Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy
Agnesse - Pią 13 Lut, 2009 23:16
Cytat:
Zakończenie odcinka dramatyczne, czy z tego wynika, że ciąg dalszy będzie w PP16?
Dokładnie, ale sprawa z blondynką w ciąży się nie wyjaśni tylko skomplikuje. Zresztą przypadek Archera też trochę.
Odcinek 15 GA zapowiadał się bardziej ekscytująco, a tu bez fajerwerków Niech już porozwiązują te wątki i zakończą serial. Najważniejsze to wiedzieć, kiedy zejść ze sceny.
Cytat:
Sytuacja z Sadie dziwna, mogli jej wątek zakończyć inteligentniej, a nie w ten sposob, że zaprzeczają sami sobie, skoro wcześniej radziła sobie nieźle.
Kilka odcinków wcześniej dr Webber powiedział jej, że zostaje (po tej głupiej operacji wyrostka), bo sama wie kim jest jej ojciec. Nie widziałam jej jakoś przy żadnej operacji do tej pory, przewijała się raczej w aspektach towarzysko-społecznych...Gosia - Sob 14 Lut, 2009 14:18 Crossover obejrzany. Wolę część GA niż PP. Ale przyznaję, że oglądając PP16 pomijałam sceny dziejące się w L.A.
Wielbiciele Dereka powinni jednak ten odcinek obejrzeć, bo jest go sporo i ma kilka niezłych scen, w tym rozmowy z Addison (znowu te jego zaczerwienione oczy ( ).
Poza wątkiem kobiety w ciąży, która w tym odcinku jest operowana (pozornie z sukcesem przez Addie i Dereka), niewiele on wnosi do historii SGH.
Jest tam jednak jakaś rozmowa Alexa z Addie, chyba o Izzie, ale dokładnie nie zrozumiałam, w każdym razie pytał się, czy jest szczęśliwa, bo sam chyba do końca tego szczęścia nie czuje.
Na końcu znowu się okazuje, że coś się zaczyna z tą operowaną kobietą w ciąży dziać, bo wypowiada zdania bez sensu.
Crossover byłby ok, gdyby się skończyło tylko na tym, że bohaterowie PP przyjechaliby do SGH, a nie było akcji dziejącej się w L.A.
Przyznam, że dla mnie bohaterowie PP są dużo mniej interesujący.Anonymous - Sob 14 Lut, 2009 14:34 a mnie sie dzisiaj cala noc snil Ostry Dyzur w SGH. Ogolnie wszystko bez ladu i skladu - jak to przy goraczce, a na koniec na jajecznice na boczku wpadl pan Darcy i Jane Eyre. Wszyscy jedlismy przy wielkim drewnianym stole z ławami po bokach - takich jak w karczmach trifle - Sob 14 Lut, 2009 14:51 O czym mówicie z łączeniem odcinków PP i GA? O co chodzi? Teraz powinien być 15. odcinek Chirurgów... i co z nim? Nawet nie wiem, o co zapytać Gosia - Sob 14 Lut, 2009 15:43 Tak, oni w 5 sezonie zrobili taki crossover, to znaczy, że odcinki 15 GA i 16 PP tworzą całość - to kontynuacja historii.
Na początku 15 GA do Seattle przybywa Addison z chorym bratem.
Odcinek 15 GA dzieje się tylko w Seattle, a w odcinku 16 PP są sceny, które dzieją się w Seattle i sceny, które dzieją się w L.A. (wśród bohaterów "Private Practice").
Żeby mieć więc pełny obraz trzeba obejrzeć oba odcinki.
Wyżej napisałam o tym, co dzieje się w 16 odcinku PP. A jeszcze wyżej o tym, co dzieje się w GA 15.
Oczywiście mowa o 5 sezonie trifle - Sob 14 Lut, 2009 16:17 Aaa, dzięki, Gosiu.
Ale żeby wszystko pojąć nie muszę obejrzeć wszystkich wcześniejszych odcinków PP ? Który to już sezon PP leci teraz?Gosia - Sob 14 Lut, 2009 16:31 Private Practice - obecnie leci sezon drugi.
