Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Trzykrotka - Czw 28 Sie, 2014 14:38
| Agn napisał/a: |
O rany, któregoś dnia może wezmę jakieś wspomaganie i jednak przebrnę przez Empress Ki. Bo Jin Lee Han jest wart tego, by się dla niego pomęczyć. |
No... skoro trafił już na Tablicę Zasłużonych Przypadkowych Aktorów Koreańskich to się zaraz rozwiodę.
Matlab: o jego roli w Empress Ki się rozwiodę
Otóż: Tal Tal występuje w tej dramie od odcinka pierwszego aż do ostatniego. Inni umierają po drodze, a on stale jest. Tyle, że do połowy (mniej więcej) na jego postać nie było pomysłu ponad to, że łaził wszędzie ze swoim dramowym wujem, generałem Bajanem. Po prostu jedna osoba w dwóch ciałach. Na dodatek Tal Tal miał za ciężką fryzurę z kucykiem, z którego nigdy nie odstawał nawet włosek. Kiedy się odzywał, słychać było, że ma ładny głos, ale on sam nie istaniał jako postać.
Jednakże w połowie dramy nastapiła odwyrtka - to znaczy trzeba było naszą Nyang jakimś cudem wtransportować do pałacu cesarskiego już nie jako służącą, tylko jako małżonkę. Do tego użyto Tal Tala - i to był najszczęśliwyszy moment tej dramy.
Po pierwsze ciało rozdzieliło się na dwie osoby, z których jedna (czyli nasz Tal Tal) okazała się nader interesująca. Kiedy zaistniał jako osobny byt, na dodatek połączony z główną bohaterką tajemną więzią intelektualno - uczuciową, nagle to on wysunął się na czoło wszystkich męskich bohaterów. Może też i dlatego, że aktor miał świeże siły - zarówno Król, jak Cesarz mieli już krótki oddech pracując intensywnie od samego poczatku. No i tak pod koniec dramy Tal Tal błysnął. I został po wiek wieków Tal Talem
Etap 1
Etap 2
Trzykrotka - Czw 28 Sie, 2014 15:29
A teraz Muszkieterowie.
Nie ukrywam, że na tę dramę czekałam niecerpliwien nie ze względu na procent muszkieterów w muszkieterach, bo nie jestem jakąś speclanie oddaną fanką Dumasa. Książki nie czytałam, a temat kojarzę z rozlicznych i przeważnie bardzo fajnych filmowych przygodówek. Kto pamięta wersję rosyjską, w której D'Artagnan śpiewał Para-para-paradujemsja na swajom wieku.... Albo kreskówkę japońską z Muszkieterami - pieskami
No i doczekałam się i jestem szczęśliwa, bo drama - a przynajmniej pierwszy odcinek - jest taka jak lubię.
Ma rozmach - żadnego tam ścibolenia kosztów - są tłumy, są kostiumy (a jak się pokaże Milady to pewnie będzie w ogóle szał), piękne wnętrza i piękne plenery. Mam wrażenie, że podróż Dal Hyanga do stolicy filmowano nawet z helikoptera. Kapitalnie nakręcony był nocny pościg naszej czwórki po ciasnych uliczkach za zbirami. Świetnie zrobiono szarże postrzelonego strzałą konia w czasie egzaminu.
Widać też, że aktorzy mieli czas, żeby fizycznie przygotować się do roli - Yong Hwa popisuje się udatnym władaniem mieczem i łukiem oraz jazdą konną. No dobra, czasami widać, że jedzie na jakiejś koniopodobnej maszynce... ale nie kłuje to za bardzo w oczy.
Scenariusz - póki co -jest lekko poprowadzony i ma śliczną dawkę humoru. To książęce "trzej muszkieterowie - bo tak" było cudne. Podobnie rozmowa z żoną o eks - kochanku. Ta ze skóry wyłaziła, a Książę cały czas krył uśmieszek w kąciku ust.
Muzyka jest też fajnie pomyślana - ktoś miał szczęśliwy pomysł, żeby część scen podłożyć dźwiękami instrumentów tradycyjnych, a niektóre brzmią jak dobry spagetti western (to jest komplement).
