To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

Trzykrotka - Czw 28 Sie, 2014 14:38

Agn napisał/a:

O rany, któregoś dnia może wezmę jakieś wspomaganie i jednak przebrnę przez Empress Ki. Bo Jin Lee Han jest wart tego, by się dla niego pomęczyć.


No... :serce2: skoro trafił już na Tablicę Zasłużonych Przypadkowych Aktorów Koreańskich :mrgreen: to się zaraz rozwiodę.
Matlab: o jego roli w Empress Ki się rozwiodę :lol:
Otóż: Tal Tal występuje w tej dramie od odcinka pierwszego aż do ostatniego. Inni umierają po drodze, a on stale jest. Tyle, że do połowy (mniej więcej) na jego postać nie było pomysłu ponad to, że łaził wszędzie ze swoim dramowym wujem, generałem Bajanem. Po prostu jedna osoba w dwóch ciałach. Na dodatek Tal Tal miał za ciężką fryzurę z kucykiem, z którego nigdy nie odstawał nawet włosek. Kiedy się odzywał, słychać było, że ma ładny głos, ale on sam nie istaniał jako postać.
Jednakże w połowie dramy nastapiła odwyrtka - to znaczy trzeba było naszą Nyang jakimś cudem wtransportować do pałacu cesarskiego już nie jako służącą, tylko jako małżonkę. Do tego użyto Tal Tala - i to był najszczęśliwyszy moment tej dramy.
Po pierwsze ciało rozdzieliło się na dwie osoby, z których jedna (czyli nasz Tal Tal) okazała się nader interesująca. Kiedy zaistniał jako osobny byt, na dodatek połączony z główną bohaterką tajemną więzią intelektualno - uczuciową, nagle to on wysunął się na czoło wszystkich męskich bohaterów. Może też i dlatego, że aktor miał świeże siły - zarówno Król, jak Cesarz mieli już krótki oddech pracując intensywnie od samego poczatku. No i tak pod koniec dramy Tal Tal błysnął. I został po wiek wieków Tal Talem :lol:

Etap 1


Etap 2

Trzykrotka - Czw 28 Sie, 2014 15:29

A teraz Muszkieterowie.
Nie ukrywam, że na tę dramę czekałam niecerpliwien nie ze względu na procent muszkieterów w muszkieterach, bo nie jestem jakąś speclanie oddaną fanką Dumasa. Książki nie czytałam, a temat kojarzę z rozlicznych i przeważnie bardzo fajnych filmowych przygodówek. Kto pamięta wersję rosyjską, w której D'Artagnan śpiewał Para-para-paradujemsja na swajom wieku.... :rotfl: Albo kreskówkę japońską z Muszkieterami - pieskami :mrgreen:
No i doczekałam się i jestem szczęśliwa, bo drama - a przynajmniej pierwszy odcinek - jest taka jak lubię.
Ma rozmach - żadnego tam ścibolenia kosztów - są tłumy, są kostiumy (a jak się pokaże Milady to pewnie będzie w ogóle szał), piękne wnętrza i piękne plenery. Mam wrażenie, że podróż Dal Hyanga do stolicy filmowano nawet z helikoptera. Kapitalnie nakręcony był nocny pościg naszej czwórki po ciasnych uliczkach za zbirami. Świetnie zrobiono szarże postrzelonego strzałą konia w czasie egzaminu.
Widać też, że aktorzy mieli czas, żeby fizycznie przygotować się do roli - Yong Hwa popisuje się udatnym władaniem mieczem i łukiem oraz jazdą konną. No dobra, czasami widać, że jedzie na jakiejś koniopodobnej maszynce... ale nie kłuje to za bardzo w oczy.
Scenariusz - póki co -jest lekko poprowadzony i ma śliczną dawkę humoru. To książęce "trzej muszkieterowie - bo tak" było cudne. Podobnie rozmowa z żoną o eks - kochanku. Ta ze skóry wyłaziła, a Książę cały czas krył uśmieszek w kąciku ust.
Muzyka jest też fajnie pomyślana - ktoś miał szczęśliwy pomysł, żeby część scen podłożyć dźwiękami instrumentów tradycyjnych, a niektóre brzmią jak dobry spagetti western (to jest komplement).
Obsada - last but not least. Jin Wook jako Książę jest fantastyczny :oklaski: Yong Hwa zupełnie inny niż w Mi Rae's choice - bardzo mi się podobał, ale tutaj nie jestem ani trochę obiektywna, bo go lubię i już. Bardzo ładnie też wypadł starszy z przybocznych Księcia - czyli odpowiednik Portosa. Zamiast rębacza od siekiery mamy gościa z lekkością bycia i poczuciem humoru. O młodym najmniej na razie mogę powiedzieć, ale źle nie było.
W każdym razie - było pięknie i jestem bardzo zadowolona, że jeszcze jeden odcinek mam w zapasie :banan: [/i]

