To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Muzyka - Muzyka Klasyczna...

annmichelle - Wto 14 Paź, 2025 22:11

RaczejRozwazna napisał/a:

EDIT 1. Starszy z braci Lee jak na razie najlepszy dla mnie w III etapie. Poeta dźwięku. Muszę go posłuchać z poprzedniego etapu.

Podobał mi się jego występ w drugim etapie. Warto zobaczyć.

Powiem tak - dzisiejsze występy wprowadziły lekki zamęt w moich odczuciach.
Jednak sonaty to nie do końca to co lubię słuchać w takiej liczbie i w tak krótkim czasie. Jeszcze trochę i zacznę tęsknić za preludiami. :mrgreen:
Od mazurków (szczególnie tak osobliwie granych przez większość) bardziej wolę walce i polonezy.

Odnisłam wrażenie, że dziś wszyscy byli zmęczeni w mniejszym lub większym stopniu.

Jutro Polacy. :-)

annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 10:01

Sesja popołudniowa to moi ulubieńcy :wink: : Ong, Pawlak, Prokopowicz (może tym razem mnie przekona) i Shindo. :serce2:

Eric Lu (na ostatnich "zawodach" zdobył 4. miejsce) miał dziś grać, ale widzę, że jego występ przełożony jest na jutro i będzie grał jako ostatni w całej stawce. Podobno chory, mam nadzieją, że to nie jakaś taktyczna zagrywka, żeby zapaść sędziom lepiej w pamięci. :roll:
Będzie grał po Kevinie Chenie (wielu typuje go do zwycięstwa) - w sumie nieźle będzie porównać tych dwóch pianistów bezpośrednio.

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 12:54

Ta młodziutka Chinka zagrała dziś przepięknie :serce: Berceuse to było mistrzostwo świata, zaczarowała, ludzie przestali kaszleć :wink: I mazurki bardzo mazurkowe. Obstawiam, że znajdzie się w finale.
annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 13:02

Widziałaś ją w drugim etapie? :-)
Pisałam o niej wtedy.
Powiem tak - niesamowity talent, wyczucie i naprawdę miło mi się jej słucha. :serce:

Czar trochę prysł, gdy zobaczyłam z nią wywiad i powiedziała, że repertuar co ma zagrać wybiera jej nauczycielka (swoją drogą bardzo trafny zarówno teraz jak i w drugim etapie). :wink: Ja wiem, że ona nie ma jeszcze 17-stu lat, ale jednak wolę gdy za wyborem pianistów stoi jakaś ich historia (wczoraj ładnie to wytłumaczył starszy z braci Lee, a wcześniej chociażby Gabrielle Strata), ich odczucia czy sympatie do danego utworu. :-)
Jej nauczycielką jest Katarzyna Popowa-Zydroń, która dziś zasiada w jury. :cool:
Niby jurorzy nie mogą oceniać swoich uczniów, ale jak mówi przysłowie "kruk krukowi oka nie wykole"... Inni jurorzy też mają swoich uczniów, więc "ja tobie, a ty mnie".
No jest to dla mnie jednak wątpliwe moralnie i rzuca cień na ocenianie.

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 13:28

Nie słyszałam, nadrobię. W ogóle teraz akurat mogę słuchać, więc słucham po kolei i jeśli mi się ktoś podoba to zamierzam się "cofnąć" i posłuchać poprzednich etapów.

No wiesz, ona nad tym programem pewnie zaczęła pracować mając lat 15. To jest dziecko. Świetny nauczyciel - a Popowa-Zydroń takim jest - potrafi dobrać repertuar do możliwości i osobowości danego pianisty. Taki dobór zawsze zresztą zakłada współpracę z uczniem - po prostu nauczyciel się pyta czy coś się podoba.
Swoją drogą ona jest po prostu świetna, więc protekcja nie ma tu nic do rzeczy (a bywało, że miewała).

annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 13:36

RaczejRozwazna napisał/a:

No wiesz, ona nad tym programem pewnie zaczęła pracować mając lat 15. To jest dziecko. Świetny nauczyciel - a Popowa-Zydroń takim jest - potrafi dobrać repertuar do możliwości i osobowości danego pianisty. Taki dobór zawsze zresztą zakłada współpracę z uczniem - po prostu nauczyciel się pyta czy coś się podoba.