Obsada - last but not least. Jin Wook jako Książę jest fantastyczny Yong Hwa zupełnie inny niż w Mi Rae's choice - bardzo mi się podobał, ale tutaj nie jestem ani trochę obiektywna, bo go lubię i już. Bardzo ładnie też wypadł starszy z przybocznych Księcia - czyli odpowiednik Portosa. Zamiast rębacza od siekiery mamy gościa z lekkością bycia i poczuciem humoru. O młodym najmniej na razie mogę powiedzieć, ale źle nie było.
W każdym razie - było pięknie i jestem bardzo zadowolona, że jeszcze jeden odcinek mam w zapasie [/i]
Agn - Czw 28 Sie, 2014 15:38
| Trzykrotka napisał/a: | to się zaraz rozwiodę.
Matlab: o jego roli w Empress Ki się rozwiodę |
No już chciałam spytać, z kim to się chcesz rozwieść dla Tal Tala.
Po twoim wpisie stwierdzam, że męki sobie zostawię na naprawdę ostatki. Jak mnie głód przyciśnie albo co.
Aragonte - Czw 28 Sie, 2014 15:43
| Trzykrotka napisał/a: | Książki nie czytałam, a temat kojarzę z rozlicznych i przeważnie bardzo fajnych filmowych przygodówek. Kto pamięta wersję rosyjską, w której D'Artagnan śpiewał Para-para-paradujemsja na swajom wieku.... Albo kreskówkę japońską z Muszkieterami - pieskami |
Ja, ja znam jedno i drugie Rosyjską wersję nawet kupiłam niedawno za jakieś małe pieniądze (Rosjanie zresztą zrealizowali także dalsze części o muszkieterach, ale nie widziałam ich poza jakimiś fragmentami na YT).
BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 16:11
| Cytat: | | Empress był przezroczysty przez 3/4 dramy, po czym nagle wyszedł na czoło peletonu i już pozycji nie odpuścił. | & | Cytat: | To mówicie, towarzyszko, że 3/4 dramy jest przezroczysty... znaczy się on jest w tej dramie dłużej niż dopiero po 40 odcinkach? | & | Cytat: | | jednakże w połowie dramy nastapiła odwyrtka - to znaczy trzeba było naszą Nyang jakimś cudem wtransportować do pałacu cesarskiego już nie jako służącą, tylko jako małżonkę. Do tego użyto Tal Tala - i to był najszczęśliwyszy moment tej dramy. | Ja też to tak widzę: tj pół dramy Tal Tal i Bayan byli nierozłączni i potrzebni właściwie tylko po to, by mogli wymienić zdanie (zazwyczaj to samo) a nie jeden gadał do siebie czy w kosmos. W połowie się rozdzielili i to było super, ale ze wszystkich innych względów wtedy akurat drama klapie i robi się rozmemłaną operą mydlaną. Właściwie faktycznie głównie Tal Tal jest wtedy interesujący, reszta dogorywa, smęci i cierpi za miliony.
| Cytat: | I tak sobie myślę, że Tal Tal, jako przypadkowy koreański aktor, zasłużył na wywieszenie plakatowe w naszym wątku. | Bardzo ładne zdjęcie
| Cytat: | | relacje z Bodyguarda dają mi tyle uciechy, że płaczę rzewnymi łzami, że nie mogę teraz oglądać - nie wcisnę. Widzę, że to będzie idealna guilty pleasure na zaś. | Ha,. to jest mój murowany kandydat na Oskę w tegorocznym rozdaniu w kategorii guilty pleasure - niech się YAB schowa Tu i turlam się ze śmiechu (nie zawsze tam, gdzie założyli twórcy, ale to chyba nawet śmieszniejsze) i klnę z irytacja, a odkleić się od dramy nie mogę
| Cytat: | On młodnieje ze zdania na zdanie! Jeszcze akapit temu był trzylatkiem, teraz już dzidziusiem. | Ten bohater to jest taki groch z kapustą że już mnie nic nie zdziwi A zachowuje się naprawdę jak kilkulatek czasami Właściwie rzadziej zachowuje się jak dorosły to ewidentnie dusza chłopca zamknięta w ciele dorosłego mężczyzny - ale może jeszcze dorośnie
zooshe - Czw 28 Sie, 2014 18:43
| Agn napisał/a: |
Tam tak iskrzy, że można wtyczkę powiesić między nimi i prąd będzie. A Tal Tal jest zaiste znakomity. |
Podobnie jak Generał Tal Tal jest także postacią historyczną.
