Literatura - Proza i poezja - Bluszcz
Gosia - Wto 31 Mar, 2009 20:33
Toż samo sobie pomyślałam... No ale cóż... lepsze to niż kolejny przyjaciel Rzeckiego
Mag, no cóż czasem włączam także DVD, jedno lub drugie (całość lub najlepsze sceny)
asiani - Wto 31 Mar, 2009 21:50
Zakupiłam dziś Bluszcz, nie miałam jeszcze okazji przeczytać.
Ale przeglądnęłam w drodze do domu i cóż widzę... fragment bardzo krótki ;(
Mam nadzieję, że nie zamierzają z każdym numerem skracać tłumaczonych tekstów.
Aż zniknie całkiem i tyle będzie z mojej euforii
Gosia - Wto 31 Mar, 2009 21:55
Też zauważyłam, że dotąd był na trzy strony, a tym razem są tylko dwie...
Ale cdn jest.
Alicja - Śro 01 Kwi, 2009 09:19
| Mag13 napisał/a: | | Coby nie było nieporozumienia - to nie ja, Mag13 |
| Mag13 napisał/a: | | uważam coraz bardziej, że wszystko to, czyli publikacja wyimków, jest bez sensu. Jeśli ktoś nie zna nawet filmu, taki fragment wyjęty z większej całości do niego z pewnością nie przemówi, nie zachęci. |
tym bardziej , że te wyimki są raz z końca, raz ze środka i nic z nich nie wynika.
| Tamara napisał/a: | | Oni raczej na kochanków wyglądają , nie rodzeństwo |
dlatego pisałam - uwieszona u jego szyi
też kupiłam wczoraj Bluszcz, przejrzałam i zatrzymałam się jak zwykle na Chmielewskiej. Po N&S oczywiście
Ubawiłam się nieźle po przeczytaniu artykułu. Z Chmielewską nigdy nie jestem do końca pewna czy ona tak poważnie czy to miało być fiu-bździu ( widnieje tak na stronie) Raczej to pierwsze. Ale jej porównania nieodmiennie mnie bawią i poprawiają humor
Gosia - Czw 02 Kwi, 2009 20:52
Byłam dziś na Salonie Literackim "Bluszcza". Udział w nim wzięły: Małgorzata Kalicińska (druga od prawej), Izabela Szolc (pierwsza z lewej) i Agnieszka Wolny-Hamkało (druga z lewej). Dyskusję prowadziła redaktor naczelna czasopisma Joanna Laprus-Mikulska (pierwsza z prawej, siedzi bokiem).
Pierwsze moje wrażenie było takie, że nie przyszło zbyt wiele osób - na krzesłach usiadło może ze 20 widzów. Rozmowa (może w wyniku stresu pań dyskutujących) zaczęła się od chichotów... Potem jednak przystąpiły do zasadniczej dyskusji, która właściwie potwierdziła wrażenie, że pismo nie może się zdecydować jakie właściwie ma być: kobiece czy literackie.
Kiedy rozmowa dotyczyła bohaterów literackich było okay, kiedy jednak panie zeszły na temat facetów i seksu, pomyślałam: o co chodzi? Czy to pismo kobiece poradnikowe typu Glamour, Claudia, Cosmopolitan, Naj? Czy takie, które ma ambicje być czasopismem literackim?
W całej dyskusji podobały mi chyba najbardziej wypowiedzi Małgorzaty Kalicińskiej, choć najwięcej razy głos w dyskusji zabierały dwie pozostałe panie, zwłaszcza Izabela Szolc, która, jak miałam wrażenie, chciała (lub miała) prowokować.
W każdym razie kiedy mówiły o jakiejś książce, której nie czytałam i przytaczały jej fabułę, myślałam sobie w duchu, że na pewno jej nie przeczytam. Jakoś naprawdę nie mam ochoty czytać o mordercach... (choć np. film o Hanibalu Lectorze mi się podobał, ale mówiły także o innych tego typu postaciach).
Czasem miałam wrażenie, że jedna z pań mówi o książce, której pozostałe nie czytały...
Jednak panie nie rozmawiały tylko o literaturze najnowszej (choć o niej najwięcej), ale była też mowa o bohaterach literatury XIX wieku i początku XX wieku: "Nad Niemnem". "Noce i dnie", "Anna Karenina", "Przeminęło z wiatrem".
Ogólnie więcej sobie obiecywałam po tym spotkaniu. Myślałam, że może także pod koniec wykorzystają okazję i będą zastanawiały się nad formułą pisma, czego powinno być w nim więcej a czego mniej, że może zapytają o głosy z sali, jak pismo się podoba. Niczego podobnego nie było. Na końcu była zapowiedź następnego spotkania, w którym będzie mowa o słowniku literackim intymnych części ciała (?).