Agn - Czw 28 Sie, 2014 15:38

Trzykrotka napisał/a:
to się zaraz rozwiodę.
Matlab: o jego roli w Empress Ki się rozwiodę :lol:

No już chciałam spytać, z kim to się chcesz rozwieść dla Tal Tala. :lol:
Po twoim wpisie stwierdzam, że męki sobie zostawię na naprawdę ostatki. Jak mnie głód przyciśnie albo co. :P

Aragonte - Czw 28 Sie, 2014 15:43

Trzykrotka napisał/a:
Książki nie czytałam, a temat kojarzę z rozlicznych i przeważnie bardzo fajnych filmowych przygodówek. Kto pamięta wersję rosyjską, w której D'Artagnan śpiewał Para-para-paradujemsja na swajom wieku.... :rotfl: Albo kreskówkę japońską z Muszkieterami - pieskami :mrgreen:

Ja, ja znam jedno i drugie :mrgreen: Rosyjską wersję nawet kupiłam niedawno za jakieś małe pieniądze (Rosjanie zresztą zrealizowali także dalsze części o muszkieterach, ale nie widziałam ich poza jakimiś fragmentami na YT).

BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 16:11

Cytat:
Empress był przezroczysty przez 3/4 dramy, po czym nagle wyszedł na czoło peletonu i już pozycji nie odpuścił.
&
Cytat:
To mówicie, towarzyszko, że 3/4 dramy jest przezroczysty... znaczy się on jest w tej dramie dłużej niż dopiero po 40 odcinkach? :mysle:
&
Cytat:
jednakże w połowie dramy nastapiła odwyrtka - to znaczy trzeba było naszą Nyang jakimś cudem wtransportować do pałacu cesarskiego już nie jako służącą, tylko jako małżonkę. Do tego użyto Tal Tala - i to był najszczęśliwyszy moment tej dramy.
Ja też to tak widzę: tj pół dramy Tal Tal i Bayan byli nierozłączni i potrzebni właściwie tylko po to, by mogli wymienić zdanie (zazwyczaj to samo) a nie jeden gadał do siebie czy w kosmos. W połowie się rozdzielili i to było super, ale ze wszystkich innych względów wtedy akurat drama klapie i robi się rozmemłaną operą mydlaną. Właściwie faktycznie głównie Tal Tal jest wtedy interesujący, reszta dogorywa, smęci i cierpi za miliony.

Cytat:
I tak sobie myślę, że Tal Tal, jako przypadkowy koreański aktor, zasłużył na wywieszenie plakatowe w naszym wątku. :mrgreen:
Bardzo ładne zdjęcie :serce:

Cytat:
relacje z Bodyguarda dają mi tyle uciechy, że płaczę rzewnymi łzami, że nie mogę teraz oglądać - nie wcisnę. Widzę, że to będzie idealna guilty pleasure na zaś.
Ha,. to jest mój murowany kandydat na Oskę w tegorocznym rozdaniu w kategorii guilty pleasure :lol: - niech się YAB schowa :P Tu i turlam się ze śmiechu (nie zawsze tam, gdzie założyli twórcy, ale to chyba nawet śmieszniejsze) i klnę z irytacja, a odkleić się od dramy nie mogę :lol:

Cytat:
On młodnieje ze zdania na zdanie! Jeszcze akapit temu był trzylatkiem, teraz już dzidziusiem. :lol:
Ten bohater to jest taki groch z kapustą że już mnie nic nie zdziwi :rotfl: A zachowuje się naprawdę jak kilkulatek czasami :rotfl: Właściwie rzadziej zachowuje się jak dorosły :P to ewidentnie dusza chłopca zamknięta w ciele dorosłego mężczyzny - ale może jeszcze dorośnie :mrgreen:
zooshe - Czw 28 Sie, 2014 18:43

Agn napisał/a:

Tam tak iskrzy, że można wtyczkę powiesić między nimi i prąd będzie. A Tal Tal jest zaiste znakomity.