http://en.wikipedia.org/wiki/Toghtogha
Agn dzięki za opisy TSH. Muszę niebawem bliżej zapoznać się z tą dramą. Ktoś wie czy będzie tłumaczona?
Ksieciunio jest bucem do potęgi ale policja niewiele lepsza skoro zamiast go przesłuchać pozwalają mu w spokoju pracować. I co to za stwierdzenie ze połamane żebra nie bolą tak bardzo.
Powoli kończę 2 Weeks. Do końca zostały 3 odcinki. Rozumiem ze dramy z rzeczywistością niewiele mają wspólnego ale podczas akcji w szpitalu przecierałam oczy ze zdumienia. Czy te pielęgniarki były nieprzytomne czy nie żyły ? Nie rozumiem jak można spać kiedy ktoś cię budzi i to w pracy.
Beemer mam wielką ucieszę czytając twoją relację z Ochroniarza.
Agn - Czw 28 Sie, 2014 18:59
| BeeMeR napisał/a: | Właściwie faktycznie głównie Tal Tal jest wtedy interesujący, reszta dogorywa, smęci i cierpi za miliony.
|
*skrzętnie odsuwa oglądanie Empress Ki na jeszcze dalszą przyszłość*
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo ładne zdjęcie |
Cieszy mnie, że utrafiłam w twój gust.
| BeeMeR napisał/a: | Właściwie rzadziej zachowuje się jak dorosły to ewidentnie dusza chłopca zamknięta w ciele dorosłego mężczyzny - ale może jeszcze dorośnie |
Albo i nie - mało to facetów z syndromem Piotrusia Pana?
| zooshe napisał/a: | | Agn dzięki za opisy TSH. Muszę niebawem bliżej zapoznać się z tą dramą. Ktoś wie czy będzie tłumaczona? |
Na Bace ani pół słówka.
| zooshe napisał/a: | | Ksieciunio jest bucem do potęgi ale policja niewiele lepsza skoro zamiast go przesłuchać pozwalają mu w spokoju pracować. I co to za stwierdzenie ze połamane żebra nie bolą tak bardzo. |
Istnieje jeszcze szansa, że rozczarowani fani obrzucą go na tych koncertach zgniłymi jajami i pomidorami. Czego mu serdecznie życzę.
| zooshe napisał/a: | Beemer mam wielką ucieszę czytając twoją relację z Ochroniarza. |
Mam nadzieję, że BeeMeRek teraz uświadomi sobie, że jak przestanie nadawać, to ją oskalpujemy.
zooshe - Czw 28 Sie, 2014 19:09
| Agn napisał/a: |
Na Bace ani pół słówka. |
Doczytałam, że jest w planowanych na jaszczurze.
Agn - Czw 28 Sie, 2014 19:15
To może za jakiś czas faktycznie ruszą. Do tego czasu - po angielsku.
BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 19:18
| zooshe napisał/a: | Beemer mam wielką ucieszę czytając twoją relację z Ochroniarza. | Miło mi, że sprawiam taką uciechę - Zooshe Ty jednak lepiej wyznaj ile obejrzałaś sama na tubisiach bez tłumaczenia zanim wymiękłaś
| Agn napisał/a: | Mam nadzieję, że BeeMeRek teraz uświadomi sobie, że jak przestanie nadawać, to ją oskalpujemy. | Będziesz za mną biegać z maszynką jak bohater za siostrą? Musiałabyś się pofatygować tu, na moją wieś
Agn - Czw 28 Sie, 2014 19:22
| Cytat: | Miło mi, że sprawiam taką uciechę - Zooshe Ty jednak lepiej wyznaj ile obejrzałaś sama na tubisiach bez tłumaczenia zanim wymiękłaś |
I to po hiszpańsku, przypominam!