Ja to wszystko wiem i rozumiem :wink: , ale nie ukrywam, że wolę pianistów dojrzalszych i świadomych SWOJEGO wyboru, którzy potrafią sklecić więcej niż jedno nonszalanckie zdanie i tylko w języku narodowym (vide Chinka) :-) - lubię słuchać inteligentnych, świadomych swojego "muzykowania" ludzi, którzy oprścz gry mają też coś więcej do zaaferowania swoją osobą.
i nie chodzi tylko o pianistśw dużo starszych.
Młodszy z braci Lee (w wieku Chinki) ładnie się wypowiada zarówno po angielsku, jak i polsku i potrafi odpowiedzieć na bardziej skomplikowane pytania niż "jak się czujesz". :-)

Przecież tyle krzyku, że konkurs chopenowski to nie technika i nie wybierają najlepszego pianisty, ale najlepszego chopenistę. :mrgreen:

Co do Popowej-Zydroń to w drugim etapie była chyba tylko raz, a akurat dziś gdy gra jej uczennica - pojawiła się. Nie to, że węszę jakieś teorie spiskowe. :mrgreen: Ale wiadomo jak to wygląda z konkursami, gdzie ocena nie może być obiektywna, bo nie da się tutaj "zmierzyć, zważyć", a wszystko opiera się o własny gust, smak, itp.

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 13:44

Wiesz, a ja lubię zarówno tych świadomych jak i tych obdarzonych po prostu geniuszem, którzy są jakby medium Demiurga-Artysty :lol: Na przykład jak się wczytać w listy Mozarta to bida jest. A muzyk pełna głębi. Przecież marsz żałobny tej Chineczki to były otchłanie czarnej rozpaczy. Gdzie ona mogłaby się tego "nauczyć"? Mnie fascynują takie osobowości.
annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 13:58

RaczejRozwazna napisał/a:
Na przykład jak się wczytać w listy Mozarta to bida jest.

Jaka bida?! :mrgreen: Uwielbiam jego listy do żony, są takie współczesne, bez tego "nie wypada, żabot pod szyję, itd.". Właśnie po listach dostrzegłam w nim człowieka, a nie spiż i geniusz, któremu się młodo zeszło z tego padołu. :-|

Co do Chinki to w przypadku tych młodziutkich pianistów z Chin widać w wywiadach taką "starą szkołę". Szczególnie widać to w wywiadzie z nią i Chińczykiem (też 16-17 lat), który odpadł po drugim etapie. Ani be ani me oprócz chińskiego i w jego przypadku tłumaczyła jego nauczycielka-smoczyca :-P , widać było, że nie jest zachwycona z jego występu i od razu skojarzyła mi się z trenerkami gimnastyczek czy łyżwiarek figurowych.
Po prostu obawiam się, że tam presja jest ogromna, zbyt wielka.
Jeden z Chińczyków otwarcie powiedział, że to był wybór rodziców i intensywnie ćwiczył od 4. roku życia. On sam zaczął dojrzewać do decyzji zostania pianistą jak miał 15-16 lat.

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 14:09

Poczucie humoru Mozart miał, nie przeczę, aczkolwiek jak dla mnie trochę za rubaszne chwilami ;)

Ona się uczy w Poznaniu - w Polsce nikt jej nie będzie trenował. Ale problem rzeczywiście jest - oni tam są jak cyborgi, we wszystkim...

annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 16:34

RaczejRozwazna napisał/a:
Poczucie humoru Mozart miał, nie przeczę, aczkolwiek jak dla mnie trochę za rubaszne chwilami ;)

Pisał je do żony, a nie do potomnych. :wink:
Uważam, że super odbrązawiają postać historyczną, staje się dzięki temu ludzki.

RaczejRozwazna napisał/a:
w Polsce nikt jej nie będzie trenował.

Bo już ją wytrenowali w Chinach...

Jak się spojrzy na biogramy pianistów to Azjaci zaczynali w swoim rodzinnym kraju, a później albo Rosja (najczęściej Moskwa) albo któryś z ościennych państw azjatyckich.
I dopiero na końcu Polska, Niemcy, Szwajcaria, Francja. Tu szlifują i, jakby nie patrzeć, zdobywają kontakty i "plecy" w postaci lekcji u profesora X czy Y.
U wielu dorosłych chińskich wykonawców widać, że to są już świadomi artyści, płynnie mówią po angielsku (bez akcentu, w przeciwieństwie do Japończyków, którzy mówią albo słabo albo niestety trochę niezrozumiale), bo wiedzą, że prawdziwą karierę (i pieniądze) zrobią w zachodnim świecie.


Edit: Ong i Pawlak - do boju! :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:

annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 19:15

Hm, no szkoda, szkoda...
Onga nie podobały mi się mazurki. Niestety był mocno przeziębiony, więc brawa, że w ogóle zdecydował się zagrać, a nie jak Lu przekładać występ. Pewnie i tak nie miałby już takiej możliwości, bo jutro ostatni dzień.
Pawlak miał przyjemne mazurki i jako jedyny zdecydował się na tego krakowiaka (rondo), ale niestety sonata była słabiej zagrana niż zrobili to jego poprzednicy wczoraj i dzisiaj. Widać, że już pod koniec brakowało mu chyba siły/koncentracji.
I tak podziwiam, bo pan Pawlak jest nie tylko pianistą i aktywnym organistą, ale i bardzo zdolnym matematykiem.

