To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

Gunia - Pią 28 Gru, 2007 20:56

Sofijufka napisał/a:
No bo może irytować, ale jednocześnie, ehhhhh

Mnie on nie irytuje, bo choć faktycznie czasami zasługuje na porządne lanie, to przez większość książki, zwłaszcza od drugiego tomu, jest po prostu niesamowity. Na początku dumny, cyniczny i niezrealizowany, potem przechodzący duchową przemianę i zmieniający się w namiętnie zakochanego anioła ze szczyptą melancholii, a przez cały czas inteligentny i krytyczny wobec świata. Do tego jeszcze tylko piękne oczy, niesamowity głos i długie palce, a mamy cud na ziemi. ;)
Czytaj, czytaj, Gosiu. Uwierz mi, jak się tołstojowe brednie wytnie, to ta książka ma rozsądną długość. ;)

Gosia - Pią 28 Gru, 2007 21:02

Zapomnialas o pieknie wykrojonych ustach, Guniu :serduszkate:
No to chyba jednak siegne po to :mrgreen: Kiedys czytalam i staralam sie wychwycic milosne watki, ale bylo to tak dawno, ze nic nie pamietam.

Gunia - Pią 28 Gru, 2007 21:05

Gosia napisał/a:
Zapomnialas o pieknie wykrojonych ustach, Guniu :serduszkate:

Uwierz mi, ja o nich nie zapominam. ;) :serduszkate:

Matylda - Pią 28 Gru, 2007 21:11

A gdyby tak Rupercik zagrał Bołkońskiego :paddotylu:
Maryann - Pią 28 Gru, 2007 21:13

:confused3: Nieee !!!
Matylda - Pią 28 Gru, 2007 21:17

Oj ładnie by wyglądał w tym mundurze .... :wink:
Gosia - Pią 28 Gru, 2007 21:22

Rupercik jest bardzo okay, ale ja sie teraz kocham w Alessio i poki co Andriej to on :serce:
Maryann - Pią 28 Gru, 2007 21:51

Matylda napisał/a:
A gdyby tak Rupercik zagrał Bołkońskiego :paddotylu:

A może raczej cara Aleksandra ? Jest akurat taki śliczny i złotowłosy... I latek ma tyle ile trzeba... :roll:

Matylda - Pią 28 Gru, 2007 21:56

Maryann napisał/a:

A może raczej cara Aleksandra ? Jest akurat taki śliczny i złotowłosy... I latek ma tyle ile trzeba... :roll:


Kogokolwiek przynajmniej film stałby sie barwniejszy :wink:

Sofijufka - Pią 28 Gru, 2007 21:56

Maryann napisał/a:
Matylda napisał/a:
A gdyby tak Rupercik zagrał Bołkońskiego :paddotylu:

A może raczej cara Aleksandra ? Jest akurat taki śliczny i złotowłosy... I latek ma tyle ile trzeba... :roll:

Tylko....car wtedy juz trochę łysiał :(

Maryann - Pią 28 Gru, 2007 22:04

Sofijufka napisał/a:
Tylko....car wtedy juz trochę łysiał :(

Jak miał trzydziestkę ? A jeśli nawet - od czegóż są charakteryzatorzy ? Zrobiliby mu taką ładną fryzurkę z loczkami, podnieśli trochę czoło. I byłby cesarz jak się patrzy...

Annette - Pią 28 Gru, 2007 22:10

Maryann napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
Tylko....car wtedy juz trochę łysiał :(

Jak miał trzydziestkę ? A jeśli nawet - od czegóż są charakteryzatorzy ? Zrobiliby mu taką ładną fryzurkę z loczkami, podnieśli trochę czoło. I byłby cesarz jak się patrzy...


:rotfl: to tak się robi cesarza

Anonymous - Pią 28 Gru, 2007 22:14

Przeczytałam. Nie wiem czy pobiłam rekord świata, ale przeczytałam.
Z wczoraj na dziś pół nocy myślałam nad głupotą Nataszy a dziś cały wieczór opłakiwałam Andrzeja. Nie to nie jest sprawiedliwe i nie mogę się z tym pogodzić z tym, że natasza jest z Pierrem jest kurą domową. W sumie tak pewnie kończyła się każda romantyczna miłość z powieści. Ale z Pierrem??
ona powinna być z Andrzejem, a biedna Sonia.
No rozdygotana jestem. Zonowu pół nocy bedę nad tym myślała

Sofijufka - Pią 28 Gru, 2007 22:16

Maryann napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
Tylko....car wtedy juz trochę łysiał :(

Jak miał trzydziestkę ? A jeśli nawet - od czegóż są charakteryzatorzy ? Zrobiliby mu taką ładną fryzurkę z loczkami, podnieśli trochę czoło. I byłby cesarz jak się patrzy...