Podobnie jak Generał Tal Tal jest także postacią historyczną.
http://en.wikipedia.org/wiki/Toghtogha

Agn dzięki za opisy TSH. Muszę niebawem bliżej zapoznać się z tą dramą. Ktoś wie czy będzie tłumaczona?

Ksieciunio jest bucem do potęgi ale policja niewiele lepsza skoro zamiast go przesłuchać pozwalają mu w spokoju pracować. I co to za stwierdzenie ze połamane żebra nie bolą tak bardzo.

Powoli kończę 2 Weeks. Do końca zostały 3 odcinki. Rozumiem ze dramy z rzeczywistością niewiele mają wspólnego ale podczas akcji w szpitalu przecierałam oczy ze zdumienia. Czy te pielęgniarki były nieprzytomne czy nie żyły ? Nie rozumiem jak można spać kiedy ktoś cię budzi i to w pracy.

Beemer mam wielką ucieszę czytając twoją relację z Ochroniarza. :rotfl:

Agn - Czw 28 Sie, 2014 18:59

BeeMeR napisał/a:
Właściwie faktycznie głównie Tal Tal jest wtedy interesujący, reszta dogorywa, smęci i cierpi za miliony.

*skrzętnie odsuwa oglądanie Empress Ki na jeszcze dalszą przyszłość*
BeeMeR napisał/a:
Bardzo ładne zdjęcie :serce:

Cieszy mnie, że utrafiłam w twój gust. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Właściwie rzadziej zachowuje się jak dorosły :P to ewidentnie dusza chłopca zamknięta w ciele dorosłego mężczyzny - ale może jeszcze dorośnie :mrgreen:

Albo i nie - mało to facetów z syndromem Piotrusia Pana?
zooshe napisał/a:
Agn dzięki za opisy TSH. Muszę niebawem bliżej zapoznać się z tą dramą. Ktoś wie czy będzie tłumaczona?

Na Bace ani pół słówka.
zooshe napisał/a:
Ksieciunio jest bucem do potęgi ale policja niewiele lepsza skoro zamiast go przesłuchać pozwalają mu w spokoju pracować. I co to za stwierdzenie ze połamane żebra nie bolą tak bardzo.

Istnieje jeszcze szansa, że rozczarowani fani obrzucą go na tych koncertach zgniłymi jajami i pomidorami. Czego mu serdecznie życzę. :evil:
zooshe napisał/a:
Beemer mam wielką ucieszę czytając twoją relację z Ochroniarza. :rotfl:

Mam nadzieję, że BeeMeRek teraz uświadomi sobie, że jak przestanie nadawać, to ją oskalpujemy. ;)

zooshe - Czw 28 Sie, 2014 19:09

Agn napisał/a:

Na Bace ani pół słówka.

Doczytałam, że jest w planowanych na jaszczurze.

Agn - Czw 28 Sie, 2014 19:15

To może za jakiś czas faktycznie ruszą. Do tego czasu - po angielsku.
BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 19:18

zooshe napisał/a:
Beemer mam wielką ucieszę czytając twoją relację z Ochroniarza. :rotfl:
Miło mi, że sprawiam taką uciechę - Zooshe Ty jednak lepiej wyznaj ile obejrzałaś sama na tubisiach bez tłumaczenia zanim wymiękłaś :mrgreen:

Agn napisał/a:
Mam nadzieję, że BeeMeRek teraz uświadomi sobie, że jak przestanie nadawać, to ją oskalpujemy. ;)
Będziesz za mną biegać z maszynką jak bohater za siostrą? :rotfl: Musiałabyś się pofatygować tu, na moją wieś :-P
Agn - Czw 28 Sie, 2014 19:22

Cytat:
Miło mi, że sprawiam taką uciechę - Zooshe Ty jednak lepiej wyznaj ile obejrzałaś sama na tubisiach bez tłumaczenia zanim wymiękłaś :mrgreen:

I to po hiszpańsku, przypominam! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Będziesz za mną biegać z maszynką jak bohater za siostrą? :rotfl:

Jak się spotkamy i będziesz czuła taką potrzebę - słuchaj, mówisz i masz. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Musiałabyś się pofatygować tu, na moją wieś :-P

:twisted:

BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 19:41

Bodyguard odc. 11

No, połowa (drama ma 22 odcinki) :mrgreen:
Bohater jakby zaczął się lekko oglądać za agentką - albo to pierwsze jaskółki, albo sobie wmawiam, jednakże pracodawca po pijaku wyjawia mu jej uczucia, jakże subtelnie, bo przy niej (które odczytuje z tego, że agentka przy nim się nigdy nie śmieje, a przy HKT i owszem, podglądał ich monitoringiem, poza tym nie zaprzeczyła gdy ją prosto z mostu zapytał, jak odrzuciła jego awanse po raz kolejny)


przez jakiś czas myślałam, że gościu byłby nawet lepszą partią ale jest namolny i ma ewidentny problem-kompleks na punkcie taty - któremu się żywiołowość HKT spodobała, a syna tylko opinkala. W każdym razie pracodawca dostał od HKT po gębie za molestowanie agentki, a przy innej okazji bohater wzajemnie oberwał od niego, można więc powiedzieć, że są kwita :P
Inny "życzliwy" oświeca HKT, że panna czuje do niego miętę, ale tenże zostaje spławiony, że bredzi, i że nic go z "dzieciakiem" nie łączy. Hm. Może w jego świecie spotkania po nocach to czysto braterskie relacje.

W każdym razie każdy odreagowuje stres jak potrafi: HKT wgaiając się smętnie w przestrzeń, telefon z klapką i czynnie:


siostrzyczka też czynnie (przy czym ona przebiera się w jego ciuchy, tj. udaje ochroniarza :P wcześniej nosiła też jego bokserki - zanim on je dostał :P - de facto to ona jest w tej dramie prawdziwą chłopczycą, agentka już sięgnęła po szminkę ;) ), a agentka przesypia - w pełnym makijażu :lol:


cdn

Agn - Czw 28 Sie, 2014 20:05

BeeMeR napisał/a:
agentka już sięgnęła po szminkę ;) ), a agentka przesypia - w pełnym makijażu :lol:

No skoro już się wysiliła i zrobiła make up, to szkoda zmywać. :lol:

Ja zaś lecę przez MSH odc. 4 - co wam napisać nowego? Poza standardowym: :serce:
I poczuciem pewnej ulgi. Uff...
Edycja: Admete, czy ja dobrze kombinuję, że tu się robi wątek homoseksualny? Mam na myśli dyrektora Cha i tego chuderlawego gościa, który się oblał wodą na przesłuchaniu. :mysle:

Edycja II: O rany, wiedziałam! Jak ładnie dyrektor hotelu załatwił menedżer Yeo. "I tak miałem odwieźć cię do domu..." i do szofera: "Proszę ją bezpiecznie odwieźć do domu i wrócić do hotelu". :rotfl: Piękne! :mrgreen:

Edycja III: Czy mogę dorzucić coś jeszcze do ogólnych zachwytów? To "coś" to raczej "ktoś" - Nam Gung Min (gra dyrektora hotelu, czyli "tego drugiego"). Raz, że ma czający się w oczach i kąciku ust wieczny uśmiech (no może oprócz scen, w których siłą rzeczy musi być śmiertelnie poważny, ale z bohaterką - zawsze), dwa - świetnie wygrywa to, co ma do zagrania. Z urody jest lekko księciuniowaty (jest między nimi jakieś podobieńctwo - chyba oczy mają podobne), ale dysponuje naprawdę sporym talentem. Dzięki czemu bohaterka ma i z nim ładną chemię, choć innego typu niż z Jin Lee Hanem. Między Sang Hyo a Hae Youngiem napięcie jest iskrzące, seksualne, z morzem tęsknoty. A tutaj jest nastrój lekkiego flirtu, sympatii, po przyjacielsku, choć to też zmierza w same wiecie którym kierunku.

