To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Aragonte - Śro 14 Sty, 2015 11:56

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
No niestety nie. Ale chyba oglądanie przed snem CH zaprocentowało :wink:

Widocznie nie dość intensywnie i ze skupieniem oglądałaś Junkiego, że ci się do tej pory nie przyśnił. Masz rozwiązanie tajemnicy. :P

To ja już nie wiem, co miałabym zrobić :cry2: :cry2:
Wytatuować sobie imię Junkiego na biuście? :frustracja:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
może ktoś go, khem, zatrzymuje przemocą :mysle:

Khem, sugerujesz kogoś?

Zasugerowałam już esemesowo :twisted:

Agn - Śro 14 Sty, 2015 12:10

Aragonte napisał/a:
Wytatuować sobie imię Junkiego na biuście? :frustracja:

Interesujące, ale trzeba by się jeszcze zastanowić, czy w hangulu czy po naszemu i wedle którego zapisu. ;)
Aragonte napisał/a:

Zasugerowałam już esemesowo :twisted:

Nadal twierdzę, że żadnych kajdanek na sobie nie ma. :twisted:
(Dobrze, że gdzieś na świecie jest po 22.00, bo by nam się oberwało.)

Edycja: Dziewczynki, obleciałam pierwszy odcinek Spy. Powiadam wam - CZAD!!! :excited: Będzie na co czekać, już chcę sos do drugiego odcinka.
Odcinki, widzę, są krótsze, pierwszy miał 47 minut, drugi już ma tylko 40. Nie ma dłużyzn, akcja leci wartko. Zaczyna się od ulubionego motywu pozbywania się niewygodnych agentów (wjazd ciężarówą w osobówkę), a potem się tylko rozkręca. Póki co najwięcej było motywów szpiegowsko-sensacyjnych, będzie bardzo wyraźny motyw z KRLD (no, wiadomo), Yu Oh Seong znów gra szuję jakich mało, ale lubię tego aktora, nic nie poradzę. Jest też wątek miłosny, jak widzę, ale na wstępie bohater i panna już są parą, więc chyba odpadną wszelkie podchody i zgrywanie Kopciuszka. :) Za to była kolacja rodzinna, kiedy to rodzina poznawała oblubienicę bohatera - powiadam wam, niezłe napięcie. :D
Bardzo polecam. Ja jestem zachwycona. Tak zachwycona, że dopiero w połowie odcinka zauważyłam, że Sun Woo (główny bohater) ma grzybka. :mrgreen:

BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 13:22

Cytat:
Ja sobie do śniadanka skończyłam 20ty odcinek TPM. No, tego to się nie spodziewałam.
Bardzo mi się ten twist podobał
Spoiler:
ze zrobieniem z SR niewolnicy i to Shina - oj, tatuś wie, gdzie uderzyć żeby bolało. No a KSY - nie mylisz się - będzie musiał zadziałać i bardzo mi się ta akcja podobała :mrgreen: nawet jeśli jest bardzo dramowa, a znacznie bardziej wiarygodne widzi mi się to, co się stało ze zbiegłą niewolnicą w X-files :(


Co do Palanta z QoR - nie chodzi nawet o to co robi, ale jak: taki z niego mąż jak z Ciapy agent w Athenie :roll: Może nie aż tak wkurzający, ale niemal. Ja już postanowiłam, że jego wątek będę przewijać, bo nie zdzierżę. :frustracja:
No chyba, że będzie miał sceny wiadomo z kim - właśnie w ubikacji (najlepsze miejsce na wspominki :zalamka: ) panowie wspominają wojsko, gdzie najwyraźniej Palant konsekwentnie był kretynem i znęcał się nieco nad Young Shikiem (PSH), który to obecnie jako najmłodszy syn właściciela objął właśnie jakieś kierownicze stanowisko w firmie - ufam więc, że będzie go więcej, bo nie dość, że postać, to i gra Pierwszego jest zakalcowata, a na niego się przynajmniej patrzy bez przykrości (acz zmyłabym mu ten rudy kolor z głowy).



