Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 08:32 To jeszcze tylko nadmienię, bom zapomniała a to nader istotne że w tym zapraszaniu się na obiad głos CSW osiąga takie tony (i odpowiednią dozę kokieterii), że jest to pierwsza scena którą przewinęłam kilkakrotnie
Z kolei przy rzeczonym obiedzie CSW znowu je jak paprok więc niestety czar prysł
Zgrzytnę natomiast, że zrobili co mogli, by ta szczapa wyglądała niezgrabnie w garniturach a to się naprawdę trzeba postarać Cóż, Heirs też próbowało jak mogło ukryć i oszpecić figurę LMH
Najlepiej to on tu wygląda na sportowo - w dresiku i bezrękawniku.BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 09:49 Fated
Oj, zamordowali mi tą dramę i najgorsze, że z upodobaniem zarzynają dalej.
Właśnie gdy Gun został nakryty i człowiek ma nadzieję wreszcie na jakiś postęp w relacji bohaterów to oni krok wstecz I Gun dalej idzie w zaparte, dalej kłamie raniąc KMY najbardziej jak się da, oczywiście w szczytnym celu by jej nie ranić swą chorobą i przewidywaną rychłą śmiercią
Dla Sery przychodzi czas poprawy, bo Daniel dostaje od niej łzawe wyjaśnienie choroby i zachowania Guna, KMY wyjaśnienie i przeprosiny za podrobioną umowę rozwodową. Wszyscy po kolei próbują byłych małżonków ponownie sparować, gryzą się w język w ostatniej chwili, by nie opowiedzieć KMY o chorobie exia, przez co dostajemy mnóstwo rzewnych dialogów, które poprzewijałam choć w części.
A potem znowu krok w przód i znowu wstecz - i tak pewnie będą tańcować do końca, ech...
***
Ja czułam, ze należy się zatrzymać przy fajerwerkach - i to polecam każdemu, komu przyjdzie na myśl zapoznanie się z dramą
Jak Admete odnalazła się w kostiumowcach tak ja w kończeniu oglądania tam, gdzie mój poziom satysfakcji z dramy jest tak duży, że może już tylko drastycznie spaść Oczywiście mowa o rom-komach, w których brak innych wątków przykuwających uwagę jak kryminał, prawo czy medycyna, tudzież aktorzy nie zachwycają mnie aż tak, by oglądać dla nich samych Agn - Pią 29 Sie, 2014 10:08
BeeMeR napisał/a:
jest to pierwsza scena którą przewinęłam kilkakrotnie
To już wiem, co i ja będę przewijała w nieskończoność.
BeeMeR napisał/a:
Zgrzytnę natomiast, że zrobili co mogli, by ta szczapa wyglądała niezgrabnie w garniturach
Ja zwalam winę za to na modę ówczesnych lat - od lat 90-tych ciągnące się paskudne, zniekształcające sylwetkę garniaki. Fuj!
Cytat:
Najlepiej to on tu wygląda na sportowo - w dresiku i bezrękawniku.
Albo i bez... *chowa się pod dywanem* BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 10:38
Agn napisał/a:
Ja zwalam winę za to na modę ówczesnych lat - od lat 90-tych ciągnące się paskudne, zniekształcające sylwetkę garniaki. Fuj!
CSW też dokłada swoje, bo ma tu w sporym odsetku scen tak chaotyczną, nerwową mowę ciała, że olaboga Ale nie robi wytrzeszczu i pokazu wszystkich zębów jak w "upiornych" filmach, za co mu chwała - tym bardziej, że drama jest niedoskonała w różnych aspektach, a jednym z najpoważniejszych moich zarzutów są dość kiepskie dialogi lub jest ich trochę mało na scenę (acz nawet ciekawe są te sceny), więc aktorzy robią co mogą, by to pokryć: wygłupiają się, wykonują masę niepotrzebnych gestów itd.
Cytat:
Albo i bez... *chowa się pod dywanem*
Co się chowasz? Dyć nie przeczę Acz zawałogennie tu dla mnie nie wygląda, niestety, nad czym boleję nieustannie Trzykrotka - Pią 29 Sie, 2014 11:32
Agn napisał/a:
Ja zwalam winę za to na modę ówczesnych lat - od lat 90-tych ciągnące się paskudne, zniekształcające sylwetkę garniaki. Fuj!