Z dużym prawdopodobieństwem na to spotkanie już nie pójdę.
Muszę dodać, że w Empiku pokręciłyśmy się trochę oglądając okładki filmów. Ja nie mogłam się oderwać od jednej biało-niebieskiej, którą czule pogłaskałam (kto zgadnie z jakiego filmu pochodziła? )
praedzio - Czw 02 Kwi, 2009 21:56
Rozumiem, że jestem poza konkursem?
Generalnie odniosłam wrażenie, że dyskusja toczyła się o typach bohaterów literackich, a właściwie kochanków. I tak na tapecie byli kolejno: dupkowie - za co ich kochamy, skoro są dupkami? (jedyne exemplum, które kojarzyłam pochodziło z serialu "Californication"); neurotycy z bólem istnienia, tzw. "snuje", którzy są niczym liść na wietrze nie mając pomysłu na życie; wampirzy emocjonalni i nie tylko; oraz faceci, którzy lubią wziąć życie we własne ręce, aleeee... mają jakąś skazę, wadę. Kobietki porównywały bohaterów literackich do tych, których spotykamy na co dzień - i doszły do wniosku - a wyjątkowo niemrawa publiczność razem z nimi, że w życiu podobają się nam tacy faceci, którzy w książkach totalnie nas nie interesują - i na odwrót. Znakiem dzisiejszych czasów jest fascynacja mężczyznami nieidealnymi, czy to krzywdzącymi kobiety na przykład, czy to samych siebie. Mężczyzna ciepły, opiekuńczy, kochający to w dzisiejszej literaturze gatunek wymierający - i zgoła niepożądany nawet.
Krótko mówiąc, odniosłam wrażenie, że wielbicielki powieści XIX-wiecznych niespecjalnie zachwycać się mogą dzisiejszymi literackimi męskimi bohaterami. Cóż... Ja tam nie tracę złudzeń.
Gosia - Czw 02 Kwi, 2009 22:05
Wyszło na to słowem, że najbardziej odpowiedni powinni być mężczyźni tacy jak: Bogumił Niechcic czy Mikołaj Lewin z "Anny Kareniny", a wybieramy zwykle drani lub dupków
Edit:
O Bluszczu i spis treści kwietniowego numeru:
http://www.rossnet.pl/cza...ecej?arId=36440
Alicja - Pią 03 Kwi, 2009 12:09
zapytałyście panią redaktor dlaczego Thornton wygląda tak straszliwie w Bluszczu?
Gosia - Pią 03 Kwi, 2009 13:12
Nawet nie podchodziłyśmy... bo czy uważacie, żeby to coś zmieniło?
Jak widać nie byli zainteresowani poznaniem opinii publiczności.
Hortensja - Pią 03 Kwi, 2009 13:26
| Gosia napisał/a: | Kiedy rozmowa dotyczyła bohaterów literackich było okay, kiedy jednak panie zeszły na temat facetów i seksu, pomyślałam: o co chodzi? Czy to pismo kobiece poradnikowe typu Glamour, Claudia, Cosmopolitan, Naj? Czy takie, które ma ambicje być czasopismem literackim?
|
No cóż, w mojej opinii na temat książki pani Kalicińskiej narzekałam właśnie na tę wszechobecność seksu. Ja nie mam nic przeciwko tej tematyce, chętnie sobie poczytam, ale niech to będzie oryginalne, a nie lecące w banał. To samo tyczy się rozmawiania o tym, że kobiety wybierają dupków- super się gaworzy w ten sposób na forum, ale po czasopiśmie aspirującym (no właśnie- do czego?) oczekuję jakiejś oryginalności, pogłębienia tematu itd.
Tamara - Pią 03 Kwi, 2009 19:59
Oczywiście zapomniałam kupić jutro nadrobię
Aragonte - Pią 03 Kwi, 2009 20:18
Ja też nie kupiłam, ale nie wiem, czy w ogóle kupować - jakoś nie czuję się specjalnie zachęcona
Tamara - Pią 03 Kwi, 2009 20:42
Ja jeszcze spróbuję
aneby - Pią 03 Kwi, 2009 22:23
Zgarnęłam dzisiaj takie darmowe empikowe pisemko, w którym jest zapowiedź tego spotkania. I jednoznacznie określa o czym ono miało być " O tym, kto w kim i dlaczego wywołuje drżenie kolan, mogą Państwo posłuchać ......"
Czyli redaktorki wcale nie chcą się dowiedzieć jakiego pisma oczekują czytelnicy, a realizują swoją wizję.