Palant właśnie do listy niemiłych cech jak: kłótliwość patrzenie na kasę, wypominanie żonie wszystkiego po kolei dodał kłamstwo. Ona też nie jest bez wad oczywiście, ale nie drażni - a on i owszem. A małżeństwo raczej skazane jest na porażkę od samego początku - acz nie będzie to łatwe. Rozumiem całkowicie czemu część widzów była niezadowolona z obrotu spraw.
No, jeden odcinek tego gniota dziennie to aż nadto :mrgreen:

Aragonte - Śro 14 Sty, 2015 13:32

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wytatuować sobie imię Junkiego na biuście? :frustracja:

Interesujące, ale trzeba by się jeszcze zastanowić, czy w hangulu czy po naszemu i wedle którego zapisu. ;)

Pewnie, że w hangulu - literek się zresztą już powoli uczę :wink:

Agn napisał/a:
Nadal twierdzę, że żadnych kajdanek na sobie nie ma. :twisted:

Wierzę Ci na słowo :twisted:
Ale czy tylko kajdanek? :twisted:

Agn - Śro 14 Sty, 2015 13:32

BeeMeR napisał/a:
taki z niego mąż jak z Ciapy agent w Athenie :roll:

O kurde, to już sobie wyobrażam. :zalamka:
BeeMeR napisał/a:
panowie wspominają wojsko, gdzie najwyraźniej Palant konsekwentnie był kretynem i znęcał się nieco nad Young Shikiem (PSH)

I już go nie lubię. :evil:
BeeMeR napisał/a:
na niego się przynajmniej patrzy bez przykrości (acz zmyłabym mu ten rudy kolor z głowy).

Możesz oddać się fantazjom na ten temat. ;)
BeeMeR napisał/a:
Palant właśnie do listy niemiłych cech jak: kłótliwość patrzenie na kasę, wypominanie żonie wszystkiego po kolei dodał kłamstwo.

Czekajcie... to NAPRAWDĘ miał być główny bohater?! :paddotylu:
BeeMeR napisał/a:
No, jeden odcinek tego gniota dziennie to aż nadto :mrgreen:

Dajcie znać, od którego momentu drama będzie oglądalna, to może wtedy ewentualnie w ramach masochizmu...

BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 13:42

W Twoim przypadku polecam oglądanie co najwyżej jak My Girl tj. wyłowienie scen z PSH bo one są najfajniejsze - postać jest z jajem, nawet dwoma i zagrana dużą dawką uroku osobistego. PSH to nie jest może aktor doskonały, ale widać że się rolą bawi, a nie męczy starając "grać", jak Palant.
A jak się cudnie nudził na zebraniu zarządu :lol:


No i zadawał niewygodne pytania np. czemu przy restrukturyzacji wylot mają szeregowi pracownicy a nie osoby o większej odpowiedzialności :P
Cóż, jeszcze się nauczy, że ręka rękę myje, a po d*** zawsze dostają najbiedniejsi :roll:

Cytat:
Czekajcie... to NAPRAWDĘ miał być główny bohater?! :paddotylu:
No właśnie przy Ciapie zadawałam sobie takie same pytania ;) - a czy przy MG jest inaczej? :P

Agn napisał/a:
Możesz oddać się fantazjom na ten temat. ;)
Ufam, że drama mnie wyręczy od nadmiernego myślenia (acz myślenie nie boli ;) ) i jeśli zdecyduje się kogoś wrzucić pod prysznic to będzie to właściwa osoba ;)
Agn - Śro 14 Sty, 2015 13:43

BeeMeR napisał/a:
A jak się cudnie nudził na zebraniu zarządu :lol:

A spał i jak Junkiemu kiwała mu się główka, unikając pocisków rzucanych przez mamusię? :lol:

Aragonte - Śro 14 Sty, 2015 13:45

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
A jak się cudnie nudził na zebraniu zarządu :lol:

A spał i jak Junkiemu kiwała mu się główka, unikając pocisków rzucanych przez mamusię? :lol:

