Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
Admete - Pon 10 Sie, 2026 14:03
| Loana napisał/a: | | bo na razie się pojawia, ale nie do końca łapię, jaki jest cel za tym |
Ma chronić przed duchami, to dlatego drugi taki był pewny, że duchy go nie zaatakują, jak dotknie ręki Yeori.
BeeMeR - Pon 10 Sie, 2026 22:07
Skończyłam Missing Crown Prince - druga część dramy była nudna i w ogromnej większości ją przewinęłam, ale to i tak była znaczenie lepsza i lepiej grana drama niż to, co miał mi do zaoferowania ostatnio chiński dramaland
Trzykrotka - Wto 11 Sie, 2026 09:40
| BeeMeR napisał/a: | Skończyłam Missing Crown Prince - druga część dramy była nudna i w ogromnej większości ją przewinęłam, ale to i tak była znaczenie lepsza i lepiej grana drama niż to, co miał mi do zaoferowania ostatnio chiński dramaland |
Oj tak, im dalej tym mniej do oglądania Ja jeszcze czekam na kilka dram chińskich, bo skończyłam (wreszcie) Mo Li ale wielkich oczekiwań nie mam. Po bliższym przyjrzeniu się widać, że to w gruncie rzeczy masówka, a perły się trafiają od czasu do czasu.
Natomiast wczoraj niesamowicie ucieszył mnie powrót do My Royal Nemezis - ze 2 odcinki mi zostały. I Spooky on Love mi się podoba! Dzięki za rekomendację, dziewczyny.
RaczejRozwazna - Wto 11 Sie, 2026 10:16
Ja na szczęście mam jeszcze sporo zaległości i mam nadzieję, że wyłowię perełki. I czekam też na kilka dram - wyskakują mi jakieś scenki z kręconej dramy z Wang Anyu i panią z Resetu, wygląda to bombowo, mocno inaczej od standardu.
Natomiast z kilku ostatnich prób powrotu do Korei tylko Bon Apetit było do przyjęcia...
Youthful Glory perłą raczej nie jest, trochę traci impet, mimo że bohaterowie nadal sympatyczni. Głupotka to jest na resorach, zaczyna mnie tu i ówdzie irytować, ale może oglądam zbyt intensywnie - muszę sobie dawkować. Państwo są po ślubie, pani coś zbyt szybko i gładko przeszła od kontraktów zapewniających nietykalność cielesną w małżeństwie (podpisanych krwią ) do publicznych oskarżeń męża o impotencję. Pan bardzo ładnie próbuje wyprowadzić połowicę z błędu, acz do konsumpcji jeszcze daleko. Ale chemię mają ładną, młodą i gorącą.
Druga para się wciąż kłóci ale zaczynają się już chwilami do siebie uśmiechać.
Jako sympatyczna bzdura może być, w scenach zupełnie absurdalnego latania w tej dramie idę sobie zrobić kanapkę. Ale ogólnie lubię też mieć coś troszkę głębszego w opowieści.
Pana bardzo chętnie zobaczyłabym w czymś właśnie poważniejszym, ale gdy patrzę na to, w czym grał, jakoś nic mnie nie chwyta...
Edit. Podobał mi się ślub w YG - mocno nastawiony na pokazanie zwyczajów.
Loana - Wto 11 Sie, 2026 13:49
| RaczejRozwazna napisał/a: | Youthful Glory perłą raczej nie jest, trochę traci impet, mimo że bohaterowie nadal sympatyczni. Głupotka to jest na resorach, zaczyna mnie tu i ówdzie irytować, ale może oglądam zbyt intensywnie - muszę sobie dawkować.(...)
Edit. Podobał mi się ślub w YG - mocno nastawiony na pokazanie zwyczajów. |
To się zgadza, drama traci impet i później pamiętam, że mi się fajnie oglądało niektóre interakcje ze starszymi postaciami, młodsi mnie nudzili momentami za mocno. Ale nadal było to całkiem sympatyczne i nadal pan był bardzo ładny i bardzo zakochany Więc dla niego warto się przemęczyć Ślub mi się też podobał:)
A propo "Spooky in love" to nadal mnie trzyma ekscytacja, że taka fajna drama jest (i lekkie zdenerwowanie, że zostały 4 odcinki i oby tego nie zepsuli ).