Nie musisz oglądać, ja oglądając PP16, pomijałam sceny dziejące się w L.A. trifle - Nie 15 Lut, 2009 00:15 Obejrzałam na razie 15 odcinek. Jak fajnie znowu widzieć Addison! Dziwnie jej chyba było patrzeć jak siostry Grey zdomowinowały dwóch mężczyzn z jej życia.
Derek mi się jakoś nie podobał w tym odcinku. Miałam wrażenie, że patrząc na tą swoją paczkę było mu mocno żal.
Hunt jest dziwaczny. Interesujacy, ale dziwaczny i pokręcony. Skaranie trafić na takiego mężczyznę z problemami..
Oglądałam z koleżanką i stwierdziłyśmy, że faceci to w ogóle są dziwni
Z Izzie jakby trochę przesadzili - wcześniej wszystko ok, a tu nagle zaczyna świrować Agnesse - Nie 15 Lut, 2009 11:50
Cytat:
Jak fajnie znowu widzieć Addison!
Właśnie dlatego oglądam PP
Cytat:
Derek mi się jakoś nie podobał w tym odcinku. Miałam wrażenie, że patrząc na tą swoją paczkę było mu mocno żal.
Dociera do niego ile się w jego życiu zmieniło, jak on sam się zmienił. Jak jego starzy przyjaciele się zmienili. I że już nic nigdy nie będzie takie samo. Stare dobre czasy...
Cytat:
Z Izzie jakby trochę przesadzili - wcześniej wszystko ok, a tu nagle zaczyna świrować
Wcześniej było OK? A to widziadło Denny? Z nią już dawno coś było nie w porządku.Gosia - Nie 15 Lut, 2009 12:01 A mi się wydaje, że on wcale nie czuł się dobrze z Tą swoją dawną paczką.
Mam wrażenie, że jest od tego daleki.
Wiele się zmieniło i nie ma powrotu do tego co było.Agnesse - Nie 15 Lut, 2009 12:09
Gosia napisał/a:
A mi się wydaje, że on wcale nie czuł się dobrze z Tą swoją dawną paczką.
Mam wrażenie, że jest od tego daleki.
Wiele się zmieniło i nie ma powrotu do tego co było.
Właśnie o to mi chodziło Alicja - Pon 16 Lut, 2009 07:06 rozpoczałam 4 sezon i muszę powiedziec ża mama Burke'a to prawdziwy postrach. Siedzi jak smoczyca w szpitalu i daje wszystkim sporo do myślenia. Najbardziej oberwało się Meredith, gdy miała odpowiedzieć na pytanie czy podczas ślubu zachowała się tylko nieodpowiedzialnie czy może egoistycznie. I dobrze, bo jej zachowanie w ostatnich odcinkach woła o porażenie gromem z jasnego nieba trifle - Wto 17 Lut, 2009 22:35 Dziś mam, zaiste, dzień z serialami.
Przyszła kolej też na Private Practice, odcinek 16.
Bardzo dobry! Podobał mi się. Bardzo brakuje Addison w szpitalu, tamci inni lekarze z LA też są ciekawi, ale w połączeniu z SGH. Bo ta praktyka tam - problem z matką z psychozą - jakaś taka mało wciągająca. Taka.. komercyjna, bogata, mało medyczna, jakaś za ładna
Jak to teraz będzie? Ciąg dalszy Jen w ciąży będzie w 17 PP czy w 16 GA?Agnesse - Wto 17 Lut, 2009 23:04 Chyba 16 GA, w końcu należy do GA, pewnie Archer wykuruje się i wszyscy się wyniosą spowrotem do słonecznego LA.Alicja - Śro 18 Lut, 2009 07:28 4 sezon zaczyna mnie denerwować. Przesyt? Nawet nie 4 sezon tylko określone postacie. Na ten przykład Meredith,no weź się kobieto w końcu zdecyduj i nowa kardiochirurg,nawet nie mogę zapamiętać jak się nazywa, ale wredna jest tylko dla Cristiny, ciekawe dlaczego
Od uśmiechu Izzie dostaję szczękościsku.
Za to Alex jest coraz ciekawszy, chociaż z kobietami ma pod górkę na własne życzenie. Dlaczego - wyjaśnił to w skrócie Lexy, ja jestem skłonna go usprawiedliwić pod dzieciństwie jakie miał. A te z kobiet które chcą go "zmieniać" , robią to na własną odpowiedzialność.