To była jedna ze scen w MG, która autentycznie mnie ubawiła :lol:

BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 13:45

Prędzej układał sobie grzywkę ;)
Agn - Śro 14 Sty, 2015 13:46

Cytat:
To była jedna ze scen w MG, która autentycznie mnie ubawiła :lol:

Mnie też. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Prędzej układał sobie grzywkę ;)

Też dobrze. Zawszeć to jakieś zajęcie... ;)

BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 14:03

A za swoim dyrektorskim biurkiem ziewa - widać niedaleko mu do ideału z MG :lol:


A że od niego po części zależy czy Palant utrzyma pracę - mam wrażenie, że dopiero teraz zacznie się bal :banan:

W każdym razie - Trzykrotka - było go już więcej :kwiatek: i zwiastun następnego odcinka mi się podobał :lol: ale to dopiero jutro :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 14 Sty, 2015 15:40

Uff, jak dziś planuję QoR 2, ale na Palanta zgrzytam zębami już zawczasu, bo mi się od pierwszego kopa nie spodobał. Będę zawzięcie szydełkować :mrgreen: I powiem, że tak już polubiłam PSH, że dla niego się poświęcę :rumieniec:

Agn, a jak Jae Joong daje radę w Spy? To chyba jego pierwsza główna rola, a do tej pory jakiś powalający na ekranie nie był, choć miły dla oka. To kolega Miśka z zespołu :wink:

Aragonte - Śro 14 Sty, 2015 15:47

Wasze poświęcenie dla PSH jest niezmierzone :mrgreen:
Mnie pokonała Makrela w przypadku LMH (no dobra, nawet do niej się nie dobierałam), jakaś szkolna drama w przypadku KMM (nie liczę historycznego tasiemca, ponoć dobrego, w którym zagrał, bo tasiemców unikam z zasady), chyba tylko dla Junkiego się złamię i obejrzę z nim wszystko :wink:
W końcu faza wymaga poświęcenia :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 14 Sty, 2015 15:58

Ja początkowo towarzyszyłam BeeMer przy Księżniczce bardziej dla ciuchów, Księżniczki i ogólnego szaleństwa początków dramy, ale potem PSH okazał się wielce magnetycznym aktorem.
BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 17:10

Trzykrotka napisał/a:
dziś planuję QoR 2, ale na Palanta zgrzytam zębami już zawczasu, bo mi się od pierwszego kopa nie spodobał. Będę zawzięcie szydełkować :mrgreen:
Najwyżej przewiń pierwsze pół odcinka (i szybciej się dobierzesz do reszty), bo on tam jest strasznie wnerwiający :bejsbol: , a w drugim pół jest PSH i numer, który wywinęła Lisica - a to warto zobaczyć :mrgreen: . A trzeci odcinek ogląda się lepiej, ufam, że trend się utrzyma :mrgreen:
Admete - Śro 14 Sty, 2015 18:38

Odcinek 12 Healera trzyma poziom. Teraz już sporo osób się domyśla, kim może być Healer. Ciekawa jestem, kiedy CYS skojarzy fakty i zacznie szukać wiadomości na swój temat. Ogólnie jest tam sporo dość poważnych rzeczy. Relacja braci, matki CYS, determinacja Healera, żeby ochronić osobę, którą kocha. No i bardzo dramatyczna końcówka, jakkolwiek zdaję sobie sprawę, że na razie Healera muszą uratować.
Aragonte - Śro 14 Sty, 2015 21:10

Zaczyna mnie kusić Healer.
A przecież i tak kolejka dram jest całkiem pokaźna :frustracja: i mam nadzieję na dniach zacząć oglądać Misaeng.

BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 21:40

Admete napisał/a:
Odcinek 12 Healera trzyma poziom.
Owszem.
Bardzo mi się podobała:
- rozmowa braci
- rozmowa Healera z panią na wózku
- rozmowa Healera z reporterem
- rozmowa Healera - Bong Soo z dziennikarką o karaluchach :lol:
- rozmowa Healera z hakerką

czyli przede wszystkim JCW :oklaski: cudnie wygrał wszystkie osoby i emocje :oklaski: zachwyconam :serduszkate:

a PMY bynajmniej nie ma wytrzeszczu - co najwyżej duże, szeroko otwarte oczy ;)

Przytulasek kojarzy mi się z Heirs :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Zaczyna mnie kusić Healer.
dopiero teraz? ;)
Wiesz, to całkiem niezła drama :mrgreen:


Bardzo zacne schody i jedzenie :slina:

Aragonte - Śro 14 Sty, 2015 22:18

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Zaczyna mnie kusić Healer.
dopiero teraz? ;)
Wiesz, to całkiem niezła drama :mrgreen:

Nie wątpię, ale obiecałam sobie nie tykać dram w czasie emisji :wink:

Agn - Śro 14 Sty, 2015 22:28

Cytat:
No właśnie przy Ciapie zadawałam sobie takie same pytania ;) - a czy przy MG jest inaczej? :P

Wiem, po MG nic nie powinno mnie już zadziwiać tak totalnie... a jednak wciąż zadziwia. :?
BeeMeR napisał/a:
jeśli zdecyduje się kogoś wrzucić pod prysznic to będzie to właściwa osoba ;)

Oby tak właśnie było. Tylko bez ręczniczka wokół bioder, bo to był kuriozalny pomysł. :lol:
Cytat:
Agn, a jak Jae Joong daje radę w Spy? To chyba jego pierwsza główna rola, a do tej pory jakiś powalający na ekranie nie był, choć miły dla oka. To kolega Miśka z zespołu :wink:

Trudno mi powiedzieć, na razie nie było jak się wykazać w którąkolwiek stronę - nie zdołał mi póki co niczym podpaść. Skupiłam się na akcji. :) Nie przeszkadza. Typ urody jest zupełnie nie mój, ale mniejsza - nie wadzi na ekranie ani trochę.
Na razie. Dam znać, jak już coś zdąży porządnie zagrać, bo na razie to tylko wstęp był. :)
Aragonte napisał/a:
chyba tylko dla Junkiego się złamię i obejrzę z nim wszystko :wink:

Junki to ma moc! :mrgreen:
No w końcu MG z nim oglądasz. Może niezbyt dokładnie, ale mimo to się liczy. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
potem PSH okazał się wielce magnetycznym aktorem.

Bo on ma coś w sobie. Prawdą jest, jak go ktoś kiedyś określił - przejdziesz obok i nie zauważysz, a jak oglądasz na ekranie, to ci kradnie wszystkie spojrzenia. :D
Cytat:
Odcinek 12 Healera trzyma poziom.

To znakomite wieści. :)
Ja jeszcze nie mam sosu do 11 i 12, może jutro lub w piątek zainteresuję się tematem. :)
Aragonte napisał/a:
mam nadzieję na dniach zacząć oglądać Misaeng.

O, to będę miała z kim oglądać. :mrgreen:
Cytat:
Zaczyna mnie kusić Healer.

Come to the dark side... we have HIM! :twisted:

BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 22:33

Aragonte napisał/a:
obiecałam sobie nie tykać dram w czasie emisji :wink:
Ja też :lol:

Agn napisał/a:
Prawdą jest, jak go ktoś kiedyś określił - przejdziesz obok i nie zauważysz, a jak oglądasz na ekranie, to ci kradnie wszystkie spojrzenia. :D
Coś w tym jest :mrgreen:
W QoR w trzech odcinkach ukradł dramę Pierwszemu - właściwie jeśli liczyć zdanie Trzykrotki to może nawet w pierwszym, w którym go nie było ;)

Aragonte - Śro 14 Sty, 2015 22:37

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
chyba tylko dla Junkiego się złamię i obejrzę z nim wszystko :wink:

Junki to ma moc! :mrgreen:
No w końcu MG z nim oglądasz. Może niezbyt dokładnie, ale mimo to się liczy. :mrgreen:

Zdecydowanie mało dokładnie :-P Dzisiaj wpadł mi w oczy taki filmik z MG - z Junkim, biedactwem, w roli głównej :( W finale dostaje kosza od bohaterki :(
https://www.youtube.com/watch?v=buHi2f8jMI4

Agn napisał/a:
Bo on ma coś w sobie. Prawdą jest, jak go ktoś kiedyś określił - przejdziesz obok i nie zauważysz, a jak oglądasz na ekranie, to ci kradnie wszystkie spojrzenia. :D

Nie wszystkie - w Iljimae moje spojrzenia kradł jednak głównie pięknooki złodziej :wink: choć fanservice PSH był naprawdę zacny, przyznaję.
I racja - Junki ma Moooc :serduszkate:
Mimo że dalej - tak obiektywnie oceniając - nie jest w moim typie, ale cóż... obejrzę z nim chyba wszystko, byle popatrzeć sobie, jak się uśmiecha i jak walczy :rumieniec:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
mam nadzieję na dniach zacząć oglądać Misaeng.

O, to będę miała z kim oglądać. :mrgreen:

:mrgreen:
A ile obejrzałaś? Pomyślałam, że wezmę Misaeng na weekend do rodziców i wtedy to napocznę. Po City Hunterze mam ochotę na coś realistycznego.

Agn napisał/a:
Cytat:
Zaczyna mnie kusić Healer.

Come to the dark side... we have HIM! :twisted:

Ale ciągle obiecuję sobie, że poczekam do końca emisji :frustracja: mimo że Admete mnie dzisiaj mocno Healerem kusiła...

BeeMeR - Śro 14 Sty, 2015 22:55

Aragonte napisał/a:
nie jest w moim typie, ale cóż...
w moim też nie jest :lol:
W Iljime też mnie nie zachwycił (fanservice owszem, zacny :mrgreen: ), za to w TPM jak najbardziej. W PP mi się podobał, do twarzy mu na luzie i z uśmiechem, z szantażem oraz morderczymi wyznaniami również :twisted:

Agn - Śro 14 Sty, 2015 23:27

BeeMeR napisał/a:
W QoR w trzech odcinkach ukradł dramę Pierwszemu - właściwie jeśli liczyć zdanie Trzykrotki to może nawet w pierwszym, w którym go nie było ;)

:lol: To się nazywa talent. :lol:
Aragonte napisał/a:
Zdecydowanie mało dokładnie :-P

To tak jak ja. Piąte przez dziesiąte oglądam. Przewijam bezwzględnie wszystkie sceny z Drugą, chyba że jest na ekranie Junki. Sorry, ale jej wątek jest tak pierońsko nudny, że wszystko mi się wewnątrz wywraca na sam widok tej (skądinąd ładnej) panienki. :roll:
Aragonte napisał/a:
Nie wszystkie - w Iljimae moje spojrzenia kradł jednak głównie pięknooki złodziej :wink: choć fanservice PSH był naprawdę zacny, przyznaję.

Nie no, jasne - Pięknooki Złodziej ponad wszystkich, ale kiedy PSH był na ekranie (i nie było na nim Junki :lol: ), nie powiesz, że nie magnetyzował się ekran. Ja byłam nim zachwycona. :)
Aragonte napisał/a:
I racja - Junki ma Moooc :serduszkate:
Mimo że dalej - tak obiektywnie oceniając - nie jest w moim typie, ale cóż... obejrzę z nim chyba wszystko, byle popatrzeć sobie, jak się uśmiecha i jak walczy :rumieniec:

Ja na szczęście nie mam chyba sprecyzowanego typu. Okej, mogę się czasem wyrazić, że ktoś nie jest w moim typie, ale to raczej na zasadzie: "nie podoba mi się". Bo określonych preferencji nie mam. W życiu naprawdę podobali mi się tak różni faceci... do tylu różnych mnie ciągnęło... a i wśród aktorów bywa różnie. Podoba mi się i bosko przystojny LMH, i Benedict Cumberbatch. Mięknę na widok Pawła Małaszyńskiego, a jednocześnie kolana mam jak z waty na widok Vincenta Cassela. Jak widać - szanse ma każdy. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
A ile obejrzałaś?