Jak ktoś chciałby przeczytać cały artykuł, mogę podesłać zdjęcie (skanera nie mam )
Gosia - Pią 03 Kwi, 2009 22:46
Podeślij zdjęcie
Z samego czasopisma, prócz tłumaczenia fragmentu "North and South" przeczytałam do tej pory rozmowę z Januszem Zakrzeńskim (przy okazji: ładna ilustracja do tego artykułu!), felieton Joanny Chmielewskiej, dzień z życia pisarki, rozmowę literatek i zapachy miast: Bangkok.
Resztę przejrzałam i wybrałam artykuły, które przeczytam. Na pewno będą wśród nich: Wołoszański, Jaroszewska i Mosak.
Z netowej reklamówki:
W siódmym, kwietniowym numerze znajdziecie drugą część wyjątkowego opowiadania Marshy Mehran "Baldachimy", z cyklu "Łóżko". O dniu z życia pisarki opowiada Grażyna Plebanek. Interpretujemy sen Urszuli Dudziak. Francję widzianą oczami polki przedstawia Patrycja Todo. Dawid Rosenbaum opowiada o zapachach Tajlandii. Natalia Jaroszewska przedstawia królową krawiectwa – Madeleine Vionnet, a Zuza Głowacka pisze felieton o strajkach na Martynice i Gwadelupie. Literatki rozmawiają tym razem o biografiach. Kazimierz Kutz odpowiada na pytania Mirka Mikulskiego.
Jak co miesiąc Roman Kurkiewicz i Iza Szolc recenzują książki. Świat widziany okiem ludzi filmu przedstawia Janusz Machulski. Nie brakuje też nowych form literackich - komiksu i bloga.
Ogłaszamy nowe konkursy, dyskutujemy, analizujemy i recenzujemy.
Do kwietniowego numeru dołączymy również książkę "Arsene Lupin. Dżentelmen włamywacz".
Tamara - Sob 04 Kwi, 2009 21:08
W moim kiosku był tylko Bluszcz z książką , a książki nie chcę więc nie kupiłam . Poczekam do poniedziałku , może zmienię zdanie
Gosia - Sob 04 Kwi, 2009 21:25
Obawiam się, że wyszedł tylko z książką
Tamara - Sob 04 Kwi, 2009 21:35
Uuuu , to gorzej . Pomyślę jeszcze (i pewnie kupię ).
Gosia - Nie 05 Kwi, 2009 08:20
Przeczytałam sobie dziś artykuł o Wandzie Chotomskiej. Okazuje się, że ona w tym roku ma jubileusz - kończy 80 lat i będzie obchodziła rocznicę pracy twórczej.
Wiele z nas chyba pamięta jej wiersze z dzieciństwa..
O pani Wandzie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wanda_Chotomska
http://www.kamiensk.com.p..._chotomska.html
http://www.nasztomaszow.p...-w-muzeum/1686/
Mała próbka twórczości:
http://www.dziecionline.p...szki/start1.htm
Tamara - Nie 05 Kwi, 2009 11:54
Wróbelek Elemelek !!!
Gosia - Pon 06 Kwi, 2009 21:16
A czy Elemelka nie wymyślił ktoś inny?
http://pl.shvoong.com/boo...belku-elemelku/
Tymczasem znalazłam inny wierszyk ilustrowany:
Wanda Chotomska - „Piegozbyt”
http://www.dziecionline.p...piegozbyt/1.htm
Tamara - Pon 06 Kwi, 2009 21:35
O matko ale plama ale czytałam tak dawno , że czuję się usprawiedliwioną poza tym przez otchłań czasu Łochocka i Chotomska brzmią podobnie
Gosia - Pią 17 Kwi, 2009 22:04
Ale ostatnio ożywiona dyskusja w tym temacie
Przejrzałam wątki poświęcone Bluszczowi na forach: Wizaż, GW. To już, w porównaniu z nimi, u nas jakoś więcej na jego temat dyskusji
Naprawdę jestem ciekawa jaką mają sprzedaż...
A może ludzie kupują i czytają Bluszcz, ale nie dyskutują na jego temat?
W każdym razie u mnie leży jeszcze nie doczytany... wsiąknęłam znowu w "Chirurgów"..
Anaru - Pią 17 Kwi, 2009 22:52
Właśnie mi się przypomniało, że mam gdzieś u siebie w domu Praedziowy Bluszcz spod laptopa , ale gdzie???? Chciałam przeglądnąć chociaż, skoro juz jest u mnie chwilowo, ale zapomniałam na amen.
praedzio - Sob 18 Kwi, 2009 06:44
| Anaru napisał/a: | | Praedziowy Bluszcz spod laptopa |
|
|
|