Addison zniknęła ? Chyba nie na dobre?Gosia - Śro 18 Lut, 2009 07:50 Na dobre, niestety, będzie się pojawiać jedynie okazjonalnie.
4 sezon jest pod znakiem dziwnych wyskoków Mer...trifle - Śro 18 Lut, 2009 12:42 I potem jest już tylko kilka naprawdę dobrych odcinków, bo ogólna tendencja pomysłów raczej w dół
Zastanawiam się, co widzicie w Alexie (tzn czemu was interesuje). Mnie jak odrzucało w pierwszym sezonie od niego, tak w piątym jeszcze bardziej, brrr...
Chyba rzeczywiście powinni już skończyć...Alicja - Śro 18 Lut, 2009 14:49
trifle napisał/a:
Zastanawiam się, co widzicie w Alexie
widzieć nic nie widze, uważam go tylko za ciekawą postać włącznie z jego przeszłością. W realnum świecie pewnie bym za nim nie przepadała Niestety od czasu gdy nie ma Burke'a nie ma w kim pokładać nadziei. Nie wszyscy musza lubić te same postacie. Ja nie lubię Georga i Izzie oraz szczególnie Danny'egoAnonymous - Czw 19 Lut, 2009 07:18
Alicja napisał/a:
4 sezon zaczyna mnie denerwować. Przesyt?
Miałam tak samo.
Ale dobrnęłam do 5 sezonu. I też w usuwaniu robali brakowało mi dramatyzmu. I Jak na razie skończył się "mój ulubiony" wątek Danny`ego. No kurczę schizofremii już dostawałam od tego.Alicja - Czw 19 Lut, 2009 07:38 przesyt skończył się. Oglądałam z dalszym zapałem, ale skończyły mi się odcinki
Czy mnie zawsze musi ktoś denerwować, ostatni Meredith i Lexy - nie-siostry Grey
ale o dziwo, Bailey nieodmiennie jest cudowna, jej szloch w fartuch Szefa był Agnesse - Sob 21 Lut, 2009 09:51 W 16 odcinku GA dużo dramatyzmu, dużo się dzieje, moim zdaniem bardzo dobry odcinek.Gosia - Sob 21 Lut, 2009 12:38 Bardzo dobry odcinek 16. Bardzo trudny dla Dereka, dramatyczny. Żal mi go było bardzo. Dobrze, że Meredith go wspierała i nic nie zrobiła przeciw niemu. Nie wiem tylko, czy to nie obróci się przeciwko nim (chodzi o szefa).
Dużo się dzieje. Przede wszystkim ciąg dalszy historii kobiety w ciąży z operowanym mózgiem, poza tym historia nieudanej operacji starszej lekarki, scena bójki dwoch ważnych lekarzy oraz ciąg dalszy historii Caillie oraz Izzie.
Jeden z najlepszych odcinków 5 sezonu.
Bojka byla wyraznym sposobem wyładowania napiecia.
Bardzo mi było żal Dereka, kiedy musiał powiadomić męża pacjentki - przecież chciał jak najlepiej, chciał ją ratować, a jednak mu się nie udało. Meredith go wspierała, nic nie zrobiła przeciw niemu. To dobrze, że stoi przy nim, bo w niego wierzy. Myślę, że by było gorzej, gdyby zrobiła coś innego. Nie wiem tylko, jak na to zareaguje szef, że ten związek, ta miłośc przeszkadza im podejmować ważne medyczne decyzje samodzielnie, niejako Derek wykorzystał to, że są razem, żeby wpłynąć na działania Mer. Ale dla niego na pewno to było ważne, że go wsparła.
Szkoda, że historia tej kobiety w ciąży tak się zakończyła, ale trochę to było do przewidzenia. Wzruszająca była ta scena informowania męża pacjentki...
(Generalnie ratowanie dziecka kosztem matki mnie nie przekonuje, czemu jedno życie w końcu młode, należy poświęcić temu, które dopiero ma przyjśc na świat? Wydaje mi się to niesprawiedliwe.)
Trochę denerwowała mnie Bailey, gdy w środku całego zamieszania związanego z dwiema operacjami i chorobą Izzie, myślała tylko o swojej rekomendacji, w dodatku w tej fryzurce Barbie.