Chyba 8 odcinków. Dogonisz mnie szybko. :)
Cytat:
Pomyślałam, że wezmę Misaeng na weekend do rodziców i wtedy to napocznę. Po City Hunterze mam ochotę na coś realistycznego.

Misaeng oczywiście jest dramą, ale i tak ma dosyć realistyczne realia. Drama jest cudowna. I fantastycznie zagrana przez całe grono zebranych aktorów. Niebanalna, inna. Cudowna. Każdy odcinek to radość, choć jednocześnie potrafi ścisnąć za... errr... wrażliwe miejsce i sprawić, że łzy ci polecą, czy to ze smutku, czy to z radości, czy też ze złości.
Aragonte napisał/a:
Ale ciągle obiecuję sobie, że poczekam do końca emisji :frustracja: mimo że Admete mnie dzisiaj mocno Healerem kusiła...

Admete to zawodowy marketingowiec, marnuje się jej talent.
Bardzo doceniam dramy ongoing. Okej, trzeba czekać na kolejne odcinki, ale też wtedy łatwiej się ogarnąć z oglądanymi dramami.
BeeMeR napisał/a:
W Iljime też mnie nie zachwycił

Mnie, jak wiadomo, zachwycił od pierwszego wejrzenia.

Drogie panie, za mną drugi odcinek Spy i jeśli pierwszy odcinek był zajebisty, to drugi wymiata. To jest genialnie zrobiona drama. Admete, będzie ci się to podobać, dam sobie ręce odciąć, że to jest coś dla ciebie. :excited: Kapitalne. Polecam bardzo, bardzo, bardzo! :excited:

Na dobranoc - Junki wieczornie. Z drinkiem. :mrgreen:

Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 00:12

Agn napisał/a:
Nie no, jasne - Pięknooki Złodziej ponad wszystkich, ale kiedy PSH był na ekranie (i nie było na nim Junki :lol: ), nie powiesz, że nie magnetyzował się ekran. Ja byłam nim zachwycona. :)

Zachwycona - nie, ale podobał mi się. Zwłaszcza uśmiech miał bardzo ujmujący za serducho :-D

Agn napisał/a:
Ja na szczęście nie mam chyba sprecyzowanego typu. Okej, mogę się czasem wyrazić, że ktoś nie jest w moim typie, ale to raczej na zasadzie: "nie podoba mi się". Bo określonych preferencji nie mam. W życiu naprawdę podobali mi się tak różni faceci... do tylu różnych mnie ciągnęło... a i wśród aktorów bywa różnie.

Ja też nie mam jednego określonego typu męskiej urody, ale zazwyczaj czułam się swobodniej, jeśli pan był ode mnie wyraźnie wyższy i potężniejszy. Junki ma tak delikatny typ urody, że z kimś takim w realu czułabym się mało kobieca :wink: Inna sprawa, że moje najbardziej znaczące życiowe zakochanie zaczęło się od tego, że z przekonaniem powtarzałam, jak to obiekt mi się nie podoba i nie jest w moim typie... W przypadku zauroczenia Junkim wykazuję się podobną konsekwencją :wink:


Cytat:
Bardzo doceniam dramy ongoing. Okej, trzeba czekać na kolejne odcinki, ale też wtedy łatwiej się ogarnąć z oglądanymi dramami.

Ja wolę mieć całość. Wtedy przynajmniej wiadomo już, czy cała drama ma sensowną fabułę. No i nie denerwuję się tak, bo mogę łyknąć więcej niż jeden odcinek, a w ostateczności zerknąć na początek następnego, żeby cliffhanger mnie nie zabił :-P

Cytat:
Na dobranoc - Junki wieczornie. Z drinkiem. :mrgreen:

Tak spojrzałam na te odległe światła (Seul??) i jakoś melancholijnie mi się zrobiło... Sama bym jakiegoś drinka wypiła.
Twoje zdrowie, Joon Gi! :beer-1:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group