensywnie myślę o tym, co z nim dalej.
Trzykrotka napisał/a:
Jesteś dzielny miś, że dałaś radę.
Dzielny miś wywalił dramę w kosmos. Ech...
A miało być tak pięknie.
Trzykrotka napisał/a:
I mnie nie podeszło, bo nade wszystko nie znoszę zdania - wytrychu: to wszystko było z miłości - tjaaaa, jasne
Weź, brak mi słów.
Po tym opadły mi ręce do samej rzyci a z ust wydobyło się niecenzuralne westchnienie-wytrych. Zaczynało się od "żesz", a kończyło na "mać", środek sobie dośpiewajcie.
Za plus zaliczę przykrą historię asystentki Yang, choć z drugiej strony - która normalna kobieta bite 20 lat wzdycha do chłopa, zamiast odkochać się i zająć tym, który za nią oczy gubi? Ja rozumiem powiedzmy rok... ALE 20 LAT?!!!
Na końcu tez było ładne wtulenie małżonków. Ale tak to rozciągnęli nieprzyzwoicie, jakieś snucie się po ekranie, wzdychanie, myślenie, a nade wszystko - szloch za szlochem. I noble idiocy. I ograny numer z niewylecianym małżonkiem.
Za to focha mam, że Song Hyo zadała tylko grzeczne pytanie, zamiast złapać stalkerkę za włosy i po prostu wyszarpać ją z mieszkania męża, po czym stanowczo zażądać od tego ostatniego wyjaśnień.
Fakt, powinna to zrobić 7 lat temu, ale teraz tym bardziej. No bo kurde ileż można.
Stalkerka, jak widać, nie dostała po łapach, pewnie dalej będzie się szwendać wokół parki.
Ech, nawet mi się myśleć nie chce, bo szkoda czasu.
Wolę pomyśleć o tym, jaki świetny jest Ryung w Iljimae - chłopak ma łeb jak sklep. Tu podkop wybudował, by zarąbać wóz, tam kulki z prochu sam kleci. Zaradne stworzenie.
Edycja: Ha! Ojczulek właśnie powiedział Ryungowi:
"Your eyes are national wonder!"
Oh how true... BeeMeR - Pon 03 Lis, 2014 23:16
Aragonte napisał/a:
mam nadzieję, że uda mi się jeszcze przyjechać do Tarnowa
Może jakiś zlocik tarnowski jednodniowy?
Trzykrotka napisał/a:
Mam wrażenie, że recenzentki z dramabeans niestety gubi czasami to, że muszą coś dorecenzować do końca, a straciły serce do dramy.
To też, a czasem przyjmują recenzje osób postronnych - Iljimae, Wilczka recenzował nie wiadomo kto - a niektórzy piszą bez polotu, radości pisania, werwy.
Ciekawostki, tłumaczenia różności, zachwyty i jajcarski styl db lubię bardzo
Przy Heirs też wysiadłam
O bliźniętach było tu:
http://www.dramabeans.com...the-magistrate/
Może to jakaś figura retoryczna
Agn napisał/a:
"Your eyes are national wonder!"
Oh how true...
Trzykrotka napisał/a:
ońcówka Iljimae, (którą sobie już dawno temu zaspoilerowałam) mi nie straszna.
Ja jej ciągle jeszcze nie przyjmuję do wiadomości Agn - Wto 04 Lis, 2014 00:16
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
"Your eyes are national wonder!"
Oh how true...
Są na to dowody! Gdyby ktoś się zastanawiał, co akurat mnie się podoba w Junkim (poza oczywiście miliardem pozostałych zalet), to jest to pierwsza rzecz, która mi przychodzi do głowy - ten wzrok:
Edycja: Ehm... właśnie wyjątkowo sprytnie wygrał w jakieś patyczki (co to za gra jest???), ratując paluszki Wielkiego Gnojka przed obcięciem. Spryt Ryunga mnie rozbraja.
Właśnie się obżera w wielkiej radości. Ale mnie się niemożliwie spodobał ten szelmowski uśmieszek, którym obdarował Wielkiego Gnojka po wygranej. Takie: "Teraz mi wisisz!"
Edycja: O rany! Ile centymetrów go dzieliło od matki?! 10??? Agn - Wto 04 Lis, 2014 01:41 Aish! Zasiedziałam się! Zostawiam poranną kawę potrzebującym (full service!) i zmykam spać. Dobrej nocy!
Spoiler:
Kawa...
Trochę cukru...
I śmietanka, obowiązkowo!
Smacznego! Admete - Wto 04 Lis, 2014 05:07 Śliczne fotki Ja dziś się obudziłam za wcześnie i nie bardzo się czuję. Chyba zacznę oglądać Hero, bo na Wilczka mam teraz nerwy za słabe. Zaspoilerujcie mi zakończenie Wilczka.Trzykrotka - Wto 04 Lis, 2014 06:45 Nie! Proszę, nie! Stracisz naprawdę masę dobrego oglądania. Końcówka Wilczka jest tak przemyślnie wpleciona w całość, że szkoda... No, najwyżej można zdradzić, czy przeżył.
Agn, jesteś genialną baristą - lepszej kawy juz dawno nie piłam
(Jaki on jest ładny )