Masz rację Admete z tym naszyjnikiem,że takie może być jego działanie. Teraz pewnie się dowiemy co tam się zadziało na tym statku, czytam dużo komentarzy z teoriami na MDL i niektóre są całkiem ciekawe
Ale mi fejs podrzucił przy okazji dwie ciekawostki a propo wspólnych dram ParkEunBin i innych aktorek i tu zestawienie, bo dwie z nich ParkEunBin spotkała trzy razy:
https://www.facebook.com/...460969882727256
tutaj warto przeczytać opis do posta (fejs tłumaczy), bo zabawny jest https://www.facebook.com/...708600433761853
BeeMeR - Wto 11 Sie, 2026 19:46
Jednej z postaci groziło "pęknięcie ciałka żółtego" - to tak w kwestii tłumaczeniowych kfiatków - ileż ciałek żółtych możne nam pęknąć wewnątrz, wzdech.
Ale generalnie nie narzekam, trafiłam na dramę która mi się podoba, s myślałam że będzie do szybkiego odrzutu albo przelecenia początku i konca, jak mi się cora częściej zdarza.
Love for You (2026)
https://mydramalist.com/760407-ye-gou-gu-tou
Gra aktor z Youthful glory i pani z Lighter & princess, oboje całkiem lubię i mieli ładną chemię w swoich dramach, więc dałam im szansę. Jako postaci poznają się na etapie podstawówki gdy jej mama i jego ojciec wchodzą w nieformalny związek, tworząc "rodzinę". Przez krótki czas (albo kilka lat) główni mówią do siebie "bracie/siostro," ale to szybko ginie śmiercią naturalną gdy jeden z rodziców umiera a drugi ucieka bez kontaktu zostawiając nastolatki (w tym on już jest pełnoletni, ona bynajmniej) samym sobie i z długami.
No i właśnie ja się obawiałam, ze to będzie drama ponura i ciezka, nie dla mnie, a tymczasem to bardziej healing drama, jakie lubię. Oni się wzajem wspierają i leczą z traumy porzucenia, złego traktowania przez rodzica.
RaczejRozwazna - Śro 12 Sie, 2026 00:45
Współczesne dramy chińskie jednak najczęściej mnie nudzą. Mam kilka na oku, ale nie wiem kiedy sięgnę.
Natomiast plotki głoszą, że Li Yunrui ma zagrać z panią z Are you the one i Overdo w kostiumowym melodramacie, będącym czymś na kształt chińskiego Romea i Julii. Oj oglądałabym
BeeMeR - Śro 12 Sie, 2026 06:22
No u mnie właśnie nigdy nie wiadomo, muszę sprawdzać. czasem najlepsze -zdaniem mainstreamu - kostiumowce mnie nudzą. Ta drama mi się podoba, relacja głównych wychodzi bardzo naturalnie, normslnie, stworzyli sobie dom i dwuosobową rodzinę. Oczywiście są elementy dramowe które leko przewijam, szykuje się rozstanie kilkuletnie i powrót do siebie jako dorośli.
| Cytat: | | Li Yunrui ma zagrać z panią z Are you the one i Overdo w kostiumowym melodramacie, będącym czymś na kształt chińskiego Romea i Julii. | oby było lepsze niz Overdo, bo mimo niezłej obsady i pięknej strony wizualnej nie mogłam jej postaci zdzierżyć: nie powiem ci czemu cię wykorzystuję i krzywdzę, bo to moja wielka tajemnica.
Czytałam, że próbowano przelożyć charakter mini dram na dluższą dramę no i niekoniecznie jest to eksperyment udany.
Trzykrotka - Czw 13 Sie, 2026 10:21
| BeeMeR napisał/a: |
Czytałam, że próbowano przelożyć charakter mini dram na dluższą dramę no i niekoniecznie jest to eksperyment udany. |
No właśnie, słuchałam dziś tej mądrej pani od chińskich dram - mówiła o tym.
Wzięłam sobie tę Royal Betrothal. Drama zapowiadałaby się dobrze, tylko to chłopię w głównej roli! Spojrzenie spode łba i jedna mina na ładniusiej buzi to trochę mało jak na około 40 odcinków. No szkoda! Pewnie trochę popatrzę...
RaczejRozwazna - Czw 13 Sie, 2026 12:23
No właśnie.... Żałuję, bo zwiastuny i przebitki z tej dramy mi się naprawdę podobały.