Oj tak, takie a la Miami Vice, z szerokimi portkami i ramionami, okropność Dobre tylko dla niezbyt zgrabnych panów, żeby pomóc ukryć co nieco. I nic nie chcę mówić, ale wydaje mi się po tym, co widziałam na zdjęciach aktorów bolly z promocji filmów - to moda na zakładki w pasie wraca.
Apetytu na Bodyguarda nabieram coraz większego. Może zastosuję go sobie zamiast lampy antydepresyjnej kiedy nadejdzie już ciężka jesień.
Do Fated już chyba wszyscy tracą cierpliwość I na dodatek - nie wiem BeeMer, czy masz podobne odczucia, ale wydaje mi się, że prócz braku pomysłu na scenariusz, sprawę pogrąża jeszcze jedno - mdła gra głównej aktorki. Od poczatku nie była jakimś fajerwerkiem, ale tak było lepiej, przy wulkanie energii i szaleństwa, jakim był Gun. Teraz Jang Hyuk broni się nadal, bo to naprawdę dobry fachowiec - a Jang Na Ra blednie i nudzi tym samym spojrzeniem zranionej sarenki. 17 przeleciałam na podglądzie i chyba nie będę powtarzać doświadczenia.
Wczoraj był drugi odcinek Muszkieterów. Dalej jest pięknie Retrospekcje szybkie i zgrabnie przycięte, rozwój charaterów (poznajemy lepiej Portosa i Aramisa) udatniue zaznaczony. Pojawiqają się Milady i Jednooki (zabijcie, nie pamiętam, jak się ta postać nazywała). Maksymalnie tchórzliwy i rozdygotany Król jest czytelnym znakiem nieszczęścia, które wisi nad krajem. Gosia poczytała mi odnośny fragment z historii Korei i - smutno...
Zachwycona byłam strojami Chińczyków - a raczej chyba Mandżurów i Milady.
Króla gra etatowy segukowy aktor - on był nieszczęsnym Komendantem, ojcem Nyang w Empress Ki. BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 11:55 Tak, 17. mnie wymęczyła - też przewijałam. Ale za to... Ach wreszcie, nareszcie!
Fated odc.18
Już koniec poprzedniego odcinka dawał nadzieję, bo KMY dostała nagranie od Tak-Taka albo prawnika wyjaśniające jej wreszcie o co chodzi, a i Daniel przyswoiwszy wreszcie, że długotrwały brak odpowiedzi też jest odpowiedzią zabiera KMY zamiast na lotnisko do domu Guna, by się ostatecznie rozmówili. KMY buszując po tajnym pokoju znajduje dziecięce artefakty oraz nagrania (Guna do przyszłego Guna z utratą pamięci), w których wyznaje swą szczerą i niegasnącą miłość do żony i Gaeddonga.
Obecnie KMY pędzi, bo zapewnić go o tymże samym, na konferencji prasowej, a a jakże by inaczej. Gunmeo i Julmiyoung biorą media szturmem.
A potem gunowaty znów Gun staje na głowie i rękach by zaciągnąć żonę do łóżka Trzykrotka - Pią 29 Sie, 2014 12:17
BeeMeR napisał/a:
Tak, 17. mnie wymęczyła - też przewijałam. Ale za to... Ach wreszcie, nareszcie!
Alleluja! Obejrzę bez wspomagania!
Nawet kissu był! I mówisz, że Daniel wystąpił w roli szlachetnego narzeczoneg? Wiedziałam, od poczatku był do tego przeznaczony.BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 12:34
Trzykrotka napisał/a:
sprawę pogrąża jeszcze jedno - mdła gra głównej aktorki. Od poczatku nie była jakimś fajerwerkiem
Na początku to ona mi się bardzo podobała jako słodkie, naiwne dziewczątko, uśmiech jej dodawał masę wdzięku, od przewrotki mi się nie podoba. Gra na poważnie, to nie jej domena, bo widać wszelkie niedoskonałości aktorskie, które tenże uśmiech pokrywał. Jang Hyuk podoba mi się zaś przede wszystkim na poważnie, ale i talentu komediowego mu nie brakuje.
