Seriale - Dr House
trifle - Nie 22 Mar, 2009 12:37
A ja powoli ogladam sobie trzecia serie. Bardzo mi sie podobal odcinek 'one day, one room', ze zgwalcona dziewczyna, ktora chciala rozmawiac tylko z housem. Interesujace to bylo. I na koniec "Grey room" Damiena Rice'a.
Trzecia seria jest o wiele lepsza niz druga, ktora byla nijaka dla mnie..
BeeMeR - Wto 24 Mar, 2009 10:33
A ja sobie oglądam serię czwartą - też powolutku
Anonymous - Wto 24 Mar, 2009 13:03
a dziś nie ma House`a
Alicja - Wto 24 Mar, 2009 16:49
| trifle napisał/a: | | Bardzo mi sie podobal odcinek 'one day, one room', ze zgwalcona dziewczyna, ktora chciala rozmawiac tylko z housem. Interesujace to bylo |
bardzo intersujące, zwłaszcza House wzbraniajacy się przed współczuciem, ale jakby rozumiejący nieszczęście, rzadko oglądanej od tej strony
trifle - Wto 24 Mar, 2009 22:21
Powoli zbliżam się do końca, choć ostatnio szybciej, bo się wciągnęłam. Foreman doprowadził do śmierci dziewczyny i teraz rezygnuje.
Teraz obejrzałam odcinek z dziewczyną w depresji. House jest tu tak fajnie dowcipny, no i Wilson po amfetaminie - rozwalający
Anonymous - Wto 24 Mar, 2009 22:41
Oczywiście musiałam sobie przypomnieć parę scen... baaaaaaaaardzo lubię Wilsona...
trifle - Pon 30 Mar, 2009 21:44
Plota!
http://farm2.static.flick...27880746f_b.jpg
Znaczy zdjęcie to jest właściwie
Iwona - Pon 30 Mar, 2009 21:55
coś w tej plocie jest <myśli>
| Cytat: | | Jennifer Morrison (...) Była zaręczona z Jesse'm Spencerem, odtwórcą roli dr Roberta Chase'a w serialu o przygodach Gregory'ego House'a. (...) 23 grudnia 2006 roku Spencer oświadczył się Jennifer na wieży Eiffela w Paryżu, lecz już 15 sierpnia przyszłego roku para odwołała zaręczyny. Na oficjalnej stronie magazynu "People" zakomunikowali, iż nadal są przyjaciółmi i są zadowoleni z dalszej współpracy na planie serialu Dr. House. |
Źródło - wikipedia
trifle - Pon 30 Mar, 2009 21:57
O, ja tam nic nie wiem, z takich rzeczy, ale to zdjęcie mi się spodobało. Ładnie wyglądają
Iwona - Pon 30 Mar, 2009 22:00
| trifle napisał/a: | to zdjęcie mi się spodobało. Ładnie wyglądają |
Zdjęcie ładne i myślę, że pasują do siebie ;0
trifle - Czw 02 Kwi, 2009 20:33
Właśnie zaczęłam ostatni odcinek 4. serii. Biedny Wilson
lizzzi - Czw 02 Kwi, 2009 21:11
Przyznam, że nie lubię dr House'a myślę, że Cuddy powinna go wylać na tzw. zbity pysk
trifle - Czw 02 Kwi, 2009 21:20
Eee? A to czemu? Przepraszam, że tak powiem - ale jak nie lubisz, to wystarczy nie oglądać..
Skończyłam odcinek, ech, nie wiem, którego mi bardziej żal - House'a czy Wilsona.
Cuddy tak ładnie wyglądała zwinięta w fotelu przy łóżku House'a. Lubię ją, fajna jest. Generalnie nie przepadam za tymi wymysłami umysłu doktora naszego - halucynacjami, jakimiś takimi zwidami, już kiedyś był taki odcinek - po tym jak facet go postrzelił. Ale tutaj nawet nie było tak źle.
Smutno.
Anonymous - Czw 02 Kwi, 2009 21:31
Prowadzący ćwiczenia z kpk też nie lubi doktora, ale nie ogląda po prostu właśnie. Ja go lubię za humor, pomysły, odzywki. I że to nigdy nie jest toczeń.
Nie chciałabym się spotkać z tak "miłym" lekarzem. Ale oglądać uwielbiam...