Taki był:
http://www.info-regenten....-alexander1.jpg

Sofijufka - Pią 28 Gru, 2007 22:17

lady_kasiek napisał/a:
Przeczytałam. Nie wiem czy pobiłam rekord świata, ale przeczytałam.
Z wczoraj na dziś pół nocy myślałam nad głupotą Nataszy a dziś cały wieczór opłakiwałam Andrzeja. Nie to nie jest sprawiedliwe i nie mogę się z tym pogodzić z tym, że natasza jest z Pierrem jest kurą domową. W sumie tak pewnie kończyła się każda romantyczna miłość z powieści. Ale z Pierrem??
ona powinna być z Andrzejem, a biedna Sonia.
No rozdygotana jestem. Zonowu pół nocy bedę nad tym myślała

:cmok:

Maryann - Pią 28 Gru, 2007 22:22

Sofijufka napisał/a:
Taki był:
http://www.info-regenten....-alexander1.jpg

No właśnie, chyba bez większego trudu udałoby się Mr RP-J zaadaptować do tej roli - w końcu nie musi wyglądać dokładnie tak, jak pierwowzór...

Gosia - Pią 28 Gru, 2007 22:24

lady_kasiek napisał/a:

Z wczoraj na dziś pół nocy myślałam nad głupotą Nataszy a dziś cały wieczór opłakiwałam Andrzeja.

Doskonale Cie rozumiem, mialam takie same uczucia po obejrzeniu ostatniego odcinka.
Nie! Nie ! NIE!

Anonymous - Pią 28 Gru, 2007 22:30

ostatnio strasznie mi książki zapadają w umysł. najpierw "Malowany welon", ale "Wojna i pokój" przebiło wszystko. Nie mogę sobie miejsa znaleźć. Chciałam wleźć mamie na kolana i się wypłakać, kolega każe mi się leczyć. a ja przetrwaić tego nie mogę. DLaczego tak to się potoczyło. Faceci są głupi(tzn kobiety często też, ale...) Samo to jak oni się z tej wojny cieszyli. I mieli swoje bohaterstwo, umierać w błocie, w chłodzie i głodzie. Strasznie, a jednocześnie takie inne. Mało jest dziś facetów, którzy z takim poświęceniem poszliby sie bić za kraj, za władcę.
Gosia - Pią 28 Gru, 2007 22:34

Mnie tez wkurzyl Mikolaj, najpierw Hura! ze idzie na wojne, walczyl, zgineli koledzy (i brat), a jemu jeszcze nie przeszlo :roll:
A to ze Andriej zginal, a Natasza z Pierrem - nie podoba mi sie to rozwiazanie :wsciekla:

Anonymous - Pią 28 Gru, 2007 22:40

Ja się zirytowałam, ze jej szybko przyszła miłość do Pierra, tak huzia na Józia. Bo o tym zadurzeniu w Anatolu, to nie wspomnę ciśnienie mi mało, żył nie rozsadziło. Głupia. No nie pasi mi to małżeństwo. No po prostu.
A mikołajekto się najlepiej urządził, zrujnował ojca, oszukał kobiete. Już mówiłam, ze takim cwanym zawsze najlepiej się wiedzie

krzysztof - Pią 28 Gru, 2007 23:58

Świetna pora na emisję WiP sprawiła, że nie widziałam I odcinka :cry2: załapałam się na połowę II ale ten Bołkoński mmm :serduszkate: niecierpliwie czekam na dwa pozostałe odcinki
Dorfi - Sob 29 Gru, 2007 00:11

:mrgreen: To już dzisiaj. Jeszcze tylko 16 godzin :mrgreen:
Matylda - Sob 29 Gru, 2007 09:17

Kasiu juz o tym pisałam , że Pierre i Natasza chyba zawsze się kochali choć nie zdawali sobie z tego sprawy, nazywali to przyjaźnią. On nigdy nie mógł oderwać od niej oczu , fascynowała go swoją żywiołowością. A ona pamiętasz jak pozwoliła sobie pójść do jego żony z interwencją w sprawie pojedynku???
Myślę , że tę parę łączyło wielkie głębokie uczucie no i jeszcze ten bagaż doświadczeń. To na pewno było udane małżeństwo. Znali się na wylot więc każde z nich wiedziało na co może sobie pozwolić to też jest ważne

Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 09:21

i się zgadzam. Na samym poczatku w pierwszym ich współnym ujeciu rzuciłam do mamy, że oni będą razem, ale dla mnie to dziejowa niesprawiedliwość. :frustracja:
praedzio - Sob 29 Gru, 2007 09:27

Wniosek: nie przesadzaj z okazywaniem posłuchu własnym rodzicom. :P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group