Trzykrotka napisał/a:
prócz braku pomysłu na scenariusz
Bardzo zdecydowanie. To, co nam pokazali w ostatnich 6 odcinkach powinno było zająć dwa. Drama powinna była mieć 16 odcinków jak nic. Pełno gadających głów - siedzą i plotą z rzewną muzyczką w tle. I teraz znowu niepotrzebne dramatozy się szykują
Spoiler:
nagła odmiana u babci i matki i odebranie zgody na związek? No litości... Ciągle im kibicowały, a tu nagle zmiana frontu, zamiast odetchnąć z ulgą
Babcia jeszcze jako tako, dając im na marginesie zakazu zielone światło poprzez gderanie, jak to dawniej młodzi po prostu uciekali i zakładali rodzinę, a teraz słuchają, co to za czasy nastały no faktycznie, o tempora o mores...
Trzykrotka napisał/a:
Nawet kissu był!
a nawet dwa i pół
Wzorem YAAS pierwszy taki se, więc trzeba było poprawić
A potem to już "miedzy ustami a..." BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 14:24 No, skończyłam 18. odcinek Fated
i dostałam oczekiwaną dawkę słodyczy
Drama odkopuje się więc po kilkuodcinkowym impasie, którego zapomnieć się niestety nie da, ale przynajmniej widzimy, że KMY jest już równorzędną partnerką i potrafi np. trochę przeczołgać Guna (i tak niewspółmiernie do zmarnowanych trzech lat ) zanim się pozwoli pocałować
(a kamera nawet zrobi zjazd na kaczuszki, co chyba można dwojako zinterpretować - ja to niniejszym czynię po swojemu )
A Daniel z Serą pogłębiają znajomość nad piwkiem i w Danielowym zalaniu robaka - powiedziałabym, że obojgu przydałaby im się terapia wzorem z 10 odc. Atheny , byle nie ze sobą, bo wedle wszelkich znaków są rodzeństwem BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 15:26 Właśnie zerknęłam na dalszą obsadę Bodyguard i dokonałam wiekopomnego odkrycia, że ten porywacz z Bodyguarda to w rzeczy samej był Hyun Bin, odpowiednio młodszy, nic dziwnego, że mi się tak skojarzył Jego pierwsza dramowa rola, od razu mówiona i pikantna, no no
(acz z każdego pora wyłazi z niego młode niewinne chłopię, co to bardzo się stara nie dotknąć np. biustu porwanej w niecnym celu niewiasty )
To może by go tu jeszcze raz, jak robi słodkie oczy do modelki Trzykrotka - Pią 29 Sie, 2014 15:41 Hyun Bin jak żywy
Właśnie zeżarło mi wielgaśnego posta BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 16:53
Trzykrotka napisał/a:
Właśnie zeżarło mi wielgaśnego posta
:(
Bardzo mi przykro - a mogę choć zapytać o czym był?zooshe - Pią 29 Sie, 2014 18:24 Znowu żeście naprodukowały postów. Normalnie nie można was na pól dnia zostawić.
BeeMeR napisał/a:
Właśnie zerknęłam na dalszą obsadę Bodyguard i dokonałam wiekopomnego odkrycia, że ten porywacz z Bodyguarda to w rzeczy samej był Hyun Bin,
Zaraz to nie poznałaś HB??? Przecież pisałaś o nim?!
Czytam wasze posty o Fated i ta odrobina zapału która mi jeszcze została znika w postępie geometrycznym. Może lepiej zapamiętać tego fajnego Guna z pierwszych odcinków i nie psuć sobie miłych wspomnień.
Trzykrotka też jestem ciekawa o czym był post.BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 19:56 Nie poznałam HB, tylko aktor wydał mi się podobny
Naprawdę nie sądziłam, że może tam grać - w końcu kojarzę go jako megagwiazdę a tu niespodzianka.
Jeśli idzie o Fated: jeśli wracać to od 18 odcinka, który jest bardzo ciepły i sympatyczny, ale konieczności nie ma. Możesz w sumie też poczekać na opinie z ostatnich dwóch odcinków i zdecydować wtedy , bo jak spaprają końcówkę...
I pomyśleć, że drama straciła tak zaangażowanego początkowo fana...
Tu dla wglądu morze słodyczy:
I ocean smutku:
Przy okazji powiem, że coraz częściej takie zetknięcie czołami podoba mi się znacznie bardziej niż kissy
Nie poznałam HB, tylko aktor wydał mi się podobny
Naprawdę nie sądziłam, że może tam grać - w końcu kojarzę go jako megagwiazdę a tu niespodzianka.
Nawet najwięksi muszą od czegoś z zacząć. Bodyguand jest dobrym tego przykładem.