Tak czy siak obaj panowie ujęli mnie charyzmą podczas drugiego i trzeciego etapu, choć jeden kamienna twarz :mrgreen: , a drugi taki radosny człowiek.
Dla obu powinny posypać się propozycje występów, bo są charakterystyczni i na pewno przykuwają uwagę.

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 19:19

On mocno rubasznie pisał nie tylko do żony :roll: No po prostu nie mój styl.

Niestety nie mogę słuchać sesji popołudniowej, nadrobię.

annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 19:23

RaczejRozwazna napisał/a:
On mocno rubasznie pisał nie tylko do żony :roll: No po prostu nie mój styl.

Niech sobie pisał, adresaci raczej to akceptowali lub lubili, więc co nam postronnym do tego? Nie do nas były te listy, my jesteśmy tylko podglądaczami cudzej korespondencji. :wink:
Cassandra nie była taka głupia, że spaliła listy od siostry - Jane Austen. Kto wie co tam panie do siebie wypisywały :-P , przynajmniej fani nie są zszokowani, zgorszeni czy rozczarowani.

Narazie przerwa, za chwilę Polak i Japonka (bardzo jestem jej ciekawa, bo gra bardzo emocjonalnie).

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 19:30

Ależ nie mam nic do tego. Po prostu mi się nie podobają i - na ich podstawie - nie chciałabym mieć do czynienia z takim człowiekiem. Listy Beethovena, Schumanna, Chopina, Tolkiena mi się podobają i są w jakimś stopniu kompatybilne z ich twórczością. I też są bardzo ludzkie, nie "na koturnach".
annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 19:42

RaczejRozwazna napisał/a:
Ależ nie mam nic do tego. Po prostu mi się nie podobają i - na ich podstawie - nie chciałabym mieć do czynienia z takim człowiekiem.

Aaa, ok. Nie myślę w takich kategoriach, czy to był miły/fajny/sympatyczny lub przeciwnie człowiek. Listy to listy - papier przyjmie wszystko. :wink:

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 20:59

Słucham Miyu Shindo i niestety mnie nie przekonuje. :( Z Wielkiego Poloneza już zrezygnowałam, bo już zupełnie nie to.
annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 21:21

Myślałam, że wczoraj wszyscy byli zmęczeni, ale dziś jeszcze jakoś bardziej to było widoczne - mam na myśli sesję wieczorną. Wg mnie cała czwórka wypadła gorzej niż w drugim etapie.
Ale to moje odczucia. :-)

Jutro ostatnie granie w tym etapie.

RaczejRozwazna - Śro 15 Paź, 2025 22:24

Oczywiście odsłuchałam Prokopowicza i chwilami szalenie mi się podobał - dwa ostatnie mazurki, Scherzo i końcówka Sonaty (marsz i finał) były piękne. :serce: On jeszcze nie jest dojrzały, ma trochę nieczystości w grze, ale ma piękny, głęboki dźwięk i zdumiewającą i rzadką zdolność przechodzenia od tego typu dźwięku do najczystszego stylu brillant. Wróżę mu wspaniałą przyszłość!
annmichelle - Śro 15 Paź, 2025 22:38

Właśnie oglądam wywiady z nimi po dzisiejszym etapie. :-)
Tak jak myślałam - Ong chory, Pawlak był wykończony, Chinka nie rozumie pytań i odpowiada na wszystkie, że to jej tajemnica :mrgreen: , Prokopowicz wyluzowany odpowiadał z humorem. :wink:

Wrzucam link do wywiadu z kolejnym jurorem - Kevinem Kennerem:
https://www.youtube.com/watch?v=VGJM3ySoVvk
Tak wg mnie powinien się wypowiadać juror, szczególnie podczas trwającego konkursu.
A Krzystof Jabłoński wyszedł na marudę tęskniącego za dawnymi, dobrymi czasami, a młodych mieszając z błotem. :roll:
Dołączam sławny już wywiad, co by nie było, że jestem stronnicza :wink: : https://www.youtube.com/watch?v=Gxoge5KFJE0

RaczejRozwazna - Czw 16 Paź, 2025 09:36

Słucha Pawlaka - to jest takie bezpieczne, chopinowskie granie - może się spodobać jury. Podoba mi się odrobinę bardziej niż w pierwszym etapie ale nie wzrusza tak mocno jak inni.

