To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Jane Eyre (2006) cz. 2

Sofijufka - Sob 07 Mar, 2009 12:43

z ust mi to wyjęłaś.... Te spojrzenia na Rozamundę.... ten rozsądek wobec Jane, ehhhhh
Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 13:15

Zdecydowanie Edek nie byl introwertykiem. To, ze zycie zmusilo go do tajemnic, nie znaczy, ze mial trudnosci w okazywaniu uczuc. Dopoki nie dowiedzial sie co czuje do niego Jane, dopoki sie wokol niej czail - byl po prostu ostrozny. A jego pozniejsze zachowanie nie ma w sobie niczego z introwertyzmu.To wlasnie po zareczynach pokazal swoja prawdziwa nature, zachowanie. W tych scenach Rysiek jako Edek bylby zupelnie nieprzekonujacy.
Gosia - Sob 07 Mar, 2009 13:18

Tego nie wiemy...
Sofijufka - Sob 07 Mar, 2009 13:23

no - ryskowego Rochestera Celina by nie zdradzała...
Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 14:46

Zdradzalaby duzo beszczelniej.
lemurcio - Sob 07 Mar, 2009 14:52

Gdyby Richard zagrał Rochestera, mielibyśmy taka scenę:

RA: (swoim zabójczym głębokim głosem): Jane, znam jedno miejsce...willę nad Morzem Śródziemnym...(po czym rzuca jedno z tych zabójczych, przejrzystozielonych spojrzeń)

JE: Naprawdę?! Czemu dopiero teraz mówisz? Pakuj się i jedziemy!

Po czym żyli sobie długo i szczęśliwie, otoczeni gromadką nieślubnych dzieci, i tym sposobem fabuła sypie się nam w drobny mak.

Richard na Rochestera - zdecydowanie nie. Może potrafiłby zagrać ekstrawertyka, ale, że tak się wyrażę, brakuje mu brzydoty!

Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 15:16

Lemurcio - Rysiek jest brzydki, dlatego fizycznie na Rochestera pasuje idealnie - zbt dlugi nos, blisko osadzone oczy z lekkim zezem. Jest jednoczesnie przystojny - wysoki, proporcjonalnie zbudowany, swietnie sie prezentuje w strojach z epoki.
Twoj scenariusz to pobozne zyczenia. TTo scenariusz z Jaskiem i N&S, a nie z Edkiem i JE. To nie ten film. To przejrzystozielone spojrzenie nie jest Rochesterowate. Edek mial w spojrzeniu burze z piorunami, a nie taki melancholijny kapusniaczek.

Gosia - Sob 07 Mar, 2009 15:21

No, wybacz, ale Rysio ma w oczach wszystko, ale nie melancholijny kapuśniaczek.
To spojrzenie jest bolesne i ostre aż do bólu, palące.
Oczywiście Cię nie przekonam, bo Ty "wiesz lepiej" :-P

Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 15:34

AineNiRigani napisał/a:
Lemurcio - Rysiek jest brzydki, dlatego fizycznie na Rochestera pasuje idealnie - zbt dlugi nos, blisko osadzone oczy z lekkim zezem. Jest jednoczesnie przystojny


Tak!! No jakby nie patrzeć święta racja. I niee Ryś nie pasuje. Dlaczego? Bo poczciwie wygląda, on nawet z Guy`a nie robi szubrawca, tylko nasz obiekt westchnień i zaszczepia w Nas pragnienie zostania pomywaczkami na zamku w N.

Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 15:38

To nie kwestia wiedzy, a uczuc i odczuc.
Z tym kapusniaczkiem chodzilo mi nie o cos negatywnego, tylko wlasnie pozytywnego. On ma w oczach romantyzm, ktory kojarzy mi sie z wiosennym deszczykiem nazywanym zazwyczaj popularnie kapusniaczkiem. Rochester mial gromy. Jak to padlo wczesniej - srebrzystozielone, zamglone spojrzenie. To nie jest spojrzenie Edka.

trifle - Sob 07 Mar, 2009 15:46

Zgadzam się z Aine. I nawet z tym kapuśniaczkiem :lol:
nicol81 - Sob 07 Mar, 2009 17:13

Mag13 napisał/a:
Zarzuty były "wszechstronne": począwszy od zbytniej zmysłowości (zwłaszcza scena przy kominku i oba "flashbacki" z sypialni Jane w odcinku 4), poprzez brak odniesień do religijności Jane, skończywszy na tym, że Rochester, wbrew temu co w powieści, gasi własne palące się łóżko, a nie czyni tego Jane. Krytykowano też zasadniczo całość koncepcji Sandy Welch, zarzucając jej niezrozumienie charakterów powieści i herezję wobec tekstu Charlotty B. oraz wprowadzenie zmian. Że owo usłyszenie się bratnich dusz z oddali zostało uzasadnione quasi naukowo (teorie Eschtona o bliźniakach), a nie w przekonaniach religijnych, że za mało uwagi poświęcono pobytowi Jane w Lowood, że Rochester nie został przebrany jako Cyganka, że w powieści ma ciemne oczy, a Jane zielone, że ona powinna być "small" itd. To, że Blanche Ingram ma jasne włosy, że Rochester jest zbyt mało arogancki, zbyt uprzejmy w czasie pierwszego spotkania.