BeeMeR napisał/a:
Jeśli idzie o Fated: jeśli wracać to od 18 odcinka, który jest bardzo ciepły i sympatyczny, ale konieczności nie ma. Możesz w sumie też poczekać na opinie z ostatnich dwóch odcinków i zdecydować wtedy , bo jak spaprają końcówkę...
Mogłabym się przemęczyć ale właściwie po co skoro jest tyle innych dram które czekają.Agn - Pią 29 Sie, 2014 22:30
BeeMeR napisał/a:
zawałogennie tu dla mnie nie wygląda, niestety, nad czym boleję nieustannie
To chyba także kwestia wieku. Jak był młodszy, to był śliczniutki. Ale jak dojrzał, to klękajcie narody... Wprawdzie w LM był cały do schrupania, ale serio uważam, że z nim jest jak z dobrym winem.
Trzykrotka napisał/a:
Oj tak, takie a la Miami Vice, z szerokimi portkami i ramionami, okropność
Dokładnie! Okropieństwo, za które szpece, co to lansowali, powinni iść za kratki!
BeeMeR napisał/a:
ten porywacz z Bodyguarda to w rzeczy samej był Hyun Bin, odpowiednio młodszy, nic dziwnego, że mi się tak skojarzył
Mnie się tak od razu wydawało, ale stwierdziłam, że tylko mi się wydaje, bo skoro piszesz, że "podobny", to myślę - "no podobny jak druga kropla wody", ale mogło się zdarzyć, że podobny jest aż tak.
Trzykrotka napisał/a:
Właśnie zeżarło mi wielgaśnego posta
Najmij jakiegoś przystojnego księcia, niech zrobi porządek z potworą, która zżera posty!
zooshe napisał/a:
Znowu żeście naprodukowały postów. Normalnie nie można was na pól dnia zostawić.
Albo na cały. Ja niestety nie będę mogła w pracy grzebać już na forum (najwyżej z komórki, a wiecie jak się postuje z komórki ), więc liczę, że wieczorami będę miała co nadrabiać.
Bo Zooshe to już o mnie kompletnie zapomniała!
Do tej pory pragnęłam telefonów, słuchawek, lodówki i oczywiście takiego garnuszka.
A jeśli chodzi o kamerowaty dzwonek - zdecydowanie wolałabym zamek na kod zamiast kluczy.
zooshe napisał/a:
Mogłabym się przemęczyć ale właściwie po co skoro jest tyle innych dram które czekają.
Mogłabym się przemęczyć ale właściwie po co skoro jest tyle innych dram które czekają
otóż to.
Agn napisał/a:
Mnie się tak od razu wydawało, ale stwierdziłam, że tylko mi się wydaje, bo skoro piszesz, że "podobny", to myślę - "no podobny jak druga kropla wody", ale mogło się zdarzyć, że podobny jest aż tak.
Właśnie mnie się też wydawało, że wygląda jak młodszy brat HB z KSS - też taki kurczakowaty.
Agn napisał/a:
w LM był cały do schrupania
Uhum
A teraz u mnie z dzieciakami gra w kosza i znowu wiesza się na koszu i popisuje
Tą scenę też sobie cofnęłam - bo z dzieciakami to on strasznie fajnie wypada
- ale to raczej jutro skrobnę co tam jeszcze wymyślili w dramie Agn - Pią 29 Sie, 2014 22:46
BeeMeR napisał/a:
Właśnie mnie się też wydawało, że wygląda jak młodszy brat HB z KSS - też taki kurczakowaty.
Dokładnie moje wrażenia.
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
w LM był cały do schrupania
Uhum
Nawet jeśli był lekkim psychopatą, cóż, nikt nie jest doskonały.
Cytat:
Tą scenę też sobie cofnęłam
Fotyyyy!!!Agn - Pią 29 Sie, 2014 23:05 Dorzucam cosik - jest to całe oblewanie się zimną wodą (jakże Siwon wspaniale się prezentował taki mokrusieńki...! *wachluje się* ). Yoona nominowała jako następnego do oblewania Lee Min Ho. I teraz się wszyscy zastanawiają, czy LMH to zrobi, co z pewnością ucieszyłoby fanki. http://www.dramafever.com...cket-challenge/
Oczywiście nikt nie będzie chciał oglądać koreańskich przystojniaków zlanych wodą, ale gdyby ktoś cierpiał na straszliwą nudę - ci panowie dali się oblać:
Żabul: https://www.youtube.com/watch?v=7IsVPLZ5On0
Siwon: https://www.youtube.com/watch?v=FBOfu2nc4k0 Aragonte - Pią 29 Sie, 2014 23:22 Mam obejrzane sześć odcinków Chuno i zastanawiam się, czy nie obejrzeć jeszcze dwóch - no, na pewno chociaż jeden jest musowo do obejrzenia, bo poprzedni zakończył się w dramatycznym momencie
Irytuje mnie pani nr 1, bo mimozowata i mało ciekawa To już fajniej wypada pani nr 2 w roli - no cóż- damy lekkich obyczajów, która uczepiła się łowców niewolników i ciągle za nimi się włóczy.