| BeeMeR napisał/a: | Będziesz za mną biegać z maszynką jak bohater za siostrą? |
Jak się spotkamy i będziesz czuła taką potrzebę - słuchaj, mówisz i masz.
| BeeMeR napisał/a: | Musiałabyś się pofatygować tu, na moją wieś |
BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 19:41
Bodyguard odc. 11
No, połowa (drama ma 22 odcinki)
Bohater jakby zaczął się lekko oglądać za agentką - albo to pierwsze jaskółki, albo sobie wmawiam, jednakże pracodawca po pijaku wyjawia mu jej uczucia, jakże subtelnie, bo przy niej (które odczytuje z tego, że agentka przy nim się nigdy nie śmieje, a przy HKT i owszem, podglądał ich monitoringiem, poza tym nie zaprzeczyła gdy ją prosto z mostu zapytał, jak odrzuciła jego awanse po raz kolejny)
przez jakiś czas myślałam, że gościu byłby nawet lepszą partią ale jest namolny i ma ewidentny problem-kompleks na punkcie taty - któremu się żywiołowość HKT spodobała, a syna tylko opinkala. W każdym razie pracodawca dostał od HKT po gębie za molestowanie agentki, a przy innej okazji bohater wzajemnie oberwał od niego, można więc powiedzieć, że są kwita
Inny "życzliwy" oświeca HKT, że panna czuje do niego miętę, ale tenże zostaje spławiony, że bredzi, i że nic go z "dzieciakiem" nie łączy. Hm. Może w jego świecie spotkania po nocach to czysto braterskie relacje.
W każdym razie każdy odreagowuje stres jak potrafi: HKT wgaiając się smętnie w przestrzeń, telefon z klapką i czynnie:
siostrzyczka też czynnie (przy czym ona przebiera się w jego ciuchy, tj. udaje ochroniarza wcześniej nosiła też jego bokserki - zanim on je dostał - de facto to ona jest w tej dramie prawdziwą chłopczycą, agentka już sięgnęła po szminkę ), a agentka przesypia - w pełnym makijażu
cdn
Agn - Czw 28 Sie, 2014 20:05
| BeeMeR napisał/a: | agentka już sięgnęła po szminkę ), a agentka przesypia - w pełnym makijażu |
No skoro już się wysiliła i zrobiła make up, to szkoda zmywać.
Ja zaś lecę przez MSH odc. 4 - co wam napisać nowego? Poza standardowym:
I poczuciem pewnej ulgi. Uff...
Edycja: Admete, czy ja dobrze kombinuję, że tu się robi wątek homoseksualny? Mam na myśli dyrektora Cha i tego chuderlawego gościa, który się oblał wodą na przesłuchaniu.
Edycja II: O rany, wiedziałam! Jak ładnie dyrektor hotelu załatwił menedżer Yeo. "I tak miałem odwieźć cię do domu..." i do szofera: "Proszę ją bezpiecznie odwieźć do domu i wrócić do hotelu". Piękne!
Edycja III: Czy mogę dorzucić coś jeszcze do ogólnych zachwytów? To "coś" to raczej "ktoś" - Nam Gung Min (gra dyrektora hotelu, czyli "tego drugiego"). Raz, że ma czający się w oczach i kąciku ust wieczny uśmiech (no może oprócz scen, w których siłą rzeczy musi być śmiertelnie poważny, ale z bohaterką - zawsze), dwa - świetnie wygrywa to, co ma do zagrania. Z urody jest lekko księciuniowaty (jest między nimi jakieś podobieńctwo - chyba oczy mają podobne), ale dysponuje naprawdę sporym talentem. Dzięki czemu bohaterka ma i z nim ładną chemię, choć innego typu niż z Jin Lee Hanem. Między Sang Hyo a Hae Youngiem napięcie jest iskrzące, seksualne, z morzem tęsknoty. A tutaj jest nastrój lekkiego flirtu, sympatii, po przyjacielsku, choć to też zmierza w same wiecie którym kierunku.