Agn - Czw 28 Sie, 2014 20:43

Ciekawa jestem, czy w którymś kinie wyświetlają ten film:
http://asianwiki.com/Break_Away
To tak w ramach... khem... Bo w naszym kinie nie grają, niestety. :(

BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 20:57

Agn napisał/a:
Ciekawa jestem, czy w którymś kinie wyświetlają ten film:
w moich nie :(

Agn napisał/a:
To "coś" to raczej "ktoś" - Nam Gung Min
ogromnie mi się podobał w INR3 :serce: :serce2:

cd.
Tak się pracuje w marnej firemce ochroniarskiej:


A tak w dużej firmie (tj. na przykład pilnuje się, żeby ktoś nie zaiwanił modelce bieżni :lol: )
Różnica w wypłacie też jest :P


I bohater z niektórymi kobietami swego życia:

Agn - Czw 28 Sie, 2014 21:03

BeeMeR napisał/a:
(tj. na przykład pilnuje się, żeby ktoś nie zaiwanił modelce bieżni :lol: )

Boru - przeczytałam "bielizny" i chciałam spytać, co tam się wyprawia w tej dramie. :zalamka: :lol:
BeeMeR napisał/a:
ogromnie mi się podobał w INR3 :serce: :serce2:

Przypomnijcie mi, bym to wreszcie obejrzała, hmm? Jak znowu będę narzekać, że potrzebuję czegoś lekkiego jako odskoczni od rzeczywistości. :kwiatek:

Admete - Czw 28 Sie, 2014 21:05

Agn napisał/a:
Admete, czy ja dobrze kombinuję, że tu się robi wątek homoseksualny? Mam na myśli dyrektora Cha i tego chuderlawego gościa, który się oblał wodą na przesłuchaniu. :mysle:


Też miałam takie wrażenie, ale mogą to być także jakieś inne tajemnice. Zobaczymy, nie chcę wyrokować.

Agn napisał/a:
Dzięki czemu bohaterka ma i z nim ładną chemię, choć innego typu niż z Jin Lee Hanem. Między Sang Hyo a Hae Youngiem napięcie jest iskrzące, seksualne, z morzem tęsknoty. A tutaj jest nastrój lekkiego flirtu, sympatii, po przyjacielsku, choć to też zmierza w same wiecie którym kierunku.


Potwierdzam - takie romanse, to ja mogę oglądać.

Agn - Czw 28 Sie, 2014 21:11

Admete napisał/a:
Też miałam takie wrażenie, ale mogą to być także jakieś inne tajemnice. Zobaczymy, nie chcę wyrokować.

To może być cokolwiek. Tak samo jak ta mała jak i ta, która płakała (nad swym zdrowiem) bardzo chciały odnieść rzeczy trupa jego "koledze". Mała najwyraźniej sprzątnęła z tego kartonu wisiorek.
Kurczę, nie wiem, jak ja dotrwam do kolejnego odcinka - strasznie tu dużo tajemnic i każda mnie ciekawi. :excited:
Hae Young powiedział Sang Hyo, że lepiej by się nie widywali, nawet przypadkiem. Przyjmuję zakłady, jak długo potrwa wzajemne "unikanie za wszelką cenę". :mrgreen: Pewnie znowu tylko usłyszy, że przesłuchuje ją policja, to poleci sprawdzić, co się dzieje. :mrgreen:

zooshe - Czw 28 Sie, 2014 21:13

BeeMeR napisał/a:
Miło mi, że sprawiam taką uciechę - Zooshe Ty jednak lepiej wyznaj ile obejrzałaś sama na tubisiach bez tłumaczenia zanim wymiękłaś :mrgreen:

Niewiele, może z pół odcinka.

Obejrzałam It's OK i mam depresję poodcinkową.
Proszę pocieszcie mnie, że wszystko dobrze się skończy. :cry2:

Moja obsesja na punkcje Jo In Sunga właśnie sięgnęła zenitu i nie daruję jeśli znowu coś zrobią mojemu kochanemu bohaterowi. :frustracja:

W ramach terapii kilka zabawnych gifów.