Panowie są nadal interesujący
A tak w ogóle to miałam jakieś skojarzenia z "Czarnymi chmurami" przez te ciągłe ucieczki i pościgi ale tutejszy pułkownik Dowgird (ex-oficer, czyli Song Tae Ha) nie ma wiernego Kacpra, tylko ciągle opiekuje się pewną mimozą, a miejscowe intrygi są dla mnie na razie dość niejasne, no i dużo więcej walk i dynamiki.
Całkiem sporo pokazali już z przeszłości Song Tae Ha - stracił swego księcia, żonę, dziecko, a potem jeszcze go wrobiono w coś i torturowano Cudem uszedł z życiem.
No to idę oglądać dalej BeeMeR - Pią 29 Sie, 2014 23:40 z dedykacją dla Agn
Bodyguard odc.13
Rzuciwszy pracę bohater cierpi w deszczu (standard ), obkupuje rodzinę, a przyznaje się do bezrobocia następnego dnia, jak już koniecznie musi Elokwentnie jak to on
Kolejny przykład pełnej poświęcenia pracy ochroniarskiej - coby lustro nie zwiało czy nie zaatakowało modelki
Panie się zaprzyjaźniają i wymieniają uprzejmości (obie zazdrosne jak diabli, ale bez agresji czy jadu):
- tworzycie piękną parę z HKT, widziałam was, unni
- wy też ślicznie razem wyglądacie, jak brat z siostrą
Agencja ochroniarska wariatów (trudno ich inaczej nazwać) działa tak jak się spodziewałam:
- były policjant-właściciel znika i prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa za które wyleciał, które zostało zamknięte, a umoczone są w nim szychy (no i które zalatuje Ściganym: proteza i takie tam )
- dwaj pracownicy obecnie robią za akwizytorów (z czegoś trzeba żyć czekając na klientów)
- siostrzyczka sekretarkuje: odwiedzający ją brat zostaje wysłany do nagle zgłoszonego klienta jak stoi - ćwiczy powitanie w szybie przypadkowego samochodu, ku uciesze siedzących wewnątrz Klientem okazuje się kilkulatek - ponoć geniusz
I tu następuje koszykówka
Agentce też się podoba - bo widać postanowiła kuć żelazo póki gorące i podjechała spytać, czy HKT może aby przypadkiem ma trochę wolnego czasu
Otóż najwyraźniej ma (jak odstawi dzieciaka do domu) i nie wygląda na zmartwionego obrotem spraw
No i skład wieczornej ławeczki wreszcie się zmienia
Ku - oczywiście - rozczarowaniu młodej Stylistki (coś w stylu "najsmutniejsze plecy świata")
No więc jak pisałam, w dresikach i bezrękawnikach CSW wygląda o niebo lepiej niż w tych rozchełstanych garniakach. Bardzo ładnie mu to też eksponuje ramiona zooshe - Sob 30 Sie, 2014 09:39
Agn napisał/a:
Albo na cały. Ja niestety nie będę mogła w pracy grzebać już na forum (najwyżej z komórki, a wiecie jak się postuje z komórki ), więc liczę, że wieczorami będę miała co nadrabiać.
Bo Zooshe to już o mnie kompletnie zapomniała!
zooshe ostatnio tylko śpi, je, pracuje a potem znowu śpi i tak k... do zaje....
Agn napisał/a:
Dorzucam cosik - jest to całe oblewanie się zimną wodą (jakże Siwon wspaniale się prezentował taki mokrusieńki...! *wachluje się* ). Yoona nominowała jako następnego do oblewania Lee Min Ho. I teraz się wszyscy zastanawiają, czy LMH to zrobi, co z pewnością ucieszyłoby fanki.