No i najwięcej dyskusji nad sceną "łóżkową" z odcinka 4. :mrgreen:

I oczywiście - Richard Armitage powinien być Rochesterem! :wink:

No ja akurat uważam te zarzuty za bardzo uzasadnione.
A Ryś za spokojny? :roll: Polecam obejrzenie sceny ze Stevensem. Rochester Tobika do tej burzy się ani nie zbliża. Choc jako cyganka byłby śliczny :wink:

Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 17:19

nicol81 napisał/a:
No ja akurat uważam te zarzuty za bardzo uzasadnione.

Dla mnie te "zarzuty" zawsze przypominały ten dowcip o bacy, jego zonie i drzewach.
Ale ja jestem prawopolkolowcem :D

nicol81 - Sob 07 Mar, 2009 17:25

Brak religijności to akurat bardzo duży problem. Mnie akurat brak Loowood nie razi, ale rozumiem, że innych może. Niezgodność aktorów z opisem postaci to też adekwatny zarzut.
damamama - Sob 07 Mar, 2009 18:08

A wyobrażacie sobie Ryśka z dorobionymi szeroki barami, tak aby wygląd był zgodny z opisem książkowym, bo ja nie. Pod tym względem Tobik wyglądał znacznie lepiej. Czy koleżanki z C-19 może podały, kto mógłby zagrać tę rolę lepiej od Ruth i dokładnie odpowiadać wizerunkiem Jane. Raczej skłaniam się do poglądu, że krytyka ma związek z rozczarowaniem, iż to nie Rysiek zagrał tę postać.
Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 18:14

Dla mnie sa to zupelnie nieznaczace drobiazgi - wszak ksiazkowa Margaretka byla smukla blondynka, a mimo to zostalo to skrzetnie pominiete wylacznie dlatego, ze w N&S gral Rysiek.
Gdyby Rysiek zagral Rochestera na C19 nie padlby pewnie zaden zarzut wobec Ruth.

Sofijufka - Sob 07 Mar, 2009 18:39

ja uważam, że Ruth doskonale pasuje do roli Jane - ma twarz z charakterkiem, nie jest banalnie ładna, do tego wyraziste oczy...
Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 18:44

Totez zawsze pisalam - ze dla mnie jest idealna. Nie jest ladna, ale jest niebanalna i interesujaca.
Sofijufka - Sob 07 Mar, 2009 18:46

no i jest DAMĄ! W przeciwieństwie do nowej Fanny Price :obrzydzenie:
Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 18:53

Sofijufka napisał/a:
no i jest DAMĄ! W przeciwieństwie do nowej Fanny Price :obrzydzenie:


:obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie:

lemurcio - Sob 07 Mar, 2009 19:10

Cytat:
Twoj scenariusz to pobozne zyczenia. TTo scenariusz z Jaskiem i N&S, a nie z Edkiem i JE. To nie ten film.


Chyba się nie zrozumiałyśmy. Ten scenariusz to był w zamiarze żart, nic innego. Myślałam, że to oczywiste.

Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 19:15

Przez dyskusję w tym wątku w ramach akcji "chorujmy przyjemnie" oglądnęłam dwa odcinki Jane. Ojejciu Rochester to jest facet :serduszkate:
damamama - Sob 07 Mar, 2009 19:16

Dla mnie tak
Anonymous - Sob 07 Mar, 2009 20:00

lemurcio napisał/a:
Cytat:
Twoj scenariusz to pobozne zyczenia. TTo scenariusz z Jaskiem i N&S, a nie z Edkiem i JE. To nie ten film.


Chyba się nie zrozumiałyśmy. Ten scenariusz to był w zamiarze żart, nic innego. Myślałam, że to oczywiste.


Chyba sie zrozumialysmy. Zart nie wyklucza poboznego zyczenia :P
ja mialam dluga przerwe z JE, ale czekam na wizyte Basi - zrobimy sobie seans.

lemurcio - Sob 07 Mar, 2009 20:08

Ma to coś w oczach i uśmiechu...hmmmm :serduszkate:
Chyba zatrudnię się jako pomywaczka w Thornfield Hall



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group