Izzie... powinna powiedzieć o chorobie kolegom. Ale właściwie wiadomo dokładnie, co jej jest?
Wątek starszej lekarki ciekawy.
Caillie - no cóż, źle trafiła znowu....
Jeszcze o scenie bójki, był to wyraźnie sposób na rozładowanie napięcia, Derek musiał komuś przywalić, a okazja się nadarzyła, więc skorzystał. Myślę, że to może nie wpłynąć na ich stosunki. Ale kto wie... ?
W kazdym razie scena byla w sumie zabawna.
Edit:
Do końca sezonu zostało tylko 6 odcinków.
A następny odcinek, 17, będzie dopiero za 3 tygodnie
Obawiam się, że mam rację, że będą kłopoty. Derek chyba będzie chciał odejść ze szpitala, te fotki na to wskazują
Końcówka sezonu zapowiada się dramatycznie.Agnesse - Sob 21 Lut, 2009 14:14 Dlaczego dopiero za 3 tygodnie?
Mam nadzieję, że Derek zostanie, może weźmie trochę wolnego, żeby dojśc do siebie, odpocząć. Fantastycznie, że Mer go wspiera i w niego wierzy.
A bójka nawet była ekscytująca, zastanawiałam się tylko który z nich przeleci przez barierkę...Gosia - Sob 21 Lut, 2009 14:17 No właśnie, jest jakaś przerwa, chyba spowodowana tym, że mają już tak mało odcinków do końca sezonu, a chcą skończyć sezon w maju. A może po prostu kręcą na bieżąco, obserwując reakcje widzów i dlatego mają tak mało odcinków w zapasie?
Edit:
myslę, że to był jeden z takich odcinków, które bardzo podobają się Dempseyowi. On mówił w wywiadzie, że najbardziej go interesują w tym serialu stosunki miedzyludzkie, podejmowanie trudnych decyzji, zwłaszcza w sytuacjach, gdy nie ma dobrego rozwiązania.
A te ostatnie odcinki są właśnie takie.
On nie lubi tego odcinka z bombą na przykład, jako zbyt sensacyjnego.trifle - Sob 21 Lut, 2009 17:57 Obejrzałam 16. odcinek.
Spoiler:
Rzeczywiście bardzo dobry, lubię takie, ale w moim własnym rankingu trzynastego póki co nic nie przebije. Choć historia Jen wzrusza mnie niezwykle Ona była taka miła, taka szczęśliwa, sympatyczna, tak ciepło pytała o te niedoszłe zaręczyny.
Gosiu, pisałaś o wpływie związku Meredith i Dereka na ich pracę. Ja nie widzę tego wpływu, przynajmniej nie w tym przypadku. O co chodzi?
Mnie się wydaje, że Derek po prostu bardzo polubił akurat Jen, może to w związku z tymi zaręczynami, może dlatego że wcześniej tyle przeszedł z tymi badaniami klinicznymi, tym skazańcem z więzienia. Bardzo chciał ją uratować. Scena pożegnania męża z Jen
Nie bardzo podoba mi się jak Derek traktuje Sloana. Oskarża go o bycie niedojrzałym, a nie do końca mu na tę dojrzałość pozwala, bo jest tak blokująco ironiczny wobec niego.
To był chyba pierwszy odcinek, kiedy dr Bailey mnie irytowała. Już nawet nie tymi listami rekomendacyjnymi, tak jakoś ogólnie.
Izzie, co z nią w końcu się dzieje? Czy ja dobrze zrozumiałam, że pomylono badania i nie anemia to a rak?
Uch.
A Hunt wydaje mi się coraz bardziej interesujący.
Z kolei Callie z tymi swoimi romansami mnie irytuje. Moooooocno.
Obejrzałam sobie też niedawno dwa pierwsze odcinki "Private practice". Z pewnością nie jest to serial tak dobry jak GA, gdyby nie Addison to pewnie bym nie oglądała, ona jakoś tak nadaje mu jakiś kształt. Jeszcze nie wiem, czy będę oglądać dalej, zobaczę jeszcze kilka odcinków, żeby ocenić, jak się rozwija i wtedy się okaże.