Powinni wprowadzić zasadę że panowie muszą być bez koszulki. W przeciwnym razie zaczyna się to robić nudne. Nie można otworzyć żadnej strony o k-popie aby nie wyskoczyło ci info o jakimś celebrycie który oblał się wodą. Trzykrotka - Sob 30 Sie, 2014 10:38
BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Właśnie zeżarło mi wielgaśnego posta
:(
Bardzo mi przykro - a mogę choć zapytać o czym był?
O Marriage Not Dating Napiszę jeszcze raz, a teraz nadrabiam czytanie
W kwestii lodówek dodam, że w NL lodówka miała specjalną półkę na steki
Ja to jestem w ogóle ślepak i nie dostrzegam gadżetów, chyba że już całkiem pchają się w oczy Lodówka za to dobrze mi sie kojarzy - nie tylko jako dobry temat do męskiej rozmowy (weź Ae Jeong do programu, bo jak nie, to zabiorę ci reklamę lodówek ) albo jako dobre miejsce na kissu (że niby dla ochłody?.... ) Siwon całował się przy otwartej lodówce w OML i Żąbul w King 2 Hearts
Jin Hyuk idzie definitywnie do wojska? I to hardcorowo, nie będzie grzał tyłka w kwatermistrzostwie? Brawo, dawaj chłopaku! Jin Hyuk idzie, a Jun Hyuk wrócił - czy konotujecie waćpanny, że nasz Prokurator lada chwila pojawi się na ekranie? Po Fated. A Fated mamy jeszcze ile? 2 odcinki?
BeeMeR napisał/a:
Tą scenę też sobie cofnęłam - bo z dzieciakami to on strasznie fajnie wypada
I to jest IMO jedno z największych zaskoczeń na jego temat. Kiedy go po raz pierwszy zobaczyłam W Athenie, dawno temu, w życiu nie pomyślałabym, że on może być
a) romantycznie zakochany
b) super ciepły w towarzystwie dzieci
Uoooooaaaa! Żabul w zacisze łazienki się skrył w tym celu Bycie koreańskim celebrytą to wielkie wyzwanie, ćinća
Ech, Siwon, ten to chyba nawet na żyletce będzie się pięknie prezentował
A-a-a! Co odkryłam Ten pan od konarka z Chuno, Kosiarz z Arang, gra z Siwonem w Posejdonie, jednego z kolegów z oddziału. Dziewczyny, straż przybrzeżna Korei i męskie życie, wiecie, nie ma to tamto BeeMeR - Sob 30 Sie, 2014 11:23
Agn napisał/a:
ci panowie dali się oblać:
Nie wiem jak to wczoraj przeoczyłam (pewnie edycja, hm?) ale Żabula nie widziałam.
zooshe ostatnio tylko śpi, je, pracuje a potem znowu śpi i tak k... do zaje....
Bardzo współczuję Agn też
Trzykrotka napisał/a:
Jin Hyuk idzie definitywnie do wojska? I to hardcorowo, nie będzie grzał tyłka w kwatermistrzostwie?
Najwyższa pora, bo obiecywał, że po tym projekcie pójdzie. A Ksieciunio odroczył wojsko - acz po takim skandalu to ja bym wolała chyba zniknąć na chwilę ale to kto wie, pewnie i tak agencje decydują kto kiedy.
Trzykrotka napisał/a:
I to jest IMO jedno z największych zaskoczeń na jego temat. Kiedy go po raz pierwszy zobaczyłam W Athenie, dawno temu, w życiu nie pomyślałabym, że on może być
a) romantycznie zakochany
b) super ciepły w towarzystwie dzieci
A jedno i drugie wychodzi mu fantastycznie, jak tylko ma co i z kim zagrać - nawet chwilami nie wiem czy nie z dzieciakami lepiej
Bo nieraz po prostu takie szczere radosne ciepło widać w jego oczach, podczas gdy "romantyczne gesty" bywają mocno wykalkulowane - ale i tak je lubię zooshe - Sob 30 Sie, 2014 12:11 Posmęcę jeszcze o It's OK, która o ile producenci nie zepsują zakończenia ma szanse stać się moją top rom com drama ever.
Ostatni odcinek oglądałam z gulą w gardle. A kiedy Jae Yeol zaczął opowiadać o przeszłości i o tym jak spotkał Gang Woo to już ryczałam jak głupia.
Uwielbiam parę Jae Yeol i Hae Soo, jeszcze nie widziałam dramowej pary, która by miała taką chemię jak tych dwoje. Są słodcy nawet kiedy się kłócą.