Jejku ale on jest nieziemsko seksowny. :serduszkate:

BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 21:17

Agn napisał/a:
Przypomnijcie mi, bym to wreszcie obejrzała, hmm? Jak znowu będę narzekać, że potrzebuję czegoś lekkiego jako odskoczni od rzeczywistości. :kwiatek:
Przypominam :mrgreen: :kwiatek:
On mi się tam podobał najbardziej z całej obsady - wraz z Sung Joonem :serce:
Acz jego wątek podobał mi się do połowy - i wtedy też pewnie powinnam była zakończyć dramę :P

Agn - Czw 28 Sie, 2014 21:23

Cytat:
Proszę pocieszcie mnie, że wszystko dobrze się skończy. :cry2:

:pociesz: There, there...
A co się stało?

MSH 4: Mam wkurza (zamieńcie sobie "z" na "w" :P ) na "reporterkę" od 7 boleści. To jest istna stalkerka! Czekam, aż ktoś jej utrze nosa. :mrgreen: Może ktoś o niej coś opublikuje nieprzyjemnego? *marzy*

Agn - Czw 28 Sie, 2014 22:28

Phi? Wiecie, jest po 22.00, myślę sobie - machnę na dobranoc jakąś, ekhm, INTERESUJĄCĄ fotkę Jin Lee Hana. Wiecie, że nie ma NIC?! Jakiś nad wyraz cnotliwy jest... :mysle:

Wobec tego wrzucam jeszcze jedną fotkę LMH z dżinsowego bts, bo doprowadza mnie do rozmarzenia na wielką skalę.



Śpijcie słodko! :mrgreen:

Admete - Czw 28 Sie, 2014 23:00

Agn napisał/a:
Przyjmuję zakłady, jak długo potrwa wzajemne "unikanie za wszelką cenę". :mrgreen:


A jak podobają ci się przebieranki bohaterki? I to dźganie parasolem, kijem, czymkolwiek? ;)

BeeMeR - Czw 28 Sie, 2014 23:28

Bodyguard odc. 12

Wiele nowego się to nie dzieje, acz wreszcie wyraźnie widać, że HKT w pannie nie widzi kobiety tylko dzieciaka, jak w siostrze, acz on ma pełne prawo mylnie interpretować jego metody pocieszania sierotki ;) Dziewczyna odreagowuje stres czuwając ;)


Agentka przespawszy się z problemem i doczekawszy przeprosin pracodawcy bierze na klatę jego wypowiedzi o jej uczuciach i zaprasza HKT na obiad - właściwie każe sobie postawić domowy obiad - więc ten zabiera ją do rodzinnej, ku uciesze rodziców, radośnie wypytujących o wiek (27lat), stan cywilny, pochodzenie, wykształcenie i inne tego typu rzeczy :mrgreen: ciekawe czemu ;)


Panna (20l) zaczęła pracę jako stylistka Modelki (wiadomo było, że będzie świetna, prawdaż), a HKT ochrania jej biologicznego ojca (tu plus legalną córeczkę) próbuje wyciągnąć z tego kółka wzajemnych powiązań i knowań, ale bez skutku. Agentka otrzymawszy przeprosiny od pracodawcy ochrania znów jego - podczas tego samego koncertu, więc nasi agenci ukradkowo wymieniają tajemnicze spojrzenia, i każde próbuje rozgryźć to drugie,


A na koniec wielkie bum, tj. pracodawca próbował podłożyć HKT świnię wysyłając go z łapówką i dając cynk mediom, ale dobra dusza go uprzedza i mocno zdenerwowany i poruszony HKT pracodawcy robi uroczy wodospad pieniążków, acz najchętniej pewnie wcisnąłby mu je do gardła :uzi: i rzuca pracę

Agn - Pią 29 Sie, 2014 08:17

Admete napisał/a:
A jak podobają ci się przebieranki bohaterki? I to dźganie parasolem, kijem, czymkolwiek? ;)

Ostatnio była w jakiejś niebieskiej szmacie. :rotfl: I oczywiście zażądała, by gdzieś odjechać. :lol: A Hae Young miał minę pt. "Naprawdę musimy?" :lol:
BeeMeR napisał/a:
najchętniej pewnie wcisnąłby mu je do gardła :uzi:

Do gardła na pewno, pytanie tylko którą stroną bardziej zaboli. ;)
Cudne są te twoje streszczenia. :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group