Trzykrotka - Czw 13 Sie, 2026 13:17
| RaczejRozwazna napisał/a: | | No właśnie.... Żałuję, bo zwiastunuly i przebitki z tej dramy mi się natawdę podobały. |
No właśnie! Pomysł nie jest zły, współpraca między panem a panią zapowiadała się trochę jak w The Double, w którym romans przepięknie przeplatał się z współpracą. Ale do tanga trzeba dwojga, a temu panu daleko do naszego księcia Su.
BeeMeR - Czw 13 Sie, 2026 19:31
| Trzykrotka napisał/a: | | No właśnie, słuchałam dziś tej mądrej pani od chińskich dram - mówiła o tym. | Może by się to nawet udało, gdyby nie pomysł od czapy na dręczenie i udręczenie pana przez panią, która go wrabia, albo on sam się podkłada za jej zbrodnię i odsiaduje więzienie myśląc że ona nie żyje, potem jednak on się zaręcza z narzuconą przez familię złą babą, a główna z jego bratem a on dalej do niej zarywa
To jest wszystko tak niewiarygodne emocjonalnie i od czapy, że nie zmogłam, a szkoda, bo panią naprawdę lubię i do aktora nie mam zastrzeżeń.
| Trzykrotka napisał/a: | | Royal Betrothal. Drama zapowiadałaby się dobrze, tylko to chłopię w głównej roli! | No niestety, tego się obawiałam po zwiastunie
BeeMeR - Sob 15 Sie, 2026 18:26
Love for you
Bardzo dobra drama na tle różnych sztampowych i nijakich chińskich dram
i naprawdę dobrze zagrana, bo po Youthful Glory to uważałam, że pan bardziej operuje wyglądem niż gra , a jednak coś potrafi
Bardzo mi się podobało to wspólne budowanie domu, życia i wsparcia - bez zbędnych papierów, tak po prostu razem. To jedna z tych par, którym ślub nie jest do niczego potrzebny (przynajmniej na razie ), bo ich nie rozbije nawet trzęsienie ziemi, o ile sami nie wymyślą noble idiocy i nie będą się poświęcać dla tej drugiej osoby Piękna chemia
Drama się oczywiście rozjeżdża gdzieś w 3/4, i robi trochę bezscenariuszowa, aktorzy nieraz mam wrażenie improwizują, a dopadniecie złego ani audyt mnie nie interesował więc można było sporo poprzewijać
Oczywiście jest taka możliwość, że drama po prostu doskonale udała mi się na czas szpitala i rekonwalescencji i niekoniecznie jest aż tak dobra ale to już szczegół
mv:
https://www.youtube.com/watch?v=Rg_bheDIZmQ
RaczejRozwazna - Sob 15 Sie, 2026 20:50
Ładne to MV. Może nawet spróbuję.
RaczejRozwazna - Sob 15 Sie, 2026 22:23
Wklejam dla zainteresowanych - krytykę książki "Korea republika żywiołów". Styl wypowiedzi tego pana mi się średnio podoba, ale z meritum się w dużej mierze zgadzam.
BeeMeR - Nie 16 Sie, 2026 15:29
| RaczejRozwazna napisał/a: | | krytykę książki "Korea republika żywiołów". | Nie widzę linku
Royal Betrohthal
spróbowałam, ale kompletnie nie moja bajka. Pan jest wyjątkowo okropny z tym niezmiennym spojrzeniem, jak robot. Reszta też mnie nie zachwyciła, za dużo wszystkiego, odpadam
Ale piosenka całkiem ładna (Liu Yunning)
https://www.youtube.com/watch?v=BtlKy3TgNCM
RaczejRozwazna - Nie 16 Sie, 2026 16:02
A sorry, choroba na s.
https://dalekowschodnierefleksje.com/2026/07/04/epistemologiczna-bezkarnosc-dlaczego-republika-zywiolow-to-najbardziej-niebezpieczna-ksiazka-o-korei/
W ogóle ten pan ciekawie mówi na tematy dalekowschodnie, posłuchałam wczoraj jeszcze jego rozważań na temat tego, czym jest "twarz" w Korei i Japonii, dlaczego jest ważniejsza niż prawda, jak można ją zyskać lub stracić.
https://youtu.be/nU9qfgG7rZ4?is=oxC2UV37YN910HuG
BeeMeR - Nie 16 Sie, 2026 17:19
Blossoms of Power
Drama jest (dla mnie) trochę lepsza niż ta powyżej, co nie znaczy że dobra ani wybitna
Doceniam, że główni napisani są jako inteligentne postaci, oboje, może nawet za bardzo wszystkowiedzące i przewidujące Aktorsko niestety ledwo ledwo. NIe drażnią, ale i nie zachwycają. Pana nie bardzo odróżniam od innych, chyba że po kukusiu albo (udawanej) chorobliwości, w ogóle nie ma jak dla mnie charyzmy ani tego czegoś. Pani nie posiada - a przynajmniej nie używa - mimiki, ładna jest ale jej twarz jest jak maska. A taka była ładna i żywa w Ever Night, wzdech.