Końcówka sezonu jest dramatyczna, i będzie miała konsekwencje
Teraz oglądam w dwójce powtórki sezony 4. Właśnie skończył się odcinek "Mirror, Mirror"
lizzzi - Czw 02 Kwi, 2009 21:32
Też nie oglądam. Po obejrzeniu jednego odcinka wiedziałam, że ten serial mnie nie zachwyci. Tak na marginesie to seriale z gatunku" medyczne" nigdy mi się nie podobały. Moja córka glapi się w każdy czwartek w telewizornie na tegoż dr Housa.
trifle - Czw 02 Kwi, 2009 21:52
Mirror - to tam na końcu House i Cuddy poszli razem do lustrzanego pacjenta? To było piękne
Ja tam się nie zastanawiam, czy chciałabym spotkać takiego lekarza w życiu - w sumie czemu nie? Gdybym była chora i on mógłby mnie wyleczyć?
On jest świetny, wrednawy, złośliwy, inteligentny, spostrzegawczy. Nie wiem no, Hugh Laurie po prostu genialnie zrobił tę postać.
Anonymous - Czw 02 Kwi, 2009 23:18
Chyba mój ulubiony odcinek z czwartego sezonu.
Ugly
No jak Go nie kochać?
dosłownie ryczę przy tym odcinku...
trifle - Pią 03 Kwi, 2009 00:12
Ze śmiechu znaczy?
Alicja - Pią 03 Kwi, 2009 08:24
| trifle napisał/a: | | Cuddy tak ładnie wyglądała zwinięta w fotelu przy łóżku House'a |
oglądałam ten moment, przemijając po kilka razy
| trifle napisał/a: | | Ja tam się nie zastanawiam, czy chciałabym spotkać takiego lekarza w życiu - w sumie czemu nie? Gdybym była chora i on mógłby mnie wyleczyć? |
z pewnością bym sie z nim ścięła. Gdyby przyszedł a nie wysłał asystentów
| trifle napisał/a: | | On jest świetny, wrednawy, złośliwy, inteligentny, spostrzegawczy. Nie wiem no, Hugh Laurie po prostu genialnie zrobił tę postać. |
to jest kwintesencja tego co można o nim powiedzieć Housa albo się kocha albo wręcz nie znosi.
Anonymous - Pią 03 Kwi, 2009 08:30
| trifle napisał/a: | | Ze śmiechu znaczy? |
no ba!
Od pierwszych chwil gdy pojawia się Hałs taki znudzony, aż po ostatną scenę
Copycat - Pią 03 Kwi, 2009 19:35
"I became a doctor because of the movie Patch Adams" i "Are you being intentionally dense??" z odcinka Humpty Dumpty to jedne z lepszych min House'a :] Widziałam te momenty po milion razy chyba :]
Anonymous - Pią 03 Kwi, 2009 21:40
odcinek "Ugly" jest świetny, bo House, jest mistrzem w gadkach i w minach.
I
trifle - Pią 03 Kwi, 2009 22:25
| Copycat napisał/a: | | "I became a doctor because of the movie Patch Adams" |
Tego to szczerze mówiąc nie rozumiem? co to za film jest?
Anonymous - Pią 03 Kwi, 2009 22:27
Może to o to chodzi? http://www.filmweb.pl/f143/Patch+Adams,1998
edit.
Zapomniałam o tych screenach też kocham tą scenę
reakcja Willsona na hindi
szatański śmiech
Copycat - Sob 04 Kwi, 2009 02:41
[quote="lady_kasiek"]Może to o to chodzi? http://www.filmweb.pl/f143/Patch+Adams,1998[quote]
Dokładnie o ten. To o lekarzu, tkóry stosował "dziwne" metody leczenia :]
Swoją drogą w tym serialu jest masa takich mniej oczywistych aluzji, jak np w odcinku z Cyganem, który interesował się medycyną. Kiedy starał się przypomnieć sobie wszystkie kości nadgarstka i Cameron mówi coś w stylu "scared lovers try positions that they can't handle", albo w TB or not TB Sebastian: There’s people dying in Africa of a disease that we cured over... House: Yeah, I know. I saw the concert. Czy chociażby "Attica! Attica! Attica!". Masa tego jest, mogę wymieniać do rana. Fajnie się to wszystko odkrywa.
|
|
|