I Ong - muszę do niego wrócić bo jest bardzo interesujący choć chyba słychać to przeziębienie. Ale ma niesamowicie nasycony, nieco mroczny dźwięk.

annmichelle - Czw 16 Paź, 2025 09:52

RaczejRozwazna napisał/a:
Słucha Pawlaka - to jest takie bezpieczne, chopinowskie granie - może się spodobać jury. Podoba mi się odrobinę bardziej niż w pierwszym etapie ale nie wzrusza tak mocno jak inni.

I Ong - muszę do niego wrócić bo jest bardzo interesujący choć chyba słychać to przeziębienie. Ale ma niesamowicie nasycony, nieco mroczny dźwięk.


Posłuchaj obu (jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś :wink: ) w drugim etapie.
Ong na tle poprzedników zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. On ma taki czysty dźwięk.
O Pawlaku już pisałam odnośnie drugiego etapu, więc nie będę się powtarzać. :-)
A wczoraj wg mnie bardzo się posypał pod koniec sonaty, jakby leciał już na oparach. I w wywiadzie zaraz po występie przyznał, że jest wyczerpany fizycznie i psychicznie, bo to dla niego za długo takie prawie godzinne granie w odstępie kilku dni. Mam nadzieję, że jury tego nie słyszało. :-P
Sorry, ale przy całej sympatii i Pawlak i Prokopowicz to dla mnie nie jest top10, nie po tych wykonaniach w trzecim etapie. :(
Niby jury przymyka oczy na błędy, ale wczoraj w ich przypadkach było ich naprawdę sporo i to wyłapałam ja, a sonaty znam średnio, więc profesjonaliści widzieli pewnie jeszcze więcej błędów.
Po prostu te fałsze były słyszalne. :-| Finalista jednak powinien przynajmniej zagrać poprawnie technicznie, tak myślę.

Edit: Japończyk Ushida - nie czuję go, po prostu.
Chinka Wang - podobała mi się. I nieco oryginalniejszy wybór repertuaru, bo i scherzo "Lulajże Jezuniu" :wink: i walc, którego jeszcze nikt nie wykonywał.
Chińczyk Wu - moja ulubiona ballada :serce2: , szkoda, że z błędami.
W moim odczuciu ciekawa sesja, bo trzy kompletnie inne podejścia do muzyki Chopina.

Od 17-ej ostatni uczestnicy III etapu i po 23 ogłoszenie kto dostanie się do finału.

RaczejRozwazna - Czw 16 Paź, 2025 18:37

Mnie się wydaje, że to Piotr Alexiewicz położył sonatę. Przestałam go słuchac, bo się męczyłam - ani przy Pawlaku ani przy Yehudzie tego zmęczenia nie bylo.
annmichelle - Czw 16 Paź, 2025 19:00

Tak, sonata w jego wykonaniu była niestety słaba.
Zwłaszcza, że przed nim grał William Yang z USA, który jest świetny technicznie, ale czy nie za szybko momentami grał (Yang, nie Polak)? :mysle:

Za chwilę Kevin Chen i Eric Lu - no ciekawa jestem tych obu panów, mają wielu fanów i chyba tylko Ushida jest bardziej wielbiony przez swoje fanki. :-P

RaczejRozwazna - Czw 16 Paź, 2025 21:08

Ani Yang ani ten faworyzowany Chen mnie nie przekonali - za bardzo "chińscy" 😏 Eric Lu z tej trójki chyba podoba mi się najbardziej ale też bez rewelacji. Ma zbyt ciężki i ordynarny dźwięk. I jakoś mocno dziwna sonata... Może już nie ma siły.

Gdybym miała obstawiać finalistów to
1. Chineczka
2.:Hyuk Lee (młodszy może też)
3 Pawlak (lMoze też Yehuda, ale to raczej moje życzeniowe myślenie
4. Któraś z trzech Japonek - obstawiam tę najstarszą, która mi się nie podoba.
5. Aż do sonaty myślałam, że Lu to pewniak, ale mam wrażenie teraz, że gra ostatkiem sił :?
6 Któryś z tych technicznych Chińczyków (może Chen?)

annmichelle - Czw 16 Paź, 2025 21:17

RaczejRozważna, mam do ciebie pytanie techniczne, jako do osoby grającej na fortepianie. :-)
Czy sonaty Chopina są tak ciężkie fizycznie do zagrania?
Pytam, bo po prostu większość pianistów wyglądała na wykończonych, kilku wręcz słaniało się na nogach.
Czas grania w trzecim etapie i drugim zbliżony, więc to zmęczenie nie leży chyba po stronie trwania recitalu.

Eric Lu gra z plastrem na palcu wskazującym, więc może ta jego wczorajsza niedyspozycja to wynik kontuzji, a nie przeziębienia.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group