Agn - Czw 28 Sie, 2014 20:43
Ciekawa jestem, czy w którymś kinie wyświetlają ten film:
http://asianwiki.com/Break_Away
To tak w ramach... khem... Bo w naszym kinie nie grają, niestety.
BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 20:57
| Agn napisał/a: | | Ciekawa jestem, czy w którymś kinie wyświetlają ten film: | w moich nie
| Agn napisał/a: | | To "coś" to raczej "ktoś" - Nam Gung Min | ogromnie mi się podobał w INR3
cd.
Tak się pracuje w marnej firemce ochroniarskiej:
A tak w dużej firmie (tj. na przykład pilnuje się, żeby ktoś nie zaiwanił modelce bieżni )
Różnica w wypłacie też jest
I bohater z niektórymi kobietami swego życia:
Agn - Czw 28 Sie, 2014 21:03
| BeeMeR napisał/a: | (tj. na przykład pilnuje się, żeby ktoś nie zaiwanił modelce bieżni ) |
Boru - przeczytałam "bielizny" i chciałam spytać, co tam się wyprawia w tej dramie.
| BeeMeR napisał/a: | ogromnie mi się podobał w INR3 |
Przypomnijcie mi, bym to wreszcie obejrzała, hmm? Jak znowu będę narzekać, że potrzebuję czegoś lekkiego jako odskoczni od rzeczywistości.
Admete - Czw 28 Sie, 2014 21:05
| Agn napisał/a: | Admete, czy ja dobrze kombinuję, że tu się robi wątek homoseksualny? Mam na myśli dyrektora Cha i tego chuderlawego gościa, który się oblał wodą na przesłuchaniu. |
Też miałam takie wrażenie, ale mogą to być także jakieś inne tajemnice. Zobaczymy, nie chcę wyrokować.
| Agn napisał/a: | | Dzięki czemu bohaterka ma i z nim ładną chemię, choć innego typu niż z Jin Lee Hanem. Między Sang Hyo a Hae Youngiem napięcie jest iskrzące, seksualne, z morzem tęsknoty. A tutaj jest nastrój lekkiego flirtu, sympatii, po przyjacielsku, choć to też zmierza w same wiecie którym kierunku. |
Potwierdzam - takie romanse, to ja mogę oglądać.
Agn - Czw 28 Sie, 2014 21:11
| Admete napisał/a: | | Też miałam takie wrażenie, ale mogą to być także jakieś inne tajemnice. Zobaczymy, nie chcę wyrokować. |
To może być cokolwiek. Tak samo jak ta mała jak i ta, która płakała (nad swym zdrowiem) bardzo chciały odnieść rzeczy trupa jego "koledze". Mała najwyraźniej sprzątnęła z tego kartonu wisiorek.
Kurczę, nie wiem, jak ja dotrwam do kolejnego odcinka - strasznie tu dużo tajemnic i każda mnie ciekawi.
Hae Young powiedział Sang Hyo, że lepiej by się nie widywali, nawet przypadkiem. Przyjmuję zakłady, jak długo potrwa wzajemne "unikanie za wszelką cenę". Pewnie znowu tylko usłyszy, że przesłuchuje ją policja, to poleci sprawdzić, co się dzieje.
zooshe - Czw 28 Sie, 2014 21:13
| BeeMeR napisał/a: | Miło mi, że sprawiam taką uciechę - Zooshe Ty jednak lepiej wyznaj ile obejrzałaś sama na tubisiach bez tłumaczenia zanim wymiękłaś |
Niewiele, może z pół odcinka.
Obejrzałam It's OK i mam depresję poodcinkową.
Proszę pocieszcie mnie, że wszystko dobrze się skończy.
Moja obsesja na punkcje Jo In Sunga właśnie sięgnęła zenitu i nie daruję jeśli znowu coś zrobią mojemu kochanemu bohaterowi.
W ramach terapii kilka zabawnych gifów.