No ale ja się dramą zainteresowałam ze względu na parę drugą, bo zobaczyłam jakieś ścinki i wydały mi się dość ciekawe. Pani udaje, że jest panem, nic nowego, ale podoba mi się Tu są:
https://www.youtube.com/shorts/r0OanLxYgtk
i rzut oka na dramę, ładnie filmowaną, ale miejscami nudnawą
https://www.youtube.com/watch?v=2AxfcfWLoRA
https://www.youtube.com/watch?v=uytjcDAgE7I
Aragonte - Nie 16 Sie, 2026 17:45
| BeeMeR napisał/a: | | Jednej z postaci groziło "pęknięcie ciałka żółtego" - to tak w kwestii tłumaczeniowych kfiatków - ileż ciałek żółtych możne nam pęknąć wewnątrz, wzdech. |
Chodziło o siatkówkę oka czy woreczek żółciowy?
Muszę posłuchać o "Republice żywiołów, mnie się całkiem podobała - ale jako reportaż, nie oceniam jej pod względem naukowym, nie mam do tego kompetencji.
I śpieszę donieść, że obejrzałam ze smakiem "Phantom Lawyer" - całkiem przyjemny seans, niektóre historie duchów bardzo mi się podobały, a ta z butami w tle nastroiła mnie na to, żeby sięgnąć wreszcie po "When Life Gives You Tangerines". Może wreszcie to zrobię, ale na razie włączyłam "East Palace".
Na razie jakoś mnie nie ciągnie do chińszczyzny.
Edit: po przejrzeniu komentarzy pod opinią na temat książki Jacoby'ego trochę mi opadła chęć na słuchanie tego: "Lewacki marsz przez instytucje zrobił swoje. Profesorowie humanistycznych wydziałów to często kukły siejące dezinformację".
Jacoby'ego bronić nie zamierzam, ale zaoszczędzę czas na coś przyjemniejszego.
BeeMeR - Nie 16 Sie, 2026 17:52
| Aragonte napisał/a: | | Chodziło o siatkówkę oka czy woreczek żółciowy? | Woreczek żółciowy
Aragonte - Nie 16 Sie, 2026 18:03
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Chodziło o siatkówkę oka czy woreczek żółciowy? | Woreczek żółciowy |
Dopytywałam się, bo istnieje plamka żółta w oku, właśnie na siatkówce, i jest bardzo ważna
BeeMeR - Nie 16 Sie, 2026 18:33
Tak, ale panna trzymała się za brzuch - to doprawdy nie zostaje wiele możliwości co może jej się dziać - czepiam się, wiem
Aragonte - Nie 16 Sie, 2026 22:36
| BeeMeR napisał/a: | Tak, ale panna trzymała się za brzuch - to doprawdy nie zostaje wiele możliwości co może jej się dziać - czepiam się, wiem |
Może w brzuchu miała trzecie oko
BeeMeR - Nie 16 Sie, 2026 23:44
Niewątpliwie
Trzykrotka - Pon 17 Sie, 2026 12:10
Ja póki co ciągnę Royal Betrothal, ale BeeMer ma rację. Za dużo wszystkiego, za bardzo tam, gdzie nie trzeba, a za mało w innych sprawach, jak choćby w obsadzie. Wszyscy inni są lepsi od głównego bohatera. Nie ma chłop za grosz charyzmy, nawet nie dowygląda czego nie dogra. A reszta Jak niemiła koleżanka, to od razu musi smagać naszą główną batem, a ta w odpłacie próbuje ją spalić. Jak oszustwo egzaminacyjne, to skandal na całą stolicę. Jak dobra posada, to od razu dyrektor nowej instytucji Jak pierwsze zadanie - to z takim przytupem, że sam król musi interweniować. I tak w kółko. Do tego jakiś zdziczały gang, jakaś sekta w maskach. I ja nie szaleję za bohaterką - jakaś taka... cwana i przebiegła mi się wydaje.
|
|
|