Jejku ale on jest nieziemsko seksowny.
BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 21:17
| Agn napisał/a: | Przypomnijcie mi, bym to wreszcie obejrzała, hmm? Jak znowu będę narzekać, że potrzebuję czegoś lekkiego jako odskoczni od rzeczywistości. | Przypominam
On mi się tam podobał najbardziej z całej obsady - wraz z Sung Joonem
Acz jego wątek podobał mi się do połowy - i wtedy też pewnie powinnam była zakończyć dramę
Agn - Czw 28 Sie, 2014 21:23
| Cytat: | Proszę pocieszcie mnie, że wszystko dobrze się skończy. |
There, there...
A co się stało?
MSH 4: Mam wkurza (zamieńcie sobie "z" na "w" ) na "reporterkę" od 7 boleści. To jest istna stalkerka! Czekam, aż ktoś jej utrze nosa. Może ktoś o niej coś opublikuje nieprzyjemnego? *marzy*
Agn - Czw 28 Sie, 2014 22:28
Phi? Wiecie, jest po 22.00, myślę sobie - machnę na dobranoc jakąś, ekhm, INTERESUJĄCĄ fotkę Jin Lee Hana. Wiecie, że nie ma NIC?! Jakiś nad wyraz cnotliwy jest...
Wobec tego wrzucam jeszcze jedną fotkę LMH z dżinsowego bts, bo doprowadza mnie do rozmarzenia na wielką skalę.
Śpijcie słodko!
Admete - Czw 28 Sie, 2014 23:00
| Agn napisał/a: | Przyjmuję zakłady, jak długo potrwa wzajemne "unikanie za wszelką cenę". |
A jak podobają ci się przebieranki bohaterki? I to dźganie parasolem, kijem, czymkolwiek?
BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 23:28
Bodyguard odc. 12
Wiele nowego się to nie dzieje, acz wreszcie wyraźnie widać, że HKT w pannie nie widzi kobiety tylko dzieciaka, jak w siostrze, acz on ma pełne prawo mylnie interpretować jego metody pocieszania sierotki Dziewczyna odreagowuje stres czuwając
Agentka przespawszy się z problemem i doczekawszy przeprosin pracodawcy bierze na klatę jego wypowiedzi o jej uczuciach i zaprasza HKT na obiad - właściwie każe sobie postawić domowy obiad - więc ten zabiera ją do rodzinnej, ku uciesze rodziców, radośnie wypytujących o wiek (27lat), stan cywilny, pochodzenie, wykształcenie i inne tego typu rzeczy ciekawe czemu
Panna (20l) zaczęła pracę jako stylistka Modelki (wiadomo było, że będzie świetna, prawdaż), a HKT ochrania jej biologicznego ojca (tu plus legalną córeczkę) próbuje wyciągnąć z tego kółka wzajemnych powiązań i knowań, ale bez skutku. Agentka otrzymawszy przeprosiny od pracodawcy ochrania znów jego - podczas tego samego koncertu, więc nasi agenci ukradkowo wymieniają tajemnicze spojrzenia, i każde próbuje rozgryźć to drugie,
A na koniec wielkie bum, tj. pracodawca próbował podłożyć HKT świnię wysyłając go z łapówką i dając cynk mediom, ale dobra dusza go uprzedza i mocno zdenerwowany i poruszony HKT pracodawcy robi uroczy wodospad pieniążków, acz najchętniej pewnie wcisnąłby mu je do gardła i rzuca pracę
Agn - Pią 29 Sie, 2014 08:17
| Admete napisał/a: | A jak podobają ci się przebieranki bohaterki? I to dźganie parasolem, kijem, czymkolwiek? |
Ostatnio była w jakiejś niebieskiej szmacie. I oczywiście zażądała, by gdzieś odjechać. A Hae Young miał minę pt. "Naprawdę musimy?"
| BeeMeR napisał/a: | najchętniej pewnie wcisnąłby mu je do gardła |
Do gardła na pewno, pytanie tylko którą stroną bardziej zaboli.
Cudne są te twoje streszczenia.
|
|
|